Teraz obudziłeś niektórych kierowców
Co do kierowców na Ukrainie np., to tam znaki drogowe są zbędną inwestycją - stoją niepotrzebnie na drogach (może raczej: przy drogach).
I nawet nasi kierowcy tak jeżdżą, jak im na to pozwalają tamci kierowcy, a więc pod prąd, po chodnikach itd.
Skoro sytuacja tego wymaga, to dlaczego mieliby stosować się jako jedyni do znaków drogowych?
No, uśmiałam się sowicie, luki..........
z tej ostatniej twojej wypowiedzi.
Poruszyłeś problem chamstwa. Ja rozumiem, że każdemu puszczają nerwy, i co gorsza-nie każdy umie je powstrzymać na wodzy!!
Wtedy słyszymy w środkach lokomocji miejskiej to, co słyszymy z ust kierowców i nie tylko.
Ale, zauważ, że w USA, np w NYC tam to leci
łacina, mimo, że są kary za przekleństwa w miejscach publicznych.
Dobrze, że i u nas mają być stosowane!