Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 25, 2021 23:27



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 277 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
 buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N wrz 10, 2017 20:32
Posty: 603
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
afilatelista napisał(a):
A ja jestem niemal pewny że to oszustwo. Na podstawie innych jego uzdrowień które są sztuczkami myślę że zmanipulował tych ludzi żeby mówili to co mu pasuje. Być może sam "wskrzeszony" w to wierzy, a być może kłamie dla "w imię większego dobra".
Skoro znasz jego sztuczki, to masz większą wiedzę niż ja. Wówczas możesz uważać, że wskrzeszenie to oszustwo. Ja się dowiedziałem od Ciebie wyłącznie o świadectwach na temat wskrzeszenia. Wydawały się wiarygodne.
Cytuj:
Jeśli Bóg istnieje i chce się skomunikować, to posługiwanie się lokalnymi cudotwórcami czy to w starożytnym Izraelu czy współczesnych Indiach jest słabą metodą.
Ciężar dowodu leży po stronie osoby która coś twierdzi.
Gdyby każdy, dosłownie każdy miał bezpośredni dostęp do Boga i mógł wysłuchać Jego bezpośredniego komunikatu - dajmy na to słownego - skierowanego do danej osoby, to ten świat nie różniłby się już tak znacznie od tego świata przyszłego, transcendentnego, do którego dopiero zmierzamy. W tym naszym, obecnym świecie, jest normalne, że jesteśmy jakby oddzieleni od Boga, doświadczamy specyficznego milczenia z Jego strony, a tylko nielicznym jest dane doświadczyć osobistego i bezpośredniego kontaktu z Nim. Tak to właśnie tutaj działa: nieliczni otrzymują przesłanie i przekazują je pozostałej większości.
Cytuj:
Jakich religii i jakie twierdzenia? Są jakieś inne religie niż chrześcijaństwo, gdzie realna osoba zmartwychwstała?
Cytuj:
Całe mnóstwo. Ale na judaizm prawdopodobnie największy wpływ miały religie Egipskie gdzie zmartwychwstał Ozyrys i wszyscy zabalsamowani faraonowie oraz zaratusztrianizm gdzie oczekiwano na zmartwychwstanie Zaratustry narodzonego z dziewicy.
Ozyrys nie jest i nie był realną osobą, tylko postacią mityczną. Zabalsamowani faraonowie leżą do dzisiaj w sarkofagach, a zaratusztrianizm - wg tego jak mówisz - głosi o oczekiwanym zmartwychwstaniu, a nie o dokonanym.
Cytuj:
Nie znam, nie słyszałem. Nie mam więc jak porównać uzdrowienia przez te osoby do uzdrowień dokonanych przez Jezusa.
Cytuj:
np
Clive Harris, Zbigniew Nowak, Anatolij Kaszpirowski, Ze Arigo i wielu innych.
Nie chce mi się o nich czytać. Może uzdrawiali, ale żaden z nich nie zmartwychwstał. I nie głosił Bożej nauki. Nie rozmnożył cudownie chleba i ryb.
Cytuj:
Bo sceptycyzm to racjonalne podejście. Odnalezienie źródełka to nie jest nadprzyrodzone wydarzenie.
Nadprzyrodzone, jeśli tłumy obecne w tamtej chwili poświadczają, że dziewczyna szukała źródła według poleceń niewidocznej osoby.
Cytuj:
A czy okazało się uzdrawiające? Tak samo jak woda strukturalizowana bioenergoterapeutów. Na tyle stateczna co placebo.
Wątpię, że jak placebo. Gdyż woda ze źródełka zaraz po odkryciu uleczyła dość poważne schorzenia, jak np. niewidzące oko czy "uschłą" rękę. Do czasów obecnych zanotowano ok. 6700 uzdrowień.
Cytuj:
Bardziej przekonujące byłoby dla mnie gdyby Maryja objawiła się ludom Amazonii zanim dotarł tam biały człowiek. To że wierzący chrześcijanie widzą to co spodziewają się zobaczyć nie jest nadzwyczajne.
To, co piszesz, daje mi do myślenia. Nie będę kontrargumentował, gdyż jest to ciekawe i warte wzięcia pod uwagę.
Cytuj:
i była terroryzowana zapowiedzią ugotowania ich w gorącym oleju, jeśli nie zdradzą przekazanej im przez Maryję tajemnicy. Żadne dziecko się nie ugięło, a uczyniłoby tak niewątpliwie wówczas, gdyby całe te objawienia były lipą aranżowaną przez najstarszą Łucję.
Cytuj:
ach ten mit męczeństwa:D
Fajna ironia, ale jest ona jednocześnie uchyleniem się od ustosunkowania się do faktów, które zaprezentowałem.
Cytuj:
Bagatelizujesz ukazanie się Faustyny Włochowi Luciano. Polska dziennikarka z nim rozmawiała na ten temat i jego "zeznania" były bardzo spójne i logiczne; okazał też kartę szpitalną ze stwierdzeniem "samoistnego ustąpienia uszkodzeń w mózgu".
Cytuj:
Nie bagatelizuję, tylko znam mechanizmy tym rządzące. Miliony wierzących na całym świecie modli się o wyzdrowienie. W przypadku 99,99...% nic się nie dzieje. W 0,0...1% wydarzy się coś niezwykłego to jest to przypisywane Bogu. Nie ważne że mogło to być samoistne cofnięcie się choroby lub wcześniej była zła diagnoza. A jeśli Bóg może uzdrawiać, to dlaczego nie uzdrowi wszystkich, albo przynajmniej tyłu żeby dało się to statystycznie wykazać. A nie da się - u tych co się modlą i nie modlą szansa wyzdrowienia jest taka sama.
Pomijasz pojawienie się osoby Faustyny w sali szpitalnej, jej przycupnięcie na łóżku chorego i dotknięcie ręką okolicy splotu słonecznego. Luciano poczuł bardzo silne, parzące gorąco. Innymi słowy, uważasz, że w jego przypadku nastąpiło samoistne cofnięcie skutków udaru, a historia o przybyłej zakonnicy z innego świata jest zmyśleniem Luciana; owocem umysłu patologicznego kłamcy, który do cofnięcia objawów dorobił sobie całą historię ze świętą zakonnicą.
Cytuj:
Rzecz w tym, że akurat w tych salach, gdzie były te napisy, nie zaszły przypadki śmierci klinicznej.
Cytuj:
Zaszły ale nikt z badanych nie zeznał unoszenia się nad salą.
Ja mam inne informacje, tak jak napisałem: w salach z napisami nie zanotowano opuszczenia ciała, więc nie można było tego sprawdzić. Źródło: "Wieczna świadomość" Pim van Lommel.
Cytuj:
Nie, nie jest bardziej prawdopodobne. Bardzo często w chwili, gdy zachodzą zdarzenia na sali operacyjnej, które później są relacjonowane szczegółowo przez pacjentów, ich mózgi nie wykazują żadnej aktywności. EEG jest płaskie. A mimo to, pacjenci zachowują świadomość i pamięć tego, co się wówczas działo. Poza tym to nie jedyne fakty występujące w NDE. Umierający nierzadko spotykają swoich zmarłych krewnych lub takich zmarłych, o których nie mogli wiedzieć, że nie żyją.
Cytuj:
nic takiego nie zostało potwierdzone.
Jak chciałbyś, żeby to potwierdzono?
Cytuj:
Dobrze mówisz: niektóre. Nie można zaś sztucznie wywołać pełnego zjawiska NDE. Czyli z tego wniosek, że te wywołane nie są tymi samymi, co NDE.
Cytuj:
Przecież nikt specjalnie nie wywoła stanu bliskiego śmierci, bo mogło by to doprowadzić do prawdziwej śmierci.
Chodzi mi o to, że stwierdzenie niektórych elementów określonych zjawisk jako podobnych do NDE, nie oznacza wyjaśnienia NDE tymi właśnie elementami.
Cytuj:
Poza tym poczucie oddzielenia od ciała to nie to samo, co występujące w NDE wyraźne widzenie wydarzeń z góry, unoszenie się nad ciałem i pamiętanie rozmów prowadzonych przez lekarzy lub scenerii sali operacyjnej, w tym dokładne opisanie narzędzi medycznych.
Cytuj:
Ludzie twierdzą że to widzieli co nie znaczy że faktycznie widzieli. Cześć być może faktycznie ich mózg rejestrował bez udziału kory mózgowej ale obstawiał bym głównie fałszywa wspomnienia którymi mózg wypełnia dziury.
Tak. I to ma tłumaczyć potwierdzenie treści rozmów personelu usłyszanych przez pacjentów podczas opuszczenia ciała, przebiegu czynności na sali operacyjnej, jak i spotkania z osobami nieżyjącymi.
Cytuj:
A dlaczego wierzyli?
Cytuj:
Ludzie często wierzą w coś bezpodstawnie.
Ewangelie nie powstały ot, tak sobie. Nie wzięły się z sufitu. Historycy badający postać Jezusa historycznego twierdzą, że wiele fragmentów ewangelii zasługuje na zaufanie, jeśli chodzi o historyczną wiarygodność. Weź choćby Ewangelię wg Łukasza. Autor na początku zwraca się do osoby określonej jako Teofil, zapewniając, że dokładnie zbadał przekazy, jakie relacjonuje. Nie widzę powodu, żeby temu choć wstępnie nie zaufać.
Cytuj:
A ciężkie choroby? Gdybyś był ciężko chory - tak, że odczuwałbyś ciągłe cierpienie - to uznałbyś, że Twoje życie ma sens?
Cytuj:
Absolutnie na sens.
No mam wątpliwości, czy miałoby sens. Sens widzimy, jak jest radość i zadowolenie. Jak jest cierpienie, to przestaje to mieć sens.
Cytuj:
Nikt o nas nie dba bo jesteśmy niesamowitym efektem ślepych procesów. Ewolucja nie zaplanowała i nie stwierdziła "że wszystko co stworzyła było dobre". Natura działa na zasadzie "wystarczająco dobre" "działa to nie ruszaj". Taki system często zawodzi. Natomiast w chrześcijańskim światopoglądzie problem chorób jest niewytłumaczalny.
Jest niewytłumaczalny z perspektywy teraźniejszej, ograniczonej. Po tamtej stronie, gdy będzie dostęp do całej wiedzy, zrozumiemy sens chorób.
Cytuj:
No i na podstawie tych metod nie da się ustalić że Jezus kogoś uzdrowił, tylko co najwyżej że miał opinie uzdrowiciela.
Ale np. John P. Meier twierdzi, że część uzdrowień jest historyczna.
Cytuj:
Z tego co czytałem, to on twierdził, że był reinkarnacją jakiegoś innego guru. Może był, nie wykluczam tego.
Cytuj:
A dla mnie to kolejne bezpodstawne twierdzenie.
Bo Ty nie wierzysz w reinkarnację. A prof. Stevenson wystarczająco wiele zebrał danych świadczących o wiarygodności reinkarnacji.
Cytuj:
uważam, że apostołowie i inni uczniowie Jezusa byli na tyle poważni, że nie nazwali ukazywaniem się Jezusa zjawisk tego typu, co pareidolia czy sen. Znowu spłycasz, podważasz co się da, byle tylko podważyć.
Cytuj:
Ja nie wiem co tam zaszło i uważam że nikt nie ma dobrych źródeł. Trzeba wziąć pod uwagę także naturalne wyjaśnienia a te są co do zasady bardziej prawdopodobne niż nadnaturalne bo żadnych sił nadnaturalnych nigdy nie potwierdzono.
Metodami naukowymi może nie potwierdzono, ale to nie jedyne metody poznania prawdy.
Cytuj:
Jak mówiłem sam nadaje sens swojemu życiu. A branie na pokład religii z całym bagażem niepotwierdzonych i wątpliwych moralnie reguł nie wydaje mi się rozsądnym pomysłem.
Jakie reguły masz na myśli?
Cytuj:
Staram się żyć najlepiej jak umiem i jeśli ma mnie spotkać za to kara, to i tak z takim Bogiem bym się raczej nie dogadał.
Bóg jest miłością i nie karze za byle co - jeśli w ogóle karze.


Wt cze 01, 2021 20:19
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 832
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
afilatelista napisał(a):
Swołocz napisał(a):
Poza tym o zmartwychwstaniu mówią wszystkie ewangelie oraz Dzieje Apostolskie. Tak silnie poświadczone wydarzenie sprawia wrażenie rzeczywistego, prawdziwego. Nie ma powodu, by tym relacjom nie wierzyć.

Nie na powodu żeby wierzyć bardziej niż w twierdzenia innych religii.

„Gdy weźmie się pod uwagę cały materiał dowodowy, nie będzie przesadą stwierdzenie, że nie ma żadnego historycznego wydarzenia lepiej i bardziej wszechstronnie udowodnionego niż zmartwychwstanie Chrystusa. Jedynie uprzednie założenie, że musi ono być fałszywe, może podsunąć myśl o niewystarczalności dowodu.”

http://apologetyka.org/prawnicy-dowody- ... chrystusa/


Śr cze 02, 2021 11:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 933
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
Swołocz napisał(a):
Skoro znasz jego sztuczki, to masz większą wiedzę niż ja. Wówczas możesz uważać, że wskrzeszenie to oszustwo. Ja się dowiedziałem od Ciebie wyłącznie o świadectwach na temat wskrzeszenia. Wydawały się wiarygodne.

Powiedziałem Ci coś i byłeś w stanie w to uwierzyć. Powiedziałem coś innego i znowu jesteś skłonny uwierzyć. Ja bym to nazwał łatwowiernością. Ja podchodzę do tego inaczej. Nie wierzę dopóki ktoś nie przedstawi mi dowodów albo chociaż wartościowych argumentów żeby uwierzyć.

Cytuj:
Gdyby każdy, dosłownie każdy miał bezpośredni dostęp do Boga i mógł wysłuchać Jego bezpośredniego komunikatu - dajmy na to słownego - skierowanego do danej osoby, to ten świat nie różniłby się już tak znacznie od tego świata przyszłego, transcendentnego, do którego dopiero zmierzamy. W tym naszym, obecnym świecie, jest normalne, że jesteśmy jakby oddzieleni od Boga, doświadczamy specyficznego milczenia z Jego strony, a tylko nielicznym jest dane doświadczyć osobistego i bezpośredniego kontaktu z Nim. Tak to właśnie tutaj działa: nieliczni otrzymują przesłanie i przekazują je pozostałej większości.

I co było by w tym złego? Przecież taki niby był pierwotny plan w raju.

Cytuj:
Ozyrys nie jest i nie był realną osobą, tylko postacią mityczną. Zabalsamowani faraonowie leżą do dzisiaj w sarkofagach, a zaratusztrianizm - wg tego jak mówisz - głosi o oczekiwanym zmartwychwstaniu, a nie o dokonanym.

Po prostu zwracam uwagę że idea nie była nowa.

Cytuj:
Nie chce mi się o nich czytać. Może uzdrawiali, ale żaden z nich nie zmartwychwstał. I nie głosił Bożej nauki. Nie rozmnożył cudownie chleba i ryb.
są tacy którzy twierdzą że uzdrawiają, twierdzą że są reinkarnacją kogoś innego głoszą jak twierdzą naukę od Boga/bogów i czynią cuda porównywalne do rozmnażania pokarmów. Ludzie twierdzą o sobie różne rzeczy. Inni ludzie czasem im wierzą. Są też legendy które rosną z czasem w które później są spisywane i inny w to wierzą.
Zmierzam do tego że z tego że ktoś w coś wierzy i że tak zapisał w książce nie wynika że tak faktycznie było. Nawet jeśli Biblia bylaby zbiorem niepowtarzalnych i unikatowych twierdzeń to nie czyni jej prawdziwą.

Cytuj:
Wątpię, że jak placebo. Gdyż woda ze źródełka zaraz po odkryciu uleczyła dość poważne schorzenia, jak np. niewidzące oko czy "uschłą" rękę. Do czasów obecnych zanotowano ok. 6700 uzdrowień.

Spoko. A ile osób ja piło, wierzyło a nie wyzdrowiało?
Ludziom czasem się polepsza i przypisują zasługi magicznej wodzie, ale jeśli im się nie polepszy to nikt nie zwraca na to uwagi. "Bóg tak chciał"
Cytuj:
Fajna ironia, ale jest ona jednocześnie uchyleniem się od ustosunkowania się do faktów, które zaprezentowałem.

Nie brzmi to prawdopodobnie i jestem podejrzliwy co do wersji Łucji.

Cytuj:
Pomijasz pojawienie się osoby Faustyny w sali szpitalnej, jej przycupnięcie na łóżku chorego i dotknięcie ręką okolicy splotu słonecznego. Luciano poczuł bardzo silne, parzące gorąco. Innymi słowy, uważasz, że w jego przypadku nastąpiło samoistne cofnięcie skutków udaru, a historia o przybyłej zakonnicy z innego świata jest zmyśleniem Luciana; owocem umysłu patologicznego kłamcy, który do cofnięcia objawów dorobił sobie całą historię ze świętą zakonnicą.

Nie wiem być może sam w to wierzy. Ludzie których wyleczyło UFO też w to wierzą.

Cytuj:
Jak chciałbyś, żeby to potwierdzono?

Na przykład żeby ktoś przeczytał ten napis. Albo żeby opowieść niedoszłego nieboszczyka zgadzała się z nagraniem wideo. To byłoby coś (ale trzeba by jeszcze wykluczyć mistyfikacje z udziałem personelu)

Cytuj:
Chodzi mi o to, że stwierdzenie niektórych elementów określonych zjawisk jako podobnych do NDE, nie oznacza wyjaśnienia NDE tymi właśnie elementami.

Daję bardziej prawdopodobne wyjaśnienie.

Cytuj:
Ewangelie nie powstały ot, tak sobie. Nie wzięły się z sufitu. Historycy badający postać Jezusa historycznego twierdzą, że wiele fragmentów ewangelii zasługuje na zaufanie, jeśli chodzi o historyczną wiarygodność. Weź choćby Ewangelię wg Łukasza. Autor na początku zwraca się do osoby określonej jako Teofil, zapewniając, że dokładnie zbadał przekazy, jakie relacjonuje. Nie widzę powodu, żeby temu choć wstępnie nie zaufać.

Masz racje. Ewangelie nie powstały od tak sobie. Powstały w celu utwierdzenia czytającego w wierze. Nie w celu przedstawienia wiarygodnej i dokładnej wersji wydarzeń.
"abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono."

Cytuj:
Jest niewytłumaczalny z perspektywy teraźniejszej, ograniczonej. Po tamtej stronie, gdy będzie dostęp do całej wiedzy, zrozumiemy sens chorób.

Chrześcijaństwo nie ma odpowiedzi na problem cierpienia. To co napisałeś to " ja nie wiem, ale wiem że nam rację i jeśli mam rację to po śmierci okaże się że mam rację". To jest nieweryfikowalne i bezpodstawne twierdzenie.
A wracając do tematu wątku to buddyzm ma dużo lepsze wytłumaczenie cierpienia. Bezpodstawne i niepotwierdzone ale przynajmniej sensowne.

Cytuj:
Ale np. John P. Meier twierdzi, że część uzdrowień jest historyczna.

A Ken Ham twierdzi że potop miał miejsce.
To że katolicki ksiądz wierzy w cuda to nie znaczy że są one historyczne. Do stwierdzenia historycznego cudu potrzebne byłyby twarde dowody a takich nie ma.

Cytuj:
Bo Ty nie wierzysz w reinkarnację. A prof. Stevenson wystarczająco wiele zebrał danych świadczących o wiarygodności reinkarnacji.

Rozumiem że wierzysz jednocześnie w chrześcijaństwo i reinkarnację?
Stevenson owszem bada zjawisko i jest z tego znany. Moim zdaniem wyciąga błędne wnioski i na podstawie jego badań nie da się potwierdzić reinkarnacji.
Polecam zapoznać się ze zjawiskiem fałszywych wspomnień. Sekta scientologów silnie na tym polega.

Cytuj:
Metodami naukowymi może nie potwierdzono, ale to nie jedyne metody poznania prawdy.

Jedyne wiarygodne, które nastawione są na wyeliminowanie błędów poznawczych typowych dla ludzi.

Cytuj:
Jakie reguły masz na myśli?

W przypadku chrześcijaństwa? Dyskryminacja płciową. Np. Dyskryminacja na tle seksualności. Założenie że ludzie są źli z natury i zasługują na potępienie.

Cytuj:
Bóg jest miłością i nie karze za byle co - jeśli w ogóle karze.

A czytałeś Biblię? Bóg według Biblii karze za zbieranie patyków w szabat czy i zssyła niedźwiedzicę która zabija na dzieci za naśmiewanie się z proroka.
Chyba jedyne słowa które Bóg rzekomo zapisał osobiście i przekazał Mojżeszowi to dekalog gdzie Bóg twierdzi że jarze i to nie tylko daną osobę ale i dzieci w następnych pokoleniach:

"Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą;"


Pn cze 07, 2021 7:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 933
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
feelek napisał(a):
„Gdy weźmie się pod uwagę cały materiał dowodowy, nie będzie przesadą stwierdzenie, że nie ma żadnego historycznego wydarzenia lepiej i bardziej wszechstronnie udowodnionego niż zmartwychwstanie Chrystusa. Jedynie uprzednie założenie, że musi ono być fałszywe, może podsunąć myśl o niewystarczalności dowodu.”

http://apologetyka.org/prawnicy-dowody- ... chrystusa/

Absurdalne twierdzenie. Mamy bitwy z relacjami obu walczących stron. Mamy zabytki archeologiczne.
Porównaj to np z wybuchem wulkanu który zniszczył Pompeje. Zmartwychwstanie Chrystusa ma się do tego nijak.


Pn cze 07, 2021 7:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 832
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
@afilatelista

Dlaczego nijak? Materiał dowodowy w tej materii jest o wiele lepszy niż dla wszystkich innych pism autorów klasycznych. Czy jakieś pojedyncze relacje historyczne mogą się się mierzyć z istnieniem dziesiątków tysięcy rękopisów Nowego Testamentu?


Pn cze 07, 2021 10:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1333
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
feelek napisał(a):
Czy jakieś pojedyncze relacje historyczne mogą się się mierzyć z istnieniem dziesiątków tysięcy rękopisów Nowego Testamentu?

Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że te rękopisy to są kopie kopii. Były ręcznie pisane/przepisywane/kopiowane do momentu wynalezienia druku. Możesz wskazać jakiś oryginał?


Pn cze 07, 2021 11:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sie 15, 2018 19:47
Posty: 832
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
george45 napisał(a):
Możesz wskazać jakiś oryginał?

Oryginałów nie ma podobnie jak i wielu innych tekstów klasycznych. Np. dzieł Platona nie poddaje się w wątpliwość, pomimo tego, że posiadamy o wiele późniejsze ich rękopisy.


Pn cze 07, 2021 12:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 933
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
feelek napisał(a):
Dlaczego nijak? Materiał dowodowy w tej materii jest o wiele lepszy niż dla wszystkich innych pism autorów klasycznych. Czy jakieś pojedyncze relacje historyczne mogą się się mierzyć z istnieniem dziesiątków tysięcy rękopisów Nowego Testamentu?

Dziesiątki tysięcy rękopisów z czego dziesiątki tysięcy że średniowiecznych klasztorów produkowane masowo.
Starych manuskryptów mamy dosłownie szczątki. Ale w zasadzie to bez znaczenia.
Nie jest ważne ile jest kopii i jak stary jest egzemplarz tylko ile lat po wydarzeniach zostały oryginalnie spisane i czy wydarzenie jest potwierdzone w niezależnych źródłach. Posiadanie starych egzemplarzy powiedziałby nam jedynie czy nikt czegoś nie dopisał lub nie zmienił jak to zrobiono z zakończeniem Marka czy wstawka u Józefa Flawiusza.

W przypadku zmartwychwstania Jezusa mamy:
1. 4 ewangelie będące źródłami zależnymi i nie bezpośrednimi.
Nawet u Jana widać że znał poprzednie ewangelie i z nich korzystał. Jako że sam nie mógł być świadkiem wielu wydarzeń które opisuje a nie podaje skąd miałby czerpać taką wiedzę. Więc ja bym to liczył jako jedno źródło. Łaskawi historycy czasem liczą Jana jako drugie.
2. Listy Pawła gdzie nie mamy szczegółów a sam Paweł nie był naocznym świadkiem.
Mamy więc dwa/trzy źródła i oba ewidentnie stronnicze.


Pn cze 07, 2021 17:18
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 25, 2007 1:31
Posty: 2143
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
afilatelista napisał(a):
W przypadku zmartwychwstania Jerusalem mamy.

Moze nie tylko.
Byla taka jedna ktora rozmawiala z Jezusem .
Nazywala sie Faustyna.
Z umarlymi sie raczej nie rozmawia.
Bylo takich wiecej.


Pn cze 07, 2021 22:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2060
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
feelek napisał(a):
george45 napisał(a):
Możesz wskazać jakiś oryginał?

Oryginałów nie ma podobnie jak i wielu innych tekstów klasycznych. Np. dzieł Platona nie poddaje się w wątpliwość, pomimo tego, że posiadamy o wiele późniejsze ich rękopisy.

Polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=arYnQVKsZ2I
https://www.youtube.com/watch?v=eUuLopTEl38&t=1035s


Pn cze 07, 2021 22:52
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2060
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
afilatelista
Cytuj:
Mamy więc dwa/trzy źródła i oba ewidentnie stronnicze.
Celem Ewangelii było umocnienie wiary i nie były pisane przez bezstronnych historyków. Łatwo wtedy np. o efekt potwierdzenia.


Pn cze 07, 2021 22:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2060
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
afilatelista
Cytuj:
Chyba jedyne słowa które Bóg rzekomo zapisał osobiście i przekazał Mojżeszowi to dekalog gdzie Bóg twierdzi że jarze i to nie tylko daną osobę ale i dzieci w następnych pokoleniach:

"Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą;"

Z drugiej strony: Prorok Ezechiel mówi o odpowiedzialności indywidualnej za grzech: „Na moje życie - wyrocznia Pana Boga. Nie będziecie więcej powtarzali tej przypowieści w Izraelu [Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom?]. Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła. […], która grzeszy. Syn nie ponosi odpowiedzialności za winę swego ojca, ani ojciec - za winę swego syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego jemu zostanie przypisana, występek zaś występnego na niego spadnie” (Ez 18,3-4.20). Ta sama zasada odpowiedzialności indywidualnej wybrzmiewa też w Księdze Powtórzonego Prawa (24,16): „Ojcowie nie poniosą śmierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Każdy umrze za swój własny grzech”. :?


Pn cze 07, 2021 23:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 933
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
robaczek2 napisał(a):
Moze nie tylko.
Byla taka jedna ktora rozmawiala z Jezusem .
Nazywala sie Faustyna.
Z umarlymi sie raczej nie rozmawia.
Bylo takich wiecej.

Z jednej strony mógłbym argumentować że to absurd uznawać za źródło historyczne kogoś kto miał tylko wizję...
Ale z drugiej św. Paweł nie wypada wiele lepiej;)
Tylko czy to jest argument na rzecz Faustyny czy przeciw Pawłowi? Moim zdaniem to drugie.
Jeśli chcesz traktować wizję Faustyny poważnie i na równi ze źródłami biblijnymi to chętnie odniosę się w innym wątku do skutków teologicznych które z tego wynikają. Najczęściej tego nie robię bo KK wizji prywatnych nie traktuje jako źródła.


Wt cze 08, 2021 6:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 933
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
proteom napisał(a):
Celem Ewangelii było umocnienie wiary i nie były pisane przez bezstronnych historyków. Łatwo wtedy np. o efekt potwierdzenia.

Dokładnie.

proteom napisał(a):
Z drugiej strony: Prorok Ezechiel mówi o odpowiedzialności indywidualnej za grzech: „Na moje życie - wyrocznia Pana Boga. Nie będziecie więcej powtarzali tej przypowieści w Izraelu [Ojcowie jedli zielone winogrona, a zęby ścierpły synom?]. Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze tylko ta osoba, która zgrzeszyła. […], która grzeszy. Syn nie ponosi odpowiedzialności za winę swego ojca, ani ojciec - za winę swego syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego jemu zostanie przypisana, występek zaś występnego na niego spadnie” (Ez 18,3-4.20). Ta sama zasada odpowiedzialności indywidualnej wybrzmiewa też w Księdze Powtórzonego Prawa (24,16): „Ojcowie nie poniosą śmierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Każdy umrze za swój własny grzech”. :?

Tak, lista sprzeczności w Biblii jest długa. Za tym że Bóg karze dzieci świadczy wiele historii starotestamentowych. No i tak jak pisałem mój cytat jest z Dekalogu czyli teoretycznie podstawy religii abrahamowych i dosłownym cytatem że słów Boga.


Wt cze 08, 2021 6:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1333
Post Re: buddyzm czy chrześcijaństwo - co wybrać?
feelek napisał(a):
george45 napisał(a):
Możesz wskazać jakiś oryginał?

Oryginałów nie ma podobnie jak i wielu innych tekstów klasycznych. Np. dzieł Platona nie poddaje się w wątpliwość, pomimo tego, że posiadamy o wiele późniejsze ich rękopisy.

Nie poddaje? Oj, chyba mijasz się z prawdą.


Wt cze 08, 2021 7:34
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 277 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL