Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 12, 2019 14:08



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Niecodzienna Sytuacja 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 4393
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
JedenPost napisał(a):
Uważasz, że to, dlaczego nie powinno się dawać ludziom pieniędzy na używki naprawdę wymaga tłumaczenia?

Problemem jest "dawanie na używki", czy chęć przyjmowania używek?

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Pt maja 05, 2017 11:54
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8160
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Jedno i drugie jest problemem. Nałóg i zachowania ludzi z otoczenia, które ten nałóg utrwalają. Jak np. przyzwyczajenie do możliwości wybłagania kasy na piwo niemal od każdego.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Pt maja 05, 2017 12:14
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 4393
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Z tym, że relacja dający - biorący wcale nie jest taka jednoznaczna i prosta. Potrzebujący nie potrzebuje tylko używek ale i pomocy. A dający dając, niekoniecznie akceptuje jego nałóg, ale widzi inną potrzebę i udziela pomocy. Człowiek potrzebujący i pomagający, to dużo różnych niuansów.

Weźmy przykład (bez podtekstów):

Mamy bezdomnego, który szczerze chce wyjść z rynsztoka i prosi kogoś o 5zł, to prawie każdy oceni udzielenie pomocy w formie 5zł za właściwie.
Jeśli do tego, to 5zł rzeczywiście takiemu bezdomnemu pomogło wyjść z trudności, to uznajemy takie postępowanie za moralnie właściwe, słuszne i potrzebne. Prawda?

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Pt maja 05, 2017 12:41
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8160
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Rozmawiamy tutaj o ludziach uzależnionych, którzy swój nałóg podtrzymują poprzez nachalne żebranie u przypadkowych ludzi. Gdybyśmy mieli rozszerzyć temat, moglibyśmy najwyżej przejść do kwestii współuzależnienia.

Ty natomiast rozmywasz temat na jakieś relacje i ludzi potrzebujących.

Piwo nigdy nie jest żadną "potrzebą", a żebranie na bezwartościowe zachcianki nie jest normalną "relacją" (najwyżej patologiczną), więc zupełnie nie wiadomo, po co na te tematy kierujesz rozmowę. Do czego zmierzasz? Aby dawać ludziom pieniądze na używki, czy nie? Pozwalać się złamać formami nacisku, czy nie?

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


Pt maja 05, 2017 13:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 14, 2016 1:11
Posty: 1409
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Nigdy nie daję złamanego grosza ludziom na ulicy – po stokroć bardziej wolę te pieniądze przeznaczyć na wsparcie sprawdzonych i skutecznych fundacji.

Gdy ów żebrak prosi mnie o fundusze rzekomo na jedzenie – zawsze wskazuję adres najbliższej darmowej jadłodajni dla bezdomnych (wyszukanie danych w intrenecie zajmuje 1 minutę).
Gdy ów żebrak prosi o fundusze rzekomo na nocleg – zawsze wskazuje adres najbliższej darmowej noclegowni dla bezdomnych.
etc.

Jeżeli ów bezdomny nie zechce skorzystać z dostępnej pomocy tylko woli żebrać na ulicy to wtedy jego wybór – takoż jak moim wyborem jest to że we mnie sponsora nie znajdzie.
Pozdrawiam, polecam.


Pt maja 05, 2017 14:10
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 4393
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Soul33 napisał(a):
Rozmawiamy tutaj o ludziach uzależnionych, którzy swój nałóg podtrzymują poprzez nachalne żebranie u przypadkowych ludzi. Gdybyśmy mieli rozszerzyć temat, moglibyśmy najwyżej przejść do kwestii współuzależnienia.

Ty natomiast rozmywasz temat na jakieś relacje i ludzi potrzebujących.

Piwo nigdy nie jest żadną "potrzebą", a żebranie na bezwartościowe zachcianki nie jest normalną "relacją" (najwyżej patologiczną), więc zupełnie nie wiadomo, po co na te tematy kierujesz rozmowę. Do czego zmierzasz? Aby dawać ludziom pieniądze na używki, czy nie? Pozwalać się złamać formami nacisku, czy nie?

Zmierzam do wskazania wady modelu myślenia i sprowadzenia człowieka i jego potrzeby, do formy jak w wytłuszczeniu. Niekoniecznie odnoszę się do groteskowego przykładu z wątku tytułowego. Uproszczenie problemu do hasła 'pieniądze na używki', jest często robieniem z udzielania bezinteresownej pomocy, lokowania gestu na koncie własnej próżności.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Pt maja 05, 2017 14:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 14, 2016 1:11
Posty: 1409
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
chwat napisał(a):
Uproszczenie problemu do hasła 'pieniądze na używki', jest często robieniem z udzielania bezinteresownej pomocy, lokowania gestu na koncie własnej próżności.


Równie dobrze "dawanie" może być lokowaniem gestu na koncie własnej próżność – damy żebrakowi te kilka grosików nie dbając o to czy mu tym zaszkodzimy czy pomożemy, a robimy to po to aby poczuć się lepiej, poprawić sobie samopoczucie, szerzej uśmiechać się do siebie samego w lustrze etc.


Pt maja 05, 2017 14:43
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3231
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Ludzie, ja wiem, że profil forum zobowiązuje, ale powoli robi się z tego coś na kształt wpółuzależnienia. Czemu to ja, autor wątku albo ktokolwiek z udzielających się tutaj jest odpowiedzialny za cudze nałogi? Owszem, w danej sytuacji należało zaregować wzorem Lecha Kaczyńskiego ("sp..." i tak dalej), niemniej to dany człowiek jest odpowiedzialny za to, co z dwoma zetami zrobi. A ich brak go z nałogu nie uratuje.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pt maja 05, 2017 15:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lis 08, 2015 16:27
Posty: 4393
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Iago napisał(a):
chwat napisał(a):
Uproszczenie problemu do hasła 'pieniądze na używki', jest często robieniem z udzielania bezinteresownej pomocy, lokowania gestu na koncie własnej próżności.


Równie dobrze "dawanie" może być lokowaniem gestu na koncie własnej próżność – damy żebrakowi te kilka grosików nie dbając o to czy mu tym zaszkodzimy czy pomożemy, a robimy to po to aby poczuć się lepiej, poprawić sobie samopoczucie, szerzej uśmiechać się do siebie samego w lustrze etc.

Owszem może tak być. Dlatego kluczowe jest owo "dawanie". Jeśli sprowadza się ono do wręczanego pieniądza, jest próżne, jeśli jest ostatnim etapem naszej intencji pomocy, jest dzieleniem się.

_________________
Jeżeli Boga nie ma, to co jest?


Pt maja 05, 2017 15:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 14, 2016 1:11
Posty: 1409
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
bert04 napisał(a):
Ludzie, ja wiem, że profil forum zobowiązuje, ale powoli robi się z tego coś na kształt wpółuzależnienia. Czemu to ja, autor wątku albo ktokolwiek z udzielających się tutaj jest odpowiedzialny za cudze nałogi? Owszem, w danej sytuacji należało zaregować wzorem Lecha Kaczyńskiego ("sp..." i tak dalej), niemniej to dany człowiek jest odpowiedzialny za to, co z dwoma zetami zrobi.


Odpowiedzialność ponosi, moim zdaniem, również osoba, która dostarczyła mu finanse, jeżeli zaistniał reasonable suspicion (cytuje w oryginale, ponieważ odnoszę się do konkretnego terminu tyczącego się standardu dowodowego z prawa anglosaskiego) iż osoba obdarowana wykorzysta te fundusze w zdrożnym celu.

Na tej samej zasadnie, jeżeli dotuję organizacje, która znana jest z przeprowadzania zamachów terrorystycznych i te pieniądze zostaną wykorzystane do przeprowadzenia zamachu, to winę ponoszą nie tylko organizacja ale również ja, który ignorując wszelkie przesłanki dostarczyłem im fundusze. Nie działa tu moim zdaniem obrona: "no bo przecież oni mogli wyjątkowo tych pieniędzy nie użyć do przeprowadzenia zamachu tylko wybudować schronisko dla bezpańskich świnek morskich – przecież to ich sprawa co z pieniędzmi zrobią.”


Pt maja 05, 2017 15:37
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40027
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
Robek napisał(a):
Alus napisał(a):
Dobrze dawać, to dawać z głową.....dawać żywność, zapłacić za zakupy czy obiad.....dawać na alkohol zawsze koliduje z 5 przykazaniem Dekalogu.


Żeby od razu mieszać do tego przykazania dekalogu.
Na tej zasadzie to nawet sprzedawanie hamburgerów by było łamaniem 5 przykazania, podobno to też jest coś niezdrowego.

Mieszasz zupełnie dwa różne porządki.....pracę i i charytatywność.


Pt maja 05, 2017 19:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt gru 30, 2011 9:17
Posty: 11383
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
chwat napisał(a):
Problemem jest "dawanie na używki", czy chęć przyjmowania używek?


Precyzyjnie - problemem jest szkodliwe nadużywanie używek, zaś dawanie na nie nadużywającemu pieniędzy jest tego problemu pogłębianiem.

Po przeczytaniu pozostałych Twoich postów widzę, że nieporozumienie wynika z tego, że Ty odnosisz się ogólniej do udzielania pomocy materialnej komuś nadużywającemu, ja natomiast konkretnie sytuacji, której dotyczy wątek, tj. przysłowiowego sępienia na piwko.

_________________
Lubię Starego czasem, to też sprawia
że się wystrzegam otwartej z nim wojny
Przecież to piękne, gdy Pan tak dostojny
Tak z samym diabłem po ludzku rozmawia.


So maja 06, 2017 8:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 23, 2010 23:17
Posty: 8160
Lokalizacja: Warszawa
Post Re: Niecodzienna Sytuacja
bert04 napisał(a):
Ludzie, ja wiem, że profil forum zobowiązuje, ale powoli robi się z tego coś na kształt wpółuzależnienia. Czemu to ja, autor wątku albo ktokolwiek z udzielających się tutaj jest odpowiedzialny za cudze nałogi?

Tutaj masz rację. Dla mnie to jednak wygląda tylko w ten sposób, że gdy wiem, co komuś szkodzi, wtedy zwyczajnie tego nie robię. Bez poczucia odpowiedzialności za czyjeś problemy.

Faktem jest też, że własne działanie nie uratuje innej osoby od nałogu. Zatem omawiane tutaj nie dawanie 5 zł na piwo też nie zrobi większej różnicy. Ale to trochę podobnie, jak z głosowaniem w wyborach. Twój głos nic nie zmieni, więc po co ruszać tyłek z kanapy?

W przypadku takim, jak uzależnienie, wiem, że brak konsekwencji ludzi z otoczenia tylko pogłębia problem, więc dlaczego ja mam być kolejnym, który się do tego przyczynia?

A przypominam, że rozmawiamy o kwestiach na poziomie rozdawania kasy na alkohol ludziom żebrzącym na ulicy. Nie chodzi więc o podejmowanie żadnego wysiłku.

_________________
Don't tell me there's no hope at all
Together we stand, divided we fall

~ Pink Floyd, "Hey you"


So maja 06, 2017 11:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL