Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 24, 2021 3:55



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
 Doświadczenie bliskie śmierci 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 990
Post Doświadczenie bliskie śmierci
Swołocz napisał(a):
Swołocz napisał(a):
Relacje ludzi z NDE potwierdzają, że Bóg jest samą miłością i nie osądza ludzi, nawet gdy oni sami siebie osądzają widząc w momencie śmierci przegląd swego życia.
afilatelista napisał(a):
NDE to reakcja mózgu na warunki bliskie śmierci. Nie ma w nich niczego nadprzyrodzonego. To o czym piszesz to prawdopodobnie efekt uwolnienia DMT przez szyszynkę.
Pisałem już o tym do No_Pasaran, ale pewnie Ci umknęło. [url]Badanie przez EEG aktywności mózgu osób przechodzących NDE wykazało[/url], że w momencie ich obserwacji swego ciała z góry i widoku medyków przeprowadzających akcje ratownicze, mózg nie wykazywał aktywności.

Zjawisko NDE dotyczy osób w stanie śmierci klinicznej, czyli zaniku oddechu i bicia serca. W przypadku zaniku aktywności mózgu to nie jest śmierć kliniczna, tylko śmierć mózgowa - a że śmierci mózgowej nikt nigdy nie wrócił. Śmierć mózgu to śmierć ostateczna i nie ma już nic poza nią.
Uczucie przebywania poza ciałem to tylko uczucie, związane z wyłączeniem odpowiedniej części mózgu i mogą być wywołane zarówno przez chorobę (np atak epilepsji) jak i farmakologicznie (ketamina).
Przeprowadzano także badania polegające na umieszczeniu napisów w salach operacyjnych, które mogłyby zobaczyć duszę unoszące się nad stołem. Nigdy nikt ich nie odczytał.


Wt sty 05, 2021 9:32
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1346
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
afilatelista napisał(a):
Śmierć mózgu to śmierć ostateczna i nie ma już nic poza nią.

Przeprowadzano także badania polegające na umieszczeniu napisów w salach operacyjnych, które mogłyby zobaczyć duszę unoszące się nad stołem. Nigdy nikt ich nie odczytał.


Jest początek umysłu i jest koniec umysłu, jest początek ego i jest koniec ego, ale nie ma dla ciebie początku ani końca. I nie ma początku tajemnicy istnienia ani końca. To ciągły proces. Czekają na ciebie tajemnice tajemnic, stąd ten dreszczyk emocji związany ze śmiercią.

O jakich napisach mających zobaczyć duszę mówisz?


Wt sty 05, 2021 10:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 990
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Dusze mogą zobaczyć napisy. Jeśli faktycznie dusze unoszą się nad stołem operacyjnym to mogą to przeczytać i potem powiedzieć co było tam napisane.


Wt sty 05, 2021 12:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1346
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Za pomocą jakiego narzędzia mają opowiedzieć co "zobaczyły"?


Wt sty 05, 2021 12:34
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1874
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Robiono na ten temat b.dpladne badania w jednym z amerykanskich uniwersytetow, niestey z wynikiem negatywnym. Nadzieja zawse umiera ostatnia, ale boje sie ze smierc mozgu konczy wszelkie wrazenia i odczucia. Iluzje opisywane przez roznych ludzi ze stanow smieci klinicznej przezylem sam jako dziecko po zwyklym uspieniu za pomoca eteru do wykonania malego zabiegu chirurgicznego.


Wt sty 05, 2021 17:19
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 3041
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Ja tam nie wierzę w żadną śmierć kliniczną, jeżeli ktoś by naprawdę umarł, to już by nie wrócił.
Z tam tąd się nie wraca.


Wt lut 02, 2021 22:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 990
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Śmierć to nie jest najczęściej jedna chwila. W śmierci klinicznej zatrzymuje się serce i oddychanie ale mózg jest dalej aktywny. Jeśli żyje mózg, człowieka da się uratować - bo jak pisałem w innym wątku nasze "ja" to mózg. Że śmierci mózgowej już nie ma powrotu.


Śr lut 03, 2021 6:42
Zobacz profil

Dołączył(a): Wt maja 29, 2018 15:10
Posty: 4921
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Co do śmierci klinicznej oraz DMT to z moich badań wynika, że to bardzo prawdopodobna hipoteza. Moje doświadczenia z tzw śmierci klinicznej oraz późniejsze z celowym zażywaniem DMT były bardzo podobne. Co moim zdaniem istotne długotrwała medytacja potrafi wywołać zbliżone efekty.

Afilateista- rozumiem, że utożsamiasz siebie ze swoim mózgiem, tak? Miałam takie samo utożsamienie jakiś czas temu. Czy jeśli wykasowałabym Twój obraz Ciebie z Twojego mózgu to czy coś istotnego by się zmieniło? Albo gdybym za pomocą manipulacji na neuroprzekaźnikach w drastyczny sposób zmieniła Twój obraz siebie?

Co do 'zabawy' z DMT i próbami odczytania listu pozostawionego na wysokiej szafie przez drugiego badacza to co dziwne czasem się udawało, oczywiście nie ma jak udowodnić, że nagrania nie są zmanipulowane. Nawet gdyby jakimś cudem uzyskać zgodę na tego typu eksperymenty z udziałem dużej publiczności lub na żywo i tak nie będzie to wiarygodne gdyż pozostaje ryzyko ustawki. Do tego wyniki pozytywne tylko przy listach opartych na krótkich pojedynczych słowach, a nie długich i złożonych przekazach co jeszcze bardziej obniża wiarygodność. Jakby tego było mało to ów odczyt wcale nie opierał się na odczytaniu liter a raczej zobaczeniu obrazu lub odczucia tego co dany napis znaczył. Serio, mimo że sama doświadczałam wychodzenia z ciała i 'odczytywania' listów z szafy to nie jestem przekonana co do opcji duszy wychodzącej z ciała więc nie dostrzegam racjonalnych powodów dla których ktoś kto tego nie doświadczył miałby w to uwierzyć. Oczywiście ludzie wierzą w znacznie mniej sensowne rzeczy;)

Co do tzw śmierci klinicznej moim zdaniem warto pamiętać o ogromnej korelacji wizji z kulturą w jakiej żyje dana osoba oraz z jej przekonaniami.

_________________
'Ja' to tylko zaimek wygodny w konwersacji ;)

Nazwanie czegoś/kogoś głupim lub mądrym, dobrym lub złym, prawdziwym czy fałszywym, itd, nie ma na to wpływu, tylko na to jak to subiektywnie odbieramy i jak to odbiorą inni...


Śr lut 03, 2021 15:13
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8264
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Co do "wychodzenia z ciała' czy OOBE to niszczy mózg podobnie jak zażywanie heroiny. Więc zamiast "wychodzić" zauważmy że po śmierci rzeczywiście opuścimy ciało w prawdzie a nie a okultystycznych trickach. Choć nie wiadomo czy po prawdziwej śmierci rzeczywiście opuszczamy ciało jak w "śmierci klinicznej" a może to raczej zasypiamy i budzimy się dopiero po Paruzji, a dla nas to moment?

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Śr lut 03, 2021 15:24
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1874
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Jako ktos kto "opuscil cialo i wrocil, moge ci zareczyc Andy ze na moj mozg nie mialo to zadnego wplywu.Nie jestem tylko pewien czy opuscilem je "w prawdzie", czy w czym innym, ale zadnych skutkow nie stwierdzilem.


Śr lut 03, 2021 17:17
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8264
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
W jakich okolicznościach "opuściłeś ciało"?

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


Śr lut 03, 2021 17:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
subadam napisał(a):
Jako ktos kto "opuscil cialo i wrocil, moge ci zareczyc Andy ze na moj mozg nie mialo to zadnego wplywu.Nie jestem tylko pewien czy opuscilem je "w prawdzie", czy w czym innym, ale zadnych skutkow nie stwierdzilem.


Dwukrotnie miałem doświadczenie bliskie śmierci, i powiem wam nowinę, nie widziałem żadnego Nieba, żadnego Boga.
Te wszystkie historie o wędrówkach przez piekło czy tam Niebo, to zwykłe halucynacje, lub wymyślone historie, na których wiele osób zrobiło wielkie pieniądze.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Śr lut 03, 2021 18:34
Zobacz profil

Dołączył(a): N mar 25, 2007 18:09
Posty: 3041
Post Re: Doświadczenie bliskie śmierci
Afilatelista:
Śmierć to nie jest najczęściej jedna chwila. W śmierci klinicznej zatrzymuje się serce i oddychanie ale mózg jest dalej aktywny. Jeśli żyje mózg, człowieka da się uratować - bo jak pisałem w innym wątku nasze "ja" to mózg. Ze śmierci mózgowej już nie ma powrotu

IPW:
"Śmierć to nie jest jedna chwila." Pomyliłeś śmierć z umieraniem.
Śmierć to jest jedna chwila, natomiast długo można UMIERAĆ.
Można umierać, umierać i umierać, lecz to jeszcze nie jest śmierć.
Śmierć przychodzi dopiero wtedy ( jak zauważyłeś), kiedy umiera mózg.
Mózg do życia potrzebuje pokarmu i tlenu, a więc można zastąpić płuca i serce i podtrzymywać życie bardzo długo, a nóż nastąpi cud i organizm się zregeneruje i człowiek zacznie samodzielnie żyć.
Co to wydarzyło się z tym nieszczęsnym Polakiem w Anglii, jest naganne.
Ale chciał pracować na Angoli, to mu odpłacili.

Z tym twoim JA, to się nie zgadzam, dla mnie JA, to jest jednak dusza.


Śr lut 03, 2021 23:17
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 13 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL