Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 13, 2019 4:27



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy 
Autor Wiadomość
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
Jak już to przeczytaj sobie o Protestanckiej Biblii, która twoim zdaniem podobno nie istnieje :mrgreen:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia_warszawska

Wleje tu kawałek z Wikipedia

Cytuj:
Biblia warszawska, dawniej Nowy Przekład, potocznie: „Biblia Ojców”[1], lub: „Brytyjka” – XX-wieczne protestanckie tłumaczenie Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu z języków oryginalnych (hebrajskiego, aramejskiego i greckiego) na język polski, opracowane przez Komisję Przekładu Pisma Świętego, z inicjatywy Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego w Warszawie. Jest to najpopularniejszy w Polsce protestancki przekład Pisma Świętego
[/quote]


W 1975 roku ukazał się nowy przekład Biblii, wydany przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne. Przekład ten, znany jako Biblia warszawska, jest do dzisiaj najpopularniejszą wersją Biblii w kręgach ewangelickich i ewangelicznych.
Dlaczego nazywasz ją protestancką ? To, że protestanci ją opracowali, to nie znaczy, że KK podważył jej wiarygodność.


Pt cze 03, 2016 16:26
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 1574
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
Jestem katoliczką.
Cytuj:
Człowiek jest Świątynią Boga, a serce człowieka jest Jego Ołtarzem.
Wiara jest łaską, którą otrzymujemy. Wrastamy w wierze i w jej świętości. Poznajemy wiarę od swoich rodziców, na katechezie, czytając Pismo Święte, uczestnicząc we Mszy Świętej, jak również poprzez świadectwa wiary innych ludzi, którzy pragną się nimi podzielić. Wiara jet tak wielka i niepojęta, że czasem rozum ludzki nie jest wstanie ją ogarnąć, ale serce czuje i wie. Bóg jest wszędzie. Mieszka w każdym człowieku. Jest z nami w każdej chwili i wszędzie. Niejednokrotnie wspomaga nas, chociaż my czasem tego nie zauważamy. Z perspektywy czasu dopiero nieraz jesteśmy w stanie to zauważyć. Bóg jest miłością wielką i tą wielką miłością obdarza każdego człowieka, nawet tego grzesznego.
Każdy chrześcijanin jest wyznawcą Jezusa. Jest to wiara dla mnie jedyna i prawdziwa. To nie religia jest wykładnią twojej wiary, ale czystość twojego serca. Zapytasz, a co to znaczy ? to znaczy, że pragnę żyć tak, jak nauczał Jezus, bo Jezus jest naszym zbawieniem. Jesteśmy ludzmi grzesznymi, którzy często upadają, ale możemy poprzez wyznawaną wiarę, modlitwę, podnosić się z naszego upadku i starać się wzrastać, wzrastać w świętości Bożej.
Jezus przekazał nam najważniejsze przykazania, które mamy czynić : Kochać Boga i bliżniego swego, jak siebie samego.


Tyle mogę przeczytać z katechizmu - może coś od siebie. Zachęcam Cię do tego.

Cytuj:
Pytasz o moją wiarę. To, co napisałam jest wartością mojej wiary i mojego życia.


Piszesz ogólnikowo, jakbym czytał katechizm, a nie rozmawiał z żywą osobą, która zmaga się z wiarą, nadzieją, miłością w swych konkretnych, codziennych wyborach. Więcej dialogu, czyli proszę Cię o odpowiedz na moje pytania:
Czym jest dla Ciebie przebaczenie? Jak radzisz sobie z ludzmi, którzy mają radykalnie inne poglądy niż Ty ( polityczne, religijne,moralne itd), którzy lekceważą chrześcijaństwo itd Co czujesz, gdy ktoś z negatywnymi uczuciami podchodzi do Twoich zasad lub do Ciebie? W realnym świecie spotkasz się z jeszcze bardziej negatywnymi przekonaniami na temat wiary chrześcijańskiej, Boga itd. głosiłaś kiedyś innum ludziom Dobrą Nowinę i w jaki sposób? Jak z tym Ci było?
Cytuj:
Ja nie tylko wierzę, ale również doświadczyłam obecności Boga w moim życiu i mogę ci powiedzieć, że Bóg jest żywy i prawdziwy i, że działa. Jest z nami i bardzo pomaga nam.
Poprzez modlitwę zapraszamy Go do naszego życia i wyrażamy, że pragniemy, by Był z nami i by nas wspomagał, prowadził ku zbawieniu. Bóg tworzył człowieka wolnego i dlatego poprzez modlitwę wyrażamy naszą wolę, że go pragniemy.

Ja rozmawiam z Tobą, a nie z jakąś organizacją.
Swoją drogą chyba wiesz, że wielu ludzi się modli, a wcale nie widzą, aby Bóg ich wysłuchał np. cierpienie, śmierć ukochanych itd. Wiele dzieci doświadcza makabrycznego zła ( np.: przymusowa prostytucja) - one raczej nie doświadczają Bożego Miłosierdzia. Na świecie jest zbyt wiele koszmarnego zła, aby można było łatwo uwierzyć w Boże Miłosierdzie.


Pt cze 03, 2016 23:51
Zobacz profil
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
@Proteon, w dziale forum " Sam wymyśl temat " napisałam własne tematy:
Moje świadectwo uzdrowienia
Wola Boża
Czy jesteś bojownikiem, czy niewolnikiem
Żródło naszego cierpienia
Uroki śmierci

Myślę, że w tych tematach znajdziesz odpowiedz na swoje pytania.


So cze 04, 2016 7:38
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 1574
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
wybrana napisał(a):
@Proteon, w dziale forum " Sam wymyśl temat " napisałam własne tematy:
Moje świadectwo uzdrowienia
Wola Boża
Czy jesteś bojownikiem, czy niewolnikiem
Żródło naszego cierpienia
Uroki śmierci

Myślę, że w tych tematach znajdziesz odpowiedz na swoje pytania.


Nie możesz otwarcie, konkretnie o tym napisać?


So cze 04, 2016 23:41
Zobacz profil
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
proteom napisał(a):
wybrana napisał(a):
@Proteon, w dziale forum " Sam wymyśl temat " napisałam własne tematy:
Moje świadectwo uzdrowienia
Wola Boża
Czy jesteś bojownikiem, czy niewolnikiem
Żródło naszego cierpienia
Uroki śmierci

Myślę, że w tych tematach znajdziesz odpowiedz na swoje pytania.


Nie możesz otwarcie, konkretnie o tym napisać?


W moich tematach, myślę, że są zawarte odpowiedzi na twoje pytania.
Forum, to nie konfesjonał i nie dokonam tu publicznej spowiedzi.


N cze 05, 2016 9:38
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
[quote="
Swoją drogą chyba wiesz, że wielu ludzi się modli, a wcale nie widzą, aby Bóg ich wysłuchał np. cierpienie, śmierć ukochanych itd. Wiele dzieci doświadcza makabrycznego zła ( np.: przymusowa prostytucja) - one raczej nie doświadczają Bożego Miłosierdzia. Na świecie jest zbyt wiele koszmarnego zła, aby można było łatwo uwierzyć w Boże Miłosierdzie.[/quote]

W temacie - Zródło naszego cierpienia, już w 1 poście pisałam na temat cierpienia. Temat ten jest o cierpieniu i proszę poczytaj go.
Nie chcę powielać tych samych słów.
To nie Bóg jest sprawcą naszego cierpienia, ale zło które jest w ludziach, te cierpienie tworzy. Bóg może jedynie nas doświadczyć cierpieniem wtedy, gdy jest one niezbędne nam, byśmy przez nie, mogli się nawrócić.
Bóg słucha każdej szczerej modlitwy, tej od serca, nie na pokaz. Módlmy się o ochronę przed złem, które nas z każdej strony zwodzi, atakuje i próbuje zniszczyć. Jedynie ochrona Boża może nas wspomóc w walce ze złem. Naszą siłą w tej walce jest szczera modlitwa.
Nie możemy nie znać Boga, a jak trwoga, to prosimy o przyśpieszoną pomoc, o cud. Bóg nas wspomaga zgodnie ze swoją wolą. Jego pomoc ma na celu, byśmy wzrastali w wierze i szli drogą, która będzie nas prowadziła ku naszemu zbawieniu.
Naszym celem jest ta droga i nią musimy podążać. Nic nie dzieje się z nami bez nas - zbawienie również. Łaskę zbawienia dał nam Jezus, ale my swoją wolą musimy pragnąć, by ją przyjąć. Gdy będziemy pod ochroną opatrzności Bożej - w Łasce Uświęcającej, to jesteśmy wstanie uchronić się przed działaniem zła. Naszą siłą jest nasza szczera modlitwa. Przez modlitwę prośmy Jezusa o wspomożenie. Prośmy, by zamieszkał w naszym sercu, prośmy Go o wskazówki, by nas prowadził. Sami jesteśmy zbyt słabi, ale z Jezusem, Jego mocą , możemy wszystko.


N cze 05, 2016 10:05
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
Cytuj:
Pułapką ateistów jest to, że nie wierzą w życie po śmierci i to jest największą tragedią, św. Faustynka Kowalska napisała w Dzienniczku, że do piekła idzie najwięcej tych, którzy nie wierzą w Boga i całe życie duchowe dla nich to fikcja.


Faustyna powiedziała że najwięcej trafia tam ludzi którzy nie wierzą w piekło. Nie to że nie wierzą w Boga ale że nie wierzą w piekło. A to mogą być nawet osoby wierzące, a nawet osoby duchowne.

Cytuj:
Powinien skończyć za ciebie studia-abyś miał lżejszą i dobrze płatną pracę,


Studia często nie zapewniają lżejszej i dobrze płatnej pracy. Po studiach często nie ma perspektywy na żadną pracę. I zależy także jakie studia, a nie każdy ma predyspozycje aby skończyć Politechnikę albo jakieś specjalistyczny kierunek studiów.

Cytuj:
Jak zapracujesz na to życie, takie będziesz je miał


Moim zdaniem nie istnieje taka opcja jak zapracować sobie na życie, a życie jest dość często nieprzewidywalne.

Cytuj:
Nasze życie, to my i to od naszych podejmowanych decyzji zależy jak będzie wyglądało.


Nie posiadamy nieomylnej wiedzy aby zawsze dokonywać trafnych decyzji z wyprzedzeniem. W sumie prawie każda decyzja jest podejmowana z ryzykiem i z pewnym marginesem niepewności.

Cytuj:
Przede wszystkim człowiek jest szczęśliwy, kiedy tchnie pogodą ducha, kiedy umie docenić i kochać siebie takim, jakim jest; kiedy potrafi właściwie ocenić i mądrze używać tego, co posiada; ale nade wszystko, kiedy żyje w harmonii i pokoju z samym sobą, z przyrodą, z innymi ludźmi i z Bogiem.


Wystarczy że zabraknie w życiu takiego człowieka tej jedynej i najważniejszej osoby a wtedy nic z tych rzeczy nie da mu szczęścia, bo są w człowieku takie sfery które może wypełnić tylko druga osoba, ponieważ tutaj na tym świecie ludzie potrzebują tego, potrzebują do szczęścia drugiego człowieka, dopiero w innym świecie Bóg będzie wystarczał za wszystko.

Cytuj:
Wszyscy szukamy i pragniemy szczęścia.


Szczęście jest ulotną sprawą na tym świecie. W sumie trudno nawet czuć pełnię szczęścia niczym nie zmąconą, kiedy w tej chwili kiedy Ty kontemplujesz to wszystko czując się szczęśliwa, w tej samej chwili na tej ziemi dokonuje się liczba przemocy, zabójstw, gwałtów, najgorszych rzeczy i zła. Nie dostrzeganie tego byłoby życiem w Matrixie.


Wt cze 07, 2016 0:29
Zobacz profil
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
@Eguuleuus napisał :

Faustyna powiedziała że najwięcej trafia tam ludzi którzy nie wierzą w piekło. Nie to że nie wierzą w Boga ale że nie wierzą w piekło. A to mogą być nawet osoby wierzące, a nawet osoby duchowne.

Nieprawda, ci co nie wierzą w Boga, to również nie wierzą w piekło, albo inaczej, ci, co nie wierzą w piekło, nie mogą wierzyć w Boga ?

Nie przez wiarę w piekło, mamy dążyć do zbawienia, bo co to by była za wiara ? Czy strach ma być naszą wykładnią wiary ?
Wiara w Boga, to nie strach, ale miłość, bo Bóg jest miłością. Bóg jest miłością bezwarunkową i wielką , a my mamy ku tej miłości podążać, mamy tej miłości pragnąć.

@Eguuleuus napisał:Wystarczy że zabraknie w życiu takiego człowieka tej jedynej i najważniejszej osoby a wtedy nic z tych rzeczy nie da mu szczęścia, bo są w człowieku takie sfery które może wypełnić tylko druga osoba, ponieważ tutaj na tym świecie ludzie potrzebują tego, potrzebują do szczęścia drugiego człowieka, dopiero w innym świecie Bóg będzie wystarczał za wszystko

Przede wszystkim człowiek jest szczęśliwy, kiedy tchnie pogodą ducha, kiedy umie docenić i kochać siebie takim, jakim jest; kiedy potrafi właściwie ocenić i mądrze używać tego, co posiada; ale nade wszystko, kiedy żyje w harmonii i pokoju z samym sobą, z przyrodą, z innymi ludźmi i z Bogiem.
Ty uważasz, że Bóg jest nam do szczęścia potrzebny dopiero w drugim świecie ? Bez Boga w naszym świecie, w naszym życiu - życie nie ma żadnej wartości, a pojęcie doczesnego szczęścia jest utopią


Wt cze 07, 2016 9:36
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
@Eguuleuus napisał :

Faustyna powiedziała że najwięcej trafia tam ludzi którzy nie wierzą w piekło. Nie to że nie wierzą w Boga ale że nie wierzą w piekło. A to mogą być nawet osoby wierzące, a nawet osoby duchowne.

Nieprawda, ci co nie wierzą w Boga, to również nie wierzą w piekło, albo inaczej, ci, co nie wierzą w piekło, nie mogą wierzyć w Boga ?

Nie przez wiarę w piekło, mamy dążyć do zbawienia, bo co to by była za wiara ? Czy strach ma być naszą wykładnią wiary ?
Wiara w Boga, to nie strach, ale miłość, bo Bóg jest miłością. Bóg jest miłością bezwarunkową i wielką , a my mamy ku tej miłości podążać, mamy tej miłości pragnąć.

@Eguuleuus napisał:Wystarczy że zabraknie w życiu takiego człowieka tej jedynej i najważniejszej osoby a wtedy nic z tych rzeczy nie da mu szczęścia, bo są w człowieku takie sfery które może wypełnić tylko druga osoba, ponieważ tutaj na tym świecie ludzie potrzebują tego, potrzebują do szczęścia drugiego człowieka, dopiero w innym świecie Bóg będzie wystarczał za wszystko

Przede wszystkim człowiek jest szczęśliwy, kiedy tchnie pogodą ducha, kiedy umie docenić i kochać siebie takim, jakim jest; kiedy potrafi właściwie ocenić i mądrze używać tego, co posiada; ale nade wszystko, kiedy żyje w harmonii i pokoju z samym sobą, z przyrodą, z innymi ludźmi i z Bogiem.
Ty uważasz, że Bóg jest nam do szczęścia potrzebny dopiero w drugim świecie ? Bez Boga w naszym świecie, w naszym życiu - życie nie ma żadnej wartości, a pojęcie doczesnego szczęścia jest utopią


Wt cze 07, 2016 9:38
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
Cytuj:
Nieprawda, ci co nie wierzą w Boga, to również nie wierzą w piekło, albo inaczej, ci, co nie wierzą w piekło, nie mogą wierzyć w Boga ?


Słowa św. Faustyny

To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło.

To nie dotyczy tylko osób nie wierzących w Boga. Także pośród wierzących w Boga są osoby które nie wierzą w istnienie piekła, czesto nie wierzą w istnienie wiecznego piekła, w sensie że mogą uważać iż to tylko przejściowa kara, taki rodzaj wiary także jest zawarty w tych słowach Faustyny - nie dowierzały. Nawet wśrod osób duchownych zdarzają się przypadki gdzie ktoś nie dowierza lub nawet nie wierzy w istnienie Szatana i piekła, jako osobowego zła i miejsca wiecznego przebywania demonów i potępionych.

Cytuj:
Nie przez wiarę w piekło, mamy dążyć do zbawienia, bo co to by była za wiara ? Czy strach ma być naszą wykładnią wiary ?
Wiara w Boga, to nie strach, ale miłość, bo Bóg jest miłością. Bóg jest miłością bezwarunkową i wielką , a my mamy ku tej miłości podążać, mamy tej miłości pragnąć.


Tutaj nie chodzi o metodę kija i marchewki, ale poprzez świadomość istnienia piekła ludzie powinni robić wszystko aby tam się nie dostać.

Egzorcysta Glas powiedział - każdy ma swoje miejsce w piekle. Nawet on, i każdy powinien robić wszystko aby nie dostać się tam. Św. Teresa widziała swoje miejsce przeznaczone dla niej w piekle, siostra Faustyna też wspominała coś o tym w swoim Dzienniczku.

Wybrana, tutaj jest walka na śmierć i życie, walka o dusze, dosłownie, życie to walka.


Cytuj:
Przede wszystkim człowiek jest szczęśliwy, kiedy tchnie pogodą ducha, kiedy umie docenić i kochać siebie takim, jakim jest; kiedy potrafi właściwie ocenić i mądrze używać tego, co posiada; ale nade wszystko, kiedy żyje w harmonii i pokoju z samym sobą, z przyrodą, z innymi ludźmi i z Bogiem.


Wybrana, powiedziałem pewne prawdziwe słowa, i jakby nie zauważyłaś ich, a powiedziałem - to wszystko nie będzie miało znaczenia jeśli człowiek nie będzie miał najbliższej dla siebie osoby w życiu, jeśli nie będzie czuć że jest dla kogoś wyjątkowy, ważny i że jest kochany. Bowiem największym pragnieniem i szczęściem dla człowieka to kochać i być kochanym. Nawet dla macho.

W całkowitej samotności i poczuciu osamotnienia nie będziesz stanie cieszyć się pięknem przyrody, dobrobytem czy czymkolwiek. Bo człowiek chciałby to dzielić z drugą najważniejszą dla niego osobą.

Cytuj:
Ty uważasz, że Bóg jest nam do szczęścia potrzebny dopiero w drugim świecie ? Bez Boga w naszym świecie, w naszym życiu - życie nie ma żadnej wartości, a pojęcie doczesnego szczęścia jest utopią


Może wyjaśnię bliżej co mam na myśli. Bóg wypełni w człowieku wszystkie sfery dopiero w przyszłym zyciu i w innym świecie, ale tutaj na tym świecie człowiek potrzebuje drugiego człowieka aby czuć pełnię szczęścia.

Być może tylko najwięksi święci byli w stanie żyć tylko Bogiem, ale człowiek potrzebuje miłości i bliskości drugiej osoby i tęskni za tym. Bowiem jest w sercu człowieka taka sfera tutaj na tej ziemi, że raczej tylko drugi człowiek jest w stanie wypełnić to na tyle aby dać poczucie całkowitego szczęścia. Bóg nie jest odczuwalny w taki sposób jak będzie to miało miejsce na innym świecie, i dlatego człowiek potrzebuje poczuć drugą osobę.

Chociażby taka sytuacja, ktoś jest samotny i smutny, potrzebuje chociażby aby ktoś położył rękę na ramieniu, pocieszył słowem, pobył z nim blisko, dał poczuć że nie jest sam. I tutaj potrzebny jest drugi człowiek aby to zrobić.

Nie widzisz bowiem teraz Boga tak jak widzisz drugiego człowieka, nie czujesz bowiem Boga w taki sposób jak czujesz drugiego człowieka, te rzeczy będą możliwe dopiero w innym świecie.


Wt cze 07, 2016 18:13
Zobacz profil
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
@Eguuleuus. Pięknie napisałeś,że człowiek potrzebuje do pełnego szczęścia bliskości drugiego człowieka. Bóg jest miłością i pragnie, by miłość królowała w życiu człowieka. Poczucie, że jest ktoś obok nas, co czuje i myśli podobnie jak my, ktoś, kto nas pocieszy, ktoś, kto nas darzy odwzajemnioną miłością. Kochając drugą osobę, która żyje wspólnie z nami, wypełniamy wolę Bożą i to jest również potwierdzeniem naszej miłości do Boga. Naszym życiem świadczymy, czy spełniamy wolę Bożą. Sama modlitwa bez świadectwa życia, to tylko puste słowa. Bóg pragnie naszego szczęścia, naszego rozwoju tu właśnie w życiu ziemskim i będzie błogosławił tym, którym w życiu będzie królowała miłość.
Drugi człowiek czasem zawodzi, nie spełnia naszych oczekiwań i to jest przyczyną niejednego cierpienia. Gdyby ludzie w swoim życiu kierowali się pragnieniem Bożym ( miłością), to życie nasze wyglądało by zupełnie inaczej.


Cz cze 09, 2016 9:12
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
W życiu każdego człowieka, wcześniej czy później, przychodzi moment, kiedy zadać
sobie musi dramatyczne pytanie o cel i sens swojego życia. Dla ludzi wierzących ziemska
egzystencja nie jest pasmem mniej lub bardziej pomyślnych zbiegów okoliczności czy
przypadkowych wydarzeń, pociągających za sobą takie a nie inne konsekwencje. W sytuacjach
granicznych, czyli w skrajnych momentach egzystencjalnych, w sposób szczególny stajemy
przed prawdą, że nic na tej ziemi nie jest w stanie kompletnie wypełnić naszej duszy i ukoić
naszego serca. Ani dobra materialne, ani intelektualne bogactwo, ani satysfakcjonujące
kontakty z innymi. Przychodzi taka chwila, iż stajemy przed prawdą, że nie ma takiego
człowieka, ani takiego ziemskiego dobra, które byłyby w stanie obdarzyć nasze serce pokojem.
Ta trudna do nazwania tęsknota, którą nie zawsze rozumiemy, jest czymś świętym, ponieważ to
pragnienie głębszej relacji z Bogiem, gdyż dopiero wtedy, kiedy kompletnie otworzymy się na
Jego łaskę i działanie, pokój zawita w naszych sercach. Często jednak, zanim odkryjemy to
święte źródło naszych tęsknot i pragnień, upłynie sporo czasu. „Świat jest wypełniony ludźmi,
którzy wierzą w Boga, ale tak naprawdę nie wierzą, że On jest szczęściem i szczęścia szukają
poza nim.


So cze 18, 2016 8:58
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5579
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
wybrana napisał(a):
@Eguuleuus. Pięknie napisałeś,że człowiek potrzebuje do pełnego szczęścia bliskości drugiego człowieka.


Różnie z tym może być, jak ktoś jest z natury samotnikiem, to mu żadna bliskość nie jest potrzebna.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So cze 18, 2016 12:29
Zobacz profil
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
Robek napisał(a):
wybrana napisał(a):
@Eguuleuus. Pięknie napisałeś,że człowiek potrzebuje do pełnego szczęścia bliskości drugiego człowieka.


Różnie z tym może być, jak ktoś jest z natury samotnikiem, to mu żadna bliskość nie jest potrzebna.



A ja ci nie wierzę.


Pn cze 20, 2016 17:34
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 5579
Post Re: Boże miłosierdzie-czy Bóg mnie słyszy
wybrana napisał(a):
A ja ci nie wierzę.


To nie jest kwestia wiary.
Ludzie są różni, można powiedzieć że nie ma dwóch identycznych osób, każdy ma inne potrzeby.
I jeden do szczęścia potrzebuje mieć kilkuset kolegów, innemu wystarczy kilkunastu, jeszcze innemu starczy choćby jeden kolega, a są osoby którym nikt do szczęścia nie jest potrzebny.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn cze 20, 2016 22:41
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL