Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 03, 2021 3:17



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
 Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele? 
Autor Wiadomość
Post Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele?
Dzień dobry. Lecze się u psychiatry i lekarz stwierdził, że choruje na schizofrenie. Są dwie drogi w kościele do świętości. Jedna to jest życie konsekrowane, a druga to małżeństwo. Jaka jest droga dla chorych psychicznie w kościele? Choroba schizofreniczna utrudnia wybranie tych dróg do świętości i jest to napisane w prawie kościelnym. Czy moja choroba, może być powołaniem do świętości poprzez męczęństwo i być drogą do zbawienia? Modlę się o wypełnienie woli Bożej.Czy jeśli umrę w samotności i nie wybiorę tych dwóch dróg w życiu, a będe żył w świętości poprzez gorliwą modlitwę i przyjmowanie komuni święjej kochając bliźnich, to Pan Jezus przyjmie mnie jako świętego do nieba?


Cz gru 27, 2018 9:14

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2012 15:51
Posty: 14765
Post Re: Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele?
Jest też droga życia samotnego. Rozejrzyj się wokół siebie, ilu jest ludzi samotnych.
Najważniejsza jest twoja relacja z Bogiem i szukanie Jego woli.


Cz gru 27, 2018 9:20
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 31, 2018 23:46
Posty: 1644
Post Re: Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele?
Każda droga w życiu wiedzie do świętości jeżeli idzie nią człowiek wierzący. Każdego wierzącego Bóg przyjmie do siebie.

_________________
Metodyści
Polska Rada Ekumeniczna


Cz gru 27, 2018 15:46
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1734
Post Re: Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele?
chwałabogu napisał(a):
Są dwie drogi w kościele do świętości. Jedna to jest życie konsekrowane, a druga to małżeństwo.

Schizofrenicy mają tendencję do postrzegania rzeczywistości w skrajnościach. Otóż w KK nie ma dwóch jedynie słusznych dróg do świętości. Kościół wynosił na ołtarze ludzi, którzy nie zawarli małżeństwa ani nawet nie przyjęli święceń, zainteresuj się tematem, może tam znajdziesz inspirację dla siebie? Wiele dróg prowadzi do Boga, tylko człowiekowi czasem trudno zaakceptować siebie i żyć swoim życiem. Ważne abyś nie izolował się od świata, tylko starał się służyć drugiemu człowiekowi tak, jak tylko potrafisz, kierując się Przykazaniem Miłości wobec bliźniego.
Bóg na Sądzie Szczegółowym nie będzie nas rozliczał z powołania, lecz z uczynków miłości. Nie zawsze człowiek jest zdolny do ożenku bądź składania ślubów zakonnych, ale ma sumienie i zdolność do czynienia dobra.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


Cz gru 27, 2018 17:12
Zobacz profil
Post Re: Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele?
Schizofrenicy mogą też zawierać małżeństwa...jak masz silę do tego to droga wolna... :-D

Czemu z góry to wykluczasz? Tak rozeznałeś, czy tez masz błędną informację jakoby nie było to możliwe?

Co do zakonu to trzebaby dopytać, wiem ze prawem kościelnym są wykluczeni kandydaci z zaburzeniami osobowości...moze jakby ktos zapukał do furty z remisją od 30 lat to by na brata zakonnego przyjęli?

Jest znaczny procent osób, które doznają tylko jednego epizodu psychozy w zyciu, moze Ty do nich należysz? :-D


Pn mar 25, 2019 11:07

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 139
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
@niewzny12 widze ze wiele nas łaczy. Moglbys napisac jak to jest z diagnoza shizofrenii u Ciebie? Piszesz ze miales ja jakis czas a potem nie, czyli ktos Ci cofnal ta diagnoze? Ja bylem tez na oddziale dziennym i tam mi mieli cofnac na ZOK ale powiedzialem ze chce miec refundacje na neuroleptyki i zmienili mi diagnoze shizofrenii paranoidalnej na shizofrenie niezroznicowana zeby jakos tamta diagnoze podwazyc a jednoczesnie zachowac refundacje na leki. Oczywiscie jako chorobe wspolistniejaca wpisali ZOK. Tez biore oprocz antydepresntow neuroleptyki w niskich dawkach tylko ze ja ogulnie leki dopasowuje juz ze 3 lata.... wszystkie neuroleptyki przerobilem i lipa, zawsze sa jakies okropne skutki uboczne...

@bramin mozesz podac mi dokladny adres tych jezuitow na kopernika???


Pn gru 14, 2020 22:39
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1166
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Kiedy po raz pierwszy dostałem diagnozę schizofrenii, nie miałem jednocześnie diagnozy zespołu Aspergera i zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Było to na początku mojego chodzenia do psychiatry dla dorosłych - na studiach (do 2015 roku) chodziłem do psychiatry dzieci i młodzieży, który diagnozował u mnie ZA i ZOK, a od stycznia 2015 rozpoznał też zaburzenia schizotypowe. Na początku 2016 roku miałem diagnozę schizofrenii i wziąłem trzy razy arypiprazol, który kupiłem na ryczałt dzięki tej diagnozie po otrzymaniu recepty przy diagnozie schizofrenii. Miałem po nim bardzo nieprzyjemne skutki uboczne. "Bolesna", fizyczna akatyzja (niepokój ruchowy). Po trzech dawkach (3x7,5 mg) odstawiłem ten lek. Skierowano mnie na oddział dzienny z rozpoznaniem F20.0 - schizofrenia paranoidalna, które "zmieniono" na oddziale na zaburzenia schizotypowe, mieszane zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zespół Aspergera i inne zaburzenia preferencji seksualnych. Funkcjonuję chyba gorzej niż przeciętna osoba ze schizofrenią... Nigdy nie miałem sympatii czy, tym bardziej. żony (co może być bardzo przykre dla mojej natury, bo niestety odczuwam pragnienie intymności z kobietą) ani nawet bliższego przyjaciela (chyba nigdy nie czułem chęci posiadania jego w większym stopniu).

Może nie potrzebujemy neuroleptyków, przynajmniej w dużych dawkach? Czasem osoby z ZOK mogą być leczone neuroleptykami (czyli lekami "na schizofrenię"), już w 2008 r. (niedługo po diagnozie ZA) przepisali mi rysperydon, który jest nierzadko stosowany w schizofrenii, chyba był wtedy przepisany jeszcze jakiś lek na natręctwa.

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Pn gru 14, 2020 22:59
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 139
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Czy teraz masz refundacje na neuroleptyki przy zaburzeniach shizotypowych?


Pn gru 14, 2020 23:04
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1166
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Na neuroleptyki nie, ale biorę małe dawki (50 mg kwetiapiny zwykłej i 50 mg "normalnej"). A ponoć niektórzy biorą kilka razy więcej - 600 czy 800 mg na dobę? Ja biorę tylko 100 mg na dobę. Sulpiryd przez długi czas miałem bezpłatny mimo braku diagnozy schizofrenii. Później był bardzo tani. Na paroksetynę (lek na natręctwa) mam chyba 30% zniżki czy płatność tylko 30% ceny "oryginalnej" - pewnie dzięki diagnozie ZOK.

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Pn gru 14, 2020 23:08
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 139
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Ja biore teraz fluwoksamine i lurazydon. Ale musze zwiekszyc lurazydon bo za niska dawka i pobudza, a jak sobie sam zwiekszylem to mialem akatyzje(niepokuj) wiec chyba trzeba dolozyc do tego jakis lek na akatyzje. Arypirazolu nie biore bo w niskich dawkach pobudzal za bardzo i powodowal leki a w wyzszych objawy pozapiramidowe... drzenia, mioklonie przysenne itp. Pozatym na abilify wazylem wiecej niz teraz na lurazydonie. Ale jak lekarz mi nie bedzie chcial dac cos na akatyzje to bede musial wrocic na abilify tylko na wyzsza dawke bo u mnie abilify tak do 15 mg powoduje lęki i stresy a lurazydon tego nie powoduje...


Pn gru 14, 2020 23:22
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1166
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Czy leki przeciwpsychotyczne (np. lurazydon, Abilify) Ci pomagają lub pomagały? Na jakie objawy miałeś je przepisane? Czy uważasz, że może być tak, że nie potrzebujesz neuroleptyków (leków "domyślnie" "na schizofrenię"), lecz co najwyżej leków na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (ewentualnie np. depresję, ale nie zaburzenia ze "spektrum psychotycznego")?

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Wt gru 15, 2020 0:19
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1166
Post Re: Rola chorych psychicznie na schizofrenie w kościele?
Jakie zaburzenia osobowości wykluczają z możliwości zostania zakonnikiem lub zakonnicą? Schizoidalne, schizotypowe, narcystyczne, antyspołeczne, obsesyjno-kompulsywne, jeszcze inne? Czy jeżeli osoba popracuje nad sobą i pozbędzie się np. objawów antyspołecznego zaburzenia osobowości, to może zostać zakonnikiem? Czy same skłonności do zaburzeń osobowości, nawet nierealizowane (zwłaszcza na poziomie woli) są przeszkodą?

Czy osoba z zespołem Aspergera może zostać zakonnikiem lub zakonnicą? Albo duchownym, kapłanem? Czytałem o zakonniku (ojcu paulinie, chyba z Jasnej Góry), który miał zespół Aspergera (nie wiem chyba, czy zdiagnozowany, czy nie). Jeżeli miał i ma on ZA, to może był to łagodny przypadek tego zespołu (ZA to jedno z całościowych zaburzeń rozwoju, a całościowe zaburzenia rozwoju muszą być co najmniej w umiarkowanym (nie mogą być tylko lekkie) stopniu nasilenia, aby kwalifikowały się do uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności). Chociaż wiele osób, które nie kwalifikują się do uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności (zwłaszcza z powodów psychicznych) nie nadaje się do życia zakonnego...

Dla mnie życie w małżeństwie wydaje się najłatwiejsze i teoretycznie najprzyjemniejsze docześnie, zaś bycie osobą konsekrowaną lub duchowną jawi się jako wymagające jeszcze "zdrowszej" psychiki niż małżeństwo. Dla mnie życie w celibacie jest jakby dużym wysiłkiem. Mogę czuć "straszny" brak zaspokojenia pragnienia intymności cielesnej (która nie musi oznaczać przyjemności seksualnej, zwłaszcza pełnej czy też podniecenia seksualnego). Mam marzenia o dobrej żonie. Takiej, która pójdzie do Nieba i nie będzie "brzydka" czy "szpetna" duchowo (np. przez niegodziwe współżycie).

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Wt gru 15, 2020 21:46
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 22, 2018 19:19
Posty: 139
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Widzisz u mnie jest o tyle sprawa skomplikowana ze mi sfalszowali diagnoze wpisujac shizofrenie paranoidalna a czy ja mam to sam nie wiem... wiem ze mam ZOK i jakies natrectwa i mysli o podlozu psychotycznym... ale zaden lekarz uczciwy mi tego nie stwierdzil tylko sam wywnioskowalem na podstawie tego ze neuroleptyki usunely mi pewne objawy a skoro to zrobily to byly to objawy psychotyczne... mam na mysli tu pewnego rodzaju "sztywne" natrectwa... czyli takie ktore tylko neuroleptyki usowaja bo maja one podloze psychotyczne... zazwyczaj mam zwykle natrectwa czyli te chcarakterystyczne dla ZOK... mowie tu oczywiscie o myslach natretnyvh ktore musze odczyniac... przepisane mam je na shizofrenie ktorej pewnie nie mam ale jednak uwazam ze bez neuroleptykow sie nie obejdzie chociaz przez ok. rok bralem tylko 50 mg amisulpirydu a czasami to wogule nie bralem neuroleptykow i zadne "sztywne" natrectwa sie nie pojawialy ale jak weszlem na risperydon to nagle szlak mnie trafil i musze brac teraz te neuroleptyki...

Takze najgorsze jest to ze jak mam cos ponad nerwice ale nie sadze zeby to byala az shizofrenia to i tak zaden lekarz nie zdiagnozuje tego uczciwie bo musialby orzec ze tamat diagnoza jest nie prawdziwa, chociaz na oddziale dziennym mi podwazyli ta shizofrenie i na kopernika ambulatoryjnie to samo takze sprawa jest skomlikowana...


Wt gru 15, 2020 22:56
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1166
Post Re: Jak iść do spowiedzi???
Mi neuroleptyki mogły nie usunąć żadnych objawów, przynajmniej tych, które mogą być uważane za urojenia. Problemów z omamami nigdy nie miałem. Jakie natręctwa według Ciebie miały czy mogły mieć podłoże psychotyczne w Twoim przypadku?

Nie wiem, czy mam schizofrenię, czy nie. Niektórzy mi sugerowali psychozę czy urojenia. Mogę funkcjonować gorzej niż wiele osób ze schizofrenią, mimo tego, że obecnie takiej diagnozy nie posiadam.

Masz dziewczynę (sympatię)? Jeśli nie, to czy kiedyś miałeś (nie chodzi tu o ekspresję seksualności, związek może być i bez niej)? Jeżeli nie, to może być znak, że nisko funkcjonujesz i jesteś na tyle dotknięty problemami psychicznymi, że możesz mieć orzeczenie o niepełnosprawności czy nawet rentę. Zwłaszcza wtedy, kiedy masz problemy z pracą, zarabianiem - to może być ważniejsze przy przyznawaniu takich orzeczeń czy świadczeń.

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Wt gru 15, 2020 23:32
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 14 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL