Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 13, 2019 3:57



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Możliwości pogodzenia różnic dogmatycznych 
Autor Wiadomość
Post Możliwości pogodzenia różnic dogmatycznych
Każdą dyskusję uważam za owocną wtedy, gdy prowdzi do konkretnych wniosków
Jednak trochę się chyba pospieszyłem próbując przekierować w temacie "Prymat Piotrowy" przekierować dyskusję na inne tory... ;) :D:D:D

viewtopic.php?p=9648#9648

i nazbyt szybko chciałem doprowadzić do wyciągania wniosków z tamtej dyskusji.


Zatem - jakie widzicie Państwo możliwości niwelowania różnic wynikających z róznic dogmatycznych pomiędzy Chrześcijanami ?

Pozdrawiam serdecznie ! :)

ddv


Pn lut 02, 2004 14:44
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
DDV napisał:
Cytuj:
Zatem - jakie widzicie Państwo możliwości niwelowania różnic wynikających z róznic dogmatycznych pomiędzy Chrześcijanami ?


Odpowiedź na to pytanie jest dawno znana Tylko realizacja na razie jest niemożliwa..
Doktrynalnie wszystkie wyznania musiałyby się oprzeć na chrześcijaństwie pierwotnym..
Czyli odrzucić to wszystko co dzieli..
Wszakże Ewangelie w zasadzie mamy jedną.. Niby wierzymy wszyscy w Tego samego Chrystusa. Ii ..
Dogmaty jako kanony wiary Podzieliły chrześcijaństwo na Wschodnie I Zachodnie.
Trzy dogmaty które najbardziej podzieliły chrześcijaństwo.
1. Prymat Piotrowy ( Wyznawany tylko w kościele Katolickim)
2. Dogmaty Maryjne (Część wyznawana w Prawosławiu)
3. Dogmat o czyśćcu ( Uznawany tylko przez katolików)

Na razie nam pozostaje wspólna modlitwa i chęć deklaracji.. i tyle.
W kościele Katolickim nadal zjednoczenie chrześcijan jest . Traktowane jako powrót innych do KRK .. Pod jurysdykcję Watykanu..
Pozdrawiam Serdecznie


Wt lut 03, 2004 8:30
Zobacz profil
Post 
Witam

godunowie

Nie wiem czy dobrze, ale z Twojego postu zrozumialem jedna rzecz.
Aby sie zjednoczyc...my katolicy powinnismy odrzucic wszystko to co nie podoba sie naszym odlaczonym braciom....czy tak?

No to w takim razie prosciej by bylo gdybysmy zrezygnowali calkowicie z katolicyzmu i przeszli na protestantyzm........hmmm :?

Cytuj:
W kościele Katolickim nadal zjednoczenie chrześcijan jest . Traktowane jako powrót innych do KRK .. Pod jurysdykcję Watykanu..


Zarzucasz nam cos , czego sam zadasz.
Wedlug Ciebie to my katolicy powinnismy zerwac z nasza wielowiekowa tradycja i uznac Wasze racje. No wybacz godunowie, ale to jest odwrotnosc twojego zarzutu wzgledem nas.

Lazi mi po glowie kolejne pytanie. Skoro my mamy zarzucic swoja wiare.....to powiedz mi , ale tak konkretnie, do ktorego z waszych Kosciolow mamy sie dolaczyc?
Tak Was duzo, ze czasem sie gubie, kto z Was ma racje.

Tak czesto zarzucacie nam kierowanie sie Tradycja i odejscie od Biblii.......spojrzmy jednak na protestantow. Co odlam to wlasna interpretacja i wlasna tradycja......i jak to pogodzic ?


pozdrowka :)


Wt lut 03, 2004 11:17
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
ddv163 napisał(a):
Zatem - jakie widzicie Państwo możliwości niwelowania różnic wynikających z róznic dogmatycznych pomiędzy Chrześcijanami ?


Nie sądzę, aby to niewelowanie było w ogóle możliwe. Na tym etapie zaszło to już po prostu za daleko. Smutne, aczkolwiek prawdziwe. Za dużo jest kwestii spornych, aby można było to wszystko pogodzić.

Moim zdaniem tym, co najbardziej "poróżniło" chrześcijan jest kult Maryjny. W ostatnich wiekach katolicyzm jeszcze bardziej "oddalił się", uznając np. dogmat o wniebowzięciu NMP i niepokalanym poczęciu NMP.

Wątpię, by w przyszłości Kościół katolicki poszedł na jakiekolwiek ustępstwa w tym i innych względach, choć to on "nagromadził" najwięcej dogmatycznych różnic.

Belizariusz napisał(a):
Skoro my mamy zarzucic swoja wiare.....to powiedz mi , ale tak konkretnie, do ktorego z waszych Kosciolow mamy sie dolaczyc?
Tak Was duzo, ze czasem sie gubie, kto z Was ma racje.


Belizariuszu, nie chodzi o to, żeby się dołączyć do jakiegoś kościóła, ale o to, by się zje-dno-czyć. Oznacza to, że każdy odłam musi iść na ustępstwa. Jak wcześniej wspomniałam Kk ma na tym polu najwięcej do "odjęcia", więc póki co kwestia zjednoczenia chrześcijan była, jest i będzie nadal problematyczna.

Jak napisał Godunow (Pozdrawiam Cię serdecznie :-D ) na razie pozostaje modlitwa... no i chęci...

Pozdrawiam!

_________________
Ale ci, którzy innych nauczają, świecić się będą jako światłość na niebie, a którzy wielu ku sprawiedliwości przywodzą, jako gwiazdy na wieki wieczne.
Dan. 12:3


Wt lut 03, 2004 15:11
Zobacz profil YIM
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
Belizariusz napisał :
Cytuj:
Lazi mi po glowie kolejne pytanie. Skoro my mamy zarzucic swoja wiare.....to powiedz mi , ale tak konkretnie, do ktorego z waszych Kosciolow mamy sie dolaczyc?
Tak Was duzo, ze czasem sie gubie, kto z Was ma racje.


Drogi Belizariuszu nic nie trzeba się łączyć . Przcież Jesteś w jakimś tam lokalnym kościele.
Czyli zjednoczenie w jedności w Chrystusie A nie w strukturze.. Uznanie wzajemne.
Tak Jak do IV wieku Każdy Biskup zawiadywał Swoim Kościołem a stanowili jedno w Chrystusie.. W sprawach ważnych się konsultowali tylko..
Dlatego nie stawiajmy pytań kto do kogo miałby dołączyć.!!
Bo zaraz to dzieli .
Na razie zaczynamy w Europie wspólną Modlitwą do Chrystusa , która na pewno nie dzieli a łączy
Bo na razie dyskusja nad dogmatami wywołuje emocje nic wiecej
Pozdrawiam Salmiu


Wt lut 03, 2004 15:42
Zobacz profil
Post 
Salmia napisał(a):
Nie sądzę, aby to niewelowanie było w ogóle możliwe. Na tym etapie zaszło to już po prostu za daleko. Smutne, aczkolwiek prawdziwe. Za dużo jest kwestii spornych, aby można było to wszystko pogodzić.

Moim zdaniem tym, co najbardziej "poróżniło" chrześcijan jest kult Maryjny. W ostatnich wiekach katolicyzm jeszcze bardziej "oddalił się", uznając np. dogmat o wniebowzięciu NMP i niepokalanym poczęciu NMP.

Wątpię, by w przyszłości Kościół katolicki poszedł na jakiekolwiek ustępstwa w tym i innych względach, choć to on "nagromadził" najwięcej dogmatycznych różnic.

(...)
Belizariuszu, nie chodzi o to, żeby się dołączyć do jakiegoś kościóła, ale o to, by się zje-dno-czyć. Oznacza to, że każdy odłam musi iść na ustępstwa. Jak wcześniej wspomniałam Kk ma na tym polu najwięcej do "odjęcia", więc póki co kwestia zjednoczenia chrześcijan była, jest i będzie nadal problematyczna.

Jak napisał Godunow (Pozdrawiam Cię serdecznie :-D ) na razie pozostaje modlitwa... no i chęci...

Pozdrawiam!


Z tego, co mi wiadomo, to nawet sam Luter chciał w pewnym momencie z powrotem dołączyć do Kościoła - najwijmy to - "Wspólnego"...
Nie było bowiem celem jego działalności odłączenie się od "Wspólnego" Kościoła, lecz reformy...
Reformy w samym KK nastąpiły....
Więc chyba główny powód, dla którego nastąpiła Reformacja i podział Kościoła zniknął...
A - jak dla mnie - różnice dogmatyczne wynikłe na skutek "przerzucania się argumentacją" są w tym momencie sprawą drugoplanową...
Po prostu - kilka wieków temu nikomu za bardzo nie chciało się ustąpić...

A może własnie teraz nadzedł na to czas ????...

Zaś efekty nie utrzymania "Dogmatu Piotrowego" są dla samych Protestantów dość bolesne... Gdyż "zaowocowały" dalszymi podziałami...

Godunowie !

Napisałeś w którymś miejscu, że Katolicy przechodzą na Protestantyzm...
A nie wydaje Ci się, że powodem takiej ich postawy może być właśnie to, że odłamów Prostestantów jest tak wiele, że po prostu - człowiek, który znalazł się pod wpływem poropagandy "ateizacyjnej" i zwątpił w któryś z Dogmatów KK - po prostu szukał i znalazł w którymś z odłamów Protestantyzmu "coś dla siebie" bez odchodzenia od Chrześcijaństwa ?

I kolejna sprawa.
Ataki "ateizacyjne" idą głównie w kierunku KrK.
Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak się dzieje ?...
Ja kiedyś mylałem nad tym dość dużo...
I doszedłem do dość prostego wniosku - że dzieje się tak dlatego, że KK jest po prostu Wyznaniem spośród wszystkich odłamów Chrześcijaństwa najsilniejszym...
Po - ewentualnym pokonaiu KrK - po prostu rozbicie rozproszonych odłamów Prostestantów będzie po prostu już dość prostą sprawą...
Nie wydaje Wam się, bracia i siostry Protestanci, że w tym moim osądzie może być trochę racji ????

Ja zatem ze swej strony uważam, że my wszyscy - tak Katolicy jak i inne Wyznania możemy na ponownym połączeniu tylko zyskać...
A na skutek wzajemnych nieporozumień i wzajemnych sporach - między innymi o Dogmaty - tylko stracić ...


Pozdrawiam serdecznie ! :)


Wt lut 03, 2004 16:55
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2003 17:17
Posty: 60
Post 
ddv163 napisał(a):
Z tego, co mi wiadomo, to nawet sam Luter chciał w pewnym momencie z powrotem dołączyć do Kościoła - najwijmy to - "Wspólnego"...
Nie było bowiem celem jego działalności odłączenie się od "Wspólnego" Kościoła, lecz reformy...
Reformy w samym KK nastąpiły....


Luter nawet po wywieszeniu swoich 95 tez czuł się katolikiem i był - powiedzmy - w lekkim szoku, gdy uświadomiono mu, że w Kk nie ma już dla takich jak on miejsca. Ks dr Marcin Luter chciał reformy, uzdrowienia Kk, ale jego postulaty zostały - delikatnie mówiąc - olane. Wina leżała też po stronie samego Lutra - to fakt, lecz jego postulaty były z gruntu odrzucane, a on sam potraktowany jako "niewygodny"...

Jeśli chodzi o reformy w Kk, które "nastąpiły", to chodzi Ci z pewnością o Sobór Trydencki, czyż nie?

Zakładam, że znasz postulaty Lutra odnośnie reformy Kk. Pytam więc: czy dzięki temu Soborowi znalazły jakiś wydźwięk w Kk? Reforma dzięki STr (Sobór Trydencki) była, owszem, ale dotyczyła - powiedzmy - trochę "innych" rzeczy. Wiesz o czym piszę, czy mam wymieniać postawienia STr?

Cytuj:
Więc chyba główny powód, dla którego nastąpiła Reformacja i podział Kościoła zniknął...


Pytanie do Ciebie: jak myślisz, dlaczego nastąpiła Reformacja? Czekam na odpowiedź.

Cytuj:
A - jak dla mnie - różnice dogmatyczne wynikłe na skutek "przerzucania się argumentacją" są w tym momencie sprawą drugoplanową...
Po prostu - kilka wieków temu nikomu za bardzo nie chciało się ustąpić...


Mógłbyś sprecyzować o co Ci dokładnie chodzi?

Cytuj:
A może własnie teraz nadzedł na to czas ...


Pytanie nr 2: jak sobie to wyobrażasz?

Cytuj:
Zaś efekty nie utrzymania "Dogmatu Piotrowego" są dla samych Protestantów dość bolesne... Gdyż "zaowocowały" dalszymi podziałami...


Dla mnie nie jest to bolesne. Dziwię się, że w ten sposób to odbierasz.

Swoją drogą wolę być w jednym z tym "podzielonych" kościołów, niż w Kk, który jest też podzielony, ale wewnętrznie.

Cytuj:
A nie wydaje Ci się, że powodem takiej ich postawy może być właśnie to, że odłamów Prostestantów jest tak wiele, że po prostu - człowiek, który znalazł się pod wpływem poropagandy "ateizacyjnej" i zwątpił w któryś z Dogmatów KK - po prostu szukał i znalazł w którymś z odłamów Protestantyzmu "coś dla siebie" bez odchodzenia od Chrześcijaństwa ?


A nie wydaje Ci się, że konwertyci tak właśnie odnaleźli drogę do Boga? Nie sądzisz, że lepiej jest, by ludzie odchodzący od Kk przechodzili na protestantyzm, niż rzucali się w ramiona hedonizmu, agnostyzmu, bądź ateizmu? Pytam: co jest lepsze dla tych ludzi?

Kolejną sprawą jest to, że ludzie nie odchodzą od Kk, bo stwierdzili, że znaleźli gdzieś "coś dla siebie". To jest opinia bardzo krzywdząca. Odejście z Kk niekiedy jest sprawą bolesną i trudną. Nie rozumiem więc, dlaczego tak to wszystko upraszczasz...

Cytuj:
Ataki "ateizacyjne" idą głównie w kierunku KrK.
Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak się dzieje ?...
Ja kiedyś mylałem nad tym dość dużo...


Tak, ja też trochę o tym myślałam. I wiesz co? Może należałoby inaczej postawić pytanie: dlaczego ataki "ateizacyjne" tak bardzo dotykają członków Kk? Nie chcę obrażać Waszej religii, lecz uważam, że może być to spowodowane często niskim poziomem świadczenia usług duszpasterskich oraz pewnego rodzaju hipokryzji w pewnych kręgach niewątpliwie obecnej.

Cytuj:
I doszedłem do dość prostego wniosku - że dzieje się tak dlatego, że KK jest po prostu Wyznaniem spośród wszystkich odłamów Chrześcijaństwa najsilniejszym...


W jakim sensie najsilniejszym? Bo, że najliczniejszym to się mogę zgodzić, ale najsilniejszym?... Mimo, że tak się rzeczywiście może wydawać, to Kk stoi w tej chwili na pozycji kolosa na glinianych nogach... Ale skoro tak to odbierasz - ok, szanuję Twoje zdanie.

Cytuj:
Po - ewentualnym pokonaiu KrK - po prostu rozbicie rozproszonych odłamów Prostestantów będzie po prostu już dość prostą sprawą...


Mylisz pojęcia. Protestanci patrzą na Kościół trochę inaczej. Dla nas nie jest to instytucja lecz społeczność ludzi wierzących w Chrystusa i uznających go za swgo Zbawiciela - tej wiary i świadomości nie jest w nas rozbić nikt, a instytucja Kk - jeśli rozpatrywać to pod tym kątem - upaśc jednak może.

Pozdrawiam!

_________________
Ale ci, którzy innych nauczają, świecić się będą jako światłość na niebie, a którzy wielu ku sprawiedliwości przywodzą, jako gwiazdy na wieki wieczne.
Dan. 12:3


Wt lut 03, 2004 20:34
Zobacz profil YIM
Post 
Salmio ! :)

Rozmawiamy teraz w temacie "Możliwości pogodzenia różnic dogmatycznych" w dziale "Wierzyć nie wierzyć", a temat ten jest jak gdyby próbą zreasumowania wniosków z tematu "Prymat Piotrowy" oraz - w moim zamierzeniu - miał zebrać w całość wszelkie pozytywne wnioski dotyczące możliwości porozumienia międzychrzescijańskiego.

Nie jest więc to temat typowy dla rozmów między Katolikami a Protestantami, lecz pewnego rodzaju "sonda" dająca możliwość pozytywnego i budującego dialogu międzywyznaniowego.

Oczywiście - na temat różnic należy mówić.
Lecz nie po to, by rozpamiętywać zaszłości, lecz po to, by móc powiedzieć sobie w oczy o tym, co boli. I nawzajem sobie przebaczyć
O tym, co boli i zarazem dzieli ja ze swej strony prosiłbym o rozmowę na łamach Forum między Katolikami a Protestantami.
Tu zaś o tym, jak można połaczyć to, co było rozdzielone przez około pięćset lat.

Zaś jednoczenie się Wyznań widzę w oparciu o nauki Jana Pawła II.
Głównie o Encyklikę "?Ut unum sint?, ale nie tylko.

"Trzeba przyznać, że potrafimy już mówić o sobie pięknie. Z okazji 25. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II luterański biskup z USA Mark Hanson wydał niezwykłe oświadczenie, w którym przedstawia Papieża jako jedną z największych osobowości przełomu tysiącleci i człowieka, który szczerze i konsekwentnie pracuje na rzecz jedności chrześcijan. Ciepły klimat tego tekstu bardzo odbiega od tonu oficjalnych oświadczeń kościelnych. Chodziłoby o to, aby podobny ton w mówieniu o siostrach i braciach z innych Kościołów był dominujący i powszechny, co nie oznacza, że nie powinniśmy sobie mówić wzajemnie o sprawach, które nas drażnią i bolą."

Zaczerpnięte z :

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TE ... ozbit.html


Jeżeli chodzi o moją poprzednią wypowiedź:

1.

Luter chciał swoją działalnością doprowadzić do reform. Niestety, na skutek nadmiernego zapieczenia się ówczenych elit nie doszło do zreformowania Kościoła, lecz do jego rozbicia.

To, co chciał osiągnąć Luter w 1517 roku udało się w pełni zrealizować dopiero w wieku XX.
Nie chodziło mi więc o Sobór Trydencki, lecz o Sobór Watykański II.

Niestety - "pomiędzy tym okresem "błądziły" obydwie strony...
Żadna ze stron nie była święta... :( :( :(

Zatem - wypadało by pomiędzy naszymi Wyznaniami zakończyć spory trwające już pięćset lat...
Zaś rozmawiać o tym - tak.
Lecz po to, by się kłócić i skakać sobie do oczu, lecz po to, by w pełni móc sobie nawzajem przebaczyć !


Na poparcie tego co piszę - link do wypowiedzi Grzegorza Ignatowskiego
http://tygiel.piotrkowska.lodz.pl/7_9_2 ... ual/25.htm

oraz dokumentów Soborowych Soboru Watykańskiego II

http://www.apologetyka.katolik.pl/czyte ... /index.php
http://www.apologetyka.katolik.pl/czyte ... /index.php

2.

Dla mnie powien być - Jeden Pasterz i Jedna Owczarnia...

Nie wyobrażam sobie bowiem np. jakiegokolwiek państwa w którym nie ma jednej władzy...
Jakiejkolwiek rodziny, w której rządzą wszyscy na raz i jest dobrze...

Pozdrawiam !

ddv


Wt lut 03, 2004 23:48
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
DDV Napisał :
Cytuj:
Dla mnie powien być - Jeden Pasterz i Jedna Owczarnia...


I ja sadzę podobnie!

No ale kto według Ciebie miałby być tym pasterzem.?


Ja to tak rozumiem To tak Pasterzem Jest Jezus .Nie potrzeba zjednoczenia pod niczyim przywództwem.
Mimo różnych denominacji protestanckich poza małymi wyjątkami różnice doktrynalne są minimalne.
Mało tego większość protestanckich kościołów uznaje siebie nawzajem uważając siebie jako kościoły chrystusowe..(Poza paroma wyjątkami)

Pozdrawiam Serdecznie.!!


Śr lut 04, 2004 13:50
Zobacz profil
Post 
Godunowie !

A czy nie uważasz, że sytuacja, w której członkowie sekt, powstałych z Prostestantyzmu oskarżają Protestantów o bałwochwalstwo jest - delikatnie mówiąc - dość niezręczną ?

A miałem taką wypowiedź jednego ze "ŚJ" (autentyczna)

Wszystko zatem rozbija się tylko i wyłącznie o dobre chęci...
Których w tej chwili w KK nie brakuje...
Co zatem na temat możliwych ustępstw bracia Protestanci ?
Przyczyny powstania rozłamu w Kościele zostały ze strony KK naprawione...
Czas chyba teraz na ruch z drugiej strony ?

Bo skakanie sobie do oczu w sytuacji, gdy zniknęły przyczyny podziału i są chęci do połączenia - ja ze swej strony uważam za coś bardzo... niedobrego.

Pozdrawiam :)

ddv


Śr lut 04, 2004 23:03
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
ddv napisał:
Cytuj:
Co zatem na temat możliwych ustępstw bracia Protestanci ?


nie da sie tak, ddv - zbudowac jednosci na ustepstwach - zwłaszcza jesli idzie o sprawy wiary...

mnie sie wydaje, ze jedyną droga do Jednosci jest uznanie róznorodnosci Kosciołów... co zresztą powoli przebija sie do swiadomosci - chociazby nazwa" kościoły siostrzane"

jestem za tym, godunowie, ze Pasterzem jest Jezus, jednakże On sam - w Ewangeliach to widać - Piotra postawił na czele - pytanie tylko, jak to "na czele" realizowac teraz, by łączyło to, a nie dzieliło - może bardziej kolegialnie...


Cz lut 05, 2004 7:59
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 27, 2003 22:40
Posty: 1707
Post 
DDV napisał:
Cytuj:
Godunowie !

A czy nie uważasz, że sytuacja, w której członkowie sekt, powstałych z Prostestantyzmu oskarżają Protestantów o bałwochwalstwo jest - delikatnie mówiąc - dość niezręczną ?

A miałem taką wypowiedź jednego ze "ŚJ" (autentyczna)


Ja osobiście Świadków Jehowy nie zaliczam do protestantów.. Skoro oni sami siebie nie uważają za chrześcijan Tylko za Wiernych Jehowy ..
Ja w Polsce nie spotkałem wśród ŚJ żadnych protestantów a wielu byłych katolików.. także?

DDV napisał :
Cytuj:
Wszystko zatem rozbija się tylko i wyłącznie o dobre chęci...
Których w tej chwili w KK nie brakuje...
Co zatem na temat możliwych ustępstw bracia Protestanci ?


Widzisz ja przeszedłem do protestantów nie musiałem się drugi raz chrzcić uznano że ten raz wystarczy . Sam uznałem i nikt mi z tego powodu nic nie robił żadnego problemu.. A gdy przejdzie protestant do katolików nowy chrzest wyznanie wiary etc.

Zawierany jest ślub katolik i protestant w kościele katolickim to katolik czy katoliczka musi złożyć zobowiązanie że będzie wychowywać dzieci po katolicku.. Jakby była dobra wola to by można wymagać będziecie wychowywać dzieci po chrześcijańsku.. Czyli te ruchy kościoła katolickiego są bardzo powolne .!!

Czyli faktycznie nawet protestanci nie są nawet za chrześcijan uważani.. Oczywiście są zbory protestanckie co próbują się w ten sposób odgryzać .. Ja potępiam takie praktyki u braci protestantów.!!

Podejście do dogmatów Eucharystii można by na początek zmienić . Do wielu protestantów może przyjść katolik i uczestniczyć w nabożeństwie tudzież i w komunii z Panem ..

Ja osobiście byłem świadkiem nie tak dawno jak ksiądz katolicki wyprosił innowierców z pogrzebu katolickiego.. (akurat nie mnie) .. Ale znajomych zmarłego z którzy byli zielonoświątkowcami .. Polska rzeczywistość..!!


Ela napisała
Cytuj:
jestem za tym, godunowie, ze Pasterzem jest Jezus, jednakże On sam - w Ewangeliach to widać - Piotra postawił na czele - pytanie tylko, jak to "na czele" realizowac teraz, by łączyło to, a nie dzieliło - może bardziej kolegialnie...


Witaj Elu
Podoba mi sie Twój tok rozumowania . Najpierw zacznijmy się wspólnie modlić to i jedność w Chrystusie przyjdzie.. A protestanci robią dużo w tym kierunku Ruch TEZE .. Odnowa w Duchu Świętym wzorowana Jest na Zielonoświądkowcach poniekąd, .
Te ruchy maja więcej wrogów wewnątrz samego katolicyzmu niż u protestantów..
Dzieje się dużo dobrego w tym kierunku.. Prośmy Boga by to tak postepowało..

A i przykładem wymiany myśli i poglądów staja się fora religijne choćby takie jak to gdzie nikt w zasadzie na siebie mocno nie warczy . Czy nie patrzy wilkiem..
Pozdrawiam Sedecznie


Cz lut 05, 2004 10:25
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Z pełnym szacunkiem dla Biblii,która jest moim codziennym pokarmem,nie znajdziemy tam wszystkich odpowiedzi dotyczących doktryn.Często bowiem słyszę argument: Biblia o tym nie mówi.

Szukajmy rozwiązania wszędzie,gdzie Pan nam to umożliwia.

Gdzie?Są różne sposoby.
Zajrzyjmy np. na link:

viewtopic.php?t=578


Cz lut 05, 2004 10:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn cze 01, 2009 10:00
Posty: 5103
Post 
Post jonasza został przeniesiony do działu Biblia

viewtopic.php?t=583


Cz lut 05, 2004 17:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Zapraszam na:
viewtopic.php?t=571

wystosowałem tam mały apel ;)

Przepraszam,jeśli się narzuciłem,ale uznałem to za stosowne,by o tym zakomunikować w tym akurat dziale forum.

cieplutki@poczta.wiara.pl
www.odnowa-ostroleka.prv.pl

"Bez pokory nie ma postępu duchowego.
Bez niej budowanie Królestwa Bożego w duszach jest niemożliwe"
Ks.Don Ottavio Michelini

Z Bogiem.


So lut 14, 2004 13:02
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL