Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 13, 2019 13:31



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona
 Wakacyjne Spotkanie ze Słowem 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
hehehehe :D:D:D:D

tak sobie mysle, ze gdyby św Paweł tak sie dzielił wiarą jak wy i tak dawal świadectwo temu, co go spotykało ze strony Pana, tobyśmy do tej pory byli na etapie zastanawiania się nad koniecznością obrzezania :P:P:P zupelnie nie mam pojecia (i chyba nie tylko ja ;) ) o czym wy piszecie :D:D:D:D ogólniki ogólnikami, ale... ;)

i nie piszcie, ze nadejdzie czas pisania, bo patrzac po zeszlorocznych komentarzach, jakos nigdy nie nadchodzi ::D:D:D:D:D

_________________
Staraj się o pokój serca, nie przejmując się niczym na świecie, wiedząc, że to wszystko przemija.[św. Jan od Krzyża]


Cz sie 16, 2007 21:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 02, 2006 19:39
Posty: 227
Post 
Św. Jan napisał: "Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej". /J 1.39b/
No, cóż Pan wybiera różne godziny - dla mnie było to o 1.1o - Jak widać Najwyższy ma duże poczucie humoru, normalnie to ja o tym czasie śpię :D
Czemu jednak się dziwić, skoro morwy mogą latać :-D to jaki problem w tym by mnie o tym czasie wyciągnąć z łóżka :mruga:

_________________
Obróć twarz ku słońcu-a cień zostanie z tyłu


Cz sie 16, 2007 21:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Prowokacja? ;-)

Za pierwszym razem byłaś ze mną, więc zapewne pamiętasz słowa o moście. Poprzednie rekolekcje to dwa filary, trzeba postawić trzeci, choć w sumie nie wiem, czego chcę. Wiem, że dzięki poprzednim zarysowała się moja droga, więc jestem. Tyle.

Trzeci filar nie był tylko filarem, a domknięciem wątku. Wygląda na to, że znalazłam dom, choć na odległość. I już to by wystarczyło.

Miłujcie waszych nieprzyjaciół. [...] Jeśli miłujecie tych, którzy was miłują [...]
Cytat. Nie da się ukryć, że do niczego mi to nie pasowało. Nie rozumiem, nie rozumiałam. Do pierwszego przebłysku, gdy te słowa czytałam głośno. I ostatniego dziś rano. "A może miłość, to oddanie siebie? Czasu, wysiłku? Nie w zamian za miłość? Nie w formie reglamentowanej i nie “z łaski” czy “z prawa”?

I co jeszcze? Doświadczenie łatwości i zarazem trudu modlitwy za kogoś. Wyczerpuje jak najcięższa praca. Nie wiedziałam. Już wiem :-)

Doświadczenie cudu i działania Ducha. Ponownie :-)

Solidna porcja świadectwa. Tego, do którego nie trzeba słów, tego większego od słów. I solidna dawka wspólnoty. Dziękuję.

I pomyśleć, że pierwsze dwa dni były bardzo trudne. Gdyby nie to, że uciekanie wydaje mi się bez sensu, bo tak naprawde uciec się nie da, chyba że od rozwiązania...

Znowu namąciłam skrótami myślowymi, czy teraz coś da się zrozumieć? :)

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Cz sie 16, 2007 21:50
Zobacz profil
Post 
Elka, ja na razie robię "notatki z rekolekcji". Jak skończę to na pewno się nimi podzielę :D :jezor:


Pt sie 17, 2007 8:33

Dołączył(a): Pn sty 03, 2005 21:25
Posty: 7301
Post 
elka napisał(a):
hehehehe :D:D:D:D

tak sobie mysle, ze gdyby św Paweł tak sie dzielił wiarą jak wy i tak dawal świadectwo temu, co go spotykało ze strony Pana, tobyśmy do tej pory byli na etapie zastanawiania się nad koniecznością obrzezania :P:P:P zupelnie nie mam pojecia (i chyba nie tylko ja ;) ) o czym wy piszecie :D:D:D:D ogólniki ogólnikami, ale... ;)

i nie piszcie, ze nadejdzie czas pisania, bo patrzac po zeszlorocznych komentarzach, jakos nigdy nie nadchodzi ::D:D:D:D:D

Co powiedziawszy, zaświeciła przykładem :P Aż mnie oczy rozbolały od tego blasku :P:P:P:D

To ja napiszę tak: kolejny raz przekonałam się, że kiedy wydaje się, że nie dzieje się nic, dzieje się właśnie najwięcej. Że w ciszy zestrajają się serca. Godzina po godzinie, dzień po dniu, ich bicie wyrównuje się. I że trzeba wyjechać, żeby to sobie uświadomić ;)

I to było to najważniejsze :)

_________________
Czuwaj i módl się bezustannie,
a czyń to dla Boga, dla ludzi i dla samego siebie.
Nie ma piękniejszego zadania,
które zostałoby człowiekowi dane do wypełnienia,
niż kontemplacja.

P. M. Delfieux


Pt sie 17, 2007 10:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
angua :)))))))))))))))

napisałam - i potem to zmazałam ;) stwierdziłam po prostu, że muszę parę rzeczy jeszcze "posprawdzać" ;)

a w ogóle to doskonale was rozumiem, trudno znaleźć słowa :)

pozdrawiam serdecznie :)

_________________
Staraj się o pokój serca, nie przejmując się niczym na świecie, wiedząc, że to wszystko przemija.[św. Jan od Krzyża]


Pt sie 17, 2007 15:19
Zobacz profil
Post 
Ale my czekamy na Wasze swiadectwo wiec piszcie, nawet jak to bedzie troche nieudolne, to i tak wielce budujace i pokrzepiajace.


Pt sie 17, 2007 15:58
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 02, 2003 20:44
Posty: 3433
Post 
To ja powiem tak: szykujac sie na te rekolekcje, duzo, bardzo duzo sobie obiecywalam, duzo oczekiwalam, choc zrezygnowalam z tych oczekiwan zaraz na poczatku, kiedy po raz pierwszy weszlam do kaplicy - znalazlam sie w calkowitej prozni i juz wtedy wiedzialam, ze moje oczekiwania sa nie tyle niewazne, ile jakos nie na miejscu, no i nie bardzo wiedzialam, jaki kierunek obrac. Slowo, ktore dostalam: (...) Jezus zapytal ich: 'A wy za kogo Mnie uwazacie?' (Mt 16, 13 - 15) zaskoczylo mnie. Kilka dni wczesniej bylam taka dumna z siebie, bo wydawalo mi sie, ze wlasnie znalazlam odpowiedz i to juz taka ostateczna. Tymczasem On dopomina sie odpowiedzi nieustannie.
W pewnym momencie rekolekcji Pan Bog znow sobie "zadrwil" ze mnie, bo to, co z Jego pomoca wydawalo mi sie juz poukladane, runelo w jednej sekundzie i ... chcialam uciekac. Pozostalo pytanie, gdzie moja wiara, gdzie moja ufnosc, ktore w jakis sposob zepchnelam do podswiadomosci, a sobie udowadnialam, ze wszystko jest w porzadku. A potem bylo jeszcze Rybno, gdzie najchetniej zostalabym na zawsze. Za to powrot stamtad tez byl bolesny, bo znow zabraklo ufnosci, ale teraz juz chyba wiem, przynajmniej wydaje mi sie, ze wiem. To, co mnie porazilo, to ogrom Bozej Milosci, ktora ja odczytalam w pewnej chwili jako dzialanie wymierzone przeciwko mnie, przeciwko poczuciu bezpieczenstwa i mojej malej stabilizacji, bylo wyjasnieniem wezwania, ktore dostalam wczesniej: "Wyplyn na glebie!" czy "Wyjdz na pustynie!"
Na razie tyle, bo to jest jakies takie dochodzenie do siebie jak po anestezji :)

_________________
Oto wyryłem cię na obu dłoniach.
***
W swej wszechmocnej miłości BÓG ma zawsze przygotowane dla Ciebie wsparcie i pomoc na tyle, na ile tego potrzebujesz.


So sie 18, 2007 10:09
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24
Posty: 3644
Post 
Pewnie każdy z nas miał wrażenie, że treści rekolekcyjne były skierowane jakby specjalnie do niego ;) Ja miałam je bardzo silne.

Po pierwsze, to nieszczęsne szemranie. Fajnie jest znaleźć nazwę na swój zbyt przedłużający się stan ducha. Cóż, bardzo mi brakuje tego mięsa i cebuli, które miałam w Egipcie ;) Teraz mam "tylko" tę wstrętną, nudną mannę, a dookoła siebie jedynie piasek. Czasem nie wiem, gdzie iść, a właściwie to nie ma znaczenia, bo w którą stronę, bym nie poszła, to i tak wszędzie piasek...

Po rekolekcjach widzę sens kroczenia po pustyni, widzę, że tak naprawdę do przeżycia niczego więcej mi nie trzeba, jak tylko tej manny, powoli uczę się minimalizmu ;)...

Długo by jeszcze opowiadać, ale resztę sobie zostawię ;)

Pozdrawiam i zabieram się do oglądania zdjęć. Nie wiedziałam, że tyle ich :)

_________________
Co dalej za zakrętem jest?
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪


So sie 18, 2007 10:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post 
Pędzi - masz rację :-) Po tych kilku dniach trzeba czasu, żeby zebrać myśli i się obudzić.

Dostawałam kamyki. Pojedyncze słowa i zdania. To do naprawy (niby wiedziałam, ale nie lubię przypominania...) Tym się nie martw. To tak będzie. (Jeden kamyk doleciał jeszcze wczoraj. Z innej strony. Ale pasuje do całości). I - widzę, że to, co się miało naprawić, się naprawiło. Choć nie wiem, kiedy i jak...

Z Wielkiej Ciszy uciekłam. Do kaplicy. Zaczęło się sypać wszystko. Marzyłam już tylko o jednym - przebrnąć przez te dni. Bez sensu wprawdzie, bo moje sposoby "ratowania się" są mało skuteczne, ale jakieś. Tu ich nie mam...

No a potem była Droga Krzyżowa.

I kolejnego dnia Rybno. Zostać tam? Nie, trzeba wracać. Tutaj jest moje miejsce. Ale jednak można zostać w części. Można się wpisać w tęczę odcieni. I tak jest dobrze :-)

Wiesz, jak jest? Chodzę, pracuję, spotykam się z ludźmi, rozmawiam. A mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Jak połączyć światy? Tamten i ten? A może trzeba pytać, jak tamten przenieść tutaj?

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


So sie 18, 2007 11:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58
Posty: 3890
Post 
no to teraz ja spróbuję ponazywać parę rzeczy ;)

przede wszystkim jechałam tam z założeniem, że raczej nie będę już pomagała w organizowaniu ewentualnych za rok; chciałam pojechać za rok na rekolekcje, gdzie za nic nie będę odpowiedzialna, gdzie sama będę osobą dostosowującą się do organizatorów - pełen luz i możliwość skupienia się na przeżywaniu Mszy świętej, liturgii godzin itp. :) dlatego podczas pierwszej Mszy świętej był we mnie ogromny dystans do rekolekcji - i do Pana Boga pewnie jakoś też

na szczęście podczas realizacji pomysłu przedrekolekcyjnego - porannego odmawiania różańca podczas wędrówki ścieżkami po tym malutkim parku - Pan Bóg parę rzeczy mi poprostował ;) i otworzył na uczucia, na emocje, na przeżywanie - na to, bym zanurzyła się w rekolekcje, a nie tylko stała z boku :)

a potem drobiazgi, naprawdę rzeczy, na które pewnie nikt nie zwracał uwagi sprawiły, że prostował mnie w swojej postawie wobec świata i innych ludzi jeszcze bardziej :) do końca życia będę Mu wdzięczna za scenę z filmu Wielka cisza, podczas której mnisi modlą się w ciemnym kościele przy oświetlonych pulpitach i kantor cicho prowadzi śpiewy... (to jeden z najważniejszych drobiazgów)

Rybno - nie sądziłam, że oprócz nas [peterek musiał jechać, bo ja chciałam tam pojechać ;-)] jeszcze ktoś będzie chciał tam się wybrać - można było przecież robić w czasie wolnym tyle różnych rzeczy :) dlatego tym bardziej niezasłużenie w moich uszach brzmiały głosy podziękowań, kierowane do mnie za tę wycieczkę :) dziękujcie sobie, żeście się zdecydowali :D

jedną rzecz "testuję" ;) wykłócam się z Panem o pewien znak ;) jak się coś okaże, to być może tez o tym napiszę ;) a może nie, bo jeśli się okaże, to mnie to pewnie przerośnie :D

w każdym bądź razie na chwilę obecną ks. Adam ma jedną czwartą przyszłych rekolekcji już opracowaną ;)

PS. Angua, może być? :P

_________________
Staraj się o pokój serca, nie przejmując się niczym na świecie, wiedząc, że to wszystko przemija.[św. Jan od Krzyża]


So sie 18, 2007 11:34
Zobacz profil
Post 
„Wielbi dusza moja Pana
bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmogący” – to jedynie mogę powtarzać Bogu myśląc o przeżytym czasie.

Podobnie jak Rozalka miałam wrażenie, że te rekolekcje ks. Adam przygotował specjalnie dla mnie ( w zeszłym roku zresztą myślałam tak samo :) ) ( co za brak pokory… ale cóż, pycha była pomyślana jako coś dobrego :P )

Kiedyś jak słyszałam zdanie : „ Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.” (Mt 10, 28 ) Myślałam, że mam się bać się szatana :glupek2: Kiedy zrozumiałam, że to Boga jedynie mam się bać - wcale mi się to nie podobało. Jak to ? Wolałam, jak był tylko Dobrym Ojcem. Zeszłoroczne rekolekcje niestety ( stety) tylko to potwierdziły. „ Czy jesteście gotowi przyjąć Boga takim, jakim się objawia, a nie takim jakim Go chcecie widzieć? „ – to jedno z ważniejszych zdań ubiegłorocznych rekolekcji.

I potem dalej cały czas objawiał mi się jako Jedyny, Wymagający, Oczekujący, Sędzia sprawiedliwy ale jednak sędzia, Pełen Potęgi, Straszny itd. …

I w tym roku dotarło do mnie że :
„ Miłosierdzie Jego od narodu do narodu
Nad tymi którzy się Go boją”

Nad tymi którzy się Go boją… Nie można inaczej zrozumieć Miłosierdzia. Inaczej jest „Róbta co chceta – Bóg i tak wam wybaczy”i „ Piekło jest puste, bo Bóg jest Miłosierny „

Oczywiście pobyt w Rybnie był mocnym akcentem. Miejscem , gdzie naprawdę spotkałam żywego Jezusa .
A nie chciałam jechać :glupek2: , zamiast zwiedzać Tum i Łęczycę mam jechać w miejsce gdzie nic nie ma? Jakaś chałupka i kilka sióstr ?)

Pan Bóg jest lepszym reżyserem – i tylko od nas zależy, czy zechcemy przyjąć Jego scenariusz czy będziemy upierać się przy swoim…

Poza tym, było jeszcze tyle ważnych dla mnie odkryć i myśli, że na razie nie mogę ich pozbierać i poukładać. Wciąż docierają do mnie coraz to nowe słowa…
Te które najczęściej na razie wracają to :
„ To Duch Święty wyprowadza na pustynię a nie szatan.”
„uważajcie, o co prosicie”
„wytrwałość , cierpliwość i wzniesione ręce”
„ Oto cisza. Pozwolić Bogu wypowiedzieć słowo, które byłoby równe Jemu samemu – Ja Jestem”
„Bóg jest z nami w czasie walki a nie będzie dopiero kiedy zwyciężymy”
„trzeba uczestniczyć w cudzie”
no i :
„ a co by stać się mogło , gdyby tak nie szemrać? „
( np. zamiast małych pokoi z łazienką mógł być pięciogwiazdkowy ośrodek rekolekcyjny z basenem – jeśli takie w ogóle są :D – ale cóż szemrałam- i dostałam to co chciałam… Hmmm I do końca życia będę chyba za to przepraszać…)


No i Wszyscy spotkani ludzie.
Ks Adam – choć był taki „przeźroczysty” dawał się jakimś cudem zauważyć ;)
I każdy z Was .
Jak w zeszłym roku poczułam wielką radość i wdzięczność za to, że mogę być w Kościele – że ludzie - tak różni przecież mogą być tak mocno związani (:P )
Dziękuję Panu Bogu za to, że tak mocno mnie kopnął.
Mam nadzieję, że teraz się nade mną pochyli i mnie podniesie :)
Ale kto Go tam wie… „Pan Jezus to taki figlarz” – jak powiedziała siostra w Rybnie pokazując język z błyskiem w oku ( nie mogę zapomnieć tego widoku)
Pomódlcie się za mnie.

PS Zapomniałabym o zielonym długopisie przecudnej urody :D
Czy są jeszcze inne kolory?- Bo nie wiem czy w przyszłym roku jest po co przyjeżdżać ;) :D


So sie 18, 2007 13:31
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2005 17:06
Posty: 968
Post 
Zanim się rozpiszę i wydukam, za co dziękuję, sprostowanie dla Angui - są też kamieniste pustynie i tam łatwo się potknąć albo nałapać kamoli do buta :lol: Idziesz, idziesz, kamieni po horyzont, jak po bruku... I bach! Upadasz, a przecież płasko było niemiłosiernie. To już głód i upał nie wystarczy?! I możesz kląć, że ten jeden kamol tak wystawał, że miała być cicha kontemplacja, taki transowy spacerek, a Ty upadasz.
A możesz też obejrzeć się, ilu kamieni nawet nie zauważyłaś, jakie rozpadliny minęłaś... Jak w modlitwie Pan Bóg Cię przeniósł, jak morwę. :)

To moje pierwsze zderzenie z pustynią w moim mieście, po powrocie. O rekolekcjach później ;)

_________________
Nie smuć się zaraz z nieszczęść na świecie, bo nie znasz dobra zamierzonego w wyrokach Bożych, które one niosą z sobą dla wiecznej radości wybranych. (św. Jan od Krzyża)


So sie 18, 2007 14:04
Zobacz profil
Post 
ja tez mam odpowiedź dla Angui :
Obrazek

skoro morwy stacjonarne mają owoce, to te mobilne tym bardziej :) ich owoce bywają rozrzucane na całej trasie przelotu


N sie 19, 2007 13:06

Dołączył(a): Pn sty 03, 2005 21:25
Posty: 7301
Post 
Wszystko się więc zgadza! :) :bukiet:
Na wilczym nosie się co prawda trochę rozciapują, ale co tam. Grunt, że jęzor długi :P:D

elka napisał(a):
PS. Angua, może być? :P

No ba! ;] :cmok1:

_________________
Czuwaj i módl się bezustannie,
a czyń to dla Boga, dla ludzi i dla samego siebie.
Nie ma piękniejszego zadania,
które zostałoby człowiekowi dane do wypełnienia,
niż kontemplacja.

P. M. Delfieux


N sie 19, 2007 15:38
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL