Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 9:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 602 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 41  Następna strona
 prawosławie - kilka pytań 
Autor Wiadomość
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7603
Post 
Autorytet papieża był bardzo mocny zawsze. Ale nie wierzono w jego nieomylność. Na wschodzie przynajmniej - nigdy.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt maja 05, 2006 13:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
Autorytet papieża był bardzo mocny zawsze. Ale nie wierzono w jego nieomylność. Na wschodzie przynajmniej - nigdy

na wschodzie zdarzało się że nie wierzono w nieomylnośc Soboru...papiez nie ejst nieomylny, jest omylny jak kazdy człowiek. Obawiam się że jest nieporozumienie co do nieomylności papieża. To nie ejst tak że jak papiez powie że katitalizm jest super i podatki 11%, to jest to nieomylne, nieomylnosc papieża jest łaską Ducha Świetego który jako Doskonały obdarza papieża łaską nieomylności w kwestiach bardzo fundamentalnych.
Sposród nauczania Magisterium tylko te Uroczyste jest z definicji wolne od błedu a zwyczajne może być błędne choć nie musi. Wiara oparta na relatywnych fundamentach jest niestabilna i wątpliwa, potrzeba jasnego grodowskazu, poza Pismem jest nim Tradycja

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


Pt maja 05, 2006 16:03
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7603
Post 
marcin_jarzębski napisał(a):
Wiara oparta na relatywnych fundamentach jest niestabilna i wątpliwa, potrzeba jasnego grodowskazu, poza Pismem jest nim Tradycja

To po grzyba jeszcze nieomylny papież? Wybacz, ale kto ma większe problemy z zachowaniem stałości wiary w dzisiejszych czasach - oparci na relatywnych fundamentach prawosławni, czy katolicy z jasnym, centralnym urzędem nauczycielskim?

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


Pt maja 05, 2006 16:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt mar 25, 2005 15:52
Posty: 586
Post 
Pozwólcie, że się wtrącę, mimo że jestem katolikiem.

Cytuj:
- większy nacisk na poznanie mistyczne a nie rozumowe dociekanie (sławetny spór między Barlaamem a św. Grzegorzem)


1. To zależy. W katolicyzmie są tacy teoretycy duchowości jak św. Ignacy Loyola, ale są też i tacy, jak św. Jan od Krzyża. To pokazuje, że w katolicyzmie są różne podejścia, i robisz błąd, Zefciu, twierdząc, że w tej materii katolicyzm jest monolitem – bo nie jest.
2. Spór pomiędzy mnichem Barlaamem a św. Grzegorzem Palamasem nic nie ma dla tego tematu, ponieważ teologii Barlaama nie można w żaden sposób utożsamiać z metodologią scholastyczną.

Cytuj:
- niesławne Filioque (wydaje się szczególikiem, ale w tle ma poważne różnice w sposobie widzenia Boga)


W tej sprawie warto też poznać stanowisko Kościoła rzymskiego moim zdaniem:
http://apologetyka.katolik.net.pl/content/view/480/96/

Cytuj:
- inna eklezjologia (bez centralnej wykładni i władzy na ziemi)


To racja.

Cytuj:
- inne widzenie kwestii upadku i zbawienia (prawosławni nie wierzą iż ludzie byli stworzeni doskonałymi oraz nie akcentują grzechu pierworodnego tak jak Augustyn i protestanci)


Katolicyzm obecnie nie twierdzi, że ludzie w raju byli doskonali. Mimo że przejęliśmy wiele z koncepcji Augustyna jeżeli idzie o skutek grzechu prarodziców, to antropologicznie Kościół jest mieszanką poglądów Ojców Kapadockich z poglądami Augustyna, z większym naciskiem położonym na Ojców Kapadockich.

Cytuj:
Faktycznie szczególik... Ale przez ten szczególik Kościół podzielił sie na Wschodni i Zachodni, a Schizma trwa do dzisiaj...


Eee tam... Kościół podzielił się z uwagi na kwestie polityczne, a nie teologiczne. Teologia w tym podziale nie odegrała żadnej roli.

Pozdrawiam,
1KOR13


Pt maja 05, 2006 16:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt lut 17, 2006 18:23
Posty: 42
Post 
zawszed bylem pod wielkim wrazeniem Prawoslawia,Jego obrzadku i systemu teologicznego, a od pewnego czasu zaczalem myslec o Kosciel Prawoslawnym i Kociele Katolickimi jako Kosciolach rownoprawnych, wybaczcie mi jesli dla kogos brzmi to arogancko,po prostu bylem wychowany w przeswiadczeniu,ze to KK jest depozytariuszem pelni prawdy,teraz zas wydaje mi sie,ze oba Koscioly sa jej spadkobiercami w rownym stopniu. nie wiem,moze herezje glosze:)jakby co to mnie skorygujcie.pozdrawiam

_________________
a co tam bede sie wysilal,by napisac cos madrego:)


So maja 06, 2006 0:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
czasami wiekszy konflik niż miedzy szeroko pojętyk prawosławiem a katolicyzmem jest między kosciołami prawosławnymi. Czasami autokefalia nie uznaje sakramentów innej autokefali. Najwięszym problemem prawosławia jest wewnętrzna niespójność. Słyszałem że kilku benedyktynów którzy przeszli we Francji na prawoslawie po przybyciu do klasztoru na góze Atos dokonano sakramentu chrztu i święceń...obawaim się że to nie były świętenia sub conditione.

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


So maja 06, 2006 12:45
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7603
Post 
Problemem jeśli chodzi o przyjmowanie katolików jest to, iż herezja frankijska powstała po zakończeniu epoki Soborów Powszechnych. Żaden Sobór nie wypowiedział się, jak należy przyjmować konkretnie tych heretyków (dotychczasowe herezje zależnie od surowości były traktowane różnie, od ponownego chrztu, przez bierzmowanie, pisemne wyrzeczenie błędów, po spowiedź i komunię).

Zasadnicze praktyki co do rzymskich katolików są dwie: bierzmowanie (Grecja), pisemna zgoda, wyznanie wiary, pokajanie i komunia (słowiańszczyzna). Są jednak i tacy, którzy wymagają ponownego chrztu. Moim zdaniem jest to przesada, ale też nie prowadzi do jakichś straszliwych konsekwencji.

Co do sakramentów warunkowych, to nie wiem, czy są stosowane w prawosławiu. Wydaje mi się, że ze względu na mniej jurydyczną teologię sakramentalną nie ma rozróżnienia na sakramenty warunkowe.

Jakie zaś są te różnice między autokefaliami? I czy są większe niż współcześnie między Neokatechumenatem a Odnową? Tak wiem, jestem złośliwy.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


So maja 06, 2006 14:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 552
Post 
Cytuj:
podczas sporów o prawowierną doktrynę podkreslano że Syn jest zrodzony ale jest tak jak Ojciec źródłem wszystkiego, rzeczy widzialnych i niewidzialnych, mimo że zrodzony to PRZEDWIECZNY, Bóg z Boga. Trójca Swięta istniała poza czasem , zrodzenie Syna z Ojca i fakt przedwieczności Syna jest wielką tajemnicą naszej wiary. Duch Święty pochdozi od Ojca oraz Syna.


W powyższej wypowiedzi mówisz o relacjach pomiędzy Bogiem, a stworzeniem. Tymczasem dyskutusja o filioque dotyczy relacji w samej Trójcy Świetej. To przecież zasadnicza różnica!

Jeśli zatem mówimy o relacjach pomiędzy Stwórcą, a stworzeniem, to rzeczywiście, jak najbardziej, cała Trójca Święta jest źródłem istnienia wszystkich rzeczy, zarówno widzialnych, jak i niewidzialnych. Aktu stworzenia dokonała bowiem cała Trójca, a nie tylko jedna z osób, np. tylko Ojciec.

Jeśli jednak mówimy o relacjach zachodzących w samej Trójcy, to źródłem poszczególnych osób Świętej Trójcy jest Ojciec. Ojciec zradza Syna oraz Duch Święty pochodzi od Ojca. Jest to zjawisko odwieczne, a to oznacza, że pomimo, iż Ojciec jest źródłem pozostałych dwóch osób Trójcy Świętej, nie oznacza to, że był taki czas kiedy nie było Syna lub Ducha, a był tylko Ojciec. Syn i Duch są tak samo wieczni jak Ojciec. Tak długo jak istnieje Ojciec, tak długo istnieje też Syn oraz Duch. Mimo wszystko to Ojciec jest źródłem całej Trójcy.

Cytuj:
przykro mi, pierwszym był niewątpliwie Klemens Aleksandryjski, to on jako pierwszy czerpał z helleńskiej filozofii. II wiek to czas tworzenia bazy terminów filozoficznych oddających ducha wiary chrzescijanskiej jak LOGOS czyli Myśl, niezrodzony z ciała Syn. To dzięki terminologii heleńskiej udało się w sporej czesci stworzyć teologię chrzescijanską.


Ojcowie Kościoła korzystali z greckich terminów filozoficznych, ale nie korzystali z całych systemów filozoficznych, które stały za nimi. Terminy te były bardzo precyzyjne, więc idealnie nadawały się do wykorzystania w teologii, dlatego też Ojcowie brali je sobie, ale umieszczali je w zupełnie nowym kontekście, często nadając im zupełnie nowe znaczenie. Augustyn zrobił coś o wiele więcej, bo skorzystał już nie tylko z samych terminów, ale po prostu połaczył system filozoficzny, jakim był popularny w jego czasach neoplatonizm, z teologią. Na tym polegał jego błąd. Filioque jest niczym innym jak tylko konsekwencją tego kroku.

Cytuj:
no własnie że znała. takie terminy jak phisis, hyposatsis, ousion


Filozofia antyczna z całą pewnością nie znała pojęcia osoby (ech, już tyle razy na różnych forach o tym pisałem...). Pojęcie osoby, to wyłącznie chrześcijański "pomysł". Filozofia mówiła o indywiduum (gr. prosopon), czyli pojedyńczym przedstawicielu danego gatunku, a to nie to samo, co osoba. Pojęcie "osoby", czyni z każdego człowieka kogoś bardzo wyjątkowego, niepowtarzalnego, posiadającego takie cechy, których nie posiada żaden inny z ludzi. To pojęcie pojawiło sie wraz z dogmatem o Świętej Trójcy i wcześniej nie istniało. Na jego określenie użyto greckiego słowa "hipostazis", które dotychczas oznaczało "własność nie podlegającą wątpliwości". Chrześcijaństwo skorzystało z tego terminu, ale nadało mu zupełnie nowe znaczenie. Tak właśnie powstało pojęcie "osoby". Bazując na tym pojęciu I Sobór Powszechny stwierdził, że osoba Ojca jest źródłem całej Trójcy Świętej.

Ponieważ filozofia nie znała pojęcia "osoby" toteż dla niej najważniejsza była "istota" danego bytu. Bł. Augustyn włączając filozofię do teologii, w ślad za filozofią uznał, że najważniejsza w Bogu jest jego istota. Widzisz tą różnicę? Sobór koncentruje się na osobie Ojca, zaś Augustyn koncentruje się na istocie Boga. Augustyn nauczał zatem inaczej niż postanowił Sobór w Nicei!

Tylko na bazie poglądów Augustyna mogła powstać doktryna filioque. Z postanowień dogmatycznych Soboru w Nicei, w żadne sposób nie da się wysnuć filioque. Gdyby zachód był wierny Ojcom i postanowieniom Nicei, a nie wyłącznie Augustynowi, to w jego nauczaniu filioque nigdy by się nie pojawiło.

Cytuj:
prosze podac mi na priv adres e-maila a wyślę Ci podręcznik do patrologii, obawiam się że myslisz pewne fakty.


Mogę zrewanżować się tym samym :D

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


So maja 06, 2006 22:28
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 552
Post 
Cytuj:
Katolicyzm obecnie nie twierdzi, że ludzie w raju byli doskonali.


A kiedy to się zmieniło? Jak w takim razie naucza się obecnie o stanie prarodziców przed upadkiem?

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


So maja 06, 2006 22:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 552
Post 
Cytuj:
Czasami autokefalia nie uznaje sakramentów innej autokefali. Najwięszym problemem prawosławia jest wewnętrzna niespójność


Jak najbardziej wszystkie Kościoły autokefaliczne uznają wszystkie swoje sakramenty. Nie wiem skąd wytrzasnąłeś tą informację :-D Prawosławie jest wyjątkowo spójne. Natomiast brak takiej spójności można dostrzec niestety w katolicyźmie. Chodzi mi konkretnie, o różne rodzaje duchowości, niektóre skrajnie od siebie różne.

Cytuj:
Co do sakramentów warunkowych, to nie wiem, czy są stosowane w prawosławiu.


A na czym polegają sakramenty warunkowe?

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


So maja 06, 2006 22:36
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
Prawosławie jest wyjątkowo spójne.

na Ukrainie na pewno,
Cytuj:
Natomiast brak takiej spójności można dostrzec niestety w katolicyźmie. Chodzi mi konkretnie, o różne rodzaje duchowości, niektóre skrajnie od siebie różne.

są grupy które moim zdaniem nie sa w pełni katolickie ale sa to wyniki posoborowej zmiany kierunku. Ubolewam nad tym wielce.
Cytuj:
A na czym polegają sakramenty warunkowe?

sa udzielna z formułą że jeśli wczesniej dana osoba przyjeła waznie sakrament nie "dubluje" się go. Sa udzielane w przypadku wątplwości wazności sakramentu.
Cytuj:
Katolicyzm obecnie nie twierdzi, że ludzie w raju byli doskonali.

katolicyzm jest wierny nauce że przed upadkiem ludzie byli bez skazy.
Cytuj:
eśli jednak mówimy o relacjach zachodzących w samej Trójcy, to źródłem poszczególnych osób Świętej Trójcy jest Ojciec. Ojciec zradza Syna oraz Duch Święty pochodzi od Ojca. Jest to zjawisko odwieczne, a to oznacza, że pomimo, iż Ojciec jest źródłem pozostałych dwóch osób Trójcy Świętej, nie oznacza to, że był taki czas kiedy nie było Syna lub Ducha, a był tylko Ojciec. Syn i Duch są tak samo wieczni jak Ojciec. Tak długo jak istnieje Ojciec, tak długo istnieje też Syn oraz Duch. Mimo wszystko to Ojciec jest źródłem całej Trójcy.

trudno się stwierdza coś co nie jest mozliwe w ujęciu naszej wyobrazni.
Istnienie wiąże się z czasem bo poza czasem istnienie nie jest tym co w czasie. W czasie nie ma teraźniejszości etc. To sa dylematy filozoficzne. Fakt jest taki że Trójca istniała poza czasem od zawsze.


Cytuj:
Z postanowień dogmatycznych Soboru w Nicei, w żadne sposób nie da się wysnuć filioque.


ale w Nicei nikt o tym nie myslał. W Nicei nie zajmowano się Duchem Swiętym tylko Synem! Tak jak herezja arianska była motorem do wypracowania relacji między Ojcem a Synem tak "pneumatomachoi" czyli macedonianie (duchoburcy) byli powodem soboru w Konstantynopolu w 381 i tam zajęco się Osoba Ducha Swiętego. Naprawde nie wiem co ma filoque co Nicei.

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


N maja 07, 2006 0:38
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt lis 23, 2004 16:10
Posty: 552
Post 
Cytuj:
Naprawde nie wiem co ma filoque co Nicei


W Nicei zostało sformułowane pojęcie "osoby". Na tym pojęciu oparto naukę II Soboru Powszechnego o Duchu Świętym. Na tym pojęciu się skoncentrowano mówiąc o źródle całej Trójcy Świętej.

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


N maja 07, 2006 11:55
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Credo Nicejskie napisał(a):
Wierzymy z jednego Boga, Ojca wszechmogocego, Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych; i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, zrodzonego z Ojca jako jednorodzony, to jest z istoty Ojca, Boga z Boga, i światłośc ze światłości, Boga prawdziwego ; zrodzonego, nie stworzonego, współistotnego z Ojcem; przez którego wszystko się stało, tak na niebie jak i na ziemi; który dla nas, ludzi i dla naszego zbawienia zstapił z nieba, przybrał ciało i stał się człowiekiem; wycierpiał mękę i zmarchwystał trzeciego dnia, wstapił na niebiosa; przyjdzie sadzić żywych i umarłych; [wierzymy] i w Ducha Świętego (dalej sa anatemy)


za "Historia Kościoła" Sokrates Scholastyk, strona 60-61 wyd. Pax 1986.

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


N maja 07, 2006 13:14
Zobacz profil WWW
Moderator

Dołączył(a): Pn cze 21, 2004 18:27
Posty: 7603
Post 
Jest problem na Ukrainie z kilkoma parafiami które oddzieliły się w duchu filetyzmu. Jednak wskaż mi jedną odmienną prawdę wiary, czy duchową praktykę schizmatyków Filareta. Prawosławie miewa problemy natury strukturalnej, ale jest wyjątkowo spójne duchowo i dogmatycznie.

W katolicyzmie odwrotnie - każdy teolog szaleje sobie na swoim poletku i niby wszyscy są w jednym Kościele. A dostaje w czapę się tylko za nieuznawanie nieomylności i władzy papieża. Podkopywanie prawd maryjnych czy eucharystycznych uchodzi teolożkom katolickim na sucho.

_________________
მიჯნურობა სხვა რამეა, არ სიძვისა დასადარი:
იგი სხვაა, სიძვა სხვაა, შუა უზის დიდი მზღვარი


N maja 07, 2006 17:54
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt gru 27, 2005 23:32
Posty: 988
Post 
Cytuj:
W katolicyzmie odwrotnie - każdy teolog szaleje sobie na swoim poletku i niby wszyscy są w jednym Kościele.

jest problem, fakt, niektórzy teologowie to jak by to nazwac neoorygeniści.
Tylko że teologia to jedno, a nauczanie Kościoła drugie.
Cytuj:
Podkopywanie prawd maryjnych czy eucharystycznych uchodzi teolożkom katolickim na sucho.

co ja moge napisać. Obrazem który widac poniżej jest znakiem że sie od tego dystansuję. Uwazam siebie za tradycjonalistę. Jestem przeciwny pewnym ruchom posoborowym czy ekumenizmu. Wedlug mnie rozmowy wewnatrz chrześcijan powinni katolicy prowadzić jedynie w prawosławiem, kościołami przed chalcedońskimi oraz starokatolikami. Z protestantami do zgody dojść nie moze jesli nie uznaja podstawowych prawd.

_________________
zapraszam na blog Χριστιανος


N maja 07, 2006 20:32
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 602 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 41  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL