Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 7:26



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 405 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona
 Żródło naszego cierpienia 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6810
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Egzystencjaliści jakoś dają radę. Zresztą, Ty nie dyskutujesz w tym momencie celu samego w sobie, tylko kontekst, w jakim on jest umieszczony. I usiłujesz udowodnić, że istnieje tylko jeden kontekst sensowny, a reszta jest be. Wiesz, gdzie ja mam takie wybijanie ludziom gruntu spod nóg?

I żebyś Ty miał jeszcze coś do zaoferowania, ale Ty masz tylko depresję. Ludzka natura, no ekspert się znalazł, chapeau bas. Było nie patrzeć w Otchłań ze zdewastowaną duszą.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Śr cze 01, 2016 22:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5579
Post Re: Żródło naszego cierpienia
ErgoProxy napisał(a):
Z tym, że jedna uwaga: jak to ma być cywilizacja życia, to ja pięknie dziękuję za takie życie, jeszcze ze świadomością, że w wieczności może być już tylko gorzej. Wolę już cywilizację śmierci, w niej przynajmniej jest miejsce na optymizm doczesny.


Na 99% nie ma nic po śmierci, a nawet jeśli jest, to na 99% będzie tam gorzej, niż za ziemskiego życia.
Ale zwróć uwage, że lepsze jest coś gorszego, nisz kompletnie nic, jak również istnieje jakaś mikro szansa, że jednak tam będzie fajnie :mrgreen:

equuleuss napisał(a):

Optymizm doczesny to tylko chwile w życiu, i dotyczy to zarówno wierzących jak i niewierzących. Jak można trzymać poziom otymizmu jak przecież w każdej chwili trzaśnie i nicość.


Ale puki to życie jeszcze jest, to można ten poziom optymizmu cały czas trzymać.

ErgoProxy napisał(a):
I żebyś Ty miał jeszcze coś do zaoferowania, ale Ty masz tylko depresję. Ludzka natura, no ekspert się znalazł, chapeau bas. Było nie patrzeć w Otchłań ze zdewastowaną duszą.


Po śmierci największą atrakcją, podobno ma być Bóg.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr cze 01, 2016 23:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6810
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Tyż piknie, raj dla teofilów. Jak to Lem kiedyś napisał, ludziom wcale nie chodzi o wieczność, ludzie tylko nie chcą umierać. A że komuś może się znudzić po osiemdziesięciu tysiącach lat, no to będzie miał equuleussa, co mu przeforsuje prawny obowiązek wskrzeszenia i następne osiemdziesiąt tysięcy do wyrzygania. Bo to takie dooobreee, życie komuś ratować, nooo.

Equuleuss toby pewnie nawet Chrystusa z Krzyża zdjął z litości. Że wtedy Zmartwychwstanie szlag by trafił i jechalibyśmy wszyscy do piekła, jak tu stoimy, to go zdaje się nie obchodzić wcale. Ludziom się przewraca w głowach od tej cywilizacji współczesnej, co przed śmiercią ucieka, co się śmierci boi; naprawdę.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Cz cze 02, 2016 6:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2013 20:35
Posty: 2751
Post Re: Żródło naszego cierpienia
equuleuss napisał(a):
Dzieci, kobieta, żona, jaki sens ma wtedy miłość, poświęcanie się, jeśli to dotyczy tylko życia w pewnym odstępie czasowym po czym oni znikają na wieczność, bez żadnej szansy, bez nadziei na ponowne spotkanie i odzyskanie ich, a także kontynuację tych wszystkich relacji i uczuć. To wydaje się być bez sensu.
Pewnie- ze nie ma sensu nadanego odgórnie, więc ludzie tworzą sobie sens na czas swego istnienia. Ale nie tylko, bo tworzą też sens dla swoich następców. Pomimo ze oni odejdą, ludzkosć będzie trwac nadal, a w tym jego dzieci.
Cytuj:
Z nicości powstałeś, w nicość się obrócisz, w takim razie jesteś tylko nicością która zaistniała jako materia na chwilę, po czym dostępuje całkowitej destrukcji.

Gdy zaistniała, to na czas istnienia nie jestt nicością.

_________________
Rozsądne, a nie pętające swej wolności umysły są lekkimi ciałami lotnymi, wybiegającymi zawsze naprzód i rozpoznającymi okolice, do których dostojnie kroczący, zwarty korpus ortodoksów w końcu także kiedyś dotrze.
G.C. Lichtenberg


Cz cze 02, 2016 20:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6810
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Otóż właśnie. Co prawda można się upierać, że śmierć cieplna Wszechświata itd., tylko że jeśli ktoś przybiera sobie do głowy, że miliardy lat po jego osobistej śmierci szlag wszystko trafi, no to proszki i satanizm jako kuracja, końska wprawdzie, ale innej rady nie widzę. Zwierzę bowiem jest to taka istota, tym się różni (?) od człowieka, że nie obchodzi go to, jak jest, tylko jak ono chce, żeby było. Geparda mało obchodzi filozofowanie "a co ja zrobię, jak mi antylopa ucieknie, jak mi wszystkie pouciekają". Podchodzi i daje szpulę, ot co.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Pt cze 03, 2016 7:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6810
Post Re: Żródło naszego cierpienia
...po namyśle, byłbym się ocenzurował, cóż jednak zrobić, skoro maszyna mądrzejsza od człowieka. Satanizm w małych dawkach oczywiście, broń Boże inny, niż filozoficzny i najlepiej po cichu, bez robienia rwetesu na ichniejszych forach; powywieszane mają lektury oficjalne, tyle starczy. Stanowczo odradza się zjadanie kotów na surowo, tudzież inną działalność zabronioną prawnie. Generalnie: nie masz potrzeby – nie korzystaj...

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Pt cze 03, 2016 8:04
Zobacz profil
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Hominibus napisał(a):
Tak odnośnie ciągu dalszego tematu.
Z Mądrości Syracha 13:
,,1 Kto się dotyka smoły, ten się pobrudzi,
a kto z pysznym przestaje - do niego się upodobni.
2 Nie bierz ciężaru ponad swoje siły
i nie szukaj towarzystwa z możniejszym i bogatszym od siebie.
Cóż za towarzystwo może mieć garnek gliniany z metalowym kotłem?
Gdy ten uderzy, skruszy tamtego.
3 Gdy bogaty wyrządzi krzywdę, zżymać się będzie,
gdy biedny poniesie krzywdę, jeszcze sam poprosi o przebaczenie.
4 Jeśli będziesz tamtemu pożyteczny, wykorzysta ciebie,
a jeśli popadniesz w biedę, to cię opuści.
5 Jeśli coś masz, będzie żyć z tobą w przyjaźni
i wyniszczy cię, a sam się nawet nie zmartwi.
6 Jeśli będziesz mu potrzebny, będzie cię

uśmiechać się do ciebie, dawać nadzieję,
przemawiać pięknymi słowami, owszem spyta: «Czego potrzebujesz?»
7 Zawstydzi cię przez swoje uczty,
aż cię ogołoci dwa lub trzy razy,
na koniec wyśmieje się z ciebie,
a potem, gdy cię zobaczy, nie zwróci na ciebie uwagi
i nad tobą będzie kiwać głową.
8 Miej się na baczności, by nie dać się oszukać
ani poniżyć przez swą bezmyślność.

9 Gdy jakiś możny pan ciebie wzywa, ty się ukryj,
a tym usilniej będzie cię wzywał.
10 Nie pchaj się, aby cię nie odsunięto,
ani nie stój za daleko, żeby cię nie zapomniano.
11 Nie zamierzaj rozmawiać z nim, jakby z równym sobie,
ani nie dowierzaj jego wielu słowom;
przez swoje wielomówstwo wystawi cię na próbę
i niby uśmiechając się, dokładnie cię wybada.
12 Bez miłosierdzia jest i nie zachowuje dla siebie zwierzeń,
nie oszczędzi ci ani razów, ani więzów.
13 Zapamiętaj to sobie, uważaj pilnie,
bo się przechadzasz w towarzystwie swej zguby
15 Każda istota żyjąca lubi podobną do siebie,
a każdy człowiek tego, kto jest mu równy.
16 Każda istota żyjąca łączy się według swego gatunku,
a człowiek przystaje do podobnego sobie.
17 Czy współżyć będzie wilk z jagnięciem?
Podobnie grzesznik ze sprawiedliwym? "



Dziwi mnie twój przytoczony cytat. Co chcesz przez niego wyrazić.
Jezus narodził się i dał nam nowe prawo. Nauczał, że najważniejsze przykazania, które mamy w życiu zachowywać, to przykazania miłości.
Czy uważasz, ze mamy przestrzegać nauk Syracha, czy Jezusa ? ,który jest naszym Zbawicielem.
Może powiesz, że przecież KK je zatwierdził. Owszem, ale jak to się ma do nauk Jezusa ?
Kogo powinniśmy naśladować ? Odpowiedz chyba jest jasna.


Pt cze 03, 2016 9:51
Post Re: Żródło naszego cierpienia
A niech cię dziwi. Mnie dziwią twoje cytaty.
A idź na katechezę to cię nauczą i dadzą ci odpowiedzi.


Pt cze 03, 2016 12:41
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Hominibus napisał(a):
A niech cię dziwi. Mnie dziwią twoje cytaty.
A idź na katechezę to cię nauczą i dadzą ci odpowiedzi.


Czy złośliwość nadobyłeś od Syracha, czy tylko masz taką naturę.


Pt cze 03, 2016 13:11
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Napisał Syrach: ,,Uczyć głupiego to kleić skorupy''. Ciężko wtedy skleić - oj, ciężko.


Pt cze 03, 2016 14:27
Post Re: Żródło naszego cierpienia
wybrana napisał(a):
Czy złośliwość nadobyłeś od Syracha, czy tylko masz taką naturę.

Może jaki znak dostaniesz albo objawienie , które będzie odpowiedzią na twoją dociekliwość.
Jak dostaniesz to podziel się .


Pt cze 03, 2016 14:29
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Hominibus napisał(a):
wybrana napisał(a):
Czy złośliwość nadobyłeś od Syracha, czy tylko masz taką naturę.

Może jaki znak dostaniesz albo objawienie , które będzie odpowiedzią na twoją dociekliwość.
Jak dostaniesz to podziel się .


Właśnie podzieliłam się ponownie w temacie : Świadectwo mojego uzdrowienia.


Pt cze 03, 2016 17:08
Post Re: Żródło naszego cierpienia
ErgoProxy napisał(a):
Otóż właśnie. Co prawda można się upierać, że śmierć cieplna Wszechświata itd., tylko że jeśli ktoś przybiera sobie do głowy, że miliardy lat po jego osobistej śmierci szlag wszystko trafi, no to proszki i satanizm jako kuracja, końska wprawdzie, ale innej rady nie widzę. Zwierzę bowiem jest to taka istota, tym się różni (?) od człowieka, że nie obchodzi go to, jak jest, tylko jak ono chce, żeby było. Geparda mało obchodzi filozofowanie "a co ja zrobię, jak mi antylopa ucieknie, jak mi wszystkie pouciekają". Podchodzi i daje szpulę, ot co.


Co chcesz powiedzieć przez słowa: no to proszki i satanizm jako kuracja, końska wprawdzie, ale innej rady nie widzę ?


N cze 05, 2016 10:50

Dołączył(a): Wt cze 07, 2016 17:44
Posty: 5
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Źródłem naszego cierpienia nie jest Bóg sam w sobie, ale brak odpowiednio uwarunkowanej relacji z nim, ludzie nie rozumieją i zamykają się w pewnych schematach. Boska natura ma dwa oblicza i mało kto potrafi sobie to uświadomić, tak jak mało kto jeszcze w ogóle szuka odpowiedzi na te według mnie proste pytanie jaka jest nasza natura? Bywa, że człowiek ma obie natury w jednym bycie uwydatnione i nie zna podstawowych praw. Wydaje mi się, że osiągnąłem wiele w tej dziedzinie i tutaj pragnę podziękować za perspektywę jaką jest świadomość opisana w podręczniku do jogi Yengara. Dziś wiem, że Bóg istnieje, a religię zwyczajnie ograniczają nasze możliwości. To Bóg objawił ludziom swoje prawdy, jednak ludzie nie potrafią otworzyć się na prawdę.


Wt cze 07, 2016 18:40
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt cze 07, 2016 17:44
Posty: 5
Post Re: Żródło naszego cierpienia
Sami zsyłamy na siebie cierpienie chociażby krzywdząc innych to tylko kolejna z prawd jaka objawia mi się w zjawisku zwanym i rozumianym przeze mnie jako karma.


Wt cze 07, 2016 18:48
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 405 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL