Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 9:38



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Mam pytanie o ślub katoliczki i anglikanina 
Autor Wiadomość
Post 
głupoty miało być w cudzysłowu, więc errata: "głupoty" :)


So wrz 22, 2007 16:51
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 04, 2007 19:49
Posty: 111
Post 
Teresse: jeśli ta osoba - anglikanin chciałby na siłę zmienić wiarę swojej partnerki to chyba nie świadczy o nim zbyt dobrze. Przecież jest możliwe, że oboje żyliby akceptując się w całości takimi jakimi są i to chyba o to właśnie chodzi. Jeśli wiara ma ograniczać uczucia to ja dziękuję, postoję.
Teresse napisał(a):
A wiesz ilu muzułmanów nie pozwala swoim chrześcijańskim zonom chodzić do Kościoła?

Zapewne wielu. I o czym to świadczy? To świadczy źle o muzułmanach. Jeśli nie akceptują religii, którą wyznają ich żony, to znaczy, że też nie akceptują w pełni swoich żon. A chyba miłość oznacza pełne zaakceptowanie i pokochanie bliskiej osoby w całości.
Chyba w miłości nie chodzi o to, aby kogoś przekonywać i nakłaniać do swojej wiary, do swoich przyzwyczajeń, czy też do czegokolwiek innego. Jeśli tak, to ja dziękuję za taką miłość, obejdę się.
Teresse napisał(a):
Trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa- gdyby Mo86 uwierzyła Twojej odpowiedzi- to do czego by to mogło doprowadzić

Słuchaj, jeśli moja wypowiedź byłaby realnie niebezpieczna to moderator by ją usunął niezwłocznie (już pewne rzeczy mi usuwano), więc sądzę, że Twoje oskarżenie jest nieco na wyrost. Nie raz i nie dwa można było przeczytać na tym forum o wiele mocniejsze i, moim zdaniem, bezmyślne posty, które brane dosłownie i z pełnym przekonaniem o prawdziwości przez jakieś osoby, mogłyby im zaszkodzić. To jest FORUM internetowe. Tu się wyraża opinie. Jeśli ona szuka rady, ok, nie mam nic przeciwko, niech szuka jej też na forum, ale chyba powinna raczej poszukać u źródła (czyt. niech zapyta księdza).

Poza tym, przecież jeśli kogoś się kocha, to można z nim porozmawiać o wszystkim, o wierze również. To normalne, że ustala się pewne rzeczy i zasady, także w związku. Bo, z tego co mi się wydaje (a przecież ja mam ogromne braki w wiedzy i ogólnie najlepiej powiedzieć, że jestem głupi) związek między dwojgiem ludzi jest oparty na zaufaniu i wzajemnej miłości. Jeśli ktoś kogoś zmusza do czegokolwiek przeciw jego woli to chyba nie można mówić o miłości. Jeśli ktoś kogoś oszukuje przed ślubem a po ślubie działa inaczej względem tej osoby, to chyba nie można mówić, że tej osobie należy zaufać i obdarza nas ona prawdziwą (trudne słowo) miłością.

Teresse napisał(a):
Słyszałeś o mądrym królu Salomonie, który pod koniec życia zaczął czcić bożków, nakłoniony przez zony??

A słyszałaś o dobrym Szatanie, który stał się zły? Można tak w kółko... Btw. dlaczego te żony zatem za nich wyszły? Hę?

Sądzę, że prawdziwa miłość, a tylko dla takiej warto stawać na ślubnym kobiercu, nie stara się ingerować w wiarę, ani w żadne inne aspekty naszego życia, czym miałaby zaszkodzić.

Aha, i jeszcze jedno: nie próbowałem ośmieszyć księdza. On mi się sam w sobie wydaje śmieszny czasem (choć nie mówię, że śmieszny w sensie negatywnym).
Pozdrawiam :D


So wrz 22, 2007 18:14
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 05, 2007 15:29
Posty: 5
Post Re: Mam pytanie o ślub katoliczki i anglikanina
mo86 napisał(a):
Mam kilka pytań i sporo wątpliwości. Jak wyglądałby taki ślub? Jakie formalności musielibyśmy załatwić? Czy możliwe byłby np. zawarcie małżeństwa w Polsce w Kościele katolickim i powtórzenie ceremoni w anglikańskim? I jeszcze pytanie mniej formalnej natury, czy różnica wyznania może mieć negatywny wpływ na związek?
Z oczywistych względów zależy mi na odpowiedzi :)
pozdrawiam

Anglikanie uwazaja KK za nierzadnice babilonska a papieza za antychrysta wiec dobrze sie zastanow w co wchodzisz. Jezeli takie malzenstwo mialoby byc zawarte w KK to oboje mazlonkowie musza oswiadczyc, ze dzieci beda wychowane po katolicku. Malzenstwo u anglikanow nie jest sakramentem, na ile sie orientuje po czyms takim nie moglabys przyjmowac Eucharystii w KK.
A negatywny wplyw na zwiazek moze miec, jak najbardziej, antykatolicyzm jest jednym z fundamentow anglikanizmu.


Pn lis 05, 2007 17:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 26, 2006 11:06
Posty: 1288
Post 
A swistak siedzi i zawija sreberka...


Pn lis 05, 2007 20:10
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL