Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 19, 2019 13:35



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1836
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Quinque napisał(a):
Lolana napisał(a):
NT napisali apostołowie Chrystusa lub ich bezpośredni uczniowie

Którzy byli katolikami czy ci się to podoba czy nie


Apostołowie nie byli katolikami, czy Ci się to podoba, czy nie.
Przebiłem Twój argument - wygrałem i mam rację.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


So lip 20, 2019 18:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 19, 2019 10:36
Posty: 20
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Quinque napisał(a):
Którzy byli katolikami czy ci się to podoba czy nie
,

Argument powalający merytorycznie

Cytuj:
To wyście je sobie odrzucili bo nie pasowały wam do nauki


Bierzesz mnie za kogoś kim nie jestem

Cytuj:
Oczywiście, Jezus zapewnia tu św. Piotra o jego nieomylności. No ale widzimy, że apologeci antynieomylności papieża wierzą w to że Bóg może zmień zdanie


Czyli tu: Mt 18;18
"Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie."
Potwierdza nieomylność wszystkich swoich uczniów ?
Jeśli twierdzisz że Bóg nie zmienia zdania to jak tłumaczysz sobie np koronację obrazów i klękanie przed posągami itp. biorąc pod uwagę np: Pwt 5;7-8.
" Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył."
Rz 1;22-25
"Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen."


N lip 21, 2019 11:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 08, 2017 22:17
Posty: 1859
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Lolana napisał(a):
Argument powalający merytorycznie


Zbyt długo z wami dyskutuje żeby nie wiedzieć że was nie interesują żadne argumenty. Tylko opluwanie Chrystusa i jego Kościoła :(

Cytuj:
Bierzesz mnie za kogoś kim nie jestem


Zaiste. Typowo protestancka retoryka. Ale wmawiaj nam że jest inaczej

Aha, nie wrzucaj mi tutaj fragmentów z Biblii bez żadnego komentarza

Btw, napisałem długo post który nie został w żaden sposób ruszony przez Ciebie

_________________
"In Te, Domine, speravi; non confundar in aeternum"


N lip 21, 2019 16:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3451
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Quinque- dlaczego uważasz, że Lolana to jakaś grupa?

Zgadza się - mnie na przykład nie interesują żadne argumenty a tylko merytoryczne argumenty poparte konkretnymi dowodami, a to co przedstawiasz to właście żadne argumenty. Sądzę, że nie tylko ja mam takie podejście. To co nazywasz argumentami to żadne argumenty a tylko arbitrane niczym nie poparte twierdzenia, które dopiero należy poprzeć argumentami i dowodami.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


N lip 21, 2019 21:22
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 6675
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Małgosiu, serio dogmat o nieomylności papieża obowiązuje od początku? Tak samo od początku ludzie powszechnie uznawali obecne dogmaty maryjne? Na jakich źródłach to opierasz? Może Ty spełnisz moją wielokrotnie ponawianą prośbę o pełną i aktualną listę dogmatów zawierającą tylko dogmaty... Oczywiście nie w tym wątku, co by nie robić offtopu.

Serio uważasz, że gdybyś np chrześcijanom w drugim wieku przedstawiła to co obecnie jest dogmatem byłyby to dla nich oczywiste prawdy wiary?

Wybacz, że posłuże się gotowcami, ale to z braku czasu na dyskusję.
Co do dogmatów Maryjnych: https://www.niedziela.pl/artykul/49885/ ... ty-maryjne
Tu o dogmacie nieomylności papieskiej: https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/693
Nie ma listy dogmatów katolickich, bo nie wszystkie zostały ogloszone uroczyści i skatalogowane. Uroczyście ogłoszono te, które powstały jako odpowiedź na powstające herezje.

_________________
PILNE!!! BARDZO PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/kasia?fbclid=IwAR0cwcB1_BUO8etG6RU1h4rvHCDRe9TDbBdAECWUHp_fyMuV2NOJfoqOCJQ#


N lip 21, 2019 22:20
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3451
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Dzięki Małgosiu za lekturę.
Jak będziesz miała czas( choć może ktoś inny potrafi na ten temat coś powiedzieć) to: skoro katolik ma obowiązek wiary w dogmaty to jak ma to zrobić skoro nie istnieje nawet pełna lista? Czy może po prostu obowiązują te ogłoszone i skatalogowane? Gdzie jest taka pełna lista?
Czyli dobrze rozumiem jak ogłasza się dogmaty: ktoś twierdzi coś jeszcze sprzecznego z nieoficjalnym dogmatem o którym ma prawo nie wiedzieć ani w niego nie wierzyć, bo nie jest nigdzie to konkretnie powiedziane, Kościół uznaje to za herezję i aby uniknąć tego w przyszłości oficjalnie ogłasza dogmat? Czyli aby w końcu spisać porządnie dogmaty potrzeba więcej heretyków? A gdyby nie heretycy to Kościół po prostu nie miałby oficjalnych dogmatów?

Jeśli mam rację to coraz bardziej cieszę się, że nie mam powodów ( zresztą mój umysł potrzebuje nie tylko powodów, ale i dowodów lub chociaż konkretnych argumentów) aby wierzyć w jakiekolwiek dogmaty i mogę swobodnie wszystko weryfikować łącznie z podważaniem podstawowych założeń.

Co do ruchu zielonoświątkowego to jak dla mnie nie jest on tak potwornie skostniały, opiera się nie nie tyle co na hierarchii i sztywnej firmie, co na mocnych emocjach, uczuciach i bezpośrednich odczuciach kontaktu z czymś ze sfery sacrum, na odczuciu wspólnoty i jedności oraz wzajemnej serdeczności a wielu ludziom tego po prostu brakuje. Jest miejsce na spontaniczność. Zamiast koncentracji na formie jest koncentracja na odczuwaniu. Nie zamierzam tego oceniać jako dobre lub złe. Wskazuję tylko na różnice. Testy polegające na zabraniu dzieciaków na różne nabożeństwa moim zdaniem mówią sporo, bo oczywicie dostali prawo wyjścia gdy będą mieć dość i szybciej się poddali podczas mszy dla dzieci niż podczas dużo dłuższych nabożeństw niekatolickich. Także zupełnie inne traktowanie osób, które widocznie nie wiedzą o co chodzi. Ze strony katolików wyraźna pogarda ze względu na zadawane szeptem pytania oraz wyraźny brak orientacji w tym co, kiedy i jak, ze strony innych wyznań ogromna serdeczność i pomoc w udzielaniu odpowiedzi. Do tego dochodzi kwestia wspólnotowa, bo wspólnoty niekatolickie wyraźnie są zgrane, ci ludzie po prostu interesują się sobą nawzajem... To się po prostu czuje.
Powiem wprost- jedni traktują jak intruza drudzy jak miłego gościa na którym im zależy.
Aha, może jeszcze zacytuję tekst młodej i może ktoś zna odpowiedź:
- Dlaczego tam wszyscy są tacy smutni i znudzeni? Jak im się nie podoba to przecież można wyjść.
Serio, też na to zwróciłam uwagę. Przeciętny katolik po prostu wygląda jakby przyszedł tam za karę. Skoro wierzycie, że msza jest spotkaniem z ukochanym Bogiem to czy nie powinno się to przejawiać także fizycznie jako radość, zadowolenie, itd? Może serio warto zobaczyć jak to wygląda 'u konkurencji', bo różnice są szokujące.
Wiele pozytywnych elementów występujących u zielonoświątkowców nie jest sprzecznych z katolicyzmem i może serio warto by skorzystać z ich doświadczeń a nie traktować jak wrogów?

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn lip 22, 2019 7:50
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 1836
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Quinque- dlaczego uważasz, że Lolana to jakaś grupa?

Zgadza się - mnie na przykład nie interesują żadne argumenty a tylko merytoryczne argumenty poparte konkretnymi dowodami, a to co przedstawiasz to właście żadne argumenty. Sądzę, że nie tylko ja mam takie podejście. To co nazywasz argumentami to żadne argumenty a tylko arbitrane niczym nie poparte twierdzenia, które dopiero należy poprzeć argumentami i dowodami.


Wszystkie hasła, które się nie podobają Quinque, stają się hasłami sekty. A sekty to przecież grupy spiskowe, które chcą przejąć władzę nad światem. Stąd nieustanne docinki między innymi do protestantów. Z tych wszystkich wypowiedzi Quinque być może 5% była rzeczowa i na kulturalnym poziomie, a reszta to właśnie wypowiedzi w stylu: "bo to jakieś hasła grup, które chcą nas zniszczyć".

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pn lip 22, 2019 17:51
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1279
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Skoro wierzycie, że msza jest spotkaniem z ukochanym Bogiem to czy nie powinno się to przejawiać także fizycznie jako radość, zadowolenie, itd?

A wyjaśniłaś Młodej czym jest kultura i jak wyglądają uwarunkowania kulturowe w różnych krajach w zakresie ekspresji emocji? W Afryce i Azji w kościołach katolickich bywa głośno, bo jeden z drugim przekrzykuje się śpiewając podczas mszy, tańczą, klaskają, bywają bardzo energiczni. W Ameryce i Europie taka oprawa liturgiczna czasami zdarza się na mszach, gdzie aktywnie uczestniczą członkowie ruchów przykościelnych, zwłaszcza OwDŚ, RŚŻ czy Oazy, ale należy pamiętać, że generalnie celem mszy świętej jest adoracja, żal za popełnione zło, dziękczynienie i wznoszenie naszych próśb. Msza to nie jest teatr, czy spotkanie z mówcą motywacyjnym, którego zadaniem jest zapewnienie rozrywki dla mas. Na mszy pojawiają się ludzie w różnej kondycji duchowej i psychicznej, zniewoleni, przeżywający noc ciemną, różne dramaty życiowe, problemy i trudności, ale również tacy, którzy chodzą z przyzwyczajenia. Czasem z ambony padną słowa wprawiające w stan zadumy, refleksji, innym razie tchnące nadzieję i wiarę, dające pocieszenie. Każda msza może być lekarstwem dla duszy, ale to człowiek otwiera się lub zamyka na łaskę, poprzez swą postawę.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pn lip 22, 2019 17:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3451
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Czekaj, czyli w tym samym mieście katolicy i protestanci mają inne uwarunkowania kulturowe? Coś mi w takim wyjaśnieniu nie pasuje.
Byliśmy też zobaczyć jak to wygląda u prawosławnych- ludzie zachowują powagę, ale nie ma tego poziomu znudzenia i zwykłego smutku. To było odczuwalne nawet na mszy dla dzieci... Opisuję po prostu wrażenia dzieci dla których jest to zupełnie obcy świat i swoje po nastu latach wchodzenia do kościołów tylko w celach turystycznych.
Aha, celowo zabrałam ich na msze ogólnie polecane przez rodziców z dziećmi, więc nie mam pojęcia jakie wrażenie wywarła by typowa msza.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn lip 22, 2019 18:48
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1279
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Czekaj, czyli w tym samym mieście katolicy i protestanci mają inne uwarunkowania kulturowe? Coś mi w takim wyjaśnieniu nie pasuje.

Czy ja gdzieś pisałam o tym samym mieście i zwyczajach protestantów i katolików w tymże?

IrciaLilith napisał(a):
. Opisuję po prostu wrażenia dzieci dla których jest to zupełnie obcy świat i swoje po nastu latach wchodzenia do kościołów tylko w celach turystycznych.

Sama sobie odpowiedziałaś. Widziały i odczuwały u innych osób swoje własne znudzenie. Nie rozumiały istoty mszy, więc wyraźnie znudzone dostrzegły tych, którym też się nudziło, pomijając pozostałych.
Na uczelni też miałam towarzyszy, którzy wyraźnie się nudzili na niektórych wykładach i wokoło opowiadali, jak to wszyscy się nudzili. Inna sprawa, że potem mieli problemy z zaliczeniem semestrów, jak i z frekwencją było u nich krucho. Można iść przez życie oglądając się na innych, ale można również być uważnym obserwatorem i skupiać się na tym co ważne, próbując zrozumieć sens tego, co się robi. Podążać drogą doraźnych przyjemności lub drogą, która wiąże się z nudą, trudnościami i wyrzeczeniami, ale za którą stoi konkretny, jasno określony cel. Dla Was chodzenie do kościołów miało cel turystyczny, to i uczestniczyliście w mszach z typowo turystycznym zaangażowaniem, zatem wrażenia były, jakie były.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pn lip 22, 2019 20:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3451
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Chwilami mam wrażenie, że po prostu nie czytasz tego co napisałam, albo odczytujesz wszystko przez jakiś pryzmat.

Sugerujesz, że dzieciaki rozumiały istotę dwugodzinnego nabożeństwa protestanckiego a nie były wstanie zrozumieć mszy dla dzieci?
Ja sporo czasu chodziłam do kościoła i podzielam ich wrażenia, może warto odwiedzić kilka zborów i sprawdzić czy być może też tego nie zauważysz?

Przeczytaj na spokojnie na co odpowiedziałaś tekstem o kontekście kulturowym, bo pisałam o wrażeniach z pójścia na różne nabożeństwa w jednym mieście w przeciągu kilku tygodni.

Mam wrażenie, że wyrobiłaś sobie na podstawie szczątkowych danych oraz swoich domysłów i interpretacji obraz mnie i mojego podejścia i je rzutujesz na wszystko co próbuję przekazać. To nie pierwszy raz gdy ja piszę jedno a Ty odczytujesz coś zupełnie innego.
Przeczytaj kwestię 'celu turystycznego' tak na spokojnie, a może wyłapiesz w czym problem.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn lip 22, 2019 22:21
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 6675
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Czyli dobrze rozumiem jak ogłasza się dogmaty: ktoś twierdzi coś jeszcze sprzecznego z nieoficjalnym dogmatem o którym ma prawo nie wiedzieć ani w niego nie wierzyć, bo nie jest nigdzie to konkretnie powiedziane, Kościół uznaje to za herezję i aby uniknąć tego w przyszłości oficjalnie ogłasza dogmat? Czyli aby w końcu spisać porządnie dogmaty potrzeba więcej heretyków? A gdyby nie heretycy to Kościół po prostu nie miałby oficjalnych dogmatów?

A co to jest nieoficjalny dogmat? W KK nie ma czegoś takiego. Jest konkretna prawda wiary i dopóki nie powstanie herezja, nie ma potrzeby urzędowego ogłaszania. To, w co wierzę, jest po prostu oczywiste. Nie ma potrzeby "porządnego" spisania :). Mamy katechizm, a tam wszystko w co wierzymy od początku i to wystarczy dla człowieka wierzącego. Nie musi mieć dopisku, że to jest dogmat.
IrciaLilith napisał(a):
Sugerujesz, że dzieciaki rozumiały istotę dwugodzinnego nabożeństwa protestanckiego a nie były wstanie zrozumieć mszy dla dzieci?

Nie wnikając w Waszą dyskusję, jesteś pewna, że dzieciaki rozumiały istotę dwugodzinnego nabożeństwa protestanckiego, a nie zwyczajnie podobało im się, bo były wesołe śpiewy, klaskanie i tańce?

_________________
PILNE!!! BARDZO PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/kasia?fbclid=IwAR0cwcB1_BUO8etG6RU1h4rvHCDRe9TDbBdAECWUHp_fyMuV2NOJfoqOCJQ#


Pn lip 22, 2019 22:30
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 3451
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
Raczej jestem pewna, że mało rozumieli, bo pytania leciały jak z kałasznikowa. Może właśnie to sprawiło, że chcieli być do końca - swoboda w zadawaniu pytań, bo ja starałam się ich uspokoić, ale tam ludzie po prostu im odpowiadali nawet na te mega trudne i nikomu to nie przeszkadzało. Ilość piosenek chyba nawet była większa w na mszy katolickiej, bo wybrałam wersje dla dzieci co by nie zniechęcić skoro już zechcieli zobaczyć jak to wygląda. Obstawiam, że kluczem okazała się atmosfera.

Rozumiem, że katolik po prostu powinien wierzyć w cały Katechizm, którego większość nie przeczytała a i Mały Katechizm zapewne dawno z głowy wyleciał.

To Ty pisałaś, że oficjalnie ogłoszono tylko pewne dogmaty co insynuuje istnienie jakiś nieoficjalnych, chyba że coś pokręciłam to proszę o wyjaśnienie po raz kolejny. Może kiedyś zrozumiem.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Pn lip 22, 2019 23:31
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 6675
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Może właśnie to sprawiło, że chcieli być do końca - swoboda w zadawaniu pytań, bo ja starałam się ich uspokoić, ale tam ludzie po prostu im odpowiadali nawet na te mega trudne i nikomu to nie przeszkadzało.

I to było nabożeństwo, a nie jakaś katecheza? Nabożeństwo to przede wszystkim modlitwa (slowna, śpiewem), a na zadawanie pytań jest czas po zakończeniu modlitwy.
IrciaLilith napisał(a):
Ilość piosenek chyba nawet była większa w na mszy katolickiej, bo wybrałam wersje dla dzieci co by nie zniechęcić skoro już zechcieli zobaczyć jak to wygląda. Obstawiam, że kluczem okazała się atmosfera.

Msza św., nabożeństwo, to nie spotkanie klubu dyskusyjnego, a spotkanie z Bogiem.
IrciaLilith napisał(a):
Rozumiem, że katolik po prostu powinien wierzyć w cały Katechizm, którego większość nie przeczytała a i Mały Katechizm zapewne dawno z głowy wyleciał.

A to już jest problem poszczególnego katolika, a nie ogłoszonych, czy nie, dogmatów.
IrciaLilith napisał(a):
To Ty pisałaś, że oficjalnie ogłoszono tylko pewne dogmaty co insynuuje istnienie jakiś nieoficjalnych, chyba że coś pokręciłam to proszę o wyjaśnienie po raz kolejny. Może kiedyś zrozumiem.

Napisałam też, że nie ma potrzeby "oficjalnego" ogłaszania dogmatu, skoro nie ma herezji. Nauczanie katechozmowe jest oficjalne.

_________________
PILNE!!! BARDZO PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/kasia?fbclid=IwAR0cwcB1_BUO8etG6RU1h4rvHCDRe9TDbBdAECWUHp_fyMuV2NOJfoqOCJQ#


Wt lip 23, 2019 6:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 39512
Post Re: uzielonoświątkowienie chrześcijaństwa
IrciaLilith napisał(a):
Czekaj, czyli w tym samym mieście katolicy i protestanci mają inne uwarunkowania kulturowe? Coś mi w takim wyjaśnieniu nie pasuje.
Byliśmy też zobaczyć jak to wygląda u prawosławnych- ludzie zachowują powagę, ale nie ma tego poziomu znudzenia i zwykłego smutku. To było odczuwalne nawet na mszy dla dzieci... Opisuję po prostu wrażenia dzieci dla których jest to zupełnie obcy świat i swoje po nastu latach wchodzenia do kościołów tylko w celach turystycznych.
Aha, celowo zabrałam ich na msze ogólnie polecane przez rodziców z dziećmi, więc nie mam pojęcia jakie wrażenie wywarła by typowa msza.

W dużej mierze następuje zależność od kapłana, czy on lubi dzieci, czy potrafi z nimi rozmawiać, nawiązać kontakt. Jeśli tak, to dzieciaki nie nudzą się, chętnie uczestniczą w sprawowaniu liturgii - czytają I II czytanie, śpiewają psalmy, przynoszą dary, dyskutują z księdzem głoszącym im katechezę.
W moim parafialnym kościele sprawowana jest msza dla maluchów w wieku przedszkolnych, także te maluchy współuczestniczą we mszy i radosnym śpiewem (część, tych najmłodszych 2-4 latków, zupełnie nie zna słów pieśni, ale zebrani wokół gitarzysty głośno śpiewają, wykonując gesty naśladując starsze dzieciaki).
Gdy mszę sprawuje drętwy, nie potrafiący złapać kontaktu z dzieciakami kapłan, owszem dzieci sie nudzą.


Wt lip 23, 2019 7:54
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL