Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 26, 2018 13:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Ja, ty, on chrześcijanin 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 10992
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kael napisał(a):
To ja mam inne zdanie: dla mnie istnieje Prawda, a sobory mialy na celu zblizanie sie do niej.


Ano. Przez głosowanie. Spośród ogółu wyrażonych przypuszczeń wybierane jest to, które podoba się największej liczbie zgromadzonych osób.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pt lut 21, 2014 18:20
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
No i bardzo słusznie, bo można by np w ogóle zdać się na ślepy los (Kael wspomniała o Macieju) i dosłownie zrobić losowanie (jak to jest, o ile mnie pamięć teraz nie zawiedzie, w Koptyjskim Kościele Ortodoksyjnym w końcowej fazie wyboru, gdzie spośród 3 wyłonionych kandydatów papieża wybiera sierotka Marysia) :D


Pt lut 21, 2014 18:41
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kael napisał(a):
Moglabym powiedziec, ze to milo, ze gdzies sie zgadzam z metodysta, ale z tym, co jest w tym linku sie nie zgadzam. Nie mozna byc "prawie chrzescijaninem", jak nie mozna byc "prawie w ciazy".

Oczywiście, że nie można być prawie chrześcijaninem. O to właśnie w kazaniu chodziło: nie religijność, nie gorliwość w praktykach stanowi o chrześcijaństwie ale wiara. Na naszym polskim podwórku, gdzie wielu jest chrześcijanami z tradycji powinno to być zrozumiałe. Zresztą tacy prawie chrześcijanie są na całym świecie i od zarania świata.

My jednak nie znamy serc, nie znamy dusz ludzi. Z tego powodu jeżeli ktoś mieni się chrześcijaninem, to mu wierzę, przyjmuję za dobrą monetę.


Pt lut 21, 2014 19:30

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37325
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Papież Franciszek dostanie od tradsów po uszach :) ....pobłogosławił i prosił o modlitwę braci zielonoświątkowców, czy jednoznacznie potwierdził chrześcijaństwo protestantów.


So lut 22, 2014 13:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał(a):
Johnny99 napisał(a):
Chrystus założył jeden Kościół i zrobił to już w czasach, kiedy chodził po ziemi. Nie zakładał żadnych innych Kościołów. Nie widzę żadnego powodu, by uważać inaczej, a już na pewno takim powodem nie jest to, że ktoś sobie kiedyś (najczęściej wiele lat później) założył własny kościół, a następnie stwierdził, że ten Kościół też "założył Chrystus".. jest to jedynie podpinanie się pod autorytet Chrystusa, nic więcej.

Całe nieporozumienie wynika z tego, że ty widzisz Kościół na ziemi w ramach struktury i tylko ludzie w ramach tej struktury są chrześcijanami, a protestanci widzą Kościół na ziemi jako wspólnotę wszystkich chrześcijan. Dla ciebie Jezus założył na ziemi tylko KRK i tylko struktura KRK jest Kościołem.Dla protestantów Jezus objawił Kościół ludziom wiary i wszyscy są we wspólnocie niezależnie od ludzkich ziemskich struktur, ponad tymi strukturami.



Bardzo dobrze ujęte. Zgadzam się z tym. Jezus jest drogą, prawdą i życiem i każdy kto uznał Go za swojego zbawiciela, kieruje się Jego nauką i pragnie naśladować należy do Kościoła Chrystusowego


Pn lut 24, 2014 16:59
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8111
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał: "wszyscy są we wspólnocie" i w tej kwestii Kościół katolicki naucza tak samo.

W szczególności patrz punkt 15:
http://www.apologetyka.katolik.pl/najno ... C5%82y/147 [poprawiony link]

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Pn lut 24, 2014 17:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 26, 2007 17:46
Posty: 2030
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Z mojego punktu widzenia chrześcijaninem jest ten, kto chce żyć według nauczania Jezusa i uznaje go za swojego zbawcę.

_________________
Jestem panteistką.
"Nasze ciała są zbudowane z pyłu pochodzącego z gwiazd (...) Jesteśmy dziećmi gwiazd, a gwiazdy są naszym domem. Może właśnie dlatego zachwycamy się gwiazdami i Drogą Mleczną."
(Carl Sagan)


Pn lut 24, 2014 20:29
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Soul33 napisał(a):
Kozioł napisał: "wszyscy są we wspólnocie" i w tej kwestii Kościół katolicki naucza tak samo.

W szczególności patrz punkt 15:
http://www.apologetyka.katolik.pl/najnowsze-artykuły/147/524-ii-lud-boy


Dostęp pod adresem
http://www.apologetyka.katolik.pl/najnowsze-artyku%C5%82y/147

To inne spojrzenie.

KRK pisze o jakiś związkach poprzez coś. Dla KRK nie wszyscy wierzący są w Kościele. Nieco to kuriozalne: można być chrześcijaninem ale nie jest się w Kościele, ma się z nim tylko jakiś związek poprzez coś.
Dla protestantów chrześcijanie z definicji są w Kościele.

Upraszczając można to napisać tak: wg KRK Kościół zawiera się w KRK, a wg protestantów KRK zawiera się w Kościele.


Pn lut 24, 2014 21:43

Dołączył(a): Pn sie 27, 2012 19:47
Posty: 3
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Dyskusja jest dosyć zajmująca, ale moim zdaniem całkiem jałowa - bo kilka rzeczy jest niewyjaśnionych, a być powinno. Zwłaszcza, że jedna z nich dotyczy samego tytułu tego wątku, od samego początku stwarzając problemy. Mowa o słowie chrześcijanin, chrześcijaństwo. Coś, co trzeba dobrze zrozumieć, to że termin ten pochodzi z zewnątrz. Wystosowali je poganie z kręgu kultury hellenistycznej, z Antiochii. To jest wbrew pozorom bardzo istotne. Wystarczy zerknąć do Dziejów Apostolskich, żeby się przekonać, że to nie sami uczniowie Chrystusa się tak nazywali - a przynajmniej nie na początku. Mimo więc, że słowo chrześcijaństwo i chrześcijanin zostały całkowicie znaturalizowane przez wierzących, to nadal niosą ze sobą niebezpieczeństwo. Bardzo konkretne zagrożenie rzekłbym - zagrożenie niedookreśloności. Kim jest bowiem chrześcijanin? Można wyznaczać różne definicje. Ktoś wierzący w Chrystusa - ale w jaki sposób? W Chrystusa współistotnego z Ojcem, w Chrystusa jako stworzenie o wyjątkowym statusie, w Chrystusa jako maskę jednego Boga, w Chrystusa jako człowieka-zbawiciela, w Chrystusa jako proroka, w Chrystusa jako istotę ludzką która dostąpiła zaszczytu bycia obdarzoną boską obecnością, w Chrystusa o czysto pozornej fizyczności? Wszystkie te ujęcia współegzystowały ze sobą w swoim czasie i nadal współegzystują - nawet mimo, iż przytłaczająca większość współczesnego chrześcijaństwa ma swe korzenie w tym, co profesor Ehrman nazywa protoortodoksją - a więc w tym wyznaniu, które posługiwało się współczesnym kanonem Pisma Świętego Nowego Testamentu, wyznawało Chrystusa tak a nie inaczej, podtrzymywało taką a nie inną strukturę wśród wiernych etc. Czy więc rezerwujemy kryterium chrześcijańskości dla duchowych potomków owych protoortodoksów - a właściwie, jeśli tak, to dlaczego? Czy ktoś kto wymienia Ewangelię według Marka na Ewangelię według Piotra i włącza sobie do Pisma Księgi Henocha też jest chrześcijaninem? Czy ktoś uznający tylko Ewangelię według Łukasza i kilka listów Pawła jest chrześcijaninem? To są pytania o podstawowym znaczeniu, zwłaszcza, że termin chrześcijaństwo ma subiektywny zakres denotowania. Zwłaszcza, że przy odpowiednich akrobacjach retorycznych również muzułmanów moglibyśmy nazwać chrześcijanami, a może lepiej isaistami w tym przypadku - choć to rzecz jasna redukcja ad absurdum. W rozmowie o takim charakterze nie powinno się więc moim zdaniem używać terminu chrześcijanin czy chrześcijaństwo chyba, że w sensie wtórnym wobec innych, bardziej właściwych określeń. Jakich? Takich, jakimi operowali pierwsi wyznawcy. Mówili oni przede wszystkim o Kościele - już naprawdę tłumaczenie greckiego ἐκκλησία jest dosyć wtórną sprawą i moim zdaniem powinna być ona zarzucona dla dobra rozmowy, bo można mówić równie dobrze Zgromadzenie, Zbór, Kościół, Cerkiew, czy spolszczać do Eklezji.

Jak w czasach starożytnego chrześcijaństwa (...) posługiwano się tym terminem to już było referowane w tym temacie na samym początku przez Johnny'ego99. Chcę zaznaczyć że nadal mówimy tutaj o tym środowisku, które wyprodukowało współczesny Nowy Testament i które wedle woli można nazywać dowolnie. Ja preferuję nazwę ortodoksja, bo moim zdaniem ci właśnie ludzie byli spadkobiercami myśli apostolskiej. Kluczowy jest więc fragment z Dziejów Apostolskich, 8;14-17. Kościół to grupa ludzi, którzy otrzymali wiarę (ortodoksyjną/prawowitą/prawosławną), oraz Ducha Świętego od Apostołów (ostatecznie, bo za pośrednictwem ich uczniów czy uczniów ich uczniów). Jest więc on organizacją, pewną strukturą, ale nie tylko, bo łączy w sobie wszystkie pokolenia prawowierne wierzących - przeszłe, teraźniejsze i przyszłe. Sama wiara w sensie intelektualnej zgodności z ortodoksją nie wystarcza, trzeba być jeszcze częścią tak rozumianego Kościoła. Z kwestią przynależności jest mocno związana tzw. sukcesja apostolska, czyli po prostu gwarant dalszego przekazania Ducha Świętego w obrębie wspólnoty ortodoksyjnie wierzących. To jest właśnie paleta terminów którą się wówczas posługiwano - Kościół, ortodoksja (w sensie prawowierności, wierności wierze Apostołów), herezja (w sensie błędu, odstępstwa czy przeinaczenia tejże wiary). Wobec tej rzeczywistości słowo chrześcijaństwo jest wtórne i widzę jego zasadność na polu spekulacji teoretycznej religioznawstwa, nie w wierze Kościoła.

Kto jest więc członkiem Kościoła? Każdy ochrzczony który wierzy prawidłowo, to znaczy każdy będący członkiem wspólnoty ortodoksyjnej, zachowującej nauczanie Chrystusa i Jego bezpośrednich uczniów. Wymagane jest tu oczywiście założenie, nawet nie jedno - po pierwsze, że to ci a nie inni, z takim a nie innym zestawem Pisma i z takimi a nie innymi przekonaniami teologicznymi, są właśnie prawowierni, oraz po drugie, że wspólnota zachowująca tę prawowierność nadal gdzieś egzystuje. Tak rozumiany Kościół ma charakter ekskluzywny - w nim się jest albo się w nim nie jest, sytuacja dosyć zero jedynkowa. Podejście to najpełniej moim zdaniem realizuje współcześnie Kościół prawosławny. Rzymski nieco poprzesuwał akcenty na aspekty instytucjonalne, a protestanci en masse kompletnie pogubili tę tradycyjną eklezjologię.


Pt lut 28, 2014 14:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16022
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kozioł napisał(a):
Całe nieporozumienie wynika z tego, że ty widzisz Kościół na ziemi w ramach struktury i tylko ludzie w ramach tej struktury są chrześcijanami, a protestanci widzą Kościół na ziemi jako wspólnotę wszystkich chrześcijan. Dla ciebie Jezus założył na ziemi tylko KRK i tylko struktura KRK jest Kościołem.Dla protestantów Jezus objawił Kościół ludziom wiary i wszyscy są we wspólnocie niezależnie od ludzkich ziemskich struktur, ponad tymi strukturami.


Ok, tylko że to ujęcie jest.. niebiblijne. Napisałeś np.:

Nieco to kuriozalne: można być chrześcijaninem ale nie jest się w Kościele, ma się z nim tylko jakiś związek poprzez coś.

A ja cytowałem fragment Dz, gdzie jest napisane wprost, bez żadnych metafor czy przenośni, o ludziach, którzy uwierzyli, a mimo to nie mieli Ducha Świętego, bo nie przyszli do nich członkowie "struktury apostolskiej". Kuriozalne? Ok, ale tak to właśnie wyglądało. Co ja mam na to poradzić?

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pt lut 28, 2014 17:31
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Johnny99 napisał(a):
Kozioł napisał(a):
Całe nieporozumienie wynika z tego, że ty widzisz Kościół na ziemi w ramach struktury i tylko ludzie w ramach tej struktury są chrześcijanami, a protestanci widzą Kościół na ziemi jako wspólnotę wszystkich chrześcijan. Dla ciebie Jezus założył na ziemi tylko KRK i tylko struktura KRK jest Kościołem.Dla protestantów Jezus objawił Kościół ludziom wiary i wszyscy są we wspólnocie niezależnie od ludzkich ziemskich struktur, ponad tymi strukturami.


Ok, tylko że to ujęcie jest.. niebiblijne. Napisałeś np.:

Nieco to kuriozalne: można być chrześcijaninem ale nie jest się w Kościele, ma się z nim tylko jakiś związek poprzez coś.

A ja cytowałem fragment Dz, gdzie jest napisane wprost, bez żadnych metafor czy przenośni, o ludziach, którzy uwierzyli, a mimo to nie mieli Ducha Świętego, bo nie przyszli do nich członkowie "struktury apostolskiej". Kuriozalne? Ok, ale tak to właśnie wyglądało. Co ja mam na to poradzić?

Co możesz poradzić? Nie wyciągać fałszywych wniosków i nie manipulować Słowem Bożym.
Duch Święty nie przychodzi tylko wtedy, gdy "przekazują" go Apostołowie. Zakładam, że znasz na tyle NT, aby to swierdzić samemu.
Nie wstyd ci używać Słowa Bożego do manipulacji?


Pn mar 03, 2014 10:18
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 03, 2010 15:13
Posty: 1226
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Alus napisał(a):
Moim zdaniem chrześcijanami są wszyscy, którzy zostali ochrzczeni i wszczepieni w Chrystusa.
Wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest Bogiem, który stał się człowiekiem, umarł na krzyżu i zmartwychwstał.
Nie zmienia tego fakt, że różnimy się liturgią, pojmowaniem sakramentów.


A co na ten temat mowi Pismo Swiete ??

Rz 10:9 bw "Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz." Rz 10:10 bw "Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.

Czy po takim wyznaniu nie stajemy sie chrzescijanami ?

_________________
Bog jest Miloscia :)


Pt mar 07, 2014 9:26
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 12176
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
A po co Pan Jezus zyczyl sobie chrzest?
Proponuje jednak czytac Biblie w kontekscie calosci tekstu.
A nie calosc w kontekscie wybranych fragmentow.


Pt mar 07, 2014 9:37
Zobacz profil
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Kael napisał(a):
Proponuje jednak czytac Biblie w kontekscie calosci tekstu.

Także to proponuję. Ukłony od łotra na krzyżu.


Pt mar 07, 2014 9:59

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 37325
Post Re: Ja, ty, on chrześcijanin
Cytuj:
A co na ten temat mowi Pismo Swiete ??

Rz 10:9 bw "Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz." Rz 10:10 bw "Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.

Czy po takim wyznaniu nie stajemy sie chrzescijanami ?

Demon też to wie i wierzy.


Pt mar 07, 2014 10:33
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL