Nathalie
Kochana Asia uległa wyjątkowo mądrej odpowiedzi Incognito.
Zapomniała jednak, że nie można wszystkich wkładać do szufladki.
Jakże jesteśmy do siebie podobni, a jak bardzo się różnimy razem?
Słowem nie przekonywałem, że postępowałem słusznie.
Słowem nie usprawiedliwiałem siebie. Choć serce pełne jest bólu
i niezrozumienia, nie jest to czynnikiem do prymatu usprawiedliwienia.
Wczoraj znalazłem interesujący artykuł o perfekcjonistach.
Taką właśnie jest moja żona. Nie przyniosłem go jednak do domu.
Nie chciałem dobić mojej kochanej Agusi. Jest wyjątkowo pogubiona.
Nie było jednak w mojej woli UDOWADNIAĆ jej, że to ja mam rację.
Nie skorzystałem z artykułu psychoterapeuty, który dawał mi monopol
na prawdę i na moją rację. Postanowiłem podejść indywidualnie.
Bez darmowego dręczenia..
Nie zarzucasz mi, że się zakochałem.
Ty mnie o to po prostu podejrzewasz.
Już Ci pisałem sms:
Ja nie jestem człowiekiem. Nie mam uczuć..
Jestem potworkiem..
Wtedy żartowałem, ale chciałem byś wiedziała,
że mam ogromny dystans do uczuć. Żyjąc w takiej
rzeczywistości jestem w stanie pomagać tym,
którzy nie potrafią się godzić z rzeczywistością.
Jestem dla nich dowodem, że Miłość nie jest uczuciem.
Miłość jest aktem Dobrej Woli..
Uważasz, że moim celem nie jest "mówić wszystkiego żonie" ?
Jest. Robię to jednak odpowiedzialnie. Bóg też nie nawraca człowieka
z dnia na dzień. To proces nieustannego dojrzewania. Człowiek musi
dojrzewać, by przyjąć Prawdę i otworzyć się na nią..
Nie mów, że jest wam teraz łatwo w sferze dogadywania się z Marcinem.
Życie emocjonalne przypomina szlaczek: \/\/\/\/\/\/\/\/\/
Ciesz się przyjemnymi chwilami. Niech one was budują..
Nie chcę Ci nic mówić, ale uważam, że mąż się Ciebie boi..
W moim przypadku staram łączyć się strach z asertywnością..
Myślisz, że to takie proste? Nie. Moja żona lubi dominować.
A nade mną jest raczej ciężko utrzymać poziom i równowagę.
Jestem osobą "odpowiedzialnie spontaniczną"..
Dziś jestem uległy, jutro oporny jak osioł.
Wszystko, by zachować pewną harmonię zdrowego rozsądku.
Nie wyobrażam sobie, np. by żona "zabraniała" mi kontaktu z innymi..
A tak niestety próbowała czasami.. nawet w stosunku do moich rodziców.
Nie wiem, czy jeszcze mnie nie poznałaś, ale już w ostatniej odpowiedzi
dałem Ci do zrozumienia, że nie jestem typem człowieka uciekającego
od problemów. Przypomnij sobie historię mojej mamy. Odpuść sobie
mówienie mi o ucieczce.. moim powołaniem jest Krzyż.. ale nie mówię
o nim.. udając maxymalnie wariata.. ciesząc się każdą dobrą chwilą..
Przyjaciółka nie jest moją powierniczką.
Aga raczej zarzuca to Tobie. Próbowała wywrzeć na mnie wpływ,
abym się tak "blisko" z Tobą nie rozgadywał. Myślisz, że ma powody?
Przyjaciółka pomaga mi świadectwem życia i postępowania..
Na początku z pychy traktowałem ją jak obiekt do nawrócenia
a teraz okazuje się, że to od niej uczę się skromności i pokory.
Bardzo mi tego brakowało. Modliłem się o to przez lata.
Skąd wiesz, że nie poruszam ważnych kwestii z Agą..
Ostanio doszło między nami do dwóch wyjątkowo napiętych rozmów.
Były one spowodowane właśnie docieraniem się.. nie uciekam od ważnej
kwestii.. ja nie potrafię udawać, że jest wszystko na miejscu..
Rozmawiamy ze sobą.. a Ty za Incognito wydajesz niesłuszne
oceny.. fakt.. z pewnością źle ubrane w słowa podejrzenia..
Wiem, że stąpam po cienkim lodzie. Ale wiesz co?
Zaje..mocno ufam Chrystusowi, że nie opuści mnie..

nas..
Przyjaciółka jest bardzo ładna. Nie powiem. Ale dla mnie nie liczy
się wygląd. Przypominam po raz kolejny. Aga wie o mojej znajomości.
Nie używam przy niej tylko słowa PRZYJAŹŃ..
Ps.Agusia bardzo mi się podoba.. dziś rano cudnie się całowaliśmy
Moja słodziutka żoneczka.. hihihi