Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 10, 2021 9:05



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 DAR ŻYCIA W BOŻEJ WOLI - Luisa Piccarreta 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Odpowiedz otrzymasz w kurii biskupiej , w miejscu gdzie miało miejsce objawienie(jesli moim słowom nie wierzysz i jesli nie umiesz czytać) :-)
KONIEC DYSKUSJI :-)


Cz mar 03, 2005 17:20
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Cz sty 20, 2005 9:55
Posty: 91
Lokalizacja: Ateista Materialistyczny
Post 
Cytuj:
jo_tka, w pierwszym poście napisałem, że TEN WĄTEK JEST DLA TYCH KTÓRZY chcą poznac pisma Luisy (te z imprimatur) i dowiedzieć się o tym objawieniu. jotka , pisałem też-PROSIŁEM- aby Ci którzy nie wierzą lub nie przyjmuja objawień prywatnych, aby Ci ludzie nie wypisywal
Przeciez to jest forum-i każdy ma prawo wpisac co uwaza za stosowne(oczywiscie kulturalnie).Nawet jezeli jest sie autorem watku to nie ma sie prawa zabronic wpisywania do niego krytycznych uwag.Pozdrawiam.


Cz mar 03, 2005 23:58
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Moi drodzy!
Nie rozumiemy sie.Pisząc że to wątekdla tych którzy wierzą,chciałem uniknąć własnie takich wpisów jakich dokonała jo_tka (TO BYŁA JEDYNIE PROŚBA) ale jesli ktoś nie przejmuje sie tymi prośbami to jego sprawa - nikomu nie zabronię pisać.
Watek ten jest DLA TYCH KTÓRZY WIERZĄ W OBJAWIENIE PRYWATNE i nie podważając decyzji kościoła (po pierwsze je znają).
Ja podałem dokumenty kościoła; jesli ktoś się z nimi nie zgadza - niech zadzwoni do kurii, niech zapyta. Biskup miejsca WSZYSTKO wyjasni, ale niech nie "zaśmieca" wątku swoimi przypuszczeniami bo nie po to ten wątek tu jest. Jeśli ktoś rozumie moją prośbę to ok jeśli nie to trudno - niech sobie piszą co chcą wszechobecni inkwizytorzy :)
OTO TEL DO Arcybiskupa;
Francesco Cacucci
0039 080 521 41 66
PROSZE WAS!! Zanim zaczniecie wypisywać idiotyzmy, przypuszczenia i wątpliwowości, zanim zasiejecie zamęt swoim brakiem doinformowania DOWIEDZCIE SIE U ŹRÓDŁA O STANOWISKO W SPRAWIE PISM LUISY PICCARRETY bo to o nich ja piszę a nie o osobie , bo jak zaznaczyłem proces beatyfikacji jest w toku.
Pozdrawiam i liczę na dobre intencje a nie tylko na inkwizycyjne sianie zamętu, sianie któe oparte jest na braku wiedzy i własnej duchowej ksenofobii.Na tym kończę dyskusję na temat "wątpliwości" i braku informacji.Wróćmy do rozmowy na temat treści pism.
<><


So mar 05, 2005 12:38
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post Re: DAR ŻYCIA W BOŻEJ WOLI - Luisa Piccarreta
Divine Will napisał(a):
WITAM WSZYSTKICH BARDZO SERDECZNIE!!!

W wątku tym chcę zadać pytanie:Czy ktoś z forumowiczów słyszał o objawieniu danym włoskiej mistyczce o nazwisku LUISA PICCARRETA?Chodzi o pisma tej mistyczki które powstały w trakcie Jej cudownego życia.Są to słowa jakie podyktował Jej Jezus.
Wątek ten ma służyć dyskusji na temat treści i znaczenia tego objawienia dla katolików.
UWAŻAM, ŻE OBJAWIENIE TO MA OGROMNĄ WARTOŚĆ.

Oczywiście na wstępie muszę podkreslić, że JEST TO OBJAWIENIE PRYWATNE w które katolicy nie maja obowiązku wierzyć.
Także na poczatku chcę zaznaczyć, że pisma te otrzymały imprimatur i zostały zebrane i wydane. http://www.luisapiccarreta.com/edict.htm
Co do Sługi Bożej - Luisy Piccarrety - Jej proces beatyfikacyjny rozpoczęto w 1994 roku. http://www.luisapiccarreta.com/declaration.htm
Jej biografię napisał i wydał, o.Bernardino Giuseppe Bucci - dokument biskupa potwierdzający ten fakt:
http://www.ewtn.com/expert/answers/LuisaCertificate.htm Biografia ta w języku polskim: http://www.luisapiccarreta.com/Polish/bernardino_giuseppe_bucciluiza_p.htm
Można znaleźć w niej opisy wskrzeszeń jakich Jezus dokonał za pośrednictwem Luisy oraz o wielu innych cudach obecnych w jej życiu. O tym jak nie spała i nie jadła przez 64 lata - przyjmowała jedynie Komunie Świetą.Spowiednikiem Luisy był przez 17 lat Hannibal Mary Di Francia, który w maju został ogłoszony świetym! Powiedział on o pismach Luisy: "Uważam, że każde słowo napisane o BOŻEJ WOLI jest warte więcej niż cały wszechświat" !! On pierwszy wydał pisma Luisy.
Oto co Ojcieć Świety powiedział o Nim podczas kanonizacji :
http://www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii/homilies/2004/documents/hf_jp-ii_hom_20040516_canonizations_en.html
Podaję te wszystkie dokumenty ponieważ często gdy rozpoczynam dyskusję na temat tego objawienia, staję sie obiektem ataków typu: "TO NIE ZATWIERDZONE! A w ogóle to nie mam obowiązku wierzyć w prywatne objawienia" itp. Dlatego dokumenty są podane po to aby wiedzieć, że wszystko dzieje się z posłuszeństwie Kościołowi Katolickiemu.
Proszę też aby osoby które są sceptycznie nastawione do objawień prywatnych-nawet zatwierdzonych nie "atakowały" :-) Temat ten ma służyć pogłębieniu wiedzy na temat tego objawienia ludziom którzy je akceptują. Nie chcę aby ten wątek był polem do walk , kłótni, obrażania sie i osądzania.Frustracje na bok - pomówmy o konkretach :-)
Jeśli linki do dokumentów to za mało dla sceptyków, polecam telefon z zapytaniem o Luise i objawienie do biskupa miejsca, oto dane:
Diocesan Office
Arb.Francesco Cacucci
Via Carmine, 6

70033 Corato, (BA) ITALY
Phone; 0039 080 521 41 66




Tak więc rozpoczynam dyskusję na temat objawionego w pismach Luisy Piccarrety, DARU życia W BOŻEJ WOLI.


So mar 05, 2005 13:10
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
OTO KOLEJNY TEKST O KTÓRYM CHĘ POROZMAWIAĆ.TYM RAZEM TO MODLITWA KTÓRA MODLIŁA SIĘ LUISA;

NOWENNA BOZEGO NARODZENIA

Luisa Piccarreta, Mala Córeczka Woli Bozej

Ksiega Nieba, tom 1


Nowenne Bozego Narodzenia zaczelam odprawiac w wieku okolo lat 17 w przygotowaniu do swieta Bozego Narodzenia, cwiczac sie w róznego rodzaju aktach cnót i umartwien. Szczególna uwage przykladalam do uhonorowania dziewieciu miesiecy jakie Jezus spedzil w matczynym lonie, i poswiecalam na medytacje dziewiec godzin kazdego dnia, zawsze pamietajac o tajemnicy Wcielenia.

Pierwsza eksplozja Milosci

I tak na przyklad, przez jedna godzine przenosilam sie w mojej wyobrazni do Raju i wyobrazalam sobie Trójce Przenajswietsza, Ojca, jak wysyla Syna na ziemie, Syna, jak z gotowoscia podporzadkowuje sie Woli Ojca, Ducha Swietego, jak wyraza aprobate. Mój umysl byl zmieszany chcac wyobrazic sobie tajemnice tak wielka, milosc tak silna, tak ogromna, tak jednakowa pomiedzy Nimi i w stosunku do ludzi. A potem niewdziecznosc ze strony ludzi, a zwlaszcza moja. Moglabym tak rozwazac nie tylko jedna godzine, ale caly dzien, gdyby glos wewnetrzny nie powiedzial do mnie, “Dosyc, idz i zobacz inne eksplozje Mojej Milosci, jeszcze wieksze.”

Druga eksplozja Milosci

Potem w myslach przenioslam sie do matczynego lona i pozostalam jak zamurowana na mysl o Bogu, tak poteznym w Niebie, teraz tak zredukowanym, pomniejszonym, ograniczonym, ze niezdolnym do poruszenia i nieomalze nawet do oddychania. Glos wewnetrzny powiedzial do mnie, “ Czy widzisz jak bardzo cie kochalem? Och prosze, zrób dla Mnie troche miejsca w twoim sercu. Usun wszystko co nie jest Moim, wtedy dasz Mi wiecej swobody dla poruszania sie i do oddychania.”

Moje serce rozplynelo sie, blagalam o przebaczenie, obiecujac byc calkowicie Jego, tonelam we lzach, ale musze przyznac ze wstydem, ze pózniej znowu wracalam do moich starych bledów. Och Jezu, jakis Ty dobry dla tego nedznego stworzenia!

Trzecia eksplozja Milosci

Gdy w myslach przechodzilam od drugiej do trzeciej medytacji, glos wewnetrzny powiedzial do mnie, “Córko Moja, przylóz swoja glowe do lona Mojej Mamy i popatrz w glab na Moje malenkie Czlowieczenstwo. Moja
Milosc pochlaniala Mnie, oceany plomieni, nieskonczone morza Milosci Mojego Bóstwa zatapialy Mnie, trawily na popiól, wznoszac swoje plomienie tak daleko, ze z wysoka ogarnialy i dosiegaly wszedzie, wszystkie pokolenia, od pierwszego do ostatniego czlowieka. Moje malenkie Czlowieczenstwo bylo pochloniete posród tych plomieni. A czy ty wiesz, czego Moja odwieczna Milosc wymagala ode Mnie zebym Soba pochlonal? Ach, wszystkie dusze! I dopiero wtedy bylem calkowicie zadowolony gdy pochlonalem je wszystkie, gdy zostaly we Mnie poczete. Bylem Bogiem, musialem dzialac jak Bóg, musialem ogarnac wszystkich. Moja Milosc nie pozostawilaby Mnie w spokoju gdybym wylaczyl kogokolwiek. Och, Moja córko, spójrz uwaznie w glab lona Mojej Mamy, skieruj wnikliwie swoje oczy na Moje poczete Czlowieczenstwo, a znajdziesz swoja dusze poczeta we Mnie i plomienie Mojej Milosci które cie pochlaniaja. Och! Jakze Ja cie kochalem, i jak cie kocham!”

Czulam, ze rozplywam sie posród tak wielkiej Milosci, niezdolna od niej uciec, gdy uslyszalam glos przywolujacy mnie glosno, który mówil, ”Córko Moja, to jeszcze nie wszystko, przytul sie mocniej do Mnie i daj rece Mojej kochanej Mamie, aby mogla polozyc je na Swoim ciezarnym lonie. A ty spójrz ponownie na Moje malenkie Czlowieczenstwo i przypatrz sie czwartej eksplozji Mojej Milosci.”

Czwarta eksplozja Milosci

“Córko Moja, przerzuc swój wzrok z Milosci pochlaniajacej na Moja Milosc operujaca. Kazda poczeta dusza przyniosla Mi brzemie swoich grzechów, swoich slabosci i namietnosci, i Moja Milosc rozkazala Mi przejac to brzemie kazdej z nich. Poczela ona nie tylko dusze ale i cierpienia kazdej z nich, jak równiez satysfakcje jaka kazda z nich odda Mojemu Boskiemu Ojcu. Tak wiec Moja Meka zostala poczeta razem ze Mna. Popatrz uwaznie w glab lona Mojej Boskiej Mamy. Och! Jakze Moje malenkie Czlowieczenstwo bylo torturowane. Przypatrz sie dokladnie mojej malenkiej glówce otoczonej korona z cierni, które wciskajac sie mocno w cialo wywolywaly potoki lez plynacych z Moich oczu, a Ja nawet nie moglem sie poruszyc zeby je otrzec. Och! Prosze, pozwól sie ogarnac wspólczuciu dla Mnie, otrzyj lzy z Moich oczu, plynace z nieustannego placzu, ty która masz swobodne ramiona aby móc to zrobic. Te ciernie to korona tak wielu zlych mysli, jakie zwienczaja ludzkie umysly. Jak one Mnie kluja, o wiele silniej niz ciernie, które wyrosly z ziemi. Przypatrz sie, przypatrz sie znowu, jakiez to dlugie ukrzyzowanie, przez dziewiec miesiecy. Nie moglem poruszyc ani palcem, ani reka, ani stopa. Pozostawalem niezmiennie bez ruchu. Nie bylo miejsca zeby móc sie poruszyc, nawet odrobine. Jakiez dlugie i ciezkie ukrzyzowanie. Na dodatek tego, wszystkie zle czyny przyjmowaly ksztalt gwozdzi, nieustannie przebijajac Moje rece i stopy.”

I tak kontynuowal, mówiac o jednym cierpieniu po drugim, o wszystkich meczenstwach Swojego malenkiego Czlowieczenstwa, tak ze gdybym chciala o tym wszystkim powiedziec, to za dlugo by to trwalo. Rozplynelam sie cala we lzachi i uslyszalam w moim wnetrzu, ”Córko Moja, chcialbym cie objac, ale nie moge, tu nie ma miejsca, pozostaje bez ruchu, nie jestem w stanie tego zrobic. Chcialbym przyjsc do Ciebie, ale nie moge chodzic. A wiec teraz ty Mnie obejmij i przyjdz do Mnie, a potem, gdy wyjde z matczynego lona, to Ja przyjde do ciebie.” A gdy Go obejmowalam i w mojej wyobrazni mocno przyciskalam Go do serca, to glos wewnetrzny powiedzial do mnie, ”Dosyc na teraz Moja córko, pomysl o tym zeby przejsc do piatej eksplozji Mojej Milosci.”

Piata eksplozja Milosci

I glos wewnetrzny kontynuowal, ”Moja córko, nie odchodz ode Mnie, nie pozostawiaj Mnie samego, Moja Milosc potrzebuje twojego towarzystwa. To jest nastepna eksplozja Mojej Milosci, która nie chce pozostawac sama. A czy ty wiesz czyjej obecnosci ona potrzebuje? Obecnosci stworzenia. Spójrz, w lonie Mojej Mamy wszystkie stworzenia sa razem ze Mna, poczete razem ze Mna. Jestem z nimi sama Miloscia. Chce im powiedziec jak bardzo ich kocham, chce rozmawiac z nimi, zeby im opowiedziec o Moich radosciach i bólach, ze przyszedlem posród nich, zeby ich uczynic szczesliwymi i zeby sluzyc im rada, ze pozostane posród nich jako ich maly braciszek, oddajac kazdemu z nich Moje Dobra i Moje Królestwo za cene Mojego Zycia. Chce im dac Moje pocalunki i Moje usciski. Chce sie cieszyc razem z nimi, ale - Och! Jakze wiele cierpien Mi zadaja. Jedni ode Mnie uciekaja, inni udaja gluchych i zmuszaja Mnie do milczenia, jeszcze inni trwonia Moje Dobra i nie dbaja o Moje Królestwo, niewzruszenie oddajac Moje pocalunki i usciski bez zwracania na Mnie uwagi, przemieniajac Moja radosc w gorzki placz. Och! Jaki jestem samotny pozostajac posród tak wielu. Och! Jakze ciazy Mi samotnosc. Nie mam nikogo z kim móglbym zamienic chocby slowo, na kogo móglbym przelac Samego Siebie, nawet w Milosci. Jestem stale smutny i milczacy, poniewaz gdy mówie, to nikt Mnie nie slucha. Ach! Moja córko! Prosze cie, blagam, nie pozostawiaj Mnie samego w tak wielkim opuszczeniu. Odwzajemnij Mi sie dobrem i posluchaj gdy mówie do ciebie. Przychyl ucho do Moich nauk, jestem mistrzem nad mistrze. Jakze wielu rzeczy chcialbym cie nauczyc! Gdy bedziesz Mnie sluchala to przestane plakac i bede sie cieszyl razem z toba. Czy chcesz sie cieszyc razem ze Mna?”

I gdy zatopilam siebie w Nim, dajac Mu swoje towarzystwo w Jego samotnosci, wewnetrzny glos powiedzial, “Dosyc, dosyc, przejdz do rozwazania nastepnej eksplozji Mojej Milosci.”



Szósta eksplozja Milosci

“Córko Moja, przyjdz i pomódl sie do Mojej drogiej Mamy, zeby ci zrobila odrobine miejsca w Swoim matczynym lonie, wtedy bedziesz mogla sama zobaczyc pelen bolesci stan w jakim sie znajduje.” I w moich myslach zdawalo mi sie, ze Nasza Królowa Mama, zeby sprawic radosc Jezusowi, zrobila mi w nim troche miejsca. Ale ciemnosci byly takie, ze nie moglam Go zobaczyc, moglam tylko slyszec Jego oddech, gdy mówil w moim wnetrzu. “Córko Moja, spójrz na inna eksplozje Mojej Milosci. Ja jestem odwiecznym swiatlem. Slonce jest cieniem Mojego swiatla, a widzisz gdzie zaprowadzila Mnie Moja Milosc, w jakim ciemnym wiezieniu jestem? Nie ma tu promienia swiatla, jest tu dla Mnie wieczna noc, ale noc bez swiatal, bez spoczynku, nigdy nie zasypiam, cóz to za ból! Ciasnota tego miejsca nie pozwala na mozliwosc wykonania najmniejszego ruchu, gleboka ciemnosc, nawet Mój oddech, gdy oddycham przez oddech Mojej Mamy. Och! Jakze ciezko! Do tego dodaj ciemnosc grzechów stworzen. Kazdy grzech byl dla Mnie noca, a wszystkie polaczone razem tworzyly bezdenna odchlan ciemnosci. Cóz za ból! Och! Eksplozja Mojej Milosci przeniosla Mnie z nieograniczonosci swiatla i przestrzeni do przepasci w glebokich ciemnosciach, ciasnej az do stracenia mozliwosci oddychania, a wszystko to z milosci do stworzen.” Gdy to mówil, to szlochal, a szlochajac nieomalze sie dusil z braku miejsca.

I ja cala rozplywalam sie w placzu, dziekujac Mu, wspólczujac Mu, chcac dac Mu troche swiatla moja miloscia, jak Mi to powiedzial. Ale kto to wszystko moze opowiedziec?

A potem ten sam wewnetrzny glos powiedzial, “Dosyc na teraz, przejdz do siódmej eksplozji Mojej Milosci.”

Siódma eksplozja Milosci

Wewnetrzny glos kontynuowal, “Córko Moja, nie pozostawiaj Mnie samego w takim odosobnieniu i w takich ciemnosciach. Nie opuszczaj lona Mojej Matki, a bedziesz mogla zobaczyc siódma eksplozje Mojej Milosci. Posluchaj, w lonie Mojego Boskiego Ojca bylem bezgranicznie szczesliwy, nie bylo zadnego dobra którego bym nie posiadal, radosc, szczescie, wszystko bylo do Mojej dyspozycji. Aniolowie z uwielbieniem oddawali Mi czesc, gotowi na kazde Moje zyczenie. Ach, moge powiedziec, ze eksplozja Mojej Milosci spowodowala ze calkowicie zmienilem Swój los, zamknela Mnie w tym ciemnym wiezieniu, ogolocila ze wszystkich radosci, szczescia i dóbr, przyoblekajac Mnie we wszystkie nieszczescia stworzen, a wszystko po to, zeby dokonac zamiany, zeby dac im Mój los, Moje radosci i Moje odwieczne szczescie. Ale to byloby niczym, gdybym nie znalazl w nich niewdziecznosci w najwyzszym stopniu i upartej perfidii. Och! Jakze Moja wieczna Milosc byla zaskoczona stajac twarza w twarz z takim ogromem niewdziecznosci i jak plakala nad uporem i perfidia czlowieka. Niewdziecznosc byla najostrzejszym cierniem jaki przebil Moje Serce, od Mojego Poczecia az do ostatniego momentu Mojego Zycia. Spójrz na Moje malenkie Serce, jest zranione i plynie z niego Krew. Jaki ból, jakie tortury przezywam. Moja córko! Nie badz niewdzieczna dla Mnie. Niewdziecznosc jest najciezszym bólem dla Twojego Jezusa. Jest to zatrzasniecie drzwi tuz przed Moja twarza, pozostawiajac Mnie trzesacym sie z zimna. Ale Moja Milosc nie ustala z powodu takiego ogromu niedziecznosci i przeobrazila sie w Milosc upraszajaca, blagajaca, lkajaca i zebrzaca. To jest ósma eksplozja Mojej Milosci.

Ósma eksplozja Milosci

Córko Moja, nie pozostawiaj Mnie samego, zlóz swoja glowe na lonie Mojej drogiej Mamy a wtedy nawet z zewnatrz dotra do ciebie Moje lkania i Moje prosby. Widzac ze ani Moje lkania ani Moje prosby nie wywoluja wspólczucia stworzenia dla Mojej Milosci, przyjalem postawe najbiedniejszego sposród wszystkich zebraków i wyciagam Moja malenka raczke, proszac aby Mi przynajmniej jako jalmuzne dali swoje dusze, swoje uczucia i swoje serca. Moje Serce za kazda cene chcialo zdobyc serce czlowieka, a widzac, ze po siedmiu eksplozjach Mojej Milosci uparcie trwal przy swoim, udawal gluchego, i nie chcial Mi sie podporzadkowac, Moja Milosc chciala rzucic sie jeszcze dalej. Powinna sie zatrzymac, ale nie, chciala siegnac dalej poza swoje granice. Z lona Mojej Matki glos Mój dotarl do kazdego serca, wypowiedziany w najbardziej sugestywny sposób, najzarliwsza modlitwa, najbardzej sugestywnymi slowami. Czy wiesz co do nich mówilem, ”Dziecko Moje, daj Mi swoje serce. Ja dam Ci wszystko co tylko chcesz, pod warunkiem, ze dasz Mi w zamian swoje serce. To byl powód dla którego zstapilem z Nieba. Och prosze, nie odmawiaj Mi tego! Nie czyn zludnymi Moich oczekiwan!” A widzac go upartym nawet jeszcze bardziej, bo niektórzy odwrócili sie nawet do Mnie plecami, przeszedlem do lkania, zlozylem Moje malenkie raczki i glosem lamiacym sie od placzu dodalem, “Ojej, ojej, jestem malenkim zebrakiem, czy nie chcesz dac Mi swojego serca nawet jako jalmuzny?” Czy nie jest to ogromna eksplozja Mojej Milosci, ze Stwórca, aby zblizyc sie do stworzenia, przybiera postac malenkiej dzieciny, zeby nie wzbudzic w nim strachu, ze prosi stworzenie o serce, przynajmniej jako jalmuzne, a widzac ze nie chce Mu go dac, blaga, lka i placze?”

A potem uslyszalam jak mówi, “A ty, czy nie chcesz dac Mi swojego serca? A moze i ty chcesz zebym lkal, blagal i prosil o to, zebys Mi dala swoje serce? Czy odmówisz Mi jalmuzny o która cie prosze? I gdy to rzekl, slyszalam jak lkal, a ja, “Mój Jezu, nie placz, daje Ci moje serce i cala siebie.” Wtedy glos wewnetrzny kontynuowal, “Przejdz dalej do dziewiatej eksplozji Mojej Milosci.”

Dziewiata eksplozja Milosci

Moja córko, Mój stan jest jeszcze bardziej bolesny. Jesli Mnie kochasz, przypatrz Mi sie uwaznie i zobacz, czy czy nie moglabys ofiarowac Swojemu malenkiemu Jezusowi jakiejs ulgi; jedno slowo milosci, jeden uscisk, jeden pocalunek, przyniesie ulge Mojemu szlochaniu i Moim cierpieniom. Posluchaj Moja córko, wydobylem z Siebie osiem eksplozji Mojej Milosci, a czlowiek potraktowal je tak zle, lecz Moja Milosc nie dala za wygrana i chciala dodac dziewiata eksplozje do ósmej. A byly to niezglebione tesknoty, palace spojrzenia, plomienne pragnienia które chcialy wyjsc poza matczyne lono aby ogarnac czlowieka. To zredukowalo Moje malenkie Czlowieczenstwo jeszcze nieurodzone, doprowadzajac do takiej agonii, ze doszedlem prawie do chwili oddania z Siebie ostatniego oddechu. Ale gdy juz nieomalze po raz ostatni oddychalem, Moja Boskosc, która Mi byla nieodlaczna, dala Mi lyki zycia. I odzyskalem zycie, zeby kontynuoawc Moja agonie, i ponownie powrócic do punktu smierci. To byla dziewiata eksplozja Mojej Milosci, nieustanna agonia i smierc z Milosci dla stworzenia. Och! Cóz za dluga agonia przez dziewiec miesiecy! Och! Jakze milosc dusila Mnie i doprowadzala do smierci. Gdyby nie bylo we Mnie Boskosci, która za kazdym razem odnawiala we Mnie zycie gdy zblizalem sie do Mojego konca, to Milosc bylaby Mnie wyniszczyla zanim bym doszedl do momentu wyjscia na swiatlo dnia.” Potem dodal, “Spójrz na Mnie, posluchaj w jakiej jestem w agonii, jak Moje malenkie Serce uderza, lomocze i plonie. Popatrz, Ja umieram!"



I zapanowala gleboka cisza. I ja czulam jakbym umarla, krew zakrzepla mi w zylach i drzac powiedzialam do Niego, ”Milosci moja, Zycie moje, nie umieraj, nie pozostawiaj mnie samej. Ty chcesz milosci, a ja Cie bede kochala, juz wiecej Cie nie opuszcze, daj mi Twoje plomienie, zebym Cie mogla kochac jeszcze wiecej, i zostac calkowicie wyniszczona z milosci do Ciebie.”



Jak odbieracie ten tekst? Jakie słowa wam się nasuwają :)[/b]


So mar 05, 2005 15:11
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr maja 14, 2003 15:37
Posty: 883
Post 
Małym druczkiem od moderatora... ludzie wyluzujcie z tym "klejeniem", "przeklejaniem", "wklejaniem"...

_________________
Obrazek
d(~_~)b Psałterz wrześniowy
www.polskastacja.pl


So mar 05, 2005 17:38
Zobacz profil WWW

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 11:02
Posty: 15
Post 
Droga Skaju, to "przeklejenie" to wypadek przy pracy :) Oczywiście wezmę sobie do serca Twoją prośbę.

Co do modlitw. Oto akty strzeliste podczas Mszy Świetej;

Przed Mszą Świętą:
Jezu, chcesz uczestniczyć w tej Mszy jako Najświętsza Ofiara
I ja chcę w niej uczestniczyć razem z Tobą,
Aby w imię wszystkich tych, którzy byli, są i będą złożyć Ci Dziękczynienie oddać chwałę, cześć, uwielbienie i zadośćuczynienie Amen.


Akty Miłości
Przed czytaniami ewangelicznymi:
Składam „kocham Cię” na tę Świętą Ewangelię (Słowo Boże)
Z Twoją Miłością, Jezu Aby w imię wszystkich tych, którzy byli, są i będą złożyć Ci Dziękczynienie oddać chwałę, cześć,uwielbienie i zadośćuczynienie.Amen



Podczas przygotowania darów, gdy ksiądz wlewa wodę do kielicha, wypowiadamy słowa:

Pragnę być tą kroplą nicości w kielichu wypełnionym winem, Pragnę wtopić się w to wino ,
Tak, aby zniknęła ta kropla wody, ta kropla mojej nicości ,
Bym stał się z Tobą jednością , Której nie sposób rozdzielić. Amen


Przy konsekracji:

Z Twoja miłością, Jezu składam „kocham cię” na Święte Ofiarowanie Twego Ciała
Aby w imię wszystkich tych, którzy byli, są i będą złożyć Ci dziękczynienie oddać
chwałę, cześć,uwielbienie i zadośćuczynienie. Amen
Z Twoja Miłością, Jezu składam „kocham cię” na Święte Ofiarowanie Twojej Krwi
Aby w imię wszystkich tych, którzy byli, są i będą złożyć Ci Dziękczynienie oddać
Chwałę, Cześć,Uwielbienie i Zadośćuczynienie. Amen.


Przed przyjęciem Komunii Świętej

Panie, pragnę przyjąć Świętą Komunię w Bożej Woli
Ty, Jezu przyjmij ją we mnie tak jak przyjąłeś ją w Wielki Czwartek
W imię wszystkich tych, którzy byli, są i będa.
Tak, Panie, aby wszystkie dusze w Bożej Woli przyjęły Cię godnie
Niech wszystkie dusze, które nigdy Cię Panie nie otrzymały, przyjmą Cię w Bożej Woli
Spraw, niech tak się stanie

Niech wszystkie dusze Panie, które przyjmowały Cię świętokradzko
Przyjmą Cię w Bożej Woli
Spraw niech tak się stanie
Niech wszystkie dusze, Panie, które przyjmowały Cię obojętnie
Przyjmą Cię w Bożej Woli
Spraw, niech tak się stanie


DLACZEGO
Aby złożyć Dziękczynienie, oddać Chwałę, Cześć,Uwielbienie i zadośćuczynienie naszemu
Ojcu Niebieskiemu.


Ojciec spogląda na świat i widzi te dusze przyjmujące godnie
Jako że jednoczymy się z Jezusem w Bożej Woli. Jest uradowany – otrzymuje Boską miłość od całego stworzenia.
W jakim celu zostaliśmy stworzeni? – aby oddać Ojcu Boską Miłość.


N mar 06, 2005 17:05
Zobacz profil WWW
Post 
TO CUDOWNE!!! TO NIESAMOWITE!!! TO OGROMNE!!! W to aż trudno uwierzyć... Dlaczego Kościół jeszcze o tym nie krzyczy...?


Pn mar 14, 2005 16:50
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL