Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 15, 2019 22:37



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 DLACZEGO JESTEM KATOLIKIEM.......W NURCIE BIBLII 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn lut 16, 2004 23:02
Posty: 23
Post 
jo_tka napisał(a):
Czy Chrystus zmieniał prawa natury? Znów posłużę się znów tekstem O. Salija:
Cytuj:
Nawet kiedy wskrzesił rozkładającego się już Łazarza, nie działał wbrew prawom natury ani obok nich. On wówczas objawił nową naturę: tę naturę, która już nie będzie panowała nad człowiekiem ani go sobą przygniatała, dlatego że człowiek - wyzwolony z grzechu i potężny swoją jednością z Bogiem - będzie panował nad nią, a ona przez to będzie wywyższona i uszlachetniona. Również inne cudy Chrystusa objawiały tę naturę czasu eschatologicznego, naturę nowego stworzenia: zarówno cud chodzenia po wodzie, jak cud przyjścia pomimo zamkniętych drzwi.
I to także sobie zapamiętajmy: Cud nigdy nie łamie praw natury ani ich nie zawiesza, cud jedynie bardziej lub mniej ujawnia ostateczną sytuację natury, sytuację natury w świecie bez reszty zwróconym ku Bogu.



Mówiąc o prawach natury mam na mysli te prawa, ktore rzeczywiscie istnieją i co do których mamy pewność ze istnieją! Niech O. Salij spróbuje przywrócić do życia jakiegoś zmarłego człowieka, skoro to jest jakieś uzupełnienie prawa natury. Rzeczy typu wskrzeszanie zmarłych są kwestią wiary, nie ma sensu mieszać wiary z wiedzą o świecie, a to wlasnie ów cytowany przez cię O. Salij czyni!

Prawo natury ma to do siebie że jest powtarzalne, niezmienne i zawsze działa tak samo niezależnie od okolicznosci. Jeśli normalne i zgodne z naturą jest że można kogoś wskrzesić, to dlaczego wskrzeszenie nie jest powtarzalne i nie dziala zawsze tak samo, tzn. pana X wskrzesił ktoś, ale pana Y już nie. Prawo natury by było gdyby KAŻDY by mógł być wskrzeszony w jakichś odpowiednich okolicznościach. Natomiast jesli tak nie jest, lub jest ale te okoliczności są niemierzalne lub niebadalne - no to nie ma sensu mówić ze jest to jakies prawo natury. Metafizyka nie ma nic wspolnego ze 100%-ową PRZEWIDYWALNOŚCIĄ natury, czas zrewidować podstawowe definicjie.


Cytuj:
Bardzo mi się podoba jedna wypowiedż dotycząca cudu - znów mały cytat :)
Cytuj:
W teologii mamy różne koncepcje cudu. Ta, którą preferujesz (cud jako zaprzeczenie praw natury) pochodzi ze średniowiecza. Ale starożytność i współczesność znają także inne ujęcia cudu. Na przykład możemy powiedzieć tak:

Cud jest to fakt niezwykły, który wywołuje zdziwienie, ponieważ różni się od zwykłego biegu rzeczy, a wskutek tego budzi zainteresowanie sprawami religii i jest znakiem Boga działającego w świecie...

Przy przyjęciu tej koncepcji znalezienie naturalnego wyjaśnienia jakiegoś zjawiska nie zmienia faktu, że może to być cud. Jeśli np. odkryjemy naturalne powody, dla których przed Izraelitami otwarło się Morze Czerwone, to cudem będzie nie sam fakt, że tak się stało, ale że stało się wtedy, gdy Izraelici tego potrzebowali



To zakrawa na calkowity brak zdrowego rozsądku! Jesli ktos powie mi grozac mi bronią: "zabije cie jesli nie wyrzucisz pod rząd 20 reszek na monecie" no i ja akurat wyrzucę te 20 reszek, to w swietle tej definicji uznasz to za cud (czyli zdarzenie ktore NORMALNIE i STATYSTYCZNIE zdarza się co jakis czas ale b. rzadko, zaszlo w momencie kiedy akurat tego potrzebowałem i wywoła to twoje - i O. Salija - zdziwienie). Ja uznam to za zdarzenie, ktore normalnie i statystycznie zdarza sie co jakis czas i wcale mnie to nie zdziwi, bo niby dlaczego?. Widzisz tę subtelną różnicę?

Cytuj:
Cud – żaden i nigdy – nie pojawił się jako jedynie zewnętrzna demonstracja Bożej mocy, bez sensu – to nie sztuczka magiczna. Zawsze miał on głębszy sens – duchowy.


Caly czas pytam: gdzie jest roznica miedzy cudem a statystyką? Morze rozwarło sie przed Izraelitami - cud. Ale jak Niemcy Zydów gazowali w komorach gazowych, czy Pol Pot wymordował 20% populacji, czy Stalin zagłodził miliony - łącznie liczba ofiar wszelkich rzezi mordów i nieszczesc w dziejach była kilkaset razy większa niz uratowanych rzekomo Izrealitów - wtedy zaden grom z nieba nie pokarał oprawców i niewinni masowo ginęli. Ględzenie o cudach opiera się na prostej psychologii: są zjawiska które zachodzą niezwykle rzadko i jesli je zaobserwujemy w naszej obecnosci, jestesmy przekonani ze to coś niewytłumaczalnego i DZIWIMY SIĘ. Ale jesli popatrzymy głębiej to dostrzezemy tylko zbiegi okolicznosci. Szczęśliwe lub nieszczesliwe.

Chcesz wiecej przykładów na różnicę miedzy cudem a statystyką? 1 człowiek na 1000 statystycznie przerzywa wypadek samochodowy przy bardzo duzej prędkosci. Przeżyje wyliże sie i wszyscy powiedzą: cud. Ale jakoś nikt inny nie pomyśli ze tych 999 pozostałych nie przeżyło i że to ten jeden przezyl zgodnie ze statystyką i nic ZADZIWIAJĄCEGO w tym nie ma.

DZIWIĆ to byśmy sie mogli gdyby 500 ludzi na 1000 przerzylo takie wypadki w jakims okresie, ale jak bardzo trzeba byc ograniczonym by nie widziec ze NIGDY nie bylo udokumentowanego przypadku podobnego rodzaju.

Mowi sie o cudownych uzdrowieniach. Ta sama zasada. Statystycznie 1 na 1000 smiertelnie chorych wylize sie dzieki jakims byc moze slabo jeszcze znanym mechanizmom występującym statystycznie np. u co milionowego czlowieka. Wszyscy mowią: cud! cud! Ale nikt nie mowi o tych 999 ktorzy chorowali na to samo i umarli, chociaz tez sie modlili, sakramenty przyjmowali a nawet byli w miejscach objawien matki boskiej.

W naszej naturze jest dziwienie sie rzeczom niezwykłym i stąd przypisywanie im cudowności. Nie dziwimy sie jak 999 ludzi umrze w wypadku, czy na raka. Nie dziwimy sie rzeziom i wojnom, w ktorych zginęły miliony. Dziwimy sie jak 1 osoba sie wykaraska z wypadku albo garstka Izrealitow zwieje przed poscigiem Egipcjan. Dla mnie to smieszne.

Cytuj:
Comrade – gdybyś miał żelazne dowody to wiara nie byłaby wiarą, a wiedzą. A dlaczego Bóg tych dowodów nie daje?
Myślę że to wynika z danej wolności – gdyby po każdym słowie „nie wierzę” walił obok człowieka piorun, bez innej przyczyny, to pewnie byś uwierzył że jest Bóg – tylko gdzie byłaby wolność?


Po co więc gloszenie slowa bozego itp. rzeczy? Jesli komus glosisz slowo boze dajmy na to a on mowi: "nie dziekuje, nie wierze ze to jest slowo od jakiegos boga" to co z tego wynika? Co z tym czlowiekiem, ktory "odrzucił" twoje slowa? W mysl slynnego zakladu Paskala - traci wszystko. Brzmi strasznie, ale w takim razie zapytam tak samo jak ty - gdzie wolnosc?

Cytuj:
Czy jeśli z uwagi na miłość i szacunek i wolność drugiego człowieka znosisz jego postępowanie choć mógłbyś wymusić jego zmianę siłą, to znaczy od razu że nie chcesz tej zmiany i że to postępowanie akceptujesz?


Odpowiedz moze brzmieć: tak lub nie i zalezy od tego co to za postępowanie.

Cytuj:
I jeszcze jedno – swoją siłę udowadnia tylko ten kto jest – słaby lub porównywalnie silny, takim czuje – lub jest próżny i lubi być podziwiany...


Tego zdania nie rozumiem.


Cz lut 26, 2004 11:50
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Nie wiem,czy to coś da zainteresowanym moim świadectwem,ale jestem w stanie gwarantować,że też wpadłem w wątpliwości i zabrakło mi wiary,gdy spotkałem się z nauką Protestancką.

Prosiłem Boga o światło.

Natnkąłem się na EFFATHA.

Czytałem ich Apologie.

www.kulty.info

Wtedy zrozumiałem,jak łatwo jest wpaść w pułapki ideogiczne.
Teraz wiem,że już nikt nie wsyci do mej duszy wątpliwości co do Kościoła Katolickiego.

Obecnie sam zajmuję się Apologią.
Ale...z ze zdrowym rozsądkiem.
Unikam kłótni..


Z Bogiem.....


Cz lut 26, 2004 12:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Cytuj:
Zdarzyć się mogło.
Zdarzyć się musiało.
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
Zdarzyło się nie tobie.

Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
Bo padał deszcz. Bo padał cień.
Bo panowała słoneczna pogoda.

Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.

Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
Co było to było gdyby ręka, noga,
O krok, o włos
Od zbiegu okoliczności.
Więc jesteś?
Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
Sieć jednooka, a ty przez to oko?
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Posłuchaj
Jak mi prędko bije twoje serce.

Wisława Szymborska Wszelki wypadek


Dziwię się Twojemu braku zdziwienia, comrade. :)
Bo dla mnie zawsze istnieją dwa pytania – dlaczego ja? Dlaczego w wypadku w którym z samochodu została nieuszkodzona klapa bagażnika wszyscy przeżyli a ja miałam obtartą kostkę? Dlaczego po przejechaniu się na masce poloneza mimo wszystko nie poleciałam jak powinnam na chodnik i latarnię tylko na trawnik rozdzielający jezdnie? Dlaczego jak mnie wmurowało w asfalt o metr od maski autobusu znalazł się ktoś kto mnie wyciągnął? Skoro moja znajoma pojechała na wakacje z grupą na Kaukaz - przechodzili przez mostek nad przepaścią, szła ostatnia - wszyscy przeszli, pod nią mostek się zarwał... Więc - dlaczego ja?Wszystko można uzasadnić fizycznie lub przypadkiem, jasne...
I drugie – dlaczego teraz? Dlaczego mało prawdopodobne staje się możliwe wtedy akurat kiedy tego najbardziej potrzebuję? Dlaczego urzędy zwracają pieniądze z dwutygodniowym wyprzedzeniem (!) akurat wtedy gdy nie mam za co kupić jedzenia czy zrobić opłat?
„Normalne” cuda mojego życia :)

Ale wróćmy do kwestii prawa natury bo rzeczywiście trzeba uściślić definicje...
Tekst poniższy to fragment artykułu Marii Szyszkowskiej Teorie prawa natury (serwis racjonalista :) )
Cytuj:
Nieporozumienia narosłe w związku z prawem natury dotyczą nie tylko sprawy jego rzekomo religijnego charakteru, ale również wynikają z używania rozmaitych nazw na określenie tego prawa.
I tak, w rozprawach tomistów i w dokumentach Kościola rzymskokatolickiego bywa używana nazwa "prawo naturalne". Prawo to bywa określane też następująco: słuszność, najwyższe zasady prawne, prawo elementarne, prawo intuicyjne, własności strukturalne i funkcjonalne dobrego porządku prawnego, prawo ponadustrojowe, sprawiedliwość, wytyczne dla życia społecznego i postępowania człowieka, prawo człowieka, prawo transpozytywne, podstawowe wartości. Niezależnie od tych rozmaitych nazw nikt nie ma wątpliwości, że prawo to dotyczy wyłącznie człowieka i różni się całkowicie od praw świata przyrody. Wyodrębnienie prawa natury z praw przyrodniczych doszło w pełni do głosu w starożytności w teorii Arystotelesa.


Ty traktujesz pojęcie „prawo natury” jako równoznaczne z „prawami przyrody” – fizyki chemii biologii astronomii itp. Jest to jakaś definicja...
Myślę że koncepcja ostatecznego prawa natury wynika ze stworzenia świata – jako dobry. Żyjemy w świecie w którym jest śmierć i ból – ale nie jako taki został stworzony. Więc może te ostateczne prawa natury są tymi pierwotnymi i niezmiennymi które straciliśmy. I w których jest miejsce na wskrzeszenie z martwych – bo przecież człowiek miał panować nad ziemią...

Domagasz się – znaku. Domagasz się dowodu. Powszechności cudów. Trochę jak w tym badaniu „naukowym” na skuteczność modlitwy opisanym kilka miesięcy temu w Newsweeku, gdzie wzięto dwie identyczne sadzonki chyba i nad jedną się modlono nad drugą nie, obserwując różnice we wzroście. Tak jakby 1/ modlitwa była czynnością magiczną która ma obowiązek spowodować określony efekt 2/ jakby Bóg był zobowiązany do udowadniania nam na każde życzenie swojego istnienia...
Mt 4:3 Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. (BT)
Znasz odpowiedź?

Comrade – oczywiście że wolno Ci odrzucić Słowo. Jesteś wolny. Tak samo jak wolno Ci porzucić pracę – przestać do niej przychodzić. Ale przecież nie będziesz miał wtedy pretensji do pracodawcy, że Ci nie płaci?
Więc czemu masz je do Boga – że jeśli będziesz Go konsekwentnie odrzucać, do końca – to mimo wszystko Cię nie zbawi?
Wolność wyboru nie oznacza wolności od jego konsekwencji.

Pozdrawiam

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Pt lut 27, 2004 12:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Widzę,że dyskusja jest na topie!

Hmm,zapomnieliście jaki jest temat rozmowy?

DLACZEGO JESTEM KATOLIKIEM.......W NURCIE BIBLII

Może wrócimy do początku i do świadectw?
Znam Braci,którzy nie włączają się do dyskusji,
a czekają na świadectwa Katolików.

Może wykorzystamy to?


So lut 28, 2004 13:42
Zobacz profil
Post Re: DLACZEGO JESTEM KATOLIKIEM.......W NURCIE BIBLII
comrade napisał(a):
Gdy ja byłem malym dzieckiem wszyscy zachecali mnie do lektury biblijnej. Chodzilem do kosciola, przyjmowalem sakramenty, ale tak naprawde nie wiedzielam o co chodzi poniewaz bylem dzieckiem. Odkąd dojrzałem i zaczałem myslec samodzielnie - odszedłem od wiary, bowiem zaczalem zadawac pytania, na ktore zaden ksiądz nie byl w stanie mi odpowiedziec. Zacząłem podejrzewać ze cos jest nie tak - ze tak naprawde mechanizm wiary w boga lezy w naturze czlowieka, tj. istoty rozumnej i swiadomej a nie w obiektywnym istnieniu tegoż boga i jakiejś jego ingerencji w materialny swiat.

Gdy ja byłem dzieckiem a potem młodzieńcem, to się zbuntowałem przeciw rodzicom i uznałem za niewierzącego. Gdy byłem młodzieńcem chciałem się rozprawić ze Słowem Bożym zawartym w Piśmie Świętym bo uważałem, że "OPOWIEŚCI BIBLIJNE" Kosidowskiego to zbyt naiwna krytyka Pisma. W efekcie powiedziałem głośno "masz rację" a potem się zastanowiłem Komu ową rację przyznaję. No i odtąd powtarzam: JESTEŚ, KTÓRY JESTEŚ.


So lut 28, 2004 15:29
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post Re: DLACZEGO JESTEM KATOLIKIEM.......W NURCIE BIBLII
Czy wiecie Dlaczego JEZUS wsiadł do Łodzi Piotrowej?

Bo Go tam po prostu nie było.

Jak można znaleść Drogę samemu,nie prosząc o to Boga?
A gdy się ją już odnalazło samemu,to czemu się chełpimy Bożą Łaską,
że Bóg nas tu i uwdzie zaprowadził?


Ja Swoją Drogę powierzyłem Bogu.
Co inny nauczyciel to inna nauka.

Ja poszłem za Głosem i Wołaniem Bożym w sercu.
Odnalazłem Prawdę. Jednak nie sam,ale z JEZUSEM!

Z Bogiem


So lut 28, 2004 15:45
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 04, 2004 20:21
Posty: 19
Post 
Witaj, Cieplutki!
No cóż, jeśli naprawdę Jezus Chrystus jest Twoim Panem i jesteś ochrzczony w Duchu Świętym, to pewnie jesteś moim bratem. Wlaśnie zastanawiam się, jak to jest z tym braterstwem, bo Slowo mówi: jeden Duch, jeden Pan, jeden chrzest, jedna wiara. Czy ktoś, kto wierzy inaczej, jak ja, choć wyznaje Jezusa, jest moim bratem, nie wiem do końca. Pewnie będę się modlić o zrozumienie.
Widzisz, pewne rzeczy nie są takimi, jak Ty je postrzegasz. Chociażby sprawa Kościola. Zastanawiam się, kto wpadl na taki pomysl, żeby Kościolem Jezusa Chrystusa nazywać jakąkolwiek denominację. Jeśli Ty uważasz, że Kościól Katolicki to Kościól Jezusa Chrystusa, to gdzie ja jestem? Poza cialem, czy co? A może Kościól to po prostu duchowy zbiór tych, którzy idą za Jezusem, a nie religia ta, czy inna? Wiem napewno, że tak wlaśnie jest. Powiem Ci więcej, choć teraz możesz nie być w stanie tego przyjąć, wszelkie religie i denominacje w większym lub mniejszym stopniu zawierają ludzką naukę, która odbiega od nauki biblijnej.
Gdybyś pojechal do Chin, zobaczylbyś, jak wygląda prawdziwe zgromadzenie wierzących. Tam prawdziwy Kościól jest prześladowany, nie ma więc żadnych struktur religijnych, poza tym, ewangelia dotarla tam stosunkowo późno. Jest tam tzw. państwowy Kościól, który jest kościolem odstępczym, a prawdziwi wierzący spotykają się po domach, chiński kościól nazywany jest od tego kościolem domowym. Moim zdaniem jest to najbardziej dojrzaly kościól na świecie, nawet wielkie przebudzenia w Ugandzie czy Nigerii mu nie dorównują, jeśli chodzi o czystość i świętość. No, oczywiście kościól w Chinach jest tylko jedną częścią Kościola Jezusa Chrystusa, który sklada się z wierzących z wszystkich plemion, języków i czasów.
Napisaleś, że Jezus nie powiedzial wszystkiego. O, jaka to nieprawda! Gdyby Jezus w swoim Slowie nie napisal wszystkiego, to nigdy nie bylibyśmy pewni, czy nie zblądziliśmy na kompletne manowce. Widzisz, gdy ludzie wierzą, że Biblię można uzupelniać, to potem dodają do niej różne bzdury lub odejmują to, co im nie pasuje, i usprawiedliwiają to tym, że Jezus nie powiedzial, a im wlaśnie objawil teraz. Duch Święty objawia tylko to, co jest w Slowie Bożym, bo Jezus jest Slowem. A prawdziwy Kościól musi być zbudowany na skale=Slowie. Nie na Piotrze -skalce, tylko na wyznaniu Piotra "Tyś jest Chrystus, Syn Boga Żywego".
Pozdrawiam i blogoslawię w imieniu Jezusa.


Pt mar 05, 2004 18:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Dziękuję Ci kochany Bracie w Chrystusie za list.

Agrumentując krótko i z sensem Twój list:

Uważam,że wszyscy chrześcijanie,którzy w Duchu Miłości
i Pojednania dążą do Miłości w dialogu ekumenicznym

są Najprawdziwszym Kościołem JEZUSA Chrystusa.
Możesz się ze mną nie zgodzić,ale to moje zdanie.

Interesujesz się publikacjami ekumenicznymi?
Są już podpisane deklaracje nt chrztu,tradycji,usprawiedliwienia,itp.
Nie wiem,czy doszło to(deklaracja o chrzcie)też w przypadku Baptystów.
Z nimi bowiem był spory problem.
Uznawali tylko w wieku świadomym chrzest.

(chrzest niemowląt już był obecny w II wieku - sic!)

Piszesz:
Cytuj:
Pewnie będę się modlić o zrozumienie.

Bardzo mi się podoba to,więc na siłę Ciebie nie będę "nauczać" ;)

Piszesz:

Cytuj:
Napisaleś, że Jezus nie powiedzial wszystkiego. O, jaka to nieprawda! Gdyby Jezus w swoim Slowie nie napisal wszystkiego, to nigdy nie bylibyśmy pewni, czy nie zblądziliśmy na kompletne manowce


Rozumiem Ciebie doskonale.Wiem,że masz na to inne spojrzenie.
Jednak zachęcam Ciebie jeszcze raz do lektury Biblijnej:

Cytuj:
Jezus nie powiedział wszystkiego: (J 16, 12),
Duch wszystkiego nauczy i przypomni: (J 14, 26),
Duch prowadzi Kościół do całej prawdy: (J 16, 13),
Duch będzie w Kościele na zawsze: (J 14, 16-17),
Kościół jest filarem i podporą prawdy: (1 Tm 3, 15).



Piszesz:
Cytuj:
Duch Święty objawia tylko to, co jest w Slowie Bożym, bo Jezus jest Slowem. A prawdziwy Kościól musi być zbudowany na skale=Slowie.


Rozumiem także i to.Wiesz,że już jest jednak podpisana deklaracja na temat tradycji?Jak błędem KK było nadmierne jej potęgowanie,tak Protestantów winą było jej zlekceważenie i zaniedbanie,aż po odrzucenie.
To opinia neutralnego hiostoryka zaczerpnięte z Historii Chrześcijaństwa.

Wersety zgromadzone tutaj mają za zadanie wykazać, że Tradycja Kościoła jest obok Biblii niezbędna do poznania całej nauki Boga. Znaczenie Tradycji zostało podkreślone w pismach św. Pawła, z których cytaty znajdują się w pierwszym rzędzie. Podano też biblijne ostrzeżenia przed niewłaściwą interpretacją Pisma Świętego:

Należy trwać w nauce pisanej lub mówionej:(2Tes2,15;1Kor11,2),
unikać tych, którzy nie wytrwali: (2 Tes 3,6)
pierwsi uczniowie trwali w nauce apostołów: (Dz 2, 42),
Biblia nie zawiera wszystkich czynów Jezusa (J 20, 30; 21, 25),
proroctwa nie są do prywatnego (dowolnego NP) wyjaśnienia: (2 P 1, 20),
błędne tłumaczenie Pisma prowadzi do zguby: (2 P 3, 16).

Bez Tradycji nie sposób ustalić kanonu Biblii,
a gwarantem nieomylności Tradycji jest Duch Święty.

Wybacz mi bracie,ale w Biblii nie znajdziesz oficajlnego potwierdzenia zasady TYLKO BIBLIA,wypromowanej przez ks.Dr.M.Lutra.

Wiedzą o tym Protestanci.Jedyne co mogą zrobić to tylko powołać się np.
na list do Galacjan("Prawdziwa Ewangelia"),który jednak i on nie jest potwierdzeniem w/w zasady,a jedynie może przyjmować funkcję obronną w eretystycznym dialogu.

Twoim filarem i podporą Prawdy Jest Biblia,tylko Biblia.
Tak samo jak u Lutra...
Jednak już historia dopatrzyła się w tym małego błędu,bowiem:

Kościół jest filarem i podporą prawdy: (1 Tm 3, 15)


Luter podejmując naukę o Biblii był zmuszony naciskami ze strony uprzedzeń do tych,którzy nie traktowali serio Biblii.Ale nie pomyślał,
że bez przekazu ustego nie ma pełnego przekazu słownego.

Pozdrawiam Ciebie w imieniu Pana Naszego.
TYLKO JEZUS JEST NASZYM PANEM!
Jemu oddajmy najwyższą Cześć i Chwałę!!

Z Bogiem.


So mar 06, 2004 15:17
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 04, 2004 20:21
Posty: 19
Post 
Witaj!
Jakoś trudno mi zacząć, nie za bardzo wiem, od czego to zrobić, czy wprost, czy dookola. Bardzo pragnę, żeby Polska poznala wolność, jaka jest w Jezusie Chrystusie. Znam prawdziwy Kościól Jezusa Chrystusa, jest piękny. Nie znam Go w calości, oczywiście, ale tą częścią, którą znam, zachwycam się w Panu. Ale wiem, że można wziąć z tronu laski jeszcze więcej. To przychodzi i Polska będzie przeobrażonym krajem, krajem, w którym wszystkie zle warownie upadną, a ludzie doświadczać będą nowego narodzenia. Czy wierzysz w to? Narodzi się Kościól, który pójdzie dalej, niż Ty, czy ja do tej pory, i wielu innych, nawet tych z przodu. Możemy być oczywiście nadal Jego częścią, jeśli się nie zgorszymy, wielu będzie przylączonych, wielu synów i córek narodzi się do Królestwa Niebieskiego. Pragnę rozpalić w Twoim sercu wizję takiej cudownej, przeobrażonej Polski, chyba, że już ją masz.
Ale dla mnie to nie jest Polska ekumeniczna, czy też kościól ekumeniczny, ale Kościól, który naprawdę jest jedno w Duchu, w Bożym Duchu, bo można być jedno, ale w duchu przeciwnym. Wizję takiego Kościola noszę w sercu, nie tylko zresztą ja.
A co do ekumenii: piszesz, że jest problem z baptystami odnośnie chrztu niemowląt. Nie przychodzi Ci nigdy do glowy, że baptyści mają rację. Jeżeli oni mają rację, a nawet gdyby nie mieli, to co to za ekumenia, która podciąga wszystkich pod jeden nurt wyznaniowy. Może powinniście uznać w tym zdanie baptystów? (nie należę do zboru baptystycznego :) )
A tradycja? Co to jest takiego? A nauka apostolska? Moim zdaniem jest to nauka pierwszych apostolów, czyli Dzieje Apostolskie, Listy no i Objawienie.
Widzisz, nie obraź się, bronisz tradycji, ale w kościele katolickim jest mnóstwo tradycji, będącej w calkowitej sprzeczności ze Slowem Bożym.
Będę kończyć, bo chyba zbyt dlugo piszę.
Pozdrawiam w imieniu Jezusa Chrystusa.
Mam nadzieję, że jednak jesteś moim bratem, więc, jeśli tak, to twoja siostra w Chrystusie- AkJ /Ania kocha Jezusa/

Mat. 10:34
34. Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz.


So mar 06, 2004 23:55
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Zapraszam Ciebie na:
viewtopic.php?p=11482#11482

Moją największą wizją dającą nadzieję jest poniższa wizja:

"I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,
bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły,
i morza już nie ma.
I Miasto Święte - Jeruzalem Nowe
ujrzałem zstępujące z nieba od Boga,
przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża.
I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu:
«Oto przybytek Boga z ludźmi:
i zamieszka wraz z nimi,
i będą oni Jego ludem,
a On będzie "BOGIEM Z NIMI".
I otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły».
I rzekł Zasiadający na tronie:
«Oto czynię wszystko nowe».
I mówi:
«Napisz:
Słowa te wiarygodne są i prawdziwe».
I rzekł mi:
«Stało się.
Jam Alfa i Omega,
Początek i Koniec.
Ja pragnącemu
dam darmo pić ze źródła wody życia.
Zwycięzca to odziedziczy
i będę Bogiem dla niego,
a on dla mnie będzie synem.
A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelkich kłamców:
udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką.
To jest śmierć druga»." (Ap21,1-8)


To nie tylko KK jest winny,To nie tylko Protestanci są winni.
Winni temu wszystkiemu co się dzieje jest grzech.
Jesteśmy grzesznikami.WSZYSCY.I JA I TY I MY.
Idąc za duchem podziału rozproszyliśmy się niczym owce.
Ale przyjdzie Pasterz i będzie Jedna Owczarnia i Jeden Pasterz.

On nam kiedyś mówił(JEZUS):
-Uderz w Pasterza w rozproszysz jego owczarnię(Za)

Tam gdzie Go brakuje jest niezgoda,rozłam...

"(...)upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli(...)
Czyż Chrystus jest podzielony?(...)" (1Kor1,10-16;por.17-31)

Z Bogiem







AkJ napisał(a):
Witaj!
Jakoś trudno mi zacząć, nie za bardzo wiem, od czego to zrobić, czy wprost, czy dookola. Bardzo pragnę, żeby Polska poznala wolność, jaka jest w Jezusie Chrystusie. Znam prawdziwy Kościól Jezusa Chrystusa, jest piękny. Nie znam Go w calości, oczywiście, ale tą częścią, którą znam, zachwycam się w Panu. Ale wiem, że można wziąć z tronu laski jeszcze więcej. To przychodzi i Polska będzie przeobrażonym krajem, krajem, w którym wszystkie zle warownie upadną, a ludzie doświadczać będą nowego narodzenia. Czy wierzysz w to? Narodzi się Kościól, który pójdzie dalej, niż Ty, czy ja do tej pory, i wielu innych, nawet tych z przodu. Możemy być oczywiście nadal Jego częścią, jeśli się nie zgorszymy, wielu będzie przylączonych, wielu synów i córek narodzi się do Królestwa Niebieskiego. Pragnę rozpalić w Twoim sercu wizję takiej cudownej, przeobrażonej Polski, chyba, że już ją masz.
Ale dla mnie to nie jest Polska ekumeniczna, czy też kościól ekumeniczny, ale Kościól, który naprawdę jest jedno w Duchu, w Bożym Duchu, bo można być jedno, ale w duchu przeciwnym. Wizję takiego Kościola noszę w sercu, nie tylko zresztą ja.
A co do ekumenii: piszesz, że jest problem z baptystami odnośnie chrztu niemowląt. Nie przychodzi Ci nigdy do glowy, że baptyści mają rację. Jeżeli oni mają rację, a nawet gdyby nie mieli, to co to za ekumenia, która podciąga wszystkich pod jeden nurt wyznaniowy. Może powinniście uznać w tym zdanie baptystów? (nie należę do zboru baptystycznego :) )
A tradycja? Co to jest takiego? A nauka apostolska? Moim zdaniem jest to nauka pierwszych apostolów, czyli Dzieje Apostolskie, Listy no i Objawienie.
Widzisz, nie obraź się, bronisz tradycji, ale w kościele katolickim jest mnóstwo tradycji, będącej w calkowitej sprzeczności ze Slowem Bożym.
Będę kończyć, bo chyba zbyt dlugo piszę.
Pozdrawiam w imieniu Jezusa Chrystusa.
Mam nadzieję, że jednak jesteś moim bratem, więc, jeśli tak, to twoja siostra w Chrystusie- AkJ /Ania kocha Jezusa/

Mat. 10:34
34. Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz.


Pn mar 08, 2004 12:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 04, 2004 20:21
Posty: 19
Post 
Bardzo czuję się zbudowana Twoim ostatnim listem, bracie! Cieszę się ze slów, które napisaleś. Tak wlaśnie będzie z pewnością, nie będzie już więcej rozlamów i podzialów między braćmi, bo przyjdzie Jezus i wprowadzi nas we wszelką Prawdę, w Duchu milości. Co prawda mam glęboką świadomość, że to będzie oznaczalo również prześladowania na różną skalę, ale wtedy nie będzie to już takie istotne. Prześladowania od pogan i od falszywych braci, tak, jak bylo w czasach pierwszego kościola. Ale Chwala, jaka nam przypadnie w udziale, będzie warta z pewnością zaplacenia ceny. Obyśmy wytrwali, kiedy przyjdą próby!
Wiesz, wizja nieba jest cudowna, i ja tęsknię do tego miejsca, szczególnie wtedy, kiedy się zmagam, a ostatni czas obfituje w duchowe walki. Chętnie wtedy chcialabym już pójść do domu. Ale nie ma tak latwo. Jest praca do wykonania, i ta praca jest ważniejsza, niż natychmiastowa przyjemność znalezienia się u Pana. Wiesz, nie umialabym teraz porzucić tych rzeczy, które Bóg wlożyl w moje serce, nie mogę spocząć, póki nie wykonam mojej części. Ale za to pomyśl o nagrodzie! Chociaż nie ukrywam, że czasami ogarnia mnie zniechęcenie i chęć poddania się, ale, póki co, trzymam się.
Pozdrawiam Cię i życzę wszelkiej obfitości i blogoslawieństwa w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.


Pn mar 08, 2004 21:01
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 04, 2004 20:21
Posty: 19
Post 
Przeczytalam to, do czego mnie odeslaleś, bracie. Nie mamy sądzić, to prawda, i wszyscy jesteśmy grzesznikami, zbawionymi z laski, są jednak sytuacje, kiedy musimy stawać w Prawdzie. Nie wolno nam być obojętnymi wobec grzechu i klamstw, inaczej będziemy jak zwietrzala sól. Do tego zostaliśmy powolani, aby dawać świadectwo Prawdzie i w tym musimy nauczyć się być bezkompromisowymi. Biblia mówi: osądzajcie duchy i nie każdemu duchowi wierzcie.
Pozdrawiam jeszcze raz.


Pn mar 08, 2004 21:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn sty 26, 2004 16:10
Posty: 1251
Post 
Jakże się cieszę z owoców tego,co napisałem.
Chwała Panu!

Laudate Dominum!
Veni Creator Spirytus!
Fiat Voluntas Tua!

Skanując wypowiedź z innego forum:
Cytuj:
Jeśli chodzi o Protestantów:
gdyby nie byli tak bardzo podzieleni w bardzo licznych
odłamach,być może i ja byłbym,jako Protestant.......
Ale ta jedna rzecz mnie ogranicza i dlatego jestem też katolikiem.
My mamy widzialnego pasterza,który w myśl za postanowieniem
JEZUSA pasa swoje owce.Dlatego nie są tak rozproszone...

JEZUS mówił:
uderz pasterza,a rozproszysz jeg owczarnię...


Jaka jest prawda o Prymacie,nie debatujmy,bo to zaprowadzi do sporu.
Szukajmy tego,co nas łączy,nie tego,co rozdziela.

Z Bogiem.


Wt mar 09, 2004 10:35
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz mar 04, 2004 20:21
Posty: 19
Post 
Witaj, drogi bracie.
Napisalam do Ciebie taką rzetelną odpowiedź..........ale chyba trochę przesadzilam z dlugością, i nie zamieścilo. No cóż, bardzo się staralam, ale trudno!
Nie będę polemizowala z Tobą na temat papiestwa, gdyż z pewnością zdajesz sobie sprawę z tego, że mam calkiem odmienne przekonania. Niemniej pozdrawiam Cię, bracie i blogoslawię w imieniu Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela. Zostań w pokoju.


Śr mar 10, 2004 21:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt mar 09, 2004 21:33
Posty: 732
Post 
Jacek Jureczko napisał(a):
Wspólczuje protestantom urodzonym nie w katolickim Kosciele. Wspólczuje, ale nie z powodu innosci, ale z powodu mylnych informacji, jakie rozglaszaja byli katolicy.


Wspólczuje katolikom. Wspólczuje, ale nie z powodu innosci, ale z powodu mylnych informacji, jakie rozglaszaja byli protestanci - tacy, jak Jacek Jureczko...

cieplutki napisał(a):
Zapraszam na [b]bombowe strony ze świadectami pastorów:[/b]

www.apologetyka.katolik.pl/polemiki/pro ... /index.php

www.apologetyka.katolik.pl/polemiki/pro ... 2/index.ph



Czy temat jest tak atrakcyjny,jak się zdaje?

Zapraszam szczególnie braci biblijnie wierzących!

Z Bogiem


Tu jestem nowy, ale z moich doświadczen dyskusji z katolikami na innych forach wiem, że cytowanie świadectw konwertytów z katolicyzmu na prootestantyzm (zwłaszcza osób duchownych) jest uważane przez katolików za perzejaw prozelityzmu w najpodlejszym wydaniu - czy wobec podwania przez katolika takich linków, jak powyższe mam rozumieć, że na tym forum nie napotkam na antyprozelickie fobie?

Czy raczej zakaz ten dotyczy wyłącznie innowierców...


So mar 13, 2004 6:46
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL