Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 19, 2020 7:16



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Leczenie prywatnie czy na NFZ? 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1043
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kozioł napisał(a):
Zdecydowanie nie. Lekarze nie maja osobowości psychopatycznej. Poza skrajnymi przypadkami, każdy dostatecznie inteligentny i zdeterminowany może zostać lekarzem

Psychopatia to spektrum, jednym z kryteriów diagnostycznych psychopatii jest wysoka odporność na stres. Lekarze jako tacy nie muszą mieć silnego rysu psychopatycznego, dotyczy to niektórych specjalizacji, w tym nade wszystko chirurgów.
Cytuj:
Mówisz o rażących błędach, a to nie ten przypadek.

Czemu nie ten przypadek?
Cytuj:
Chcesz poznac jaka jest róznica pomiędzy tym samym lekarzem pracującym dla NFZ, a "prywatnie"? Żadna poza innymi ograniczeniami: przy NFZ ograniczenia narzucone przez ubezpieczyciela (monopolistę!), a przy "prywatnym" ograniczenia portfela. W NFZ lekarz ma na pacjenta 10 minut w tym wiekszość to wypełnienie dokumentacji. "Prywatny" nie ma tych ograniczeń.
Ci sami lekarze pracują i dla NFZ i "prywatnie". CI SAMI!

A czas ma przełożenie na jakość obsługi.
Cytuj:
Prosze o źródło tej rewelacji. Jakies opracowanie naukowe?

Ja tę wiedzę zdobyłam dawno temu na wykładach o psychopatii prowadzonych przez naukowców badających ten temat, ale to jest wiedza dostępna za kliknięciem na głupiej Wikipedii:
https://en.wikipedia.org/wiki/Psychopat ... te_note-17
oraz udostępniana szerokiej publiczności w artykułach prasowych:
https://businessinsider.com.pl/rozwoj-o ... ja/5ezyvvz
Cytuj:
Wskazałem jaka jest przyczyna: kobiety sa odporniejsze psychicznie i ich bariery obronne nie muszą być tak silne. To dystansowanie sie, "chamstwo", nieczułość to właśnie bariera ochronna własnej psychiki. U mężczyzn musi byc silniejsza. Piszę tu o grupie, bo pojedyncze przypadki zawsze moga byc inne.

Być może psychopatia jako taka to bariera obronna psychiki. Ja znam paru mężczyzn - psychopatów z wyboru, tzn. takich, którzy celowo wykształcili w sobie cechy psychopatyczne, żeby lepiej sobie radzić z psychiką. Oczywiście terminu psychopata używam w sensie szerokim, a nie jakimś wąskim, klinicznym.
Cytuj:
Czym wg ciebie lekarze pracuja sobie na brak zaufania pacjenta?

Brakiem kompetencji, nieumiejętnością przyznania się do błędu, nieinformowaniem pacjentów o ew. powikłaniach, lekkomyślnym przepisywaniem leków lub kierowaniem na niepotrzebne, a inwazyjne badania, niechętnym "z łaski" odpowiadaniem na pytania etc.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz gru 12, 2019 23:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 265
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Nad napisał(a):
Bez detali nie wiemy nic. Ja do lekarzy chodzę i prywatnie i na NFZ zależy od sytuacji.

W jakich sytuacjach chodzisz prywatnie, a w jakich na NFZ?


Na NFZ chodzę jak chce recepty, ogólnie to lubię sobie w internecie coś popatrzeć na temat zdrowia i do lekarza iść po prostu żeby dał mi skierowanie czy coś tak jakby sam wychodzę z inicjatywą. Do lekarza prywatnego bym szedł jeśli byłaby konkretna jakaś sprawa a wiedziałbym że to fachowiec od tych spraw. Raz na jakiś czas chodzę do prywatnego bo czasem potrzebny jest jakiś dokument na przykład do zakładu medycyny pracy czy coś w tym stylu I wiem że prywatny nie zrobi mi pod górkę tylko po myśli.
Ale to jest moje podejście moje zdrowie i nikomu tutaj niczego bym nie zalecał.

Towarzyski Pelikan

Cytuj:
Brakiem kompetencji, nieumiejętnością przyznania się do błędu, nieinformowaniem pacjentów o ew. powikłaniach, lekkomyślnym przepisywaniem leków lub kierowaniem na niepotrzebne, a inwazyjne badania, niechętnym "z łaski" odpowiadaniem na pytania etc.



Sama prawda


Pt gru 13, 2019 1:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1327
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Psychopatia to spektrum, jednym z kryteriów diagnostycznych psychopatii jest wysoka odporność na stres. Lekarze jako tacy nie muszą mieć silnego rysu psychopatycznego, dotyczy to niektórych specjalizacji, w tym nade wszystko chirurgów.
Wg tego podejścia wszystkie wyrózniające sie jednostki, a nawet całe grupy to psychopaci. A wszyscy lekarze w szczególności (trzeba miec duza odporność na stres aby lekarskie studia skończyć)
towarzyski_pelikan napisał(a):
Cytuj:
Mówisz o rażących błędach, a to nie ten przypadek.

Czemu nie ten przypadek?
Bo rażący przypadek, to rażąco zła diagnoza, a nie sposób ustalania diagnozy. Czas pokaże który z tych lekarzy miał rację.
towarzyski_pelikan napisał(a):
Cytuj:
Chcesz poznac jaka jest róznica pomiędzy tym samym lekarzem pracującym dla NFZ, a "prywatnie"? Żadna poza innymi ograniczeniami: przy NFZ ograniczenia narzucone przez ubezpieczyciela (monopolistę!), a przy "prywatnym" ograniczenia portfela. W NFZ lekarz ma na pacjenta 10 minut w tym wiekszość to wypełnienie dokumentacji. "Prywatny" nie ma tych ograniczeń.
Ci sami lekarze pracują i dla NFZ i "prywatnie". CI SAMI!

A czas ma przełożenie na jakość obsługi.
Ale nie jest zalezny od lekarza, a do tego kto płaci. Jeżeli NFZ ma takie wymagania, to lekarz musi się do nich stosować. Ginekolog w NFZ ma 10 minut (i czekasz w kolejce bo z czasem jest obsuwa), w prywatnych dużych centrach prywatnych ma 15-20 minut (sa też "podwójne" wizyty; obsuwy czasowe rzadkie), w lekarskich prywatnych gabinetach zdarza się, że lekarz "przegada" z pacjentka 2 godziny (a nawet 4ry się zdarzyło).
NFZ nie gwarantuje dobrej opieki, co co najwyzej ledwo przyzwoitą. I tak jak wspomniałas, czas ma znaczenie. Moze to brutalne ale masz to, za co płacisz.

towarzyski_pelikan napisał(a):
Cytuj:
Prosze o źródło tej rewelacji. Jakies opracowanie naukowe?

Ja tę wiedzę zdobyłam dawno temu na wykładach o psychopatii prowadzonych przez naukowców badających ten temat, ale to jest wiedza dostępna za kliknięciem na głupiej Wikipedii:
https://en.wikipedia.org/wiki/Psychopat ... te_note-17
oraz udostępniana szerokiej publiczności w artykułach prasowych:
https://businessinsider.com.pl/rozwoj-o ... ja/5ezyvvz
Podałaś przypis do wiki i artykuł w codziennej prasie w którym wyczytałem, ze jednym z najczęściej wybieranym przez psychopatów zawód/zajęcie to bycie księdzem. Wg tego idąc twoim tokiem rozumowania osoby duchowne to psychopaci.

Cytuj:
Cytuj:
Wskazałem jaka jest przyczyna: kobiety sa odporniejsze psychicznie i ich bariery obronne nie muszą być tak silne. To dystansowanie sie, "chamstwo", nieczułość to właśnie bariera ochronna własnej psychiki. U mężczyzn musi byc silniejsza. Piszę tu o grupie, bo pojedyncze przypadki zawsze moga byc inne.

Być może psychopatia jako taka to bariera obronna psychiki. Ja znam paru mężczyzn - psychopatów z wyboru, tzn. takich, którzy celowo wykształcili w sobie cechy psychopatyczne, żeby lepiej sobie radzić z psychiką. Oczywiście terminu psychopata używam w sensie szerokim, a nie jakimś wąskim, klinicznym.

Mylisz zupełnie dwie rzeczy: psychopatię i zachowania które moga byc uznane za psychopatyczne.
Nie można w sobie swiadomie wykształcić psychopatii. To zaburzenie niezalezne od woli.
Osoby, które wykształciły w sobie mechanizmy obronne wobec pacjentów, podwładnych, czy wiernych nie wykazują psychopatii w innych środowiskach: sa oddanymi i kochającymi przyjaciółmi, partnerami, współmałżonkami, rodzicami. Psychopaci moga co najwyzej to udawac.

Cytuj:
Cytuj:
Czym wg ciebie lekarze pracuja sobie na brak zaufania pacjenta?

Brakiem kompetencji, nieumiejętnością przyznania się do błędu, nieinformowaniem pacjentów o ew. powikłaniach, lekkomyślnym przepisywaniem leków lub kierowaniem na niepotrzebne, a inwazyjne badania, niechętnym "z łaski" odpowiadaniem na pytania etc.
Jak weryfikujesz brak kompetencji? u innego lekarza?
Dlaczego maja przyznawać się do błędu, którego wg nich nie popełnili? Z powodu inego zdania innego lekarza?
Na jakiej podstawie wiesz, że dany lek jest przypisany "lekkomyślnie"? Od innego lekarza?
Skąd wiesz, że dane badanie jest niepotrzebne? Bo inny lekarz ciebie przekonał?
A na koniec: dlaczego generalizujesz na podstawie jednego (swojego) przypadku?

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Pt gru 13, 2019 12:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1327
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Nad napisał(a):
Na NFZ chodzę jak chce recepty, ogólnie to lubię sobie w internecie coś popatrzeć na temat zdrowia i do lekarza iść po prostu żeby dał mi skierowanie czy coś tak jakby sam wychodzę z inicjatywą.
Czyli uważasz, że studia medyczne, praktyka medyczna i specjalizacja sa niepotrzebne (10 lat życia!). Że kazdy może sam sobie postawić diagnozę na podstawie internetu.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Pt gru 13, 2019 12:55
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2138
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kozioł napisał(a):
Nad napisał(a):
Na NFZ chodzę jak chce recepty, ogólnie to lubię sobie w internecie coś popatrzeć na temat zdrowia i do lekarza iść po prostu żeby dał mi skierowanie czy coś tak jakby sam wychodzę z inicjatywą.
Czyli uważasz, że studia medyczne, praktyka medyczna i specjalizacja sa niepotrzebne (10 lat życia!). Że kazdy może sam sobie postawić diagnozę na podstawie internetu.


Niestety znam lekarza, który zrobi wszystko, co mu każę. Jeśli sobie coś wypatrzę w internecie i powiem, żeby mi zapisał, to mi zapisze, bo chce, żebym szybko wyszedł z gabinetu. Stąd jeśli wiem, co mi jest i czego potrzebuję, to idę do tego lekarza, dyktuję i wychodzę po dwóch minutach. Studia i specjalizacja są bardzo ważne i niezbędne, ale nie wszyscy lekarze, którzy przeszli przez studia i szkolenia, chcą korzystać ze swojej wiedzy i doświadczenia.

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt gru 13, 2019 13:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1327
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Zbigniew3991 napisał(a):
Niestety znam lekarza, który zrobi wszystko, co mu każę.

Zmień lekarza! Lekarz też człowiek, niech odsapnie od ciebie. ;)

To ty powinieneś robić wszystko, co lekarz karze.
Jeżeli jest odwrotnie, to sam sobie szkodzisz.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Pt gru 13, 2019 13:40
Zobacz profil

Dołączył(a): So maja 14, 2011 18:46
Posty: 2138
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
No niestety to nie u tego lekarza ;) U innych lekarzy tak - mogę zrobić to, co mówią. Ale... najpierw lekarz musi zacząć mówić ;)

_________________
Jeśli Bóg zamyka przed Tobą drzwi otwiera okno !


Pt gru 13, 2019 16:44
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1409
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Cytuj:
Gdyby chodziło o same kompetencje miękkie, ale tutaj chodzi o zaufanie w swoje kompetencje. Z jednej strony, jak widzę lekarza, który jest niezdecydowany, miota się, waha, to jestem sceptyczna, bo w sumie to tylko mnie dodatkowo niepokoi, ale z drugiej, jak mam do czynienia z lekarzem, który nawet mnie słucha, tylko urywa po chwili i "już wszystko wie", to też takiemu nie ufam...

Przedstawiasz swoją optykę i oceniasz na podstawie rozmowy, jakie ma ktoś kompetencje? W Internecie są specjalnie dedykowane strony, przeznaczone do wyrażania opinii o lekarzu. Jeżeli masz problem z wyborem odpowiedniego lekarza, poczytaj jakie są o nim opinie. Robienie szkiców psychologicznych lekarzy i wnioskowanie o ich kompetencjach na tej podstawie, nie jest -moim zdaniem- dobrą metodą weryfikacji jego umiejętności i podejścia do sztuki lekarskiej. Są lepsi i gorsi lekarze, tak jak w każdym innym zawodzie, liczy się to, czy potrafią skutecznie leczyć, reszta to dodatki.

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pt gru 13, 2019 16:51
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1043
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kozioł napisał(a):
Wg tego podejścia wszystkie wyrózniające sie jednostki, a nawet całe grupy to psychopaci. A wszyscy lekarze w szczególności (trzeba miec duza odporność na stres aby lekarskie studia skończyć)

Nie rozumiem wynikania.
Cytuj:
Bo rażący przypadek, to rażąco zła diagnoza, a nie sposób ustalania diagnozy. Czas pokaże który z tych lekarzy miał rację.

W tym wypadku nie trzeba czekać na czas, bo gdybym wykonała w pierwszej kolejności badanie, które zleciła mi lekarka, to i tak musiałabym wykonać pozostałe badania, bo zgłaszane przeze mnie objawy wykraczały poza zakres obejmowany przez to zlecone badanie. Natomiast wykonując w pierwszej kolejności inne badania, mogę uniknąć (zależnie do wyniku), robienia tego pierwszego.
Cytuj:
Ale nie jest zalezny od lekarza, a do tego kto płaci. Jeżeli NFZ ma takie wymagania, to lekarz musi się do nich stosować. Ginekolog w NFZ ma 10 minut (i czekasz w kolejce bo z czasem jest obsuwa), w prywatnych dużych centrach prywatnych ma 15-20 minut (sa też "podwójne" wizyty; obsuwy czasowe rzadkie), w lekarskich prywatnych gabinetach zdarza się, że lekarz "przegada" z pacjentka 2 godziny (a nawet 4ry się zdarzyło).
NFZ nie gwarantuje dobrej opieki, co co najwyzej ledwo przyzwoitą. I tak jak wspomniałas, czas ma znaczenie. Moze to brutalne ale masz to, za co płacisz.

Nie do końca tak to wygląda. Niektórzy lekarze prywatnie poświęcają pacjentowi 5-10 minut, często mają ten czas już określony w rozpisce wizyt. Jeśli pracują w dużych centrach medycznych to dodatkowo muszą wyrobić normę pacjentów, są za to rozliczani, dlatego nie mogą przytrzymywać pacjenta za długo. Większy komfort mają lekarze przyjmujący w swoim własnym gabinecie, gdzie sami ustalają zasady, ale co pazerniejszy będzie chciał upchnąć w godzinie więcej pacjentów. Tak naprawdę, wbrew pozorom, dużo zależy od lekarza.
Cytuj:
Podałaś przypis do wiki i artykuł w codziennej prasie w którym wyczytałem, ze jednym z najczęściej wybieranym przez psychopatów zawód/zajęcie to bycie księdzem. Wg tego idąc twoim tokiem rozumowania osoby duchowne to psychopaci.

Nie rozumiem wynikania.
Cytuj:
Mylisz zupełnie dwie rzeczy: psychopatię i zachowania które moga byc uznane za psychopatyczne.
Nie można w sobie swiadomie wykształcić psychopatii. To zaburzenie niezalezne od woli.
Osoby, które wykształciły w sobie mechanizmy obronne wobec pacjentów, podwładnych, czy wiernych nie wykazują psychopatii w innych środowiskach: sa oddanymi i kochającymi przyjaciółmi, partnerami, współmałżonkami, rodzicami. Psychopaci moga co najwyzej to udawac.

Przyczyny występowania psychopatii są złożone, nie tylko wrodzone, biologiczne, ale również środowiskowe. Oczywiście, im człowiek młodszy tym bardziej narażony na ukształtowanie psychopatycznej osobowości, ale to nie znaczy, że w późniejszym wieku nie można się w jakimś stopniu "upsychopatycznić".

Piszesz, że są osoby, które potrafią w dowolnym momencie uruchomić mechanizm obronny wobec np. pacjentów czy podwładnych, a na tym właśnie polega psychopatia. Mit mówi, że psychopaci nie mają w ogóle zdolności empatyzowania, a tak naprawdę chodzi o to, że oni potrafią tę empatię wedle potrzeby wyłączyć. Czyli jak najbardziej mogą w pracy być nieczuli i bezduszni, a po powrocie do domu zmieniać się w kochających ojców i czułych mężów.

Jedyna różnica pomiędzy psychopatią wrodzoną czy wczesnonabytą (kliniczną) a taką później nabytą polega na tym, że taki normalny człowiek automatycznie empatyzował z innymi ludźmi, ale przez to, że rujnowało go to wczuwanie się w innych psychicznie, utrudniało skupienie się na pracy, wypracował w sobie psychopatyczny mechanizm wyłączania empatii na zawołanie. Psychopata wrodzony ma domyślnie ustawiony brak empatii, ale na prośbę potrafi empatię włączyć.
Cytuj:
Jak weryfikujesz brak kompetencji? u innego lekarza?

Między innymi konsultując problem z innymi lekarzami, ale to tylko jedno ze źródeł. W miarę możliwości próbuję dotrzeć również do dostępnych źródeł internetowych. A bywa, ze sama jestem w stanie zweryfikować brak kompetencji, kiedy lekarz np. nie wie, co przepisać i szuka odpowiedzi w Internecie albo wychodzi z gabinetu, żeby zapytać kolegę. A raz nawet trafiłam na neurologa, który wprost powiedział, że on się w ogóle nie zna na endokrynologii. Chodziło o podstawy podstaw. Ta jego szczerość mnie nawet ujęła, bo to problem wielu lekarzy, że nie mają podstawowej wiedzy w zakresie innych specjalizacji niż własna, co sprawia, że jak pacjent przychodzi do nich z problemem, to oni domyślnie szukają rozwiązania w ramach własnego obszaru ekspertyzy. Tak neurolog będzie te same objawy interpretował od strony neurologii, ortopeda ze strony ortopedii a reumatolog ze strony reumatologii. Potocznie nazywa się to "zboczeniem zawodowym".
Cytuj:
Dlaczego maja przyznawać się do błędu, którego wg nich nie popełnili? Z powodu inego zdania innego lekarza?

Mam na myśli błędy, które sami uznają za błędy, tylko nie chcą się przyznać, żeby nie odbiło się to na ich reputacji.
Cytuj:
Na jakiej podstawie wiesz, że dany lek jest przypisany "lekkomyślnie"? Od innego lekarza?

Od innych lekarzy, ze źródeł internetowych, z wiedzy własnej. Dużo można wywieść z samego wywiadu. Kompetentny lekarz zanim przepisze jakiś silny lek, przeprowadza porządny wywiad z pacjentem i/lub zleca niezbędne badania. Jeśli lekarz natomiast przerywa pacjentowi po dwóch zdaniach i daje receptę na najsilniejszy lek na rynku, nie zadając żadnych pytań, to już samo mówi za siebie.
Cytuj:
Skąd wiesz, że dane badanie jest niepotrzebne? Bo inny lekarz ciebie przekonał?

Jw. inni lekarze, internet i własny pomyślunek.
Cytuj:
A na koniec: dlaczego generalizujesz na podstawie jednego (swojego) przypadku?

Nie generalizuję na podstawie jednego (mojego) przypadku, tylko na podstawie pierdyliona moich i cudzych przypadków.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pt gru 13, 2019 17:42
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1043
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Mrs_Hadley napisał(a):
Przedstawiasz swoją optykę i oceniasz na podstawie rozmowy, jakie ma ktoś kompetencje? W Internecie są specjalnie dedykowane strony, przeznaczone do wyrażania opinii o lekarzu. Jeżeli masz problem z wyborem odpowiedniego lekarza, poczytaj jakie są o nim opinie.

Oczywiście, kieruję się opiniami na różnych stronkach, ale nie raz się na tym przejechałam, tzn. lekarz wychwalany pod niebiosa okazał się improduktywnym karierowiczem, który wydoił mnie z grubej forsy. Trzeba mieć na względzie, że niektórzy lekarze mają opłaconych trolli, którzy im podbijają reputację. Bardziej ufam opiniom znajomych z reala niż komentarzom w Internecie.

Inna rzecz, czasem lekarz ma 100 pozytywnych opinii i 3 negatywne, ale te negatywne są tak negatywne, że przyćmiewają te 100 pozytywnych.
Cytuj:
Robienie szkiców psychologicznych lekarzy i wnioskowanie o ich kompetencjach na tej podstawie, nie jest -moim zdaniem- dobrą metodą weryfikacji jego umiejętności i podejścia do sztuki lekarskiej. Są lepsi i gorsi lekarze, tak jak w każdym innym zawodzie, liczy się to, czy potrafią skutecznie leczyć, reszta to dodatki.

Ja uważam, ze lekarz to zawód jak każdy inny, skoro moja metoda oceny kompetencji nie zawodzi mnie w przypadku innych profesji, to zakładam, że jest skuteczna również w przypadku lekarzy.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pt gru 13, 2019 18:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 23, 2019 4:23
Posty: 265
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kozioł napisał(a):
Nad napisał(a):
Na NFZ chodzę jak chce recepty, ogólnie to lubię sobie w internecie coś popatrzeć na temat zdrowia i do lekarza iść po prostu żeby dał mi skierowanie czy coś tak jakby sam wychodzę z inicjatywą.
Czyli uważasz, że studia medyczne, praktyka medyczna i specjalizacja sa niepotrzebne (10 lat życia!). Że kazdy może sam sobie postawić diagnozę na podstawie internetu.


Czyli uważam, że poziom uogólnienia i pochopnego wnioskowania powyższego wpisu, czyni go niewartym szerszego komentarza.


Pt gru 13, 2019 19:10
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1409
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
Inna rzecz, czasem lekarz ma 100 pozytywnych opinii i 3 negatywne, ale te negatywne są tak negatywne, że przyćmiewają te 100 pozytywnych.

Te trzy negatywne mogą być od "obrażonych" pacjentów z roszczeniową postawą, którzy się mszczą na lekarzu. Generalnie jeżeli ma sporo opinii, gdzie większość jest pozytywna, świadczy o tym, że lekarz jest dobrym specjalistą, który sumiennie wykonuje swoje obowiązki.

towarzyski_pelikan napisał(a):
Ja uważam, ze lekarz to zawód jak każdy inny, skoro moja metoda oceny kompetencji nie zawodzi mnie w przypadku innych profesji, to zakładam, że jest skuteczna również w przypadku lekarzy.

Zdaje się, że jednak nie masz zaufania do swojej metody w przypadku lekarzy, skoro konsultujesz się na forum ;).

_________________
"Nauka jest kłótliwa i piękna. Jeśli chcesz mieć z nią coś do czynienia, mu­sisz pro­wadzić wie­cznie proces sądowy."
Isaac Newton


Pt gru 13, 2019 20:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1043
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Mrs_Hadley napisał(a):
Zdaje się, że jednak nie masz zaufania do swojej metody w przypadku lekarzy, skoro konsultujesz się na forum ;).

Konsultacja na forum jest częścią mojej metody stosowanej w przypadku lekarzy ;)

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pt gru 13, 2019 20:37
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1327
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
towarzyski_pelikan napisał(a):
A bywa, ze sama jestem w stanie zweryfikować brak kompetencji, kiedy lekarz np. nie wie, co przepisać i szuka odpowiedzi w Internecie albo wychodzi z gabinetu, żeby zapytać kolegę.
W internecie jest m.in. baza leków. Kiedyś powszechniej (a i dziś często) korzystano z drukowanego "Pharmindex".
Cenię sobie lekarzy, którzy upewniają się co do swojej diagnozy, czy zdobywają się na konsultację przypadku z innym kolegą. M.in tak zdobywa sie doświadczenie. Człowiek to nie maszyna z fabryki - każdy jest nieco inny, u każdego choroba, schorzenie może dawać nieco inne objawy.
towarzyski_pelikan napisał(a):
A raz nawet trafiłam na neurologa, który wprost powiedział, że on się w ogóle nie zna na endokrynologii.
I bardzo dobrze, to nie jego specjalizacja i nie prawidłowo nie udziela porad endokrynologicznych nawet , gdy pacjentowi wydaje sie, ze to podstawy podstaw.
Troche mnie bawi, gdy pacjent jest "madrzejszy" od lekarza.
Cytuj:
Cytuj:
Dlaczego maja przyznawać się do błędu, którego wg nich nie popełnili? Z powodu inego zdania innego lekarza?

Mam na myśli błędy, które sami uznają za błędy, tylko nie chcą się przyznać, żeby nie odbiło się to na ich reputacji.
To jest mechanizm obecny powszechnie, a nie problem całego srodowiska.
Cytuj:
Cytuj:
Na jakiej podstawie wiesz, że dany lek jest przypisany "lekkomyślnie"? Od innego lekarza?

Od innych lekarzy, ze źródeł internetowych, z wiedzy własnej.
I znów pacjent mądrzejszy od lekarza stawia diagnozę na podstawie internetu.
Cytuj:
Cytuj:
Skąd wiesz, że dane badanie jest niepotrzebne? Bo inny lekarz ciebie przekonał?

Jw. inni lekarze, internet i własny pomyślunek.
No tak ... internet.
Cytuj:
Cytuj:
A na koniec: dlaczego generalizujesz na podstawie jednego (swojego) przypadku?

Nie generalizuję na podstawie jednego (mojego) przypadku, tylko na podstawie pierdyliona moich i cudzych przypadków.
Pierdyliona? Tyle miałas własnych przypadków? Może jednak zrezygnujesz z lekarzy, skoro twoje przemyślenie i internet pozwalają ci twierdzić, że sa niekompetentni (czyli jestes bardziej kompetentna od nich)? :twisted:

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


N gru 15, 2019 22:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So cze 30, 2018 19:45
Posty: 1043
Post Re: Leczenie prywatnie czy na NFZ?
Kozioł napisał(a):
W internecie jest m.in. baza leków. Kiedyś powszechniej (a i dziś często) korzystano z drukowanego "Pharmindex".
Cenię sobie lekarzy, którzy upewniają się co do swojej diagnozy, czy zdobywają się na konsultację przypadku z innym kolegą. M.in tak zdobywa sie doświadczenie. Człowiek to nie maszyna z fabryki - każdy jest nieco inny, u każdego choroba, schorzenie może dawać nieco inne objawy.

Ja też bardzo to cenię, ale pod warunkiem, że lekarz potrafi się do tego przyznać, a nie kłamie, że "nie pamięta, jak się nazywał ten tańszy zamiennik".
Cytuj:
I bardzo dobrze, to nie jego specjalizacja i nie prawidłowo nie udziela porad endokrynologicznych nawet , gdy pacjentowi wydaje sie, ze to podstawy podstaw.
Troche mnie bawi, gdy pacjent jest "madrzejszy" od lekarza.

A mnie bawi, kiedy ludzie tłumaczą ignorancję lekarzy specjalizacją, kiedy ci nie mają wiedzy na poziomie szkoły średniej, jak np. neurolog, który mnie pyta "co to jest TSH?". Otóż, czasem pacjent jest mądrzejszy od lekarza, co można zweryfikować z podręcznikiem do biologii.
Cytuj:
To jest mechanizm obecny powszechnie, a nie problem całego srodowiska.

Z tą różnicą, że wykonawcy tego ogółu innych zawodów nie zajmują się czyimś zdrowiem lub życiem. Od lekarza wymaga się ciut więcej odpowiedzialności niż od kasjerki albo informatyka.
Cytuj:
I znów pacjent mądrzejszy od lekarza stawia diagnozę na podstawie internetu.

Cytuj:
No tak ... internet.

Napisał człowiek, który parę linijek wyżej bronił lekarza korzystającego z bazy leków w Internecie... Nie ma to jak podwójne standardy.
Cytuj:
Pierdyliona? Tyle miałas własnych przypadków?

Tyle, czyli ile? Ile to konkretnie pierdylion? I czytaj ze zrozumieniem: moich i cudzych przypadków.
Cytuj:
Może jednak zrezygnujesz z lekarzy, skoro twoje przemyślenie i internet pozwalają ci twierdzić, że sa niekompetentni (czyli jestes bardziej kompetentna od nich)? :twisted:

Gdybym wszystkich uważała za w równej mierze niekompetentnych, to bym nie konsultowała jednego problemu z wieloma lekarzami i Internetem. Po prostu w przeciwieństwie do Ciebie nie ufam ślepo każdej osobie, która ma przed nazwiskiem lek med., tylko używam własnego rozumu i jak mnie najdzie wątpliwość sprawdzam. A jeśli Tobie wystarczy, że kapłan...tzn. lekarz każe coś zrobić i ufasz w ciemno, to ten...powodzenia. Bywaj zdrów.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt gru 17, 2019 19:03
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL