Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So paź 16, 2021 14:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Religia tv i s. Małgorzata Chmielewska. Wydzielony 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 16, 2012 19:02
Posty: 74
Post Religia tv i s. Małgorzata Chmielewska. Wydzielony
Nie ogladałem programu, jak zarówno mało ogladam Religia.tv. Jednak chciałbym przyblizyc obraz tego kanału. Co mi wiadomo, że on nie jest tak do konca chrześcijański, ,,Zaledwie kilkanaście razy włączyłem ten kanał i powiedziałem STOP. Natomiast rozmawiając ostatnio z moim proboszczem dowiedziałem się, że w wielu momentach głoszą tam herezje, A oglądając „Rozmównicę” można zwyczajnie westchnąć „Boże widzisz to a nie grzmisz”. To wszystko jest pod dyktando TVN,,. -- na taki kometarz kiedys sie napotkałem. Wiadomo nie mozna nikogo wrzucać do jednego worka, może Joyce Meyer ma dobre intencje ? Podsumuwujac trzeba miec pewien dystans do tego kanułu
i programów, które sa tam emitowane.

zachecam do przeczytania co na ten temat pisze ksiadz Tomasz:
http://ks-tomasz.blog.onet.pl/2012/02/01/gloszenie-pseudoewangelii/
http://ks-tomasz.blog.onet.pl/2012/02/04/zwyczajna-blazenada/

_________________
Kup sobie psa. To jedyny sposób, abyś mógł nabyć miłość za pieniądze.
~ św. Aureliusz Augustyn z Hippony


Pn sty 21, 2013 16:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 09, 2007 23:54
Posty: 1036
Post Re: program codzienna radość zycia
wiadomo ze Joyce nie jest katoliczka..ona jednak nie robi wykladow teologicznych..przybliza slowo..czesto ja slucham,trafia w moje przemyslenia i obserwacje ..czy herezja jest gloszenie Milosci Boga?..nie robi niczego wiecej--co do religia.tv..swietny program..niestety od jakiegos czasu dla mnie niedostepny(ale do czasu)..rozmownice ogladalam z przyjemnoscia ;)...chyba ze dzielimy kosciol i mowimy wprost..ksieza w Polsce z kosciola katolickiego,nie sa katolikami ;)--to coz pozostaje bibliia na kolana,i wlasna na wlasna reke wiara ;)


Śr lip 10, 2013 13:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post Re: program codzienna radość zycia
My katolicy powinniśmy myśleć ;-) bez względu na to kogo /czego słuchamy.

Przestrzegałabym przed bezkrytycznym zaufaniem jakiemukolwiek programowi, ale i przed bezkrytycznym przekreślaniem jego treści.

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Śr lip 24, 2013 9:29
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt wrz 06, 2013 12:00
Posty: 10
Post Re: program codzienna radość zycia
Prawda jest taka, że Religia TV to odłam TVN i powstała jako alternatywa dla TV Trwam. Próbowano przez to odciągnąć katolików od oglądania TV o. Rydzyka, co się na ich nieszczęście nie udało. Warto przyjrzeć się księżom (liberałom) i rzekomej siostrze Małgorzacie Chmielewskiej, którzy występują w Religii TV. Piszę rzekomej, ponieważ p.Małgorzata Chmielewska siostrą zakonną nie jest i przez to, iż każe zwracać się do siebie "siostra" mydli oczy ludziom. Rozmawiałam z kilkoma księżmi i wskazali mi nieprawidłowości i herezje wygłaszane w "Rozmównicy". Kto biegle orientuje się w Piśmie Świętym, ten doskonale szybko wyłapie te nieprawidłowości. Niestety wielu dzisiejszych katolików nie zna Pisma Świętego i tym samym wpatrzeni w Religię TV, jak w obrazek wierzy w to, co tam mówią. Oj potrafi ta TV nakręcić w życiu człowieka (w sumie nie dziwi mnie to, to przecie nic innego jak TVN). Pozdrawiam :)


Pt wrz 06, 2013 12:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14728
Post Re: program codzienna radość zycia
Siostra Chmielewska nie jest siostra?
Moze bardziej jest siostra, niz niektory kaplan przewodnikiem duchowym.

A audycje Joyce Meyer sa naprawde warte posluchania, bo ma ona ciekawe spojrzenie na Biblie: jako Slowo Zywego Boga, ktoremu i dzis powinnismy ufac.
Nie trzeba jej wierzyc slepo i mozna sluchac krytycznie (od tego mamy rozum), ale mysle, ze warto posluchac.


Pt wrz 06, 2013 15:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 8:17
Posty: 2583
Post Re: program codzienna radość zycia
anioleczek_niebianski napisał(a):
Prawda jest taka, że Religia TV to odłam TVN i powstała jako alternatywa dla TV Trwam. Próbowano przez to odciągnąć katolików od oglądania TV o. Rydzyka, co się na ich nieszczęście nie udało. Niestety wielu dzisiejszych katolików nie zna Pisma Świętego i tym samym wpatrzeni w Religię TV, jak w obrazek wierzy w to, co tam mówią. Oj potrafi ta TV nakręcić w życiu człowieka (w sumie nie dziwi mnie to, to przecie nic innego jak TVN). Pozdrawiam :)


Jak wszystkie programy także Religię TV i TV Trwam należy oglądać z włączonym myśleniem. Z całym szacunkiem O. Rydzyk także nie jest ekspertem wszech nauk, chociaż może tak mu się wydaje :hmmm:


Pt wrz 06, 2013 18:42
Zobacz profil
Post Re: program codzienna radość zycia
Mam propozycję: jak już ktoś wysłucha jakowąś herezję to niech ją tu przytoczy wraz z przybliżoną godziną emisji, będziemy wtedy mieli jakiś PRZYKŁAD (i możliwość weryfikacji), bo póki co - dużo gadania (także w zalinkowanym materiale) a niestety żadnych konkretów ;)


Pt wrz 06, 2013 18:49

Dołączył(a): Pt wrz 06, 2013 12:00
Posty: 10
Post Re: program codzienna radość zycia
Kael napisał(a):
Siostra Chmielewska nie jest siostra?
Moze bardziej jest siostra, niz niektory kaplan przewodnikiem duchowym.


Jeśli twierdzisz, że jest siostrą zakonną to podaj mi z jakiego zgromadzenia. Ja z nią rozmawiałam e-mailowo i wiem, że jest jedynie siostrą w Chrystusie. A na pytanie dlaczego nosi habit skoro siostrą zakonną nie jest, odpowiedziała, że każdy może ubierać się w to, co mu się podoba.
Fakt, jeśli Ty uważasz za wzór siostry osobę, która kopci (nałogowo pali papierosy) jak komin i siarczyście przeklina - do czego przyznała się w wywiadach, to gratuluję ideału i nie mam więcej pytań :)


So wrz 07, 2013 7:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt wrz 06, 2013 12:00
Posty: 10
Post Re: program codzienna radość zycia
mareta napisał(a):
anioleczek_niebianski napisał(a):
Prawda jest taka, że Religia TV to odłam TVN i powstała jako alternatywa dla TV Trwam. Próbowano przez to odciągnąć katolików od oglądania TV o. Rydzyka, co się na ich nieszczęście nie udało. Niestety wielu dzisiejszych katolików nie zna Pisma Świętego i tym samym wpatrzeni w Religię TV, jak w obrazek wierzy w to, co tam mówią. Oj potrafi ta TV nakręcić w życiu człowieka (w sumie nie dziwi mnie to, to przecie nic innego jak TVN). Pozdrawiam :)


Jak wszystkie programy także Religię TV i TV Trwam należy oglądać z włączonym myśleniem. Z całym szacunkiem O. Rydzyk także nie jest ekspertem wszech nauk, chociaż może tak mu się wydaje :hmmm:


Tak, tylko że w TV Trwam występują eksperci z wielu dziedzin. A o. Rydzyk jest tylko dyrektorem.


So wrz 07, 2013 8:00
Zobacz profil
ks. jeszcze nie potwierdzony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 02, 2011 22:00
Posty: 14
Lokalizacja: Warszawa, Mazowieckie
Post Re: program codzienna radość zycia
Jako że zostałem wczoraj poproszony o udział w tej dyskusji a widzę, że ktoś kiedyś umieścił linki do mojego bloga, pragnę dopełnić swoją wypowiedź odnośnie Religii TV :)
Ktoś prosił o konkrety :) Zamieszczam konkrety dot. połowy oglądanej przeze mnie audycji (audycja z początku 2012 r., której tematem był "Cud")
1) Jeśli podjąłbym się prowadzenia programu telewizyjnego, to przede wszystkim dowiedziałbym się co kryje się w Nauce Kościoła pod danym tematem (pojęciem). "Cud" w pojęciu nauki wiary ma konkretną definicję, której w programie nie usłyszałem. Tytuł programu całkowicie nieadekwatny do tego, co było jego treścią. To nie była mowa o cudach, tylko o jakiś wydarzeniach.
2) Nie wiem skąd takie stwierdzenie, że "cud dokonuje się mocą ludzi". Cud jest wynikiem ingerencji Boga. Nie zgadzam się również z następującym zdaniem: "każdy ochrzczony ma w sobie moc Bożą". A co z ludźmi nieochrzczonymi? Tej mocy Bożej już nie mają? Przepraszam, że powiem po imieniu, ale czy Doda, Nergal też mają w sobie moc Bożą? A jak przypuszczam mogli być ochrzczeni. Ja rozumiem, że nastąpiło tutaj uproszczenie, ale co najmniej niebezpieczne.
3) Następne dziwne stwierdzenie, które się przewinęło przez program, że "cud jest odpowiedzią na nasze ryzyko". Czyżby ryzyko było podstawą cudu?
4) Zdecydowanie godna potępienia jest krytyka części Mszy św. Proszę przeczytać wprowadzenie do mszału i zapoznać się z istotą modlitwy wiernych. Zamiast kilkakrotnie z tego kpić (w programie), wystarczyło zacytować, co jest istotą modlitwy wiernych. Wystarczyło zapytać, czy moja modlitwa jest właśnie taka. Ale to przecież nijak się ma do tematu "cudu". Bo, że traktujemy Pana Boga, jak książkę skarg i zażaleń, jak to było podjęte w programie, to może w niektórych przypadkach być prawdą. Ale jest to jak powtarzam temat modlitwy, Mszy św. - naszego udziału, rozumienia, przeżywania a nie cudu.
W tym wątku padło też takie stwierdzenie, że nie mamy prawa o coś się modlić, jeśli nic w tym kierunku nie robimy. I jest to totalna bzdura, bo ja nic nie mogę zrobić dla cierpiących w czyśćcu poza moją modlitwą za nich.
5) Nie zgadzam się również z następującym zdaniem: "nieszczęście na świecie jest spowodowane brakiem wiary". Co ma nieszczęście do wiary? Nieszczęście jest pojęciem tak szerokim, że można by o nim kilka programów TV wyemitować. Jeśli kogoś spotka nieszczęście (według jego rozumienia i pojęcia szczęścia), to jest człowiekiem niewierzącym? Czy małej wiary? Bzdura, kompletna bzdura.
6) Według siostry prowadzącej są dwa gatunki cudów. Cud opatrzności Bożej i cud wywołany naszą mocą. I znów wrócę się i poproszę o poznanie definicji "cudu" i "opatrzności Boże" (co to jest, jak ją rozumieć).
7) "Cud, to coś, co nie powinno się zdarzyć" - zgodnie z tym stwierdzeniem, który siostra podała, to Smoleńsk i tragedia smoleńska są cudem. I wiele innych zdarzeń, które nie powinny mieć miejsca.
Może tylko tyle, bo jak wspomniałem, całego programu nie oglądałem. Te stwierdzenia jednak wystarczyły, abym mógł napisać w notce na blogu zdanie: "komentarz tej "siostry" był co najmniej kontrowersyjny".


So wrz 07, 2013 8:48
Zobacz profil WWW
Post Re: program codzienna radość zycia
Tv Religia z tego co pamiętam jest teraz skazana na powtórki, chyba że się coś zmieniło od zeszłego roku(?) Być może ten odcinek (rozumiem, że chodzi o Rozmównicę i wypowiedź s. Chmielewskiej?) jest gdzieś dostępny w sieci (poszukam), a może będzie powtarzany to chętnie go obejrzę. A może s. Chmielewska pojawia się cyklicznie w jakimś innym programie, aby można było jej posłuchać?
Na razie są to zbyt krótkie jak dla mnie, wyrwane z kontekstu zdania, aby na ich podstawie podjąć się rzetelnej oceny. Wstępnie mogłabym się odnieść tylko do paru z nich.
Cytuj:
Nie wiem skąd takie stwierdzenie, że "cud dokonuje się mocą ludzi"


To mógł być (nie mówię, że był) skrót myślowy, którego często używają ludzie nie mając nic złego na myśli i mówią np. że kapłan posiada moc (wszyscy chyba rozumiemy że jest to moc Boga). Czyli tutaj mogło chodzić o "mocą Boga, działającego poprzez ludzi".
Cytuj:
Nie zgadzam się również z następującym zdaniem: "każdy ochrzczony ma w sobie moc Bożą". A co z ludźmi nieochrzczonymi?

A co właściwie jest w nim niepoprawnego?
Skoro Bóg poprzez swoje sakramenty działa na nas swoją Mocą, to chyba można powiedzieć że jest w nas/działa w nas Moc Boga?

Ks. M. Kaszowski o Bogu działającym poprzez sakramenty pisze tak:

"Od narodzenia aż do śmierci możemy przyjmować różne sakramenty, w których Jezus umacnia nas i uświęca mocą swojego Ducha. I tak w sakramencie chrztu, przyjmowanym najczęściej zaraz po narodzeniu, Zbawiciel odradza nas przez Ducha Świętego, przekształcając nas w dzieci Boże. W sakramencie bierzmowania, zwanym także sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej, umacnia swoim Duchem ochrzczonego, aby skutecznie wypełnił zadania wynikające z przynależności do Kościoła. Przez całe życie Jezus karmi swoich uczniów chlebem eucharystycznym, aby nie ustali w wędrówce do celu ostatecznego. Tych, którzy popadli w grzechy, ponownie odradza w sakramencie pojednania. Małżonkom i kapłanom udziela odpowiednich darów nadprzyrodzonych w sakramencie małżeństwa i kapłaństwa. Chorych zaś i umierających umacnia i uświęca w sakramencie chorych."

Cytuj:
W tym wątku padło też takie stwierdzenie, że nie mamy prawa o coś się modlić, jeśli nic w tym kierunku nie robimy

Ale w którym wątku, naszym tutaj na forum? Poza tym w pewnym sensie jest w tym jakaś racja, scedowanie wszelkich działań na Boga mija się chyba z tym czego On od nas oczekuje, prawda? Przecież nie możemy od Niego oczekiwać, że wszystko za nas zrobi, po coś do tego życia zostaliśmy chyba powołani. Bóg motywuje, popycha ku dobremu, wspiera swoją łaską, ale oczekuje także od nas odpowiedzi na nią.

Cytuj:
Zdecydowanie godna potępienia jest krytyka części Mszy św. Proszę przeczytać wprowadzenie do mszału i zapoznać się z istotą modlitwy wiernych. Zamiast kilkakrotnie z tego kpić (w programie), wystarczyło zacytować, co jest istotą modlitwy wiernych. Wystarczyło zapytać, czy moja modlitwa jest właśnie taka. Ale to przecież nijak się ma do tematu "cudu".

Ale kto ma przeczytać, ja? Powiem tak, ciężko się odnieść do tych zarzutów, bo znowuż nie wiadomo na czym dokładnie ta krytyka mszy św. polegała i czy rzeczywiście była to krytyka, czy tylko tak przez niektórych została odebrana.
Postaram się poszukać tego "Cudu" z udziałem siostry w sieci, a może ktoś z naszych forumowiczów mógłby coś zalinkować (?)


So wrz 07, 2013 10:56
Post Re: program codzienna radość zycia
Znalazłam coś takiego: Cuda zwykłe i niezwykłe. Rozmównica z udziałem s. Chmielewskiej
http://religia.tv/index.php?typ=onettv&id=43751
Czy o tę audycję chodzi?


So wrz 07, 2013 11:14
ks. jeszcze nie potwierdzony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 02, 2011 22:00
Posty: 14
Lokalizacja: Warszawa, Mazowieckie
Post Re: program codzienna radość zycia
Odpowiadając na Twój komentarz nawiążę najpierw do ostatniego Twojego stwierdzenia. Nie pamiętam dokładnie tego programu i nie wiem w dniu dzisiejszym, dlaczego napisałem o kpinach (argumenty były wypunktowane rok temu). Wymagałoby to powrotu do programu i wnikliwej analizy, czego teraz uczynić nie mogę.
Teraz odniosę się do innych Twoich stwierdzeń. Aczkolwiek z tonu Twojej wypowiedzi wnioskuję, że pragniesz mnie pouczać :) Czytając Ewangelię widoczne jest, że Chrystus w takim przypadku nie podejmował dyskusji w faryzeuszami. Mam świadomość, że jestem tylko człowiekiem, więc moje odczucia mogą być mylne. W związku z powyższym odpowiem Ci, zakładając Twoją dobrą wolę w dyskusji i chęć zrozumienia oraz wyciągnięcia wniosków - zmiany postawy.
1) W takiej TV i w takim miejscu nie wolno nam stosować takich skrótów myślowych. Nie wiemy bowiem, kto tego słucha, jak odbierze a już na pewno nie ma możliwości weryfikacji swojego odbioru. Wszystkie ruchy, ideologie, począwszy od gnozy stosowały uproszczenia. Uproszczenia w tym przypadku są NIEDOPUSZCZALNE.
2) Dobrze, że został zacytowany fragment wypowiedzi ks. Kaszowskiego. Szkoda tylko, że nie zauważyłeś, iż grzech ciężki "stawia barierę" dla mocy Bożej. Znam ludzi ochrzczonych, którzy świadomie wybrali szatana, jako swojego pana i jeśli ktoś twierdzi, że w nich jest moc Boża, to chyba jest to herezja. Prawdziwym byłoby zdanie - każdy ochrzczony, będący w łasce uświęcającej ma w sobie moc Bożą. I znów wielkie uproszczenie wypowiedzi tej "siostry", które może prowadzić do tragedii. Nieważne, jaki jest mój stan, bo we mnie jest moc Boża i mogę robić wszystko, łącznie z tym, że będę przestawiał bloki, bo przecież Chrystus powiedział, że wiara góry przenosi. To bardzo niebezpieczne i niezgodne z nauką Kościoła. Warto sobie uświadomić, że diabelstwo ukrywa się w szczegółach i jeśli stajemy przed kamerą to musimy być odpowiedzialni za miliony oglądających nas ludzi. Stosowanie uproszczeń może zaprowadzić wielu na manowce wiary.
3) Wątek dotyczył wypowiedzi, która padła w tym programie. Znam mnóstwo ludzi przykutych do łoża boleści. Nie mogą nic zrobić. Kompletnie nic poza modlitwą. Znam też rodziców, którzy tylko modlą się za swoje dzieci, gdyż one wyparły się ich i są "na drugim końcu świata". Ich rodzice nic nie mogą zrobić, tylko się modlić. I znów uproszczenie, które może prowadzić do wniosku: MOJA MODLITWA NIE MA SENSU, BO NIC NIE MOGĘ ZROBIĆ.
Kończąc podam jeszcze jedno doświadczenie: przez długi czas odwiedzałem znajomego mi człowieka, który kilkadziesiąt lat nie był u spowiedzi. Ostatnio też przeżył dramat wypadku samochodowego. Został przykuty do łoża boleści. Pewnego dnia wyznał mi, że pod wpływem naszych rozmów zdecydował się przystąpić do spowiedzi św. Jako że chciał się przygotować do tego wielkiego wydarzenia w swoim życiu, poprosił abym przyszedł za dwa dni. Niestety za dwa dni zmienił zdanie. Obok jego łóżka leżała kartka, na której zapisał zdanie, które usłyszał w Religia TV. Jak mówił, padło ono w rozmowie p. Hołowni z jakimś księdzem. On to zdanie zapamiętał tak: piekło co prawda chyba istnieje, ale nie wierzę, by ktoś tam mógł być, bo to byłoby sprzeczne z Bożym Miłosierdziem. Może to było znów uproszczenie, ale ten człowiek dalej żyje w grzechu ciężkim i nic nie wskazuje na to, że pojedna się z Bogiem. Kto za to odpowie??? I to jest diabelstwo TV Religia.


So wrz 07, 2013 11:44
Zobacz profil WWW
Post Re: program codzienna radość zycia
Cytuj:
Odpowiadając na Twój komentarz nawiążę najpierw do ostatniego Twojego stwierdzenia. Nie pamiętam dokładnie tego programu i nie wiem w dniu dzisiejszym, dlaczego napisałem o kpinach (argumenty były wypunktowane rok temu). Wymagałoby to powrotu do programu i wnikliwej analizy, czego teraz uczynić nie mogę. Teraz odniosę się do innych Twoich stwierdzeń. Aczkolwiek z tonu Twojej wypowiedzi wnioskuję, że pragniesz mnie pouczać[...]


Pod adresem telewizji i s. Chmielewskiej padły tutaj dość poważne zarzuty, każdy chrześcijanin odebrałby boleśnie, gdyby oskarżono go o szerzenie herezji i kpiny z mszy św. W związku z tym, że rozmawiamy za plecami osoby zainteresowanej, która nie ma możliwości się obronić, ani oczyścić ze stawianych jej zarzutów uznałam za stosowne domagać się konkretnego przykładu, a najlepiej podania daty emisji audycji, aby można było w sposób sensowny się do nich odnieść.
Cóż nam po wrażeniach i wyrwanych z kontekstu zdaniach?
Wielka szkoda, że nie pamiętasz czy to o ten program (który zalinkowałam) chodzi...

Ja tu nikogo nie chcę pouczać, stwierdzam tylko że gdybym chciała komuś publicznie wytknąć odstępstwo od wiary postarałabym się o niezbite dowody/udokumentowanie zarzutów, po prostu. No chyba, że wyartykułowanie swojej opinii na jakiś temat równa się pouczaniu...W każdym bądź razie, nie taki był mój zamiar.

Cytuj:
1) W takiej TV i w takim miejscu nie wolno nam stosować takich skrótów myślowych. Nie wiemy bowiem, kto tego słucha, jak odbierze a już na pewno nie ma możliwości weryfikacji swojego odbioru. Wszystkie ruchy, ideologie, począwszy od gnozy stosowały uproszczenia. Uproszczenia w tym przypadku są NIEDOPUSZCZALNE.


Biorąc pod uwagę, że Rozmównica (czy chociaż możesz potwierdzić, że to o Rozmównicę chodziło?) jest programem na żywo trzeba podchodzić ze zrozumieniem do pojawiających się czasem skrótów myślowych. Prowadzący nie wygłaszają referatów z kartek, tylko prowadzą luźną z widzami rozmowę.
Cytuj:

2) Dobrze, że został zacytowany fragment wypowiedzi ks. Kaszowskiego. Szkoda tylko, że nie zauważyłeś, iż grzech ciężki "stawia barierę" dla mocy Bożej. Znam ludzi ochrzczonych, którzy świadomie wybrali szatana, jako swojego pana i jeśli ktoś twierdzi, że w nich jest moc Boża, to chyba jest to herezja. Prawdziwym byłoby zdanie - każdy ochrzczony, będący w łasce uświęcającej ma w sobie moc Bożą. I znów wielkie uproszczenie wypowiedzi tej "siostry", które może prowadzić do tragedii. Nieważne, jaki jest mój stan...

Ale czy siostra rzeczywiście dokładnie tak powiedziała? Że bez względu na stan w każdym ochrzczonym jest Moc Boża? Czy wspomniała, że jest Moc Boża w ochrzczonych, którzy jednak wybrali Szatana?

Cytuj:
Kończąc podam jeszcze jedno doświadczenie: przez długi czas odwiedzałem znajomego mi człowieka, który kilkadziesiąt lat nie był u spowiedzi. Ostatnio też przeżył dramat wypadku samochodowego. Został przykuty do łoża boleści. Pewnego dnia wyznał mi, że pod wpływem naszych rozmów zdecydował się przystąpić do spowiedzi św. Jako że chciał się przygotować do tego wielkiego wydarzenia w swoim życiu, poprosił abym przyszedł za dwa dni. Niestety za dwa dni zmienił zdanie. Obok jego łóżka leżała kartka, na której zapisał zdanie, które usłyszał w Religia TV. Jak mówił, padło ono w rozmowie p. Hołowni z jakimś księdzem. On to zdanie zapamiętał tak: piekło co prawda chyba istnieje, ale nie wierzę, by ktoś tam mógł być, bo to byłoby sprzeczne z Bożym Miłosierdziem. Może to było znów uproszczenie, ale ten człowiek dalej żyje w grzechu ciężkim i nic nie wskazuje na to, że pojedna się z Bogiem. Kto za to odpowie??? I to jest diabelstwo TV Religia.


Jak ktoś tu już wyżej napisał katolik nie może każdej prywatnej opinii przyjmować bezkrytycznie. Jeśli ktoś jako niepodważalny autorytet w sprawach ostatecznych przyjmuje prywatne zdanie pana z telewizji to robi to na własne ryzyko.
Zresztą jak rozumiem Hołownia powiedział wyraźnie, że on nie wierzy, aby ktoś w piekle mógł być, a nie że Kościół tak naucza. Trudno też zabronić ludziom głoszenia swoich nadziei i oczekiwań względem naszej przyszłości w wieczności.

Co możnaby zrobić to zwrócić uwagę autorom, że za każdym razem gdy wygłaszają swoje prywatne opinie, odbiegające od nauczania KK powinni to zaznaczyć (mając na względzie, że tv oglądają osoby z tym nauczaniem nie obeznane). Taka moja prywatna refleksja. Pozdrawiam.


So wrz 07, 2013 12:26
ks. jeszcze nie potwierdzony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 02, 2011 22:00
Posty: 14
Lokalizacja: Warszawa, Mazowieckie
Post Re: program codzienna radość zycia
Przed kilkudziesięciu laty, oglądając historyczne filmy, wywołał u mnie zdziwienie sposób zwracania się kawalera do panny. Mówili do siebie przez "proszę Pana", "proszę Pani", "proszę Czcigodnej Panny" itp. To niezrozumienie wynikało z tego, że do osób w jednym wieku zwracaliśmy się przez per Ty. Nie do pomyślenia jednak było, aby zwracać się do rodziców po imieniu. Kultura zachodu przyniosła do Polski zacieranie szacunku. Modnym staje się zwrot koleżeński do nauczyciela w szkole, czy też do kapłana. Dla mnie jest to niedopuszczalne. Świadczy to o braku szacunku albo też o braku dobrego wychowania. Na forum katolickim zwracasz się do księdza poprzez formę "Ty". Jak to więc rozumieć? I proszę nie używać argumentów, że tak jest przyjęte w internecie lub na każdym forum.
Powyższe odnośniki do bloga uznałem, jako pewien sposób informacji. Na tym też blogu jest wspomniane, że tematem dyskusji jest program "Rozmównica". Jeśli stwierdzasz, że "bo póki co - dużo gadania (także w zalinkowanym materiale) a niestety żadnych konkretów", to wnioskuję, że nie czytałaś treści zawartych w linkach lub świadomie chcesz wprowadzić w błąd forumowiczów. W jednym i drugim przypadku jest to kłamstwo. Mimo to podjąłem z Tobą dyskusję. I jeszcze raz powtórzę - na ten moment nie pamiętam czego dotyczyło moje stwierdzenie o kpinach. Powtórzę również, że nie jest ważne, co prowadzący chce wypowiedzieć, ale ważny jest odbiór i skutki dla odbiorcy.
Religia TV postrzegana jest w Polsce jako stacja religii katolickiej. Zapytam więc: od którego biskupa otrzymała ten status? Zapytam dalej: kto daje imprimatur KK na zamieszczane tam audycje? Gdyby wydawcy postępowali moralnie, to na dole ekranu pojawiałby się pasek z następującą treścią: "Tezy tutaj głoszone są prywatnymi wypowiedziami a nie nauką Kościoła". Pojawienie się dominikanina w habicie dla wielu jest sygnałem, że jest to nauka Kościoła. I proszę mi nie pisać bzdur, że każdy katolik doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że są to tylko ich prywatne przemyślenia. Jeśli ktoś zakłada habit zakonny to informacja jest jasna - jest to zakonnica Kościoła Katolickiego.
Oglądając "Rozmównicę" można było zauważyć, że były także przerwy (chyba na reklamy). Można było ten czas wykorzystać, aby doświadczony ksiądz wyprostował to, co zostało nieopatrznie powiedziane lub skrótowo wyrażone. Po przerwie wtedy byłaby możliwość sprostowania. Wiara jest zbyt poważnym tematem, żeby ją upraszczać.
Niedawno rozmawiałem z jednym z proboszczów, który wypowiedział piękne zdanie: "Ja, z ramienia biskupa jestem odpowiedzialny za słowa, które padają z ambony w moim kościele, dlatego też dokładnie słucham każdego kazania wygłaszanego przez wikariuszy czy też zaproszonych gości".
Jeśli więc ktoś podejmuje się emitowania programu religijnego, to bierze za niego pełną odpowiedzialność. Chyba że zależy mu na fermencie i wypaczaniu wiary. A wtedy obojętnie kto mówi, co mówi, niech sobie mówi na skróty, niech upraszcza. Może warto to zrozumieć?


So wrz 07, 2013 13:12
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL