Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 8:48



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
 Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła? 
Autor Wiadomość
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1365
Post Re: Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła?
JedenPost napisał(a):
Różnicuję. Wiedza to tylko zgromadzone informacje. Przekonanie zawiera zawsze element oceny jakościowej.

Moje zmysły rejestrują, że samochód sąsiada jest czerwony. Wg @JednegoPosta to nie zgromadzona wiedza obserwatora, ale "element oceny jakościowej". Wg mnie, to co rejestrują zmysły człowieka stanowi jego wiedzę, nie ocenę. I tu mamy spór, gdzie kończy się wiedza, a gdzie zaczyna przekonanie.

Cytuj:
Policja domaga się np. przytoczenia konkretnych słów, a Ty wiesz tyle: "Groził mi trzymając w ręku nóż".

Dla mnie zeznanie świadka, że oskarżony trzymał w ręku nóż jest zgromadzoną przez obserwatora wydarzeń wiedzą, wg @JednegoPosta elementem oceny jakościowej. Pytanie zasadnicze: dlaczego?

Cytuj:
Myślę, że wystarczająco szeroko pisałem dotąd o tym, że jak najbardziej mamy wpły na zmiany naszych przekonań i możemy nawet całkiem świadomie działać w kierunku wyrobienia w sobie jakiegoś konkretnego. Kwestia osobistej odpowiedzialności nieiwele ma jedank wspólnegoz tym, że samo przejście w konkretnej sprawie od jednego przekonania do drugiego następuje niezależnie od woli - ponieważ w innym wypadku byłoby to nieszczere.

Możemy zmieniać nasze przekonania, możemy świadomie działać w kierunku wyrobienia jakiegoś konkretnego, ale żeby brać za nie odpowiedzialność, to już mowy nie ma. Same się zmieniają- no przymus psychiczny jak się patrzy :roll: .
Jesteś pewny, że te działania w kierunku zmian nie mogą wynikać czasem z własnej woli, bo ktoś tego chce?

Cytuj:
Jeżeli wierzę w Boga - to pragnienie niewiary stoi w sprzecznosci z moim światopoglądem, jak zatem mogę tego chcieć?

Dlatego, że pragnienie jest silniejsze od światopoglądu. Można w takim przypadku zacząć pracować nad własnym światopoglądem lub nad pragnieniem. Trzeba jednak podjąć decyzję odnośnie wyboru i ona sama z siebie się nie podejmuje.

Cytuj:
Akt woli prowadzący do zmiany przekonania musiałby stanowić dysonans.

Jeżeli pojawia się dysonans, należy podjąć działania w celu jego usunięcia. Nie wystarczy podejść do sprawy: żyje się praktyką nie teorią, bo to ignorowanie problemu, prowadzące do pogłębiania dysonansu. Należy podjąć działania, takie jak zmiana przekonań i o tym już Ci pisałam przytaczając podejście psychologiczne. Po prostu "stare" przekonania osłabia poprzez skupianie się na nowych. Robi to tak długo, aż stare stracą na sile, staną się nieprzekonujące. To jednak wola człowieka czy chce bądź nie zmienić swój system. Sam z siebie, bez udziału naszej woli się nie zmienia, dlatego należy brać odpowiedzialność za swój światopogląd.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


N lis 15, 2015 23:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła?
Mrs_Hadley napisał(a):
JedenPost napisał(a):
Różnicuję. Wiedza to tylko zgromadzone informacje. Przekonanie zawiera zawsze element oceny jakościowej.

Moje zmysły rejestrują, że samochód sąsiada jest czerwony. Wg @JednegoPosta to nie zgromadzona wiedza obserwatora, ale "element oceny jakościowej". Wg mnie, to co rejestrują zmysły człowieka stanowi jego wiedzę, nie ocenę. I tu mamy spór, gdzie kończy się wiedza, a gdzie zaczyna przekonanie.


Ocenę jakosciową stanowi Twoje przekonanie, że zmysły zarejstrowały dobrze a pamięć przechowała informację niezniekształconą. Z jakiego innego źródła bralyby się spory o takie kwestie? Czemu ludzie spierają się o coś, co oboje widzieli?

Mrs_Hadley napisał(a):
Dla mnie zeznanie świadka, że oskarżony trzymał w ręku nóż jest zgromadzoną przez obserwatora wydarzeń wiedzą, wg @JednegoPosta elementem oceny jakościowej. Pytanie zasadnicze: dlaczego?


Pytanie zasadnicze: czy naprawde wszystko trzeba wskazywać palcem? Element oceny pojawia się w stwierdzeniu "groził". Dla wiadomości MrsHadley dodam, że kluczowym elementem dla postawienia akurat tego typu zarzutu (groźby karalnej) jest przekonanie poszkodowanego, że groźba może być spełniona.

Mrs_Hadley napisał(a):
Możemy zmieniać nasze przekonania, możemy świadomie działać w kierunku wyrobienia jakiegoś konkretnego, ale żeby brać za nie odpowiedzialność, to już mowy nie ma.


Tak uważasz? Bo ja o odpowiedzialności nic nie pisałem.

Mrs_Hadley napisał(a):
Dlatego, że pragnienie jest silniejsze od światopoglądu. Można w takim przypadku zacząć pracować nad własnym światopoglądem lub nad pragnieniem. Trzeba jednak podjąć decyzję odnośnie wyboru i ona sama z siebie się nie podejmuje.


Przeciwnie. Nie można podjąć takiej decyzji. Pracować na rzecz wybrobienia w sobie przekonania - tak. Jest dokładnie tak, jak opisujesz:

Mrs_Hadley napisał(a):
Po prostu "stare" przekonania osłabia poprzez skupianie się na nowych. .


z tym, że samo faktyczne przejście od stanu A do stanu B odbywa się samo, jako konsekwencja tych działań, a nie konkretna decyzja.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Pn lis 16, 2015 6:56
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1365
Post Re: Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła?
JedenPost napisał(a):
. Ocenę jakosciową stanowi Twoje przekonanie, że zmysły zarejstrowały dobrze a pamięć przechowała informację niezniekształconą.

Absurd. Każdy człowiek zakłada, że jego mózg jest zdolny do niezmanipulowanego rejestrowania rzeczywistości, podobnie jest w przypadku nauki i to nie jest ocena, ale aksjomat, którego nikt o zdrowych zmysłach nie podważa. Zatem to co widzisz, to nie ocena, ale obserwacja rzeczywistości. Możesz na podstawie obserwacji, że ktoś trzyma nóż dokonać oceny, że robi to z zamiarem groźby skierowanej wobec Ciebie, ale sama percepcja rzeczywistości(trzyma nóż) nie jest oceną i nie zastanawiasz się, czy gość trzymający nóż trzyma go naprawdę, czy masz omamy, za wyjątkiem sytuacji, gdy już wcześniej miałeś wątpliwości odnośnie pracy swoich zmysłów, wtedy zgodzę się, choroba oznacza, że każde przekonanie podlega ocenie jakościowej np. schizofrenia. Zdrowy człowiek nie musi dokonywać takiej oceny.

Cytuj:
Element oceny pojawia się w stwierdzeniu "groził". Dla wiadomości MrsHadley dodam, że kluczowym elementem dla postawienia akurat tego typu zarzutu (groźby karalnej) jest przekonanie poszkodowanego, że groźba może być spełniona.

Owszem, ale jak sam wyżej wyjaśniłeś, oceną jest również to, że widział to co widział, bo przecież zmysł wzroku mógł go okłamać i tylko mu się zdawało, że widział gościa z nożem. Ot należy świadka skierować na badania psychiatryczne.

Cytuj:
Tak uważasz? Bo ja o odpowiedzialności nic nie pisałem.

Zatem cytuję:
Myślę, że wystarczająco szeroko pisałem dotąd o tym, że jak najbardziej mamy wpły na zmiany naszych przekonań i możemy nawet całkiem świadomie działać w kierunku wyrobienia w sobie jakiegoś konkretnego. Kwestia osobistej odpowiedzialności nieiwele ma jedank wspólnegoz tym, że samo przejście w konkretnej sprawie od jednego przekonania do drugiego następuje niezależnie od woli - ponieważ w innym wypadku byłoby to nieszczere.

Cytuj:
samo faktyczne przejście od stanu A do stanu B odbywa się samo, jako konsekwencja tych działań, a nie konkretna decyzja.

Zmieniasz poglądy dlatego, że tego chcesz, a nie dlatego, że same z siebie się zmieniają, a biedny miś nie ma na to wpływu.
Najpierw podejmuje się decyzję, że moje poglądy A są słabe i należy je zmienić. Moją wolą jest zatem zmiana na B. Rozpoczynam proces polegający na podejmowaniu szeregu decyzji(wbrew starym przekonaniom i działaniom). Gdy proces się zakończy, moja wola zostanie wypełniona.
W każdej chwili mogę zacząć podważać system B i rozpocząć działania zmierzające do przyjęcia poglądów C. To kwestia mojej woli, decyzji, czy tego chcę, czy wolę pozostać przy systemie B lub wrócić do A.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pn lis 16, 2015 13:43
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr lis 11, 2015 10:35
Posty: 236
Post Re: Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła?
Mrs_Hadley napisał(a):
Zmieniasz poglądy dlatego, że tego chcesz, a nie dlatego, że same z siebie się zmieniają, a biedny miś nie ma na to wpływu.
Najpierw podejmuje się decyzję, że moje poglądy A są słabe i należy je zmienić. Moją wolą jest zatem zmiana na B. Rozpoczynam proces polegający na podejmowaniu szeregu decyzji(wbrew starym przekonaniom i działaniom). Gdy proces się zakończy, moja wola zostanie wypełniona.
W każdej chwili mogę zacząć podważać system B i rozpocząć działania zmierzające do przyjęcia poglądów C. To kwestia mojej woli, decyzji, czy tego chcę, czy wolę pozostać przy systemie B lub wrócić do A.

Iluzja ego, że ma nad czymś władzę, na coś wpływ albo chce czuć się bezpiecznie.
Prawdą jest, że wszystko dzieje się samo z siebie bez nijakiego celu i nijakiej przyczyny.
Jeżeli jesteś naczyniem to z tego naczynia może zostać wylane tylko to co zostało do niego wlane...nic więcej.


Pn paź 31, 2016 6:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 14:38
Posty: 610
Post Re: Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła?
boże_dziecię napisał(a):
Mrs_Hadley napisał(a):
Zmieniasz poglądy dlatego, że tego chcesz, a nie dlatego, że same z siebie się zmieniają, a biedny miś nie ma na to wpływu.
Najpierw podejmuje się decyzję, że moje poglądy A są słabe i należy je zmienić. Moją wolą jest zatem zmiana na B. Rozpoczynam proces polegający na podejmowaniu szeregu decyzji(wbrew starym przekonaniom i działaniom). Gdy proces się zakończy, moja wola zostanie wypełniona.
W każdej chwili mogę zacząć podważać system B i rozpocząć działania zmierzające do przyjęcia poglądów C. To kwestia mojej woli, decyzji, czy tego chcę, czy wolę pozostać przy systemie B lub wrócić do A.

Iluzja ego, że ma nad czymś władzę, na coś wpływ albo chce czuć się bezpiecznie.
Prawdą jest, że wszystko dzieje się samo z siebie bez nijakiego celu i nijakiej przyczyny.
Jeżeli jesteś naczyniem to z tego naczynia może zostać wylane tylko to co zostało do niego wlane...nic więcej.


Nie mogę zrozumieć twoich wypowiedzi bo wydaja się mało spójne. Uważam , że nierzeczywiste ego wpływa na widzenie tego świata przez zespół przekonań związany z utożsamieniem się z ciałem. To utożsamienie ma nas zabezpieczyć przed poczuciem odczuwania winy ,które jest tak dotkliwe , że nie do wytrzymania. Ego jest zawsze osobne od wszystkich a jeżeli łączy się z innymi to tylko po to aby coś z tego mieć. Władza ego jest rzeczywiście iluzoryczna. Lecz gdy jest lekceważona i nie rozpoznana utrzymuje istnienie tego świata oszustwa. Ego nie czuje się bezpiecznie dlatego nieustannie musi kontrolować swojego wytwórcę. Po to aby ten nie wycofał swojej weń wiary i nie pozbył się go.

Prawdą jest , że nic nie dzieje się samo z siebie i wszystko ma swoją przyczynę i skutek.

To , że masz wrażenie, że jest odwrotnie wynika z natury ego, które projektuje ten chaos po to abyś nie rozpoznał co jest przyczyną a co skutkiem. Dokonuje tego przez ciągłą fragmentację i mieszanie tych pofragmentowanych kawałków tak aby nie można było rozpoznać ich przyczyny i źródła.
Wszystko, co jest prawdziwe, jest wieczne i nie może się zmienić czy zostać zmienione. Duch jest dlatego niezmienny, ponieważ jest już doskonały, ale umysł może wybrać, czemu chce służyć. Jedynym ograniczeniem nałożonym na jego wybór jest to, że nie może służyć dwóm panom. Nie można zatem jednocześnie kochać i nienawidzić. Cenić prawdę i fałsz. Chcieć dla kogoś kary za grzech czy kochając go chcieć aby był niewinny. „Jeżeli jesteś naczyniem to z tego naczynia może zostać wylane tylko to co zostało do niego wlane...nic więcej.” Tu rzeczywiście jest prawda z tą adnotacją, że można nie wiedzieć co jest w naczyniu gdy tego nie rozpozna się oczyma ciała. Oraz nie wiedzieć jak użyć tego co się ma, ze względu na oszustwo ego ( mające za zadanie utrzymać go przy istnieniu). Bo jeżeli oczy ciała tego nie widzą a można to zobaczyć tylko pośrednio dzięki wierze, obserwując skutki tej wiary ( nazywane jest to często cudami).
Odnośnie poglądów to te wynikają z naszych doświadczeń oraz są darem dla tych , którzy cenią sobie prawdę lub to co wg nich jest dobre. Jeżeli jakieś poglądy nie przynoszą spodziewanych wyników wtedy szuka się w nich błędu lub właśnie zmienia poglądy tak aby przyczyna miała zawsze swój skutek i tak aby potrafić rozpoznać przyczynę i jej skutek. Po to aby mieć wpływ na te skutki dzięki odpowiednim decyzjom. Osiąga się to dzięki logice zauważając sprzeczności. Ponieważ sprzeczne idee nie mogą współdziałać bo wzajemnie sobie przeczą. A to prowadzi do sprzecznych kroków i decyzji. Ego bardzo chętnie kamufluje te sprzeczne idee podsuwając przed oczy zagadnienie do pilnego rozwiązania tak aby będąc zaprzątniętym rozwiązywaniem pilnego problemu zapomnieć o zauważanych sprzecznościach i nie usunąć błędu. Bo ono każdy błąd podnosi do rangi grzechu po to aby uwięzić cię w iluzji i abyś nie rozpoznał prawdy.

Jeżeli w Chrystusie jesteśmy jednym synem, to potrzeba rozpoznać , że ego chce aby to co robi mi drugi brat ( nawet nie ma znaczenia czy to jest dobro czy zło bo ono nabiera takiego znaczenia po upływie czasu) albo co ja robię drugiemu bratu -nie było rozpoznane, że robię to sam sobie. Nie jest to rozpoznawane nawet na tym świadomym poziomie a co dopiero mówić o tym ukrytym, którzy związany jest z naszym myśleniem na temat drugiego człowieka ( czyli o nas samych chociaż bez pamiętania o tym ,że jesteśmy tylko my jako Chrystus) a który jest związany zawsze z naszą wiarą o nim.

_________________
[color=#BF00FF]Myśli łączą się w idei, nie mogą się jednak łączyć gdy są sprzeczne. Dlatego przyglądaj się różnym ideom aby widzieć czy łączą czy dzielą.[/color]


Cz lis 10, 2016 18:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 14:38
Posty: 610
Post Re: Czy Bóg w swej dobroci nie da nikomu pójść do piekła?
Ps. Możemy zmieniać stare przekonania ale gdy nie zmienimy wszystkich czynników tworzących system myślowy, tak aby był spójny i całkowicie jednolity nie można spodziewać się dużych zmian. Ponieważ ego utworzyło swój system bardzo szeroko i wielopoziomowo ugruntowany tak aby nie było możliwe go wyłączyć a każda próba wyłączenia go tylko go pobudza do intensywniejszych działań mające na celu utrzymanie tego systemu.

_________________
[color=#BF00FF]Myśli łączą się w idei, nie mogą się jednak łączyć gdy są sprzeczne. Dlatego przyglądaj się różnym ideom aby widzieć czy łączą czy dzielą.[/color]


Cz lis 10, 2016 18:54
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL