Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 06, 2021 1:16



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
 Luźne uwagi dotyczące moderowania i funkcjonowania forum 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1792
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
bramin napisał(a):
Jeśli kolega Afilatelista na każdym kroku stara się udowodnić, ze homoseksualiści nie jedzą dzieci i potrafią normalnie funkcjonować w społeczeństwie to w porządku.
Natomiast jeśli ciągle jako ateista podkreśla, ze np. czyny homoseksualne są w porządku i nie mają nic wspólnego z moralnością, podważa zasady moralne, które dla katolików są ważne to jest to agitacja.

No to takie podejscie zamyka raczej dyskusje nad tym problemem, nieprawdaz? Raczej niewielu uczestnikow forum przyjmuje narracje kolegi Dowiara, ze homoseksualisci zamierzaja wywolac rewolucje i przejac rzady nad heteroseksualna wiekszoscia, raczej glowne pytanie zadawane przy tej okazji to "dlaczego czyny homoseksualne sa zle" i czym jest homoseksualizm?
To samo z innymi problemami obyczajowymi gdzie niekatolicy nie zgadzaja sie z obecna nauka, czy praktyka KRK jak celibat, onanizm, czy srodki antykoncepcyjne?
Jesli przyjmujemy ze inne poglady na te tematy niz katolickie sa na forum nieporzadane to dyskusja nad nimi jest niemozliwa i zostaja tematy polityczne. Czyli krotko mowiac drugi katolik.pl


Śr maja 05, 2021 0:02
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2536
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
bert04 napisał(a):
Nie wydaje mi się też, że ustalanie precyzyjnej granicy jest a) możliwe i b) potrzebne.

Nie do końca możliwe, oczywiście, ale jakaś granica musi być ponieważ założyciele tego forum chcieli aby miało ono określony profil, a potrzebne, żeby katolicy czuli się u siebie nie wykluczając przy tym możliwości, ze każdy może tu wejść i porozmawiać.
Właśnie, porozmawiać a nie prosto z marszu pouczać, ze Biblia głosi kłamstwa, ze katolicy wierzą ze strachu, ze dogmaty wiary to dla naiwniaków, a pewne zasady moralne w XXI wieku to przeżytek, itp.

Jak jestem gościem u kogoś to szanuję gospodarza, staram się go zrozumieć, uszanować jego przekonania, nie włażę z brudnymi buciorami i nie pouczam go jak powinien sobie to mieszkanie urządzić.

afilatelista napisał(a):
Uważam że moralność jest subiektywna

Zgadzam się ale nie do końca. Dla katolików i większości chrześcijan Objawienie przekazane przez Biblię i Tradycję podaje pewne obiektywne zasady moralne, jakiś wzorzec postępowania.

afilatelista napisał(a):
próbuje ustalić na jakiej podstawie dana osoba twierdzi że czyny homoseksualne są złe. Próbuję skłonić dyskutantów do przedstawienia swoich stanowisk. Czy to jest agitacja?

Problem w tym, ze dyskutujecie na zupełnie innych płaszczyznach.
Ty z pozycji ateisty, który uważa, ze nauka niewiele ma wspólnego z moralnością, ktoś inny z pozycji chrześcijanina opierającego swoją moralność na Biblii i źródłach chrześcijańskich, które mówią, ze czyny homoseksualne są moralnie złe.
subadam napisał(a):
No to takie podejście zamyka raczej dyskusje nad tym problemem, nieprawdaż?

Ale dlaczego ma zamykać? Jak dyskutuję np. z hinduistami, jestem ich gościem to nie próbuję z góry narzucać im swoich poglądów. Staram się ich zrozumieć dlaczego oni tak myślą, dlaczego to jest dla nich ważne, dopytuję na jakiej podstawie wierzą oni w taki czy inny sposób.
Jeśli oni widzą, ze ich nie "nawracam" to oni z kolei pytają mnie dlaczego ja tak wierzę, co jest dla mnie ważne itd.
Wtedy jest prawdziwy dialog oparty na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
subadam napisał(a):
Jesli przyjmujemy ze inne poglądy na te tematy niż katolickie są na forum niepożądane to dyskusja nad nimi jest niemożliwa.

Nie, nie o to chodzi. Chodzi o formę, sposób dyskusji i zrozumienie kim są ci ludzie do których przychodzę na rozmowę.
Ma być rozmowa, dialog, szacunek a nie apostołowanie, nawracanie, misjonowanie z tej czy innej strony barykady.
subadam napisał(a):
Czyli krótko mówiąc drugi katolik.pl

Nie jestem zachwycony formułą katolika.pl a z drugiej strony każdy gospodarz może mieć swoje zasady i wtedy albo je akceptuję albo zmieniam lokal.

_________________
MODERATOR


Cz maja 06, 2021 19:57
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 26, 2017 15:16
Posty: 1792
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
Mhm, OK chociaz mam wrazenie ze to nie ateisci / agnostycy sa najczesciej tymi ktorzy przychodza na forum "nauczac". Drugi problem to samo wyznaczenie granicy przedstawiania swoich argumentow. Kiedys zaczalem przedstawiac swoje na temat pogladu KK na temat "zachowania czystosci do malzenstwa", ktore to poglady stoja w jawnej kontrze do moich zyciowych doswiadczen ( a troche sie nazylem i z roznych piecow chleb jadalem ) i narazilem sie na krucjate Mrs Hadley na adres prywatny w celu nie pisania na ten temat. Akurat dyskusja powstala w dziale wiara, wiec moja wina bylo jej pociagniecie akurat tam, ale czesto problemy "zyciowe" tam laduja. No ale OK sprobuje sie miarkowac, choc czasem przpomina mi to nasza "poprawnosc polityczna" a rebours.


Cz maja 06, 2021 23:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 16, 2016 13:57
Posty: 849
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
Te granice wyznacza regulamin, który podpisuje się przy rejestracji na forum nie po to, by je potem podważać. I co dla jednych jest problemem, dla innych jest kącikiem dla... niepalących. Całe forum masz do dyspozycji do gadania o swoich życiowych doświadczeniach, stojących wg. Twoich własnych słów "w kontrze" do nauczania KK o czystości, zostaw nam więc łaskawie ten jeden mały dział Żyć wiarą, a jak ktoś grzecznie zwraca Ci uwagę, że łamiesz zasady forum, to nie nazywaj tego cierpiętliwie krucjatą.


Pt maja 07, 2021 5:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
bramin napisał(a):
Nie do końca możliwe, oczywiście, ale jakaś granica musi być ponieważ założyciele tego forum chcieli aby miało ono określony profil, a potrzebne, żeby katolicy czuli się u siebie nie wykluczając przy tym możliwości, ze każdy może tu wejść i porozmawiać.
Właśnie, porozmawiać a nie prosto z marszu pouczać, ze Biblia głosi kłamstwa, ze katolicy wierzą ze strachu, ze dogmaty wiary to dla naiwniaków, a pewne zasady moralne w XXI wieku to przeżytek, itp.

Jak jestem gościem u kogoś to szanuję gospodarza, staram się go zrozumieć, uszanować jego przekonania, nie włażę z brudnymi buciorami i nie pouczam go jak powinien sobie to mieszkanie urządzić.


To wszystko jest pozornie słuszne. Ale za bardzo przypomina mi siebie samego jakieś 10 lat wstecz na dyskusje.katolik.pl. subadam nie bez racji wspomniał o tamtym forum, ja natomiast je w tym czasie współ-moderowałem. W Regulaminie (w międzyczasie kompletnie zmienionym) nadal jest mój nick i mój stary awatar. Doskonale rozumiem Twoje (wasze?) motywy. Ale zbyt dobrze wiem, dokąd prowadzą. Takie procesy "wyznaczania granic" mają pewną własną dynamikę, która prowadzi do urawniłowki ideologicznej. Ja tego wtedy nie widziałem, naiwnie sądziłem, że to tylko punktowe zmiany, że na tym przestanie. Nie, nie przestało. Przeorało wszystko.

Natura forum dyskusyjnego jest zawsze stanem niestabilnym. Wymaga daleko idącego wysiłku tak community, ten, społeczności, jak i moderacji. Stany stabilne to właśnie bezpieczeństwo wyrażania poglądu "X" bez obawy narażenia się na pogląd "nie X". Większość forów dyskusyjnych w sieci zaczyna od stanu niestabilnego, otwartego. A kończy na stabilnym, ujednoliconym, bezpiecznym. Dotyczy tak szeroko pojętej ideologicznej prawicy jak i lewicy. Większość forów i blogów, na których kiedyś bywałem, to dziś kółka wzajemnej adoracji, zero wymiany myśli, tylko utwierdzanie się wzajemne w z góry założonych poglądach.

Mogę tylko gorąco apelować do was jako moderacji, żebyście nie szli tą drogą. Wiem, że to wymaga więcej wysiłku, więcej decyzji sytuacyjnych zamiast jasnych ram. I że nikogo się takim postępowaniem w pełni nie zadowoli, większość będzie marudzić, że za mało albo za dużo cenzury. Ze jak można zamieszczać treści "nie X" na katolickim forum, albo jak można wycinać je na forum dyskusyjnym. "Katolickie forum dyskusyjne" zawsze będzie oksymoronem. Ale ten oksymoron jest powodem, dlaczego to forum jest nadal żywe i popularne mimo upływu lat i odpływu masy na inne platformy. Dlaczego ciągle przychodzą tu ludzie o różnym przekroju światopoglądowym.

Jeżeli potrzebujesz może jeszcze religijnego przykładu to przypomnę, że teologia chrześcijańska narodziła się jako apologetyka. Narodziła się w konfrontacji z religiami i poglądami przeciwnymi. Takie fora jak to są platformą żywej, współczesnej apologetyki. Fora, które się zamknęły, to już tylko czysta cholastyka i liczenie przyszłowiowych diabłów na końcu przysłowiowej szpilki.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pt maja 07, 2021 14:39
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2536
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
subadam napisał(a):
K chociaz mam wrazenie ze to nie ateisci / agnostycy sa najczesciej tymi ktorzy przychodza na forum "nauczac".

Proporcje się zmieniają. Czasami więcej tych "super katolików", czasami więcej tych, którzy pomylili fora i myślą, ze są na ateistycznym forum.

subadam napisał(a):
No ale OK spróbuję sie miarkować, choć czasem przypomina mi to nasza "poprawność polityczna" a rebours.

No, gdyby panowała tutaj taka poprawność polityczna jak na forach, które głoszą tolerancję i odmieniają ten termin przez wszystkie przypadki to wielu użytkowników długo by tu nie zagrzało miejsca.

bert04 napisał(a):
Doskonale rozumiem Twoje (wasze?) motywy.

To dobry znak, mój interlokutor stara się mnie zrozumieć. Nie wiem czy to jest element jego strategii negocjacyjnej czy szczerość, mam nadzieję, ze to drugie :-D .

bert04 napisał(a):
Większość forów dyskusyjnych w sieci zaczyna od stanu niestabilnego, otwartego. A kończy na stabilnym, ujednoliconym, bezpiecznym.

A dlaczego tak się dzieje?
Myślę, ze to jakaś naturalna kolej rzeczy.
Po pierwsze, wynika to z tego, ze ludzie nie potrafią dyskutować. Każda dyskusja zakłada jakieś ramy, dobrą wolę i uczciwość dyskutujących. W naszych czasach odwaga staniała, wielu wydaje sie, ze można bezkarnie kogoś obrażać, wypisywać bzdury. Można tez uchodzić za znawcę cytując wikipedię :)
Po drugie, moderowanie na forum wymaga grubej skóry jak na krokodylu, zachowania spokoju.
Po trzecie, zakładając bloga czy forum trzeba mieć na oku "target" czyli grupę docelową. Tu moje ulubione powiedzenie:"jak cos jest do wszystkiego, to jest do niczego".
Po czwarte, na moderowanie trzeba mieć trochę czasu.

Z tych ww. powodów, większość forów staje się jak piszesz ujednolicona, bezpieczna itp. a kto jest naiwny i sądzi, ze nie trzeba stać z przysłowiowym batem licząc na dobrą wolę użytkowników będzie musiał dane forum szybko zamknąć.
bert04 napisał(a):
Jeżeli potrzebujesz może jeszcze religijnego przykładu to przypomnę, że teologia chrześcijańska narodziła się jako apologetyka. Narodziła się w konfrontacji z religiami i poglądami przeciwnymi.

Nie, gwoli ścisłości apologetyka narodziła sie jako reakcja na pamflety, prymitywne, oszczercze szmatławce. Pisma apologetyczne Orygenesa zapoczątkowały powstanie systematycznej teologii. Po raz pierwszy chrześcijanie zaczęli systematycznie objaśniać i uzasadniać to w co wierzą.

krzysiekniepieklo napisał(a):
Ja zdaję sobie sprawę z tego, że tytanie, które zadałem w utworzonym temacie, jest zbyt trudne do odpowiedzi dla wielu współczesnych katolików.

Krzysiek, jedziesz ciągle tą samą płytą, jedynie w ostatnim poscie był mały remix.

Wiemy, ze masz Bożego Ducha i jesteś odważny, nie musisz nam tych prawd przypominać.
Poza tym inni są niewolnikami a Ty jesteś wolnym człowiekiem.
Gratuluję i jednocześnie proszę abyś nie poruszał już tego tematu.

_________________
MODERATOR


N maja 09, 2021 14:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Uwagi - tylko i wyłącznie - do moderacji
bramin napisał(a):
Proporcje się zmieniają. Czasami więcej tych "super katolików", czasami więcej tych, którzy pomylili fora i myślą, ze są na ateistycznym forum.


Ja tam twierdzę, że większość userów wie, na jakie forum przyszła. Poza pojedynczymi przypadkami. Userzy oczekujący innego forum lądują na innym forum, czy to bardziej "super katolickim", czy kompletnie ateistycznym.

Cytuj:
To dobry znak, mój interlokutor stara się mnie zrozumieć. Nie wiem czy to jest element jego strategii negocjacyjnej czy szczerość, mam nadzieję, ze to drugie :-D .


Ja nie negocjuję. Ja tylko dzielę się moimi doświadczeniami. Możecie wziąć je pod uwagę albo nie.

Cytuj:
A dlaczego tak się dzieje?
Myślę, ze to jakaś naturalna kolej rzeczy.


Nie, to jest pokłosie mediów społecznościowych i profilowania wyborów w sieci. 20 lat temu dwie osoby guglujące to samo hasło uzyskiwało te same odpowiedzi, 10 lat temu to już było lekko sprofilowane według geolokalizacji i poprzednich wyborów, dziś google wie potrafi wśród synonimów wybrać ten, który pasuje do mojego zawodu. 20 lat temu ścieranie się ludzi o różnych poglądach było naturalną koleją rzeczy. A fora światopoglądowe były tego platformą. Dziś naturalne jest, że dostajesz te informacje, które pasują do z góry założonego światopoglądu. Politycznego, religijnego, społecznego.

Być może tworzenie się "baniek internetowych" by i tak powstało, ale technika służąca sprzedawaniu reklam na jutubie, fejsie i instagramie aktywnie wyparła konfrontację na rzecz konformizmu. Ludzie z potrzebą konfrontacji, dyskusji, wymiany poglądów, zostali ograniczeniu do kilku zaledwie platform. Najczęściej "przeżytków" z tamtych czasów.

Podsumowując, śmierć to też naturalna kolej rzeczy, ale nie znaczy to, że chciałbym, żeby to forum umarło tak, jak umarł szereg innych, kiedyś żywych.

Cytuj:
Po pierwsze, wynika to z tego, ze ludzie nie potrafią dyskutować. Każda dyskusja zakłada jakieś ramy, dobrą wolę i uczciwość dyskutujących. W naszych czasach odwaga staniała, wielu wydaje sie, ze można bezkarnie kogoś obrażać, wypisywać bzdury. Można tez uchodzić za znawcę cytując wikipedię :)


Można też kończyć dyskusję cytując jakiś dogmat już raz zatwierdzony (lub rzekomo zatwierdzony) lub wypisywać obraźliwe bzdury o ludziach niewierzących. Nie udawaj, że tego typu cechy są jedynie wśród nie-katolików. Być może nie ma tu ich tylu, bo "zagłosowali nogami" na konkurencyjne fora. Te, na których kasowanie ich wybryków nie było wyklinane jako zamachy na wiarę, religię i Kościół.

Cytuj:
Po drugie, moderowanie na forum wymaga grubej skóry jak na krokodylu, zachowania spokoju.


Mi tego mówić nie musisz. Skórę sobie zdarłem na moderacji. I w większości na moich braciach w wierze, którzy uważali, że jak forum ma nazwę "katolik", to uprawnia ich do używania sobie na nie-katolikach do woli.

Cytuj:
Po trzecie, zakładając bloga czy forum trzeba mieć na oku "target" czyli grupę docelową. Tu moje ulubione powiedzenie:"jak cos jest do wszystkiego, to jest do niczego".


To forum jest strasznie niszowe. Właśnie przez to, że jest nadal platformą otwartą. Mimo pewnych obostrzeń, które już są wyczuwalne w ostatnim czasie. Trochę jak bary mleczne, niby przeżytek, ale mają stałą klientelę. Oddzielną od amatorów hot-doga i hamburgera z frytkami. Bo właśnie to, co chcesz tutaj wprowadzić, to IMHO kolejna buda z frytkami.

Cytuj:
Po czwarte, na moderowanie trzeba mieć trochę czasu.


Sorki, ale to nie może być argumentem. To forum ma pewną misję, wpisaną w Regulamin, I/1. Jeżeli zostajesz moderatorem, a potem piszesz, że nie masz czasu na moderowanie, to OK. Nikt nie zmusza. Ale nie uprawnia Ciebie to do zmiany charakteru forum.

Jeżeli strofujesz innych za nietrzymanie się regulaminu, to zapytaj siebie, czy dołączając do moderacji przeczytałeś jego "pierwszą dyrektywę".

Cytuj:
Z tych ww. powodów, większość forów staje się jak piszesz ujednolicona, bezpieczna itp. a kto jest naiwny i sądzi, ze nie trzeba stać z przysłowiowym batem licząc na dobrą wolę użytkowników będzie musiał dane forum szybko zamknąć.


Z jednej strony znam ten kij od drugiego końca, więc wiem, o czym mówisz. Z drugiej strony będę twierdził, że to, co tutaj widzę, to drobny pikuś wobec sporów ideologicznych, jakie miały miejsce tak z 10-15 lat temu. Kiedy ostatnio miałeś tutaj aktywnych satanistów? Kiedy miałeś muzułmanów z tendencjami dżihadystycznymi? Kiedy ostatnio musiałeś rozdzielać tradycjonalistów, sedwakantystów i członków bractwa piusowego od wyklinania siebie nawzajem i reszty "rzekomych katolików" + "rzekomych papieżów" hurtem? Z tego co widzę jest tu paru niewierzących, paru chrześcijan nie-katolickich, chyba jeden albo dwóch jehowitów i parę osób stanu nieokreślonego. Być może niedoliczyłem czegoś, możesz uzupełnić listę, ale na serio to co widzę tutaj, te starcia ideologiczne, nie są w stanie mi zaimponować. Sorry, jeżeli zabrzmiało to zarozumiale, ale dla mnie to marudzenie na wysokim poziomie.

Cytuj:
Nie, gwoli ścisłości apologetyka narodziła sie jako reakcja na pamflety, prymitywne, oszczercze szmatławce. Pisma apologetyczne Orygenesa zapoczątkowały powstanie systematycznej teologii. Po raz pierwszy chrześcijanie zaczęli systematycznie objaśniać i uzasadniać to w co wierzą.


... i ta sztuka zanikła z czasem, niestety. Zastąpiło ją "tak powiedziano, tak ustalono, tak zapisano". Aż do roku 1517, żeby na chwilę się obudzić, a potem zastygnąć na nowo. A potem taki katolik, nieprzygotowany na konfrontację, spotka listę w stylu "99 rzeczy, o których katolicy nie wiedzą". I nie potrafi sobie poradzić z tym. Właśnie tworzenie baniek światopoglądowych w internecie i brak wymiany myśli sprzyja takiemu nieprzygotowaniu. Ja też więcej dowiedziałem się o swojej wierze i o swoim Kościele przez bytność na forach jak to, niż przez lata katechezy. Marek Piotrowski, zanim przeszedł do frakcji "super katolickiej", na podstawie tych konfrontacji parę książek napisał. Może poróżniłem się z nim na innych polach, ale nadal polecam jego prace. Nie narodziłyby się, gdyby nie ta współczesna apologetyka na forach jak to. Ale obawiam się, że ta umiejętność zniknie niebawem całkiem na rzecz konformizmu i "katolickiej bańki". Tyle że tym razem świat dużo bardziej ingeruje w światopogląd ludzi poza terenami kościelnymi. I tym razem alternatywą nie jest reformacja.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Pn maja 10, 2021 11:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2536
Post Luźne uwagi dotyczące moderowania i funkcjonowania forum
Tutaj możemy dalej dyskutować o moderowaniu na forum.

_________________
MODERATOR


Pn maja 10, 2021 19:35
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2536
Post Re: Luźne uwagi dotyczące moderowania i funkcjonowania forum
bert04 napisał(a):
Można też kończyć dyskusję cytując jakiś dogmat już raz zatwierdzony (lub rzekomo zatwierdzony) lub wypisywać obraźliwe bzdury o ludziach niewierzących. Nie udawaj, że tego typu cechy są jedynie wśród nie-katolików.


Czy ja kiedykolwiek tak twierdziłem?

bert04 napisał(a):
To forum jest strasznie niszowe.

Mnie to nie przeszkadza. Nawet jak tu zostanie tylko parę osób, którzy wiedzą po co przychodzą i będzie tylko kilkadziesiąt wyświetleń będę uważał, ze z tego powodu forum ma rację istnienia.

bert04 napisał(a):
Mimo pewnych obostrzeń, które już są wyczuwalne w ostatnim czasie.


Obostrzeniami nazywasz danie bana lub ostrzeżenia za niewłaściwe zachowanie? Możesz tak to sobie interpretować.
Traktuję tu ludzi poważnie, zakładam, ze przychodzą tu dorosłe osoby. Gdyby to forum było dla dzieci z podstawówki z pewnością przyjąłbym inną formę moderowania.
bert04 napisał(a):
Bo właśnie to, co chcesz tutaj wprowadzić, to IMHO kolejna buda z frytkami.

Nie, ja tu nic nowego nie wprowadzam, nie jestem adminem.
Moderując kieruję się swoja wiedzą, doświadczeniem i sumieniem a także regulaminem i lojalnością wobec tych, którzy mnie o to poprosili.
Skoro to dla Ciebie buda z frytkami to przepraszam czcigodny smakoszu. Poszukaj sobie wykwintnej restauracji.
bert04 napisał(a):
To forum ma pewną misję, wpisaną w Regulamin, I/1. Jeżeli zostajesz moderatorem, a potem piszesz, że nie masz czasu na moderowanie, to OK.


Nie, ja nie napisałem, ze nie mam czasu tylko ze na moderowanie trzeba mieć trochę czasu a czy mam czas czy nie mam to już jest to moja sprawa i nic Ci do tego.

bert04 napisał(a):
Ale nie uprawnia Ciebie to do zmiany charakteru forum.

Jakie mam uprawnienia a jakich nie mam i co mogę a co nie, decyduje administracja a nie użytkownik.

bert04 napisał(a):
Jeżeli strofujesz innych za nietrzymanie się regulaminu, to zapytaj siebie, czy dołączając do moderacji przeczytałeś jego "pierwszą dyrektywę".


Tak, przeczytałem, brzmi ona:
Cytuj:
Forum portalu WIARA.PL jest miejscem spotkania ludzi pragnących pogłębić swoją wiarę, poszukujących Boga, zainteresowanych problemami religii

Jest mowa o ludziach, którzy chcą pogłębić swoją wiarę, poszukujących Boga i zainteresowanych problemami religii. Nie ma mowy o ludziach, którzy przychodzą, od razu wiedzą lepiej od katolików i pouczają ich.
Przychodząc do kogoś jako gość staram się szanować jego przekonania. Podstawą dialogu jest szacunek i zrozumienie.

_________________
MODERATOR


Wt maja 11, 2021 11:44
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Luźne uwagi dotyczące moderowania i funkcjonowania forum
bramin napisał(a):
Czy ja kiedykolwiek tak twierdziłem?


Nie twierdziłeś, jednakże opis był ździebko jednostronny.

Cytuj:
Mnie to nie przeszkadza. Nawet jak tu zostanie tylko parę osób, którzy wiedzą po co przychodzą i będzie tylko kilkadziesiąt wyświetleń będę uważał, ze z tego powodu forum ma rację istnienia.


No to jest nas już dwóch.

Cytuj:
bert04 napisał(a):
Mimo pewnych obostrzeń, które już są wyczuwalne w ostatnim czasie.


Obostrzeniami nazywasz danie bana lub ostrzeżenia za niewłaściwe zachowanie? Możesz tak to sobie interpretować.


Wbrew pozorom, to nie moje słowa. Bez urazy, ale to nie jedyne forum, na którym się udzielam. I na jednym z nich mnożą się komentarze, że wiara.pl idzie w ślady katolika.pl. Dotychczas nie podzielałem tego wrażenia. Aż do Twojej, nazwijmy to, deklaracji.

Cytuj:
Traktuję tu ludzi poważnie, zakładam, ze przychodzą tu dorosłe osoby. Gdyby to forum było dla dzieci z podstawówki z pewnością przyjąłbym inną formę moderowania.


Teraz nie wiem, do czego to miał być komentarz, ale z tym też się zgadzam. Zresztą nie ma co, "podstawówka" to idzie na tik toki, w porywach może na instagramy. Fejs to już dla nich przeżytek. A fora takie jak to tak odległe mentalnie, jak PRL.

Cytuj:
Nie, ja tu nic nowego nie wprowadzam, nie jestem adminem.
Moderując kieruję się swoja wiedzą, doświadczeniem i sumieniem a także regulaminem i lojalnością wobec tych, którzy mnie o to poprosili.
Skoro to dla Ciebie buda z frytkami to przepraszam czcigodny smakoszu. Poszukaj sobie wykwintnej restauracji.


Proszę mi nie obracać słów w gębie. Fora "ujednolicone ideologicznie" to dla mnie właśnie taka nowoczesność w kierunku budy z frytkami. To forum porównywałem do starego dobrego baru mlecznego. Może trącić myszką, może nie ma takich obrotów, ale jest jakościowo powyżej masy konkurencji. Chciałbym, żeby to forum zachowało swoją jakość, na przekór "wiartrowi czasów", który skłania do szukania rozwiązań prostszych. Wygodniejszych. "Tańszych".

Cytuj:
Nie, ja nie napisałem, ze nie mam czasu tylko ze na moderowanie trzeba mieć trochę czasu a czy mam czas czy nie mam to już jest to moja sprawa i nic Ci do tego.


Nie będę się czepiał słówek, ale tak to zabrzmiało. Jeżeli masz czas, to spoko.

Cytuj:
Jakie mam uprawnienia a jakich nie mam i co mogę a co nie, decyduje administracja a nie użytkownik.


To forum ma mocne tradycje "konstytucyjne", czyli regulaminowe. Ze wszystkich forów które znałem tutejszy regulamin jest jednym z najbardziej wyważonych, ani nie jest przydługi, ani przykrótki. Prawa i obowiązki userów są określone w miarę jasno i, co ważne, we względnej równowadze. Być może też dlatego, że były szanowane tak przez stałą część userów jak i modów. Znam fora, na których panuje większe lub mniejsze "samodzierżawie". To akurat dotychczas nie szło tą drogą.

Twoje odwoływanie się do administracji jako najwyższej instancji, pozornie słuszne, łamie tę tradycję. Owszem, administracja może zmienić regulamin. Może pozwolić moderacji na jego ignorowanie. Tyle że to byłoby już inne forum, niż dotychczas.

I nie martw się, żaden użytkownik nie będzie niczego "decydował" w tej kwestii. Użytkownik może zagłosować przysłowiowymi nogami. Nawet, jeżeli alternatyw o profilu, jak - dotychczas - miała wiara.pl jest już niewiele.

Cytuj:

bert04 napisał(a):
Jeżeli strofujesz innych za nietrzymanie się regulaminu, to zapytaj siebie, czy dołączając do moderacji przeczytałeś jego "pierwszą dyrektywę".


Tak, przeczytałem, brzmi ona:
Cytuj:
Forum portalu WIARA.PL jest miejscem spotkania ludzi pragnących pogłębić swoją wiarę, poszukujących Boga, zainteresowanych problemami religii

Jest mowa o ludziach, którzy chcą pogłębić swoją wiarę, poszukujących Boga i zainteresowanych problemami religii. Nie ma mowy o ludziach, którzy przychodzą, od razu wiedzą lepiej od katolików i pouczają ich.


Nie wiem, na jakiej zasadzie uważasz, że człowiek zainteresowany religią nie może pouczać innych. To raz. A dwa, masa nie-katolików w Polsce, czy to ewangelików czy niewierzących czy "nieokreślonych", to jeszcze ciągle neofici. Ze wszystkimi wnerwiającymi cechami neofityzmu. Tak, afiszowanie się wiedzą i pouczanie, te dwie cechy właśnie. Wprawdzie są też ludzie, którzy przeszli na protestantyzm lub ateizm z wygody... tyle że tacy nie są zainteresowani religią i nie będą przychodzić na fora jak to tutaj.

Forum, o jakim marzysz, możliwe by było w Niemczech, tutaj "urodzonych" protestantów jak i ateistów jest masa, większość moich niemieckich znajomych zalicza się do jednej z tych kategorii. Sporo jest nieochrzczonych (w moim biurze ok. 1/5, szacunkowo). Tu już prawie nie dziwi mnie, że ewangeliczka nie wiedziała, że Jezus jest Bogiem (zdarza się też nominalnym katolikom, na marginesie). Albo że ateista pytał, czy modlę się na dywanie modlitewnym. Serio. Neofita by takiego błędu nie popełnił.

Cytuj:
Przychodząc do kogoś jako gość staram się szanować jego przekonania. Podstawą dialogu jest szacunek i zrozumienie.


A ja błędnie zakładałem, że warunkiem dialogu jest wzajemny szacunek. I wzajemne zrozumienie...

Co więcej, w Regulaminie nie widzę tego, co tu postulujesz. Przykładowo zasada wzajemności jest w punkcie o nazewnictwie bóstw w innych religiach. Lub w zakazie obrażania, bez określenia "kierunku". Szacunek ogranicza się do zakazu agitacji wbrew poglądom gospodarzy. Próbujesz rozszerzyć ten ustęp na ogólny szacunek, od tego ta dyskusja się zaczęła. To jednak jest bardzo nagięta interpretacja, wbrew (dotychczasowemu) duchowi Regulaminu.

Gdyby taki punkt, o jakimś szczególnym szacunku dla religii gospodarzy (ponad zasadę wzajemności szacunku) był potrzebny, już dawno byłby wpisany. Na katolik.pl mieliśmy dosłownie taki punkt. Być może jest tam nadal (chwilowo forum się zawiesiło, musiałbym sprawdzić). I właśnie tamten punkt stopniowo doprowadził do takiego a nie innego profilu. Początkowo pomyślany "defensywnie", z czasem spełniał coraz bardziej rolę artykułu 196 kk. Jeżeli więc zareagowałem na Twoją deklarację w taki a nie inny sposób, to właśnie dlatego. Widziałem początek tej drogi już raz. I wiem, jak się skończyła. Nie chciałbym tego przerobić jeszcze raz.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Wt maja 11, 2021 14:00
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 20, 2009 9:38
Posty: 2536
Post Re: Luźne uwagi dotyczące moderowania i funkcjonowania forum
bert04 napisał(a):
Wbrew pozorom, to nie moje słowa. Bez urazy, ale to nie jedyne forum, na którym się udzielam. I na jednym z nich mnożą się komentarze, że wiara.pl idzie w ślady katolika.pl. Dotychczas nie podzielałem tego wrażenia. Aż do Twojej, nazwijmy to, deklaracji.


Cieszę się, ze się udzielasz. Niech się mnożą te komentarze, czego to ludzie nie mówią :).

bert04 napisał(a):
Chciałbym, żeby to forum zachowało swoją jakość, na przekór "wiartrowi czasów", który skłania do szukania rozwiązań prostszych. Wygodniejszych. "Tańszych".

Tez chciałbym, pewne rozwiązania dyktuje konieczność.

bert04 napisał(a):
Nie wiem, na jakiej zasadzie uważasz, że człowiek zainteresowany religią nie może pouczać innych.

Z mojego doświadczenia dialogu międzyreligijnego i ekumenicznego. Jak ktoś chce niech założy jakąś grupkę, wspólnotę i niech poucza swoich zwolenników.
Dla mnie dialog, dyskusja, to najpierw słuchanie i próba zrozumienia tej drugiej strony. Powtórzę to jeszcze raz, jak jestem gościem to szanuję, próbuję zrozumieć czym żyje, jakimi zasadami kieruje sie gospodarz.

bert04 napisał(a):
A ja błędnie zakładałem, że warunkiem dialogu jest wzajemny szacunek. I wzajemne zrozumienie...

A ja zakładałem, ze taki inteligentny facet jak Bert będzie zakładał, ze szacunek należy się każdemu, obojętnie w co wierzy i jak wierzy i ze o rzeczach zrozumiałych samo przez się nie będę musiał pisać.

_________________
MODERATOR


Śr maja 12, 2021 10:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 18, 2009 9:51
Posty: 3610
Post Re: Luźne uwagi dotyczące moderowania i funkcjonowania forum
bramin napisał(a):
Z mojego doświadczenia dialogu międzyreligijnego i ekumenicznego. Jak ktoś chce niech założy jakąś grupkę, wspólnotę i niech poucza swoich zwolenników.


Doświadczenia w realu mają średnie przełożenie na forum, do spotkania ekumenicznego w jakiejkolwiek formie trzeba miejca, zaproszeń (najlepiej imiennych), moderatora (który jednak nie wywala ludzi z sali, zazwyczaj), może jakiegoś ogłoszenia. Ludzie w tym uczestniczący przeszli przez wiele sit, zanim w ogóle weszli na salę.

Forum takie jak to jest trochę dla ludzi, którzy zostali przed drzwiami takiej sali. Albo jako wierzący, nie za bardzo ufają skuteczności takich form (patrz równoległy temat o pewnym kongresie). Albo jako niewierzący, nawet nie dostali ogłoszenia, nie mówiąc o zaproszeniu na podium.

Cytuj:
Dla mnie dialog, dyskusja, to najpierw słuchanie i próba zrozumienia tej drugiej strony. Powtórzę to jeszcze raz, jak jestem gościem to szanuję, próbuję zrozumieć czym żyje, jakimi zasadami kieruje sie gospodarz.


Jest różnica między dialogiem a dyskusją. Dialog to właśnie coś w stylu opisanym wyżej. Słuchamy, komentujemy, wymieniamy się myślami, pełna kurtuazja. Dialog to zazwyczaj rozmowa dwóch, czasem więcej osób, które już na wstępie mają jakieś wspólne pozycje, problemy, troski i cele. Można powiedzieć, że celem dyskusji jest synteza pozycji, a uczestnicy są partnerami. Cytując x. Tischnera:

"Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. Początek dialogu – wyjście z kryjówki – jest już dużym wydarzeniem. Trzeba się wychylić, przekroczyć próg, wyciągnąć rękę, znaleźć wspólne miejsce do rozmowy."

Dyskusja natomiast to wymiana argumentów. Dyskusja to według słownika "rozstrząsanie". To jest pewna cywilizowana forma kłótni, w której celem nie jest jakieś głaskanie po ego czy utwierdzanie w z góry założonych opiniach. Celem dyskusji nie jest synteza, ale analiza, rozłożenie na czynniki pierwsze, podważanie opinii oponenta. Bo w dyskusji uczestnicy są oponentami.

Czasem dyskusja może prowadzić do dialogu, syntezy, wspólnego rozwiązania. Podobnie jak w dialogu mogą wyjść różnice zdań uniemożliwiające porozumienie. Jednakże cele wstępne są różne, rozbieżne. I teraz tradycyjnie odsyłam do forumowego Regulaminu. Słowo "dyskusja" występuje tam 19 razy w różnym kontekście. Termin "dialog" wcale, ale jego synonim "rozmowa" - 10. Tak więc forum wiara.pl dopuszcza obie formy, z proporcją na korzyść dyskusji. Można tu oponować, że liczba wpisów jest spowodowana tym, że dyskusje potrzebują więcej reguł niż dialog, ale nawet wtedy widać, że wymiana argumentów jest co najmniej równouprawnioną formą, co niekonfrontacyjna wymiana myśli.



bramin napisał(a):
A ja zakładałem, ze taki inteligentny facet jak Bert będzie zakładał, ze szacunek należy się każdemu, obojętnie w co wierzy i jak wierzy i ze o rzeczach zrozumiałych samo przez się nie będę musiał pisać.


Ach serio mamy się licytować? No to przypomnijmy, że te całe "Luźne uwagi" powstały jako pokłosie pewnej kłótni w dyskusjach o homoseksualizmie. Pewien moderator, nie powiem który, bardzo szybko zareagował na zarzut wobec KRK (na marginesie, zarzut który swego czasu wytoczyły osoby katolickie, termin "lawendowa mafia" nie został ukuty przez ateistów). Natomiast od pewnego wpisu (Pt kwi 23, 2021 12:46) przez zgłoszenie i kilka szans dla kolegi na poprawienie wyrażenia (z których nie skorzystał) aż do wymęczonego opeera (So maja 01, 2021 12:28) upłynął tydzień. I jeden dzień. I musiał Ciebie ktoś inny wyręczyć. Ja tam i tak się cieszę, że opeer był, myślałem, że się rozejdzie po kościach. Ale kolega był strasznie renitentny i nie skorzystał z żadnej okazji, dokładając jeszcze swoje zwykłe teksty. Jednak nie mów mi, że kwestia wzajemnego szacunku jest tutaj oczywistą oczywistością. Nie, nie jest, niestety. Jest pewna namiastka, bo w końcu kolega niewierzący opeera nie dostał. Jednakże to, że tu community musiało wręcz naprowadzać moda było symptomatyczne. Wydawałoby się, że o takich rzeczach nie trzeba było pisać.

To co obecnie panuje na forum to w najlepszym przypadku jest "wzajemność z wyraźnym wskazaniem". Coraz wyraźniejszym. To na razie tyle, mógłbym jeszcze pisać o tym, jak wzmocnienie tego trendu IMHO wpłynie na teraźniejszość i przyszłość forum, ale już wyżej pisałem, więc nie będę się powtarzał.

_________________
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
...

(Koh 3:1nn)


Śr maja 12, 2021 13:45
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 12 ] 

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL