Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 04, 2021 8:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Co wolno w dyskusji 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 15, 2012 21:23
Posty: 3341
Post Re: Co wolno w dyskusji
danbog napisał(a):
Mnie z kolei utrudnia brak odstępu , ale jakoś muszę to przeżyć .

Tak, kolega musi, jeśli nie chce być traktowany jako coś w rodzaju rushoffego pOkEmOnA.

danbog napisał(a):
Przypuszczenie , że y leży na klawiaturze obok u i może to być literówka wymagało by inteligencji niegodnej lingwisty .

Przypuszczenie, że koledze zdarzyła się literówka, jest oczywiste. Natomiast, przypuszczenie, że opcja edycji postów służy poprawianiu literówek właśnie, koncepcyjnie kolegę przerasta. Chyba.

Przez jeden głupi dynks kolega zrobił z siebie ruskiego. Z takich właśnie powodów biorą się katastrofy przemysłowe i inne; Apollo 13 nie doleciał na Księżyc tylko dlatego, że ktoś źle wyskalował mierniki grzałek w zbiornikach tlenu.

Dlatego umówmy się, że przestanie nas pouczać kolega o pierwiastkach i cząstkach elementarnych, o rzeczach z zakresu nauk ścisłych, a nie banalnej polonistyki. Bo do tego to trzeba mieć tu - a nie tu!

_________________
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always.

Orkiestra!


So lis 23, 2013 2:43
Zobacz profil

Dołączył(a): N lis 20, 2005 21:06
Posty: 2184
Post Re: Co wolno w dyskusji
Cytuj:
Tak, kolega musi, jeśli nie chce być traktowany jako coś w rodzaju rushoffego pOkEmOnA.


Być może jest to przejaw chorobliwej skromności , ale opinia o mojej osobie nie znaczy dla mnie zbyt wiele .
Istotniejsza dla mnie jest opinia o moich poglądach .

Jeśli zaś dla kogoś opinia o mojej osobie stanowi kryterium oceny moich poglądów , to niema się co przejmować tego kogoś o moich poglądach opinią .

Cytuj:
Przypuszczenie, że koledze zdarzyła się literówka, jest oczywiste. Natomiast, przypuszczenie, że opcja edycji postów służy poprawianiu literówek właśnie, koncepcyjnie kolegę przerasta. Chyba.


Z całą pewnością przerasta moja hedonistyczną potrzebę czerpania radości z tej konwersacji .
Jeśli kiedyś zacznie mi sprawiać przyjemność poprawianie literówek zatrudnię się jako korektor w zecerni [ o ile jeszcze jakieś istnieją :) ] .
Jak na razie daleko mi do tego hobby .

Cytuj:
Przez jeden głupi dynks kolega zrobił z siebie ruskiego. Z takich właśnie powodów biorą się katastrofy przemysłowe i inne; Apollo 13 nie doleciał na Księżyc tylko dlatego, że ktoś źle wyskalował mierniki grzałek w zbiornikach tlenu.


Solennie obiecuję , że jeśli przestanę pisywać tu amatorsko i dla zabawy będę przykładał się solennie do rzetelnego pisywania postów , i używał wszelkich najbardziej wyrafinowanych narzędzi informatycznych w celu ich korekcji .
Jeśli natomiast ktoś ma kłopot ze zrozumieniem moich postów , to obawiam się że katastrofa już nastąpiła i to raczej nie z mojej winy .

Cytuj:
Dlatego umówmy się, że przestanie nas pouczać kolega o pierwiastkach i cząstkach elementarnych, o rzeczach z zakresu nauk ścisłych, a nie banalnej polonistyki. Bo do tego to trzeba mieć tu - a nie tu!


Wielce jestem kontent , że znalazłem bratnią duszę w kwestii oceny pewnych nauk banalności .
W związku z powyższym szanowny kolega z całą pewnością pouczeń nie wymaga , ponieważ ma tu , a nie tu !

_________________
-p => [ p => q ]


So lis 23, 2013 3:24
Zobacz profil
Post Re: Co wolno w dyskusji
danbog napisał(a):
Cytuj:
Obchodząc reguły, którymi usiłujemy się tu kierować obrażasz nas samych.
Jak mam rozmawiać kulturalnie z człowiekiem, który mnie obraża?
Jak mam szanować człowieka, który nie potrafi uszanować mnie?


Doskonały przyczynek do meritum dyskusji o obrażaniu .
Skoro wy obrażacie mnie zmuszając do nawrócenia jako warunku obecności tutaj , to czuję się upoważniony do obrażenia was w rewanżu przez obronę przed tym .
Tak wiec jak ten pat obrażalskich rozstrzygnąć - pojedynek na pięści czy może w karty mamy zagrać ?

Wybacz ale to zupełny absurd. Nikt takiego warunki nie stawia i doskonale o tym wiesz. Pisząc "Bóg" wyrażasz tylko szacunek wobec naszych przekonań, tak jak chcesz abyśmy my wyrażali szacunek wobec twoich.
danbog napisał(a):
Cytuj:
Tak jak jest dość duża swoboda wypowiedzi w dyskusji, tak samo obowiązuje wolność w wyborze dyskutantów i nie ma obowiązku dyskutowania z kimkolwiek. Także z tobą.

Jak najbardziej .
Jednak ja będę wtedy spał spokojnie , ze świadomością że próbowałem wyprostować kręte ścieżki waszych umysłów . Wy zaś będziecie spać spokojnie ze świadomością potęgi waszej wiary potrafiącej ignorować niewygodne fakty czy samą logikę .
A to juz jest dość pokręcona logika. Ty się obrazasz, ze chrześcijanie będą starali się wywrzeć wpływ na ciebie ale ty sam uwazasz za obowiazek wywierania wpływu na nas. Taka asymetria jest troszkę nie na miejscu, prawda? Charakteryzuje pewną fikcyjna postać z "W pustyni i puszczy" .

danbog napisał(a):
Cytuj:
Przychodzimy tu w gościnę i elementarne wychowanie wymaga aby stosować się do wymogów gospodarza, a juz na pewno aby go nie obrażać.


Słusznie .
Rodzi się więc pytanie czy warto odwiedzać gospodarza który pomiata gościem ?
W końcu nie mam skłonności masochistycznych chyba .
Jak na razie jestem tolerowany , więc sytuacja jest do zniesienia .
A jeśli się zmieni to ban rozwiąże sprawę .
Pomiata? Chyba żartujesz. W tej chwili z dużą cierpliwością moderacja znosi twoje trollowanie.


So lis 23, 2013 3:52

Dołączył(a): N lis 20, 2005 21:06
Posty: 2184
Post Re: Co wolno w dyskusji
Kozioł !

Cytuj:
Wybacz ale to zupełny absurd. Nikt takiego warunki nie stawia i doskonale o tym wiesz. Pisząc "Bóg" wyrażasz tylko szacunek wobec naszych przekonań, tak jak chcesz abyśmy my wyrażali szacunek wobec twoich.


Mam więc rozumieć , że proponujesz zawarcie umowy pomiędzy mną a wierzącą większością tego forum polegającą na wprowadzeniu do regulaminu zasady , że wierzący użytkownicy forum w geście szacunku dla moich [ i innych niewierzących ] przekonań zobowiązują się pisać to słowo z małej litery . Ja z kolei [ jak i inni niewierzący ] w ramach poszanowania przekonań wierzących zobowiązujemy się używać litery dużej ?

Troche to absurdalne [ choć bardzo kulturalne ] by każdy pisał odwrotnie niż podpowiada mu przekonanie/sumienie . Nie uważasz ?

Cytuj:
A to juz jest dość pokręcona logika. Ty się obrazasz, ze chrześcijanie będą starali się wywrzeć wpływ na ciebie ale ty sam uwazasz za obowiazek wywierania wpływu na nas. Taka asymetria jest troszkę nie na miejscu, prawda? Charakteryzuje pewną fikcyjna postać z "W pustyni i puszczy" .


Wzajemne wywieranie wpływu na zasadach poszanowania dla przekonań adwersarza oznacza dowolność używania pisowni spornego słowa w zależności od przekonań .
Regulaminowe narzucenie którejkolwiek pisowni stanowi asymetrie na korzyść jednej ze stron .

Czy uważasz , że w porządku było by gdyby ktoś pod groźbą wyrzucenia z forum nakazał ci pisać sporne słowo z małej litery , mimo że w twojej ocenie jest to słowo godne wyróżnienia nie tylko dużą literą ale pisania go wyłącznie dużymi literami [ wszystkimi ] .
Posądzenie mnie o dążenie do asymetrii [ z całym szacunkiem ] to bezczelność .
Mam nadzieje że niezamierzona :) .

Cytuj:
Pomiata? Chyba żartujesz. W tej chwili z dużą cierpliwością moderacja znosi twoje trollowanie.


Zauważyłem , że znosi :) .

Jeśli zapraszasz do domu [ a raczej sam przychodzi - bo mnie nikt tu nie zapraszał ] np buddysta nie jadający mięsa , a ty pod groźbą wyrzucenia częstujesz go gulaszem .
Albo przychodzi Żyd , a ty mu schabowego pod groźbą wyrzucenia podajesz ?

Albo odwrotnie ...........
Przychodzi katolik do np. Żyda w post a ten mu pod groźbą wyrzucenia baranine podaje [ albo do tańców i swawoli zmusza ] .

W dodatku świadomie wiedząc , że przybyły sobie tego nie życzy .

Czy te zachowania nie kwalifikują się do miana pomiatania ?

Być może taki był zamysł wprowadzenia do regulaminu forum tego zapisu , na zasadzie : Jak nam tu psubraty ateichy przyjdą bruździć , to im każemy deklaracje nawrócenia składać poprzez pisownie słowa tego z atencją . A jak się nie ukorzą to banujemy i po krzyku .
Jak na razie nic na to nie wskazuje , bo wciąż tu jestem , zamiast na liście banitów .
No ale jak to mówią - pożyjemy zobaczymy .

_________________
-p => [ p => q ]


So lis 23, 2013 4:23
Zobacz profil
Post Re: Co wolno w dyskusji
A może zamiast tych manipulacji przyjmij do wiadomości, ze uprzejmie i zgodne z sumieniem będzie, gdy ja będę zyczył tobie udanej przerwy świątecznej/wolnych dni (bo tym dla ciebie jest 24 i 25 grudzień), a ty mnie spokojnych swiąt Bozego Narodzenia (bo tym jest ten okres dla mnie).
Nikt nikogo nie nawraca, kazdy szanuje przekonania drugiego.
Bez wielkich słów i przewrotnej argumentacji, bez bezsensownego buntu przeciwko wszystkim i wszystkiemu.


So lis 23, 2013 13:38

Dołączył(a): N lis 20, 2005 21:06
Posty: 2184
Post Re: Co wolno w dyskusji
Kozioł !

Manipulacją to jest wprowadzenie do ortografii katolickich dogmatów , a nie moja przed nimi obrona .

Rozumiem więc , że dyskusje mamy ograniczyć do kurtuazyjnej wymiany grzeczności omijając sedno sprawy . O BOGU DYSKUTOWAĆ NIE BĘDZIEMY , chyba że przyjmę haniebną katolicką nomenklaturę .

Moim zdaniem bunt przeciwko katolickiemu obskurantyzmowi nie jest bezcelowy .
Gdyby był , to zamiast pisywać tutaj właśnie skwierczał bym na stosie .
Religie da się ucywilizować [ choć to nie łatwe ] , ale warunkiem tego jest ciężka praca nad jej cywilizowaniem .

_________________
-p => [ p => q ]


So lis 23, 2013 22:17
Zobacz profil
Post Re: Co wolno w dyskusji
danbog napisał(a):
Np , czy powierzyła byś im opiekę nad swoim dzieckiem wyjerzdzając np. na tydzień w ważnej sprawie ?

Kiepska analogia, ponieważ ja nie rozważam tygodniowej opcji opieki nad dzieckiem kandydatów, których nie znam.

Po pierwsze, dziecko powierza się na tydzień komuś z rodziny.
Po drugie, dziecko(i ja) musi tą osobę dobrze znać i lubić przebywać w jej towarzystwie.
Po trzecie, ta osoba musi mieć przez ten tydzień czas, a więc muszę mieć pewność, że jej praca nie będzie przeszkodą w opiece nad dzieckiem.
Po czwarte, potencjalny opiekun musi mieć jakieś doświadczenia z dziećmi, które nie polegają na przywitaniu się i uciecze przed dzieckiem, aby nie musieć kreatywnie organizować mu czasu.
Po piąte, potencjalny opiekun musi mieć mieć za sobą opiekę jedno-,dwudniową, czy nawet na pół dnia, czy na noc, kiedy się moim dzieckiem zajmował, a dziecko było zadowolone z czasu, jaki tam spędziło.

To tak na szybko. Są to najważniejsze kryteria, od których uzależnia się powierzenie dziecka pod cudzą opiekę. W tym świetle np. babcia czy dziadek, jako wyznawcy kultu krasnali leśnych, są dobrymi kandydatami na opiekunów dziecka, a wyznanie nie ma nic do rzeczy.


Twoja propozycja wyboru opiera się na lęku przed innością. A inność należy poznać, a nie izolować się, uprzedzać względem niej. Co więcej, stawianie tego, czego nie rozumiemy/nie znamy jako kryterium wyboru, czy powierzyć komuś takiemu dziecko pod opiekę jest irracjonalne, bo każdy rodzic wie, że dziecko powierza się komuś, komu się ufa, bo się go świetnie zna, a nie ze względu na wyznanie.

Cytuj:
Moje istnienie [ i moja argumentacja co ważniejsze ] podważa uniwersalizm ich przekonań [ ortograficznych ] .

Twój samozachwyt ma jakieś granice?

Cytuj:
Sadze , że i w tej kwestii moje argumenty zostaną uznane przez większość jako logiczne i sprawiedliwe , by stać się normą .

Dysortografia i inne dysgrafie chcesz uznać za normę? Uważasz, że masz nowatorskie argumenty, których nikt dotąd nie przedstawiał?

Cytuj:
Owszem idea się nie przyjęła :( . Może słaba reklama , albo opór ludzi którzy poświęcili pół życia na wkuwanie słowników [ głupio by im było że pół życia zmarnowali ] .

Nie trzeba kuć słowników. Wystarczy czytać dużo lektur/komiksów/innych papierów, gdzie są literki tworzące słowa :).
Jednakże źródła dysortografii są różne, często wynikają z wad rozwojowych płodu(nieprawidłowy przebieg ciąży, komplikacje przy urodzeniu) czy też mikrouszkodzeń mózgu. Są też inne przyczyny, lecz co najważniejsze: im wcześniej wykryte problemy, tym większe szanse na sukces.
Większości ludzi poprawna pisowni przychodzi bez problemu i większego wysiłku, dlatego reklama jest bezskuteczna- dla większości jest to próba legalizacji kalectwa językowego.


Cytuj:
Większość ma sie dostosowywać do mniejszości gdy mniejszość przedstawia argumenty świadczące o tym że ma racje .

Jakie to argumenty? Cyba przeoczyłam, więc byłabym wdzięczna za ponowne przytoczenie.

Cytuj:
A co to za terroryzm który upraszacza ?
Co to za rozwój który jest kulą u nogi ?

Nauka idzie do przodu i dana dziedzina wiedzy zaczyna się komplikować im więcej będziesz ją analizował.
Ty proponujesz regres, bo nie potrafisz opanować tego, co większości przychodzi bez wysiłku. Kiedyś było z pewnością jedno "u/ó" bez tych wariantów, lecz język ewoluuje wraz z ludźmi i wyewoluował tak dalece, że są jednostki, które nie ogarniają go.
Cofanie się do prymitywnej, uproszczonej wersji języka jest niemożliwe, tak samo jak opcja uniwersalnego języka międzynarodowego-esperanto. Mamy setki języków, które w dobie globalizacji mieszają się, lecz ich nie ubywa, wręcz przeciwnie- przybywa nowych słów, stare wymierają i mamy pewną harmonię zmian języka. Większości to odpowiada i nie kupią reklamowanego przez Ciebie produktu: "uprośćmy język".
Ludzie z dyskalkulią chętnie by uprościli matematykę. Przecież jest taka możliwość. Tyle że pozostali się na to nie zgodzą, bo im taki stan rzeczy odpowiada.
Można uprościć inne przedmioty: biologia, historia, fizyka, matematyka itp., ale ludzie zdają sobie sprawę, że wszelkie obszary związane z nauką MUSZĄ się komplikować, bo to świadczy o rozwoju.

Cytuj:
To może twórczo się rozwińmy i wprowadzmy jeszcze - k z ogonkiem , p z kropeczką i b z kreseczką . Dzięki temu rozwiniemy się tak bardzo , że napisanie listy zakupów będzie wymagało
10 lat studiów polonistycznych :D .

Ten sarkazm jest zbędny. Owszem można wprowadzić p z kropeczką czy b z kreseczką. Jeżeli język wyewoluuje w tym kierunku, to zmiany zostaną wprowadzone. Tyle, że musi się taka praktyka upowszechnić, a więc większość społeczeństwa będzie specyficznie wymawiać pewne głoski. I takie jednostki jak Ty, będą musiały uaktualnić swoją autokorektę. A społeczeństwo zmiany ogarnie w lot, bo ich mózgi są plastyczne.

Cytuj:
Przedstawiłem konkretną argumentacje wyjaśniającą dlaczego narzucenie pisowni przedmiotowego słowa dużą , lub małą literą jest wadliwe , ponieważ obrażające daną grupę piszących a w dodatku uniemożliwi wyrażenie stosunku piszącego do danego słowa zmuszając do pisania całych elaboratów wyjaśniających dlaczego pisze z dużej choć nie chodzi mi o żadne jednostkowe osobowe bóswto .

Tyle, że to jest Twoja subiektywna ocena.

Język służy komunikacji międzyludzkiej. Pewne ogóle kody językowe są uczone w dzieciństwie, dzięki czemu gdy ktoś pyta Cię o zamek w Malborku nie odpowiadasz, że Ty masz zamek firmy Apollo, lecz firma jest kiepska, bo się zepsuł.
Gdy ktoś pyta o planetę Ziemię nie mówisz o ziemi rolnej itp.
Ty w tym momencie wyrażasz swój bunt i tupiesz nogą obrażony, że ogólne, uniwersalne zasady pisowni nie są zgodne z Twoimi wyobrażeniami i prywatnymi definicjami.
Bo widzisz, gdy tak kręcisz i buntujesz się, że ogólnie przyjęte zasady są takie, a nie inne, ktoś jest zmuszany, aby Ci tłumaczyć, dlaczego piszesz błędnie i dlaczego poprzez Twój brak dostosowania się do ogólnych zasad wprowadzasz w błąd rozmówcę. Bo dla niego zgodnie z zasadami języka polskiego bóg z małej litery to będzie bóstwo z religii poli. Natomiast Bóg pisane wielką literą, to imię w religiach mono.

Wezmę taką analogię:
Ty się upierasz, że dla Ciebie Ziemia(planeta) to to samo co ziemia(uprawna), więc należy pisać małą literą. Do tego sprowadza się Twoja argumentacja dotycząca pisowni bóg/Bóg.


Cytuj:
.
DLACZEGO KTOŚ NIE UZNAJĄCY ISTNIENIA OSOBOWEGO BOGA MA PISAĆ Z DUŻEJ LITERY JAKBY TAKOWY ISTNIAŁ ?

Ponieważ w religiach mono jest to IMIĘ, a imiona piszemy wielką literą. W religiach poli bóg nie jest imieniem np. bóg Zeus.
Allach, God to po polsku Bóg. Nic więcej poza imieniem bóstwa, dla ateisty to nie jest. Przy czym daje znać monoteiście, że dyskutuje z nimi o jego koncepcji bóstwa, a nie poli.

Cytuj:
Ja niemam problemy ze swoimi emocjami ponieważ nie narzucam wierzącym obowiązku pisowni tego słowa z małej litery , To wierzący mają mentalność gwałcicieli usiłując narzucać swoje poglądy innym .
Ja jestem neutralny .Wierzący są agresywnie tendencyjni .

No to przestań emocjonalnie traktować pisowni słowa Bóg wielką literą, tylko pisz zgodnie z wymogami języka polskiego.

Wiesz dlaczego masz problem z emocjonalnym podejściem do pisowni wielką literą słowa Bóg? Ponieważ żaden człowiek nie podpisze się imieniem i nazwiskiem pod oświadczeniem, że pisanie słowa Bóg wielką literą jest zmuszaniem do uznania jego istnienia, gdy ma to podając do publicznej wiadomości.
A skoro nigdzie nie masz w necie takiej interpretacji jaką Ty podajesz, to znaczy to tyle, że to Twoje emocje, a nie obiektywizm mają nad Tobą kontrolę.
A może się mylę i istnieje jakiś profesor, który podziela Twoje zdanie o zmuszaniu do uznania istnienia Boga, za pomocą pisowni wielką literą? Może być językoznawca, czy inny specjalista, byleby podpisany z imienia i nazwiska :).


N lis 24, 2013 0:01
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Co wolno w dyskusji
Hmm...
a ja piszę Szatan wielką literą...
Nie dlatego, żebym czcił diabła o tym imieniu.
Podobnie mogę pisać Świętowit, a nie świętowit.
Nie uważam, żebym pisząc "Świętowit" wyznawał rodzimowierstwo

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


N lis 24, 2013 19:54
Zobacz profil WWW
Post Re: Co wolno w dyskusji
danbog napisał(a):
Kozioł !

Manipulacją to jest wprowadzenie do ortografii katolickich dogmatów , a nie moja przed nimi obrona .

Rozumiem więc , że dyskusje mamy ograniczyć do kurtuazyjnej wymiany grzeczności omijając sedno sprawy . O BOGU DYSKUTOWAĆ NIE BĘDZIEMY , chyba że przyjmę haniebną katolicką nomenklaturę .

Moim zdaniem bunt przeciwko katolickiemu obskurantyzmowi nie jest bezcelowy .
Gdyby był , to zamiast pisywać tutaj właśnie skwierczał bym na stosie .
Religie da się ucywilizować [ choć to nie łatwe ] , ale warunkiem tego jest ciężka praca nad jej cywilizowaniem .

Krótko mówiąc właśnie obraziłeś katolików i chcesz wszystkim narzucić swoją (w twoim umysle niehaniebną) nomenklaturę. Dlaczego to ma byc lepsze? Bo tak ty uwazasz?

To jest forum religijne. Chcac dyskutować musisz zgodzić się na pewne minimum. To jest naturalne w kazdej dziedzinie życia. Jezeli to dla ciebie za trudne, to np. ja płakac za toba nie będę.
Jak ci już pisano nie raz: nie chcesz tu pisać, to nie musisz.


N lis 24, 2013 22:44
Post Re: Co wolno w dyskusji
medieval_man napisał(a):
Hmm...
a ja piszę Szatan wielką literą...
Nie dlatego, żebym czcił diabła o tym imieniu.
Podobnie mogę pisać Świętowit, a nie świętowit.
Nie uważam, żebym pisząc "Świętowit" wyznawał rodzimowierstwo


@danbog uprawia typowy trolling
Chyba nie warto się tym zajmować.


N lis 24, 2013 22:45

Dołączył(a): So paź 26, 2013 18:21
Posty: 244
Post Re: Co wolno w dyskusji
jo_tka napisał(a):
Rozmawiać można na temat każdej religii. Ale za niedopuszczalne uważam obrażanie jej wyznawców, ważnych dla niej osób lub samej religii.

Cokolwiek byście chcieli by ludzie wam czynili i wy im czyńcie. Jeśli nie chcesz, by obrażano Jezusa czy świętych nie obrażaj innych religii.

I dla wyjaśnienia: wątki, w których wyłuskiwanie postów kulturalnych spośród przepychanek będzie zajmowało zbyt wiele czasu będą usuwane w całości. Może to spowoduje, że szkoda będzie wysiłku na udział w przepychankach.

Jak w świetle tego wygląda pianie przez forumowiczów termnu Świadkowie Jehowy z błedem ortograficznym w wyrazie Jehowa, lub z Jehowa małą literą, że o pisaniu obu małymi literami nie wspomnę? Nie tylko przekręcanie to nazwy religii, na bakier z zasadami pisowni języka polskiego, ale i jednego z imion waszego Boga.


Pn lis 25, 2013 1:59
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Co wolno w dyskusji
Błąd ortograficzny to, jak sama nazwa wskazuje, błąd... Żadna zła wola.

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Pn lis 25, 2013 10:55
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N lis 20, 2005 21:06
Posty: 2184
Post Re: Co wolno w dyskusji
Val !

Cytuj:
.........np. babcia czy dziadek, jako wyznawcy kultu krasnali leśnych, są dobrymi kandydatami na opiekunów dziecka, a wyznanie nie ma nic do rzeczy.


Zatem mam nadzieje , że twoja babcia i dziadek nigdy nie zwariują na tyle , by stanowić fizyczne zagrożenie dla twego potomstwa .

Cytuj:
Twoja propozycja wyboru opiera się na lęku przed innością. A inność należy poznać, a nie izolować się, uprzedzać względem niej. Co więcej, stawianie tego, czego nie rozumiemy/nie znamy jako kryterium wyboru, czy powierzyć komuś takiemu dziecko pod opiekę jest irracjonalne, bo każdy rodzic wie, że dziecko powierza się komuś, komu się ufa, bo się go świetnie zna, a nie ze względu na wyznanie.


Zupełnie zgadzam się , z tobą , że należy się poznawać , a nie izolować [ dlatego tu pisuję ] .
Nie sądzę , bym miał lęki przed innością [ to raczej domena wierzących ] .

Dokonywanie decyzji bez zrozumienia [ bezrozumie ] to moim zdaniem nie najlepszy pomysł .
Oczywiście czasami nie mamy wyboru i musimy dokonywać ich na zasadzie przypadkowości , jednak dla mnie nienormalne zachowanie wyznawców Krasnali Leśnych jest czynnikiem obniżającym ich wiarygodność . Zatem gdybym miał wybór innego opiekuna [ o analogicznych parametrach , gdzie jedynym czynnikiem różnicującym jest brak tego typu absurdalnych zachowań ] , to wybrał bym kogo innego .
Nie ufam ludziom , którzy zachowują się bezrozumnie , bo nigdy nie wiadomo co im "do głowy strzeli" .

Cytuj:
Twój samozachwyt ma jakieś granice?


Z całą pewnością tak .
Przypuszczam , że leżą o wiele bliżej niż twoje granice samozachwytu .

Cytuj:
Dysortografia i inne dysgrafie chcesz uznać za normę? Uważasz, że masz nowatorskie argumenty, których nikt dotąd nie przedstawiał?


Mówię o korzyściach wynikających z uproszczenia absurdalnej polskiej orografii .
Każdy je widzi i rozumie [ no chyba że już zgłupł całkowicie od wkuwania słowników :) ] .
Przypuszczam , że jedynym czynnikiem stanowiącym przeszkodę w naprawie ortografii jest samozachwyt tych którzy wkuli słowniki , oraz ich chora mściwość [ bo skoro ja musiałem stracić pół życia na ten idiotyzm , to czemu inni mają mieć lepiej ] .

Cytuj:
Nie trzeba kuć słowników. Wystarczy czytać dużo lektur/komiksów/innych papierów, gdzie są literki tworzące słowa :).
Jednakże źródła dysortografii są różne, często wynikają z wad rozwojowych płodu(nieprawidłowy przebieg ciąży, komplikacje przy urodzeniu) czy też mikrouszkodzeń mózgu. Są też inne przyczyny, lecz co najważniejsze: im wcześniej wykryte problemy, tym większe szanse na sukces.
Większości ludzi poprawna pisowni przychodzi bez problemu i większego wysiłku, dlatego reklama jest bezskuteczna- dla większości jest to próba legalizacji kalectwa językowego.


Zapewniam cię , że przeczytałem [ i wciąż czytam ] literek dużo powyżej średniej , jak widać skutek jest mizerny :) .
Może i jakieś wady mam , ale raczej nie takie duże , bo w końcu maturę napisałem mieszcząc się w granicach ortograficznej normy .
Po prostu mam tendencje do usuwania z umysłu śmieci , do których ortografię zaliczam .
Dzięki temu mogę wykorzystywać zasoby swego umysłu do ważniejszych i ciekawszych rzeczy .
Czego i innym życzę .

Nie jest też prawdą bezbolesność wtłaczania ortografii w młode umysły .
Wciąż pamiętam gdy mnie to robiono , oraz moim kolegom i koleżankom - krótko mówiąc SADYZM .

Cytuj:
Jakie to argumenty? Cyba przeoczyłam, więc byłabym wdzięczna za ponowne przytoczenie.


1. Uproszczenie przeładowanego programu szkolnego w kwestii ortografii pozwoli nauczać innych ważniejszych rzeczy .
2. Wycofanie z programu wiedzy ewidentnie bzdurnej [ z czego dzieciaki doskonale zdają sobie sprawę ] pozwoli zwiększyć szacunek dzieciaków dla szkoły , nauki , nauczycieli , co przełoży się na lepsze postępy w nauce [ oraz ułatwi funkcje wychowawczą ] .
3. Pozwoli dopuszczać do dalszej edukacji umysły wybitne , blokowane np. na maturze , przez takie pierdoły jak ortografia .
4. Uczyni język Polski bardziej przystępnym dla obcokrajowców , co przyczyni się do zmniejszenia izolacji Polski w świecie .
5. Jest humanitarne [ jak każde ograniczenie zbędnego cierpienia ] .

Cytuj:
Nauka idzie do przodu i dana dziedzina wiedzy zaczyna się komplikować im więcej będziesz ją analizował.
Ty proponujesz regres, bo nie potrafisz opanować tego, co większości przychodzi bez wysiłku. Kiedyś było z pewnością jedno "u/ó" bez tych wariantów, lecz język ewoluuje wraz z ludźmi i wyewoluował tak dalece, że są jednostki, które nie ogarniają go.


Dla mnie postęp , to efektywniejsze osiąganie celów przy mniejszym nakładzie sił i środków .

Jak widać ewolucja ma swoje ślepe zauki :) .
Komplikacja języka nie wynika z istnienia takiej potrzeby [ np w celu przekazu informacji ] tylko jest wynikiem izolacji grup ludzkich rozwijających w sposób zróżnicowany swój język , a następnie ponowne ich łączenie .
Obecnie na skutek globalizacji następuje ujednolicenie w obrębie najpopularniejszych grup językowych [ stąd u nas różne fejki , kule i inne faki ] .
Ostatecznie pewnie powstanie język ogólnoludzki gdzieś na wypadkowej angielsko/hiszpańsko/chińsko/rosyjskiego .

Poza tym postulat uproszczenia ortografii wynika właśnie z rozwoju języka , w którym zbędne rozróżnienia w mowie zanikły , a pismo za tym nie nadąża.

Cytuj:
Cofanie się do prymitywnej, uproszczonej wersji języka jest niemożliwe, tak samo jak opcja uniwersalnego języka międzynarodowego-esperanto. Mamy setki języków, które w dobie globalizacji mieszają się, lecz ich nie ubywa, wręcz przeciwnie- przybywa nowych słów, stare wymierają i mamy pewną harmonię zmian języka. Większości to odpowiada i nie kupią reklamowanego przez Ciebie produktu: "uprośćmy język".


Esperanto istnieje i funkcjonuje - tylko że prawie nikomu nie chce się go uczyć . W końcu taki polski jest nie do opanowana dla polaka o cudzoziemcu nie wspominając .

Może i nie ubywa , ale niektóre wymierają i ostatecznie pozostanie jeden .
W końcu język pełni funkję komunikacyjną .
Oczywiście my tego nie dożyjemy .

Jak ktoś głupi to nie kupuje tego co lepsze , tylko to co uświęcone tradycją :) .

Cytuj:
Ludzie z dyskalkulią chętnie by uprościli matematykę. Przecież jest taka możliwość. Tyle że pozostali się na to nie zgodzą, bo im taki stan rzeczy odpowiada.
Można uprościć inne przedmioty: biologia, historia, fizyka, matematyka itp., ale ludzie zdają sobie sprawę, że wszelkie obszary związane z nauką MUSZĄ się komplikować, bo to świadczy o rozwoju.


Szanowna koleżanka musiała za dużo czasu nad słownikami spędzać , by takie rzeczy napisać .
Matematyki nie da się uprościć , ponieważ matematyka jest zbiorem logicznie spójnych procedur myślowych zapisanym w max. uproszczonym języku [ symbolicznym ] . W obrębie matematyki jeśli coś da się uprościć jest to czynione automatycznie .

Uproszczenie wymagań to nie uproszczenie przedmiotu .
Nie powinniśmy ograniczać wymagań w przedmiotach stanowiących naukę [ czyli naukę o otaczającym nas świecie ] , bo wtedy będziemy głupcami .
Celem nauki jest zdobywanie wiedzy o otaczającym nas świecie .

Paranauki takie jak polonistyka , matematyka , czy filozofia to tylko narzędzia służące prawdziwej nauce , czyli fizyce , historii , biologii , itp... .

Komplikacja rzeczy prostych świadczy jedynie o braku zrozumienia .
Rozwój wiedzy [ czyli zrozumienie komplikacji otaczającego nas świata ] wymusza kodowanie [ także za pomocą języka ] informacji w max. efektywny sposób [ ponieważ jest jej więcej niż potrafi pomieścić pojedyńczy mózg ] .
Zbędna komplikacja to nie rozwój tylko upośledzenie zdolności przyswajania istniejącej wiedzy

Cytuj:
Ten sarkazm jest zbędny. Owszem można wprowadzić p z kropeczką czy b z kreseczką. Jeżeli język wyewoluuje w tym kierunku, to zmiany zostaną wprowadzone. Tyle, że musi się taka praktyka upowszechnić, a więc większość społeczeństwa będzie specyficznie wymawiać pewne głoski. I takie jednostki jak Ty, będą musiały uaktualnić swoją autokorektę. A społeczeństwo zmiany ogarnie w lot, bo ich mózgi są plastyczne.


Ten sarkazm nie jest zbędny .
Skoro taka wasza wola , to ewolułujcie w tym kierunku . Możecie komplikować swój język do granic absurdu . Możecie go nawet skomplikować tak bardzo , że opanowanie zasad komunikacji przekroczy długość życia jednostki go opanowującej . Skoro zamierzacie marnowac swoje żyvie - wasza wola .

Ja nie zamierzam .
Otaczający mnie świat jest na tyle ciekawy , że zajmę się czym innym , nie posługując się waszym narzędziem utrudniającym to zadanie .

Cytuj:
Tyle, że to jest Twoja subiektywna ocena.

Jak każda .

Obiektywne są fakty :
1. Bóstw wyznawanych przez ludzkość jest wiele .
2. Bóstwo katolickie jest jednym z wielu.
3. Bóstwo katolickie ma swoją własną nazwę JHWH
4. Zasady pisowni [ SŁOWA BÓG ] zmuszają do : UZNANIA PRZEZ PISZĄCEGO ISTNIENIA JEDYNEGO OSOBOWEGO BÓSTWA KATOLIKÓW , wbrew pkt 1 i 2 .
Są więc dogmatem religijnym wprowadzonym do języka polskiego .
5. Pisownia taka służy utrudnieniu wyartykułowania faktu zawartego w pkt 1 i 2 .

Cytuj:
Język służy komunikacji międzyludzkiej. Pewne ogóle kody językowe są uczone w dzieciństwie, dzięki czemu gdy ktoś pyta Cię o zamek w Malborku nie odpowiadasz, że Ty masz zamek firmy Apollo, lecz firma jest kiepska, bo się zepsuł.
Gdy ktoś pyta o planetę Ziemię nie mówisz o ziemi rolnej itp.



Sama sobie przeczysz koleżanko .
Najpierw łajasz mnie za dążenie upraszczania pisowni , a teraz sama bronisz idiomatycznej funkcji języka [ w języku polskim dość słabo stosowanej ] .
Mnie właśnie o to chodzi , że skoro kontekst wystarcza do określenia o jakim zamku mówimy , tak samo wystarcza do określenia o jakim możu/morzu mówimy .


Cytuj:
Ty w tym momencie wyrażasz swój bunt i tupiesz nogą obrażony, że ogólne, uniwersalne zasady pisowni nie są zgodne z Twoimi wyobrażeniami i prywatnymi definicjami.
Bo widzisz, gdy tak kręcisz i buntujesz się, że ogólnie przyjęte zasady są takie, a nie inne, ktoś jest zmuszany, aby Ci tłumaczyć, dlaczego piszesz błędnie i dlaczego poprzez Twój brak dostosowania się do ogólnych zasad wprowadzasz w błąd rozmówcę. Bo dla niego zgodnie z zasadami języka polskiego bóg z małej litery to będzie bóstwo z religii poli. Natomiast Bóg pisane wielką literą, to imię w religiach mono.


To ja wam tłumacze dlaczego są błędne i haniebne.
Waszym jedynym argumentem jest to że są przyjęte .

A co ma zrobić ktoś uważający że rozróżnienie poli-mono jest nieuprawnione ?
Inaczej mówiąc : A CO MA ZROBIĆ KTOŚ KTO UWAŻA ŻE [ max. ] OBIEKTYWNIE BÓG JEDYNY NIE ISTNIEJE ?????
Zasady pisowni uniemożliwiają wyrażenie tego poglądu poprzez wymuszenie pisowni dużą literą .
Zasady pisowni są afunkcjonalne nie pozwalając na wyrażenie tej ideii [ no chyba że tak jak ja to uczyniłem pisząc wszystko dużymi ].

Cytuj:
Ty się upierasz, że dla Ciebie Ziemia(planeta) to to samo co ziemia(uprawna), więc należy pisać małą literą. Do tego sprowadza się Twoja argumentacja dotycząca pisowni bóg/Bóg.


Na ten argument odpowiadałem już innemu rozmówcy [ na przykładzie ksziężyca ].
Analogia jest EWIDENTNIE nieuprawniona .

Cytuj:
Ponieważ w religiach mono jest to IMIĘ, a imiona piszemy wielką literą. W religiach poli bóg nie jest imieniem np. bóg Zeus.
Allach, God to po polsku Bóg. Nic więcej poza imieniem bóstwa, dla ateisty to nie jest. Przy czym daje znać monoteiście, że dyskutuje z nimi o jego koncepcji bóstwa, a nie poli.


Jest to imię [ drugie po JHWH ] , tylko dla wyznawców monoteizmu .
Ja go nie wyznaję , więc dla mnie nie jest to imię .

Cytuj:
No to przestań emocjonalnie traktować pisowni słowa Bóg wielką literą, tylko pisz zgodnie z wymogami języka polskiego.


To wy traktujecie zagadnienie emocjonalnie czepiając się mnie , że nie stosuje wadliwej nomenklatury j. polskiego .

Cytuj:
Wiesz dlaczego masz problem z emocjonalnym podejściem do pisowni wielką literą słowa Bóg? Ponieważ żaden człowiek nie podpisze się imieniem i nazwiskiem pod oświadczeniem, że pisanie słowa Bóg wielką literą jest zmuszaniem do uznania jego istnienia, gdy ma to podając do publicznej wiadomości.
A skoro nigdzie nie masz w necie takiej interpretacji jaką Ty podajesz, to znaczy to tyle, że to Twoje emocje, a nie obiektywizm mają nad Tobą kontrolę.
A może się mylę i istnieje jakiś profesor, który podziela Twoje zdanie o zmuszaniu do uznania istnienia Boga, za pomocą pisowni wielką literą? Może być językoznawca, czy inny specjalista, byleby podpisany z imienia i nazwiska


Heheheee .
Skoro taki zapis jest w regulaminie [ a niema o pisowni dużą literą np imienia Henryk ] , przypuszczam że problem występuje nagminnie [ w przeciwieństwie do pisowni imienia Henryk ] .

Przedstawiłem obiektywne argumenty [ dlaczego należy pozostawić wolność wyboru pisowni w zależności od wyrażanej treści ] , których odrzucenie może mieć tylko charakter emocjonalny .

Był bym wdzięczny gdyby językoznawcy pochylili się nad tym problemmem i wprowadzili stosowne korekty .

_________________
-p => [ p => q ]


Pn lis 25, 2013 11:50
Zobacz profil

Dołączył(a): N lis 20, 2005 21:06
Posty: 2184
Post Re: Co wolno w dyskusji
Kozioł !
Cytuj:
Krótko mówiąc właśnie obraziłeś katolików i chcesz wszystkim narzucić swoją (w twoim umysle niehaniebną) nomenklaturę. Dlaczego to ma byc lepsze? Bo tak ty uwazasz?

To jest forum religijne. Chcac dyskutować musisz zgodzić się na pewne minimum. To jest naturalne w kazdej dziedzinie życia. Jezeli to dla ciebie za trudne, to np. ja płakac za toba nie będę.
Jak ci już pisano nie raz: nie chcesz tu pisać, to nie musisz.


Chyba nie czytałeś moich postów .
Ja nie chcę narzucać jakiejkolwiek pisowni .
Jak chcecie pisać z dużej to sobie piszcie .
Ja jedynie nie chce być zmuszany do tego .

No chyba , że katolików obraża zakaz obrażania niekatolików :/ .

Właśnie o to chodzi , że chcę [ pisać ] a natrafiam na utrudnienia .
Jak się okazało nie tylko tu ale w ogóle - bo taka jest wykładnia ortograficzna przyjęta w tym chorym kraju .

_________________
-p => [ p => q ]


Pn lis 25, 2013 11:58
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 13, 2010 16:50
Posty: 7771
Lokalizacja: Kraków, Małopolskie
Post Re: Co wolno w dyskusji
danbog napisał(a):
taka jest wykładnia ortograficzna przyjęta w tym chorym kraju .


Ktoś, kto pisze o "chorym" kraju, nie argumentuje tylko wypowiada sie emocjonalnie ... ;-) ale to tylko moje zdanie, które nikogo do niczego nie zobowiązuje.

Czy słowo "Bóg" pisze się wielką literą tylko w Polsce?

_________________
Fides non habet osorem nisi ignorantem


Pn lis 25, 2013 15:16
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL