Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn cze 24, 2019 16:56



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Myśli o oddaniu duszy 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Myśli o oddaniu duszy
Mam pewien problem. Od wielu lat choruję na nerwicę, od 6 na tle religijnym(skrupuły, bluźniercze myśli). Mam też problem z myśleniem, że jeżeli coś zrobię, lub czegoś nie zrobię, to oddaję duszę(nie napiszę komu, ale wiadomo). Zazwyczaj te myśli odrzucam, ale są też takie sytuacje, że sama je przywołuję, bo wtedy będę się bać coś zrobić, lub czegoś nie zrobić. Np. przeglądam wiadomości na jakimś portalu i wiem, że otworzę wszystkie newsy, nawet te które mnie nie interesują i nawet ich wszystkich nie przeczytam, tylko przejrzę. By zaprzestać, myślę świadomie, że jeżeli jeszcze raz tak zrobię, to oddam duszę, bo wiem, że wtedy będę się bała coś zrobić i będę mieć z głowy natręctwa. Boję się jednak, że to może być jakiś cyrograf i gdy jednak robię coś, czego sobie zabroniłam, naprawdę oddaję duszę. Zaznaczę, że nie - nie chcę oddać duszy złemu, nie chcę mieć nic wspólnego z szatanem, tylko chcę mieć spokój od jakiś czynności, które sobie narzucam. Jeżeli jednak do tych czynności wracam, to czy popełniam grzech ciężki/wypełniam cyrograf?


So mar 02, 2019 19:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5264
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
karolinapytająca napisał(a):
Zaznaczę, że nie - nie chcę oddać duszy złemu, nie chcę mieć nic wspólnego z szatanem, tylko chcę mieć spokój od jakiś czynności, które sobie narzucam. Jeżeli jednak do tych czynności wracam, to czy popełniam grzech ciężki/wypełniam cyrograf?



Chcesz oddać dusze? a maż na nią akt własności?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So mar 02, 2019 20:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Przecież napisałam, że nie chcę oddawać swojej duszy.


So mar 02, 2019 20:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1192
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
@karolinapytająca, czy konsultowałaś swoje powyższe wątpliwości w konfesjonale? Jaką uzyskałaś odpowiedź?

Przypominam, że dla skrupulantów mamy przygotowane opracowanie pomagające znaleźć odpowiedź na pytanie "czy to grzech(ciężki)?": viewtopic.php?f=50&t=27097
Zapraszam do lektury.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


So mar 02, 2019 22:33
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Jeden spowiednik powiedział, że raczej nie był to cyrograf i to pewnie przez nerwicę(to ,,raczej" sprawiło, że mam wątpliwości). Drugi powiedział, że nie był to cyrograf. Nie wiem jednak, czy spowiednicy dobrze mnie zrozumieli, bo uznali, że to przez nerwicę.
Dziękuję za link do opracowania. Na pewno mi się przyda, ale w tym przypadku raczej się zastanawiam, czy to jednak nie był cyrograf i czy nie sprowadziłam na siebie niebezpieczeństwa, gdy jednak wykonywałam czynności, których miałam nie wykonywać, bo groziło to oddaniem duszy. Bo to, że był to grzech to mam pewność.


N mar 03, 2019 0:16
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1192
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Karolino, chcąc wyjść ze skrupułów trzeba zacząć stosować się do wskazówek dla skrupulantów. Dotychczas opracowano różne poradniki, które są dostępne również na stronach internetowych osób duchownych. Jest tam wskazanie, że należy znaleźć stałego spowiednika i zachować wobec niego posłuszeństwo w zakresie porad na temat grzechów. Chodząc od jednego do drugiego spowiednika, a dodatkowo konsultując się na forum nie pomagasz sobie, tylko trwasz w chorobie.
Nie uwierzyłaś spowiednikowi, tak pierwszemu, jak i kolejnemu, nie uspokoi Cię zatem odpowiedź forumowiczów, bo im też nie uwierzysz, jeżeli nie odpowiedzą twierdząco na Twoje największe lęki.
Chcesz sobie pomóc? Zacznij się stosować do poniższego:
https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TA ... ac_10.html

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N mar 03, 2019 20:33
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Bardzo mądry post Mrs_Hadley. Ja ze swoich dawnych skrupulanckich czasów powiemy tylko tyle, że na skrupuły jest tylko jedna rada - zacisnąć zęby i je zlekceważyć.
Nie "rozważać by się uspokoić", nie "walczyć", nie "pytać" zmieniając wciąż pytanych spowiedników, przyjaciół, ludzi w Internecie itd.
Zlekceważyć.
Raz czy drugi się nie być może nie uda (tak jak w każdym nałogu) - ale nie należy się zrażać, tylko konsekwentnie lekceważyć.

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


N mar 03, 2019 21:03
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Rozumiem, to co piszecie, ale jeżeli sama wywołałam taką myśl? Czy w ten sposób można zawrzeć cyrograf? Spowiednicy uznali, że te myśli są przez nerwicę, ale nie wszystkie myśli muszą być spowodowane przez tą chorobę.


N mar 03, 2019 21:45
Zobacz profil

Dołączył(a): N maja 29, 2016 14:48
Posty: 3265
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Owszem Karolino, to jest nerwica - nerwica natręctw. W moich czasach "skrupulanckich" też to miałem.
Jedyne wyjście - ścisłe, wręcz "fanatyczne" posłuszęństwo spowiednikowi. On bierze w tej chwili za Ciebie odpowiedzialność, gdyż w tym stanie nie masz dobrego rozeznania.

Pozwól, że zacytuję odpowiedź, którą dałem kiedyś w identycznej sprawie innej osobie:
--------------------------------------------------------------------------------------------------
1
Nadmierne skupianie się na tym "czy na pewno", "czy wszystko wyznałam" itd. Jest bardzo niebezpieczne - bo skłonność ta prezentuje się jako "gorliwość" (czyli jako coś dobrego), gdy tymczasem jest czymś nadzwyczaj rujnującym dla życia chrześcijańskiego

Łatwo to sprawdzić: na pewno sama widzisz, że skrupuły odsuwają Cię od relacji z Bogiem, a nie przybliżają do Niego.
Tak więc pierwsza rada: NIGDY NIE MYŚL, ŻE SKRUPUŁY TO COŚ DOBREGO, ŻE WYNIKAJĄ Z TWOJEGO CHRZEŚCIJAŃSTWA
(przepraszam za wielkie litery - forum pomocy niestety nie dopuszcza pogrubiania)

Samo to, że skrupuły utrudniają Ci życie sakramentalne (np. pójście do spowiedzi) obnaża ich naturę i pokazuje, że właściwą drogą jest ich odrzucenie

2
Wyspowiadałaś się i to zostało wybaczone. Nie kwestionuj Miłosierdzia Bożego "księgowym" podejściem do Sakramentu Pokuty. Chciałaś przebaczenia, więc je otrzymałaś. Koniec, kropka.
Zajmij się swoimi bieżącymi, aktualnymi przywarami - bo te są dla Ciebie niebezpieczne, a nie te odpuszczone (bo, nawet jak o nich zapomniałaś, to one SĄ odpuszczone).

Skrupuły to narzędzie szatana, które sprawia, że nie jesteś w stanie pracować nad teraźniejszością, nad swoją aktulną formacją.
Czyli druga rada: ZWRÓĆ UWAGĘ NA TWOJE AKTUALNE GRZECHY. Przeszłe, zostaw przeszłości

3
Kolejna sprawa - natręctwa bazują na fałszywym obrazie Boga (jako surowego sędziego - śledczego itd., kogoś kto tylko patrzy czy czemuś przy spowiedzi nie uchybiłaś) Może pomóc zgłębianie i kontemplowanie Miłości i miłosierdzia Boga (tego, że umarł po to, by dać możliwość zbawienia każdemu nas).
Czyli rada trzecia: POSTARAJ SIĘ POZNAĆ MIŁOSIERNEGO BOGA, KTÓRY ZROBI WSZYSTKO, BY TYLKO CI POMÓC - I ODRZUĆ TĘ SUROWĄ KARYKATURĘ, KTÓRĄ MASZ ZA "OBRAZ BOGA" OBECNIE

Pomocą może być dobry, rozumiejący sprawy skrupulanctwa spowiednik. Najlepiej stały.

4
Ciesz się Panem w Eucharystii już od teraz. Od dziś, ajpóxniej od jutra. Przylgnij do Niego - nie jako do "Księgowego grzechów" lecz do Kogoś, kto tak pragnie Twojego zbawienia, że umarł za Ciebie. Myślisz, że PO CZYMŚ TAKIM będzie miał pretensje za coś, czego nie powiedziałaś bo zapomniałaś, czy nie pomyślałaś że należy powiedzieć?

Rada czwarta: CIESZ SIĘ BOGIEM, ZAMIAST SIĘ GO OBAWIAĆ

5
Ważne: nie myśl o natręctwach. Nie rozumuj, nie "próbuj sobie wytłumaczyć", nie "szukaj argumentów by się przekonać" że aktualne natręctwo jest głupotą.
Zapewniam Cię - nawet jeśli sobie to wytłumaczysz, pojawi się następne. Myślenie o natręctwach, "walka z nimi" jest ich siłą.

Co zatem należy zrobić? Coś bardzo trudnego, o czym mówi rada piąta: ZLEKCEWAŻ NATRĘCTWA. Przychodzą - przyjmij, że nie są od Boga ani nie są "Twoje". Nie walcz z nimi - "puszczaj je bokiem" nie myśląc o nich, nie rozważając - po prostu odrzucaj.
To według mnie jedyny sposób, by po jakims czasie zaczęły się zmniejszać. To jest bardzo podobne do walki z nałogiem - jeszcze nie raz Cię prawdopodobnie "dopadną" - ale zawsze wracaj do lekceważenia ich.
Mi się udało - Tobie też się uda.

6
Aha, jeszcze jedna sprawa, tym razem prosta: NIE DRAMATYZUJ. Nie przeceniaj swojej sytuacji - miliony ludzi w mniejszym czy większym stopniu miało podobny problem. Setki tysięcy, a może miliony go mają w tej chwili. To dość powszechne. I choć jest przykre, nie ma powodów do dramatyzmu. Wyjdziesz z tego i zobaczysz, że będziesz się jeszcze z tego śmiała.

Życzę Ci powodzenia. Zwalcz skrupuły podczas tego Wielkiego Postu. Zacznij od razu.
Postanowienie ich lekceważenia i prowadzenia regularnego życia sakramentalnego będzie prawdopodobnie najcięższym postanowieniem wielkopostnym, jakie kiedykolwiek podjęłaś.
Były skrupulant
Marek

_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
Obrazek


N mar 10, 2019 11:21
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7036
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
karolinapytająca napisał(a):
Czy w ten sposób można zawrzeć cyrograf?
W ogóle nie ma w chrześcijańskiej soterologii czegoś takiego jak „cyrograf”. Koncepcja zawarcia „cyrografu z diabłem” znajduje się w baśniach i innych utworach literackich. Jednak diabeł nie ma takiej możliwości, żeby nas „leganie związać” i odebrać nam na tej podstawie możliwość zbawienia. Oczywiście świadoma próba zawarcia takiego układu jest poważnym grzechem, ale nie jest on wiążący – taki grzech może zostać odpuszczony. Tym bardziej samo pojawianie się natrętnych myśli nie może nam odebrać zbawienia.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pn mar 11, 2019 14:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Marek_Piotrowski Dziękuję za rady. Wiem, że nerwica natręctw może powodować takie myśli, ale w tym przypadku to ja je wywołałam, by zmotywować się do zrobienia czegoś, lub niezrobienia.

zefciu Wiem, że układ z szatanem nie jest wiążący, ale w większości przypadków taki pakt kończy się opętaniem.


Pn mar 11, 2019 22:04
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1192
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
@Karolino, choroba ma to do siebie, że nie masz nad nią takiej kontroli, jak myślisz, że masz. Nie daj się zwieść złudzeniu, że jest inaczej, ponieważ w ten sposób sabotujesz swoje wysiłki, by się wyleczyć.
Przeczytaj proszę jeszcze raz to, co napisał Marek, bo są to bardzo mądre rady, w dodatku kogoś, kto sam kiedyś był w tym miejscu w którym Ty jesteś dziś. Masz żywy przykład, że z tej choroby można wyjść, ale jeżeli chcesz się wyleczyć, to nie ma innej drogi niż ta, którą wskazał Ci Marek. Walcz o siebie, bo naprawdę warto.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pn mar 11, 2019 22:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Marek_Piotrowski Też myślałeś, że jeżeli coś zrobisz, lub czegoś nie zrobisz, to oddasz duszę?

Mrs_Hadley Ale nie każde zło, które popełnia człowiek chory na nerwicę, jest spowodowane chorobą.


Śr mar 13, 2019 1:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 22:01
Posty: 1338
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
Warto pamiętać, że nie jesteśmy znawcami w każdej dziedziny. Czasem potrzeba pomocy profesjonalisty. Nerwica to jednostka chorobowa. Gdy jesteśmy chorzy, warto iść do lekarza, tego prawdziwego. Ksiądz lub mądry krewny nie zawsze zastąpi lekarza.
Lekarz ogólny powinien wystawić odpowiednie skierowanie.
Nie leczona choroba będzie trawić i niszczyć od środka. To my decydujemy, co zrobimy z naszym zdrowiem.:)

_________________
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction:
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com - blog
https://www.facebook.com/Wachlarzem-o-aloes-1499129103717492/ - fanpage


Śr mar 13, 2019 7:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 02, 2015 19:32
Posty: 64
Post Re: Myśli o oddaniu duszy
ARHIZ Ale ja się leczę farmakologicznie. I jest o wiele lepiej, niż było kilka lat temu. Dlatego nie jestem pewna, czy te myśli naprawdę są spowodowane nerwicą.


Śr mar 13, 2019 8:57
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL