Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 10, 2019 17:25



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
 Korzenie... 
Autor Wiadomość
Post Re: Korzenie...
olijula napisał(a):
Dla ciebie Yarpenie zdecydowanie też. Franciszek widział hipokryzję, która rozgościła się w Kościele, ale oczywiście ty tego nie przyznasz nigdy choćby sam Pan Bóg do ciebie przemówił.

Skąd ty wiesz co dostrzegam a czego nie dostrzegam? Masz dar czytania w myślach i sercach? Odpuść sobie. To, że uważam, iż brudy pierze się na własnym podwórku, to nie oznacza, że nie dostrzegam jakichś rzeczy, które w Kościele nie powinny się dziać.

Fakty pozostają niezmienne:
Powołujesz się na przykład świętego, który postępował w sposób przeciwny do przyjętego Ciebie. Mimo to, że dostrzegał, iż w Kościele jakieś rzeczy źle się dzieją, to nigdy i nigdzie nie uznał, że może olać nauczanie Kościoła na temat biskupów i samemu stać się dla siebie wyrocznią odnośnie tego w co i jak należy wierzyć.

Cytuj:
Tylko, że ty uważasz, że wolna wola dana przez Boga może być zabrana przez Kościół. Nie można drugiemu człowiekowi nic narzucać jeśli chodzi o wiarę, a Kościół niestety tak robi pod groźbą wykluczenia.

Po pierwsze, to ekskomunika, także ta za odstępstwo i herezje, nie jest wykluczeniem z Kościoła, ale karą poprawczą polegającą na pozbawieniu prawa do sakramentów i pełnienia funkcji w Kościele. Po drugie, to kwestia roli biskupów była już ci wyjaśniana tyle razy, że ściana by to zrozumiała.

Cytuj:
A przede wszystkim(...)

Przede wszystkim to popatrz sobie na to, co robił św. Franciszek, na którego przykład się tutaj powołałaś, kiedy dostrzegł, że biskupi źle postępują: Odrzucił nauczanie przekazane przez św. Pawła i zachowywane w Kościele na temat ich roli czy też może zaczął działać, aby ich złe postępowanie naprawić i wyeliminować?


Pt lut 28, 2014 9:45

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13199
Post Re: Korzenie...
olijula napisał(a):
Kael napisał(a):
@olijula, jest mozliwe i duch sw przemawia do nas przez rozne natchnienia. Niestety, jest takze inny duch i akurat jego natchnieni, pozornie milych nie powinnismy sluchac.
Polecam ignacjanskie rekolekcje a szczegolnie reguly rozeznawania duchow.


Zgadza się Kael jednak da się te Duchy rozróżnić. A Chrystus mówił w jaki sposób nam się to uda. Gdyby nie było możliwości rozpoznawania "głosów" to Bóg nie posyłał by Ducha Prawdy, bo człowiek nie wiedziałby kiedy to On przemawia i kiedy ma go słuchać.
Relacja z Duchem Świętym to największy dar jaki można otrzymać na tym świecie

Rozroznianie duchow nie jest az takie proste. Polecam jednak reguly sw Ignacego. Znam przyklady na to, jak ktos uznal, ze otrzymal poznanie w Duchu sw, ktore jednak sie nie sprawdzilo. Kto klamal? Duch sw? Czy on sam siebie oszukal?

Dlatego Kosciol zawsze zalecal zasiegniecie opinii spowiednikow i kierownikow duchownych, szczegolnie przy podejmowaniu waznych decyzji.
Duch sw sie takich "kontroli" nie boi. Zly duch zawsze bedzie mowil: a po co ci to? Przeciez ty wiesz lepiej.


Pt lut 28, 2014 10:02
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40027
Post Re: Korzenie...
Czasem w skrajnych sytuacjach "rozeznanie duchów" powoduje stworzeniem piekła na ziemi.
Oglądałam wczoraj w TVP1 dokument angielski "Opętani przez złe moce". Otóż frakcja zielonościątkowców w Nigerii bazując na lokalnych religiach i zabobonach, stworzyła konsorcjum finansowe robiące kasę na niewinnych tysiącach dzieci. Pseudo duchowni wskazują dzieci jako opętane czarownice/ów. "Egzorcyzm" kosztuje krocie, przy czym fundamentem owego "egzorcyzmu" stanowią okrutne, bestialskie tortury, najczęściej prowadzące do śmierci.
Gdy rodziców nie stać na opłacenie "egzorcyzmu" dzieci są zabijane.
Ponury, makabryczny obraz odczłowieczenia i to niby w imię Chrystusa.


Pt lut 28, 2014 10:38
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7601
Post Re: Korzenie...
olijula napisał(a):
zefciu właśnie, że nie mam gdzieś słów Chrystusa. Wybacz, ale wiem co mam gdzieś a co nie. Chrystus jest dla mnie moim Zbawicielem, przyjacielem i drogą którą chcę podążać ku zbawieniu i miłości Bożej.
Więc dlaczego odrzucasz Jego słowa o złu pochodzącym z serca człowieka?
Cytuj:
Chyba, że uważasz iż osobista relacja z Bogiem i działanie Ducha Świętego w człowieku jest niemożliwe.
Jest możliwa, ale nie polega na "słuchaniu serca".

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt lut 28, 2014 10:42
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
hmmmm a to trochę dziwne bo nieraz słyszałam od księży i nie tylko, ze Bóg przemawia do nas w naszych sercach :-(
Moim zdaniem Boga można pojąć prawdziwie sercem gdyż Bóg jest miłością a miłośc pochodzi z serca a nie umysłu


Pt lut 28, 2014 10:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13199
Post Re: Korzenie...
@Alus, znasz reguly sw Ignacego? To naprawde co innego niz bajki opowiadane o "zlych jezuitach".

Tu chodzi o reguly zycia duchowego dla wszystkich, a szczegolnie tych, ktorym na poglebieniu wiezi z Bogiem zalezy. Swiat duchowy to nie jest "duch sw i my". Jak powinnas wiedziec, sa jeszcze zle duchy, ktore wykorzystuja wszelkie srodki, zeby ludzi od Boga odciagnac. Jak waz w raju nie mowia tego wprost, ale na poczatku zaczynaja niewinnie i pozornie nie prowadza do zlego. A nawet pokazuja "dobro": "bedziecie jak Bog"


Pt lut 28, 2014 11:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
Alus napisał(a):
Czasem w skrajnych sytuacjach "rozeznanie duchów" powoduje stworzeniem piekła na ziemi.
Oglądałam wczoraj w TVP1 dokument angielski "Opętani przez złe moce". Otóż frakcja zielonościątkowców w Nigerii bazując na lokalnych religiach i zabobonach, stworzyła konsorcjum finansowe robiące kasę na niewinnych tysiącach dzieci. Pseudo duchowni wskazują dzieci jako opętane czarownice/ów. "Egzorcyzm" kosztuje krocie, przy czym fundamentem owego "egzorcyzmu" stanowią okrutne, bestialskie tortury, najczęściej prowadzące do śmierci.
Gdy rodziców nie stać na opłacenie "egzorcyzmu" dzieci są zabijane.
Ponury, makabryczny obraz odczłowieczenia i to niby w imię Chrystusa.


wiele dziwnych złych rzeczy robi się niby w imię Boże, ale spokojnie Bóg zna prawdziwe pobudki i serca tychże ludzi.


Pt lut 28, 2014 11:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40027
Post Re: Korzenie...
Zdecydowanie trudno być spokojnym w obliczu tak bestialskich katuszy, jakie zgotowano tym maleńkim dzieciom - otwarte łamanie kości, opiekanie ogniem, polewanie wrzątkiem lub wsadzanie do ogniska, wbijanie gwoździ w czaszkę.
Bóg oceni, a dla żyjących to przestroga aby zadbać o rzetelne rozeznanie duchów, bo można ulec Złemu.


Pt lut 28, 2014 11:23
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7601
Post Re: Korzenie...
Alus napisał(a):
Zdecydowanie trudno być spokojnym w obliczu tak bestialskich katuszy, jakie zgotowano tym maleńkim dzieciom - otwarte łamanie kości, opiekanie ogniem, polewanie wrzątkiem lub wsadzanie do ogniska, wbijanie gwoździ w czaszkę.
Bóg oceni, a dla żyjących to przestroga aby zadbać o rzetelne rozeznanie duchów, bo można ulec Złemu.

No co Ty? olijula powie, że można przecież wierzyć i tak. Bo przekonanie, że wiara tamtych zielonoświątkowców jest skażona to przejaw pychy :(

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt lut 28, 2014 11:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
Zefciu skąd wiesz co powie olijula? Nigdy nie będę popierać takich czynów czy to u zielonoświątkowców, katolików czy prawosławnych.
Nie rozumiem kompletnie zarzutu.


Pt lut 28, 2014 11:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
Ty masz olijulę za jakąś idiotkę, która nie zna natury Boga i nie ma o nim zielonego pojęcia? Przecież jak jest coś złe to jest złe i nie można stwierdzić inaczej. Jeżeli coś jest białe to nie może być czarne i na odwrót.


Pt lut 28, 2014 11:33
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7601
Post Re: Korzenie...
olijula napisał(a):
Zefciu skąd wiesz co powie olijula?
Nie wie, ale lubi sobie poironizować.
Cytuj:
Nigdy nie będę popierać takich czynów czy to u zielonoświątkowców, katolików czy prawosławnych.
Nie będziesz ich popierać u katolików i prawosławnych, bowiem katolicy i prawosławni ich nie czynią. A nie czynią, bo ich doktryna im nie pozwala.
Cytuj:
Nie rozumiem kompletnie zarzutu.
Uważasz, że trzymanie się jakiejś doktryny to "wyraz pychy". A to, że się nie leczy opętań przez wbijanie gwoździ w głowę, to też jest część doktryny.
Cytuj:
Ty masz olijulę za jakąś idiotkę, która nie zna natury Boga i nie ma o nim zielonego pojęcia?
Ty znasz naturę Boga? To dopiero się porobiło. zefciu to biedny idiota i Bóg musiał przyjąć naturę ludzką, żeby zefciu mógł Go poznać. A olijula zna naturą Boga i Wcielenie jest widać nie było potrzebne. Bóg do niej mówi "w sercu" i to czego nauczał Bóg Wcielony jest nieistotne. Fiu fiuuuuuuu.
Cytuj:
Przecież jak jest coś złe to jest złe i nie można stwierdzić inaczej. Jeżeli coś jest białe to nie może być czarne i na odwrót.
Nie rozumiem tej maniery u niektórych użytkowników forum. Od czasu do czasu wrzucają jakieś banalne zdania.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt lut 28, 2014 12:11
Zobacz profil
Post Re: Korzenie...
Kael napisał(a):
@Koziol prawdziwa milosc prawdy sie nie boi. Jezeli w rodzinie zamiata sie pod dywan kwestie sporne, to taka rodzina zyje w klamstwie po prostu i jej "milosc" jest sztuczna. Bo nie ma milosci bez prawdy.

To, że się różnimy nie jest ukrywane. Jest miejsce i czas na dysputy teologiczne, jest miejsce i czas na wspólnotę. Jezeli tolerujesz, lubisz, a może kochasz tylko ludzi którzy myślą jak ty, to co to za miłość? To własnie jest kłamstwo. Jeżeli dla ciebie potrzebna jest jednomyslność we wszystkim, to faktycznie jest ci ciężko.


Pt lut 28, 2014 12:33
Post Re: Korzenie...
Kozioł, odpowiedz na proste pytanie: Czy Chrystus i Apostołowie wzywali do jedności wiary i nauczania, czy też może głosili, że "liczy się miłość, a to, czy jeden wierzy w a, a drugi w sprzeczną z a naukę b, jest nieważne"?


Pt lut 28, 2014 13:23

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
Wiesz co Zefciu chyba ci się coś pomieszało.
A ja myślałam, że to jest oczywiste jaka jest natura Boga i że jest nią miłość, dobroć, wszechmoc i wszechwiedza. No ale skoro ty nie wiesz.....

A Jezusa nauki nigdy nie ignoruję, ani Jego samego. A wręcz przeciwnie, ale skoro ty wiesz lepiej.....
hmmmmm to może w ogóle zefciu będzie mi mówił co myślę i czuję bo wie lepiej ode mnie?
Co ty na to?


Pt lut 28, 2014 13:51
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL