Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt paź 15, 2019 8:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Ja, ty, on chrześcijanin 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39737
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał(a):
@Alus
Cytuj:
...Dobrze wiesz iż nie ograniczam Kościoła tylko do KRK.
Podałam link do dekretu o ekumeniźmie w którym sprecyzowane jest kto jest chrześcijaninem.

Ale także w tym dekrecie jedyny Kościół to KRK i ci, którzy są w większej lub mniejszej więzi z KRK. A chrześcijanami sa tylko katolicy i ci, którzy poprzez chrzest (trynitarny?) zostali do Kościoła włączeni.

Ale poprzez rozłam/odłączenie nie przestali być chrześcijanami - Deklaracja o ekumeniźmie dokładnie to uwydatnia.
A dyskutujemy o tym kto jest chrześcijaninem, a nie który Kościół jest jedynie ważny.


Śr lut 19, 2014 15:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39737
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Od początku II wieku przy chrzcie używano formuły trynitarnej. Czyli na długo wczesniej od soboru nicejsko-konstantynopoltańskiego
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH ... _hist.html


Śr lut 19, 2014 15:38
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39737
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Oficjalna wykładnia KRK, kto jest chrześcijaninem
http://duszpasterstwo.org/index.php?id=346&id2=20


Śr lut 19, 2014 15:52
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Alus napisał(a):
Kozioł napisał(a):
@Alus
Cytuj:
...Dobrze wiesz iż nie ograniczam Kościoła tylko do KRK.
Podałam link do dekretu o ekumeniźmie w którym sprecyzowane jest kto jest chrześcijaninem.

Ale także w tym dekrecie jedyny Kościół to KRK i ci, którzy są w większej lub mniejszej więzi z KRK. A chrześcijanami sa tylko katolicy i ci, którzy poprzez chrzest (trynitarny?) zostali do Kościoła włączeni.

Ale poprzez rozłam/odłączenie nie przestali być chrześcijanami - Deklaracja o ekumeniźmie dokładnie to uwydatnia.
A dyskutujemy o tym kto jest chrześcijaninem, a nie który Kościół jest jedynie ważny.

Zobacz jak inna jest optyka. Ty piszesz o rozłamie, prawosławni piszą o zdradzie rzymian, a protestanci o próbie powrotu do pierwotnych nauk.
Ja w tej deklaracji nie widzę tego samego, co ty. Widzę w niej tylko jeden Kościół, naukę "tylko my" i "tylko u nas", a reszta to popłuczyny ledwo co związana chrztem.

Alus napisał(a):
Od początku II wieku przy chrzcie używano formuły trynitarnej. Czyli na długo wczesniej od soboru nicejsko-konstantynopoltańskiego
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH ... _hist.html
Tylko, że ta formuła gdy była uzywana niekoniecznie znaczyła to samo, a właściwie na pewno znaczyła co innego niż formuła przyjęta na synodzie w Nicei, a podważana następnie w Antiochii. Nie można przykładać ustaleń części Kościoła w 4-tym wieku, Koscioła który dawno zapomniał o korzeniach żydowskich, do gmin żydowskich w wieku pierwszym.
Ten artykuł to niesolidna apologetyka.


Śr lut 19, 2014 17:24
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Alus napisał(a):
Oficjalna wykładnia KRK, kto jest chrześcijaninem
http://duszpasterstwo.org/index.php?id=346&id2=20

Ten artykuł pisany z pozycji katolika jest pełen błędów merytorycznych dotyczących zarówno katolicyzmu, protestantyzmu jako ogółu, jak i prawosławia.
To niezbyt solidny artykuł księdza Bednarczyka, a nie żadna oficjalna nauka KRK.


Śr lut 19, 2014 17:41

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39737
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał(a):
Alus napisał(a):
Oficjalna wykładnia KRK, kto jest chrześcijaninem
http://duszpasterstwo.org/index.php?id=346&id2=20

Ten artykuł pisany z pozycji katolika jest pełen błędów merytorycznych dotyczących zarówno katolicyzmu, protestantyzmu jako ogółu, jak i prawosławia.
To niezbyt solidny artykuł księdza Bednarczyka, a nie żadna oficjalna nauka KRK.

Nie analizowałam tekstu, chodzi mi jedynie o wskazanie, że pomimo podziałów, wzajemnych animozji, wszyscy jesteśmy chrześcijanami .


Śr lut 19, 2014 17:47
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Alus napisał(a):
...Nie analizowałam tekstu, chodzi mi jedynie o wskazanie, że pomimo podziałów, wzajemnych animozji, wszyscy jesteśmy chrześcijanami .

Wszyscy, czyli którzy? Czy ci, którzy takimi się nazywają, czy też czi, którzy spełniają jakieś kryteria dodatkowe (trynitarne?) ? Czy muszą być ochrzczeni, czy też wierzyć ? A może jedno i drugie?
Znów wraca pytanie: czy można być chrześcijaninem poza Kościołem?

Dla wielu każdy, kto nazywa się chrześcijaninem jest nim i jest częścią Kościoła. Nie nazywałby się tak, gdyby nie uwierzył Ewangelii. A każdy chrześcijanin jako adoptowane dziecko Boga jest częścią Kościoła.
Inni dodają tu konieczność chrztu, jeszcze inni konieczność chrztu trynitarnego. Nie zmienia to jednak przynależności do Kościoła. A w wymiarze ziemskim : gdzie dwóch lub trzech..

To, co mi przedstawiłaś jako nauki KRK jest dość niespójne. Z jednej strony niby protestanci sa chrześcijanami, a z drugiej strony wygląda to jak tylko kurtuazja. Nie uznaje ich się jako część Kościoła, odmawia się wspólnotom miana Kościoła, a zbawienie w najlepszym razie za wątpliwe (w najgorszym jak @Johnny99 : z założenia do piekła).

Mam wrażenie, że katolicy sami jeszcze nie wiedzą, co z ekumenizmem zrobić. Widzą tylko jedno wyjście: wciągnąć wszystkich w struktury KRK. Tyle, że to ma się do ekumenizmu jak pięść do nosa.


Śr lut 19, 2014 18:09

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13063
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Chodzi ci o chrzescijanina, czyli nalezacego do Chrystusa, ktorego On uzna za swojego?
Czy o kogos, kto sam siebie za chrzescijanina uwaza?

Mam wrazenie, ze wyznania niekatolickie maja przede wszystkim animozje do ... myslenia i zastanowienia. Kosciol katolicki (nie wiem jak prawoslawny) ma rozbudowana teologie. nie dlatego, ze nie mial co robic, ale glownie dlatego ze co rusz ktos sie pojawial z pytaniami, badz tezami, do ktorych trzeba bylo sie ustosunkowac. Stad takie obszerne katechizmy, teologia dogmatyczna itp.
Innymi slowy: Kosciol katolicki musial (z poczucia obowiazku) zajmowac sie tematami spornymi.

Chrzescijanie innych wyznan maja teologie, nie powiem gdzie. Niewatpliwie jakas jest, czesto na bazie "Luter powiedzial", albo "jezeli Kosciol katolicki tak mowi, to my oczywiscie mowimy inaczej".
Tematy "grzaskie", np skad sie wziela Biblia, bedaca podstawa podobno ich wiary sa starannie pomijane. Kiedy dochodza do problemow, to albo je starannie pomijaja, ale znajduja odpowiedzi najczesciej "biblijne" (?), ale dziwnym trafem, kazdy inne.

Kozioł napisał(a):
Mam wrażenie, że katolicy sami jeszcze nie wiedzą, co z ekumenizmem zrobić. Widzą tylko jedno wyjście: wciągnąć wszystkich w struktury KRK. Tyle, że to ma się do ekumenizmu jak pięść do nosa.

A metodysci wiedza? Luteranie wiedza? W ogole chrzescijanie niekatolicy, wiedza?
Czy maja nadzieje, ze to wszystko nie jest wazne? Nie jest wazne, czy ktos wierzy w rzeczywista obecnosc Jezusa Chrystusa, czy sobie tylko na pamiatke chleb spozywa, czy nauka Jezusa to dla niego niespelnialny ideal (nierozerwalnosc malzenstwa dla wiekszosci chrzescijan to taka bajeczka i teoria - zycie jest bardziej skomplikowane niz to sie Panu Jezusowi wydawalo, zwiazki homoseksualne? No przeciez jasne, ze dzis kazdy ma prawo do "milosci" itp)
I w ogole to katolicy powinni odpuscic, nie czepiac sie szczegolow i udawac, ze Pan Jezus to taki kumpel, jak dla wielu "chrzescijan", ktory jest tak mily i sympatyczny, ze sie nie obrazi za ignorowanie Jego Osoby w Eucharystii i Jego nauki w zyciu.

Naprawde wydaje ci sie nieistotne, czy Jezus Chrystus, Syn bozy, karmi nas swoim Cialem, czy tylko taki sobie dziwny symbol wymyslil? Czy jemy ten lamany chleb w grzechu, czy po Sakramencie Pojednania? Czy czlowiek moze i powinien w imieniu Jezusa i na Jego wyrazne zyzczenie odpuszczac grzechy, czy kazdy moze sam uznac, ze przeciez we wlasnym mniemaniu nie zgrzeszyl to o co ten halas?

W Niemczech nie mozna dwoch biednych, malych i plajtujacych diecezji (ponoc) luteranskich polaczyc, bo "roznice merytoryczne sa nie do przezwyciezenia". Kazda grupka sobie ustalila wlasna nauke, ktorej nie da sie pogodzic na tyle, zeby "byli jedno". Luteranie ponoc! I czepiaja sie, ze katolicy maja nauke o tym i o tamtym. A przeciez mogliby uproscic...

Ekumenizm wielu chrzescijan to po prostu zycie po swojemu, a katolicy niech sie dostosuja, zeby im humoru nie psuc.

Prawda? A coz to jest Prawda?


Śr lut 19, 2014 19:19
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kael napisał(a):
Mam wrazenie, ze wyznania niekatolickie maja przede wszystkim animozje do ... myslenia i zastanowienia...

Czy taka opinia nie wyklucza ciebie z poważnej dyskusji?

Przecież nie masz zielonego pojęcia o teologii prawosławnej, czy ewangelickiej, nawet o sprawach podstawowych.

Ba, taka postawa wyklucza ciebie z jakiejkolwiek dyskusji, bo jak dyskutować z kimś, kto ma pozostałych za idiotów.


Śr lut 19, 2014 22:42

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13063
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
To tylko osoba z doktoratem z teologii wszystkich odlamow chrzescijanstwa tu sie moze wypowiadac?
Ja pisze o moich doswiadczeniach z przecietnymi luteranami i kalwinistami(?).
Oraz na bazie rozmow na tym forum z zaangazowanymi chrzescijanami innych wyznan.
A to o diecezjach luteranskich to tez prawda.

A jak tam moje pytanie z pierwszego akapitu?

I jak ma wygladac ekumenizm chocby wedlug metodystow? Jakies konkrety? Czy najwazniejsze jest dobre samopoczucie i pozorny brak konfliktow?


Cz lut 20, 2014 9:05
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kael napisał(a):
To tylko osoba z doktoratem z teologii wszystkich odlamow chrzescijanstwa tu sie moze wypowiadac?
Na pewno wiem więcej o katolicyzmie niż ty o jakimkolwiek wyznaniu ewangelickim. Sporo mnie nauczyliście.
Kael napisał(a):
Ja pisze o moich doswiadczeniach z przecietnymi luteranami i kalwinistami(?).
Oraz na bazie rozmow na tym forum z zaangazowanymi chrzescijanami innych wyznan.
Na podstawie forum, to można o tobie zbudować bardzo negatywny obraz nienawidzącej wszystkich niekatolików tylko z powodu ich wyznania, gardzącej nimi, mającej ich za idiotów, co najwyżej za podludzi i przenieść to na wszystkich katolików. Czy taka jest prawda?
Kael napisał(a):
A to o diecezjach luteranskich to tez prawda.
Parafie katolickie bankrutują np. w USA. Każdego dnia przybywa prawie dwa razy więcej protestantów niż katolików.
I co to ma do tematu dyskusji?

Kael napisał(a):
I jak ma wygladac ekumenizm chocby wedlug metodystow? Jakies konkrety? Czy najwazniejsze jest dobre samopoczucie i pozorny brak konfliktow?

Jakich konfliktów? Po co konflikty? Konflikty to tylko ograniczenia ludzi, ich atawistyczny strach przed kimś nieznanym. Nie istnieje żaden konflikt pomiędzy metodystami, ewangelikami, reformowanymi, zielonoświątkowymi, baptystami i innymi, a KRK.
Można współdziałać o czym świadczy choćby istnienie Światowej Rady Kościołów, organizacji skupiającej kościoły ewangelickie, prawosławne, starokatolickie, anglikanów i orientalne. I jakoś się nie gryziemy. Od 1965r ze ŚRK współpracuje w ramach Wspólnej Grupy Roboczej także i KRK.
W Polsce istnieje PRE z którą także współpracuje KRK.
Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan jest właśnie inicjatywą ŚRK realizowaną w Polsce przez PRE wraz z KRK. Może następnym razem poświęcisz trochę czasu i przekonasz się, że w innych kościołach modlą się chrześcijanie, a nie wilkołaki czy idioci.

Jak wygląda ekumenizm dla metodystów pisałem już nie raz.
Polecam krótką lekturę : Duch katolicyzmu


Cytuj:
Chodzi ci o chrzescijanina, czyli nalezacego do Chrystusa, ktorego On uzna za swojego?
Czy o kogos, kto sam siebie za chrzescijanina uwaza?
Odpowiedz jak uważasz.


Cz lut 20, 2014 13:38

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13063
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał(a):
Kael napisał(a):
A to o diecezjach luteranskich to tez prawda.
Parafie katolickie bankrutują np. w USA. Każdego dnia przybywa prawie dwa razy więcej protestantów niż katolików.
I co to ma do tematu dyskusji?


Ty moze przeczytales w jakim kontekscie pisalam o owych diecezjach luteranskich? W kontekscie nieprzezwyciezonych roznic doktrynalnych miedzy... luteranami.
Nie chodzilo o splajtowanie, ale o ratowanie przez polaczenie sil. Niestety, jest to niemozliwe, bo juz wewnatrz kosciola(?) luteranskiego walka jest na noze o szczegoly doktrynalne, ktore sobie oddolnie ustalono na drodze demokratycznych decyzji.
Naprawde mam pewne watpliwosci, czy Prawda podlega glosowaniom sejmowym...


Kozioł napisał(a):
Kael napisał(a):
I jak ma wygladac ekumenizm chocby wedlug metodystow? Jakies konkrety? Czy najwazniejsze jest dobre samopoczucie i pozorny brak konfliktow?

Jakich konfliktów? Po co konflikty? Konflikty to tylko ograniczenia ludzi, ich atawistyczny strach przed kimś nieznanym. Nie istnieje żaden konflikt pomiędzy metodystami, ewangelikami, reformowanymi, zielonoświątkowymi, baptystami i innymi, a KRK.
Można współdziałać o czym świadczy choćby istnienie Światowej Rady Kościołów, organizacji skupiającej kościoły ewangelickie, prawosławne, starokatolickie, anglikanów i orientalne. I jakoś się nie gryziemy. Od 1965r ze ŚRK współpracuje w ramach Wspólnej Grupy Roboczej także i KRK.
W Polsce istnieje PRE z którą także współpracuje KRK.
Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan jest właśnie inicjatywą ŚRK realizowaną w Polsce przez PRE wraz z KRK. Może następnym razem poświęcisz trochę czasu i przekonasz się, że w innych kościołach modlą się chrześcijanie, a nie wilkołaki czy idioci.


Ja nie musze poswiecac czasu na przekonanie sie, ze inni chrzescijanie to NIE idioci. Ja mam ewangelikow w rodzinie, mam z nimi kontakty na biezaco na co dzien i to sa bardzo mili ludzie.
Niestety, wiekszosc mi znana, Biblii do reki nie brala od lat i nie bierze. Wiec na tematy wiary staram sie z nimi nie rozmawiac, wlasnie, zeby unikac zbytecznych konfliktow. Poza tym wspolpraca na poziomie organizacji jest bardzo dobra.
Mam w rodzinie zielonoswiatkowcow, z ktorymi tez od dawna na zadne tematy sporne nie rozmawiam.

Zadowolony?
Kozioł napisał(a):
Cytuj:
Chodzi ci o chrzescijanina, czyli nalezacego do Chrystusa, ktorego On uzna za swojego?
Czy o kogos, kto sam siebie za chrzescijanina uwaza?
Odpowiedz jak uważasz.

Dla mnie chrzescijnin to ktos, kto nalezy do Chrystusa.
Poniewaz jest to dla mnie sprawa egzystencjalna a nie towarzyska, wiec kieruje sie tu slowami Jezusa
Cytuj:
32 Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Mt 10,32-33

Ktos, kto traktuje Jezusa powaznie bedzie takze powaznie traktowal inne Jego wskazania. Moga mu sie przydarzyc rozne potkniecia, ale dopoki Jezus jest dla Niego (ostatnim) ratunkiem - jest chrzescijaninem.

Tu jestem mniej radykalna niz Jan Wesley.


Cz lut 20, 2014 16:11
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kael napisał(a):
Naprawde mam pewne watpliwosci, czy Prawda podlga glosowaniom sejmowym...
Mniej więcej na tym polegały i polegają synody, sobory i tak wybierano i wybiera się tysiące już lat (jak ten czas leci) biskupów.
Kael napisał(a):
Ja nie musze poswiecac czasu na przekonanie sie, ze inni chrzescijanie to NIE idioci. ...
Zadowolony?
Że ochłonęłaś? Tak, bardzo.
Udział w Tygodniu to nie jest stracony czas.
Kael napisał(a):
Dla mnie chrzescijnin to ktos, kto nalezy do Chrystusa.
Poniewaz jest to dla mnie sprawa egzystencjalna a nie towarzyska, wiec kieruje sie tu slowami Jezusa
Cytuj:
32 Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Mt 10,32-33

Ktos, kto traktuje Jezusa powaznie bedzie takze powaznie traktowal inne Jego wskazania. Moga mu sie przydarzyc rozne potkniecia, ale dopoki Jezus jest dla Niego (ostatnim) ratunkiem - jest chrzescijaninem.

Tu jestem mniej radykalna niz Jan Wesley.
Jesteś tu tak samo radykalna/liberalna jak Wesley ("Prawie chrześcijanin", skrót tutaj).


Pt lut 21, 2014 9:53

Dołączył(a): Pt lut 21, 2014 14:02
Posty: 1
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Biblia mówi, że chrześcijaninem jest osoba, która znalazła drogę życia. Jezus Chrystus oznajmił: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (Jan 14:6). Zauważ, iż Jezus nie mówi, że wskaże ci drogę! On twierdzi: Ja jestem drogą. Jezus wspomina również o istnieniu dwu dróg, wąskiej i szerokiej. Powiada, iż szeroka wiedzie do zguby i wielu idzie właśnie po niej (Mat. 7:13).

Kto więc jest chrześcijaninem? Przede wszystkim ktoś, kto znalazł drogę życia w przeciwieństwie do drogi śmierci. A drogą życia jest Jezus Chrystus, Syn Boży.


Pt lut 21, 2014 15:27
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13063
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał(a):
Kael napisał(a):
Naprawde mam pewne watpliwosci, czy Prawda podlga glosowaniom sejmowym...
Mniej więcej na tym polegały i polegają synody, sobory i tak wybierano i wybiera się tysiące już lat (jak ten czas leci) biskupów.

Czy to oznacza wedlug ciebie, ze nie istnieje obiektywna Prawda, a biskupi na soborach sobie w dogmatach (np) taka wlasna prawde definiuja?
To ja mam inne zdanie: dla mnie istnieje Prawda, a sobory mialy na celu zblizanie sie do niej. W taki sam sposob, jak apostolowie zdecydowali na soborze jerozloimskim, tudziez ( o naiwni) zdali sie na (slepy) los(?) wybierajac Macieja na dwunastego apostola.

Ale owszem, kiedy ludzie uznaja, ze charyzmat nauczania to ma kazdy i nie chodzi o Prawde, ale o moja prawde to wychodza takie kurioza jak opisane przez mnie.
Kozioł napisał(a):
Kael napisał(a):
Ja nie musze poswiecac czasu na przekonanie sie, ze inni chrzescijanie to NIE idioci. ...
Zadowolony?
Że ochłonęłaś? Tak, bardzo.
Udział w Tygodniu to nie jest stracony czas.


Ja cos pisze o straconym czasie? Moze po prostu czytaj co ja pisze, a nie to, co ty chcesz przeczytac?
Ja o tyle nie musze uczestniczyc ekstra w Tygodniu, ze mam kontakty bezposrednie z ewnagleikami, czasami baptystami na biezaco. Takze na niwie organizacji. Poza tym Tydzien u mnie na wsi, rozni sie jednak nieco od Tygodnia w, powiedzmy, Warszawie czy Krakowie.
Kozioł napisał(a):
Kael napisał(a):
Dla mnie chrzescijnin to ktos, kto nalezy do Chrystusa.
Poniewaz jest to dla mnie sprawa egzystencjalna a nie towarzyska, wiec kieruje sie tu slowami Jezusa
Cytuj:
32 Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Mt 10,32-33

Ktos, kto traktuje Jezusa powaznie bedzie takze powaznie traktowal inne Jego wskazania. Moga mu sie przydarzyc rozne potkniecia, ale dopoki Jezus jest dla Niego (ostatnim) ratunkiem - jest chrzescijaninem.

Tu jestem mniej radykalna niz Jan Wesley.
Jesteś tu tak samo radykalna/liberalna jak Wesley ("Prawie chrześcijanin", skrót tutaj).

Moglabym powiedziec, ze to milo, ze gdzies sie zgadzam z metodysta, ale z tym, co jest w tym linku sie nie zgadzam. Nie mozna byc "prawie chrzescijaninem", jak nie mozna byc "prawie w ciazy".


Pt lut 21, 2014 18:08
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL