Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt cze 15, 2021 11:28



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
 Opinie 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2004 15:29
Posty: 25
Post Opinie
Napisałem którki opis pewnej sytuacji.
Potrzebuję dowiedzieć się jak jest u Was w tej sprawie. Każdy/no może nie wszyscy /choć raz poznaliscie wychowanków domu dziecka.
Jacy Są tacy ludzie ?Z Domów opieki tymczasowej,pełnej nawet z domów pomocy społecznej.Którzy nie maja rodziców i domu rodzinnego.
Jacy są Oni i czego Im jest brak z głebi życia i tułaczki. Zapraszam do wypowiedzi.Może macie kompli i przyjaciół z tej grupy społeczeństwa.
Opiście mi wasze chistoprie i reflekcje,wnioski.
Wszelkie wasze wypowiedzi brzydko mowiąc wykorzystam do swojej tworczośći.
Będą Chętni do podzielenia się swoimi przeżyciami. Zapraszam

Wierszo-list Apel?


Kieruję do Ciebie Wierszo-list, poezję chcącą pomagać
Wierszo-list smutny, jedyny w swym rodzaju.
Wierszo list Apel ,który może pomóc.
Choć nie musi być łącznikiem pomiędzy nami..
Jest On wyjątkowy ,jest ważny .
Jest rozpaczą i przesiąknięty żalem.
Łzami słonymi jak morska woda, wylanymi przez dzieci i młodzież.
Za przyczyną przypływu codzienności i bytu.
Rozmyślań, przeniknięciu serc i dusz ludzkich.
Rozważań wspomnień miniętych ,mijanych i tych co nasz czekają w życiu...
Marzeń nieosiągalnych -Tych pięknych chwil w istnieniu. Każdego z nich...
Wierszo-list o porzuconych dzieciach przez mamy i ojców, pozostawionych na pastwie losu.
Wyrzuconych ,niechcianych. One pozostali zapomniani .
Przez świat cały.
Nie są szczęśliwe, Życia Ich to jest nieskończona nici wielu krzywd, doznawanych i doznanych,
Dotykająca zawsze z znienacka.
Serce me ,umysł i dusza w cichości płacze.
Ja też byłem bez radości ,serca, nie znający miłości rodziców i choćby jednego z rodzica?
Skrzywdzeni do granic realnej rzeczywistości ,nie znający Tożsamości .Jak Palec sami?
Bez wszystkiego co dałby dom rodzinny ,rodzica ciepło i odpowiedzialność, ognisko domu,
Rodzeństwo i miłość...
A los pierze Ich po tyłkach ,te młode życia,
szarość i realna monotonia zapomnienia , rzeczywistość.
Nie mają kręgu kolegów i przyjaciół, kumpli na chwilki spędzane,
rówieśników takich samych ale z rodziną na złe i dobre chwile które idą w zapomnienie.
Nie mają dzieciństwa. Nie posiadają nic .
Zabaw ,rozrywek, zajęć umożliwiających odnalezienie siebie i
wędrówki przez ścieżkę Historii własnej.
Nie mają szans na start w normalność.
Poznania smaku potrzeb indywidualnych i osobistych.
Uczuć, zrozumienia, wrażliwości, ciepła bliskości, dobroci i miłości , wytchnienia?
Ostoi i dłoni pomocnych niosących brzemię krzyża własnego.
Tego wszystkiego potrzebnego do egzystencji...Dzisiaj i jutro,
za tydzień i jeszcze dłuższy czas.
Oni Są odrzuceni ,przez wszystkich .
Są nieakceptowani jako ludzie najmłodsi .
A ja tylko mogę zawołać do Was całego otoczenia ?
Napisać wierszo-list ,apel w serca, umysły i dusz
wnieść choćby promień nadziei nic po za tym.
Poprosić o pomoc do Was, Dać szansę jakich jest nie wiele.
Na równość życia barwy dodanych w szarość tych zapomnianych i odrzuconych.
Poznania domowego ogniska i rodziny, miłości i uczuć jedynych mogących pomóc Wszystkim.
Dobra i serca. ukazania ze jest ktoś kolwieg zainteresowany o Ich Los i tułaczkę.
Dlatego ten jest napisany wierszo-list Apel. O wszystko...
Jan Pluta

_________________
Bóg Jest Moją Ostoją i Drogą ...


Pn mar 14, 2005 11:40
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 1 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL