Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 28, 2020 5:14



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona
 Co mnie boli? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
To nierozerwalne, skoro Jezus jest Bogeim.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


N sty 15, 2006 19:23
Zobacz profil WWW
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
Niby to samo, a jednak się różni ;) Już uzasadniam, tak na szybko, bo czas mnie goni.

My wierzymy, że Jezus nie mówi do nas tylko przez Słowo Boże, ale też przez drugiego człowieka, przez sytuacje, które nas spotykają oraz przez Kościoł, czyli krótko mówiąc, sakramenty. A u Was jak to wygląda? Tylko Słowo Boże i nic więcej?

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


N sty 15, 2006 19:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
Haereticus
Cytuj:
Faktycznie - jehowici to domokrażcy.


bez przesady
nie powiedziałem tego ani nie zasugerowałem
napisałem o metodzie i jej podobieństwie


Haereticus
Cytuj:
I oto padły kolejne słowa, które ranią! Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad

Kiedy wreszcie katolicy przestaną obrzucać kamieniami, tych, co śmią wierzyć inaczej i iść inną drogą niż "jedynie słuszna" katolicka?Może należałoby się wynieść z tego kraju do miejsc, gdzie katolicyzm nie rządzi i nie podnosi tak wysoko głowy? Mam już dość takich zarzutów.


najpierw zastanów sie nad swoimi słowami :whoeva: jak wyzej napisałem
bo sam obrazasz innych
i manipulujesz moja wypowiedzia



Cytuj:
Kiedy wreszcie katolicy przestaną obrzucać kamieniami, tych, co śmią wierzyć inaczej i iść inną drogą niż "jedynie słuszna" katolicka?Może należałoby się wynieść z tego kraju do miejsc, gdzie katolicyzm nie rządzi i nie podnosi tak wysoko głowy? Mam już dość takich zarzutów. I jest mi niezmiernie przykro, że kolejnymi zostałem zarzucony tu, szykając ciepła i wsparcia. Chtba faktycznie z tym trzeba iśc do chrześcijan, a nie do katolików.


jesli przyszedłes tutaj by szukać przytaknięcia twoim wymysłom to źle trafiłeś

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N sty 15, 2006 19:51
Zobacz profil
Post 
Czym są nasze zranienia w porównaniu z ranami Chrystusa, który cierpi, kiedy zdradzany jego Jego Kościół?!


N sty 15, 2006 20:05
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
Lucyna
Cytuj:
Czym są nasze zranienia w porównaniu z ranami Chrystusa, który cierpi, kiedy zdradzany jego Jego Kościół?!


Lucyno Haereticus raczej nie myśli o tym , ze rani Chrystusa odchodząc od KK
bardziej myśli o tym iz to katolicy byli źli wobec niego tzn że sa xli

zupełnie mi to przypomina wybor Mieszka I
tyle, że on prawidłowo wybrał....
cos się dzieje z Polska skoro tracimy swoje korzenie i nie potrafimy zachowywać sie jak nasi przodkowie mądrze i z rozwagą

bardziej złość rządzi dzisiejszymi Polakami
i nie chcą widzieć dobra jakie katolicyzm uczynił światu
wolą słyszeć odgłos batów
może to juz masochizm jakis sie wykludził z tylu lat życia całych pokoleń w niewoli?

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N sty 15, 2006 20:33
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
Mieszek napisał(a):
Lucyno Haereticus raczej nie myśli o tym , ze rani Chrystusa odchodząc od KK

Wybacz Mieszku, ale te słowa są, moim zdaniem, co najmniej nie na miejscu.

Jak możesz tak twierdzić ?! Z tego co wywnioskowałam z wypowiedzi Haereticusa, to intencją zmiany wyznania było poszukiwanie, pragnienie Boga. Nie możesz więc wysnuwać takich wniosków!

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


N sty 15, 2006 20:59
Zobacz profil

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
rozalka napisał(a):
Niby to samo, a jednak się różni ;) Już uzasadniam, tak na szybko, bo czas mnie goni.

My wierzymy, że Jezus nie mówi do nas tylko przez Słowo Boże, ale też przez drugiego człowieka, przez sytuacje, które nas spotykają oraz przez Kościoł, czyli krótko mówiąc, sakramenty. A u Was jak to wygląda? Tylko Słowo Boże i nic więcej?


Jezus nauczał nas w Ewangelii i na tym misję nauczania zakończył. W życiu nas jednak spotykają rózne sytuacje, poprzez które Bóg do nas przemawia. Ale nie ma to tego samego wymiaru.

Mieszek napisał(a):
Haereticus
Cytuj:
Faktycznie - jehowici to domokrażcy.


bez przesady
nie powiedziałem tego ani nie zasugerowałem
napisałem o metodzie i jej podobieństwie


Nie zmienia to faktu, że pasuje to do ŚJ, a do baptystów i innych protestantów nie.

Mieszek napisał(a):
Haereticus
Cytuj:
I oto padły kolejne słowa, które ranią! Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad

Kiedy wreszcie katolicy przestaną obrzucać kamieniami, tych, co śmią wierzyć inaczej i iść inną drogą niż "jedynie słuszna" katolicka?Może należałoby się wynieść z tego kraju do miejsc, gdzie katolicyzm nie rządzi i nie podnosi tak wysoko głowy? Mam już dość takich zarzutów.


najpierw zastanów sie nad swoimi słowami :whoeva: jak wyzej napisałem
bo sam obrazasz innych
i manipulujesz moja wypowiedzia


Gdzie obrażam innych. Proszę mi wskazać! I proszę mi wskazać, w oparcuy o fakty, że mylę się w swoich zarzutach... A zarzuty to nie obrażanie, chciałbym zauważyć. I nie manipuluję żadnymi wypowiedziami.


Mieszek napisał(a):
Cytuj:
Kiedy wreszcie katolicy przestaną obrzucać kamieniami, tych, co śmią wierzyć inaczej i iść inną drogą niż "jedynie słuszna" katolicka?Może należałoby się wynieść z tego kraju do miejsc, gdzie katolicyzm nie rządzi i nie podnosi tak wysoko głowy? Mam już dość takich zarzutów. I jest mi niezmiernie przykro, że kolejnymi zostałem zarzucony tu, szykając ciepła i wsparcia. Chtba faktycznie z tym trzeba iśc do chrześcijan, a nie do katolików.


jesli przyszedłes tutaj by szukać przytaknięcia twoim wymysłom to źle trafiłeś


Tak, źle trafiłęm, bo myślałem, że spotkam tu ludzi, z którymi będzie można pogadać o tym, co mnie trapi i rani, a spotkałem Ciebie. Zostałem bezczelnie zaatakowany po raz kolejny i widzę, że nie ma sensu zwracać się ze swymi problemami do katolikó, jak nimi tylko złość przeciw tym, co wierzą inaczej kieruje.

Lucyna napisał(a):
Czym są nasze zranienia w porównaniu z ranami Chrystusa, który cierpi, kiedy zdradzany jego Jego Kościół?!


Który Jego Kościół? Rozumiem, że masz na myśli ten powszechny obejmujący parwosławie, katolicyzm i protestantyzm?

Mieszek napisał(a):
Lucyna
Cytuj:
Czym są nasze zranienia w porównaniu z ranami Chrystusa, który cierpi, kiedy zdradzany jego Jego Kościół?!


Lucyno Haereticus raczej nie myśli o tym , ze rani Chrystusa odchodząc od KK
bardziej myśli o tym iz to katolicy byli źli wobec niego tzn że sa xli


Tak się składa, że nie mogę ranić Chrystusa zwracając się ku niemu. Chyba, że Kościół rzymsko-katolicki jest Chrystusem. A nie jest.

Mieszek napisał(a):
[color=olive]
zupełnie mi to przypomina wybor Mieszka I
tyle, że on prawidłowo wybrał....
cos się dzieje z Polska skoro tracimy swoje korzenie i nie potrafimy zachowywać sie jak nasi przodkowie mądrze i z rozwagą


1. Pierwsi misjonarze przyszli do Polski już znacznie wcześniej. W 800 toku działała w Gnieźnie misja Kościoła celtyckiego (niezależnego od Rzymu), głosząc Chrystusa słowem i prawdą. A w 996 roku chrystianizację przeprowadzono ogniem i mieczem.
2. Nie tracę swoich korzeni.
3. Mądrze i rozwagą można też odejść z Kr-k, jeśli nie widzi się tam miejsca dla siebie. Mądrość i rozwaga nakazują wówczas szykać go gdzie indziej.

Mieszek napisał(a):
bardziej złość rządzi dzisiejszymi Polakami
i nie chcą widzieć dobra jakie katolicyzm uczynił światu
wolą słyszeć odgłos batów
może to juz masochizm jakis sie wykludził z tylu lat życia całych pokoleń w niewoli?


Dobra? Stosy były dobrem? Prześladowania dobrem? Dyskryminacja kobiet dobrem? Nienawiść do żydów dobrem? Kupczenie stanowiskami po papieskie włącznie dobrem? Ja powiem tak - Kościół katolicki światu wiele zła uczynił. Za niektóre występki już się pokajał, za inne jeszcze nie. A tymczasem nie jesteś w stanie wykazać nic złego, co światu dali chrześcijanie ewangeliczni - samo dobro. Niestety, takie są fakty... Kościół katolicki ma na rękach krew i tego uczą na lekcjach historii. A baptyści byli prześladowani, a nigdy nie prześladowali. A dali światu wiele wspaniałych ludzi, jak np. wielebny dr Martin Luther King czy Bullu Graham - wybitny kaznodzieja.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 0:22
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
rozalka napisał(a):
Mieszek napisał(a):
Lucyno Haereticus raczej nie myśli o tym , ze rani Chrystusa odchodząc od KK

Wybacz Mieszku, ale te słowa są, moim zdaniem, co najmniej nie na miejscu.

Jak możesz tak twierdzić ?! Z tego co wywnioskowałam z wypowiedzi Haereticusa, to intencją zmiany wyznania było poszukiwanie, pragnienie Boga. Nie możesz więc wysnuwać takich wniosków!


No i widzisz... Ja tu przyszedłem w dobrych intencjach, wnosząc ze sobą swoje przekonania. Niestety zamiast dyskutować niektórzy wolą wszczynać wojnę. :-( Ja jestem krytyczny wobec Kr-k, ale nigdy wrogi, bo wrogość nie jest cechą chrześcijańską. Bycie przeciwnikiem doktryn, jak sądzę, nie czyni mnie jeszcze wrogiem katolików. Przyszedłem tutaj, by poryszyć kwestię takich właśnie zachowań: katolicyzm - dobry, a to co poza katolicyzmem - złe, i bitew w obronie twierdzy, której tak naprawdę nikt nie oblega. Przykro mi, że z powodu mojego postu zrobiła się taka a nie ina sytuacja. gdybym wiedział, spodziwał się, że tak będzie, to wogóle bym z nikim tej dyskusji nie podejmował.

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 0:28
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Mieszek napisał(a):
Cytuj:
. Chtba faktycznie z tym trzeba iśc do chrześcijan, a nie do katolików.


jesli przyszedłes tutaj by szukać przytaknięcia twoim wymysłom to źle trafiłeś


No cóż, chyba faktycznie na przyszłość ze swymi problemami będę zwracał się tylko do chrześcijan, skoro - jak sam piszesz - tu żle trafiłem. Chrześcijanin we mnie kamnieniem nie rzuci...

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 0:36
Zobacz profil WWW
Post 
Haereticus, katolicyzm nie jest łatwy. Bycie wiernym katolikiem wymaga wiele wysiłków i pracy nad sobą.
Smutne jest to, ze nie wierzysz nauczaniu KK, i nie wierzysz w dogmaty naszej wiary.
Nikt tu na forum nie może Ci pomoc.
Zrozum to, ze nasze zranienia często są spowodowane przez nas samych, przez nieumiejętność przyjmowania pewnych prawd oraz słów innych ludzi.


Pn sty 16, 2006 0:39

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
No i jeszcze jedna rzecz mnie naszła. Oj! czemu tu nie można edytowaćpostów? :?

Biblia mówi, że nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, a złe dobrych, prawda? Przytoczę może kilka faktów z "mojego podwórka". U baptystów z zaprzyjaźnionego zboru znam:
- bylego ulicznika, zahaczającego o okultyzm (obecnie jest pastorem)
- byłego gangstera (11 lat odsiadki), który dziś śpiewa o Jezusie i chce przyjać chrzest
- zatwardziałego ateistę, który nawrócił się do Pana, a dziś jest kaznodzieją (w ubiegłym roku, na zaproszenie, usługiwał nawet w USA)
- byłego alkoholika, który został niemal z dnia na dzień UWOLNIONY od nałogu (nie jest niepijącym alkoholikiem - został całkowicie uleczony!)
W ciągu minionego roku było 7 chrztów. Zbór liczy 41 osob, a dwie kolejne dołaczą w styczniu. Zbór prowadzi szeroko zakrojoną działalność charytatywną (m.in. ośrodek dla bezdomnych), udziela wsparcia kazdemu, kto go potrzebuje. Angażuje się w organizację obozów letnich dla dzieci z rodzin ubogich, parologucznych i domów dziecka.

Udąc tam poznałem wspanialych ludzi, dla których bycie chrześcijaninem nie oznacza tylko przychodzenia w niedzielę na nabożeństwa. Poznałem ludzi, którzy żyją z Jezusem na co dzień, czytają Ewangelię, a każde jej słowo wprowadzają w życie... Poznałem ludzi szczerych i serdecznych, dla którego każdy człowiek, bez względu na jego przekonania religijne, jest przyjacielem, którzy do każdego wyciągną rękę. Poznałem ludzi, którzy są zdecydowani iść z Jezusem do końca swoich dni, bez względu na koszty. Poznałem ludzi, o których Biblia mówi, że są święci. Poznałem ludzi zbawionych...

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 0:51
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Lucyna napisał(a):
Haereticus, katolicyzm nie jest łatwy. Bycie wiernym katolikiem wymaga wiele wysiłków i pracy nad sobą.


Chrześcijaństwo ewangeliczne jest z jednaj strony bardzo łatwe, z drugiej wcale nie. Bardzo łątwe, bo starczy oddać się Chrystusowi, a on wykona cała pracę za człowieka - uleczy każde zranienie, każdy grzech. Niełatwe, bo człowiekowi cięzko tak się oyworzyć na Boga.

Lucyna napisał(a):
Smutne jest to, ze nie wierzysz nauczaniu KK, i nie wierzysz w dogmaty naszej wiary.


Dogmaty i nauczania zostały stworzone przez ludzi. Ludziom nie wierzę - wierzę Bogu i Jego nieomylnemu słowu, jego woli, zawartej w Biblii, i temu, co On mói do mnie. Wiesz, problem polega na tym, że wiele dogmatów jest po prostu sprzecznych z Biblią. Nie da się ich z Biblią pogodzić. Np. dogmat o wniebowzieciu Maryi, a Biblia mówi, że nikt z ciałem do nieba się nie dostanie. Unne dogmaty zaś nie mają zadnego poparcia w Biblii, są tylko domysłami.

Lucyna napisał(a):
Nikt tu na forum nie może Ci pomoc.


Dlaczego nie? Nie potraficie odpowiedzieć na pytanie, skad w niektórych katolikach jest tyle pychy i złości?

Lucyna napisał(a):
Zrozum to, ze nasze zranienia często są spowodowane przez nas samych, przez nieumiejętność przyjmowania pewnych prawd oraz słów innych ludzi.


Czyich "prawd"? ja znam tylko prawdy zawarte w Bożym Słowie. To, czego mnie nauczano w Kr-k, to czego naucza Kr-k nie jest prawdą. A "słów innych ludzi"? Mówisz o tych słowach pełnych pychy i nienawiści?

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 0:58
Zobacz profil WWW
Post 
Haereticus, to wszystko, o czym piszesz doświadczyłam i ja w Kościele Katolickim.
I jeszcze najważniejsze, doświadczam w nim bliskości Jezusa, przyjmując Go podczas każdej Eucharystii. Nie brakuje Ci tego?


Pn sty 16, 2006 0:58

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
Nie. Nie brakuje. Wiesz. Kościół katolicki mnie wiązał - sztywne ramy, sztywne nauki... Jak coś się nie podoba, to wierny ma cicho siedzieć. Wierny nie ma nic do powiedzenia tak naprawdę w swoim Kościele i na nic nie ma wpływu - ma być tylko pokorną owieczką i dawać na tacę (nie gniewaj się, ale dobrze znam środowiska księzy i wiem, ile w nich materializmu!). A jak spróbuje dyskutować, powiedzieć, że coś mu w Kościele nie odpowiada, czy jakieś nauki, to każde mu się zamknąć i grozi ekskomuniką. A baptyści pokazali mi chrześcijaństwo, które czyni człowiaka wolnym. Bo Jezus nie przyszedł po to, by nam zakładać pęta, ale by nas uwalniać. Oczywiście, nie jest to wolność bez ograniczeń - ograniczeniem jest Ewangelia, ale - paradokslanie - te ograniczenia wyzwalają!

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 1:03
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): N gru 11, 2005 7:46
Posty: 662
Post 
A jeszcze miałem jedną rzecz dopisać. Ja się z Chrystusem spotykam ile razy staję przed Nim w modlitwie. I on mnie uwalnia od tego, co we mnie jest złem. Kiedyś mnie fizycznie obronił (!) przed szatanem! Tak! Spotkałem w swoim życiu szatana - nie "mistycznie", ale w swiecie rzeczywistym!

_________________
Chrześcijaństwo to nie przynależność do takiego czy innego Kościoła - to życie z Bogiem, wiara przypieczętowana przyjeciem chrztu.


Pn sty 16, 2006 1:06
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL