Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 22, 2019 0:54



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 14  Następna strona
 Korzenie... 
Autor Wiadomość
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7540
Post Re: Korzenie...
Kael napisał(a):
@zefciu, ow "zbuntowany biskup" to sie przeciw komu zbuntowal?
Przeciw Koścołowi.
Cytuj:
A twoje zdanie o nieomylnosci papieza wybitnie swiadczy o twoje wiedzy o Kosciele.
A konkretnie, czego nie rozumiem?
olijula napisał(a):
Zefciu nie ma ludzi nieomylnych i biskupi też sa omylni wbrew opiniom niektórych forumowiczów.
Tyle to i ja wiem. Ale jeśli ktoś dla jedności wymaga, bym uznał go za nieomylnego, to po czyjej stronie leży wina, że nie ma jedności?
Cytuj:
Bo operujecie tu latami powstania Koscioła a to nie o to tak do końca chodzi tylko o wierzenia bliższe Bogu. No ale chyba nie umiem zobrazować dobrze tego co chcę przekazać, więc odpuszczę sobie....
No ale oczywistym jest, że wiara bliska Chrystusowi istniała już w I wieku. Więc rozważanie nt. lat nie jest takie bezsensowne.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz lut 27, 2014 16:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
Kael odnoszę wrażenie, że nie czytasz dokładnie wypowiedzi innych to po pierwsze.
Po drugie nie wolisz mieć osobistej relacji z Bogiem? Tylko pozwalasz sobie narzucać coś co uzna jakiś człowiek rzekomo nieomylny?
Nie lepiej słuchać serca i Boga niż ludzi, których serc nie znasz?
Oczywiście wiele prawdy jest w tym co głosi Kościół i trzeba to otwarcie przyznać. Bo KK to nie samo zło, ale wiele tych "prawd" jest niezgodnych z Pismem Świętym. I choćby nie wiem jak pracować nad interpretacją to i tak Boga się nie oszuka i On wie najlepiej.
Ludziom oczy i buzię można zamknąć, ale Bogu się nie da. Całe szczęście :-)


Cz lut 27, 2014 16:13
Zobacz profil
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7540
Post Re: Korzenie...
olijula napisał(a):
Nie lepiej słuchać serca
Przecież Pismo Święte wyraźnie mówi, że z serca człowieka pochodzi wszystko to, co czyni go nieczystym.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Cz lut 27, 2014 16:16
Zobacz profil
Post Re: Korzenie...
Yarpen_Zirgin napisał(a):
Kozioł napisał(a):
Z punktu widzenia protestantów (...)

Z punktu widzenia protestantów można odrzucić większą lub mniejszą cześć nauczania Chrystusa i Apostołów i głosić rzeczy z nim sprzeczne, a mimo to twierdzić, że się wierzy "biblijnie". :D

Odrzucić? Skąd takie podejrzenie?
Wypełnić! To jest właściwe słowo. Wszyscy chrześcijanie chcieli i chcą wypełnić nauczanie Jezusa.
Mówienie, że ktoś coś odrzucił jest dziwną optyką. Żaden Kościół nie jest okrojona wersją KK. To absurd. Kto ci takich głupot naopowiadał?
W każdym Kościele chcą gorliwie i w całości wypełnić całą naukę Jezusa Chrystusa.


Cz lut 27, 2014 16:16

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
Zefciu przecież Pan Bóg mówi do nas w naszych sercach..... Tam On jest. Myslę, że to co złe nigdy nie wypływa z serca. Z serca wypływają uczynki miłości a one są miłe bogu :-)


Cz lut 27, 2014 16:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13169
Post Re: Korzenie...
@Alus i @olijula: uwazacie, ze sama milosc wystarczy? A co z nauka Jezusa w roznych kwestiach, jak Eucharystia, przebaczenie grzechow, nierozerwalnosc malzenstwa?
Samo sie rozwiaze?
Owszem: kiedy kazdy z nas uzna siebie za grzesznika i nie bedzie sie kierowal swoja racja, ale Slowem Bozym, jak mu je Kosciol wyklada.
Caly problem jest w ludzkim rozumieniu Kosciola.
To nie papiez, sw Piotr czy Pawel Kosciol zalozyli, ale to Pan Jezus go zalozyl. Z prosba przed smiercia za Kosciol "aby byli jedno". I tej prosby chrzescijanie nie uszanowali. Tyle, ze nie dlatego, ze uwazali, ze Pan Jezus tak nauczal, jak oni wierza, ale dlatego ze wierzyli jak im sie wydawalo, ze Pan Jezus nauczal.

Biblia sama w sobie nie jest kompedium wiary Kosciola. Ta wiedza nie chce sie przebic do umyslu niekatolikow. Najpierw byl Kosciol z przekazem ustnym, a Biblia to spisana czesc Objawienia. Z tym co najswietsze: slowami Jezusa, naukami apostolow. Oprocz tego sa tez inne pisma pierwszych Ojcow Kosciola, ktore sa rownie waznym swiadectwem. Sa nauki soborow, ktore precyzowaly nauczanie Kosciola kiedy sie rozni "medrcy" pojawiali, ktorym tez sie wydawalo, ze to akurat oni jedyni wlasciwie zrozumieli chrzescijanstwo.


Na razie to ja widze, ze chrzescijanie z gory wiedza co Kosciol (katolicki) naucza, nie troszczac sie o detale.
"Nieomylnosc zbuntowanego biskupa", "spowiedz ksiedzu", "oplatek" itp bzdury.

@Koziol, czyli metodysci sie tematem Kosciola ktolickiego w ogole nie zajmuja? Taki "nurt" w chrzescijanstwie jest poza wasza percepcja? A inne "nurty"? Czy to wlasnie wy jestescie najblizsi Prawdy? A moze po prostu Prawdy nikt nie zna, wiec o co ten krzyk?

@zefciu, a ty wogole cos wiesz o tej nieomylnosci? Czy tak ci gdzies w uchu dzwonilo? Bo wiesz, jak papiez powie w lecie, ze jest minus 30 stopni na dworze, to to nie jest nieomylne....
No tak: przeciw Kosciolowi sie akurat papiez zbuntowal. Ciekawe.... A kto przeciw Bogu?

@olijula co ty wiesz o mojej osobistej relacji z Bogiem? Ja za to wiem, ze Pan Bog siebie samego szanuje i jak przekazal Prawde KOSCIOLOWI to nie bedzie wbrew sobie kazdemu indywidualnie wszystkiego wyjasnial. Po to jest Kosciol. Poczytaj sobie List do Koryntian (no i o Ewangeliach nie zapomnij: kto was slucha, Mnie slucha, kto wami gardzi - Mna gardzi)


Ostatnio edytowano Cz lut 27, 2014 16:25 przez Kael, łącznie edytowano 1 raz



Cz lut 27, 2014 16:24
Zobacz profil
Post Re: Korzenie...
Alus napisał(a):
Cytuj:
Jednak nie oznacza to, że wystarczy się go trzymać, aby być w jedności z Bogiem i Jego Kościołem. Gdyby tak było, to nauczanie Chrystusa ograniczało by się do tego przykazania, a Listy wyłącznie do przypominania o jego treści. Tymczasem, jak by nie było, Dobra Nowina o Chrystusie, nie ogranicza się do "będziesz miłował..." itd.

Tak więc trwają wiara, nadzieja i miłość -te trzy: z nich największa jest miłość...która nie szuka swego - gdyby wszyscy chrześcijanie kierowali się przykazaniem miłości nie byłoby żadnych rozłamów i aktualnie zniknęłyby wszelkie podziały.

Wybacz, ale jeżeli podział bierze się z tego, że jakiejś grupie ludzi nie podoba się jakiś fragment nauczania Kościoła, bo im nie pasuje do przyjętych poglądów, to miłość nie zdoła zapobiec rozłamowi.


Cz lut 27, 2014 16:25

Dołączył(a): Wt lis 19, 2013 21:22
Posty: 751
Post Re: Korzenie...
I jak widzicie ile ludzi tyle poglądów. Czyli właściwie ilu ludzi tyle odłamów hehe. Każdy myśli że jego pogląd jest słuszny. Cięzko będzie się pojednać gdyż wszyscy chcą mieć rację i są zbyt dumni.
Nikt nie chce przyznać, że kto inny może mieć rację A czasem warto przemyśleć, zagłębić się w temat, wysłuchać, sprawdzić różne argumenty i może niekiedy nawet przyznać rację komu innemu niż tylko sobie??


Cz lut 27, 2014 16:30
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 13169
Post Re: Korzenie...
No wlasnie olijula, jak tam np z nierozerwalnoscia malzenstwa? Kto ma racje czyli mowi to co Jezus?


Cz lut 27, 2014 16:31
Zobacz profil
Post Re: Korzenie...
Kael napisał(a):
@Koziol, czyli metodysci sie tematem Kosciola ktolickiego w ogole nie zajmuja? Taki "nurt" w chrzescijanstwie jest poza wasza percepcja?
A skąd taki krzywdzący wniosek?
Czy o percepcji świadczą ciężarówki dokumentów? Rzymscy katolicy są chrześcijanami. Czy trzeba się wypowiadać na temat każdego chrześcijanina osobno? "Deklaracja" jest jak na razie najpoważniejszym dokumentem w dialogu luteranie-katolicy. Przyłączyliśmy się do tej deklaracji. Od początku metodyści głoszą: działajmy wspólnie na ile to tylko możliwe.


Cz lut 27, 2014 16:34
Post Re: Korzenie...
Kozioł napisał(a):
Yarpen_Zirgin napisał(a):
Kozioł napisał(a):
Z punktu widzenia protestantów (...)

Z punktu widzenia protestantów można odrzucić większą lub mniejszą cześć nauczania Chrystusa i Apostołów i głosić rzeczy z nim sprzeczne, a mimo to twierdzić, że się wierzy "biblijnie". :D

Odrzucić? Skąd takie podejrzenie?

To nie podejrzenie. To po prostu fakt.

Cytuj:
Wypełnić! To jest właściwe słowo. Wszyscy chrześcijanie chcieli i chcą wypełnić nauczanie Jezusa.

Tylko tak jakoś dziwnie się składa, że im dalej od I wieku powstaje dane wyznanie, tym mniej w nim nauczanie Chrystusa, a tym więcej ludzkich naleciałości.


Cytuj:
Mówienie, że ktoś coś odrzucił jest dziwną optyką. Żaden Kościół nie jest okrojona wersją KK. To absurd. Kto ci takich głupot naopowiadał?

Rzeczywistość. Ot, weźmy np. na warsztat Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP:
Z siedmiu sakramentów, które są w Kościele katolickim, w KE-M zostały dwa. Pismo Święte zostało okrojone z 73 do 66 ksiąg. Cześć należną świętym wyrzucono. Papież odrzucony. Itd... Kolejne fragmenty nauczania katolickiego, które zostały odrzucone podczas tworzenia tego wyznania, można wskazywać dość długo.

Cytuj:
W każdym Kościele chcą gorliwie i w całości wypełnić całą naukę Jezusa Chrystusa.

Które to hasło nie pokrywa się z rzeczywistością polegającą na pomijaniu większych lub mniejszych fragmentów nauczania Chrystusa i Apostołów nie pasujących do poglądów danej grupy np. protestantów.


Cz lut 27, 2014 16:49

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39992
Post Re: Korzenie...
Cytuj:
Wybacz, ale jeżeli podział bierze się z tego, że jakiejś grupie ludzi nie podoba się jakiś fragment nauczania Kościoła, bo im nie pasuje do przyjętych poglądów, to miłość nie zdoła zapobiec rozłamowi.

Zdołałaby, gdyby nie ludzka pycha.
Dowodzi tego dzieło św Franciszka z Asyżu....wysłuchał wezwania Chrystusa i odbudował Kościół miłością i pokorą.


Cz lut 27, 2014 16:51
Zobacz profil
Post Re: Korzenie...
Św. Franciszek nie odrzucał jakichś fragmentów nauczania Kościoła.


Cz lut 27, 2014 16:57

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39992
Post Re: Korzenie...
Yarpen_Zirgin napisał(a):
Św. Franciszek nie odrzucał jakichś fragmentów nauczania Kościoła.

Długo nie znalazł zrozumienie dla swej misji u ówczesnych duchownych. Miłością i pokorą złamał ich opór.
Podziały w Kościele nastąpiły na skutek braku miłości, braku pokory, braku zdolności wzajemnego zrozumienie i braku umiejętności wybaczania.....ze wszystkich stron.


Cz lut 27, 2014 17:05
Zobacz profil
Post Re: Korzenie...
Alus napisał(a):
Yarpen_Zirgin napisał(a):
Św. Franciszek nie odrzucał jakichś fragmentów nauczania Kościoła.

Długo nie znalazł zrozumienie dla swej misji u ówczesnych duchownych. Miłością i pokorą złamał ich opór.
Podziały w Kościele nastąpiły na skutek braku miłości, braku pokory, braku zdolności wzajemnego zrozumienie i braku umiejętności wybaczania.....ze wszystkich stron.

Jeszcze raz, bo nie zrozumiałeś:
Św. Franciszek ani nie odrzucał, ani nie wzywał do odrzucenia jakichś fragmentów nauczania Kościoła. Podziały nastąpiły na skutek tego, że jacyś ludzie postanowili "reformować" nauczanie Kościoła przez odrzucanie tego, co im nie pasowało do przyjętych poglądów, a nie "braku miłości".


Cz lut 27, 2014 17:11
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 14  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL