Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 18, 2021 22:49



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Piekło - trudny dar Boga 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2066
Post Piekło - trudny dar Boga
Co sądzicie o argumentach za obroną tezy, iż da się pogodzić Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie, z wiecznym potępieniem?
http://analizy.biz/marek1962/pieklo.pdf


Cz lut 11, 2021 19:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
proteom napisał(a):
Co sądzicie o argumentach za obroną tezy, iż da się pogodzić Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie, z wiecznym potępieniem?
http://analizy.biz/marek1962/pieklo.pdf


Dobre :mrgreen: nie przeczytałem całego, ale kiedyś przejrzę to do końca, i dam znac, na razie mam z tego dwa cytaty:
Cytuj:
Niebo nie jest miejscem przyznawania nam „nagród od Boga”. Niebo to wspólnota z Bogiem, gdzie sam Bóg jest naszą nagrodą.


A na co mi Bóg? co w tym jest takiego atrakcyjnego? to tak jakby powiedzieć że za jakieś tam zasługi, dostanę możliwość spotkania na żywo prezydenta Dudy, to ja bym się spytał, co mi po czymś takim? skąd pomysł że to jest nagroda?

I kolejny cytat:
Cytuj:
Niebo to nie „wieczne wczasy” na Morzach Południowych


Tak! Niebo to nie wakacje, człowiek jest tam sługa Boga, a kto to słyszał żeby słurzący miał kiedyś jakieś wakacje?

I na pytanie, czy da się pogodzić Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie, z wiecznym potępieniem, to powiem ci że w mojej ocenie nie da się tego pogodzić, bo mamy przymus życia, przymus Sądu Ostatecznego, przymus wyboru między piekłem i Niebem, i to trochę sie jedno z drugim gryzie, w końcu sprawiedliwym by było dać ludziom wybór, czy chcą przeżyć życie doczesne, czy chcą brać udział w Sądzie Ostatecznym, czy chcą wybierać między piekłem a Niebem, a skoro tego wyboru nie ma, to i nie ma sprawiedliwości.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz lut 11, 2021 21:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2066
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
Robek

Cytuj:
Dobre :mrgreen: nie przeczytałem całego, ale kiedyś przejrzę to do końca, i dam znac,

Proponuję zapoznać się wnikliwie i ze zrozumieniem z calościa artykułu, a nie wybrane fradgmenty. Autor jest teologiem i często komentuje na jednej z grup katolickich.
na razie mam z tego dwa cytaty:
Niebo nie jest miejscem przyznawania nam „nagród od Boga”. Niebo to wspólnota z Bogiem, gdzie sam Bóg jest naszą nagrodą.

Cytuj:
A na co mi Bóg? co w tym jest takiego atrakcyjnego? to tak jakby powiedzieć że za jakieś tam zasługi, dostanę możliwość spotkania na żywo prezydenta Dudy, to ja bym się spytał, co mi po czymś takim? skąd pomysł że to jest nagroda?

To założenie osoby wierzącej, iż bez Boga nie mozesz być w pełni szczęśliwy na wiecznośc. Obcować z Bogiem to obcować z Doskonałym Szczęściem. Pytanie: czy aktualnie tak Boga postrzegasz np. Jedyna i Prawdziwa Miłość, dzięki której Żyję.

Cytuj:
I na pytanie, czy da się pogodzić Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie, z wiecznym potępieniem, to powiem ci że w mojej ocenie nie da się tego pogodzić, bo mamy przymus życia, przymus Sądu Ostatecznego, przymus wyboru między piekłem i Niebem, i to trochę sie jedno z drugim gryzie, w końcu sprawiedliwym by było dać ludziom wybór, czy chcą przeżyć życie doczesne, czy chcą brać udział w Sądzie Ostatecznym, czy chcą wybierać między piekłem a Niebem, a skoro tego wyboru nie ma, to i nie ma sprawiedliwości.
Przeczytaj cały artykuł - jest wiele wyjaśnień. W piekle nienawidzisz Boga. Artykuł nie jest trywialny.


Cz lut 11, 2021 21:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
proteom napisał(a):
Proponuję zapoznać się wnikliwie i ze zrozumieniem z calościa artykułu, a nie wybrane fradgmenty.


Mam nie zwracać uwagi na to że autor gada jakieś głupoty, a jedynie zapoznać się z całością :mrgreen: proteom litości!

proteom napisał(a):
To założenie osoby wierzącej, iż bez Boga nie mozesz być w pełni szczęśliwy na wiecznośc.


A po co mi pełnia szczęścia? po co mi aż tak wiele?

proteom napisał(a):
Obcować z Bogiem to obcować z Doskonałym Szczęściem. Pytanie: czy aktualnie tak Boga postrzegasz np. Jedyna i Prawdziwa Miłość,


Patrząc jak wygląda świat, to Bóg nie jest kimś nazbyt dobrym.

proteom napisał(a):
dzięki której Żyję.


Wielu ludzi będzie skłonnych na kolanach dziękować Bogu za to, że żyje, ale chyba zdajesz sobie sprawę że nie każdy człowiek w ten sposób postrzega swoje własne życie?

proteom napisał(a):
Przeczytaj cały artykuł - jest wiele wyjaśnień. W piekle nienawidzisz Boga. Artykuł nie jest trywialny.


Już samo zdanie o tym że Niebo, to nie będą wczasy nad jakimś tam morzem, bardzo mnie od tego odrzuciło, i jakoś nie mam ochoty czytać całej reszty.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Cz lut 11, 2021 23:09
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz cze 06, 2019 22:18
Posty: 18
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
Skoro niebo i piekło są stanami odpowiednio - całkowitego zjednoczenia z Bogiem, co ma być źródłem pełni szczęścia oraz niemożności zjednoczenia i wielkiego cierpienia, to w takim razie po co nastąpi zmartwychwstanie ciał? Jaka będzie ich rola w rzeczywistości duchowej opisanej w artykule?

Inna sprawa to doskonałość wyboru. Jest to logiczne i spójne w przypadku osoby posiadającej łaskę wiary, która wie, że Bóg istnieje i swoimi doczesnymi wyborami zmierza do niego lub sie oddala. Co jednak w przypadku kogoś, kto nie jest w stanie uwierzyć w spisaną opowieść sprzed 2 tyś lat. Jak może wybrać lub odrzucić w sposób doskonały coś, w co nie ze swojej winy nie wierzy. Czy to jego wina, że urodził się z racjonalnym, sceptycznym umysłem?


Cz lut 11, 2021 23:33
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 980
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
proteom napisał(a):
Co sądzicie o argumentach za obroną tezy, iż da się pogodzić Bożą sprawiedliwość i miłosierdzie, z wiecznym potępieniem?
http://analizy.biz/marek1962/pieklo.pdf

Marek Piotrowski - mój ulubiony manipulator Z forum gdzie dostałem bana :) Tu z tego co widziałem też na/miał konto więc może się odniesie.

O ile Ciebie Proteom uważam za szczerego wyznawcę i widzę troskę i chęć zrozumienia to Marka nie raz przylapałem na świadomym wprowadzaniu w błąd. Theocratic warfare. I tutaj mamy kolejny tego przykład.

Marek pisze:
Cytuj:
Myślę że istotę Piekła
doskonale oddaje fragment: "Jako karę poniosą oni wieczną
zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"
/2 Tes 1,9/

Tymczasem wers wcześniej, którego Marek nie mógł przegapić jest wers:
"w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni"/2 Tes 1,8/

Próba przedstawienia piekła jako a świadomy wybór i jedynie stan oddalenia od Boga to manipulacja - bo Biblia przedstawia to jak sąd i cierpienie w ogniu.


Pt lut 12, 2021 9:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz lis 01, 2018 13:16
Posty: 1086
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
Sąd to nie piekło a zagłada to nie wieczne cierpienie.

_________________
Wiem, komu zaufałem.


Pt lut 12, 2021 12:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
ktokolwiek1988 napisał(a):
Jest to logiczne i spójne w przypadku osoby posiadającej łaskę wiary, która wie, że Bóg istnieje i swoimi doczesnymi wyborami zmierza do niego lub sie oddala.



A skąd on wie czy dobrze zmierza? skąd wie czy to zmierzanie przyniesie pozytywny skutek? to nie jest dużo lepsza pozycja od kogoś, kto jest ateistą, bo w obu przypadka jest jakaś szansa na zbawienie.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt lut 12, 2021 17:45
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2066
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
Robek


Cytuj:
Mam nie zwracać uwagi na to że autor gada jakieś głupoty, a jedynie zapoznać się z całością
Głupoty pisze, bo ma inne poglądy niż Ty? Spróbuj to racjonalnie uzasadnić, bez erystyki.



Cytuj:
A po co mi pełnia szczęścia? po co mi aż tak wiele?
Widocznie taki jest plan Boga. Alternatywa jest taka: wybierasz Boga=pełnia szczęścia; odrzucasz Boga = nieszczęście wieczne - piekło. Dla niezdecydowanych lub takich, którzy z jakichś powodów nie mogli poznać Boga - jest czyściec.


Cytuj:
Patrząc jak wygląda świat, to Bóg nie jest kimś nazbyt dobrym.
Katolicyzm to nie panteizm.



Cytuj:
Wielu ludzi będzie skłonnych na kolanach dziękować Bogu za to, że żyje, ale chyba zdajesz sobie sprawę że nie każdy człowiek w ten sposób postrzega swoje własne życie?
Każdy musi uznać władzę Boga i Mu w pełni zaufać, jak chce być w Niebie.



Cytuj:
Już samo zdanie o tym że Niebo, to nie będą wczasy nad jakimś tam morzem, bardzo mnie od tego odrzuciło, i jakoś nie mam ochoty czytać całej reszty.
Zbyt łatwo się zrażasz. Nie bądż miękiszon :D


Pt lut 12, 2021 18:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2066
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
ktokolwiek1988
Cytuj:
Skoro niebo i piekło są stanami odpowiednio - całkowitego zjednoczenia z Bogiem, co ma być źródłem pełni szczęścia oraz niemożności zjednoczenia i wielkiego cierpienia, to w takim razie po co nastąpi zmartwychwstanie ciał? Jaka będzie ich rola w rzeczywistości duchowej opisanej w artykule?
To już pytaj autora artykułu lub jakiegoś biblistę.

Cytuj:
Inna sprawa to doskonałość wyboru. Jest to logiczne i spójne w przypadku osoby posiadającej łaskę wiary, która wie, że Bóg istnieje i swoimi doczesnymi wyborami zmierza do niego lub sie oddala. Co jednak w przypadku kogoś, kto nie jest w stanie uwierzyć w spisaną opowieść sprzed 2 tyś lat. Jak może wybrać lub odrzucić w sposób doskonały coś, w co nie ze swojej winy nie wierzy. Czy to jego wina, że urodził się z racjonalnym, sceptycznym umysłem?
Każdy zostanie indywidualnie osądzony i to nie będzie sąd wg ludzkich kryteriow, doświadczeń. Nikt nie wie, że Bóg istnieje, co najwyzej wierzy w jakieś argumenty oparte o autorytet np. KK, Biblia lub subiektywne doświadczenie zinterpretowane przez niedoskonały mozg.


Pt lut 12, 2021 18:22
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
proteom napisał(a):
Głupoty pisze, bo ma inne poglądy niż Ty? Spróbuj to racjonalnie uzasadnić, bez erystyki.


Uderzył w czuły punkt wakacji nad morzem, więc chyba miałem prawo się trochę zdenerwować?

proteom napisał(a):
Widocznie taki jest plan Boga. Alternatywa jest taka: wybierasz Boga=pełnia szczęścia; odrzucasz Boga = nieszczęście wieczne - piekło. Dla niezdecydowanych lub takich, którzy z jakichś powodów nie mogli poznać Boga - jest czyściec.


Mi się ten plan nie podoba, nie mam ochoty poznać, rozmawiać z prezydentem Dudą, taka sama sytuacja odnosi się do Boga.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt lut 12, 2021 18:29
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2066
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
afilatelista

Cytuj:
Tymczasem wers wcześniej, którego Marek nie mógł przegapić jest wers:
"w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni"/2 Tes 1,8/

Próba przedstawienia piekła jako a świadomy wybór i jedynie stan oddalenia od Boga to manipulacja - bo Biblia przedstawia to jak sąd i cierpienie w ogniu.
Czy to jest fizyczny ogien, czy duchowy, to sprawa drugorzędna. Istotny jest wybór: czy i na jakich zasadach czlowiek może trafić do piekła?
7 a wam, uciśnionym, dać ulgę wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej potęgi3 8 w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni4 Ewangelii Pana naszego Jezusa.
To rzeczywiście sugeruje, że piekło ( wieczna zagłada?) to nie będzie wybór czlowieka, ale wybór Jezusa/Boga - jako kara za ludzkie decyzje. To by jednak oznaczało, ze Bóg jawi się jako tyran, który nie traktuje ludzi jako swoje ukochane dzieci, ale niewolników mających wykonywać Jego polecenia. Za brak posłuszeństwa karzący cierpieniem - w jakim celu, do tego wiecznym? :o

Marek pisze;
Nie ma żadnej wątpliwości - Piekło jest przeciwieństwem Nieba, a więc przede
wszystkim stanem oddzielenia od Boga, stanem braku z Nim relacji.


Katolik nie ma takiej wątpliwości, ale co z inaczej wierzącymi lub niewierzącymi?

O ile człowiek żyjący na
Ziemi, a więc nie w pełni odczuwający swoje potrzeby duchowe może pozostawać w tym
stanie bez jakiegoś skrajnego cierpienia

:o Problem polega na tym, że osoby niewierzące mogą nie odczuwać żadnego cierpienia ( tym bardziej skrajnego!) z powodu braku relacji z Bogiem; sprawe dodatkowo komplikują ludzie, którzy mają potrzeby duchowe i twierdzą, że mają relację z Bogiem, ale bez wiary w Jezusa lub bez wiary katolickiej? Można ich zaszufladkować jako kłamców, heretyków itd, ale subiektywnie czują relację z Bogiem i potrafią to racjonalizować np. powołując się na swoje dobre uczynki, swoje świete księgi itd

o tyle dla człowieka w ciele zmartwychwstałym w
pełni odczuwającego brak Boga sytuacja taka jest stanem głębokiego cierpienia.


Fajnie, tylko my nie wiemy co czuje człowiek w zmartwychwstałym ciele - mozemy spekulowac.

Co więcej, źródłem cierpienia nie jest wyłącznie naturalna tęsknota do Boga, ale także
stan zapiekłej nienawiści i zawiści jakim potępieniec obdarza zarówno Boga jak i osoby z
Nim przebywające.


Dlaczego nie wiara w Boga ma prowadzić do nienawiści Boga? :o W realnym życiu to nie jest takie proste. To, że komuś nie ufam, nie oznacza, że go nienawidzę, tym bardziej innych ludzi. mam wrazenie, że Marek robi różne założenie, ulega stereotypom, może nieświadomie i projektuje w ten sposób obraz osoby, która odrzuciła Boga jako z gruntu złej i zasługującej na potepienie ( samopotepienie).

Św. Katarzyna z Genui (ok. 1500 r.) twierdzi, że Bóg otwiera bramy nieba każdemu, a
potępieni rzucają się sami w otchłanie piekielne, ponieważ nienawiść do Boga jaką żywią,
sprawia, że stan niebieskiej szczęśliwości byłby dla nich torturą gorszą od piekła. Podobnie,
w Dzienniczku s.Faustyny Kowalskiej czytamy : „Dusza będzie potępiona tylko ta, która
chce”/1452/


Czemu w pełni wolny ,zdrowy psychicznie i świadomy konsekwencji człowiek miałby chcieć
cierpieć? Takim go stworzył Bóg? Dlaczego jakieś chcenie ma decydować o ludzkiej wieczności? Kim/czym jest owe chcę, skoro nie mam mózgu? jesli dusza, to czemu mam za jej wybór odpowiadac człowiek, a nie Jego Stwórca- Bóg?

Tymczasem
jest inaczej; wybór mają WSZYSCY (nawet ci w Piekle), lecz poza doczesnością ludzie
wybierają „doskonale” (nie mylą się i nie zmienią nigdy zdania)


:o Skąd on to wie? Nieomylnośc człowieka? To przywilej Boga. Ludzie nie zmieniający zdania - to są zaprogramowane automaty? W realnym zyciu ludzie zmieniaja się, w tym poglady - na tym polega rozwój. Chyba, że uznaje, że ludzie są doskonali (jak Bóg?), ale w takim razie, czemu od razu ich tam ( w Niebie) nie umieścić - aby byli szczęsliwi, tylko poddawać ziemskim eksperymentom, które mogą skutkować wiecznym nieszczęściem.


Pośrednim skutkiem tego, że Piekło jest wolnym i doskonałym (w sensie: niezmiennym)
wyborem człowieka jest to, iż jest ono stanem nieodwracalnym. Nie jesteśmy w stanie
żadnymi modlitwami „wyciągnąć człowieka z Piekła” gdyż byłoby to pogwałceniem jego
wolnego i dobrowolnego wyboru.


Nie wiem czemu wolny i dobrowolny wybór ma logicznie i koniecznie oznaczac, że jest ostateczny i nieodwracalny. W realnym życiu ludzie dokonują wolnych wyborów ,a pomimo tego, potrafią je czasem zmienić np. postawy, poglądy itd.
Niektóre analogie są absurdalne.
Czemu ktoś chciałby pójść do Piekła? Powiedzmy że jedna osoba słucha przez całe życie jakiejś beznadziejnej
kakofonii - a druga wartościowej muzyki11.
W pewnym momencie, po wielu latach obie otrzymują propozycję
rocznego abonamentu na cotygodniowe koncerty (tego drugiego,
wartościowego rodzaju muzyki).
Osoba która kształtowała swój gust chętnie przyjmie taki prezent z
radością. Osoba która słuchała jakiejś prymitywnej łomotaniny z
banalnymi tekstami nawet nie przyjmie karnetu...
Dla dwu różnie ukształtowanych osób ten sam utwór może być
przyjemnością lub przykrym i nudnym hałasem
Można podać prostszy przykład: jeśli ktoś całe życie pił „wino marki wino” i bimber, nie
będzie chciał skosztować ani oryginalnego bordoux, ani koniaku.


:o :? Czy Marek nie wie, że ludzkie wybory są skomplikowaną plataniną rozumu, emocji, doświadczeń, uwarunkowań itd.

Nie oszukujmy się - jeśli całe życie grzeszyliśmy i byliśmy pyszni, to i na Sądzie
będziemy pyszni. Jeśli byliśmy cyniczni na Ziemi, w dzień sądu nie wybierzemy Boga. „Sąd
Boży” polega w istocie na tym że jak człowiek ukształtował swoje pragnienia, tak wybierze w
Dzień Sądu:
„Nie łudźcie się:
Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele
swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie
wieczne.”/Gal 6,7-8/
Mówiąc banalnie: ktoś kto nauczył się nie lubić dobra, nie wytrzyma ani chwili w Niebie
polegającym na ciągłym, bezpośrednim kontakcie z Nieskończonym Dobrem12. Więcej;
człowiek źle ukształtowany nie jest w stanie przebywać w obecności Boga, pozostaje w tej
sferze „ułomny”13.


Czemu ma być ktoś karany za niedoskonałość? Jesli w Niebie ludzie podejmują zawsze doskonałe i nieomylne wybory, to musi nasunąć się pytanie: tak zostali stworzeni? Wszyscy, czy niektórzy?

Czy pozwolenie Boga na wybranie przez człowieka Piekła nie jest wyrazem
braku miłości?
Gdybyśmy tak uważali, musielibyśmy również przyjąć że jeżeli mężczyzna kocha
kobietę (i ma fizyczną możliwość zmuszenia jej do pozostania, mimo ze ona nic prócz
niechęci do niego nie czuje) - to pozwolenie na to by odeszła i nie zmuszanie do małżeństwa
jest… brakiem miłości.


Analogia znowu kiepska. Kobieta odchodzi, bo nie czuje milośći i nie prowadzi to do jej do piekła. Mozna opuścić kogoś, kto twierdzi, że kocha i gdzieindziej szukać milości. W przypadku Boga wydaje się, że narzuca się On ze swoją milością i pragnie miec monopol.


Pt lut 12, 2021 20:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6777
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
proteom napisał(a):
To by jednak oznaczało, ze Bóg jawi się jako tyran, który nie traktuje ludzi jako swoje ukochane dzieci, ale niewolników mających wykonywać Jego polecenia. Za brak posłuszeństwa karzący cierpieniem - w jakim celu, do tego wiecznym? :o


Widzę że zacząłeś gadać z sensem :mrgreen: w końcu nie raz w Biblii jest opisana sytuacja w której Bóg jest panem a człowiek jego sługą, więc to klasyczna relacja pan i jego niewolnik, przy czymś takim nie mam mowy że niewolnik/sługa nie będzie chciał słuchać poleceń swojego pana, nie będzie chciał przyjąć daru wiecznej szczęśliwości, tutaj nie ma takiej opcji że niewolnik odmawia i idze we własną stronę, no może i jest taka opcja :biggrin: ale za podjęcie takiej decyzji jest bardzo surowa kara, chyba nawet wiesz jaka to kara.

proteom napisał(a):
Św. Katarzyna z Genui (ok. 1500 r.) twierdzi, że Bóg otwiera bramy nieba każdemu, a
potępieni rzucają się sami w otchłanie piekielne, ponieważ nienawiść do Boga jaką żywią,
sprawia, że stan niebieskiej szczęśliwości byłby dla nich torturą gorszą od piekła. Podobnie,
w Dzienniczku s.Faustyny Kowalskiej czytamy : „Dusza będzie potępiona tylko ta, która
chce”/1452/

Czemu w pełni wolny ,zdrowy psychicznie i świadomy konsekwencji człowiek miałby chcieć
cierpieć?


Tutaj masz racje, tyle że według tej zasady to nawet Hitler trafi do Nieba, w końcu z jakiej przyczyny ktoś by się zdecydował, na to żeby wiecznie przebywać w piekle, to tylko jakiś wariat podjąłby taką decyzje.
Tyle że na tej zasadzie, to każdy by robił co tylko by chciał, nikt by nie chodził do kościoła, nie odbywał praktyk religijnych, bo niby po co? skoro i tak na koniec wybierze Niebo, i wszystko będzie dobrze, no i w tej sytuacji Kościół jako instytucja jest całkowicie zbędny, a Kościół do tego nie dopuści, bo z czego ci wszyscy kapłani będą żyć? musi być straszenie piekłem, bo tylko wtedy ludzie będą ten katolicyzm praktykować, i biznes jakoś będzie się kręcił.

proteom napisał(a):
Dla dwu różnie ukształtowanych osób ten sam utwór może być
przyjemnością lub przykrym i nudnym hałasem
Można podać prostszy przykład: jeśli ktoś całe życie pił „wino marki wino” i bimber, nie
będzie chciał skosztować ani oryginalnego bordoux, ani koniaku.


A skąd pomysł że koniak jest lepszy od wina? przecież gdyby to tak działało, to im bogatsze społeczeństwo to tym mniej by piło piwa, a więcej jakiś drogich lepszych? alkoholi, a przecież tak nie jest, ktoś nie pije wina bo stać tylko na wino, to jest kwestia tego jaki ktoś ma gust, i tutaj będzie w Niebie na siłe robione w ten sposób że ktoś będzie musiał być bardziej szczęśliwy niż by chciał, będzie konieczność picia jedynie najdroższych alkoholi.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pt lut 12, 2021 22:17
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 22, 2009 8:40
Posty: 2066
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
Robek


Cytuj:
Widzę że zacząłeś gadać z sensem :mrgreen: w końcu nie raz w Biblii jest opisana sytuacja w której Bóg jest panem a człowiek jego sługą, więc to klasyczna relacja pan i jego niewolnik, przy czymś takim nie mam mowy że niewolnik/sługa nie będzie chciał słuchać poleceń swojego pana, nie będzie chciał przyjąć daru wiecznej szczęśliwości, tutaj nie ma takiej opcji że niewolnik odmawia i idze we własną stronę, no może i jest taka opcja :biggrin: ale za podjęcie takiej decyzji jest bardzo surowa kara, chyba nawet wiesz jaka to kara.

W N.T. ta relacja się zmienia : Bóg Ojciec - my Jego dzieci. Bóg chce, abyśmy Go kochali dla Niego samego, a nie dla korzyści, jakie oferuje.

proteom


Czemu w pełni wolny ,zdrowy psychicznie i świadomy konsekwencji człowiek miałby chcieć
cierpieć?


Robek
Cytuj:
Tutaj masz racje, tyle że według tej zasady to nawet Hitler trafi do Nieba, w końcu z jakiej przyczyny ktoś by się zdecydował, na to żeby wiecznie przebywać w piekle, to tylko jakiś wariat podjąłby taką decyzje.
Wg autora artykułu niekoniecznie. Autor zakłada, że człowiek (jego dusza?) może być tak zdemoralizowany, że woli wybrać zło, czyli wieczne cierpienie, niż dobro, czyli Boga. Mam wrazenie, że Marek uważa, że człowiek może się przemienić w zło, stąd w dniu Sąu wybierze to, co jest zgodne z jego naturą. Tylko, czemu Bóg do tego dopuścił? Przecież wolność nie jest najwyższą wartością, nawet w ziemskich realiach i bynajmniej Bóg jej nie gwarantuje na Ziemi np. dopuszzca zniewalanie ludzi przez oprawców.
Cytuj:
Tyle że na tej zasadzie, to każdy by robił co tylko by chciał, nikt by nie chodził do kościoła, nie odbywał praktyk religijnych, bo niby po co? skoro i tak na koniec wybierze Niebo, i wszystko będzie dobrze, no i w tej sytuacji Kościół jako instytucja jest całkowicie zbędny, a Kościół do tego nie dopuści, bo z czego ci wszyscy kapłani będą żyć? musi być straszenie piekłem, bo tylko wtedy ludzie będą ten katolicyzm praktykować, i biznes jakoś będzie się kręcił.

Katolik nie ma uczestniczyć w rytualach katolickich lub wypełniać nakazy KK, bo ma w tym interes duchowy - Niebo, ale ma to robić z czystej i bezinteresownej miłośći do Boga i blizniego.


So lut 13, 2021 20:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt gru 01, 2020 15:01
Posty: 980
Post Re: Piekło - trudny dar Boga
Bóg jest mocno egocentryczny. Ja nie oczekuję że wszyscy mnie będą kochać i nie życzę źle tym którzy są wobec mnie obojętni ani nawet nie dbam o to że ktoś mnie nie lubi.


So lut 13, 2021 21:22
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL