Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 15, 2019 22:45



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 Czy osoby publiczne nie mogą przyjmować korespondencji? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pn lis 03, 2014 15:36
Posty: 427
Post Czy osoby publiczne nie mogą przyjmować korespondencji?
Teraz dopiero zorientowałem się, że była afera, iż min. Szyszko wręczył Błaszczakowi kopertę od "córki leśniczego": https://www.youtube.com/watch?time_cont ... 2NsjWXfXi0

Z tego była taka afera, że aż Błaszczak i Szyszko ogłosili, że zwrócili nieprzeczytany list do nadawcy, a posłanka PO ogłosiła, że zwróci się o udostępnienie treści listu: https://wpolityce.pl/polityka/344210-ta ... a-sluzbowa http://www.newsweek.pl/polska/polityka/ ... 709,1.html

Sorry za głupie pytnie, ale przyznaję, że nie rozumiem, o co tu chodzi. Politykom na stanowiskach nie wolno przyjmować korespondencji?? Ja wiem, że korespondencja może być korupcjogenna, ale przecież qrqa rozmowa sama też może być korupcjogenna, a więc może politykom nie wolno rozmawiać inaczej, jak tylko "drogą służbową", tj. na sali sejmowej?? To co, już samo spotkanie polityków PO w "Sowie i przyjaciołach" byłoby zdrożne bez względu na treść rozmowy?

Naprawdę nie wiem, w czym problem? Przecież robienie afery z tego powodu, że osoba X przekazuje osobie Y list zakrawa o łamanie tajemnicy korespondencji, nawet jeśli X i Y są politykami. A może założenie jest takie, że gdy obejmuje się tekę ministra, to jednocześnie zrzeka się prawa do tajemnicy korespondencji? No ale jeśli tak, to tak jak napisałem wyżej – to absurd, o ile nie zakaże się jednocześnie prywatnych rozmów, (co przekazane jest w liście można przekazać równie dobrze w rozmowie), a jak rozumiem politykom mimo wszystko nie zakazuje się prywatnych rozmów?

_________________
Także http://forum.wiara.pl/search.php?author=gaazkam&submit=Szukaj


Pn wrz 18, 2017 3:06
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3235
Post Re: Czy osoby publiczne nie mogą przyjmować korespondencji?
Ech... gdzie mam zacząć. Najlepiej krótkimi linkami:

http://czasopismo.legeartis.org/2015/04 ... iczna.html

Krótkie cytaty:

(...) każda korespondencja urzędowa wchodząca z organu władzy publicznej jest objęta przepisami o dostępie do informacji publicznej (wyrok WSA w Kielcach z 12 czerwca 2013 r., II SAB/Ke 14/13).

(...)

Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę na bezczynność organu. Sąd przypomniał, że konstytucja w art. 61 gwarantuje prawo informacji o działalności organów władzy publicznej

(...)

Informację publiczną stanowi całość akt postępowania prowadzonego przez organ administracji publicznej – w tym dokumenty wytworzone, jak i posiadane przez organ w związku z konkretną sprawą. Przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie ograniczają prawa do informacji wyłącznie do dokumentów urzędowych. Co do zasady zatem, udostępnieniu podlegać będzie wszystko co znajduje się w aktach postępowania, niezależnie od tego czy będzie to dokument urzędowy, czy prywatny. Bez znaczenia pozostaje również to, czy dokument znajdujący się w aktach ma charakter „wewnętrzny”, czy „roboczy”.


Tyle do cytatu. I przypomnę, że kwestia powinna być znana od con. tego zdarzenia:

https://www.salon24.pl/newsroom/772868, ... prezydenta

Zwrócę tylko uwagę, że zostało ono ujawnione w trybie dostępu do informacji publicznej, ponieważ ta korespondencja jest korespondencją jawną i prawo nakazuje nam, Kancelarii Prezydenta, takie pisma upubliczniać - odpowiedział Marek Magierowski, dyrektor biura prasowego Andrzeja Dudy.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn wrz 18, 2017 14:21
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn lis 03, 2014 15:36
Posty: 427
Post Re: Czy osoby publiczne nie mogą przyjmować korespondencji?
Czyli podsumowując, każde pismo, które osoba będąca ministrem pisze lub otrzymuje, podlega upublicznieniu, tak?
Ale rozmowy ministrów już nie?

Gdzie tu sens? Przecież jeśli polityk chce obejść nakaz jawności swojej korespondencji, może przekazać rozmówcy co chce przekazać niejawnie w cztery oczy?

A zatem córka leśniczego nie ma prawa napisać listu do Błaszczaka nie upubliczniając wcześniej jego zawartości, ale gdyby się do niego pofatygowała (albo on do niej), to mogłaby mu niejawnie przekazać ustnie wszystko, co było w liście? (co najwyżej brukowce rozpisywałyby się o romansie między Błaszczakiem a "leśniczówką")?

_________________
Także http://forum.wiara.pl/search.php?author=gaazkam&submit=Szukaj


Pn wrz 18, 2017 14:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr cze 02, 2004 17:39
Posty: 40030
Post Re: Czy osoby publiczne nie mogą przyjmować korespondencji?
A jak sądzisz dlaczego zażenowany Bartosz Kownacki wskazywał na obecność kamery TV?
Nie chodzi o pokątne powszechnie przyjęte przekazywanie pisma, załatwianie posady swoim, ale o demonstracyjne mnie wolno.


Pn wrz 18, 2017 14:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3235
Post Re: Czy osoby publiczne nie mogą przyjmować korespondencji?
gaazkamm napisał(a):
Czyli podsumowując, każde pismo, które osoba będąca ministrem pisze lub otrzymuje, podlega upublicznieniu, tak?
Ale rozmowy ministrów już nie?

Gdzie tu sens? Przecież jeśli polityk chce obejść nakaz jawności swojej korespondencji, może przekazać rozmówcy co chce przekazać niejawnie w cztery oczy?

A zatem córka leśniczego nie ma prawa napisać listu do Błaszczaka nie upubliczniając wcześniej jego zawartości, ale gdyby się do niego pofatygowała (albo on do niej), to mogłaby mu niejawnie przekazać ustnie wszystko, co było w liście? (co najwyżej brukowce rozpisywałyby się o romansie między Błaszczakiem a "leśniczówką")?


Pokazałem Ci, że zasada prywatności korespondencji nie dotyczy organów państwowych. Można teraz rozpatrywać, na ile podane przepisy dotyczą danej sytuacji. Gdyby "córka leśnika" napisała bezpośrednio do Marcina, to pewnie byłbym skłonny uznać, że sprawa podpada pod tajemnicę korespondencji tejże córki tego leśnika. Jednakże taka - hipotetyczna - sytuacja nie miała miejsca, list został wysłany do ministra wycinania środowiska, a ten przekazał go ministra spraw wewnętrznych. I administracji. I z chwilą przechodzenia z jednego urzędu (ministerskiego) do drugiego list już wypełnia definicję informacji publicznej.

Implikacji dla rozmów polityków na razie nie widzę. Ciągle jeszcze w administracji publicznej obowiązuje pisemność (patrz link niżej). Jak się okazało, nawet rozmowy między prezydentem a ministrem wojny nie wypełniają tej zasady. Stąd należałoby przyjąć, że rozmowy między urzędnikami państwowymi (no chyba, że są protokołowane pisemnie) nie mogą być uznane za informację publiczną.

___________________________

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 28330.html

- Doświadczeni politycy, którzy zajmowali się sprawami państwowymi, wszystkie osoby, które zajmują się także sprawami związanymi z funkcjonowaniem administracji publicznej, wiedzą doskonale, że zasadą jest pisemność. Pisemność zresztą zapewnia także transparentność działania administracji publicznej - odpowiedział prezydent. (http://www.tvn24.pl)

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn wrz 18, 2017 15:10
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 5 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL