Autor |
Wiadomość |
Adelajda
Dołączył(a): N mar 25, 2012 13:10 Posty: 57
|
 BYła u mnie satanistka
Rozmawiałayśmy tylko przez mejle, przywiozła dla mnie rzeczy dla dzieci. Generalnie dużo się wymieniałyśmy, ja oddałam dla innych po dzieciach , ona dla mnie od innych osób organizowała pomoc. Nigdy jej nie widziałam. Ale jak przyjechała ( dziś zimno i deszczowo ) to zaprosiłam do domu. Lekko byłam w szoku. Wygląd satanistki a pomaga innym nie tylko mnie. Przeraził mnie wisior w kształcie kozła i kilka innych "akcesoriów" + strój na czarno. Pogadałyśmy i jakby nic nie wskazuje na satanizm, nawet rozmawiałysmy że umiemy się dogadać między sobą katolik ws ateista jak stwierdziła jest antywierząca. Więc rzeczy od niej, po niej spsikałam wodą święconą i zrobiłam znak Krzyża, ale zastanawiam się czy nie wyrzucić. Wyglądała wstrząsająco, a że miałam kiedyś styczność z takimi rzeczami bardzo się boję. więc proszę o radę czy przesadzam czy nie ?
|
Cz wrz 13, 2012 19:11 |
|
|
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Satanistka czy dziewczyna metal? Masz podstawy aby tak ją określać,czy sądzisz po czarnym ubraniu i wisiorku z kozłem? Jak dla mnie przesadzasz. Natomiast ciekawi mnie co woda święcona według Ciebie robi z ubraniami które tykał satanista?
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
Cz wrz 13, 2012 19:44 |
|
 |
Eubulides
Dołączył(a): N lut 05, 2012 16:34 Posty: 869
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Żyjąc w łasce uświęcającej, i życiu sakramentalnym, nawet prawdziwie przeklęte rzeczy nie są ci w stanie nic zrobić, a te od twojej znajomej - nie wiemy czy takie są. Oczywiście, dla pewności nie zaszkodzi zaprosić księdza, i przedstawić mu sytuację z prośbą aby pobłogosławił dom i to co się w nim znajduje, najlepiej z małym egzorcyzmem, wtedy masz pewność. Ale ja puki co bym się tym aż tak nie przejmował, zależy jeszcze od tego, co to są za rzeczy.
Jeśli amulety, wisiorki jakieś dziwne rzeczy, to bym to spalił albo wyrzucił, ale jeśli przyniosła ubrania, albo co innego, przydatnego, narazie bym zostawił. Jakby się coś działo, to się bym pozbył. Ale jak mawia pewien znany mi kapłan: "Nie demonizujmy szatana". Spokojnie, nie ma co wpadać w panikę przez zwykłą styczność z osobą ubierającą się satanistycznie, nawet nie wiemy czy rzeczywiście nią jest, czy tylko sprzyja pewnym trendom młodzieżowym.
_________________ Cogito ergo credo. / Dei servitus vera libertas.
|
Cz wrz 13, 2012 19:49 |
|
|
|
 |
homo_homini_canis_est
zbanowany na stałe
Dołączył(a): Pt lip 13, 2012 12:36 Posty: 963
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Deklarujesz tu swoją pobożność. Myślę, że dobrze zrobiłaś, z tym pokropieniem ubrań wodą święconą, to pobożna praktyka. Aczkolwiek, nie sądzę, by tym ubraniom coś było, po prostu zabezpieczyłaś ubranka "na wszelki wypadek", uspokoiłaś siebie samą i bardzo dobrze. Brakuje mi w Twoim opisie modlitwy za tę dziewczynę. Przecież wasze drogi splątały się w jakimś celu. Skoro jesteś tak pobożna, pomódl się za nią, za jej dobre życie, za kroczenie w kierunku Boga. No i rozsądek bym popierał, jaki płynie ze słów Eubulidesa: Eubulides napisał(a): ubrania, albo co innego, przydatnego, narazie bym zostawił. Jakby się coś działo, to się bym pozbył. Ale jak mawia pewien znany mi kapłan: "Nie demonizujmy szatana".
_________________ Jezus Chrystus jest Panem Świata i Wszechświata, jest Królem Polski, mojej ukochanej Ojczyzny. Króluj nam, Chryste !!
|
Cz wrz 13, 2012 20:03 |
|
 |
Adelajda
Dołączył(a): N mar 25, 2012 13:10 Posty: 57
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Modlitwa to podstawa oczywista, więc nie pisałam już nawet. Metal dziewczyna nie, chyba że 50 letnia. Wygląd miała bardzo porażający. Jak zaprosiłam do domu na gorącą herbatę ( zimno i deszcz ) to mąż był w szoku i potem mnie zapytał skąd ją znam ? mam nadzieję, że nie jest satanistką i że nie wie co nosi, ale przeczucia mam inne. ubrania dla mnie były po niej bezpośrednio, czarne. coś mnie wewnętrznie szarpneło. Jak już pisałam miałam styczność z podobnymi rzeczami i bardzo je odchorowałam i wiem,że nie ma żartów. nie chciałabym tylko przesadzać. Ja w domu nie mam ani homeopatii , ani żadnych talizmanów ani amuletów, nawet bluzek z pacyfką ani nic takiego
|
Cz wrz 13, 2012 20:20 |
|
|
|
 |
atheist
Dołączył(a): So kwi 07, 2012 20:58 Posty: 575
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Adelajda napisał(a): rzeczy od niej, po niej spsikałam wodą święconą i zrobiłam znak Krzyża, ale zastanawiam się czy nie wyrzucić. Może nie wystarczyć, spryskałaś z jednej strony a diabeł może siedzieć w podszewce albo kieszeniach. Raczej wyrzuć. Albo przynajmniej namocz w wodzie święconej i potrzymaj przez parę godzin.
|
Cz wrz 13, 2012 23:56 |
|
 |
Eubulides
Dołączył(a): N lut 05, 2012 16:34 Posty: 869
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Daruj sobie... przecież, woda święcona to sakramentalium, małe ale zawsze źródło łaski, wystarczy pokropić, a skutek swój spełni, a trzymanie pod wodą na parę godzin nic nie zmieni.
Radziłbym pomóc a nie nabijać się.
_________________ Cogito ergo credo. / Dei servitus vera libertas.
|
Pt wrz 14, 2012 10:05 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Na miejscu tej satanistki po wyjsciu z domu sam poddałbym się jakiemuś odpędzajacemu rytuałowi by przypadkiem jakies katolickie "cos" sie do mnie nie przypałętało, wypełniając moje życie lękami, każąc też zadawać głupie pytania po forach.
|
Pt wrz 14, 2012 12:33 |
|
 |
agvis
Dołączył(a): Cz lip 08, 2010 13:25 Posty: 975
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Adelajdo. Nie daj się zastraszyć. Jezus już dawno zwyciężył Szatana, więc jeśli w Niego wierzysz całą sobą, te ubranka nic Ci nie zrobią. Chyba że będziesz ciągle o tym myślała, bała się i okazywała Szatanowi słabość. Musisz być silna w Wierze, wtedy rogaty nie będzie miał na Ciebie wpływu. Modlitwa ma największą siłę.
|
Pt wrz 14, 2012 12:48 |
|
 |
homo_homini_canis_est
zbanowany na stałe
Dołączył(a): Pt lip 13, 2012 12:36 Posty: 963
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Dodajmy może - modlitwa z wiarą. To wiara ma moc nawet czynienia cudów - jeśli trzeba i Bóg się z tym zgadza.
_________________ Jezus Chrystus jest Panem Świata i Wszechświata, jest Królem Polski, mojej ukochanej Ojczyzny. Króluj nam, Chryste !!
|
Pt wrz 14, 2012 12:53 |
|
 |
JedenPost
Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17 Posty: 11383
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Eubulides napisał(a): Radziłbym pomóc a nie nabijać się. Ale komu właściwie pomóc? O ile dobrze zrozumiałem domniemana satanistka nie wyrządziła powódce wątku żadnej krzywdy, czy tak? Przeciwnie, utrzymywała z nią życzliwy kontakt, pomagała jej, swobodnie też rozmawiały twarzą w twarz, przynajmniej ja tak zrozumiałem. Komu zatem pomagać, i w czym? Adelajdo, idź raczej za głosem serca, za wrażeniem tego co odczułaś w obcowaniu z jej twarzą, nią jako z bliźnim, a nie to, z czym kojarzą się takie czy inne akcesoria czy styl ubierania się.
_________________ Lubię Starego czasem, to też sprawia że się wystrzegam otwartej z nim wojny Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.
|
Pt wrz 14, 2012 14:39 |
|
 |
Adelajda
Dołączył(a): N mar 25, 2012 13:10 Posty: 57
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Po co jesteś na forum ? aby innym dokuczać ? nie można z takuch rzeczy się śmiać. To nie są żarty. atheist napisał(a): Adelajda napisał(a): rzeczy od niej, po niej spsikałam wodą święconą i zrobiłam znak Krzyża, ale zastanawiam się czy nie wyrzucić. Może nie wystarczyć, spryskałaś z jednej strony a diabeł może siedzieć w podszewce albo kieszeniach. Raczej wyrzuć. Albo przynajmniej namocz w wodzie święconej i potrzymaj przez parę godzin.
|
Pt wrz 14, 2012 15:20 |
|
 |
Rojza Genendel
Dołączył(a): Cz lip 26, 2007 17:46 Posty: 2030
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Dobra rada z mojej strony: nie oceniać ludzi po wyglądzie...
_________________ Jestem panteistką. "Nasze ciała są zbudowane z pyłu pochodzącego z gwiazd (...) Jesteśmy dziećmi gwiazd, a gwiazdy są naszym domem. Może właśnie dlatego zachwycamy się gwiazdami i Drogą Mleczną." (Carl Sagan)
|
Pt wrz 14, 2012 19:06 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: BYła u mnie satanistka
Adelajda napisał(a): Rozmawiałayśmy tylko przez mejle, przywiozła dla mnie rzeczy dla dzieci. Generalnie dużo się wymieniałyśmy, ja oddałam dla innych po dzieciach , ona dla mnie od innych osób organizowała pomoc. Nigdy jej nie widziałam. Ale jak przyjechała ( dziś zimno i deszczowo ) to zaprosiłam do domu. Lekko byłam w szoku. Wygląd satanistki a pomaga innym nie tylko mnie. Przeraził mnie wisior w kształcie kozła i kilka innych "akcesoriów" + strój na czarno. Pogadałyśmy i jakby nic nie wskazuje na satanizm, nawet rozmawiałysmy że umiemy się dogadać między sobą katolik ws ateista jak stwierdziła jest antywierząca. Więc rzeczy od niej, po niej spsikałam wodą święconą i zrobiłam znak Krzyża, ale zastanawiam się czy nie wyrzucić. Wyglądała wstrząsająco, a że miałam kiedyś styczność z takimi rzeczami bardzo się boję. więc proszę o radę czy przesadzam czy nie ? ja bym tych rzeczy na pewno nie używała. jak sobie stok kozła na szyi wiesza, to chyba dosyć wyraźnie się określa.
|
So wrz 15, 2012 20:05 |
|
 |
homo_homini_canis_est
zbanowany na stałe
Dołączył(a): Pt lip 13, 2012 12:36 Posty: 963
|
 Re: BYła u mnie satanistka
mkb napisał(a): ja bym tych rzeczy na pewno nie używała. jak sobie stok kozła na szyi wiesza, to chyba dosyć wyraźnie się określa. Jakbyś była uczciwa, to powinnaś odmówić przyjęcia tych darów, pod dowolnym pretekstem i zakończyć znajomość. A nie - przyjąć - robić dobre miny do złej gry, a potem poza oczami wyrzucić jakieś dobra, które mogły służyć innym ludziom.
_________________ Jezus Chrystus jest Panem Świata i Wszechświata, jest Królem Polski, mojej ukochanej Ojczyzny. Króluj nam, Chryste !!
|
So wrz 15, 2012 20:13 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|