Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt paź 26, 2021 17:13



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Powołanie do cierpienia 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1151
Post Re: Powołanie do cierpienia
Brak żony niestety jest dla mnie w pewnym sensie niewygodny. Nie masturbuję się, nie zgadzam się na nieczyste myśli. Nie zaspokajam pragnień seksualnych. To może kosztować!

Nie chciałbym, żeby moje dzieci były takie jak ja, bo moja kondycja bardzo źle wpływa na umiejętności radzenia sobie w życiu... Po co dzieci miałyby być biedne, być wykorzystywane przez system do prac bez należytych warunków czy zapłaty bądź być uzależnione od "socjalu", bo mają upośledzoną zdolność do pracy?

Wolałbym pracę, nawet za minimalną dzięki orzeczeniu o niepełnosprawności, a nie wolontariat, bo jednak w pracy bym coś zarobił i mógłbym wzbogacić nie tylko siebie, ale i rodzinę. Do programowania talentu raczej w ogóle nie mam.

Bez Boga, bez życia wiecznego bycie dobrym i wysilanie się NIE miałoby sensu!

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


N sty 24, 2021 20:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Powołanie do cierpienia
Tak, to może kosztować, ale jest wpisane w fundamenty religii, którą wyznajesz.
Dobrowolna i niczym nieuzasadniona rezygnacja z jakiejkolwiek aktywności seksualnej wbrew własnym potrzebom może prowadzić do frustracji. Sam tego doświadczasz.

Nie wiem, kto mógł wymyśleć takie durne zasady.

Z drugiej strony wchodzenie w relacje tylko z powodu tych frustracji też nie jest dobre.

Co do aktywności... nic konkretnego Ci nie doradzę poza: próbuj. Najwyżej nie wyjdzie. Od samego pisania i narzekania z pewnością nic się na lepsze nie zmieni.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 20:52
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8264
Post Re: Powołanie do cierpienia
niewazny12 ma przynajmniej zasady, i nie są to "durne zasady"/

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


N sty 24, 2021 20:54
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Powołanie do cierpienia
Andy72 napisał(a):
niewazny12 ma przynajmniej zasady, i nie są to "durne zasady"/


Skoro te zasady powodują u niego cierpienie psychiczne, to trudno powiedzieć, że są dla niego korzystne. No ale oczywiście, pewnie to jest element bożego planu dla niego. Można też zawsze facetowi wcisnąć, że "cierpienie uszlachetnia" czy też zalecić, żeby dzielnie "niósł swój krzyż" i dużo się modlił. Najlepiej zgodnie ze sprawdzonym rytuałem (np. nie mniej niż 30 minut dziennie i to przy użyciu konkretnej modlitwy).

Zasady można mieć takie czy inne. Lepsze lub gorsze w oczach innych ludzi. Widać jednak w tych postach, że facet ma problem i ostatnie co bym mu radził to szukanie sobie kobiety.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 21:00
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1151
Post Re: Powołanie do cierpienia
Moja rezygnacja z wszelkiej aktywności seksualnej zdecydowanie jest wbrew moim "potrzebom". Można powiedzieć, że "bardzo się męczę" z zasadami religijnymi. Mam myśli mówiące, że katolicka etyka seksualna przesadza... Orgazm jest dozwolony tylko przy dopuszczeniu prokreacji. A prokreacja powinna być czymś odpowiedzialnym, nie czymś spowodowanym chęcią zaspokojenia pragnienia seksualnego!

Wolałbym nie mieć pragnienia seksualnego w ogóle, nie mieć chęci na aktywność seksualną niezwiązaną z prokreacją w małżeństwie. Ale i sama prokreacja musi być po to, aby potomstwo było w nieskończoność zbawione, a nie aby począł się ktoś, kto będzie potępiony. Gdybym był w małżeństwie i płodził potomstwo, to ze względów religijnych i moralnych, duchowych wolałbym nie mieć (nawet przy tym) orgazmu. Nie chcę sprzedać szczęśliwości wiecznej za orgazm czy jakąś inną formę przyzwolenia na nieczystość seksualną!

Pociąg seksualny jest bardzo głupi. Uważam, że jest on skutkiem grzechu pierworodnego. Dla mnie sam pociąg seksualny jest problemem. Nawet to, że jakaś istota (kobieta, starsza dziewczyna) może wyglądać dla mnie atrakcyjnie seksualnie i przez to pojawiają się pokusy do grzechu przeciwko czystości.

Mogę mieć myśli, że bycie gorliwym wyznawcą wymagającej (a nie jakiejś "pobłażliwej") religii może działać na człowieka jak poważne zaburzenia psychiczne, np. psychozy, ciężkie nerwice itp. Że poważne traktowanie takich wierzeń czyni człowieka w pewnym sensie "niepełnosprawnym".

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


N sty 24, 2021 21:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Powołanie do cierpienia
niewazny12 napisał(a):
Moja rezygnacja z wszelkiej aktywności seksualnej zdecydowanie jest wbrew moim "potrzebom". Mam myśli mówiące, że katolicka etyka seksualna przesadza... Orgazm jest dozwolony tylko przy dopuszczeniu prokreacji. A prokreacja powinna być czymś odpowiedzialnym, nie czymś spowodowanym chęcią zaspokojenia pragnienia seksualnego! Wolałbym nie mieć pragnienia seksualnego w ogóle, nie mieć chęci na aktywność seksualną niezwiązaną z prokreacją w małżeństwie.


Masz rację, ale czego się spodziewasz, skoro katolicka etyka seksualna jest osadzona na wymysłach starożytnego ludu, w którego przypadku chodziło o demograficzną ekspansję, będącą warunkiem przetrwania i dalszego przekazywania tradycji?

Do tego historia o Onanie. Być może się komuś wtedy wydawał, że w nasieniu są już dzieci, stąd obawa przed jego marnowaniem...

Jeszcze dorzućmy historie z Nowego Testamentu, w którym sugeruje się, by nie zamartwiać się przyszłością, bo "zawsze jakoś to będzie".

To jest wszystko szyte grubymi nićmi, ale co poradzisz? Mamy za sobą ponad 2000 lat rozwoju, a ludzie pokroju ojca Knotza dalej opowiadają, że kawałek gumy (lateksu) niszczy relację między małżonkami. Co gorsze, ten duchowny i tak jest traktowany jako jeden z bardziej otwartych na potrzeby seksualne małżonków.

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 21:09
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8264
Post Re: Powołanie do cierpienia
Bezpieczny seks najlepiej jest uprawiać w skafandrach kosmicznych.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


N sty 24, 2021 21:13
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Powołanie do cierpienia
Andy72 napisał(a):
Bezpieczny seks najlepiej jest uprawiać w skafandrach kosmicznych.


Próbowałeś? Jak wrażenia? ;)

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 21:15
Zobacz profil

Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17
Posty: 8264
Post Re: Powołanie do cierpienia
Skoro gumka lepsza niz bez, to ekstrapolując, kosmiczny kombizon musi byc jeszcze lepszy.

_________________
Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14


N sty 24, 2021 21:16
Zobacz profil

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 1024
Post Re: Powołanie do cierpienia
Andy72 napisał(a):
Bezpieczny seks najlepiej jest uprawiać w skafandrach kosmicznych.

No masz fantazje, może jakiś cyberseks by wyszedł, ale w realu to się nie sprawdzi. No bo niby jak?


N sty 24, 2021 21:21
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 24, 2010 7:26
Posty: 448
Post Re: Powołanie do cierpienia
Andy72 napisał(a):
Skoro gumka lepsza niz bez, to ekstrapolując, kosmiczny kombizon musi byc jeszcze lepszy.


Kto powiedział, że lepsza? Tak samo dobra. Czasem bezpieczniejsza. Pss. Wiesz, że są małżeństwa, w których na przykład jeden z małżonków zapada na chorobę (np. łapie wirusa hiv) i wtedy seks z gumką pozwala im mocno zminimalizować możliwość zakażenia partnera/parterki? Oczywiście znaczenie ma tu też farmakologia i uzyskanie niskiego poziomu wiremii.

W sumie co ty możesz wiedzieć o takich realnych sytuacjach, skoro twój świat kręci się między zbrodniarzami (Hitler, Stalin), zapomnianymi postaciami z historii KK i dziwnymi fantazjami seksualnymi (seks w kombinezonach kosmicznych)...

_________________
"Lud ten czci Mnie wargami,
ale ich serce jest daleko ode Mnie.
Daremne jednak cześć Mi oddają,
głosząc nauki, które są ludzkimi nakazami."
- Izajasz 29,13


N sty 24, 2021 21:27
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Powołanie do cierpienia
niewazny12 napisał(a):
Sens ma, zasadniczo celibat jest wyższy od małżeństwa.


Skąd ten pomysł?

niewazny12 napisał(a):
Nie chciałbym, żeby moje dzieci były takie jak ja, bo moja kondycja bardzo źle wpływa na umiejętności radzenia sobie w życiu...


Raczej wątpię żeby twoje dzieci zachowywały się tak jak ty, większość Polaków nie przejmuje się przykazaniami jakie narzuca im Kościół, a nawet wśród moich bardzo religijnych krewnych, to często tak bywało, że dzieci rodziły się 3 może 4 miesiące po ślubie.
Ty jesteś jakąś skrajnością, twoje dzieci będą się zachować tak jak statystyczni ludzie.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn sty 25, 2021 1:44
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1151
Post Re: Powołanie do cierpienia
Chyba Sobór Trydencki orzekł, że lepiej jest pozostać w bezżenności czy dziewictwie niż być w małżeństwie.

Uważam, że obecnie zbyt pochopnie uznaje się nieważność mnóstwa małżeństw, przynajmniej z powodu niezdolności psychicznej do pełnienia obowiązków małżeńskich. Myślę, że żeby ktoś (przynajmniej pełnoletni) faktycznie był niezdolny ze względów psychicznych do małżeństwa, to musi mieć orzeczenie o przynajmniej umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, być znacznie "zaburzony", a nie tylko łagodnie (że nie potrzebuje orzeczenia o niepełnosprawności) czy co najwyżej umiarkowanie, ale nie jakoś bardzo (że może otrzymać co najwyżej odpowiednik byłej trzeciej grupy inwalidzkiej - lekki stopień niepełnosprawności lub częściową niezdolność do pracy). Uważam, że brak zdolności do małżeństwa to poważna sprawa i jakby rodzaj niepełnosprawności, i to wyraźniejszej, coś o dużym wpływie na życie (do życia konsekrowanego lub duchownego wymagania psychiczne powinny być większe niż "jedynie" do małżeństwa).

Chyba ponad 6 lat temu (miałem wtedy diagnozy zespołu Aspergera i zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, nie miałem jeszcze rozpoznań z cząstką "schizo" w nazwie (typu zaburzenia schizotypowe, schizofrenia paranoidalna), brałem dość mało leków psychiatrycznych, byłem na piątym roku studiów i uczęszczałem na zajęcia, nie miałem jeszcze orzeczenia o niepełnosprawności, ani tym bardziej renty socjalnej) pewien ksiądz powiedział, że:
- należy mi się zasiłek pielęgnacyjny (a do tego potrzeba przynajmniej umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, i to pod warunkiem, kiedy niepełnosprawność powstała przed 21 rokiem życia albo po prostu znacznego stopnia niepełnosprawności),
- bardzo możliwe, że ktoś taki jak ja (tak bardzo zaburzony) nie może popełnić świętokradztwa (przynajmniej przy przyjmowaniu Komunii Św.) - nie powiedział tego dosłownie,
- bardzo możliwe, że do końca życia (chodzi o życie doczesne) nie będę zdolny do małżeństwa.

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Pn sty 25, 2021 20:49
Zobacz profil
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30
Posty: 1725
Post Re: Powołanie do cierpienia
Drobne uwagi moderatorskie:
Cytuj:
To jest wszystko szyte grubymi nićmi, ale co poradzisz? Mamy za sobą ponad 2000 lat rozwoju, a ludzie pokroju ojca Knotza dalej opowiadają, że kawałek gumy (lateksu) niszczy relację między małżonkami. Co gorsze, ten duchowny i tak jest traktowany jako jeden z bardziej otwartych na potrzeby seksualne małżonków.

LJ91 napisał(a):
Masz rację, ale czego się spodziewasz, skoro katolicka etyka seksualna jest osadzona na wymysłach starożytnego ludu,

Przypominam, że to forum chrześcijańskie, regulamin wymaga poszanowania odmiennych przekonań, dlatego proszę o stosowanie się do zasad, które zaakceptowałeś rejestrując się na forum.

LJ91 napisał(a):
W sumie co ty możesz wiedzieć o takich realnych sytuacjach, skoro twój świat kręci się[...]

Co chcesz osiągnąć, posługując się pozamerytorycznymi wybiegami erystycznymi? Uważasz się za kogoś lepszego, bo Twój świat jest inny? Następnym razem będzie ostrzeżenie.

_________________________

Ad Rem:

LJ91 napisał(a):
Skoro te zasady powodują u niego cierpienie psychiczne, to trudno powiedzieć, że są dla niego korzystne.

Dajesz swoje złote rady koledze cierpiącemu na szereg poważnych schorzeń psychicznych, zdając sobie sprawę, że ma poważne problemy przy okazji polewasz je sosem swoich uprzedzeń religijnych i uważasz, że to OK? Nie potrafisz inaczej np. merytorycznie odnieść się do tematu cierpienia?
Cierpienie to indywidualna sprawa, dla mojego znajomego cierpieniem jest siłownia, ale chodzi tam, ponieważ ważna jest dla niego prezencja oraz zdrowie. Dla mnie np. odmawianie sobie niezdrowego jedzenia, poza cheat meal od czasu do czasu również sprawia "cierpienie", ale staram się wybierać to co zdrowe, by utrzymać organizm w dobrej kondycji i dzięki temu nie mam problemów z wagą, bywa że cierpię, gdy muszę brać udział w szkoleniach, czy poświęcać czas na zgłębianie ustaw po godzinach pracy, kosztem czasu dla rodziny.
Sportowcy czy ludzie sukcesu ciężko pracują, godząc się na wiele wyrzeczeń właśnie dlatego, że nie osiągnie się sukcesu, gdy podąża się za filozofią życiową polegającą na maksymie: "rób tylko to, co przyjemne". Jeżeli tak się zastanowić, każdego dnia, spotyka nas coś, co powoduje mniejsze/większe cierpienie, dlatego uczymy się radzić z nieprzyjemnymi doznaniami wynikającymi z wyboru bądź będącymi skutkami losowymi, bo takie jest życie.
Cierpienie jest nieodłączną częścią natury człowieka. Tak jak wielu innych terapeutów pracujących w tym obszarze, przekonaliśmy się, że przeciwności losu i cierpienie – poza tym, że mogą niszczyć i ranić- często zmuszają ludzi do rozwoju. Jak wynika z różnych badań, może się to wiązać z nowymi poziomami odporności psychicznej, dodatkowymi umiejętnościami przetrwania, większą samowiedzą, zwiększeniem empatii oraz szerszym i bardziej złożonym spojrzeniem na życie. Utrata współmałżonka może być impulsem do tego, by na nowo nauczyć się niezależności, przeżycie zawału może prowadzić do zdrowszego spojrzenia na to, co w życiu jest ważne, a przeżycie katastrofy może być źródłem wiedzy na temat naszej odporności wobec tragedii. Nie chodzi tu o to, że złe rzeczy, które nam się przytrafiają to „uśmiech losu”, ale o to, że nie wszystkie następstwa niepomyślnych zdarzeń muszą być złe. Przesłanie nie powinno brzmieć, że należy „patrzeć na jasne strony”, ponieważ taką radę łatwo uznać za lekceważenie i brak empatii. Chcemy raczej powiedzieć, że życie ocalonego, chociaż być może zmieniło się na zawsze, trwa, a w przyszłości mogą go spotkać dobre rzeczy. John Briere Catherine Scott „Podstawy terapii traumy”.

_________________
Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7


Pn sty 25, 2021 21:30
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 09, 2008 10:19
Posty: 1151
Post Re: Powołanie do cierpienia
Dla mnie jako wielki sukces jawi się brak cierpienia, przynajmniej poważnego. Można byłoby pomyśleć, że cierpienie łatwo mnie "okalecza". Nawet zwykłego prysznica się ewidentnie "boję", bo nie lubię, gdy jest mi za zimno lub też moje ciało ma kontakt z za ciepłą lub za zimną wodą.

Mój celibat jest niestety naprawdę ciężki dla mnie, powiedziałbym...

Gdy miałem robiony profesjonalny test IQ na oddziale dziennym późną wiosną 2016 r., to IQ werbalne wyszło mi 126 (nie tak daleko od granicy uzdolnienia intelektualnego), wykonawcze - 104, pełnoskalowe - 117 (wysokie). Moje IQ przedchorobowe oszacowano na 129, a więc średnio tylko jedna na trzydzieści kilka osób powinna mieć wyższe. Na dodatek w skalach Informacje i Arytmetyka miałem bardzo wysokie wyniki, myślę, że w granicy uzdolnienia intelektualnego (ponad dwa odchylenia standardowe wyższe niż przeciętna). Brat mojego ojca jest doktorem inżynierem. Na maturze miałem z dwóch przedmiotów rozszerzonych ponad 90% (z jednego nawet ponad 95%), zdawałem tylko dwa rozszerzone przedmioty.

Może moje zaburzenia psychiczne mają związek z niską masą urodzeniową (zwłaszcza w stosunku do długości ciała przy urodzeniu), a nie z genami, które mógłbym przekazać potomstwu? Miałem masę urodzeniową 2150 g (nie jakoś skrajnie źle), ale przy długości ciała 53 cm to bardzo mało; miałem masę ciała przy urodzeniu wyraźnie poniżej 2500 g, mimo tego, że nie byłem wcześniakiem. Brat miał 3600 g i 57 cm (obronił pracę magisterską, osiągnął bardzo dobry wynik), siostra 2650 g i 53 cm (miała czerwony pasek na świadectwie w trzeciej klasie gimnazjum (a ja nie miałem)).

_________________
Z Maryją Zwyciężymy! Krzyżem wszystko zwyciężysz! Trójca Święta jest najważniejsza! Maria semper invicta! Wszyscy bądźmy w Niebie na wieki! Łaska uświęcająca, pokora, bezinteresowność, umiarkowanie. Niech was wsystkich Trójca Święta błogosławi!


Pn sty 25, 2021 21:47
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL