Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 10:43



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 Bezpieczeństwo na drodze 
Autor Wiadomość
Post Bezpieczeństwo na drodze
Temat ten powstał jako "temat poboczny" dyskusji na temat nałogów w temacie "Duchowość"

Pielgrzymie !

Jako naczelną zasadę, która powinna obowiązywać na naszych drogach uznaję zasadę bezpiecznej i rozważnej jazdy.

"Bezpiecznej i rozważnej" - to wcale nie znaczy "wolnej".
Zasadniczo - staram się nie przekraczać żadnego z przepisów o ruchu drogowym. W tym również dozwolonej prędkości jazdy.

Niestety - bardzo często się zdarza, że powolna (ślamazarna) jazda, brak zdecydowania na drodze, brak rozwagi bądź też czysta złośliwość jednego z kierowców stwarza zagrożenie dla innych.
I to o wiele większe, niż ostra i dynamiczna jazda innego, bardziej doświadczonego...
Dlatego też dla swojego bezpieczeństwa staram się być jak najdalej od takich "nierozważnych" użytkowników drogi.
Jeżeli tylko mogę to zrobić w sposób bezpieczny, to nie patrzę się na prędkościomierz przy wyprzedzaniu takiego "delikwenta"...
Po prostu - robię tak, by jak najszybciej być od niego jak najdalej...

Kolejna sprawa - powiązana z ilością i stanem naszych dróg "przelotowych" oraz ich oznakowaniem.
Podczas podróży na dłuższej trasie (powyżej 350 km) głównym czynnikiem stanowiącym o bezpieczeństwie jazdy jest walka ze zmęczeniem za kierownicą...
Zmęczony kierowca nie jest w stanie odpowiednio skoncentrować się za kierownicą. A przez to - bezpiecznie dojechać do celu.
Jeżeli jeszcze uwzględni się przy tym przejazdy przez miasta, korki i zatory oraz wyboje i objazdy na drogach w samych miastach - problem staje się niebagatelny.
Dołóż jeszcze do tego stres wielu kierowców jeżdżących zawodowo.
Kierowców, którzy muszą znaleźć się na miescu w określonym czasie... Bo inaczej mogą nie załatwić kontraktu i narazić w ten sposób swoją firmę na duże straty. Bądź też po prostu stracić pracę.
Na skutek spóźnienia..

Kolejna sprawa- oznakowanie dróg.
Bardzo często się zdarza, że znaki ograniczające prędkość znajdują się w miejscu niewidocznym i zauważa się je dopiero w ostatniej chwili.
Bądź też ustawione są bez wyraźnej portzeby (np. jako "pozostałość" po dawno już zakończonych robotach drogowych)
W takich sytuacjach - po to by nie stwarzać zargożenia innym, jadącym za mną - nie hamuję zbyt gwałtownie, tylko staram się wytracać prędkość stopniowo.
Zaś określoną znakiem prędkość uzyskuję w pewnej odległości za znakiem

W takich przypadkach nie mam nic przeciwko przekroczeniom prędkości.
Pod warunkiem, że ktoś potrafi to zrobić w sposób bezpieczny i w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem...


Śr lut 11, 2004 19:53

Dołączył(a): Śr cze 04, 2003 15:49
Posty: 236
Post Bezpieczeństwo na drodze...
Jednymi z podstawowych przyczyn wypadków są: jazda po spożyciu alkoholu oraz nadmierna prędkość. Można by chyba jeszcze dodać brawurową jazdę (zazwyczaj ma związek ze zbyt szybką jazdą). Jeśli chodzi o doznane obrażenia podczas ewentualnego wypadku, to brak zapiętych pasów znacznie się do tego może przyczynić.
Co zatem według Ciebie mogłoby wpłynąć na zwiększenie "bezpieczeństwa na drodze"?


Cz lut 12, 2004 18:10
Zobacz profil
Post 
Zauważ, że statystyki nie ujmują wielu rzeczy, o których powszechnie wiadomo... :) :) :) :) :)
A o których dowiesz się (być może) od policjanta... W półoficjalnej wypowiedzi :) :) :)
Lub od dziennikarzy... żartujących z pewnego rodzaju zachowań.
Dlaczego ?
Jeżeli gwałtownie ktoś zahamuje Ci przed maską bez wyraźnego powodu - to według prawa to Ty jesteś winien zdarzenia (nie zachowanie bezpiecznej odległości).
Jednak - czy tak naprawdę to Ty jesteś winien ?
Czy też ten (..!!.) który hamował bez powodu...
A nawet i w oficjalnych wypowiedziach Policjantów (na antenie radiowej) słyszałem parę dość ostrych wypowiedzi...
Np. na temat ludzi złośliwie utrudniających ruch drogowy...
I tłumaczenie - jakie negatywne skutki może przynieść tego typu zachowanie...

Jeżeli dużo jeździsz i jesteś dość doświadczonym kierowcą - to niestety- przyznasz mi wiele racji w tym, co napisałem...
Jeżeli zaś jesteś "złośliwym niedzielnym kierowcą" - to wiedz o tym, że takich ludzi wolę mieć daleko za sobą.... Nie patrząc przy tym na prędkościomierz...
Bo Twoje zachowanie może być dla mnie większym zagrożeniem, niż przekroczona prędkość jazdy...


Cz lut 12, 2004 21:00

Dołączył(a): Śr cze 04, 2003 15:49
Posty: 236
Post Głupota na drodze?
Statystyki z pewnością nie są dokładne, ale te podane wyżej przyczyny wypadków są trudne do podważenia. Natomiast odnośnie "hamowania", to na porządku dziennym jest jazda "na tylym zderzaku", więc tu cała wina jest raczej po stronie jadącego "za". Zresztą zastanów się, co to za kierowca, który nie potrafi przewidzieć szybkiego hamowania jadącego "przed", albo nawet nie dopuszcza takiej możliwości?
Być może znasz niejednego, który przekonany o byciu "dobrym" kierowcą popełnia kardynalne błędy i jeździ tak, jakby dzień wcześniej otrzymał prawo jazdy. To może jest nawet nieprecyzyjne stwierdzenie, bowiem wydaje się, że nawet tacy "świeżo upieczeni" kierowcy jeżdżą rozsądniej od wielu starych wyjadaczy. A później... "módlmy się za świętej pamięci...". Iluż to "mistrzów świata" skończyło na drzewie, albo w masce "innego" samochodu?...
Nad tym chyba nie trzeba długo dysputować - tu po prostu głupota daje o sobie znać...
No to co, według Ciebie może się przyczynić do zwiększenia "bezpieczeństwa na drodze"?


Pt lut 13, 2004 12:56
Zobacz profil
Post Re: Głupota na drodze?
Pielgrzym. napisał(a):
Nad tym chyba nie trzeba długo dysputować - tu po prostu głupota daje o sobie znać...


W pełni zgoda.
Szczególnie wtedy, gdy w pełni zgodnie z przepisami o ruchu drogowym wyprzedzasz kogoś, a ten bez wyraźnego powodu zacznie Ci hamować przed maską.... :(
Ratuje wtedy tylko przytomność umysłu i szybki refleks.
Albo ktoś bez powodu zajeżdża Ci drogę... :(
"Wyskakuje" na jezdnię bez rozglądania się, czy ktoś nie nadjeżdża :(
Wyprzedza "na trzeciego " lub nawet "na czwartego" bez rozeznania sytuacji :(
Przyspiesza w momencie, gdy Ty go wyprzedzasz... :(
Albo zacznie przyspieszać akurat wtedy, gdy Ty włączysz lewy kierunkowskaz i zaczniesz przybliżać się do lewej strony pasa przy wyprzedzaniu. Akurat wtedy mu pilno, choćby jechał lewym pasem za Tobą np. przez 10 km. :(

Albo - moi kochani piesi...
Ktoś przechodzi na czerwonym świetle...
Lub też przechodzi przez jezdnię w miejscu, gdzie jest przejście podziemne :( :( :(

( Właśnie z powodu takiego zachowania osoby pieszej dosło kiedyś do poważnej tragedii na Śląsku, gdzie zderzyły się 2 autobusy MPK )
A całą sytuację znam z relacji zagadniętych kierowców MPK.
Zapytałem się ich dlatego, że zastanawiałem sie nad tym, jak to jest możliwe, by w miejscu, w którym są 2 pasy ruchu + trzeci do zjazdu mogło w ogóle do czegoś takiego dojść ?
Oczywiście - oficjalnym winnym jest kierowca, który zmylił drogę i chciał cofnąć... Jednak do tragedii nie doszłoby, gdyby przed nadjeżdżający z dość dużą prędkością drugi autobus nie wtargnęła kobieta... :( :( :(
Której w tym miejscu nie miało prawa być :(
Gdyż pod tą drogą jest wygodne i bezpieczne przejście podziemne...

Pielgrzym. napisał(a):

No to co, według Ciebie może się przyczynić do zwiększenia "bezpieczeństwa na drodze"?


Opowiedz najpierw o swoim pomyśle...

Bo mój opiera się akurat na eliminacji "niedzielnych kierowców" oraz "upierd(...)wych kierowców". I to dość skutecznej...
Ale - o tym później.
Czekam zatem na Twoją odpowiedź.
Dopiero później wejdę w szczegóły...

I jeszce jedna prośba.
Nie rzucaj mi tu sloganami !!!!!!!
Bo z doświadczenia wiem, że najgorsi kierowcy to ci, którzy twierdzą, że jeżdżą dobrze bo "ostrożnie i zgodnie z przepisami"...
Miałem parę przykładów na to, że po tego typu ludziach można się spodziewać najgorszych głupstw robionych na drodze...
A w gruncie rzeczy sprowadza się to do tego, że są strasznie nieporadni i nie potrafią powziąć szybkiej i skutecznej decyzji... :(


Pt lut 13, 2004 23:19
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 5 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL