Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 13, 2019 14:49



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
 Co mnie boli? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Leszek, Jan napisał(a):
1. Nie zadałem takiego pytania: "Jak w Piśmie Świętym może być mowa o Piśmie Świętym?" Zachętę do myślenia mógłbyś wobec tego skierować do siebie.


Faktycznie o krok poszedłem za daleko - ale lepiej iść o krok za daleko, niż o sto kroków.

Leszek, Jan napisał(a):
2. W których słowach Jezus Chrystus o istnieniu Boga Trójjedynego?


Czy to tak trudno poszukać? Chyba, ze jak większość katolików wogóle Biblii nie posiadasz i nie czytasz. W ilu miejscach Jezus mówi o sobie, o Ojcu i o Duchu Świętym? W wielu. Wskazuje też na to, że te trzy osoby w istocie są jednością, mówić choćby: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy". To widzą nawet teolodzy katoliccy, ślepi na inne sprawy.

Leszek, Jan napisał(a):
3. O Eucharystii mówi Pismo święte: grecki wyraz eucharistein pojawia się w odniesieniu do Ostatniej Wieczerzy u Łukasza 22,19 i u św. Pawła 1 Kor 11,24). Przypominam, że moje pytanie dotyczyło tego, jak ma się dzisiaj odbywać Eucharystia?


A więc chodziło Ci o Eucharystię w znaczeniu biblijnym, a nie katolickim. Trzeba było od razu tak mówić. Jak już napisałem pierwsi chrześcijanie trwali na łamaniu chleba i na modlitwie - i taką formę kultywują baptyści, zielonoświątkowcy, adwentyści, Kościół Zborów Chrystósowych, Kościół Boży w Chrystusie, nazerańczycy i inne Kościoły ewangeliczne. I tak własnie powinno być - wedle wytycznych, jakie zawiera Biblia.

Leszek, Jan napisał(a):
4. Jeśli Boże Narodzenie jest katolickim wymysłem, nie mającym uzasadnienia w Piśmie świętym, to czy należy stąd wnioskować, że Jezus Chrystus nigdy się nie narodził, bo jest to fakt pozabiblijny?
Chcę przypomnieć, że pytałem o informację zawartą w Piśmie świętym, a dotyczącą daty narodzenia Jezusa Chrystusa.


Napisałeś dokłądnie, co następuje:

Leszek, Jan napisał(a):
Napisz mi, gdzie jest np. mowa w Piśmie świętym o Trójcy Przenajświętszej, o tym, jak ma dzisiaj odbywać się Eucharystia, którego dnia w ciągu roku należy obchodzić narodzenie Jezusa Chrystusa?


Nie wmawiaj mi więc, że źle Cię zrozumiałem.Może to Ty nie potrafisz oddać własciwie swiuch myśli? Jak byk pada pytanie o to kiedy należy obchodzić święta Bożego Narodzenia, a nie o sprawy związane z Biblią. A ja odpowiedziałem rzetelnie jak jest. Ale - okazuje się - nawet jak rzeczowo odpowiadam na pytanie, to odpowiadam źle, bo.......... Człowieku! Zastanów się trochę nad tym, co piszesz,a nie miej później pretensji do mnie, że nie odpowiedziałem na to, co ty miałeś na myśli, a nie wyraziłeś.

Chyba dla każdego nawet ćwierćinteligenta jest jasne, że Bóg się narodził, bo tak jest napisane w Piśmię Świętym. Nie rozumiem dlaczego dążysz do zamętu, do ustawicznego zaciemniania rzeczy najbardziej oczywistych.

Leszek, Jan napisał(a):
W swych pytaniach nie poruszyłem zagadnień dotyczących świętych i obrazów.


Czy nie nauczono Cię rozpoznawać PORÓWNANIA? jeśli nie, to może czas wrócić do szkoły podstawowej celem doedukowania. :? [/b]

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 10:03
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Widzę, że miłujecie nade wszystko off-topy. 9 stron gadaniny z Wami, a nie udało mi się uzyskać odpowiedzi na poruszoną kwestię. Może to wam po prostu niewygodne i wolicie odbiegać od tematu?

Dużo gadaniny a ja wciąż niczego się nie dowiedziałem - nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, żadnych konkretów... Gadaniną jeszcze nikt nic nie zdziałał. A ja przypominam kwestię:

Dlaczego niektórzy katolicy rzucają się na innych, jak wsciekłę psy, co tylko kąsać potrafią? Dlaczego spotykam się z takim ogromem nienawiści? Dlaczego nie mam prawa wyrażać co myślę i co czuję w tym teoretycznie wolnym kraju, gdzie każdy ma wolne prawa? Dlaczego o Kościele katolickim można tylko w swmych superlatywach mówić, a jak ktoś ma inne zdanie, to go się oskarża o atakowanie katolicyzmu, o nienawiść, o herezje i nie wiadomo o co jeszcze?

Ja tylko mam madzieję, że Kościół katolicki będzie miał w tym kraju z czasem coraz mniej do powiedzenia - że nastąpi rzeczywiste rozłączenie "tronu" od ołtarza.Nie nastąpi to w najbliższych latach, bo teraz mamy polityków sterowanych (jedunie słysznym ) Radiem, ale mam nadzieję, że nastąpi. I mam nadzieję, że któryś prezydent odwoła wkońcu "śluby Jana Kazimierza" i że w Polsce każde wyznanie będzie u siebie, i nie będzie się rozrówniać kto jest lepszy, a kto gorszy...

ja nie chcę nic innego, jak tylko być traktowany na równi z katolikiem. Bo ani nie jestem gorszym Polakiem (bo Polak nie musi być katolikiem), ani gorszym chrześcijaninem (bo chrześcinanin nie równa się katolik), ani też gorszym człowiekiem (bo żaden człowiek nie musi być katolikiem)... Nie jestem też od nikogo lepszym. Ja chcę tylko żyć wedle tego, jak wierzę, wypowiadać się swobodnie i głosić swoją wiarę nie narażajac się na ataki. Do tego mam konstytucyjne prawo. A część katolików nie respektuje tego.[/b]

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 10:13
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N sie 01, 2004 6:57
Posty: 2427
Post 
Haereticus:

Cytuj:
W wielu. Wskazuje też na to, że te trzy osoby w istocie są jednością, mówić choćby: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy".

Wynika z tego, że Pismo święte mówi o Dwójcy, a nie o Trójcy.

Cytuj:
A więc chodziło Ci o Eucharystię w znaczeniu biblijnym, a nie katolickim. Trzeba było od razu tak mówić. Jak już napisałem pierwsi chrześcijanie trwali na łamaniu chleba i na modlitwie - i taką formę kultywują baptyści, zielonoświątkowcy, adwentyści, Kościół Zborów Chrystósowych, Kościół Boży w Chrystusie, nazerańczycy i inne Kościoły ewangeliczne. I tak własnie powinno być - wedle wytycznych, jakie zawiera Biblia.

Przede wszystkim nie ma u was prawdziwej Wieczerzy Pańskiej, gdyż nie ma realnej obecności Chrystusa w postaciach chleba i wina, o czym wyraźnie mówi Pismo święte i w co od początku wierzyli chrześcijanie, na co są dowody w pismach, które do nas dotarły. Eucharystia tzw. "biblijna" i katolicka to jedna i ta sama Eucharystia.

Leszek, Jan napisał(a):
4. Jeśli Boże Narodzenie jest katolickim wymysłem, nie mającym uzasadnienia w Piśmie świętym, to czy należy stąd wnioskować, że Jezus Chrystus nigdy się nie narodził, bo jest to fakt pozabiblijny?
Chcę przypomnieć, że pytałem o informację zawartą w Piśmie świętym, a dotyczącą daty narodzenia Jezusa Chrystusa.



Cytuj:
Nie wmawiaj mi więc, że źle Cię zrozumiałem.Może to Ty nie potrafisz oddać własciwie swiuch myśli? Jak byk pada pytanie o to kiedy należy obchodzić święta Bożego Narodzenia, a nie o sprawy związane z Biblią. A ja odpowiedziałem rzetelnie jak jest. Ale - okazuje się - nawet jak rzeczowo odpowiadam na pytanie, to odpowiadam źle, bo.......... Człowieku! Zastanów się trochę nad tym, co piszesz,a nie miej później pretensji do mnie, że nie odpowiedziałem na to, co ty miałeś na myśli, a nie wyraziłeś.

No przecież w Piśmie świętym nie ma podanej daty narodzenia się Jezusa Chrystusa. Wobec tego należałoby przyjąć, że nie wolno obchodzić pamiątki Jego narodzenia, skoro Pismo nie podaje daty.

Cytuj:
Chyba dla każdego nawet ćwierćinteligenta jest jasne, że Bóg się narodził, bo tak jest napisane w Piśmię Świętym. Nie rozumiem dlaczego dążysz do zamętu, do ustawicznego zaciemniania rzeczy najbardziej oczywistych.

Nawet ćwierćinteligent rozumie, że Bóg się nie narodził, bo nie ma początku i końca.


Wt sty 24, 2006 10:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 13:14
Posty: 671
Post 
Leszek, Jan napisał(a):
którego dnia w ciągu roku należy obchodzić narodzenie Jezusa Chrystusa?

a gdzie jest napisane, że w ogóle należy obchodzić ?
Haereticus napisał(a):
1. Jak w Piśmie Świętym może być mowa o Piśmie Świętym?

nie wiem "jak może", ale wiem, że jest

_________________
Always Look on the Bright Side of Life


Wt sty 24, 2006 11:02
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
Wiesz Haereticusie... to Twój problem, że tak się czujesz. Gdybyś znał wartość samego siebie, był pewien tego, w co wierzysz, nie straszne by Ci były żadne "ataki" niedobrych katolików. Nie rozumiem więc czym się tu emocjonujesz. A może inaczej: po co, w jakim celu tak się emocjonujesz? Żeby "nam" coś pokazać, udowodnić?

Obie strony tej dyskusji broniły swoich racji. Ty nie przyjmujesz ich, oni nie przyjmują Twoich. Może dlatego, że postawiłeś bardzo błędną tezę jakoby katolicy obrażali i poniżali protestantów. Wiemy wszyscy, że to nieprawda, a wyjątki zdarzają się bez względu na wyznanie. Myślisz, że tylko Ty jesteś "prześladowany"? Ech, Biedaku... Niejeden katolik mógłby założyć podobny wątek i jaki z tego wniosek? Ano taki, że każdy może zrobić z siebie ofiarę.

P.S.
Jeśli wątek dalej będzie się toczył tak jak do tej pory (z ironicznym tonem wypowiedzi, ukrytym brakiem szacunku, ignorancji itp.) to go po prostu zablokuję.


Pozdrawiam.

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


Wt sty 24, 2006 11:06
Zobacz profil

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
ziobro Adama napisał(a):
Leszek, Jan napisał(a):
którego dnia w ciągu roku należy obchodzić narodzenie Jezusa Chrystusa?

a gdzie jest napisane, że w ogóle należy obchodzić ?


Punkt dla Ciebie! :-D Nigdzie nie jest napisane, że NALEŻY! Dobrze ześ go zagiął! :D :D :D I w zasadzie dopowiedziałęś to, co być może powinienem napisać wprost. Świętowanie BN nie jest musem, nie jest najmniejszym nawet wyznacznikiem chrześcijaństwa - jest tylko zwyczajem wprowadzonym przez ludzi!

ziobro Adama napisał(a):
Haereticus napisał(a):
1. Jak w Piśmie Świętym może być mowa o Piśmie Świętym?

nie wiem "jak może", ale wiem, że jest


Oczywiście, ale nie w takim znaczeniu, jak to my obecnie używamy. Tam jest odniesienie do ksiąg i do ich wartosci, jako Słowa Pana.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 11:08
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N sie 01, 2004 6:57
Posty: 2427
Post 
Cytuj:
Świętowanie BN nie jest musem, nie jest najmniejszym nawet wyznacznikiem chrześcijaństwa - jest tylko zwyczajem wprowadzonym przez ludzi!

To jakaś paranoja. Trzymając się konsekwentnie takiego myślenia należałoby uznać, że świętowanie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa także "nie jest najmniejszym wyznacznikiem chrześcijaństwa".


Wt sty 24, 2006 11:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 13:14
Posty: 671
Post 
Leszek, Jan napisał(a):
Cytuj:
Świętowanie BN nie jest musem, nie jest najmniejszym nawet wyznacznikiem chrześcijaństwa - jest tylko zwyczajem wprowadzonym przez ludzi!

To jakaś paranoja. Trzymając się konsekwentnie takiego myślenia należałoby uznać, że świętowanie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa także "nie jest najmniejszym wyznacznikiem chrześcijaństwa".

Zależy co rozumiesz przez "świętowanie". Jeśli masz na mysli wyznaczenie jakiegoś dnia, by w tym jednym dniu urządzać jakieś uroczystości, to faktycznie - nie jest to potrzebne. Jezus niczego takiego nam nie nakazał.
Jeśli "świętowanie" to pamietanie o ofierze Chrystusa, to codziennie powinniśmy "świętować", nie tylko raz do roku.

_________________
Always Look on the Bright Side of Life


Wt sty 24, 2006 11:33
Zobacz profil

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
rozalka napisał(a):
Wiesz Haereticusie... to Twój problem, że tak się czujesz.


Jeśli ktoś kogoś nie potrafi zaakceptować ze wzgledu na innosć, to ten, co nie potrafi zaakceptować ma jakiś problem ze sobą, a nie ten nieakeptowany.

rozalka napisał(a):
Gdybyś znał wartość samego siebie, był pewien tego, w co wierzysz, nie straszne by Ci były żadne "ataki" niedobrych katolików.


Jestem pewien tego, w co wierzę, ale rónocześnie bolą mnie zadawane mi przez katolikó rany. I jedno, co mi pozostaje, to modlić się o nawrócenie tych katolików do Pana, by stali się chrześcijanami. Bo bycie katolikiem nie zawsze równa się byciu chrześcijaninem.Bo chrzest nikogo jeszcze - choć brzmi to dziwnie - chrześcijaninem nie czyni, ale pójście za Chrystusem.

rozalka napisał(a):
Nie rozumiem więc czym się tu emocjonujesz. A może inaczej: po co, w jakim celu tak się emocjonujesz? Żeby "nam" coś pokazać, udowodnić?


Ja się wcale nie emocjonuję - cały czas zachowuję spokój. No cóż, tylko ktoś kto jest spokojny jest zdolny do ironii, jaką tu od początku obdarzam hojnie Mieszka. Nie chcę też nikomu nic udowadniać, poza tym może, że postawy części katolików bywają tak niechrześcijańskie, sprzeczne z tym, czego nauczał Mistrz. To Kościół powinien zmieniać!

rozalka napisał(a):
Obie strony tej dyskusji broniły swoich racji. Ty nie przyjmujesz ich, oni nie przyjmują Twoich.


Ze strony katolickiej, niestety, nie padł ani jeden rzecziwy argument, nad którym można by rozwinać dyskusję. Za to mi się oberwało (znó!), że śmiem odbiegać od katolickich standardów. Wychyla się? Wspina się? Chce sięgnąć wyżej niż inni? ŚCIĄGNĄĆ GO W DÓŁ!

rozalka napisał(a):
Może dlatego, że postawiłeś bardzo błędną tezę jakoby katolicy obrażali i poniżali protestantów.


nawet tu to czyniono nazywając Kościoły sektami. Jest więc to udowodnionym faktem, że katolicy, a przynajmniej część, odnosi się do protestantyzmu w sposób wysoce pogardliwy, posuwając się do znieważania.

rozalka napisał(a):
Wiemy wszyscy, że to nieprawda, a wyjątki zdarzają się bez względu na wyznanie.


Póki są duchowni katoliccy, którzy podjudzają do nienawiści, póki są media, które temu służą, póki głosi się wyższość Kr-k nad innymi - JEST ŹLE.

rozalka napisał(a):
Myślisz, że tylko Ty jesteś "prześladowany"? Ech, Biedaku... Niejeden katolik mógłby założyć podobny wątek i jaki z tego wniosek? Ano taki, że każdy może zrobić z siebie ofiarę.


katolicy są też prześladowani, jako ludzie, za swą wiarę przez niewierzących. Wiem, że wielu katolików ginie z rąk pogan, jak muzułmanie np. Ale ci sami ludzie, którzy krzyczą o własnej krzywdzie, krzywdzie włąsnego Kościołą, potrafią równocześnie w podobny sposób krzywdzić innych. ja nie twierdzę, że protestantyzm jest w tej materii lepszy. Bo, jak mówi Biblia - NIE MA SPRAWIEDLIWEGO, NIE MA ANI JEDNEGO. Ale czas jest, by katolicy dostrzegli to, że nie są lepsi od innych - że bładzą tak, jak inni ludzie, i że ich Kościół błądzi tak, jak wiele innych, że nie ma pełni prawdy, bo pełnię prawdy ma tylko Bóg. Mi chodzi tylko o to, by katolicy nie patrzyli na mnie z góry - mała lekcja pokory.

rozalka napisał(a):
P.S.
Jeśli wątek dalej będzie się toczył tak jak do tej pory (z ironicznym tonem wypowiedzi, ukrytym brakiem szacunku, ignorancji itp.) to go po prostu zablokuję.


Pozdrawiam.


W ironii nie ma nic złego. Ironia ma służyć daniu do myślenia - jak to zwykle w przypadku ironii. Braku szacunku nie ma - mogę nie szanować nauk Kościoła, ale Kościół tak i ludzi. Mogę wskazywać błędy Kościoła, z troską pochylając się nad ludźmi. Nie ma tu zadnego powodu, zeby blokować. Chyba, że zależy Ci na tym, abym odszedł stąd, nie otrzymawszy odpowiedzi. I żebym szukał jej gdzie indziej - nie pytając już o nic katolików i nie oczekując od nich nic.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 11:34
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Leszek, Jan napisał(a):
Cytuj:
Świętowanie BN nie jest musem, nie jest najmniejszym nawet wyznacznikiem chrześcijaństwa - jest tylko zwyczajem wprowadzonym przez ludzi!

To jakaś paranoja. Trzymając się konsekwentnie takiego myślenia należałoby uznać, że świętowanie zmartwychwstania Jezusa Chrystusa także "nie jest najmniejszym wyznacznikiem chrześcijaństwa".


Oczywiście, że nie... Bóg tego święta nie ustanowił.

ziobro Adama napisał(a):
Jezus niczego takiego nam nie nakazał.
Jeśli "świętowanie" to pamietanie o ofierze Chrystusa, to codziennie powinniśmy "świętować", nie tylko raz do roku.


Dokładnie! :brawo:

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 11:36
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 08, 2005 17:54
Posty: 69
Post 
Haereticus, nie rozumiem czego Ty żądasz od nas, katolików, w tym temacie. Przecież każdy człowiek odpowiada sam za swoje czyny. Jeśli jakiś katolik Cię obraża to pytaj o to konkretną osobę a nie wszystkich na forum. Każdy człowiek ma wolną wolę i ciągle dokonuje wyborów, dobrych lub złych. Nie możesz uogólniać swoich zarzutów, tak jak nikt nie może tłumaczyć postępowania innych katolików. Katolików jest w Polsce najwięcej więc dlatego ich złe postępki są bardziej widoczne niż takie same postępki np. protestantów. W Kościele Katolickim jest wielu grzeszników, ale jak wiemy Pan Jezus przebywał często w towarzystwie grzeszników i celników. Sam powiedział : "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają". Mamy więc pewność, że Chrystus jest 'bardziej' z nami aniżeli z tymi 'zdrowymi'.


Wt sty 24, 2006 12:03
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
Haereticusie, Ty wskazujesz błędy Kościoła? Jakim prawem? :|

Cytuj:
Ze strony katolickiej, niestety, nie padł ani jeden rzecziwy argument, nad którym można by rozwinać dyskusję. Za to mi się oberwało (znó!), że śmiem odbiegać od katolickich standardów. Wychyla się? Wspina się? Chce sięgnąć wyżej niż inni? ŚCIĄGNĄĆ GO W DÓŁ!

Nadinterpretacja. Ale skoro uważasz, że jesteś wyżej od nas, to sobie bądź. Każdy z nas będzie sądzony na miarę swojego poznania.

Aha. Argumenty zostały przedstawione, ale Ty ich nie przyjąłeś, więc po co w ogóle taki tekst?

Ech, nie chce mi się już gadać w tym temacie, bo tylko się denerwuję. Poczytam Was cichutko.

I wszystkim wspomnianej pokory życzę :)

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


Wt sty 24, 2006 12:11
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2005 17:06
Posty: 968
Post 
Haereticusie,

Dopowiem tylko (z pokorą :) ) do słów Rozi...

Jaki jest tytuł wątku? "Co mnie boli?" (czyt. "co boli Haereticusa?")
Jeśli szukamy odpowiedzi na podane pytanie, to chyba... już ją powyżej Haereticus wyłożył. Wszyscy wiedzą, co go boli.

Jest odpowiedź. Jeśli ona by sie z jakichś powodów zmieniała, to myślę, że Haereticus na bieżąco będzie opisywał ten proces na swoim blogu.

Pozdrawiam :)

i Kropka :)

_________________
Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie, bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych, które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. (św. Jan od Krzyża)


Wt sty 24, 2006 13:56
Zobacz profil

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Dorka napisał(a):
Haereticus, nie rozumiem czego Ty żądasz od nas, katolików, w tym temacie. Przecież każdy człowiek odpowiada sam za swoje czyny. Jeśli jakiś katolik Cię obraża to pytaj o to konkretną osobę a nie wszystkich na forum. Każdy człowiek ma wolną wolę i ciągle dokonuje wyborów, dobrych lub złych. Nie możesz uogólniać swoich zarzutów, tak jak nikt nie może tłumaczyć postępowania innych katolików.


Rzecz w tym, że jest to problem Kościoła katolickiego. Już wspomniałęm, że cześć duchownych wciąż podżega przeciw protestantom, a Kr-k cały czas twierdzi, że jako jedyny ma pełnię prawdy. Tu jest, jak sadzę, istota problemu. Dlatego zwracam się do ogółu.

Dorka napisał(a):
Katolików jest w Polsce najwięcej więc dlatego ich złe postępki są bardziej widoczne niż takie same postępki np. protestantów.


Tylko, że zaden protestant nie twierdzi, że jego Kościół jest jedynym prawdzuwym, a poza nim tylko zło, fałsz i herezja.Kościołu ewangeliczne swietnie się ze sobą dogadują w zasadzie - bo żaden nie patrzy na innych z góry.

Dorka napisał(a):
W Kościele Katolickim jest wielu grzeszników, ale jak wiemy Pan Jezus przebywał często w towarzystwie grzeszników i celników. Sam powiedział : "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają". Mamy więc pewność, że Chrystus jest 'bardziej' z nami aniżeli z tymi 'zdrowymi'.


Jak już pisałęm - nie ma sprawiedliwego ani jednego. Ale tak samo nie ma lepszego czy gorszego Kościoła - wszędzie mogą się zdarzać błędy. Chodi o to, aby z błedów umieć wychodzić.

rozalka napisał(a):
Haereticusie, Ty wskazujesz błędy Kościoła? Jakim prawem? :|


Prawem obywatelskim. Konstytucja gwarantuje mi swobodę wypowiedzi i mam prawo wskazywać błędy, jakie widzę. Oczywiście Kr-k może sobie uważać inaczej, bo przecież z demokracją nie ma nic wspólnego. Mam prawo wskazywać błędy Kościołą, bo one są powodem mojego odchodzenia. Ale niektórym pewnie byłoby wygodniesze, gdyby mogli narzucić przemilczanie prawdy. Na szczęśćie swobody wypowiadani się nikt mi odebrać nie może i o błędach Kościoła będę mówił, by uświadamiać ludzi i pokazywać drogę.

rozalka napisał(a):
Cytuj:
Ze strony katolickiej, niestety, nie padł ani jeden rzecziwy argument, nad którym można by rozwinać dyskusję. Za to mi się oberwało (znó!), że śmiem odbiegać od katolickich standardów. Wychyla się? Wspina się? Chce sięgnąć wyżej niż inni? ŚCIĄGNĄĆ GO W DÓŁ!

Nadinterpretacja. Ale skoro uważasz, że jesteś wyżej od nas, to sobie bądź. Każdy z nas będzie sądzony na miarę swojego poznania.


Nie jestem wyżej od Was - ja tylko stwierdzam, że nie dostałem żadnej konkretnej, rzetelnej odpowiedzi i żadnych poważnych argumentów. Przykre jest to, że wszczęto tu puskówkę.

rozalka napisał(a):
Aha. Argumenty zostały przedstawione, ale Ty ich nie przyjąłeś, więc po co w ogóle taki tekst?


Takie argumenty, jekie tu przytoczono są funta kłaków nie warte. Brak rzetelności, tylko ślepa obrona katolicyzmu za wszelką cenę. Z bitnikami nie ma sensu podejmować dyskusji. Powiem złośliwie - to nie argumenty tu padły, ale katolicka demagogia.

rozalka napisał(a):
I wszystkim wspomnianej pokory życzę :)


No włąśnie - zwłaszcza względem oceniania pozycji włąsnego Kościoła.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 14:16
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Spidy napisał(a):
Haereticusie,

Dopowiem tylko (z pokorą :) ) do słów Rozi...

Jaki jest tytuł wątku? "Co mnie boli?" (czyt. "co boli Haereticusa?")
Jeśli szukamy odpowiedzi na podane pytanie, to chyba... już ją powyżej Haereticus wyłożył. Wszyscy wiedzą, co go boli.

Jest odpowiedź. Jeśli ona by sie z jakichś powodów zmieniała, to myślę, że Haereticus na bieżąco będzie opisywał ten proces na swoim blogu.

Pozdrawiam :)

i Kropka :)


Ja wiem, co mnie boli. Ale ja tu zadaję pytanie dlaczego jestem atakowany przez katolików, których serca są pełne nienawiści zamias nakazanej przez Chrystusa miłości bliźniego - nawet nieprzyjaciół. To sprawia, że coraz trudniej mi w katolikach widziać chrześcijan.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Wt sty 24, 2006 14:18
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL