Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 13, 2019 3:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Dusza (?) człowieka syntetycznego 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
ErgoProxy napisał(a):
To dlaczego stworzył gamety tak, że jest im wszystko jedno?


Gamety to materia, dusza materią nie jest. Ty nadal w jakiś sposób upatrujesz duszy w czymś materialnym, jakby w genotypie człowieka. A jeśli kobieta zostanie zgwałcona przez goryla i urodzi hybrydę z genotypem ludzkim to co, ta istota będzie miała nieśmiertelną duszę ponieważ dusza została zapisana w ludzkim DNA kobiety? Ja uznaję że dusza jest jak dar, dana przez Boga, w naturalnym akcie stwarzania nowego życia.


Wt sty 24, 2017 18:41
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6812
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
Ja upatruję w materii Bożego dzieła przede wszystkim, które zresztą przy bliższym zbadaniu okazuje się zaskakująco mało substancjalne – można wręcz pomawiać materię o "duchowość" (w sensie braku esencji). Co do gwałcenia kobiet przez krokodyle, tudzież żaby, to nic ci nie poradzę na to, że odmawiasz zwierzętom duszy nieśmiertelnej (zdaje mi się, czy w końcu potwierdzono istnienie cmentarzysk słoni?) i wychodzą ci z tego niesamowitości, w których się lubujesz. A przecież wiesz, że masz się zaprzeć samej siebie. Albo Bóg – który stworzył świat zwyczajnym, codziennym i nudnym, i podobnież nudno się wcielił – albo Szatan i piekielne horrory. Wybór jest twój.

I wreszcie niech dotrze do ciebie, że w moim poglądzie dusza jest tak samo materialna jak prędkość. Ile kilogramów waży czterdzieści kilometrów na godzinę, hm?

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Wt sty 24, 2017 19:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
ErgoProxy napisał(a):
Ja upatruję w materii Bożego dzieła przede wszystkim, które zresztą przy bliższym zbadaniu okazuje się zaskakująco mało substancjalne – można wręcz pomawiać materię o "duchowość" (w sensie braku esencji).


A to jest interesujące spostrzeżenie, to też było nie raz przedmiotem moich rozmyślań. Materia wydaje się być tak nieuchwytną przy jednoczesnym odczuwaniu skutków jej posiadania. To znaczy że jak walniesz w ścianę to sobie guza nabijesz ale jakby wejść głębiej w to wszystko to materia jest zbiorem atomów zlepionych ze sobą w konkretne kształty, a sama materia jest zbudowana z tak małych składników że to aż niewiarygodne iż jesteśmy widzialni i odczuwalni, bo jakby to odsunąć nieco od siebie, to staniemy się nierozpoznawalni dla zmysłów, to znaczy niewidzialni.

Także nie wiem, może świat działa na zasadzie Matrixa lub hologramu a my mamy projekcję doznań które nazywamy fizycznymi, a materia osiąga także nieśmiertelność. Bowiem ciało po śmierci nie ginie całkowicie, ale rozpada się na atomy które nadal mogą krążyć w obiegu wszechświata. Jednakże dusza to nadal coś innego.

Cytuj:
to nic ci nie poradzę na to, że odmawiasz zwierzętom duszy nieśmiertelnej


Przyjmuję w tej kwestii naukę Kościoła iż zwierzęta nie posiadają nieśmiertelnej duszy.

Cytuj:
Albo Bóg – który stworzył świat zwyczajnym, codziennym i nudnym, i podobnież nudno się wcielił – albo Szatan i piekielne horrory. Wybór jest twój.


Ależ Ergo byłby zaskoczony jakby mnie poznał naprawdę. Ja nawet horrorów nie oglądam. Ale mam pasje w życiu, i bynajmniej nie są to niesamowitości bo od tego to uciekam, szczególnie teraz.

Cytuj:
I wreszcie niech dotrze do ciebie, że w moim poglądzie dusza jest tak samo materialna jak prędkość. Ile kilogramów waży czterdzieści kilometrów na godzinę, hm?


Cały problem jest w tym iż nikt z nas nie wie czym tak naprawdę jest dusza. Możemy czytać metafizyczno-teologiczne artykuły, mamy jakieś przeczucie czym to może być, ale tak naprawdę to chyba dowiemy się jak przekroczymy bramę.

Istnieje w Tobie coś takiego co daje Ci poczucie Twojego ja, taka najgłębsza Twoja istota, jakby esencja Twojego istnienia. To chyba jest coś nawet wyżej niż świadomość.


Wt sty 24, 2017 20:00
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 7061
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
equuleuss napisał(a):
Przyjmuję w tej kwestii naukę Kościoła iż zwierzęta nie posiadają nieśmiertelnej duszy.

Tu przyjmujesz nauczanie Kościoła, a kwestii tego, że tylko Bóg może stwarzać cokolwiek już masz swoje zdanie (w temacie duszy dzieci poczętych in vitro).

_________________
PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/walka-staszka?fbclid=IwAR0HsLAZ4ppaRGJ5H0wGePLm2DavudqN6qKFUsDYzEKYXRMOeeN97t8B6Ws#wplaty


Wt sty 24, 2017 20:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 08, 2013 21:26
Posty: 6812
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
equuleuss napisał(a):
Także nie wiem, może świat działa na zasadzie Matrixa lub hologramu a my mamy projekcję doznań które nazywamy fizycznymi, a materia osiąga także nieśmiertelność.

Musiała utopić zwyczajną rzecz w niesamowitościach. Po prostu jestesmy duchami, niebianami. Również dlatego szinto, aczkolwiek z zastrzeżeniem, że kwarki na razie posądza się o substancjalność.

equuleuss napisał(a):
Bowiem ciało po śmierci nie ginie całkowicie, ale rozpada się na atomy które nadal mogą krążyć w obiegu wszechświata.

Na razie materia wydaje się być nietrwała w kosmologicznej skali czasu.

equuleuss napisał(a):
Jednakże dusza to nadal coś innego.

Forma ciała, podług filozofii antycznej. Pochodna z ciała po czasie, podług mojego "ójeńcia". Zróbże tę maturę.

equuleuss napisał(a):
Przyjmuję w tej kwestii naukę Kościoła iż zwierzęta nie posiadają nieśmiertelnej duszy.

Nie. Ty się przypadkowo zgadzasz z Kościołem w tej kwestii, a myślisz swoje.

equuleuss napisał(a):
Istnieje w Tobie coś takiego co daje Ci poczucie Twojego ja, taka najgłębsza Twoja istota, jakby esencja Twojego istnienia. To chyba jest coś nawet wyżej niż świadomość.

Tya, iskra boża. Mówiłem, że gnostyczka.

_________________
Ergo Proxy, znany również jako Lurker.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro


Wt sty 24, 2017 20:18
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 7061
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
equuleuss napisał(a):
Bowiem ciało po śmierci nie ginie całkowicie, ale rozpada się na atomy które nadal mogą krążyć w obiegu wszechświata.

Może przejdź się na cmentarz w nocy, a nuż owe atomy świecą unosząc się nad grobami :D.
Zejdź na ziemię, bo filozofujesz w negatywnym tego słowa pojęciu. Ciało ulega rozkładowi, staje się pożywieniem istot podziemnych i "użyźnia" glebę.

_________________
PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/walka-staszka?fbclid=IwAR0HsLAZ4ppaRGJ5H0wGePLm2DavudqN6qKFUsDYzEKYXRMOeeN97t8B6Ws#wplaty


Wt sty 24, 2017 21:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
Małgosiaa napisał(a):
equuleuss napisał(a):
Przyjmuję w tej kwestii naukę Kościoła iż zwierzęta nie posiadają nieśmiertelnej duszy.

Tu przyjmujesz nauczanie Kościoła, a kwestii tego, że tylko Bóg może stwarzać cokolwiek już masz swoje zdanie (w temacie duszy dzieci poczętych in vitro).


Małgosiu, właśnie niejako potwierdziłaś nieświadomie to o czym piszę - tylko Bóg może stwarzać cokolwiek, także duszę.

Bowiem dusza jest stworzona a nie dana z automatu na podstawie kodu genetycznego.

Ciało nie jest stwarzane, ciało jest efektem połączenia materii i genotypów matki i ojca, ale dusza i stwarzanie duszy, ten moment należy do Boga i to On decyduje tutaj.

Cytuj:
Może przejdź się na cmentarz w nocy, a nuż owe atomy świecą unosząc się nad grobami :D.
Zejdź na ziemię, bo filozofujesz w negatywnym tego słowa pojęciu. Ciało ulega rozkładowi, staje się pożywieniem istot podziemnych i "użyźnia" glebę.


Małgosiu, to nie filozofowanie, ale także nauka. Ciało składa się z atomów, sugerujesz iż one po prostu znikają? Przechodzą w coś innego przestając formować ciało. Po prostu, i nikt tutaj nie mówi na temat świecenia atomów.


ErgoProxy napisał(a):


Cytuj:
Musiała utopić zwyczajną rzecz w niesamowitościach. Po prostu jestesmy duchami, niebianami. Również dlatego szinto, aczkolwiek z zastrzeżeniem, że kwarki na razie posądza się o substancjalność.


A filozofii nie zna? Tam to są dopiero niesamowitości. Nie do końca jesteśmy duchami. Bowiem połączeni jesteśmy także z materią, czyli jesteśmy istotami duchowo - materialnymi.

Cytuj:
Na razie materia wydaje się być nietrwała w kosmologicznej skali czasu.


Materia w jakiś sposób nie ginie ale zmienia swoją formę. Atomy z ktorych kiedyś skladało się ciało człowieka zostaną jakby przetransformowane w cząsteczki czegoś innego, już nie stanowiąc formy ciała człowieka ale nie ginąc całkowicie. Kiedy gwiazda umiera zostawia ślad po sobie. Atomy gdzieś tam zostają, i teraz kwestia tego czy atomy są nieśmiertelne? W sensie niezniszczalne.

Cytuj:
Forma ciała, podług filozofii antycznej.


Czyli dusza jako rodzaj duchowego ciała?

Cytuj:
Tya, iskra boża. Mówiłem, że gnostyczka.


Cóż, ta ''iskra Boża'' zwana duszą ma przetrwać po śmierci ciała, i ponoć człowiek nie traci świadomości kim jest po śmierci, ani nie traci świadomości swojego własnego życia. Kiedy zamkniesz oczy, to nie widzisz swojego ciała, ale istniejesz nadal, Twoja świadomość istnieje.


Wt sty 24, 2017 21:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 7061
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
equuleuss napisał(a):

Małgosiu, właśnie niejako potwierdziłaś nieświadomie to o czym piszę - tylko Bóg może stwarzać cokolwiek, także duszę.

Nie, nie piszesz o tym, bo negujesz stworzenie duszy u dzieci poczętych in vitro.
equuleuss napisał(a):
Ciało nie jest stwarzane, ciało jest efektem połączenia materii i genotypów matki i ojca, ale dusza i stwarzanie duszy, ten moment należy do Boga i to On decyduje tutaj.

Litości!!!!!!
„Nie wolno więc człowiekowi gardzić życiem ciała, lecz przeciwnie, powinien on uważać ciało swoje, jako przez Boga stworzone i mające być wskrzeszone w dniu ostatecznym, za dobre i godne szacunku” (KDK 14).
To, że przy owym stworzeniu ciała współdziała dwoje ludzi nie znaczy, że oni produkują człowieka jak samochód w fabryce.
Cytuj:
Tak więc wiara poucza nas, że Bóg jest bardziej twórcą człowieka niż jego rodzice.
http://www.teologia.pl/m_k/zag03-03.htm

equuleuss napisał(a):
ałgosiu, to nie filozofowanie, ale także nauka. Ciało składa się z atomów, sugerujesz iż one po prostu znikają? Przechodzą w coś innego przestając formować ciało. Po prostu, i nikt tutaj nie mówi na temat świecenia atomów.

W co przechodzą? Konkretnie.
A o tym świeceniu ..., to była ironia, jeśli nie zrozumiałaś.

_________________
PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/walka-staszka?fbclid=IwAR0HsLAZ4ppaRGJ5H0wGePLm2DavudqN6qKFUsDYzEKYXRMOeeN97t8B6Ws#wplaty


Wt sty 24, 2017 21:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
Małgosiaa napisał(a):
Nie, nie piszesz o tym, bo negujesz stworzenie duszy u dzieci poczętych in vitro.


I uzasadniam to w pewien sposób. Rodzice dają ciało, poprzez materię, czyli genotyp i gamety. Natomiast Bóg jest dawcą duszy.

I teraz, czy masz pewność że in vitro to jest coś zgodne z wolą Boga i z Jego planem wobec człowieka? A jeśli nie, to naprawdę sądzisz że Bóg niejako wyprze się samego siebie aby uczestniczyć w eksperymentach człowieka?

Bo człowiek robi sobie eksperymenty a Bóg - musi - dac duszę? Naprawdę musi?

Cytuj:
To, że przy owym stworzeniu ciała współdziała dwoje ludzi nie znaczy, że oni produkują człowieka jak samochód w fabryce.


Owszem, tak to wygląda. Sztuczne.

Szczególnie to widać u tych kobiet które wybierają dawcę. Czyli kolor nadwozia, ile biegów, ile pali i tym podobne. Super. Na pewno banki spermy to coś w/g Bożego zamiaru. A także to że trzeba jakąś tą spermę dostarczyć, czyli pisemko w dłoń i do toalety z pojemniczkiem. Tak, to na pewno Boży zamiar, czy tak?

Cytuj:
W co przechodzą? Konkretnie.


Malgosiu, mam takie pytanie. Czy Ty wiesz czym jest atom? A jesli wiesz to będziesz znała odpowiedź na to pytanie.

Cytuj:
A o tym świeceniu ..., to była ironia, jeśli nie zrozumiałaś


Ironię wyczuwam, no problem.


Śr sty 25, 2017 0:15
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
equuleuss napisał(a):
Małgosiaa napisał(a):
Nie, nie piszesz o tym, bo negujesz stworzenie duszy u dzieci poczętych in vitro.


I uzasadniam to w pewien sposób. Rodzice dają ciało, poprzez materię, czyli genotyp i gamety. Natomiast Bóg jest dawcą duszy.

I teraz, czy masz pewność że in vitro to jest coś zgodne z wolą Boga i z Jego planem wobec człowieka? A jeśli nie, to naprawdę sądzisz że Bóg niejako wyprze się samego siebie aby uczestniczyć w eksperymentach człowieka?

Bo człowiek robi sobie eksperymenty a Bóg - musi - dac duszę? Naprawdę musi?


I co? Uważasz, że taki człowiek dajmy na to wierzy w Boga, przyjmuje sakramenty... i to wszystko psu na budę?

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr sty 25, 2017 7:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 624
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
JedenPost napisał(a):
Bierzemy po trochu podstawowych pierwiastków, prochu ziemi, i sypiemy to wszystko do machiny, która syntetyzuje nam z tego komórkę, do której wszczepiany jest kod genetyczny, również zsyntezowany, ogólnie rzecz biorąc ludzki, ale nie pochodzący od jakiegokolwiek mężczyzny czy niewiasty, lecz napisany przez genarchitekta, którego możemy sobie nazwać, bez skojarzeń proszę, kodziarzem. Komórka taka, fizycznie tożsama z ludzką zygotą, rozwija się w jakiejś sztucznej macicy i po 9 miesiącach wyjęty zostaje z niej niemowlak. Rośnie, rozwija się, chodzi, myśli, robi to czy tamto, umiera.


Trudno mi sobie wyobrazić taką sytuację, bo jednak do tej pory cokolwiek by człowiek w tej dziedzinie nauki nie nawyczyniał, to mimo wszystko wciąż tylko pracuje na materiale, który dał nam Bóg (natura, wstawić odpowiednio do światopoglądu).
Pomimo niedostatków wyobraźni mogę jednak powiedzieć, że odpowiedź właściwie zawarłeś w pytaniu "Dusza (?) człowieka syntetycznego".
Człowiek w teologii katolickiej jest jednością duszy i ciała, więc jeśli będzie to człowiek to niewątpliwie będzie posiadał duszę. Nie ma innego wyjścia.

KKK 365 Jedność ciała i duszy jest tak głęboka, że można uważać duszę za "formę" ciała (Por. Sobór w Vienne (1312): DS 902); oznacza to, że dzięki duszy duchowej ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim; duch i materia w człowieku nie są dwiema połączonymi naturami, ale ich zjednoczenie tworzy jedną naturę.


Śr sty 25, 2017 13:03
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
białogłowa napisał(a):
Trudno mi sobie wyobrazić taką sytuację, bo jednak do tej pory cokolwiek by człowiek w tej dziedzinie nauki nie nawyczyniał, to mimo wszystko wciąż tylko pracuje na materiale, który dał nam Bóg (natura, wstawić odpowiednio do światopoglądu).


No tak, ale przecież w takim przypadku też mielibyśmy pracę na materiale danym (pierwiastkach chemicznych), tylko na innym poziomie.

białogłowa napisał(a):
Człowiek w teologii katolickiej jest jednością duszy i ciała, więc jeśli będzie to człowiek to niewątpliwie będzie posiadał duszę. Nie ma innego wyjścia.


Jest to logiczne, aczkolwiek choćby po wątku widać, że znajdą się i tacy, którzy człowieczeństwa takiej istocie odmówią.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr sty 25, 2017 16:48
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 17:40
Posty: 7061
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
A w ogóle kto/co? to jest ten syntetyczny człowiek? Wyprodukowany z węgla czy ropy jak np. płytki PCV?

_________________
PILNE!!! https://www.siepomaga.pl/walka-staszka?fbclid=IwAR0HsLAZ4ppaRGJ5H0wGePLm2DavudqN6qKFUsDYzEKYXRMOeeN97t8B6Ws#wplaty


Śr sty 25, 2017 18:46
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 07, 2012 19:28
Posty: 3121
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
JedenPost napisał(a):

I co? Uważasz, że taki człowiek dajmy na to wierzy w Boga, przyjmuje sakramenty... i to wszystko psu na budę?


Jeśli nie posiada duszy, to tak.

białogłowa napisał(a):
Człowiek w teologii katolickiej jest jednością duszy i ciała, więc jeśli będzie to człowiek to niewątpliwie będzie posiadał duszę. Nie ma innego wyjścia.


Myslę że to dotyczy tylko człowieka poczętego w sposób naturalny. W przeciwnym razie jest to sugerowanie iż dusza jest zapisana w genotypie człowieka. Czyli byłaby materią, jak ciało.

Cytuj:
KKK 365 Jedność ciała i duszy jest tak głęboka, że można uważać duszę za "formę" ciała (Por. Sobór w Vienne (1312): DS 902); oznacza to, że dzięki duszy duchowej ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim; duch i materia w człowieku nie są dwiema połączonymi naturami, ale ich zjednoczenie tworzy jedną naturę.


W takim razie w jaki sposób dusza jest w stanie istnieć poza ciałem? Przecież wierzymy iż tak jest. Dusza zostaje rozdzielona z ciałem, ale to nie powoduje jej śmierci. Istnieje nadal.

I myślę iż duchowni piszący te słowa mieli na myśli istotę ludzką która zaistniała w sposób naturalny. Te wszystkie słowa odnoszą się do człowieka poczetego w sposób naturalny.

JedenPost napisał(a):

Jest to logiczne, aczkolwiek choćby po wątku widać, że znajdą się i tacy, którzy człowieczeństwa takiej istocie odmówią.


Nie odmawiam takiej istocie prawa do istnienia i prawa do człowieczeństwa, jednak pozwolę sobie poddać w wątpliwość posiadanie duszy przez takiego człowieka.


Śr sty 25, 2017 18:51
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Dusza (?) człowieka syntetycznego
Toż białogłowa przecie zwłaśnie wywiodła, że w świetle nauki Kościoła podanie w wątpliwosć posiadania przez kogoś duszy to zaprzeczenie jego człowieczeństwu.


equuleuss napisał(a):
Jeśli nie posiada duszy, to tak.



No popatrz, a Chrystus mówił, że kto uwierzy, ten będzie zbawiony...


Małgosiaa napisał(a):
A w ogóle kto/co? to jest ten syntetyczny człowiek?



Wyjaśniłem w pierwszym poście :)

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


Śr sty 25, 2017 19:05
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL