Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 8:51



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 305 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona
 Kara śmierci 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 31, 2008 22:30
Posty: 1191
Post 
SweetChild napisał(a):
grzmot napisał(a):
Ale nie uwzględnia właśnie najważniejszego - odczuć ofiary. Nie uwzględnia też możliwej litości i przebaczenia.


Nie zastanawia Cię, że chyba w żadnej liczącej się cywilizacji nie funkcjonuje taki system? Według mnie jest po prostu sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

No to bądźmy pierwsi :D.

To co napisał grzmot to już kwestia głębszej duchowości - taki Dalajlama z Niego :D. Większość ludzi tak nie chce - wolą pielęgnować swoją złość - można to nazywać "sprawiedliwą karą", ale w sumie skąd wiesz co to sprawiedliwość? A może sprawiedliwie jest właśnie komuś takiemu pomóc?
Może dziecko nie rodzi się złodziejem, ale obracając się w towarzystwie snobów nie chce się czuć gorzej? Może ktoś zostaje złodziejem, bo przez 20 lat wbijano mu do głowy, że ilość posiadanych pieniędzy jest miarą życiowego sukcesu. Być może jest tak, że świat poniekąd hoduje sobie przestępców, a potem chce ich "sprawiedliwe karać". Przestępcy nie biorą siż z Marsa i choć to oni przede wszystkim są odpowiedzialni za swoje wybory to nie można mówić, że sami nie mamy na nie żadnego wpływu.

W sumie zastanawia mnie co jest niesprawiedliwego w tym, żeby więźnia nauczyć budowlanki, obsługi komputera, czy języka obcego. A jeśli chciałby pracować to nie miałbym nic przeciwko, żeby odpalić mu jakąś niewielką kwotę, tak, żeby po wyjściu z więzienia mógł wynająć jakiś pokój, porządnie się ubrać i znaleźć jakąś robotę - może jego życie jeszcze nie jest nic nie warte :P.

_________________
O Tobie mówi serce moje;
szukaj Jego oblicza...


Cz lip 09, 2009 22:49
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10693
Post 
kastor napisał(a):
SweetChild napisał(a):
grzmot napisał(a):
Ale nie uwzględnia właśnie najważniejszego - odczuć ofiary. Nie uwzględnia też możliwej litości i przebaczenia.


Nie zastanawia Cię, że chyba w żadnej liczącej się cywilizacji nie funkcjonuje taki system? Według mnie jest po prostu sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

No to bądźmy pierwsi :D.


Chciałem zasugerować, że "pierwsi" już byli, ale nie przetrwali próby czasu, bo system uważam za utopijny i destrukcyjny dla społeczności, podobnie jak komunizm ;)

kastor napisał(a):
To co napisał grzmot to już kwestia głębszej duchowości - taki Dalajlama z Niego :D. Większość ludzi tak nie chce - wolą pielęgnować swoją złość - można to nazywać "sprawiedliwą karą", ale w sumie skąd wiesz co to sprawiedliwość? A może sprawiedliwie jest właśnie komuś takiemu pomóc?


Nie wiem, co to sprawiedliwość, ale pisałem już, co uważam za sprawiedliwość, co jest zgodne z moim poczuciem sprawiedliwości. Dla mnie "oko za oko" to minimum.

kastor napisał(a):
Może dziecko nie rodzi się złodziejem, ale obracając się w towarzystwie snobów nie chce się czuć gorzej? Może ktoś zostaje złodziejem, bo przez 20 lat wbijano mu do głowy, że ilość posiadanych pieniędzy jest miarą życiowego sukcesu. Być może jest tak, że świat poniekąd hoduje sobie przestępców, a potem chce ich "sprawiedliwe karać". Przestępcy nie biorą siż z Marsa i choć to oni przede wszystkim są odpowiedzialni za swoje wybory to nie można mówić, że sami nie mamy na nie żadnego wpływu.


Może, na taką idealną sprawiedliwość liczę na Sądzie Ostatecznym. Bo chyba tylko Bóg może znać odpowiedź na te wszystkie "może". Nasz obecny liberalny wymiar sprawiedliwości, oparty na takiej "gdybologii", mnie zupełnie nie przekonuje. Ale już pal licho teorię, gorzej że praktyka resocjalizacji to wielka klapa. Chyba, że uważasz inaczej?

kastor napisał(a):
W sumie zastanawia mnie co jest niesprawiedliwego w tym, żeby więźnia nauczyć budowlanki, obsługi komputera, czy języka obcego.


Dopóki nie uwzględnia się ofiary, to faktycznie nie widać niczego niesprawiedliwego. I tak zresztą ukierunkowany jest nasz wymiar sprawiedliwości: cała uwaga skupia się na przestępcy.

A całkowity bilans wygląda tak, że podczas gdy nasz więzień uczy się budowlanki, obsługi komputera, czy języka obcego, to jego ofiara leży 2 metry pod ziemią, najczęściej w wyniku mało przyjemnej śmierci, a jej bliscy muszą żyć z tą nieodwracalną stratą do końca swoich dni. Nie dostrzegasz tu skrajnej niesprawiedliwości? Dla mnie taka sytuacja woła o pomstę do nieba...

Poza tym, nie pomijałbym tego, co dzieje się na "drugim planie". A w tle mamy np. chłopaka X, którego sam uczy się budowlanki, obsługi komputera, czy języka obcego, kosztem wielu wyrzeczeń własnych i rodziców (nauka i utrzymanie kosztuje). Nikogo nie zamordował, więc nikt się nad nim nie pochyla z wielką troską. Nie dostrzegasz tu niesprawiedliwości? Może już nie wołającej o pomstę do nieba, ale takiej zwykłej niesprawiedliwości?

kastor napisał(a):
A jeśli chciałby pracować to nie miałbym nic przeciwko, żeby odpalić mu jakąś niewielką kwotę, tak, żeby po wyjściu z więzienia mógł wynająć jakiś pokój, porządnie się ubrać i znaleźć jakąś robotę - może jego życie jeszcze nie jest nic nie warte :P.


Jasne, trzeba dać mu szansę, najwyżej kogoś zamorduje... Bo niestety życie ofiary w naszym wymiarze sprawiedliwości jest niewiele warte.

Moja sympatia jest zdecydowanie po stronie ofiary. I dlatego jestem przeciwnikiem takiego rozdawania szans lekką ręką. Bo to nie rozdający płaci końcowy rachunek. On stwierdza jedynie "shit happens" i w swej hojności rozdaje dalej.


Pt lip 10, 2009 10:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 26, 2008 18:27
Posty: 144
Post 
SweetChild napisał(a):
katarzyna1988 napisał(a):
Ale przecież nie nam sądzić - jesteś winny, więc możemy pozbawić cię życia.


A nam sądzić - jesteś winny, więc możemy pozbawić cię wolności (wsadzić na długie lata do więzienia, zniszczyć ci życie)?

katarzyna1988 napisał(a):
Skoro tak mocno chcemy chronić prawa do życia, nie zabijajmy nikogo...


To egocentryczna postawa, moim zdaniem nie można zaniedbywać skutków ubocznych. Jeżeli widzę, że grupa szaleńców zamierza zdetonować bombę i wysadzić w powietrze przedszkole w którym jest chociaż jedno dziecko, to nie będę się zasłaniać "powszechnym prawem do życia", tylko w miarę możliwości ich unieszkodliwię, nawet gdyby konieczne było odebranie im życia.


Źle mnie zrozumiałeś... a pewnie i ja napisałam to nieco nieskładnie. Chodzi o to, że jeśli jest możliwość chronić społeczenstwo przed mordercą niepozbawiając go życia, to chyba lepiej z niej skorzystać, bo nie jesteśmy panami życia i śmierci.

A zabić w bezpośredniej obronie życia - to już jest inna sprawa.

_________________
Z lękiem społecznym można walczyć!

http://lek.spoleczny.w.interia.pl

...a z brakiem szacunku i zrozumienia wobec cierpiących na zaburzenia psychiczne walczyć trzeba.


Pt lip 10, 2009 13:46
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56
Posty: 1927
Post 
Ja nie rozumiem jednego: czemu ja, podatnik, mam płacić za jakiegoś Zdzisia S., który np. zamordował 10 osób?


Najlepsza metoda: niech ten zdzisio płaci z własnej kieszeni. Niech sciągają mu pensję, rentę, emeryturę itp. A jak nie ma kasy, to zagnać go do robót np. przy budowaniu mieszkań lub do pracy w kopalniach.


Szkoda, zę nie mamy kamieniołomów...

_________________
...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...

...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...


Pt lip 10, 2009 13:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10693
Post 
katarzyna1988 napisał(a):
A zabić w bezpośredniej obronie życia - to już jest inna sprawa.


W każdym razie brzmi to inaczej niż radykalnie pacyfistyczne "nie zabijajmy nikogo...".

Sareneth napisał(a):
Najlepsza metoda: niech ten zdzisio płaci z własnej kieszeni. Niech sciągają mu pensję, rentę, emeryturę itp. A jak nie ma kasy, to zagnać go do robót np. przy budowaniu mieszkań lub do pracy w kopalniach.


To rozwiązanie ma wiele wad. Bo co zrobisz Zdzisiowi, gdy się wypnie i zamiast nosić cegły połozy się na trawce? Zwolnisz go z roboty? ;) Ja nie chciałbym, aby mieszkanie budował mi pracownik tak zmotywowany jak Zdzisio. Pracować z nim też bym nie chciał, bo może praktycznie bezkarnie w każdej chwili mnie zabić (i tak ma dożywocie/ karę śmierci), kierować jego pracą też nie (z powodów jak wyżej), a aby nie uciekł, to stale musiałby go ktoś pilnować.


Pt lip 10, 2009 14:58
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56
Posty: 1927
Post 
Dlatego takie osoby powinny pracować w kopalni lub np. w kamieniołomie. I prosta regulacja - pracujesz - jesz. Niepracujesz - nie jesz. Proste? I motywujące.


Ja znam to z własnego przykłady. Moją szkołę remontowali za darmo więźniowie. I przyożyli się do pracy, bo jak dyrektor był zadowolony, to pisał lst do władz, żę powinni im skrócić wyroki. I sie przykładali.


Ale jakie mamy inne mozliwości? Wysłać ich na bezludną wyspę na środku oceanu? Dobra, tylko co jak stamtąd uciekną? Wystrzelić ich w kosmos? Zabić? Jak? Zastrzyk, krzesło, miecz/topór, stos, strzyczek, gilotyna, rozstrzelanie odpada. Więc jaka inna kara śmierci? Więc jaka inna KARA?

_________________
...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...

...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...


Pt lip 10, 2009 17:57
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56
Posty: 1927
Post 
I zadam pytanie, które trzeba oddzielić: czy czasem obecne kary więzienia nie są aby nagrodą?

_________________
...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...

...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...


Pt lip 10, 2009 17:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10693
Post 
Sareneth napisał(a):
Dlatego takie osoby powinny pracować w kopalni lub np. w kamieniołomie. I prosta regulacja - pracujesz - jesz. Niepracujesz - nie jesz. Proste? I motywujące.


Zapewne, ale jakże "niehumanitarne". Więzień ma prawo do zbilansowanych dietetycznie posiłków, z odpowiednią ilością białka, węglowodanów, witamin itp. A jak mu coś nie pasuje, to urządzi głodówkę i wszyscy mają na głowie stawać, by raczył coś zjeść.

Sareneth napisał(a):
Ja znam to z własnego przykłady. Moją szkołę remontowali za darmo więźniowie. I przyożyli się do pracy, bo jak dyrektor był zadowolony, to pisał lst do władz, żę powinni im skrócić wyroki. I sie przykładali.


Tak, ale to inna kategoria. Tutaj mówimy o karze śmierci, która mogłaby być ewentualnie zamieniona na bezwzględne dożywocie. Tzn. przynajmniej ja o tym mówię ;)

Sareneth napisał(a):
Ale jakie mamy inne mozliwości? Wysłać ich na bezludną wyspę na środku oceanu? Dobra, tylko co jak stamtąd uciekną? Wystrzelić ich w kosmos? Zabić? Jak? Zastrzyk, krzesło, miecz/topór, stos, strzyczek, gilotyna, rozstrzelanie odpada. Więc jaka inna kara śmierci? Więc jaka inna KARA?


Metody wykonywania kary śmierci są znane, więc nie trzeba wymyślać koła. A z inną karą jest właśnie problem...


Pt lip 10, 2009 22:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56
Posty: 1927
Post 
Skutecznej, ale niehumanitarej. Bo np. zastrzyk jest bolesny (czasami maszyna nie podaje środka przeciwbólowego). Krzesło - bolesne. Wieszanie - bolesne. Ścinanie - bolesne (chyba, nie wiem mi nic nie ścinali) i masakryczne.


W takiej kopalni by nie strajkował. A zresztą kto powiedział ze tam nie mogłyby być zbilansowane posiłki?


Ale dożywotnie więzienie, dla mnie jest nagrodą. Np. zabijasz 10 osób. MAsz status niebezpieczneg. Siedzisz w pojedyńczej celi. Dają ci jeść, masz książki, możesz pisać, rysować itp. Nic za to nie płacisz, i tak całe życie...

_________________
...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...

...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...


So lip 11, 2009 8:24
Zobacz profil
Post 
Ale dlaczego ma być bezboleśnie? Dlaczego dieta musi być zbilansowana? Dlaczego nie można upokarzać skazanych? Dlaczego musimy być "humanitarni"?

Przecież KARAJĄĆ kogoś, nie chcemy, żeby było mu PRZYJEMNIE, a PRZYKRO właśnie - taki jest sens KARY. Troska w tym momencie o takie drobiazgi to HIPOKRYZJA - i tak już upokorzyliśmy daną osobę maksymalnie, zabierając jej WOLNOŚĆ. Najprawdopodobniej przy zatrzymaniu i doprowadzeniu przestępcy została zastosowana PRZEMOC (bo inaczej trudno to zrobić).

Więźniowie, po długim i dokładnym procesie, z ciężkimi przewinami - JEŚLI ZALEŻY NAM NA TYM, ŻEBY ICH UKARAĆ, powinni mieć P-R-Z-E-S-R-A-N-E (przepraszam za pisownię, ale chodzi mi o odpowiednio mocne słowo). Więc nie ma co bawić się w półśrodki, dbać o opiekę medyczną czy regularne posiłki, cały ten humanitaryzm.


So lip 11, 2009 9:12
zbanowany na stałe

Dołączył(a): Cz paź 02, 2008 11:06
Posty: 561
Post 
Dożywotka akurat nagrodą nie jest. Nagrodą jest możliwośc wcześniejszego wyjścia co w przypadku wyjątkowych zbrodniarzy powinno być niemożliwością.
Jakakolwiek karę więzienia nie można nazwać nagrodą. Człowiek jest stworzony do wolności, do samodecydowania o sobie. Takich możliwości więzienie nie daje. Trzeba ściśle trzymać sie regulaminu, jeść, spać, spacerować, brac prysznic tylko w wyznaczonych godzinach. Trzeba przebywać pod jednym dachem z osobami przypadkowymi, a nie tymi których sie samemu wybiera.
Zaden recydywista nie wraca z radościa do więzienia. popełnia przestepstwo bo w swej głupocie liczy na to, ze tym razem mu sie uda.

Uważam więc, że bezwzględne dożywocie dla zbrodniarzy jest kara wystarczającą. Nie potrzeba ich zabijać.
Padł tutaj argument o niepotrzebnym utrzymywaniu darmozjada. No cóż nie jest to znów tak ogromny koszt, jeżeli porównamy ile wydatków idzie na polityków ( w większości nierobów), wojsko (niestety ciągle konieczne) i wiele innych bzdurnych wymysłów z wybujała biurokracja na czele. Utrzymywanie dożywotnich kryminalistów to w tym przypadku kropla w morzu i naprawdę stać nas na to.
Poza tym zdarzały sie przypadki, że skazywano na śmierć osobny niewinne. Tej kary odwrócić sie już nie da.
No i jeszcze jedno. Czy śmierć gwałciciela i mordercy córki jest wystarczajacym zadośćuczynieniem dla jej rodziców? To błedne myslenie, zemsta nie powoduje ulgi w bólu.


So lip 11, 2009 9:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56
Posty: 1927
Post 
Po kolei:


Grzmocie. Ja rówież uważam, ze zbilansowane posiłki są zbędne. Ale uważam również, zę KAŻDA jednostka w społeczeństwie jest użyteczna (tak wiem, ze to utopijne myślenie) więc po co ich zabijac, skoro mogą np. kopać kamienie? A kara powinna byc bezbolesna. Lub stosowac proste metody, które nic nie kosztują (np. topienie).


Eu-geniusz:

Dożywocie jest nagrodą. Możesz sobie siedzieć, żreć zbilansowane posiłki, jak ci coś nie odpowiada podniesc larum i napisac do Strasburga. Nic za to nie płacisz. A kto płaci? MATKA i OJCIEC córki, która ten facet zgwałcił. Mąż i brat dziewczyny, która zabił, Żona i siostra mężczyzny, którego zamordował. Czemu ja mam za niego płacić? Nie znam go. Nie obchodzi mnie ten więzień. Jeżeli zabił, to nie z biedy czy głupoty. A jak mówiłem, taka jednostka może być przydatna. Niech kasę za jej utrzymanie sciągają z jego konta (każdy ma oszczędnośi) z renty czy emerytury. Niech karmią ich chlebem i wodą, a zobaczycie jak błyskawicznie zmiejszy się ilosc więźniów...

I są cele jednoosobowe. A wtedy żyjesz cały czas sam...


Kara smierci nie jest dobrym wyściem. Ale jest lepsza niż dożywocie.

_________________
...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...

...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...


So lip 11, 2009 12:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Troszku faktów o karze śmierci, cyferek:

http://www.amnesty.org.pl/index.php?id=164

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


N lip 19, 2009 10:56
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz cze 12, 2008 18:56
Posty: 1927
Post 
Ale czy oni mówią, jak inaczej karać ludzi? nie...

_________________
...lecz kiedy Jedyny opuścił swych czcicieli, jego Słowo pozostało...

...i nadejdzie dzień, kiedy powróci Jedyny. I znów rozlegnie się dźwięk Sarenetha...


N lip 19, 2009 11:16
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 9:49
Posty: 10065
Lokalizacja: Trójmiasto
Post 
Moim zdaniem - dożywocie, ale zorganizowane w taki sposób, aby ciężar utrzymania skazanego pokrywał on sam, pracując i zarabiając pod nadzorem na swoje utrzymanie w zakładzie karnym.

Odizolowany, bez środków - a równocześnie nie obciążający państwa.

_________________
Wiara polega na wierzeniu w to, czego jeszcze nie widzisz. Nagrodą wiary jest zobaczenie wreszcie tego, w co wierzysz. (św. Augustyn z Hippony)

Było, więc jest... zawsze w Bożych rękach - blog | www


N lip 19, 2009 21:37
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 305 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL