Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 14, 2019 0:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Koncepcja "narodzenia na nowo" 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 1:37
Posty: 589
Post Koncepcja "narodzenia na nowo"
Niektórzy protestanci, szczególnie ci ewangelikalni podkreślają ważność bycia "narodzonym na nowo". Jeśli dobrze się orientuję (proszę mnie poprawić), w doktrynie katolickiej nie ma takiego pojęcia - sam chrzest wystarczy.

Jak wg Was powinienem odpowiadać, gdy np. ktoś pyta mnie "czy narodziłem się na nowo?". Odpowiedzieć, że tak - przyjąłem chrzest? Czy inaczej? Może bardziej metaforycznie, mówiąc o momencie ostatniego nawrócenia?

A pytam, bo mam konkretny dylemat.

Zapisałem się jakiś czas temu na kurs "Korespondencyjnej Szkoły Biblijnej", prowadzony na http://agape.pl Na stronie Szkoły piszą:

Cytuj:
1. Szkoła ma charakter ekumeniczny

1.1. Idąc za przykładem wielkiego Polaka, papieża Jana Pawła II, a także wielu świętych mężczyzn i kobiet z Kościoła katolickiego oraz kościołów protestanckich, KSB pragnie budować jedność między uczniami Chrystusa, reprezentującymi różne tradycje chrześcijańskie.

1.2. Jesteśmy głęboko przekonani, że prozelityzm, przejawiający się w tzw. werbunku, jest sprzeczny z duchem prawdziwego ekumenizmu i dlatego zdecydowanie odcinamy się od prób odciągania kogokolwiek od jego Kościoła Macierzystego. Prozelityzm, zamiast prowadzić do prawdziwego zjednoczenia wszystkich uczniów Jezusa Chrystusa, jedynie pogłębia podziały.

1.3. KSB, nie konkurując z Kościołami Macierzystymi, pragnie je jedynie wspomagać oraz, na ile to możliwe, uzupełniać, zwłaszcza poprzez pogłębione studium Słowa Bożego.


No, ale niedawno dostałem taką oto kolejną lekcję:
http://vroobelek.iq.pl/temp/Kurs.html

I tu już konkretnie trzeba odpowiedzieć. Jak według Was powinienem zareagować?

_________________
Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale MOCY, MIŁOŚCI i trzeźwego MYŚLENIA (2Tm 1,7)

Moje blogi: Świat Czytników, VrooBlog, Blog Biblijny (zawieszony). Moje strony: porównywarka polskich e-booków


So paź 06, 2007 18:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
"Narodzenie na nowo" jest akurat katolicką ideą, a nie protestancką. Co do ewangelikalności: to kategoria ponadkonfesyjna, ale też bliższa znacznie katolicyzmowi, różnym potkatolickim grupom (typu zielonoswiatkowcy) niz protestantyzmowi. Spotyka sie tez wsrod grup baptystycznych przeciwko ktorym wystepowala Reformacja.


Pn paź 08, 2007 9:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 10:58
Posty: 468
Post 
Kilka linków:

http://apologetyka.katolik.net.pl/conte ... /1024/111/
http://apologetyka.katolik.net.pl/conte ... /19/78/63/

Mocno średnia idea łacząca się z kalekim /protestanckim/ rozumieniem zbawienia.
Natomiast względem linków podanych: Proszę sobie zażyczyć żeby ewangelicznie było, czyli niech napiszą o przypowieści o minach, bogatym młodzieńcu.

Niech się oprą na przypowieściach i zrobią cykl, w którym będą wszystkie, co z nich możemy wynieść.

Mam gdzies na płytce rozważanie o bogatym młodzieńcu, o minach musze napisac. Powazne moje zaniedbanie, że jakos mo schodzi.

_________________
Smok Eustachy
http://smocze.opary.salon24.pl/
http://blog.wiara.pl/SmoczeOpary


Pn paź 08, 2007 22:16
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 10:58
Posty: 468
Post 
jeszcze jeden link:
http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/946/111/

_________________
Smok Eustachy
http://smocze.opary.salon24.pl/
http://blog.wiara.pl/SmoczeOpary


Pn paź 08, 2007 22:22
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 1:37
Posty: 589
Post 
Wielkie dzięki, Smoku, właśnie takiego artykułu szukałem.

Biorąc pod uwagę zakończenie książki bp Siemieniewskiego mogę chyba zaryzykować używanie tego określenia. :-)

Cytuj:
Nowotestamentalny obraz „nowego narodzenia”, używany dla opisu początku indywidualnej historii wiary, ma w duchowości ewangelikalnej zupełnie podstawowe znaczenie. Ofiara Krzyża, w której Chrystus umarł za wszystkich ludzi, może zaowocować zbawieniem indywidualnego człowieka dopiero wtedy, gdy spotka się z osobistą wiarą darowaną człowiekowi przez Boga. Stąd tak wielkie znaczenie przywiązywane do nowego narodzenia, intepretowanego często jako „stanie się chrześcijaninem”. Widzieliśmy już wcześniej, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby – z odpowiednimi zastrzeżeniami i właściwym komentarzem – używać pojęcia nowego narodzenia również w kontekście katolickim, na oznaczenie zasadniczego przełomu wiary u chrześcijanina, u człowieka już ochrzczonego. Pojęcie to ma wówczas znaczenie albo nawrócenia połączonego z pokutą za grzech, albo tak zwanego „drugiego nawrócenia', czyli dążenia do radykalnej doskonałości.

[...]

Pojęcie „nowego narodzenia” szczególnie dobrze wyraża kilka centralnych aspektów duchowości chrześcijańskiej, które w przypadku chrztu niemowląt – najczęstszym w naszych czasach – muszą dojść do głosu dopiero po chrzcie. Idea „narodzenia na nowo” niesie ze sobą najpierw podkreślenie nieciągłości między światem naturalnym i światem łaski, przywodząc na myśl „nowe życie”, przeciwstawione „życiu staremu”. Przypomina następnie darmowość łaski jako daru Bożego, gdyż nikt nie może być sprawcą swoich własnych narodzin. Uwypukla też ewangeliczną obietnicę, mówiącą że zawsze możliwy jest nowy początek w życiu, że niespodziewana interwencja łaski jest zawsze realną możliwością dla chrześcijanina.

Termin „nowe narodzenie” mówi dalej o konieczności kolejnych etapów wzrastania w łasce, gdyż „narodziny” – w drodze naturalnych skojarzeń – domagają się rozwoju. Etap niemowlęctwa, etap dojrzewania i mężnienia w wierze – wszystko to wynika logicznie z Pawłowego pojęcia nowego narodzenia.

_________________
Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale MOCY, MIŁOŚCI i trzeźwego MYŚLENIA (2Tm 1,7)

Moje blogi: Świat Czytników, VrooBlog, Blog Biblijny (zawieszony). Moje strony: porównywarka polskich e-booków


Pn paź 08, 2007 22:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 10:58
Posty: 468
Post 
Vroobelek napisał(a):
Wielkie dzięki, Smoku, właśnie takiego artykułu szukałem.

Biorąc pod uwagę zakończenie książki bp Siemieniewskiego mogę chyba zaryzykować używanie tego określenia. :-)
/.../

Możesz ale kto Cię zrozumie?

_________________
Smok Eustachy
http://smocze.opary.salon24.pl/
http://blog.wiara.pl/SmoczeOpary


Pn paź 08, 2007 23:10
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 10:58
Posty: 468
Post 
smokeustachy napisał(a):
Vroobelek napisał(a):
Wielkie dzięki, Smoku, właśnie takiego artykułu szukałem.

Biorąc pod uwagę zakończenie książki bp Siemieniewskiego mogę chyba zaryzykować używanie tego określenia. :-)
/.../

Możesz ale kto Cię zrozumie?


2.
Jeszcze tu:
http://www.luteranie.pl/www/biblioteka/ ... yzn.htm#fz

Możesz przeczytać to:
Cytuj:
Artykuły anabaptystów, które są nie do przyjęcia w Kościele:

(...) IV. Dzieci przed Bogiem nie są grzesznikami, lecz są sprawiedliwe i niewinne, i w tej swojej niewinności dostępują zbawienia bez chrztu, ponieważ nie posługują się jeszcze rozumem (którego ich zdaniem nie potrzebują). Przez to więc odrzucają całą naukę o grzechu pierworodnym wraz z tym, co z niej wynika.

V. Nie należy chrzcić dzieci do czasu, aż nie posłużą się rozumem i nie będą miały własnej wiary.

VI. Dzieci chrześcijańskie - dlatego iż pochodzą od chrześcijańskich i wierzących rodziców (bez Chrztu, jak i przed jego przyjęciem) są w rzeczywistości święte i zaliczone do dzieci Bożych. Z tego powodu anabaptyści zbytnio nie doceniają Chrztu ani nie przykładają się do tego, by chrzcić dzieci, co jest sprzeczne z wyraźnymi słowami obietnicy Bożej (1 Mż 17,7nn). Ta obietnica bowiem odnosi się tylko do tych, którzy przestrzegają przymierza Bożego i nim nie gardzą.

(...) Błędy szwenkfeldian:

(...) IV. Woda Chrztu nie jest środkiem, przez który Pan pieczętuje przyjście do Bożego dziecięctwa i sprawia nowonarodzenie.

_________________
Smok Eustachy
http://smocze.opary.salon24.pl/
http://blog.wiara.pl/SmoczeOpary


Pn paź 08, 2007 23:11
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
To ja jeszcze dodam z naszych protestanckich Ksiąg Wyznaniowych:

Cytuj:
Konfesja Augsburska

X. O CHRZCIE

Kościoły nasze uczą o chrzcie, że jest konieczny do zbawienia, gdyż przezeń ofiarowana jest łaska Boża, i że należy chrzcić dzieci, które w chrzcie są ofiarowane Bogu i przyjmowane do łaski Bożej. Kościoły nasze potępiają anabaptystów, którzy nie uznają chrztu dzieci i utrzymują, że i bez chrztu dostępują one zbawienia.

Konfesja sandomierska

20. O Chrzcie
....Potępiamy i odrzucamy również wszystkich Nowochrzceńców, którzy chrzest powtarzają i nie dopuszczają chrzcić małych dziatek z pośród ludu Bożego, gdyż według świadectwa samego Chrystusa Pana, błogosławieństwo Boże i Królestwo niebieskie nietylko przynależy dorosłym ludziom, ale i dzieciom. Obietnice łaski i przymierza Bożego, które raczył uczynić z ludem swoim, zawiera w sobie i małe dzieci, gdyż Bóg rzekł do Abrahama: będę Bogiem twoim i Bogiem potomstwa twego. Jakże im tedy mamy zabraniać Chrztu Świętego, tej pieczęci zewnętrznej, gdy im należy umowa i obietnica wiecznego zbawienia? Lub dlaczego je nie mamy przez Chrzest przyjąć do Kościoła Bożego, gdy są dziedzicami i własnością Boga umiłowanego? Dlatego nie łączymy się z Nowochrzceńcami nietylko w tem, ale i w innych rzeczach przeciwnych Słowu Bożemu, i nie mamy z nimi żadnej społeczności


Wt paź 09, 2007 18:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2004 9:28
Posty: 42
Post 
http://nowina.christian.net/narodzicnanowo.htm

a tutaj rozumienie tego przez ewangelicznych chrześcijan.

_________________
"lecz ja będę oczekiwał Pana, Boga mojego zbawienia" Micheasz 7.7


Pt paź 12, 2007 11:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 10:58
Posty: 468
Post 
krzewiciel napisał(a):
http://nowina.christian.net/narodzicnanowo.htm

a tutaj rozumienie tego przez ewangelicznych chrześcijan.

To teraz napisz własnymi słowami, co tu jest odkrywczego, o czym nie była mowa w tym wątku wcześniej.

_________________
Smok Eustachy
http://smocze.opary.salon24.pl/
http://blog.wiara.pl/SmoczeOpary


Pt paź 12, 2007 12:52
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2004 9:28
Posty: 42
Post 
w odróżnieniu od wielu sekt nie ma przymuszania do nalezenia do kośicoła, jest to świadomym aktem owo nowonarodzenie.
Jest to w pełni świadomy akt uznania Jezusa za swego Pana o czym nie było tutaj mowy. Jest to zwiazane z pokutą i zmiana sposobu myślenia martwego duchowo wcześniej cżłowieka.
Zresztą co wiecej mam o tym pisać odwołuję się do materiałów z własnej www.

_________________
"lecz ja będę oczekiwał Pana, Boga mojego zbawienia" Micheasz 7.7


Pt paź 12, 2007 13:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
Ewangelikalizm nie ma charakteru konfesyjnego. Jest raczej pewnym typem pobożności, duchowości czy światopogladu; stad obecny może być tak wsród katolików jak i protestantów. Mamy też konfesyjne kościoły czy tez wspólnoty, które określają się jako "ewangeliczne" czy "ewangelikalne" (nie mylić z "ewangelickim").

Tak rozumiane konfesyjnie "chrzescijaństwo ewangeliczne" dzieli tak od protestantów i prawosłanych jak i rzymskich katolików fundamentalna róznica w rozumieniu Kościoła, jednak jest dziedzina, w której katolicy i "ewangelikalni" staoją po "jednej stronie" konfesyjnego krajobrazu. I jest to doktryna fundamentalna dla ewangelikalizmu, bez której - przy całym teologicznym zróżnicowaniu ruchu - nie może on istnieć. Bez nauki o uświęceniu, które następuje po nawróceniu, czyli nauki o "nowym narodzeniu" nie ma ewangelikalizmu.

Doktryna ta zaś ma ścisle katolickie korzenie, co skrzetnie pomija w swoich artykułach (linkowanych przez "przedpisców" wyżej) ks. bp. Siemieniewski, poprzez wpływ wesleyańskiej dokryny uswięcenia na XIX ruchy przebudzeniowe. Poprzez metodyzm Wesley przekazał swoje duchowe doświadczenie uświęcenia Holiness Movement, pod którego wpływem wyłonił się m.in. pentekostalizm i wiele ruchów prebudzeniowych. Pisma św. Efrema, św. Grzegorza z Nysy, Pseudo-Makarego, Tomasza a Kempis, włoskich, hiszpańskich i angielskich teologów XVI w. (Castaniza, Scupola, Jeremy Taylor, Wiliam Law) miały niebagatelny wpływ na duchową formację ks. Johna Wesleya.

Wspólne korzenie nauki o nowonarodzeniu, ugruntowane są w antropologii, która także wydaje być obszarem porozumienia "ewangelikalnych" i rzymskich katolików. Ewangelikalni są niezwykle bliscy katolickiemu stwierdzeniu gratia non tollit sed perfecit naturam. Wystarczy jako przykład zobaczyć teksty teologicznego, miedzynarodowego dialogu katolicko-zielonoświatkowego. Okazało się, ku pewnemu zdumieniu obu stron, że nie było żadnej różnicy zdań pomiędzy zielonoświątkowcami a katolikami co do kwestii centralnej dla Reformacji – usprawiedliwienia z wiary. Okazało się że w tej materii, ewangelikalnym bliżej do katolików, niż do Reformacji.


So paź 13, 2007 13:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 21, 2007 10:58
Posty: 468
Post 
Yo Piotr!!

Czy ukrywanie i to staranne przez x bp. Siemieniewskiego wyraża się przez ten fragment:
Cytuj:
Fundamentalistyczne postawy szerzące się wśród ewangelikalistów przyniosły ze sobą lekceważący stosunek do bogactw dziedzictwa tradycji Kościoła, szczególnie dla spuścizny patrystycznej. Niedościgłym wzorem korygowania tej ciasnej postawy może tu być raz jeszcze John Wesley:

„Klemens Rzymski, Ignacy, Polikarp, Justyn Męczennik, Ireneusz, Orygenes, Klemens Aleksandryjski, Cyprian, Makary i Efrem Syryjczyk (…) niezmiernie ich poważam, tak jak i ich pisma, i oceniam ich bardzo wysoko w miłości. Poważam ich, gdyż są chrześcijanami, takimi chrześcijanami jak wyżej opisałem. I poważam ich pisma, gdyż opisują szczere, prawdziwe chrześcijaństwo.”

_________________
Smok Eustachy
http://smocze.opary.salon24.pl/
http://blog.wiara.pl/SmoczeOpary


So paź 13, 2007 18:42
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
Nie pisałem o deklaracjach czy ks. Wesleya czy ewangelikałów dotyczacych stosunku do "spuscizny patrystycznej", lecz o korzeniach dokryny o nowonarodzeniu. Nie ma ona bynajmniej żródła w Reformacji lecz w przekazanym poprzez metodyzm rzymskiej nauce o łasce i o uświeceniu, i rzymskiej antropologii.


So paź 13, 2007 19:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
Nie pisałem o deklaracjach czy ks. Wesleya czy ewangelikałów dotyczacych stosunku do "spuscizny patrystycznej", lecz o korzeniach dokryny o nowonarodzeniu. Nie ma ona bynajmniej żródła w Reformacji lecz w przekazanym poprzez metodyzm rzymskiej nauce o łasce i o uświeceniu, i rzymskiej antropologii.


So paź 13, 2007 19:53
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL