Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 11:00



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Eucharystia 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
Istnieją również 3 różne funkcje: Bóg Ojciec - stwarza świat, Syn Boży - zbawia świat, Duch Święty - uświęca świat.

to jest nieprawda. Zgodnie z Gensis świat został stworzony przez Ojca i Syna a Duch unosił się nad wodami..czyli cała Trójca stwarzała świat.
Tak samo dzieło odkupienia było udzłąem całej Trójcy, a Duch Swięty nie działa sprzecznie z wolą Chrystusa i Boga Ojca.
Cytuj:
To znaczy że Duch Święty też umarł na krzyżu?

nie bo w rpzypadku Boga Ojca i Ducha Swiętego nie istnieje communicatio idiomatum poniewaz nie ma dwóch natur ludzkiej i boskiej a jedynie edna boska. Tylko Syn Boży cierpiał przez ludzka naturę, ale przez przenikanie się twierdzeń cierpiał cały Syn Boży!
Ale faktem jest ze Cała Świeta Trójca brała udział w odkupieniu!

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


Pn cze 19, 2006 12:52
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 18, 2006 10:47
Posty: 228
Post 
marcin_jarzębski napisał(a):
nie bo w rpzypadku Boga Ojca i Ducha Swiętego nie istnieje communicatio idiomatum poniewaz nie ma dwóch natur ludzkiej i boskiej a jedynie edna boska. Tylko Syn Boży cierpiał przez ludzka naturę, ale przez przenikanie się twierdzeń cierpiał cały Syn Boży!
Ale faktem jest ze Cała Świeta Trójca brała udział w odkupieniu!
O jakie 'przenikanie twierdzeń' chodzi? Co to jest?


Pn cze 19, 2006 12:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
Cytat
Cytuj:
Primo, Większość z nich to malutkie wspólnoty o wyłacznie regionalnym zasięgu. Jakby zliczyć w sumie ilość wiernych tych Kościołów to stanowią one max. parę procent wszystkich katolików
Jak się pokaże że katolicki kościół ulega podziałom . To argument się znajdzie że są to nie istotne podziały.. Jak zwał tak zwał..!!
Cytat
Cytuj:
Nie ma więc absolutnie żadnego porównania do gigantycznej schizmy w Kościołach protestanckich, gdzie istnieją dziesiątki tysięcy niezależnych Kościołów, z których żaden nie jest dominujący.
A poco miałby być jeden dominujący.. ?? Aby kolejnemu papieżowi budowane setki tysięcy pomników..?? W Polsce jest więcej pomników papieża Polaka niż samego Chrystusa..
Tego nam nie potrzeba.. Cały protestantyzm w zasadzie a różnorodności stanowi jedność poza wyjątkami..
A dziesiątki tysięcy to wymysł propagandy katolickiej
Cytat
Cytuj:
Secundo, różnice doktrynalne między wspomnianymi przez ciebie Kościołami, a Kościołami zachowującymi jedność z Stolicą Apostolską jest bardzo niewielka. W odwrotność do przeogromnych różnic między protestanckimi wyznaniami. Od dużej wierności Ewangelii do absolutnych herezji.
Co znaczy nie wielka.. O kościoła amryklańskeigo rzymsko- katolickiego po unickie wyznania. Rzónica duzo wieksza jak w całym protestantyzmie .. Od komunii prawie powszechnej pod dwiema postaciami do braku celibatu u księży ..
Cytat
Cytuj:
To nie są ani papieże, ani nawet antypapieże bo nie zostali wybrani przez część rzeczywistych biskupów/kardynałów i nie oderwali od KK żadnej powaznej liczby wiernych. Wątek o współczesnych antypapieżach jest
Zapewne według ciebie nie są ale według innych są
Dla mnie żaden z [papieży nie jest biblijny .. A czy on jest anty czy pro to ni mój niejako problem . Fakty są takie a nie inne..


Pn cze 19, 2006 13:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
Gdy czytam te posty nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tu wcale nie chodzi o wzajemne się poznawanie, ale o klepanie w kółko swoich przekonań. A te już znam od lat. Zwłaszcza brata godunow. Poza tym widzę, że wcale nie jestem konieczny w tej dyskusji, która zresztą odchodzi dość daleko od tematu. Nie widzę dalszego sensu kontynuowania tej bezsensownej wymiany zdań.

Gdy się przedstawia poglądy Ojców Kościoła z drugiego, czy trzeciego wieku, a ktoś pisze:


godunow napisał(a):
Moja nauka nie musi by zgodna z nauka kościoła katolickiego. Jest zgodna z Ewangelią i to jest najważniejsze.! Zreszta całe stulecia nikomu do głowy ni epzryszło dzielic tej pamiątki robią to dopiero katolicy !! Dlaczego pewni sami nie wiedzą!!


Dopiero katolicy? A św. Ignacy na przełomie I i II wieku mówiąc o Kościele Katolickim miał na myśli baptystów? Tu nie mówimy o wspólnym szukaniu prawdy, ale o jakimś zacietrzewieniu i udowadnianiu na siłę, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Samą motywację rozumiem. Bracia odłączeni nie mają innego wyjścia, niż negowanie faktów, albo ośmieszanie argumentów, gdyż w przeciwnym wypadku nie mieli by podstaw do trwania w stanie rebelii.

Wyśmiewanie się z tłumaczenia faktu, jak możliwe jest to, że Bóg będący Trzema Osobami jest Jednym Bogiem i dlatego tam, gdzie jest Jedna Osoba, są obecne wszystkie, jest żałosne. To prawda, że tylko Syn stal się człowiekiem, ale to nie Ojciec posłał niewinnego Syna na Krzyż, zamiast nas, to Bóg, który jest Miłością umarł za nas. Cały Bóg, bo Bóg jest niepodzielny. Ma jedną wolę.

A jak brat godunow myśli, że zrozumie w pełni istotę i tajemnicę Trójcy Świętej, to albo jest naiwnym optymistą, albo mierzy Boga swoją miarką. Ale Bóg przerasta miarę każdego z nas i czasem musimy się po prostu pochylić w pokorze przed tą tajemnicą. Nie można rozłożyć wiary na czynniki pierwsze i zbadać pod mikroskopem, bo mamy do czynienia z rzeczami, których „ani ucho nie słyszało…”

Słowa Jezusa na Krzyżu „Boże mój, czemuś mnie opuścił…” nie znaczą, że Jezus nie wiedział kim jest i faktycznie został opuszczony przez Ojca. Nigdy nie był z Nim zjednoczony bardziej, niż wtedy. Słowa te były skierowane do faryzeuszy pod Krzyżem i do nas. To początek psalmu 22, mówiącego o tym, że mesjasz będzie cierpiał. Oni bowiem czekali na triumfującego mesjasza, pokonującego Rzymian, nie szatana.

Być może znowu mnie kiedyś sprowokuje jakiś wpis, ale na razie postanowiłem opuścić tę dyskusję. Życzę Wam, bracia, dalszej „owocnej” rozmowy, ale widzę, że nic tu po mnie. Bóg z Wami.

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Pn cze 19, 2006 13:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 18, 2006 10:47
Posty: 228
Post 
hiob napisał(a):
Tu nie mówimy o wspólnym szukaniu prawdy, ale o jakimś zacietrzewieniu i udowadnianiu na siłę, że białe jest czarne, a czarne jest białe.
Niestety tak wyglądają dyskusje na forach :(
hiob napisał(a):
Bracia odłączeni nie mają innego wyjścia, niż negowanie faktów, albo ośmieszanie argumentów, gdyż w przeciwnym wypadku nie mieli by podstaw do trwania w stanie rebelii.
Bez przesady, protestantyzm nie polega na negowaniu katolicyzmu. Zachęcam Cię, abyś zapoznał się z protestantyzmem "na żywo", bo patrząc na to co prostestanci robią na tym forum będziesz miał baaaardzo wykrzywiony obraz :)
Hiob napisał(a):
Wyśmiewanie się z tłumaczenia faktu, jak możliwe jest to, że Bóg będący Trzema Osobami jest Jednym Bogiem i dlatego tam, gdzie jest Jedna Osoba, są obecne wszystkie, jest żałosne. To prawda, że tylko Syn stal się człowiekiem, ale to nie Ojciec posłał niewinnego Syna na Krzyż, zamiast nas, to Bóg, który jest Miłością umarł za nas. Cały Bóg, bo Bóg jest niepodzielny. Ma jedną wolę.
Wcale się nie wyśmiewałem. Jednak wydaje mi się to bardzo dziwne co piszesz Ty i marcin_jarzębski.
Hiob napisał(a):
A jak brat godunow myśli, że zrozumie w pełni istotę i tajemnicę Trójcy Świętej, to albo jest naiwnym optymistą, albo mierzy Boga swoją miarką. Ale Bóg przerasta miarę każdego z nas i czasem musimy się po prostu pochylić w pokorze przed tą tajemnicą. Nie można rozłożyć wiary na czynniki pierwsze i zbadać pod mikroskopem, bo mamy do czynienia z rzeczami, których „ani ucho nie słyszało…”
Masz rację
Hiob napisał(a):
Słowa Jezusa na Krzyżu „Boże mój, czemuś mnie opuścił…” nie znaczą, że Jezus nie wiedział kim jest i faktycznie został opuszczony przez Ojca. Nigdy nie był z Nim zjednoczony bardziej, niż wtedy. Słowa te były skierowane do faryzeuszy pod Krzyżem i do nas. To początek psalmu 22, mówiącego o tym, że mesjasz będzie cierpiał. Oni bowiem czekali na triumfującego mesjasza, pokonującego Rzymian, nie szatana.
Myśle że nie. Wg św. Pawła Jezus stał sie dla nas grzechem. Dlatego Bóg Ojciec musiał się Go wyrzec - stało się to na krzyzu tuz przed śmiercią Jezusa...
hiob napisał(a):
Być może znowu mnie kiedyś sprowokuje jakiś wpis, ale na razie postanowiłem opuścić tę dyskusję. Życzę Wam, bracia, dalszej „owocnej” rozmowy, ale widzę, że nic tu po mnie. Bóg z Wami.
[/color]
Rozumiem, że sie wkurzasz.Sam się denerwowałem bezowocnymi dyskusjami, aż w końcu dałem sobie spokój i jak widze że polemika idzie w złym kierunku, wycofuję się.


Pn cze 19, 2006 14:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
O jakie 'przenikanie twierdzeń' chodzi? Co to jest?

communicatio idiomatum to pogląd wedlug którego twierdzenia opisujące naturę ludzka badz boską Jezusa Chrystusa odnosza sie do całej osoby i można odnosnie Jezusa mówić że był zrodzony ale przedwieczny, jest Bogiem a cierpiał, był niesmiertelny a umarł! Dlatego też nie jest błedem uznanie Maryi za Bogurodzicę. Czyli dwie natury w jednej osobie nierozerwalne!http://fidei_defensor.diary.pl/note/51980/Theotokos

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


Pn cze 19, 2006 17:22
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
To by było na tyle z mojej obietnicy opuszczenia tego wątku, ale frustracja mi przeszla. Odpowiem chrześcijaninowi, choćby za to, że napisał w spokojnym tonie i bez sarkastycznych uwag. (Sarkazm jest zastrzeżony dla moich postów ;))

chrześcijanin napisał(a):
Zachęcam Cię, abyś zapoznał się z protestantyzmem "na żywo", bo patrząc na to co prostestanci robią na tym forum będziesz miał baaaardzo wykrzywiony obraz :)


Pozwól, że opowiem Ci parę zdań o sobie. Mieszkam od prawie dwudziestu pięciu lat w Charlotte w Północnej Karolinie. W samym sercu „Bible Belt”. W Charlotte jest ponad 800 kościołów, zaledwie około 10 z nich to kościoły katolickie. Znakomita większość moich znajomych i przyjaciół to chrześcijanie nie będący katolikami. Znakomita większość moich nauczycieli to chrześcijanie, którzy albo są, albo byli protestantami, zielonoświątkowcami, fundamentalistami, ewangelikanami, świadkami Jehowy, mormonami czy też niezależnymi chrześcijanami. Czytałem lub słuchałem, nie przesadzając, setek świadectw nawróceń ludzi różnych wyznań. Słuchałem godzinami takich pastorów jak Jimmy Swaggart, Jim Bakker, Ravi Zacharias, Billy Graham (który pochodzi z Charlotte i jedna z głównych ulic naszego miasta jest nazwana jego imieniem), Dr. David Jeremiah, Greg Laurie, Dr. Tony Evans, Woodrow Troll, John MacArthur, Dr. Erwin W. Lutzer, Kay Artur, Dr. James Dobson, Chuck Swindoll i wielu, wielu innych. Moje nawrócenie, zaczęte narodzeniem mojego chorego dziecka wiodło poprzez ruch protestancki.

Wielu z powyższych „preachers”, nauczycieli, jest bardzo negatywnie nastawionych do Kościoła Katolickiego, a moja znajomość wiary była zerowa. Nigdy jej dobrze nie poznałem, a co poznałem, to zapomniałem. Odszedłem więc niemalże od Kościoła. Przyjąłem Jezusa za swego osobistego Pana i Zbawiciela. Ale ucząc się dalej wiary, poznając lepiej teologię poszczegolnych denominacji, zacząłem mieć coraz większe problemy. Różnice między nauką poszczególnych pastorów były bowiem większe, niż różnice miedzy tym, co głosili, a tym, czego uczy KK. Jakże to więc może być, że oni wszyscy mają rację, a KK to sekta wiodąca wszystkie owieczki na zatracenie? Zacząłem więc uczyć się dalej. Tym razem poznałem czego naprawdę uczy KK. A pomogli mi w tym tacy ludzie jak Dr. Scott Hahn, Tim Staples, Steve Ray, Jimmy Akin, Karl Keating, Fr. Mitch Pacwa (jedyny Polak i ksiądz, katolik od dziecka, w tym towarzystwie), Marcus Grodi, Thomasa Howarda, Patrick Madrid, Mark P Shea, Dr. Peter Kreeft i znowu wielu innych.

Większość z tych katolików wychowało się jako protestanci. Inni odeszli od Kościoła Katolickiego w szkole, na studiach i powrócili będąc osobami dorosłymi. Pisałem o nich nie raz na mojej stronie, tłumacząc jak trudna i, wydawałoby się, nielogiczna jest to decyzja. Zwłaszcza dla pastora, mającego kilkoro dzieci i mieszkającego w Stanach. Taka decyzja pozbawia go pracy, przyjaciół, statusu społecznego, powoduje często niesamowity kryzys małżeństwa. Żaden z nich nie podjął tej decyzji pochopnie.

Dlatego wydaje mi się, że znam dobrze protestantyzm. Przynajmniej lepiej niż przeciętna osoba i lepiej, niż wielu protestantów, którzy może wiedzą więcej o swojej denominacji, ale nie widzą jak rozbity i skłócony jest ten ruch. I wcale nie mam negatywnego zdania o większości braci odłączonych. Wiele mnie nauczyli. Przyjęcie Jezusa do serca, jako swego Pana i Zbawiciela było autentycznym przeżyciem i uważam, że każdy to powinien uczynić. Nie zgadzam się z nauką niektórych denominacji, że taki jednorazowy akt gwarantuje zbawienie, bo jest to wyraźnie sprzeczne z Biblią, ale na pewno jest pomocne na drodze do osiągnięcia zbawienia i jeżeli jest szczere, przynosi niewiarygodne owoce.

Czasem mamy wrażenie, że KK to śpiący olbrzym. Nie wiadomo, jak go obudzić. Co zrobi Jezus z letnimi chrześcijanami, wiemy z Apokalipsy. A letnich w KK na pewno nie brakuje. Ale nie brakuje też gorących. Tylko, że my wszyscy jesteśmy razem i ci gorący nikną w tłumie. Nie mamy jednak wyjścia. Kościół jest jeden, nie mamy opcji opuszczenia go i zebrania się w nowym zborze. I bardzo dobrze, że tak jest. Protestanci natomiast tak właśnie robią. Taki jest mechanizm tworzenia się nowych sekt. Stare kościoły „obumierają” i uwierz mi, wśród protestantów wcale nie jest lepiej, niż wśród katolików, jeżeli chodzi o „letniość wiary”. Przykład: prezydent Clinton, którego pokazywali nam 8 lat jak uczęszcza na nabożeństwa w kościele baptystów, równocześnie wetując ustawy zabraniające zabijania zdrowych i na wpół urodzonych dzieci w 9. miesiącu ciąży, czy robiąc z miss Lewinski to, czego podobno wcale nie robił. Ci, którym takie zrozumienie chrzescijanstwa nie odpowiada zaczynają coś, co w slangu protestanckim w Stanach nazywa się "church hopping" albo "spiritual tourism". Zmienianie zborów, sekt i denominacji dla odkrycia takiej grupy, która zadowoli indywidualne potrzeby danego człowieka. Tylko czy naprawdę tak być powinno? A w ekstremalnych przypadkach, gdy ktoś nie może znaleźć odpowiedniego kosciola na swoim terenie, tworzy nową denominację.

Katolicy natomiast muszą się reformować od wewnątrz (bo my naprawdę mamy tylko Jeden Kościół) i nie zawsze widać szybko owoce tych reform. Jak ktoś śledzi takie ruchy, jak neokatechumenat, oazy, Odnowa w Duchu Świętym, Opus Dei i wiele innych to widzi, że gorąca wiara i miłość do Jezusa jest w nich nie mniejsza niż w najbardziej rozpalonych zborach protestanckich. Tamte jednak widać wyraźniej, bo są nowe, bez „bagażu” wielu obyczajowych chrześcijan w swym zgromadzeniu. Ale czy to o to chodzi? Nie mamy uciekać od ludzi, ale do nich wychodzić. Nie o to chodzi, żeby stworzyć sektę stu braci w wierze gotowych umrzeć za nią, ale żeby nawrócić cały świat.

Rozpisałem się i to nie na temat i Rozalka zaraz mi to wszystko pozamiata, ale ja wolę pisać z sensem, niż na temat. A wydaje mi się, że to świadectwo powinno się tu znaleźć. Wyjaśnia, czemu w ogóle od paru lat, mimo, że nie jestem ani teologiem, ani nie mam żadnego wykształcenia w tym zakresie, (prawdę mówiąc nie mam go w żadnym zakresie), bronię wiary Katolickiej. Na forach, na czatach i na swojej stronie. Rozdział 17. Ewangelii Jana jest jednym z najpiękniejszych fragmentów Biblii, najbardziej przejmujących i nie wstydzę się przyznać, że wzrusza mnie do łez. Nie ma żadnego, moim zdaniem, powodu, abyśmy nie połączyli się w jeden Kościół. I zrobię wszystko, co mogę, żeby kiedyś do tego doszło. Ale, jak mawia ojciec Pacwa, my pracujemy w dziale sprzedaży, a zbawienie dusz, czy jedność Kościoła to sprawa Zarządu. Ja więc robię swoje, a co należy do Ducha Świętego, zostawiam Jemu.

Zapraszam tych, co znają angielski do naprawdę dobrej, mądrej i wyważonej prelekcji o ekumenizmie profesora Petera Kreefta. To katolik, były protestant, profesor filozofii w Boston College, autor wielu kapitalnych książek popularyzujących filozofię, a mp3-ka z wykładem jest TUTAJ I jeszcze jedno. Tematyka protestantyzmu, ich doktryn, nawróceń na katolicyzm, chrześcijaństwa na południu Stanów przewija się relatywnie często przez moją stronę, zapraszam na nią.

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Pn cze 19, 2006 22:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
chrześcijanin napisał(a):
Jezus stał sie dla nas grzechem. Dlatego Bóg Ojciec musiał się Go wyrzec - stało się to na krzyzu tuz przed śmiercią Jezusa...


Jedna z zasadniczych różnic między teologią katolicką a wieloma kościołami protestanckimi jest zrozumienie tego, kim jest Bóg. Jaka jest relacja na linii Bóg-człowiek. Jak nas Bóg „usprawiedliwia”. Upraszczając i pewnie krzywdząc wiele z pośród tysięcy denominacji, można uogólnić, że z katolickiego punktu widzenia Bóg jest przede wszystkim Ojcem, a z punktu widzenia protestantów Sędzią. A samo usprawiedliwienie dla katolików to autentyczna i dogłębna odmiana człowieka, a dla protestantów prawna deklaracja niewinności. Marcin Luter wręcz użył określenia, że jesteśmy „kupą gnoju” przykrytą jak śniegiem, bielą niewinności Jezusa na Krzyżu. Bóg Ojciec patrząc z góry na nas, nie widzi naszej mizerii, ale widzi swojego Syna i daje nam usprawiedliwienie.

Takie zrozumienie wyklucza sens istnienia czysta, bo i po co miałby on być? Skoro pozostaniemy kupą gnoju na wieczność, to co mielibyśmy oczyszczać przed zjednoczeniem się z Bogiem w niebie? Ale Kościół uczy zupełnie inaczej. Nic, co nieczyste nie wejdzie do Królestwa (Ap 21,27). I to nie chodzi o zadeklarowanie, że coś takie jest, ale musi być takie faktycznie. I całe szczęście. Co to było by za okropne przeżycie całą wieczność przebywać w doskonałym niebie, patrząc Bogu w twarz i wiedząc, że jest się „jak szmaty używane przez miesiączkujące kobiety” (przepraszam za dosadność, ale to nie ja, to Luter).

Pisząc kiedyś o siedmiu ostatnich słowach Jezusa z Krzyża, pisałem i o tym. Można to przeczytać
TUTAJ

I jeszcze jedna uwaga. Ani katolicy nie negują faktu, że Bóg jest Sędzią, ani protestanci, że jest Ojcem. Chodziło mi tylko w uwypukleniu tego rozgraniczenia w aspekcie katolickiego i protestanckiego zrozumienia, jak jesteśmy usprawiedliwieni. Dlatego my nigdy nie zgodzimy się z twierdzeniem, że Bóg Ojciec musiał się kiedykolwiek wyrzec Jezusa. To byłoby niezgodne z Jego naturą, wręcz niemożliwe. De facto ukazywałoby nam także dwóch bogów, o dwóch różnych wolach i umysłach.

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Pn cze 19, 2006 23:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
hiob napisał(a):
Takie zrozumienie wyklucza sens istnienia czysta...


Oops !! !! !! Miało być "czyśćca", ale MS word znowu chciał być ode mnie mądrzejszy. :oops: :p :lol:

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Wt cze 20, 2006 1:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
Cytat
Cytuj:
Dopiero katolicy? A św. Ignacy na przełomie I i II wieku mówiąc o Kościele Katolickim miał na myśli baptystów

Witaj Bracie Hiob tak się zastanawiam gdzie Ignacy Pisał , ż komunię dzielono… Bo ja pisałem to w tym kontekście.. Ty mi udowadniasz na siłę.
Cytat
Cytuj:
Gdy czytam te posty nie mogę się oprzeć wrażeniu, że tu wcale nie chodzi o wzajemne się poznawanie, ale o klepanie w kółko swoich przekonań.
Równie dobrze można to powiedzie co Tobie braci e.. Na wszystkich forach przedstawiasz przekonanie katolickie ja protestanckie swoje.. Jaki byłby wiarygodny Godunow jak by zmieniał swoje przekonania jak rękawiczki.. Szanował byś takiego dyskutanta ja nie.. Ja widziałem na wielu forach protestantów , którzy wyraźnie pisali cytuję Katolicy to nie chrześcijanie Zawsze przeciwstawiam się takim poglądom. A i byli tez katolicy którzy bronili protestantów , bo to ich katolicy na polskich forach od heretyków debili etc wyzywali.. Takim przykładem jest Wojtek 37 pisujący tu czasami na forum.!! Trudno żeby protestant przedstawiał inne poglady..
Piszesz bracie o przypadkach zła jakie występuje u protestantów w tematach niżej..
Zło występuje we wszystkich denominacjach..
Ja osobiście wierzę , że kiedyś dojedzie do jedności chrześcijan . jedności na wzór pierwszych wiek ów chrześcijaństwo zatoczy koło i będzie e stanowić jedno w Chrystusie..

Cytat
Cytuj:
Wyśmiewanie się z tłumaczenia faktu, jak możliwe jest to, że Bóg będący Trzema Osobami jest Jednym Bogiem i dlatego tam, gdzie jest Jedna Osoba, są obecne wszystkie, jest żałosne.
Zapytam gdzie ja wyśmiewałem Trójce ..?? Gdzie coś pisałem na ten temat.. Na temat Trójcy się nie wypowiadam ponieważ Bóg mnie nie oświecił ma tyle abym rozumiał do końca tą istotę. I przyjmuję to Tak jak to przyjęli Ojcowie Kościoła Na długo przed powstaniem protestantyzmu..!! Wracając niejako do tematu wielu ludzi w tym i katolików zaczyna rozumieć jedną prawdę. Chrześcijaństwo dążące do jedności musi odrzucić to co najbardziej dzieli czyli człowiek. Widzialnym znakiem jedności chrześcijan będzie Chrystus..
Cytat
Cytuj:
latego wydaje mi się, że znam dobrze protestantyzm. Przynajmniej lepiej niż przeciętna osoba i lepiej, niż wielu protestantów, którzy może wiedzą więcej o swojej denominacji, ale nie widzą jak rozbity i skłócony jest ten ruch
Drogi bracie mnie zarzucasz niemerytorycznośc wyśmiewanie katolików etc. A w temacie o Eucharystii gdzie zapytałem dlaczego Pamiątka Ostatniej wieczerzy jest podzielona. Pisze zgodnie z faktem historycznym . że katolicy rzymscy ( zapomniałem dodac w poprzednim poście ) dokonali moim zdaniem nie Ewngelicznego podziałi eucharystii To Ty mi bracie wyjeżdżasz z Ignacym , któremu w w wierze było dużo bliżej do protestantów niż do katolików. A dokładniej przeanalizuj w co wierzył Ignacya w co Ty bracie wierzysz.. Np. Ni eśniło mu sie o zadnych dogamtach maryjnych obcowaniu swietych czysciu etc
Zobaczysz komu dalej w tej wierze w II Ignacemu ( IIII Biskupowi Antiochii pierwszym był Piotr Apostoł ) A słowo akatolik znaczy powszechny.. I Ignacemu Nawe się nie śniło że Agape można spożywać połowicznie.. Drogi bracie Hiobie niestety schodzisz sam z tematu a mnie zarzucasz . niemerytorcznosć.. Zarzucasz sie wysmiewanie z katolików. Odbieram bracie jako szukanie zaczepki niestety
Pozdrawiam w Panu


Wt cze 20, 2006 7:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 18, 2006 10:47
Posty: 228
Post 
hiob napisał(a):
Moje nawrócenie, zaczęte narodzeniem mojego chorego dziecka wiodło poprzez ruch protestancki.
Ja - odwrotnie - nawróciłem sie w KRzK i poprzez ok. 7-letni kryzys wiary przeszedłem na protestantyzm :)
hiob napisał(a):
Wielu z powyższych „preachers”, nauczycieli, jest bardzo negatywnie nastawionych do Kościoła Katolickiego...
Niestety - wynika to z pychy, której w wyznaniach protestanckich jest o wiele więcej niż w katolicyźmie :(
hiob napisał(a):
Przyjęcie Jezusa do serca, jako swego Pana i Zbawiciela było autentycznym przeżyciem i uważam, że każdy to powinien uczynić. Nie zgadzam się z nauką niektórych denominacji, że taki jednorazowy akt gwarantuje zbawienie, bo jest to wyraźnie sprzeczne z Biblią, ale na pewno jest pomocne na drodze do osiągnięcia zbawienia i jeżeli jest szczere, przynosi niewiarygodne owoce.

W KBwCh ten model też jest lansowany i wg mnie jest to błąd !
hiob napisał(a):
Stare kościoły „obumierają” i uwierz mi, wśród protestantów wcale nie jest lepiej, niż wśród katolików, jeżeli chodzi o „letniość wiary”. Przykład: prezydent Clinton, którego pokazywali nam 8 lat jak uczęszcza na nabożeństwa w kościele baptystów, równocześnie wetując ustawy zabraniające zabijania zdrowych i na wpół urodzonych dzieci w 9. miesiącu ciąży, czy robiąc z miss Lewinski to, czego podobno wcale nie robił.
W Polsce tez tak jest - politycy budując swój wizerunek przedstawiają się jako osoby które wierzą w Boga, co w ogóle nie ma potwierdzenia w rzeczywistości.
hiob napisał(a):
Katolicy natomiast muszą się reformować od wewnątrz (bo my naprawdę mamy tylko Jeden Kościół) i nie zawsze widać szybko owoce tych reform. Jak ktoś śledzi takie ruchy, jak neokatechumenat, oazy, Odnowa w Duchu Świętym, Opus Dei i wiele innych to widzi, że gorąca wiara i miłość do Jezusa jest w nich nie mniejsza niż w najbardziej rozpalonych zborach protestanckich.
Przez ostatnie kilka dekad w KRzK na prawdę wilele rzeczy zmienia się na dobre. Chwała Bogu!
hiob napisał(a):
Nie ma żadnego, moim zdaniem, powodu, abyśmy nie połączyli się w jeden Kościół. I zrobię wszystko, co mogę, żeby kiedyś do tego doszło. Ale, jak mawia ojciec Pacwa, my pracujemy w dziale sprzedaży, a zbawienie dusz, czy jedność Kościoła to sprawa Zarządu. Ja więc robię swoje, a co należy do Ducha Świętego, zostawiam Jemu.
Na razie nie widzę relnych szans na jedność. Nie dośc, że ekumenizm jest trrudny to jeszcze nie wszystcy go chcą !! :(
Przeszkód dla jedności jest wiele.Inaczej ją widzą katolicy, inaczej protestanci, prawosławni chyba też inaczej. Jeśli ekumenizm będzie sie rozwijać, może za kilka wieków...W każdym razie każda ze stron będzie musiała iść na ustępstwa....

Pozdrawiam w Panu Jezusie...


Wt cze 20, 2006 7:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
Cytat
Cytuj:
Większość z tych katolików wychowało się jako protestanci. Inni odeszli od Kościoła Katolickiego w szkole, na studiach i powrócili będąc osobami dorosłymi. Pisałem o nich nie raz na mojej stronie, tłumacząc jak trudna i, wydawałoby się, nielogiczna jest to decyzja. Zwłaszcza dla pastora, mającego kilkoro dzieci i mieszkającego w Stanach. Taka decyzja pozbawia go pracy, przyjaciół, statusu społecznego, powoduje często niesamowity kryzys małżeństwa. Żaden z nich nie podjął tej decyzji pochopnie.
Wiara a wyznania niestety dzielą Ida one w poprzek małżeństw i w Polsce rzadko kiedy . nie występują problemy. J a mieszkam w regionie gdzie małżeństwa mieszane się spotyka ( on protestant ona katoliczka czy na odwrót. I ja mam coś takiego okazję ( pisałem już tu kiedyś o tym) doświadczać.. . Ty bracie opisujesz przypadki przejścia z protestantyzmu.. n katolicyzm z różnych przyczyn i problemy stad wynikające.. Ale przypadków przejścia w z katolicyzmu do protestantów jest daleko więcej . i NIKT z tego nie robi wielkiego halo . A Tak na marginesie tyle się mówi o ekumenizmie… Po owocach poznajemy..
Gdy On protestant ona katoliczka chcieli by wziąć ślub w kościele katolickim.. Ileż to problemów.. Młodzi muszą składać oświadczenie że wychowywać będą dzieci w duchy Religi rzymskokatolickiej.. A nie starczyłoby że oświadczą że w duchu chrześcijańskim.. ?
Drogi bracie Hiob czytając Twoje wypowiedzi umacniam się tylko w przekonaniu że 15 lat temu przechodząc do protestantów dokonałem dobrego wyboru
Pozdrawiam w Panu !!


Wt cze 20, 2006 10:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
chrześcijanin napisał(a):
Paschalis napisał(a):
To trochę OT, ale zgodnie z wiarą KK, opracowaną przez św. Tomasza z Akwinu, stwierdzenie, że jest jeden Bóg, ale w trzech osobach należy rozumieć tak, że istnieje jedność cech, wiedzy , ale 3 niezależne ośrodki woli, które w praktyce stanowią jedność. Istnieją również 3 różne funkcje: Bóg Ojciec - stwarza świat, Syn Boży - zbawia świat, Duch Święty - uświęca świat.
Kupy sie to nie trzyma. Z resztą tak to już jest z tą teologią - nauka o Bogu,którego nie mozna opisać...


To, że dla ciebie to jest niezrozumiałe nie znaczy, że jest bez sensu. Wyjaśnię więc jeszcze prościej:

Podział na 3-osobowość Boga:

- 3 niezależne ośrodki woli
- 3 różne funkcje

Jedność Boga:

- wola w praktyce jedna (tj. dobrowolnie kierująca się do pełnej jedności)
- jedne, te same, idealne cechy
- jedna natura

Cytuj:
Dlatego też trzymam się Biblii-wierzę Bóg to objawił a nie są to jakieś dociekania ludzkie...


To jest dopiero bezsensu. Z jednej strony krytykujes sam sens istnienia teologii, a potem piszesz, że dlatego samemu interpretujesz Biblię po swojemu. Przecież teolodzy właśnie zajmują się interpretowaniem Pisma Świętego1 Tylko, że mają do teo odpowiednią wiedzę i przygotowanie warsztatowe, które ułatwiają im rzetelną i prawdziwą interpretacje. Teologia nie polega na tym, że każdy tworzy co mu się podoba wg własnego widzimisie, ale na bardzo naukowym badaniu treści tekstu Biblijnego. Tak więc, nie bardzo rozumiem jak możesz krytykować teologów za ich działalność, a samemu robić to co oni (interpretować teksty biblijne) tylko, że bez odpowiedniego przygotowania warsztatowego. :shock:

A propo, jakiego chrześcijańskiego wyznania jesteś :?:

_________________
www.onephoto.net


Wt cze 20, 2006 11:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 18, 2006 10:47
Posty: 228
Post 
Paschalis napisał(a):
Cytuj:
Dlatego też trzymam się Biblii-wierzę Bóg to objawił a nie są to jakieś dociekania ludzkie...
To jest dopiero bezsensu. Z jednej strony krytykujes sam sens istnienia teologii, a potem piszesz, że dlatego samemu interpretujesz Biblię po swojemu. Przecież teolodzy właśnie zajmują się interpretowaniem Pisma Świętego....

Nie o to chodzi - teologia nie jest całkowicie bez sensu, ale trzeba pamiętać że jej celu - zrozumienia Boga nigdy do końca się nie osiągnie...
Kiedy czytam np. Tomasza z Akwinu mam wrażenie, że był to człowiek nienawrócony. Kiedyś przerabiałem ten temat - miał jakąś swoją wizje Boga - kompilacja Arystotelesa i Biblii, ale nie moge się zgodzić z wieloma jego poglądami. Wg mnie nie pasują do Boga który mnie prowadzi przez życie. Podobnie z wieloma Ojcami Kościoła...
Wiem że dla KRzK Tradycja i tomizm to b. ważne rzeczy i szanuje Wasze przekonanie, jednak byłoby sprzeczne z moim sumieniem przyjąć ich poglądy...
Paschalis napisał(a):
A propo, jakiego chrześcijańskiego wyznania jesteś :?:

Protestant z KBwCh (jest to napisane pod moim nickiem).

Pozdrawiam w Panu...


Wt cze 20, 2006 13:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 19, 2003 22:45
Posty: 274
Post 
godunow napisał(a):
hiob napisał(a):
Dopiero katolicy? A św. Ignacy na przełomie I i II wieku mówiąc o Kościele Katolickim miał na myśli baptystów

Witaj Bracie Hiob tak się zastanawiam gdzie Ignacy Pisał , ż komunię dzielono… Bo ja pisałem to w tym kontekście..
godunow napisał(a):
hiob napisał(a):
Wyśmiewanie się z tłumaczenia faktu, jak możliwe jest to, że Bóg będący Trzema Osobami jest Jednym Bogiem i dlatego tam, gdzie jest Jedna Osoba, są obecne wszystkie, jest żałosne.
Zapytam gdzie ja wyśmiewałem Trójce ..?? Gdzie coś pisałem na ten temat.. Na temat Trójcy się nie wypowiadam ponieważ Bóg mnie nie oświecił ma tyle abym rozumiał do końca tą istotę.


Drogi bracie Godunow, nic Ci nie udowadniam na siłę. Ja odpowiadałem na sformułowanie „dopiero katolicy”, nie na argumenty dotyczące sposobu przyjmowania Jezusa w Eucharystii. Natomiast pisząc o wyśmiewaniu się z Trójcy miałem na myśli wyśmiewanie naszych argumentów, nie Boga. Nie tę Wielką Tajemnicę Wiary. Przeczytaj wyraźnie. Ale jak wyraziłem się niejasno, to przepraszam.

Święty Ignacy rzeczywiście nie pisał nic o „dzieleniu Boga”. Nie pisał o tym nikt do soboru w Trent, bo jeżeli wiara w coś jest powszechna, nie ma potrzeby niczego wyjaśniać. Dopiero gdy z reformacji wyrosły zarzuty, których nigdy nikt wcześniej nie podnosił, Kościół wyjaśnił dlaczego postępuje tak, a nie inaczej. To wyjaśnienie Kościoła tutaj przedłożyliśmy i wydaje mi się, że powinien to być koniec dyskusji. Gdybyś rzeczywiście kierował się dobrą wolą, przyjąłbyś nasze wyjaśnienie, dodając, że się z nim nie zgadzasz. Nie musisz nam udowadniać po raz kolejny, że błądzimy.

Gdy mam wybrać między Twoją opinią, a nauką Kościoła zbudowanego na skale, wybiorę Kościół. Tym bardziej, że moim zdaniem Jego argumenty mają sens, a Twoje nie. Ale moje zdanie tu naprawdę nie ma żadnego znaczenia. To Kościół otrzymał obietnicę Jezusa, że bramy piekielne Go nie przemogą, a nie ja i nie Ty. I jeżeli Jezus nie jest kłamcą, to Kościół się nie myli.

_________________
Zapraszam na swoje forum, gdzie można przeczytać wszystkie moje felietony, pooglądać zdjęcia z niekończącej się podróży dookoła USA i nawet zobaczyć na żywo obraz z kamery na moim trucku: www.katolik.us


Wt cze 20, 2006 13:27
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL