Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr cze 23, 2021 18:40



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu" 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 22, 2015 22:08
Posty: 225
Post Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Kościół twierdzi, że chrzest jest nieodwracalny. Zapoznajmy się jednak z opiniami "drugiej strony". czyli co na ten temat myślą poganie.

http://pantheion.pl/Viking-Rytual-zmazania-chrztu
Cytuj:
Rytuał zmazania chrztu (inaczej dechrystianizacja) jak sama nazwa wskazuje, polega na uwolnieniu się od wpływu tego chrześcijańskiego obrzędu, w rzeczywistości mniej lub bardziej narażającego człowieka na działanie mocy bliskowschodniego boga Jahwe. Pojawił się na początku średniowiecza będąc ponadwyznaniową pogańską odpowiedzią (zmazanie chrztu praktykowali Germanie, Słowianie czy Bałtowie niezależnie od siebie w różnych wiekach) na przymusowe chrystianizacje często prowadzone "z urzędu" przez miejscowych władców lub obcych najeźdźców. Nasi przodkowie wierzyli, że podczas chrztu zostają oddani w moc Jahwe dlatego też gdy tylko misjonarze opuszczali ich ziemię, bardzo często zwracali się do swych kapłanów aby ich uwolnili spod jego wpływu korzystając z pomocy i ochrony Starych Bogów. Postępowali tak również wtedy gdy ktoś dobrowolnie nawrócony na chrześcijaństwo decydował się pozostać apostatą.


http://www.eioba.pl/a/1hxv/dechrystianizacja
Tekst zawiera kilka ciekawych obserwacji na temat chrztu okiem osobyniezaangażowanej w chrześcijaństwo
Cytuj:
Czytałem w internecie niezwykle interesujący artykuł o pieczęciach, jakie księża nakładają na człowieka w czasie sakramentów. Pierwszy z nich zaczyna się od przywołania imienia szatana, aby niby wypędzić go z niemowlaka. Kto zna się na szamaństwie i magii ten wie, że skutek jest odwrotny. Jeśli w dziecku nie ma nic złego, a zło próbujemy z niego wypędzić, to zło to może wtedy wejść. Przywołany zły duch przybywa do dziecka gnany ciekawością, aby mu się przyjrzeć. Jeśli chce zbadać dokładnie jego duszę, może wejść w jego ciało. W niemowlętach nie ma zła, więc zły duch nie znajduje w nim niczego, co pozwoliłoby zatrzymać się na dłużej. Jeśli zapieczętowanie dziecka nastąpi nim dusza dziecka wyrzuci z siebie gościa, który wstąpił w chwili przywołania szatana (a nie wcześniej), może w nim pozostać na zawsze, aż do chwili śmierci. Rodzice i księża nie rozumiejąc szamańskich praw, szkodzą nieświadomie dziecku i mogą obciążyć jego duszę skazą.



Relacja z odczuć po przeprowadzeniu dechrystianizacji:
http://sigilizacja.blogspot.com/2013/08 ... zacja.html
Cytuj:
W nocy miałem dość mało przyjemny sen. We śnie tym założyłem nową szatę, która w jednym miejscu wrosła się w moje ciało. W miejscu wrośnięcia pojawiła się dziura z której uciekało pełno robactwa. Nie muszę chyba wspominać co symbolizują robale w neoszamanizmie :)


N mar 08, 2015 1:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 7244
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Niecenzuralny w całości, no. : )))

Poddałbym się podobnemu rytuałowi z przyjemnością, ale nie wierzę, żeby to coś dało; inaczej mówiąc jestem człowiekiem małej wiary, albo właśnie wielkiej, zależnie z której strony płotu spojrzeć. Fakt, że chrześcijanie nie potrafią, albo nie chcą zerwać całkowicie więzów sakramentalnych z apostatami, wiele mówi o "tak zwanym Bogu", albo o nich samych. Z drugiej strony, na jednym forum rodzimowierczym wisi pytanie o cechy cywilizacji poganosłowiańskiej, trochę w duchu Konecznego, i charakterystyczny jest kompletny brak sensownego odzewu najbardziej zainteresowanych. A przecież odcinając się od chrześcijaństwa całościowo naprawdę trzeba "zbudować drugą Japonię", albo będzie się pasożytowało na tym eurolewantyńskim konstrukcie aż po grób. Po cóż więc się bawić w puste gesty, skoro nie ma do czego aspirować?

Razi mnie mieszanie religii z magią, ale może to artefakt myślenia kategoriami chrześcijaństwa.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


N mar 08, 2015 5:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Pisałem parę razy na forum o skutecznym zmywaniu chrztu przez Indian z plemion Pueblo po przepędzeniu chrześcijańskich najeźdźców w 1680.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N mar 08, 2015 8:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 41451
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
JedenPost napisał(a):
Pisałem parę razy na forum o skutecznym zmywaniu chrztu przez Indian z plemion Pueblo po przepędzeniu chrześcijańskich najeźdźców w 1680.

"Skutecznym" w optyce czysto ludzkiej w doczesności. Efektów na życie wieczne nikt nie zna.


N mar 08, 2015 8:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Owszem. To samo można powiedzieć o samej skuteczności chrztu, prawda?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N mar 08, 2015 13:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Temat ten jest dla mnie nieco kuriozalny. Jeśli ktoś chce dokonać owego obrzędu dechrystianizacji, to znaczy że w ogóle wierzy w moc chrztu. W tym miejscu powstaje pytanie w co konkretnie wierzy, czy w Bożka, równego pogańskim, czy Boga chrześcijańskiego, najwyższego, albo jedynego. W pierwszym przypadku chrzest staje się czymś słabym, co można tak po prostu usunąć. W drugim, chrzest jest znamieniem niezmazywalnym, niezależnie akie voodoo się zrobi nad ochrzczonym. Tak czy tak, czymś tą czy inną wiarę trzeba uzasadnić. Jak widać zatem opcji jest wiele, a same obrzędy to kwestia dobrego samopoczucia, ludzi których pali że zostali ochrzczeni.

Natomiast jeśli ktoś ma tego typu sny że robaki uciekają mu z ciała, to cóż...

_________________
Pozdrawiam
WIST


N mar 08, 2015 13:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
W pierwszym poście jest wyraźnie zaznaczone, że chodzi o perspektywę "pogan".

Np. w pojęciu Indian, o których wspominałem, chrzest był formą rozszerzenia zniewolenia doznawanego za sprawą Hiszpanów o wymiar duchowy, oraz sprzeniewierzeniem własnej kulturze i bogom. Zmycie chrztu było zatem postrzegane jako wyzwolenie i przywrócenie właściwego stanu rzeczy, dążenie do naprawienia szkody.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N mar 08, 2015 13:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
A jeśli według mnie idąc do aquaparku zostaje ochrzczony,to coś zmieni wytarcie się ręcznikiem po całej zabawie? Nadal jest to kuriozalne, gdyż chrzest postrzegany był z innej perspektywy i rozumiany inaczej niż faktyczny jego sens. Chrzest sam w sobie nie miał nic wspólnego ze zniewoleniem.

_________________
Pozdrawiam
WIST


N mar 08, 2015 14:05
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
WIST napisał(a):
Nadal jest to kuriozalne, gdyż chrzest postrzegany był z innej perspektywy i rozumiany inaczej niż faktyczny jego sens.


A cóż to jest faktyczny sens? Deklarowany? Ustalony przez teologów? Rozumiany? A jeśli to ostatnie - to przez kogo? Chrzczących, czy chrzczonych?

Czy chrzczący zastanawiali się, jakie znaczenie będzie miał proponowany/narzucany przez nich obrzęd w systemie pojeciowym chrzczonych, czy może brali pod uwagę jedynie własne postrzeganie?


WIST napisał(a):
Chrzest sam w sobie nie miał nic wspólnego ze zniewoleniem.


Miał jak najbardziej. Jak europejska kolonizacja szeroka, przyjmowanie chrztu miało mnóstwo wspólnego z potwierdzaniem uległości wobec nowych władz i uznaniem wyższości ich kultury oraz porzuceniem własnej, ukazywanej jako pogańska, tj. gorsza. W sensie politycznym chrzest był w społecznościach podbijanych jednym z podstawowych narzędzi tworzenia wygodnych dla najeźdźców podziałów.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N mar 08, 2015 14:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Cytuj:
A cóż to jest faktyczny sens? Deklarowany? Ustalony przez teologów? Rozumiany? A jeśli to ostatnie - to przez kogo? Chrzczących, czy chrzczonych?

Zawsze uważałem że to autor nadaje sens, a nie ktoś inny. A może uważasz że to co myślisz i mówisz, ma taki sens jaki ktoś sam sobie wymyśli, a nie taki jaki miałeś na myśli?

Cytuj:
Czy chrzczący zastanawiali się, jakie znaczenie będzie miał proponowany/narzucany przez nich obrzęd w systemie pojeciowym chrzczonych, czy może brali pod uwagę jedynie własne postrzeganie?

Nie ma to znaczenia dla tej dyskusji. Jeśli tubylcy coś sobie sami dopowiedzieli, to jedynie dlatego że narzucono im coś obcego w imię przekonania, że to wystarczy za całą ewangelizację. Oczywiście nie była to żadna ewangelizacja, a bezmyślne narzucanie nawet nie wiary, ale nowego porządku. Jest to obce duchowi chrześcijaństwa i to nie od wczoraj, jak niektórzy sugerują, ale od samego początku. Słowa Jezusa wypowiedziane gdy posyłał dwunastu, mówią o tym jasno.

_________________
Pozdrawiam
WIST


N mar 08, 2015 14:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 22, 2015 22:08
Posty: 225
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Ponieważ otrzymałem za założenie tego tematu drugie ostrzeżenie, to postaram się zebrać w tym poście najwięcej przemyśleń jak się da. Nie wiem w sumie czy nie poleci kolejne za to co napiszę. No cóż. Takie zycie.

WIST napisał(a):
Temat ten jest dla mnie nieco kuriozalny. Jeśli ktoś chce dokonać owego obrzędu dechrystianizacji, to znaczy że w ogóle wierzy w moc chrztu.

W zasadzie nie bycie chrześcijaninem nie przekreśla przyznawania rytuałom tej religii jakiegoś działania na płaszczyźnie niematerialnej. Wielu twierdzi, że po dechrystianizacji lepiej sprawują się ich czakry dla przykładu.

WIST napisał(a):
W tym miejscu powstaje pytanie w co konkretnie wierzy, czy w Bożka, równego pogańskim, czy Boga chrześcijańskiego, najwyższego, albo jedynego.

W Najwyższego, Absolut wierzy przynajmniej część znanych mi osób które przechodziły rytuał dechrystianizacji.

WIST napisał(a):
W pierwszym przypadku chrzest staje się czymś słabym, co można tak po prostu usunąć.

Jak każde działanie magiczne.

WIST napisał(a):
W drugim, chrzest jest znamieniem niezmazywalnym, niezależnie akie voodoo się zrobi nad ochrzczonym.

Jeśli ktoś wierzy w "Boga najwyższego chrześcijańskiego" to nikły jest sens przeprowadzania dechrystianizacji, bo jest wtedy chrześcijaninem. Jeśli zaś "w Boga najwyższego pogańskiego" to jest wtedy aktem odrzucenia jego chrześcijańskiej wizji i zdefiniowania relacji z Bóstwem na zasadach danej religii.

WIST napisał(a):
Tak czy tak, czymś tą czy inną wiarę trzeba uzasadnić. Jak widać zatem opcji jest wiele, a same obrzędy to kwestia dobrego samopoczucia, ludzi których pali że zostali ochrzczeni.

To forma odcięcia się od niechcianego "starego" i otwarcia na "nowe". Jedni potrzebują takiego rytuału, innym wystarcza stopniowe odcinanie się od starego w ramach wieloletnich praktyk duchowych innych religii.

WIST napisał(a):
Natomiast jeśli ktoś ma tego typu sny że robaki uciekają mu z ciała, to cóż...

Niejedna osoba wspomina o poczuciu oczyszczenia po rytuale. Ciekawe, nieprawdaż?

JedenPost napisał(a):
Np. w pojęciu Indian, o których wspominałem, chrzest był formą rozszerzenia zniewolenia doznawanego za sprawą Hiszpanów o wymiar duchowy, oraz sprzeniewierzeniem własnej kulturze i bogom. Zmycie chrztu było zatem postrzegane jako wyzwolenie i przywrócenie właściwego stanu rzeczy, dążenie do naprawienia szkody.

Również współcześnie jest to także forma manifestacji np. gromadzie rodzimowierczej, że oficjalnie odcina się od starego życia, i przyjmuje Bogów Słowiańskich jako swych duchowych rodziców.

WIST napisał(a):
A jeśli według mnie idąc do aquaparku zostaje ochrzczony,to coś zmieni wytarcie się ręcznikiem po całej zabawie? Nadal jest to kuriozalne, gdyż chrzest postrzegany był z innej perspektywy i rozumiany inaczej niż faktyczny jego sens. Chrzest sam w sobie nie miał nic wspólnego ze zniewoleniem.

Aby coś miało jakieś oddziaływanie to musi pojawić się czyjaś "wola działania". Jeśli twoją intencją jest wchodząc do basenu ochrzczenie się to ja jestem nikim aby tu negować, że się ochrzciłeś. Tak jak modląc się człowiek musi się skupić i chcieć nawiązać kontakt z boskością, ma to wypływać z serca - a nie poprostu mechanicznie recytować wyuczone na pamięć strofy. Czyż nie?


N mar 08, 2015 14:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
WIST napisał(a):
Zawsze uważałem że to autor nadaje sens, a nie ktoś inny.


Stosuje się to do raczej do komunikatów, niż czynów. Sens czynów określają wszyscy zainteresowani, autor czynu może co najwyżej zakomunikować (now właśnie...) jakie miał intencje.



WIST napisał(a):
Cytuj:
Czy chrzczący zastanawiali się, jakie znaczenie będzie miał proponowany/narzucany przez nich obrzęd w systemie pojeciowym chrzczonych, czy może brali pod uwagę jedynie własne postrzeganie?


Nie ma to znaczenia dla tej dyskusji.


Jakże nie ma? Chrzczący chyba zdawali sobie sprawę, że chrzczeni mają swoją religię, swoje postrzeganie duchowości. Akurat dla tamtych plemion rodzima religia była bardzo wysoko wartościowana, rozbudowana i pieczołowicie chroniona (dopiero w XX wieku antropologom udało się dowiedzieć coś niecoś o co ważniejszych obrzedach), stanowiła zasadniczy ośrodek ich silnie osadzonej kultury, stąd wymuszanie deklaracji oddania się pod opiekę obcego bóstwa było bardzo poważną ingerencją w rdzeń tych społeczeństw, groziło ich dezintegracją. Dla porównania: bywały plemiona, gdzie religia była sprawą raczej osobistą, wobec czego ochrzczeni i tradycjonaliści mogli współegzystować bez specjalnych tarć. Tu sytuacja była inna.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


N mar 08, 2015 14:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 22, 2015 22:08
Posty: 225
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Po pierwsze, to że ktoś nie jest chrześcijaninem, nie znaczy, że widzi Boga chrześcjiańskiego jako całkowicie pozbawionego mocy. Co skolei jeszcze nie oznacza, że uważa, że jest jedynym i wyłącznym obrazem "sił wyższych". Tak jak chrześcijanie ( przynajmniej część ) nie widzi Bogów pogańskich jako pozbawionych mocy. Co nie oznacza, że ich wizja tych Bogów jest taka jak u pogan. Wszak referaty o Bogach pogańskich jako postaciach demonicznych i diabelskich możemy gęsto i często odnaleźć w chrześcijańskiej literaturze i na tym forum. Nieprawdaż?

WIST napisał(a):
Cytuj:
A cóż to jest faktyczny sens? Deklarowany? Ustalony przez teologów? Rozumiany? A jeśli to ostatnie - to przez kogo? Chrzczących, czy chrzczonych?

Zawsze uważałem że to autor nadaje sens, a nie ktoś inny. A może uważasz że to co myślisz i mówisz, ma taki sens jaki ktoś sam sobie wymyśli, a nie taki jaki miałeś na myśli?

Czy zgwałcona kobieta powinna poprostu przejść nad tym do porządku dziennego, bo gwałciciel "chciał się tylko pobawić i nie miał złych intencji"?

Powyższe to mniej grzeczna ale bardzo obrazowa wersja tego co napisał JedenPost:
JedenPost napisał(a):
WIST napisał(a):
Zawsze uważałem że to autor nadaje sens, a nie ktoś inny.


Stosuje się to do raczej do komunikatów, niż czynów. Sens czynów określają wszyscy zainteresowani, autor czynu może co najwyżej zakomunikować (now właśnie...) jakie miał intencje.


N mar 08, 2015 14:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47
Posty: 12979
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
Panowie, sens tej dyskusji zatraca się, bo jak dyskutować o różnych systemach religijnych, który ma racje, który jest silniejszy, lub jak dane obrzędy mają się do siebie? Jedyne co ma tu sens to właśnie opinia. Kościół uważa swoje, Indianie swoje, a inny poganie swoje. Co to zmienia? Ta dyskusja przypomina mi próbę wgrania gry z Androida na Windowsa. I wy chcecie takiej instalacji dokonać.

_________________
Pozdrawiam
WIST


N mar 08, 2015 14:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 22, 2015 22:08
Posty: 225
Post Re: Obrzędy dechrystianizacyjne - "zmazanie chrztu"
WIST napisał(a):
Panowie, sens tej dyskusji zatraca się, bo jak dyskutować o różnych systemach religijnych, który ma racje, który jest silniejszy, lub jak dane obrzędy mają się do siebie? Jedyne co ma tu sens to właśnie opinia. Kościół uważa swoje, Indianie swoje, a inny poganie swoje. Co to zmienia? Ta dyskusja przypomina mi próbę wgrania gry z Androida na Windowsa. I wy chcecie takiej instalacji dokonać.

Wgranie gry z androida na Windowsa to żaden problem po zainstalowaniu opdpowiednich bibliotek.


N mar 08, 2015 14:55
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 135 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL