Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 22, 2019 11:51



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 175 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Działalność Boga jest cudem, a to już domena teologii, nie medycyny. Zbigniew Lew Starowicz kiedyś "leczył" osoby homoseksualne, ale jego efekty były opłakane. Na dłuższą metę pacjentom się pogarszało.

Jest możliwe to, że komuś się wydaje, że jest homo, a tak naprawdę przeżył traumę. Taka osoba potrzebuje terapii. Jeśli ktoś jest homo, ale tak naprawdę, i nie przeszedł żadnej traumy, nie boi się płci przeciwnej, nie ma jakiś kompleksów - nie da się leczyć takiej osoby. Ale poprzez interwencję Boga może dokonać się wszystko - także zmiana orientacji.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Cz lut 07, 2019 17:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn sie 13, 2018 16:48
Posty: 19
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Wybawiony napisał(a):
Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że wiele osób zmieniło swoją homoseksualną orientację na hetero. Czyli nie można powiedzieć, że ktoś jest skazany na to by pozostać homoseksualistą.
Kilka lat temu odbyła się w Wiśle konferencja z udziałem Davida K. Fostera, byłego homoseksualisty, założyciela Mastering Life Ministries i tv Pure Passion, ktory dzielił się świadectwem swego życia i zmiany jaka nastąpiła dzięki wierze w Jezusa.Choć wielokrotnie próbował popełnić samobójstwo, Bóg za każdym razem udaremniał skuteczną realizację jego planów, gdyż miał wobec niego własny, doskonały plan. Foster zrealizowal też film dokumentalny, zawierający świadectwa życiowych przemian wielu osób, zatytułowany "Takimi niektórzy z was byli". Zachęcam do obejrzenia chociażby zwiastuna, a sam film być może jest jeszcze dostępny w fundacji "Petros".
A co do usunięcia homoseksualizmu z listy zaburzeń np. w USA, to historia opisana jest tutaj:
P https://ex-gaytruth.com/homosexuality-academics/


Z całym szacunkiem, ale czytałeś o terapiach konwersyjnych? Jeśli nie, to zapraszam: https://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_konwersyjna

Nie wiem, czy artykuł ten powstał pod wpływem "looby gejowskiego", a Wikipedia jest "lewackim" portalem, ale ja byłem przerażony po lekturze. Nawet, jeśli komuś udało się dzięki niej "zmienić orientację", to znacznie większej ilości osób raczej zaszkodziła czy nawet zniszczyła życie.

Przecież z homoseksualizmem da się żyć, da się być katolikiem i być szczęśliwym. Nie trzeba łamać przykazań, wystarczy żyć w czystości. Niestety, właśnie przez taką presję społeczną czy po zwykłą nienawiść wielu osobom niszczy się życie i nie pozwala na bycie szczęśliwym. Nawet jeśli chcą być katolikami, bo wtedy pojawia się wyśmienity pomysł "zmiany orientacji", który wszystko niszczy.

A co do koleżanki wypowiadającej się w tym temacie - nawet jeśli homoseksualizm nie byłby orientacją, tylko zaburzeniem, to co z tego?

Jakie to ma znaczenie, skoro po prostu jest? Jeśli taka osoba będzie katolikiem, to i będzie żyć w czystości. A jak nie jest, no to przykazań przestrzegać nie będzie, tak samo jak wszyscy niekatolicy. Dlaczego seks poza małżeński tutaj cię oburza, a szerokie spektrum grzechów popełniane przez innych niekatolików już nie w takim stopniu?

Kolejna sprawa - nawet jeśli faktycznie homoseksualizm miałby zostać wykreślony z listy zaburzeń z powodu nacisku "lobby gejowskiego", to był on tylko jednym z powodów tej decyzji. Druga sprawa - medycyna w ciągu tych pięćdziesięciu lat gwałtownie poszła do przodu, a homoseksualizm wciąż nie jest zaburzeniem. To też sprawka nacisków ze strony LGBT? Czy naprawdę medycyna okłamywałby nas z powodu grupy osób?
A nawet jeśli homoseksualizm by był zaburzeniem, to powtórzę - jakie to ma znaczenie, skoro jest? Jedni rodzą się innymi, bo mają inną orientację seksualną, a drudzy pod jakimś względem są upośledzeni. Nie wiem, dlaczego o osobach z chorobą mówi się, że Bóg takich ich stworzył, a osobach z inną orientacją już nie.

Mała dygresja na koniec - jestem pewny, że osobom biseksualnym jest dużo ciężej w założeniu normalnej rodziny, niż tobie się wydaje.


Cz lut 07, 2019 18:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 165
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
To, że z homoseksualizmem da się żyć, zwłaszcza jeśli nie wiąże się on z praktykami seksualnymi oraz nie jest on efektem jakichś traum, wcale mnie nie dziwi.Da się nawet żyć z wieloma rzeczami, których nie lubimy.
Wywieranie na kimkolwiek presji zmiany orientacji nie ma najmniejszego sensu.Dla chrześcijanina istotne jest to, czy inna niż hetero orientacja nie przeszkadza w byciu wolnym człowiekiem. Ważne jest też to, aby w modlitwie odebrać od Boga co On myśli na temat mojej orientacji i dać Mu prawo do interwencji, jeśli chciałby takowej dokonać.Bóg z pewnością nie zrobi niczego na siłę.
Świadectwa wielu osób, które dzięki Bogu zmieniły orientację, gdyż tego bardzo pragnęły są przykładem na to, że On jest najlepszym lekarzem. Co ciekawe, nie znam ani jedngo przypadku, by ktoś dzięki Bogu zmienił orientację z hetero na homo.


Cz lut 07, 2019 19:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3059
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Papagol napisał(a):

Przecież z homoseksualizmem da się żyć, da się być katolikiem i być szczęśliwym.


Jesteś hetero czy homo?
Nie, nie bardzo da się być szczęśliwym.

Cytuj:
Mała dygresja na koniec - jestem pewny, że osobom biseksualnym jest dużo ciężej w założeniu normalnej rodziny, niż tobie się wydaje.


Skąd taka pewność? Nie, nie jest ciężej, osoba biseksualna czuje satysfakcję ze związku z osobą płci przeciwnej, osoba biseksualna jest w stanie stworzyć szczęśliwy i satysfakcjonujący związek z osobą płci przeciwnej. Nie zapominaj że osoba biseksualna jest także osobą heteroseksualną, procent heteroseksualności jest indywidualny, czasem w większym lub w mniejszym stopniu. Często i zazwyczaj osoby biseksualne wchodzą w zwiazki heteroseksualne i zakładają rodziny.

Cytuj:
Nie wiem, dlaczego o osobach z chorobą mówi się, że Bóg takich ich stworzył, a osobach z inną orientacją już nie.


Bóg miałby zaprzeczać samemu sobie? Bóg miałby tworzyć coś zaprzeczającego prawu naturalnemu którego On sam jest Autorem? Ogólnie Bóg nie tworzy ludzi chorych czy upośledzonych. Choroby, zaburzenia, nieprawidłowości są efektem grzechu pierworodnego, nie są zamiarem Boga.

Bóg jest twórcą i dawcą duszy dla człowieka. A dusza jest niematerialna i nie posiada seksualności ani fizyczności.

Cytuj:
Kolejna sprawa - nawet jeśli faktycznie homoseksualizm miałby zostać wykreślony z listy zaburzeń z powodu nacisku "lobby gejowskiego", to był on tylko jednym z powodów tej decyzji.


Nie jednym z powodów tylko głównym powodem.

Cytuj:
Druga sprawa - medycyna w ciągu tych pięćdziesięciu lat gwałtownie poszła do przodu, a homoseksualizm wciąż nie jest zaburzeniem. To też sprawka nacisków ze strony LGBT? Czy naprawdę medycyna okłamywałby nas z powodu grupy osób?


Owszem, lobby LGBT ma taki wpływ.

Wybawiony napisał(a):
Świadectwa wielu osób, które dzięki Bogu zmieniły orientację, gdyż tego bardzo pragnęły są przykładem na to, że On jest najlepszym lekarzem.

Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że wiele osób zmieniło swoją homoseksualną orientację na hetero.


Czy tych osób jest tak wiele i czy na pewno jest to całkowita zmiana orientacji na heteroseksualną? Ja mam za sobą pewien okres prób, też bardzo pragnęłam tego aby moja orientacja stała się heteroseksualna ale tak się nie stało.

Sy Rogers wszedł w związek małżeński ale nie przestał być homoseksualny. Nadal był homo, nie stał się heteroseksualny. I takich osób jak on jest więcej.

Zmiana orientacji to stan gdzie nie odczuwa się żadnych, nawet najmniejszych oznak tendencji homoseksualnych, gdzie osoby tej samej płci nie wydają się w żaden sposób pociągające, gdzie ktoś może stwierdzić iż atrakcyjna osoba tej samej płci podoba mu się ale nie czuje nic poza estetycznym zachwytem, jednak przeglądając i studiując materiały dotyczące zmiany orientacji, można było natrafić na doświadczenia osób które nadal odczuwały homoseksualne tendencje. Mogły być one osłabione, stłumione, zmiejszone, ale nie były one całkowicie wykluczone i wyeliminowane. A o zmianie orientacji możemy mówić wtedy kiedy ktoś jest i czuje się wyłącznie hetero.

Aardweg, Cohen czy Nicolosi nie obiecują kompletnej zmiany orientacji na hetero tym bardziej w każdym przypadku. Rezultaty terapii to około 30% osób ktore doświadczają zmiany a nie jest powiedziane nawet że ta zmiana będzie czymś stałym, a także nie jest powiedziane że ta zmiana jest całkowitą i rzeczywistą zmianą orientacji homoseksualnej na wyłącznie heteroseksualną. W wielu przypadkach sukcesem może być osiągnięcie stanu biseksualności, lub sukcesem może być porzucenie stylu życia jako gej/lesbijka.

Nie chcę negować możliwości zmiany orientacji. Zapewne jest ona możliwa. Ale czy w każdym przypadku? Pomimo prób i otwarcia się, pomimo prób odrzucenia tego, pomimo chęci, nie udało mi się tego zmienić. I co teraz można pomyśleć. Że ktoś za mało się modlił, lub modlił się nie tak, lub za mało chciał, za mało się starał?

Zbigniew3991 napisał(a):
Gdyby Bóg nie chciał homoseksualizmu i biseksualizmu, nie pozwoliłby, żeby one istniały. Jeśli Bóg pozwala na istnienie biseksualizmu i homoseksualizmu, to znaczy, że ma w tym jakiś cel.


Nie, to absurdalne tłumaczenie. Jest tyle cierpienia i nieszczęść na tym świecie, nie pisz tak proszę, bo to jest krzywdzące nawet w stosunku do innych osób, nierzadko cierpiących w sposób straszliwy. Choroby, zaburzenia, nieprawidłowości nie są rzeczą chcianą przez Boga. Nie przypisuj Bogu okrucieństwa.

Cytuj:
Jeśli Bóg pozwolił na to, żebym tak został ukształtowany, to widocznie nie wnosi sprzeciwu.


Zbigniew, Twoja argumentacja jest nie do przyjęcia, jest kompletnie błędna. Bóg stworzył Cię jako heteroseksualnego mężczyznę, a coś innego w Twoim życiu sprawiło że Twoja naturalna i przyrodzona orientacja seksualna została zaburzona. Istnieje wiele czynników które mogą sprawić iż ktoś staje się homoseksualny lub biseksualny, a w każdym przypadku są one indywidualne.

Cytuj:
Pożądanie grzechem nie jest.


Jest to pożądanie źle ukierunkowane. Na niewłaściwą płeć.

Cytuj:
Oto i źródła dotyczące tego, że orgazm jest czymś innym niż wytrysk. Wytrysk - owszem, jest konieczny do zapłodnienia. Orgazm nie jest konieczny do zapłodnienia i zdarza się, że można osiągnąć orgazm bez wytrysku lub wytrysk bez orgazmu. Są specjalne ćwiczenia, których celem jest nauka osiągania orgazmu bez wytrysku, ale nie będę wklejał tu linków, bo to nie jest to forum.


Tylko co to ma do homoseksualizmu?

Cytuj:
I co z tego, że jestem biseksualny i mogę się ożenić? Ksiądz też może się ożenić, bo jest heteroseksualny. Dlaczego tego nie robi? Nie rozumiesz sensu moich wypowiedzi.


To że biseksualizm nie zobowiązuje Cię do życia w celibacie. Masz szansę na normalny heteroseksualny związek. Przede wszystkim pytaj Boga o Jego plany co do Twojego życia, pytaj o swoją droge powołania w/g tego co Bóg Ci przeznacza i co Bóg chce dla Ciebie, a nie to co Ty sam wymyślasz dla siebie.

Cytuj:
Nie zamierzam szukać w necie. To Ty rzucasz tutaj oskarżenie na międzynarodowe organizacje zdrowia.


To nie oskarżenie. To jest fakt. Okoliczności tego faktu możesz wyszukać sobie w necie.


Pt lut 08, 2019 11:33
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Kończę z Tobą rozmowę.

Używasz ad personam. To jest absolutnie nie istotne w tej dyskusji, czy ktoś jest homo, czy hetero.

Robisz z siebie ofiarę. Biseksualiści zmagają się ze stereotypami - takimi, że "są rozpustni", "są niezdecydowani", "to homoseksualiści, którzy wypierają z siebie orientację homo".
Homoseksualizm nie jest nieszczęściem, tragedią i takim okropieństwem, jak to przedstawiasz. Rozumiem Twoje cierpienie, ale nie przekładaj tego na innych.

Co do faktu - tak samo, jak fakt z wytryskiem i orgazmem, który podobno jest w podręczniku biologii, a jak się okazało po linkach, które zamieściłem, nie jest to takie oczywiste? Można uznać coś za fakt, bo tak powiedziałaś i bo tak jest gdzieś w internecie? Wytrysk i orgazm ma tak do homoseksualizmu, ze stwierdziłaś, że orgazm jest niezbędny do zapłodnienia oraz stwierdziłaś, że orgazm jest jednoznaczny z wytryskiem.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt lut 08, 2019 11:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3059
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Zbigniew3991 napisał(a):
Homoseksualizm nie jest nieszczęściem, tragedią i takim okropieństwem, jak to przedstawiasz. Rozumiem Twoje cierpienie, ale nie przekładaj tego na innych.


Stworzyłeś sobie strefę komfortu, poprzez wyparcie prawdy. Tej prawdy którą jako chrześcijanin powienienś znać, szanować i wyznawać. Tymczasem Ty portretujesz homoseksualizm jako dobry, w porządku, naturalny, normalny.

Nie przedstawiam homoseksualizmu w taki sposób jak to opisujesz w słowach powyżej. Chcę trzymać się Prawdy a Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem. Tylko ktoś kto tworzy sobie sferę komfortu, tylko ktoś kto wypiera prawdę o homoseksualiźmie, albo wręcz tworzy własną wizję chrześcijaństwa, zakładając swoją własną religię i swój własny kościół może czuć się w porządku z homoseksualizmem. Bo Ty dziękujesz Bogu za Twoich przystojnych kolegów, wierząc że Bóg nie ma nic przeciwko co do tego że jesteś bi i że wręcz takim Cię chciał i takim Cię stworzył i jest git. Nie jest. I chyba w głębi to czujesz.

Skoro Bóg takim Cię chciał i takim Cię stworzył jako bi to dlaczego nie możesz być z mężczyzną, nie możesz ożenić się z mężczyzną. Gdyby Bóg nie miał nic przeciwko to byłoby to w Kościele dozwolone. A jednak nie jest i nie jest to wymysłem Kościoła.

Cytuj:
Robisz z siebie ofiarę. Biseksualiści zmagają się ze stereotypami - takimi, że "są rozpustni", "są niezdecydowani", "to homoseksualiści, którzy wypierają z siebie orientację homo".


W jakim sensie robię z siebie ofiarę? Bycie chrześcijanienem i pragnienie podążania za Chrystusem to robienie z siebie ofiary? Owszem to wymaga ofiary, z siebie, z życia, ze wszystkiego, dla Boga.

I gdzie piszę o tym co Ty wypisujesz powyżej? Gdzie używam takich słów iż bi są rozpustni, niezdecydowani? Po prostu przedstawiam Ci to iż jako bi jesteś zdolny aby stworzyć z kobietą satysfakcjonujący związek, być szczęśliwy, mieć rodzinę, nie musisz żyć w celibacie.

Cytuj:
Używasz ad personam. To jest absolutnie nie istotne w tej dyskusji, czy ktoś jest homo, czy hetero.


Jest bardzo istotne. Sczczególnie w temacie o homoseksualiźmie. Jeśli Papagol jest hetero, to co może wiedzieć o tym jak to jest być homoseksualną osobą i jako hetero może sobie pisać dywagacje że bycie homo szczególnie dla chrześcijanina to nic i że można być fajniście szczęśliwym. Może ocenę czy ktoś używa ad personam czy nie pozostaw moderatorom, to z nimi mogę to wyjaśnić.

Cytuj:
Co do faktu - tak samo, jak fakt z wytryskiem i orgazmem, który podobno jest w podręczniku biologii, a jak się okazało po linkach, które zamieściłem, nie jest to takie oczywiste? Można uznać coś za fakt, bo tak powiedziałaś i bo tak jest gdzieś w internecie? Wytrysk i orgazm ma tak do homoseksualizmu, ze stwierdziłaś, że orgazm jest niezbędny do zapłodnienia oraz stwierdziłaś, że orgazm jest jednoznaczny z wytryskiem.


Ponownie - jaki to ma związek z tematem i z homoseksualizmem? To Ty usiłowałeś za pomocą argumentacji o wytrysku i orgaźmie uzasadnić to iż współżycie homoseksualne miałoby być naturalne i ok, tylko nie wiem jak to się ma jedno do drugiego. Orgazm w zdecydowanej większości u mężczyzn = wytrysk, to jest kwestia fizjologii.

W niektórych przypadkach może być inaczej i wiem o tym, ale są to tylko przypadki a nie norma. Gdyby sama ejakulacja wystarczyła do zapłodnienia to nie byłby potrzebny wytrysk, to chyba logiczne. To że można sobie wypracować jakieś techniki to nie jest to naturalna rzecz, tylko sztuczna.


Pt lut 08, 2019 13:14
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Ejakulacja to jest to samo, co wytrysk. To są nazwy tego samego zjawiska.
Jako użytkownik mam kompetencje do określania tego, co jest ad personam, a co nie.
Osoby homoseksualne mają bardzo różne podejście do swojej orientacji - niekoniecznie takie, jak Ty.

Jak powiedziałem wcześniej - stosujesz ad personam i nie kontynuuję tematu. To, czy ja jestem w strefie komfortu, czy nie - to jest ad personam. To moja prywatna sprawa i nie ma to przełożenia na temat tej dyskusji.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt lut 08, 2019 13:25
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11349
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
equuleuss napisał(a):

Jest bardzo istotne. Sczczególnie w temacie o homoseksualiźmie. Jeśli Papagol jest hetero, to co może wiedzieć o tym jak to jest być homoseksualną osobą


Tyle samo co Ty.

Idąc Twoją logiką - co Ty, będąc osobą miotającą się między jedną tożsamością płciową a drugą, możesz wiedzieć o tym, jak to jest być hetero czy homo nie mającym tego problemu?

W coś takiego chcesz się bawić?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt lut 08, 2019 13:26
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
No możemy się bawić w taką grę, ale to byłby brak szacunku. To dlatego wolę zakończyć dyskusję. Dziwi mnie jedynie to, że nasza rozmówczyni zarzuca heteroseksualnym to, że nie rozumieją homoseksualizmu, bo nie są homoseksualni, a jednocześnie wypowiada się na sprawy męskiej fizjonomii, będąc kobietą, a więc nie znając perspektywy męskiej.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt lut 08, 2019 13:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3059
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
JedenPost napisał(a):
equuleuss napisał(a):

Jest bardzo istotne. Sczczególnie w temacie o homoseksualiźmie. Jeśli Papagol jest hetero, to co może wiedzieć o tym jak to jest być homoseksualną osobą


Tyle samo co Ty.



[...]

Ty możesz sobie iść ze swoją dziewczyną / żoną na spacer w objęciach, przytuleni, za rękę, możesz okazywać jej czułość publicznie, nikt z tego powodu nie będzie się dziwił ani nie będzie zgorszony, nikt z tego powodu Cię nie pobije lub zwyzywa i nazwie sodomitą. Ty możesz ożenić się, mieć rodzinę, to dla Ciebie takie oczywiste i proste, Ty masz przestrzeń komfortu dla swoich związków i całkowitą akceptację Twojej orientacji i Twoich preferencji. A to co wymieniam to zaledwie część tego wszystkiego. Pomyśl proszę zanim coś napiszesz w tym stylu.

Zbigniew3991 napisał(a):
Dziwi mnie jedynie to, że nasza rozmówczyni zarzuca heteroseksualnym to, że nie rozumieją homoseksualizmu, bo nie są homoseksualni, a jednocześnie wypowiada się na sprawy męskiej fizjonomii, będąc kobietą, a więc nie znając perspektywy męskiej.


Otóż wyboraź sobie że nawet ja wiem że orgazm = wytrysk u mężczyzny. W zdecydowanej większości. A jak ktoś ma problemy z wytryskiem to chyba trzeba to skonsultować u lekarza.

EDIT: Proszę o unikanie personalnych argumentów względem rozmówców. MH


Pt lut 08, 2019 16:39
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
W artykułach, które podałem, jest poruszana tematyka problemów z orgazmem, a nie z wytryskiem.

Może zamiast wylewać swoje żale na forum, znajdziesz rozwiązanie swoich problemów?
Z Twojego poprzedniego postu płynie mnóstwo cierpienia i żalu do wszystkich. Heteroseksualnych oskarżasz o to, że Cię nie rozumieją i stygmatyzują i odrzucają. Homoseksualistów oskarżasz o to, że są chorzy, nienormalni, obrzydliwi. Tak określasz homoseksualizm. Wychodzisz z założenia, że osoba homoseksualna powinna uznać swoją chorobę, nienormalność, nienaturalność i być singlem, jednocześnie tak bardzo pokazujesz, że cierpisz z powodu odrzucenia, stygmatyzacji.

Zauważ proszę, że na tym forum są osoby heteroseksualne, które nie odrzucają i nie stygmatyzują. Na tym wątku pisali heteroseksualni faceci o tym, że szanują osoby homoseksualne i nie widzą problemu w ich obecności w społeczeństwie. Ty te osoby skrytykowałaś za to, że uważają homoseksualizm za coś normalnego. Z drugiej strony zarzucasz homoseksualistom to, że... co im zarzucasz?

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt lut 08, 2019 17:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3059
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Cytuj:
Wychodzisz z założenia, że osoba homoseksualna powinna uznać swoją chorobę, nienormalność, nienaturalność i być singlem, jednocześnie tak bardzo pokazujesz, że cierpisz z powodu odrzucenia, stygmatyzacji.


Gdzie piszę o tym że cierpię z powodu odrzucenia i stygmatyzacji? Moja wypowiedź do Jednego Posta dotyczy nie tyle mojej własnej osoby, ale ogółu osób LGBT. Ja całowałam się z moją dziewczyną na lotnisku, chodziłam z nią w objęciach i za rękę, publicznie, nie miałam problemu z moją orientacją i nadal nie mam z tym problemu na zasadzie - nie wstydzę się o tym powiedzieć, nie chowam się w szafie i po kątach. Mój poważny dylemat dotyczy wiary i homoseksualizmu. I tego że nie czuję iż ta orientacja jest naturalna i normalna bowiem Bóg stworzył człowieka jako hetero a nie homo. Tutaj są trudności. Niewiele o mnie wiesz ale oceniasz raczej pochopnie.

Zbigniew3991 napisał(a):
Może zamiast wylewać swoje żale na forum, znajdziesz rozwiązanie swoich problemów?
Z Twojego poprzedniego postu płynie mnóstwo cierpienia i żalu do wszystkich.


Ty ogólnie czytasz ze zrozumieniem moje wypowiedzi? Zadziwia mnie gdzie Ty widzisz te żale. Ja po prostu piszę tak jak jest - homoseksualizm nie jest naturalną ani normalną orientacją, nie jest żadnym dobrem i nie jest dobry, jest zaburzeniem heteroseksualnej orientacji. Bóg nie stwarza homoseksualistów, nikogo takim nie tworzy i nikogo takim nie chce. Bóg nie chce homoseksualizmu i nigdy nie zamierzył homoseksualizmu.

I bronię tego stanowiska bo jest to zgodne z prawdą. Nie zamierzam pozwalać sobie na pranie mózgu przez LGBT w myśli idei powszechnej akceptacji grzechu i zaburzeń, nazywania normą tego co ewidentnie normą nie jest nawet z naukowego i biologicznego punktu widzenia. Jeśli Ty się z tym nie zgadzasz, cóż, masz do tego prawo, ale nie próbuj dyskredytować moich wypowiedzi co mam wrażenie usilnie robisz w pewien sposób, nie wiem czy świadomie czy nie.

Cytuj:
Heteroseksualnych oskarżasz o to, że Cię nie rozumieją i stygmatyzują i odrzucają.


A Ty oskarżasz mnie cały czas o coś co jest tylko Twoim osobistym wrażeniem na mój temat i na temat tego co piszę. Mam prawo wiedzieć czy rozmawiam z osoba hetero czy homo, ponieważ w rzeczywistosci osoba hetero nie doświadcza tego co osoba homoseksualna. I latwo jest hetero pisać o tym jak to nie ma problemu z homoseksualizmem, kiedy on tych problemów osobiście nie doświadcza. I nie rozumiem osób heteroseksualnych broniących naturalności homoseksualizmu. Niech powiedzą tak jak jest, czyli że to raczej nie jest naturalne, ale mają szacunek do homoseksualistów jako do ludzi po prostu, nawet jeśli ich orientacja czy współżycie jest nie do przyjęcia dla wielu hetero.

Cytuj:
Homoseksualistów oskarżasz o to, że są chorzy, nienormalni, obrzydliwi. Tak określasz homoseksualizm.


Bóg określa homoseksualizm jako obrzydliwość. I co powiesz na to jako chrześcijanin. Nie robi to na Tobie żadnego wrażenia, żadnej refleksji? Druga rzecz - nie pisałam że homoseksualizm jest chorobą ale że jest zaburzeniem orientacji seksualnej, zaburzeniem i nieprawidłowością orientacji, dokładniej zaburzeniem przyrodzonej z natury orientacji heteroseksualnej. To ma być obraźliwe?

I faktem jest że z nawet z punktu naukowego, biologicznego i ewolucyjnego nie jest naturalny ani normalny. To też jest obraźliwe? To już trzeba z pretensją do natury że człowiek rodzi się mężczyzną lub kobietą i że jedno pasuje do drugiego, że penis pasuje do waginy, że mężczyzna z kobietą tworzy parę i z ich współżycia powstaje potomstwo.

Cytuj:
Wychodzisz z założenia, że osoba homoseksualna powinna uznać swoją chorobę, nienormalność, nienaturalność i być singlem, jednocześnie tak bardzo pokazujesz, że cierpisz z powodu odrzucenia, stygmatyzacji.


To teraz czekam aż mi wskażesz moje wypowiedzi w tym wątku w których pokazuję że tak bardzo cierpię z powodu stygmatyzacji i odrzucenia.

Cytuj:
Zauważ proszę, że na tym forum są osoby heteroseksualne, które nie odrzucają i nie stygmatyzują. Na tym wątku pisali heteroseksualni faceci o tym, że szanują osoby homoseksualne i nie widzą problemu w ich obecności w społeczeństwie. Ty te osoby skrytykowałaś za to, że uważają homoseksualizm za coś normalnego. Z drugiej strony zarzucasz homoseksualistom to, że... co im zarzucasz?


Nie, to nie okazywanie szacunku. Gdyby chcieli okazać szacunek realnie, to szanowaliby także poglądy homoseksualnych chrześcijan. Te hetero osoby próbują powiedzieć że homoseksualizm jest naturalny i normalny, z czym nie mogę się zgodzić. To już nie perwszy raz kiedy pojawiają się hetero z tekstami o naturalności i normalności homoseksualizmu. Co jest irytujące w pewien sposób. Skoro dla nich homoseksualizm jest tak naturalny i normalny i jest normą, i tak bronią tego stanowiska, nie wiedzieć czemu, może z przekory wobec chrześcijan, to w takim razie powinni sami umawiać się z mężczyznami i chodzić z nimi do łóżka, wszak to przecież zupełnie naturalne i normalne dla nich, hetero. I co, odrzuca ich, nie chcą? Ależ dlaczego skoro to jest takie naturalne?


Pt lut 08, 2019 17:36
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Pokazałaś w poprzednim poście cierpienie.

Twoja ostatnia wypowiedź jest niesmaczna. Osoby heteroseksualne są hetero, więc nie będą umawiać się z osobami tej samej płci, bo to ich "nie rusza". Równie dobrze mogę Ci poradzić: skoro homo jest dla Ciebie obrzydliwe, to umawiaj się z osobami płci przeciwnej, sypiaj z nimi albo wyjdź za mąż. W czym problem?

Nie oceniam Cię, tylko opisuję swoje wrażenia z Twoich postów. Nie chciałem, żebyś się poczuła oceniana. Tak Ty też mnie "oceniałaś" pisząc, że wspieram lobby LGBT, że żyję w ułudzie, że nie chcę wyjść ze strefy komfortu.

Z Biblii nie wynika to, że homoseksualizm jest wbrew naturze, że jest niemoralny i niezdrowy. Paweł stwierdza jedynie, że mężczyźni współżyjący ze sobą nie pójdą do Nieba. Pisze to obok tego, że kobiety mają nie wchodzić do kościoła bez nakrycia głowy i mają się nie odzywać w kościele na nabożeństwach. Teraz kobiety bywają lektorkami i mówią bardzo dużo w kościołach. Jak do tego się ustosunkujesz?

Uważasz, że homoseksualizm nie jest chorobą, ale piszesz, że jest zaburzeniem. Zaburzenie jest chorobą. A więc?

Uważasz, że osoby heteroseksualne Cię nie szanują, bo uważają, że jako osoba homoseksualna, jesteś normalna? Uważasz, że ludzie nie szanują innych wtedy, kiedy uważają, że homoseksualizm jest w porządku? A Ty szanujesz tych ludzi?

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt lut 08, 2019 18:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 983
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Homoseksualizm w etyce katolickiej jest nieuporządkowaniem, dla przypomnienia:
2358 Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej.

equuleuss napisał(a):
Mam prawo wiedzieć czy rozmawiam z osoba hetero czy homo

Możesz zapytać, ale rozmówca nie musi respektować Twojego prawa do wiedzy na temat jego prywatnych spraw, ponieważ jego prawo do poszanowania prywatności jest nadrzędne w tym przypadku. To kim kto jest i jakie ma doświadczenia w omawianych sprawach nie decyduje o uprawnieniach do wypowiadania się w danym temacie.

Zbigniew napisał(a):
Z Biblii nie wynika to, że homoseksualizm jest wbrew naturze, że jest niemoralny i niezdrowy. Paweł stwierdza jedynie, że mężczyźni współżyjący ze sobą nie pójdą do Nieba. Pisze to obok tego, że kobiety mają nie wchodzić do kościoła bez nakrycia głowy i mają się nie odzywać w kościele na nabożeństwach.

Z Biblii wynika, że praktykowany homoseksualizm jest wbrew Woli Bożej. W katolicyzmie nie chodzi o to, że św. Paweł coś tam kiedyś powiedział, wymieniając inne uczynki, które później zostały inaczej zinterpretowane. [Bóg]Stwarza na swój obraz i podobieństwo człowieka jako mężczyznę i kobietę. Ludzie są więc stworzeniami Boga, powołanymi do odzwierciedlania w komplementarności płci, wewnętrznej jedności Stwórcy. W sposób szczególny realizują oni to zadanie, gdy współdziałają z Nim w przekazywaniu życia przez wzajemne oblubieńcze oddanie.
Rozdział trzeci Księgi Rodzaju ukazuje, jak ta prawda o osobie ludzkiej jako obrazie Boga została zaciemniona przez grzech pierworodny. Wynika z tego niezbicie utrata świadomości charakteru przymierza, właściwego charakteru jedności, jaką osoby ludzkie posiadały z Bogiem i między sobą. Chociaż ciało ludzkie zachowuje jeszcze swoje "znaczenie oblubieńcze", to jest ono obecnie zaciemnione przez grzech. W ten sposób zepsucie spowodowane przez grzech nadal rozwija się w historii mieszkańców Sodomy (por. Rdz 19, 1-11). Nie można mieć tutaj wątpliwości co do wyrażonego tam sądu moralnego o stosunkach homoseksualnych. W Księdze Kapłańskiej 18, 22 i 20, 13 autor, wyliczając warunki konieczne dla przynależności do ludu wybranego, wyklucza z niego tych, którzy zachowują się w sposób homoseksualny.

Na tle tego prawodawstwa teokratycznego św. Paweł rozwija perspektywę eschatologiczną, w której powtarza na nowo to samo nauczanie, wyliczając wśród osób, które nie wejdą do Królestwa Bożego, także tych, którzy zachowują się w sposób homoseksualny (por. 1 Kor 6, 9). W innym miejscu w swoich listach, opierając się na tradycjach moralnych swoich przodków, ale umieszczając je w nowym kontekście porównywania chrześcijaństwa ze społecznością pogańską swoich czasów, przedstawia zachowanie homoseksualne jako przykład zaślepienia, w jakie popadła ludzkość. Zastępując pierwotną harmonię między Stwórcą i stworzeniem, poważna dewiacja bałwochwalstwa doprowadziła do różnego rodzaju wynaturzeń na płaszczyźnie moralnej. Św. Paweł znajduje bardzo jasny przykład braku tej harmonii w stosunkach homoseksualnych (por. Rz 1, 18-32). Również w doskonałej ciągłości z nauczaniem biblijnym, na liście tych, którzy postępują w sprzeczności ze zdrową nauką, wymienia się wyraźnie jako grzeszników tych, którzy popełniają czyny homoseksualne (1 Tm 1, 10).


equuleuss napisał(a):
Nie, nie bardzo da się być szczęśliwym.

Wedle UNK nie sam homoseksualizm uniemożliwia osiągnięcie stanu szczęścia, lecz aktywność homoseksualna, ponieważ sprzeciwia się stwórczej mądrości Boga. Osoba homoseksualna może być szczęśliwa, jeżeli pragnąc zbawienia, zacznie wypełniać Jego Wolę w swoim życiu, scalając swoje cierpienie i trudności, które doświadcza z powodu swej orientacji z ofiarą krzyża Jezusa.
W rzeczywistości nie jest to nic innego, jak nauczanie Apostoła Pawła skierowane do Galatów, gdy mówi, że Duch rodzi w życiu wierzącego: "miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie", co więcej, "ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami" (Ga 5, 22.24).
[...]Sprawuje się prawdziwie Misterum Paschalne tylko wtedy, jeśli pozwoli się, by przeniknęło życie codzienne. Odrzucanie ofiary z własnej woli, w posłuszeństwie woli Pana, jest faktycznie stawianiem przeszkód zbawieniu. Podobnie jak krzyż jest centrum objawienia odkupieńczej miłości Boga w Chrystusie dla nas, tak zespolenie samozaparcia się mężczyzn i kobiet homoseksualnych w łączności z ofiarą Pana stanie się dla nich źródłem takiego samooddania, które wyzwoli ich od niszczącej formy życia, jaka ciągle im zagraża.


LIST DO BISKUPÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O DUSZPASTERSTWIE OSÓB HOMOSEKSUALNYCH


W etyce katolickiej homoseksualizm jest zaburzeniem, poważnym nieuporządkowaniem, dlatego aktywne praktykowanie czynów homoseksualnych, oddala od Boga, jest wypaczeniem jego Woli, a tym samym jest szkodliwe dla duszy człowieka. W wspomnianym iście ostrzega się przed próbami zrównania orientacji homoseksualnej z hetero, które wiąże się z negacją transcendentalną naturą osoby ludzkiej i nadprzyrodzonego powołania człowieka, gdyż opiera się na ideologii materialistycznej.
W dyskusji miejscami przedstawiano poglądy skrajne, dlatego dla uporządkowania wiedzy przytoczyłam stanowisko UNK, by w miarę możliwości uniknąć nieporozumień.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pt lut 08, 2019 19:48
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1523
Post Re: Nienawiść do homoseksualistów pod przykrywką wiary
Tak - są przedstawiane stanowiska skrajne.
Chciałbym zaznaczyć - po raz kolejny - że zgodnie z nauką Kościelną, zacytowaną przez moderatora, czyny homoseksualne są grzeszne. W Katechizmie nie ma ani słowa o tym, że homoseksualizm to choroba. I to chciałem zaznaczyć - Kościół nie stwierdza tego, co jest chorobą, dewiacją, zboczeniem i obrzydliwością, bo to nie jest jego zadanie, sens, cel i nie ma takich kompetencji. Natomiast Kościół stwierdza, że czyny homoseksualne są grzeszne i to jest w jego kompetencjach - pisałem o tym wcześniej. Stąd mówienie o homoseksualizmie jako o chorobie, dewiacji, zaburzeniu, zboczeniu i obrzydliwości jest nieuzasadnione, skoro ani medycyna, ani Kościół tak tego nie stwierdzają. Nieuporządkowanie zaś, jak ma wrażenie, jest czymś innym niż prawo naturalne. To mamy pełne prawo stwierdzić - że homoseksualizm jest "wewnętrznie nieuporządkowanym", bo nie sprzeciwia się temu medycyna. A o tym, czy homoseksualizm jest zgodny z naturą, czy też wbrew naturze - można dyskutować.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt lut 08, 2019 20:00
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 175 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL