Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 10, 2019 16:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 O wspólnej modlitwie w Asyżu 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Generalnie, z tego co wiem - to nie było tak, że cały czas wszyscy przywódcy modlili się razem - takich spotkań było kilka, a poza tym różne współnoty modliły się w swoich gronach w różnych miejscach w mieście.

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


So sie 05, 2006 8:29
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Powtórzę:
Cytuj:
Zgromadzili sie tam (w Asyżu - przyp.) wyznawcy z różnych wspólnot religijnych. Wspólne jest im cierpienie z powodu biedy i braku pokoju na świecie, tęsknota za wsparciem z góry przeciw siłom zła, aby na ziemi zapanowały pokój i sprawiedliwość. Wynika z tego zamiar ustanowienia widocznego znaku tej tęsknoty, który powinien wyrwać wszystkich ludzi z marazmu i wzmocnic ich dobrą wolę, będącą warunkiem pokoju. Zgromadzeni wiedzieli jednak, że pojmowanie "boskości" oraz sposoby zwracania się do Boga są tak różne, iż wspólna modlitwa byłaby fikcją i nieprawdą. Zgromadzili się, aby dać wyraz wspólnej tęsknoty, lecz modlili się każdy na swój sposób - ale zarazem równocześnie - w różnych miejscowościach. Oczywiście "modlitwa" w przypadku nieosobowego (często połączonego z politeizmem rozumienia boskości oznacza coś zupełnie innego niz wiara w jedynego, osobowego Boga. Różnica ta jest wyrazista, lecz w taki sposób, że może być jednocześnie krzykiem o zlikwidowanie podziałów między nami.


W kwestii figurki wypowiadać się nie będę. Idea i cel Asyżu były takie jak napisane w tym cytacie...

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


So sie 05, 2006 10:53
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
To spotkanie miało na celu pokazanie światu, że Kościół nie zamyka się na inne religie i wspólnoty.

po co? Jaki jest sens tego działania. Jesli Prawda jest w Kościle to po co pokazywać półprawdy czy po prostu kłamstwa
Cytuj:
A co najważniejsze - że ludzie z różnych wspólnot mogą spotkać się razem i modlić się.

Modlić do okogo? My do Boga a oni do demonów? O nie takiego paradoksu to ja nie zaakceptuje. Czy w tym duchu Mojżesz kazałby żydom przestac oddawac cześć złotemu cielcowi czy w duchu tolerancji powiedziałby "no dobra w dni parzyste modlimy sie do JHWH a nieprzyste do "cielca".
Biblia jest jednznaczna, to się anzywa bałwochwalstwo. Jesli świadomie modlisz sie z bałwochwalca popełniach grzech.
Cytuj:
A czym w tej materii różnią sie hinduiści, buddyści od muzułmanów? Z naszego pkt. widzenia oni wszyscy są poganami

islam ani judaizm to nie religie poganskie. Sa to religie uniwersalistyczne oparte na tym samym rdzeniu - Torze, podobnie jak chrześcijanstwo.
Pogańskimi religiami sa religie oddające cześć bałwanom. Islam ani judaizm nie czci bałwana ale Boga Starego Testamentu nie rozumiejąc że jest nim Trójca Swięta!

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


So sie 05, 2006 12:16
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
marcin_jarzębski napisał(a):
Cytuj:
To spotkanie miało na celu pokazanie światu, że Kościół nie zamyka się na inne religie i wspólnoty.
po co? Jaki jest sens tego działania.

Żeby pokazać, że katolicy nie są zadufanymi wsobkami i potrafią szanować osoby o innym wyznaniu? Pozatym to świetna okazja, żeby pokazać poganom własną wiarę...
marcin_jarzębski napisał(a):
Cytuj:
A co najważniejsze - że ludzie z różnych wspólnot mogą spotkać się razem i modlić się.
Modlić do okogo? My do Boga a oni do demonów? O nie takiego paradoksu to ja nie zaakceptuje. Czy w tym duchu Mojżesz kazałby żydom przestac oddawac cześć złotemu cielcowi czy w duchu tolerancji powiedziałby "no dobra w dni parzyste modlimy sie do JHWH a nieprzyste do "cielca".

Ech, a Ty cały czas przekręcasz znaczenie słów jakie czytasz...
Żaden chrześcijanin nie modlił się do złotych cielców, bo chrześcijanie nie wierzą, że złoty cielec jest czymkolwiek więcej niż złotym cielcem. Myślisz, że gdy katolicki kapłan błogosławi "święconki" to czci jajeczka i cukrowe baranki? Gdy Ty modlisz się w kościele, to modlisz się do kapłana? kamiennego ołtarza? metalowej puszki? drewnianego krzyża?
Zawsze modlisz się po prostu do Boga...
marcin_jarzębski napisał(a):
Biblia jest jednznaczna, to się anzywa bałwochwalstwo. Jesli świadomie modlisz sie z bałwochwalca popełniach grzech.

Na ile metrów należy się oddalić od poganina?
Ja też bywam na katolickich Mszach Św. - w jakim promieniu wokół mnie modlący się katolicy popełniają grzech? (moi znajomi wiedzą, że nie jestem katolikiem, a sam nie chodzę na Msze).
marcin_jarzębski napisał(a):
Cytuj:
A czym w tej materii różnią sie hinduiści, buddyści od muzułmanów? Z naszego pkt. widzenia oni wszyscy są poganami
islam ani judaizm to nie religie poganskie. Sa to religie uniwersalistyczne oparte na tym samym rdzeniu - Torze, podobnie jak chrześcijanstwo.
Pogańskimi religiami sa religie oddające cześć bałwanom. Islam ani judaizm nie czci bałwana ale Boga Starego Testamentu nie rozumiejąc że jest nim Trójca Swięta!

Sugerujesz, że Allach jest bardziej prawdziwym bogiem niż Shiva?

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


So sie 05, 2006 12:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
marcin_jarzębski napisał(a):
Cytuj:
To spotkanie miało na celu pokazanie światu, że Kościół nie zamyka się na inne religie i wspólnoty.

po co? Jaki jest sens tego działania. Jesli Prawda jest w Kościle to po co pokazywać półprawdy czy po prostu kłamstwa

No właśnie. To jest Twój problem. Nie potrafisz zrozumieć, że nawet przy założeniu że tylko Krk ma pełnię prawdy - jest rzeczą bardzo dobrą, że organizuje się spotkania, gdzie ludzie razem modlą się bez względu na wyznania i poglądy: każdy ze swoją wspólnotą, w swojej formie, a jednak zgromadzeni wszyscy razem, z całego świata.

Tak Cię - zresztą, nie tylko Ciebie - kuje to w oczy :?: ...

marcin_jarzębski napisał(a):
Cytuj:
A co najważniejsze - że ludzie z różnych wspólnot mogą spotkać się razem i modlić się.

Modlić do okogo? My do Boga a oni do demonów? O nie takiego paradoksu to ja nie zaakceptuje.

Nikt Ci nie każde tego akceptować - jeśli nie chcesz.

Faktem jest, że ludzie spotkali się i każdy modlił się po swojemu do tego, w kogo wierzył. My - do Boga, inni - do swoich bożków czy kogo tam jeszcze.

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


So sie 05, 2006 14:38
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Pn lip 03, 2006 11:49
Posty: 122
Post 
Paranoja :shock:


So sie 05, 2006 15:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
A ja proponuję przeczytać to, co napisał jeszcze kardynał wówczas, Joseph Ratzinger, a co już dwukrotnie było tu cytowane...

To nie była wspólna modlitwa - modlitwa międzyreligijna. Ta musi spełniać pewne warunki, którymi są:
- zgodność co do tego, kim jest Bóg i czym jest modlitwa (dialogiem)
- treść modlitwy (wyznaczona przez prośby Ojcze Nasz)
- takie spotkanie musiałoby odbywać się w taki sposób, by nie wprowadzać w błąd ani chrześcijan, ani niechrześcijan, co do tego, że wiara w Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawcę wszystkich ludzi, nie jest i nie może być przedmiotem relatywizacji.

To była jednoczesna modlitwa - modlitwa wieloreligijna. Ludzie modlili się wprawdzie w tym samym kontekście, ale osobno.

To dwie różne rzeczywistości. I jednak - jeśli komuś zależy na dobru Kościoła - nie powinien zamazywać tego obrazu, a raczej go objaśniać. Bo największą krzywdę ludziom w tej dziedzinie zrobiły uproszczone interpretacje. Uproszczone w obie strony... :/

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


So sie 05, 2006 16:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
Żaden chrześcijanin nie modlił się do złotych cielców, bo chrześcijanie nie wierzą, że złoty cielec jest czymkolwiek więcej niż złotym cielcem.


hohoho nie zupełnie, sa w przyrodzie siły których nie znamy, jesli nie pochodza one od Boga to od kogo pochodzą?
Cytuj:
Sugerujesz, że Allach jest bardziej prawdziwym bogiem niż Shiva?

tu nie chodzi o nazwę, gdyby Shive nazywano Boga Tory, Boga Arbrahama etc, Allah znaczy po prostu ten Bóg czy gdy ja mówie Bóg to mam na mysli nie wiadomo jakie bóstwo, czy Boga Biblii? To jest jasne.

Przeraża mnie to co czytam. Ludzie na miłęgo Boga, prawde nazwac prawdą a fałsz fałszem, modlitw w Asyżu są pośrodku, a Pismo mówi:

2 Kor 1:18
18. Bóg mi świadkiem, że w tym, co do was mówię, nie ma równocześnie tak i nie.

Mt 5:37
37. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Jezus kazał Ewangelizowac a nie umacniac innych w błedzie!
Tekst cytowany przez Panią jotke pokazuje że kard Ratzinger był przeciwny tym spotkaniom i starał się jak mogł zneutralizowac jego wymiar.

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


So sie 05, 2006 16:57
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Dobrze - zatem JEDNOCZESNA modlitwa ludzi różnych wyznań i wspólnot :)

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


So sie 05, 2006 17:22
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Taki los cytatów :) Ale trudno przepisywać cały rozdział :)
Zatem jeszcze jeden:
Cytuj:
Bezpośrednio po spotkaniu w Asyżu w 1986 i 2002 r. ponownie i bardzo poważnie postawiono pytanie: czy można tak postępować? Czy w ogromnym stopniu nie była to upozorowana wspólnota, której tak naprawdę nie ma? Czy w ten sposób nie propagujemy relatywizmu - opinii, że w gruncie rzeczy różnice między "religiami" są tylko drugorzędne? I czy w ten sposób nie osłabiamy powagi wiary i ostatecznie nie oddalamy od Boga, a tym samym nie potęgujemy naszej samotności? Pytań tych nie możemy lekkomyślnie ignorować. Nie możemy zaprzeczyć, że istnieje niebezpieczeństwo, iż spotkania w Asyżu, zwłaszcza to w 1986 r., zostały przez wielu źle zinterpretowane. I odwrotnie - modliwa wieloreligijna w opisanym sensie mogłaby być odrzucona totalnie i bezwarunkowo.Wydaje mi się słuszne nawiązanie do warunków, które odpowiadają wymaganiom prawdy duchowej i odpowiedzialności za tak wielką sprawę, jaką jest otwarte wołanie do Boga na oczach całego świata. Widzę dwa podstawowe warunki:

Warunki cytowałam wyżej - pozwolisz, że nie będę ich przepisywać.

Wniosek - modlitwa taka - w opisanym (i cytowanym tu) rozumieniu - nie powinna być odrzucona, ale musi być odpowiedzialnie przeprowadzona, dobrze zrozumiana i być niejako zjawiskiem wyjątkowym...

Źródło oczywiście to samo: kard. J. Ratzinger "Wiara prawda tolerancja" wydane przez JEDNOŚĆ, Kielce 2005, str 87 .

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


So sie 05, 2006 17:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
marcin_jarzębski napisał(a):
Cytuj:
Sugerujesz, że Allach jest bardziej prawdziwym bogiem niż Shiva?
tu nie chodzi o nazwę, gdyby Shive nazywano Boga Tory, Boga Arbrahama etc, Allah znaczy po prostu ten Bóg czy gdy ja mówie Bóg to mam na mysli nie wiadomo jakie bóstwo, czy Boga Biblii? To jest jasne.

Coś nie tak - to co mówisz nie jest głupie, ale uznając (tolerując?) Allacha odrzucasz boskość Jezusa, ero bluźnisz...
Wiesz przecież, że dla islamu Jezus był jedynie prorokiem. Nie podoba mi się taka relatywizacja, zresztą to nawet nie jest relatywizacja - Allach nie jest naszym Bogiem. Nie ma religii mniej i bardziej pogańskich. Jest chrześcijaństwo i religie które nie uznają Chrystusa - islam i judaizm nie uznają Chrystusa.

To, że muzułmanie uznają Torę i Biblię nie znaczy, że wierzą oni w naszego Boga. Oni wierzą w swojego boga, Sataniści (antychrześcijanie) też uznają Biblię i wierzą w Chrystusa ale po to tylko, aby się mu przeciwstawić...
marcin_jarzębski napisał(a):
Jezus kazał Ewangelizowac a nie umacniac innych w błedzie!

Wspólna modlitwa nie jest umacnianiem w błędzie. Może zrób sobie takie uproszczenie myślowe: to nie jest wspólna modlitwa do bożków tylko ewangelizacja przez modlitwę do Chrystusa, aby innowiercy wokoło dostrzegli szczerość i pradę wiary chrześcijańskiej.

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


So sie 05, 2006 18:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt cze 18, 2004 13:21
Posty: 2617
Post 
marcin_jarzębski napisał(a):
hohoho nie zupełnie, sa w przyrodzie siły których nie znamy, jesli nie pochodza one od Boga to od kogo pochodzą?

500 lat temu zapewne ludzie zadawali sobie to samo pytanie myśląc o piorunach, bo nie wiedzieli skąd one pochodzą ani czym są.

_________________
Opuściłem forum wiara.pl i mój profil czeka na usunięcie.
Pożegnanie jest tutaj


So sie 05, 2006 19:13
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
500 lat temu zapewne ludzie zadawali sobie to samo pytanie myśląc o piorunach, bo nie wiedzieli skąd one pochodzą ani czym są.

do dziś pioruny pozostaja zagadką.

Cytuj:
Coś nie tak - to co mówisz nie jest głupie, ale uznając (tolerując?) Allacha odrzucasz boskość Jezusa, ero bluźnisz...
Wiesz przecież, że dla islamu Jezus był jedynie prorokiem. Nie podoba mi się taka relatywizacja, zresztą to nawet nie jest relatywizacja - Allach nie jest naszym Bogiem. Nie ma religii mniej i bardziej pogańskich. Jest chrześcijaństwo i religie które nie uznają Chrystusa - islam i judaizm nie uznają Chrystusa.

Czy żydzi przed wcieleniem Chrystusa wierzyli w innego Boga niz ty teraz wierzymy?
Dla islamu Jezus jest prprokiem, sa sa dominacje jak szyityzm gdzie rola Jezusa jest większa, nawet jest uznawany za Ducha Bożego. ALe tu nie chodzi o to czy ktoś wierzy że Jezus był prorokiem czy jest Bogiem. Bo był jednym i drugim. Człowiekiem i Bogiem! Ta prawda jest fundamentalna nie dla pojęcia istoty Boga ale dla soterologo.
Bóg jest niezmienny, ba to jest jedna z fundamentalnych aspektów Boga, zatem czy zmienił sie od czasów ojbawienia Tory do objawienia w Jezusie?
Oczywiście że nie. Tu nie ma żadnej realatywizacji. Ja nie rozumiem prawdy o trójcy ale w nia wierze, muzułmanie nie tyle co nie wierzą w ta prawde co nie jest im ona potrzebna. Islam traktuje Boga jako tajemnice, jako władce. Arogancj ą była by próba ludzkiego pojęcia jego istoty, to znaczy że muzułmanie nawet nie proboują analizować dogmat o Troistości Boga. Grzech muzułmanina nie poleba na oddwaniu czci bałwanowi ale na zaniechaniu poznania istoty Boga! Islam po prostu przyjmuje Boga ze ST i nie idzie dalej podobnie jak Judaizm, zatem grzechem nie jest bałwalstwo co zaniechanie!

Cytuj:
To, że muzułmanie uznają Torę i Biblię nie znaczy, że wierzą oni w naszego Boga. Oni wierzą w swojego boga

Kazda sura zaczyna się od słów:
Bi ismi-llah ar-rahim ar-rahmani. Co znaczy W imię Boga miłosiernego i litościwego. A szahada " La illaha illa alla'h" co znaczy Nie ma boga poza Bogiem. Przeciez to jest sens wiary w Boga.
Tylko Bóg jest absolutem i tylko jemu należa sie takie przymioty jak miłosierdzie i litość.
Islam pozostaje pase w stosunku do chrzescijanstwa ale czerpie z z tradycji mozaistycznej i ją na swój sposób zmienia! Wierzymy w tego samego Boga tylko po pierwsze inaczej go rozumiemy (ale to nie nasza wyobraznia tworzy Boga tylko stara się go pojąc), a po drugie traktujemy go w innej relacji, chrześcijanstwo w relacji OJCIEC - dziecko, islam Władca - poddany! To sprawia że mozna wątplic czy to ten sam Bóg ale ja wierzę że ten sam. To nie jest apologetyka islamu.

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


So sie 05, 2006 20:35
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
Podoba mi się co prawisz Marcinie i dostrzegam w tym sens, jednak przyznam, że czuję mocny opór przeciw Twoim słowom... Ponieważ znowu wartościujesz, tym razem religie...

Zobacz jak można dalej rozwinąć to co napisałeś:
Wszystko rozbija się o nasze wyobrażenie Boga - basen m.Śródziemnego i bliski wschód obrodziły wariacjami na temat jednego, wspólnego Boga: judaizm, chrześcijaństwo, islam i różne pomniejsze jak manicheizm... Te religie rozwinęły się w sąsiednich, bliskich sobie i znających się kulturach/narodach. Ludzie o innej kulturze myślą o Bogu przez pryzmat swojej kultury - prymitywni pojmują Boga w sposób prymitywny, okrutni w sposób okrutny... Może np. takie wielobóstwo jest objawem niemożności dostrzeżenia Boga jako jedności?

Pomyśl: czy inne religie jak hinduizm, buddyzm, dźinizm czy jeszcze bardziej "egzotyczne" kulty, nie mogą wynikać z "przefiltrowania" Boga przez kulturę, filozofię i poglądy tamtych, jakże innych narodów? Rozwijały się one bowiem w izolacji od naszej cywilizacji i wykształciły zupełnie odmienną kulturę, filozofię, zwyczaje społeczne... Co ciekawe etyka i moralność dalekiego wschodu były całkiem podobne do naszych - np. buddyjski "dekalog" jest prawie identyczny z żydowskim...

Idźmy dalej: w religii hinduistycznej występuje jeden bóg w trzech aspektach (osobach/ideach) - Trimurti - św. trójca hinduistyczna w formach Brahmy, Wisznu i Śiwy. Każda z postaci ma określoną rolę do spełnienia w cyklu życia wszechświata: Brahma go stwarza, Wisznu utrzymuje, a Śiwa unicestwia. Święta trójca! Brzmi to jakoś tak podobnie do naszej wiary, prawda?

Może Śiwa również jest wariacją na temat tego samego - naszego Boga, tylko po prostu nie potrafimy dostrzec Go w Śiwie ze względu na skrajną odmienność kulturową? Bo religie wschodu są i piękne i mądre i dobre, a i etykę mają w większości tożsamą do naszej - nie chce mi się wierzyć, że to są demony i dzieło szatana...

Co Ty na to?

Trimurti: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trimurti
Brahma: http://pl.wikipedia.org/wiki/Brahma
Wisznu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wisznu
Śiwa: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aiwa

PS: nie wiedziałem, że "Shiva" tak dziwnie się pisze po polsku :P...

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


So sie 05, 2006 22:25
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lip 06, 2006 7:53
Posty: 201
Post 
filippiarz napisał(a):
Idźmy dalej: w religii hinduistycznej występuje jeden bóg w trzech aspektach (osobach/ideach) - Trimurti - św. trójca hinduistyczna w formach Brahmy, Wisznu i Śiwy. Każda z postaci ma określoną rolę do spełnienia w cyklu życia wszechświata: Brahma go stwarza, Wisznu utrzymuje, a Śiwa unicestwia. Święta trójca! Brzmi to jakoś tak podobnie do naszej wiary, prawda?


!!!! Chyba waszej !!!!


N sie 06, 2006 7:53
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL