Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 04, 2021 5:53



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 życie pozagrobowe kilka pytań 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Pt kwi 13, 2018 18:23
Posty: 1033
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
Robek napisał(a):
ga1robe napisał(a):
W Niebie nikt nie będzie cię wnerwiał,


Uśmiechnięci ludzie mnie wnerwiają, nie będzie tam takich?

Myślę, że będą, ale czy takiemu wnerwionemu Robkowi będzie dane ich zobaczyć?


N maja 30, 2021 20:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6807
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
nolda napisał(a):
Myślę, że będą, ale czy takiemu wnerwionemu Robkowi będzie dane ich zobaczyć?


No jasne że nie będe ich oglądał, w końcu na ich widok bym sie zdenerwował, na co mi to?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


N maja 30, 2021 21:03
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2614
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
Robek napisał(a):
Ja nie chcę wyglądać tak jak wyglądam, nie chcę wyglądać podobnie do tego, jak teraz wyglądam, nie chcę żeby mnie ktokolwiek kogo znałem wcześniej rozpoznał.
No i co teraz?

Obawiam się, że nie masz wyjścia.
Dlatego, że niezależnie od tego czy wierzysz, czy nie, to i tak czeka Cię taki sam los jak wszystkich innych ludzi.
Jeśli wszyscy wierzący się mylą, to będziesz mieć szczęście zapadając w nicość.
Jeśli się nie mylą, to niezależnie od tego, czy trafisz do piekła czy nieba będziesz rozpoznawalny. I odpowiedzialny za okres życia biologicznego.
Nie będziesz mieć wpływu na to jak wyglądasz w oczach innych. W niebie będziesz dla każdego piękny (zgodnie z kanonem pojmowania piękna przez obserwatora). A w piekle będziesz obrzydliwy dla każdego, kto Cię widzi (także zgodnie z kanonami brzydoty uznawanymi przez tegoż obserwatora).
W niebie każdy napotkany będzie pragnąć Twojego dobra. A w piekle okazywać CI będzie swoją nienawiść.
Każdy będzie widziany przez filtr stosunku do innych istot. Pryzmat miłości lub nienawiści. Do wyboru.


Pn maja 31, 2021 9:26
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6807
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
andej napisał(a):
Jeśli wszyscy wierzący się mylą, to będziesz mieć szczęście zapadając w nicość.


W średniowieczu, jak byłem w nicości, to byłem szczęśliwy?

andej napisał(a):
Jeśli się nie mylą, to niezależnie od tego, czy trafisz do piekła czy nieba będziesz rozpoznawalny. I odpowiedzialny za okres życia biologicznego.


No przecież nie raz były tutaj cytaty z Biblii, według których nikt nie będzie wspominał życia doczesnego, więc niby jak będę rozpoznawalny? przecież to sie na wzajem wyklucza.

andej napisał(a):
Nie będziesz mieć wpływu na to jak wyglądasz w oczach innych.


A teraz to mam na to wpływ?

andej napisał(a):
W niebie każdy napotkany będzie pragnąć Twojego dobra.


Niby w jaki sposób? co im do mojego dobra, przecież to są prywatne sprawy, nie wyrażam zgody, na to żeby mi sie do tego wtrącać.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn maja 31, 2021 16:07
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2614
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
Robek napisał(a):
No przecież nie raz były tutaj cytaty z Biblii, według których nikt nie będzie wspominał życia doczesnego, więc niby jak będę rozpoznawalny? przecież to sie na wzajem wyklucza.

Może nie będzie wspominał, jednak, jak mniemam, jaźń pozostanie. Świadomość własnej odrębności. Chyba, że New Age.

---
Wpływ na to jak jesteś spostrzegany masz zasadniczy. Stere przysłowie: Jak cię widzą, tak cię piszą.

Pragnienie dobra jest przejawem miłości. I odwrotnie.

A co do wtrącania się w Twoje sprawy, to nie masz wyjścia. Nawet gdybyś był na bezludnej wyspie, to inni ludzie mieliby wpływ na twoje dobra. Choćby przez wpływ na zmiany klimatyczne czy zanieczyszczanie środowiska. Niezależnie od tego, czy sobie życzysz, czy nie.

Wyobrażam sobie jak musi być nieszczęśliwe życie człowieka, którego unieszczęśliwiają relacje z innymi ludźmi. W szczególności z tymi, którzy przyczyniają się do jego dobra. Taka postawa wydaje mi się być patologią.


So cze 12, 2021 8:56
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6807
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
andej napisał(a):
Może nie będzie wspominał, jednak, jak mniemam, jaźń pozostanie. Świadomość własnej odrębności. Chyba, że New Age.


Bez wspomnień to już nie będe ja, to będzie zupełnie inna osoba.
W sumie jakby każdy zaczynał od początku, nie mając żadnych wspomnień, to przecież tak jakby tego życia doczesnego nigdy nie było, bo przecież jedynym dowodem na to że życie doczesne miało miejsce, będą ludzkie wspomnienia z nim związane, których przecież tam ma nie być.

andej napisał(a):
Wpływ na to jak jesteś spostrzegany masz zasadniczy. Stere przysłowie: Jak cię widzą, tak cię piszą.


Chyba nie zrozumiałem o co ci tutaj chodzi? mam w Niebie nic nie pamiętać, bo dzięki temu ludzie będą mnie lepiej postrzegać? o to ci chodziło?

andej napisał(a):
Wyobrażam sobie jak musi być nieszczęśliwe życie człowieka, którego unieszczęśliwiają relacje z innymi ludźmi. W szczególności z tymi, którzy przyczyniają się do jego dobra. Taka postawa wydaje mi się być patologią.


Skąd taki pomysł? kto i w jaki sposób, przyczynia sie do mojego dobra?

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


So cze 12, 2021 15:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2614
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
Robek napisał(a):
Bez wspomnień to już nie będe ja, to będzie zupełnie inna osoba.

Przeczytaj, proszę, jeszcze raz, ale uważniej. Czasem wystarczy zmienić końcówkę, aby zmienić sens.
O le brak wspomnień rzeczywiście koliduje z posiadaniem jaźni, to niewspominanie już nie. Bo nie jest ich brakiem, ale brakiem potrzeby przywoływania.

Robek napisał(a):
mam w Niebie nic nie pamiętać,

Skąd taki pomysł? Jam czegoś takiego nie napisał.

Robek napisał(a):
Skąd taki pomysł? kto i w jaki sposób, przyczynia sie do mojego dobra?

Nie pomysł, stwierdzenie faktu, że człowiek doznaje dobra od innych.
Jeśli nie wiesz kto i w jaki sposób przyczynia się do Twojego dobra, to znaczy, że wszyscy ludzie, których spotykasz na swej drodze szkodzą Ci lub co najmniej nie mają żadnego wpływu na Twoje życie.
Nie wierzę w to, że da się żyć w społeczeństwie bez utrzymywania jakichkolwiek relacji z innymi ludźmi. Jak też, aby te relacje nie miały żadnego wpływu na życie człowieka.


Pn cze 14, 2021 17:24
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6807
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
andej napisał(a):
Przeczytaj, proszę, jeszcze raz, ale uważniej. Czasem wystarczy zmienić końcówkę, aby zmienić sens.
O le brak wspomnień rzeczywiście koliduje z posiadaniem jaźni, to niewspominanie już nie. Bo nie jest ich brakiem, ale brakiem potrzeby przywoływania.


Dlaczego miałbym nie mieć potrzeby przywoływania wspomnień? zawsze miałem więc i wtedy bym miał.

andej napisał(a):
Nie pomysł, stwierdzenie faktu, że człowiek doznaje dobra od innych.
Jeśli nie wiesz kto i w jaki sposób przyczynia się do Twojego dobra, to znaczy, że wszyscy ludzie, których spotykasz na swej drodze szkodzą Ci lub co najmniej nie mają żadnego wpływu na Twoje życie.
Nie wierzę w to, że da się żyć w społeczeństwie bez utrzymywania jakichkolwiek relacji z innymi ludźmi. Jak też, aby te relacje nie miały żadnego wpływu na życie człowieka.


A co ma jedno do drugiego? to że ktoś ma ze mną jakieś relacje, to od razu musi przyczyniać sie do mojego dobra? co to za jakaś dziwaczna filozofia?
Spytałem sie kto i w jaki sposób, przyczynia sie do mojego dobra, i jak nie umiesz udzielić odpowiedzi, to przestać wypisywać bzdury, bo to jest nie poważne.
I co to są te całe "relacje"? bo mam wrażenie jakbyś naoglądał sie familijnych seriali, i na tej podstawie budował obraz świata.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Pn cze 14, 2021 18:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 07, 2014 13:31
Posty: 2614
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
Robek napisał(a):
to że ktoś ma ze mną jakieś relacje, to od razu musi przyczyniać sie do mojego dobra? co to za jakaś dziwaczna filozofia?

Nie filozofia, ale stwierdzenie stanu faktycznego.
Każda relacja międzyludzka wywiera jakiś wpływ. Pozytywny lub negatywny. Pozytywny przyczynia się do dobra, negatywny do zła. Każde dobre słowo, podanie ręki, ustąpienie miejsca, wyleczenie, udzielenie porady jest dobrem. Przyczynia się do dobra danej osoby. Niektórzy ludzie są przez kogoś kochani, czyli obdarzani dobrem wielkim. Katolicy przystępują do sakramentów, które są najwyższym dobrem (będąc też przejawami miłości).


Wt cze 15, 2021 9:06
Zobacz profil

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2018 8:59
Posty: 1347
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
andej napisał(a):
Nie filozofia, ale stwierdzenie stanu faktycznego.
Każda relacja międzyludzka wywiera jakiś wpływ. Pozytywny lub negatywny. Pozytywny przyczynia się do dobra, negatywny do zła. Każde dobre słowo, podanie ręki, ustąpienie miejsca, wyleczenie, udzielenie porady jest dobrem. Przyczynia się do dobra danej osoby. Niektórzy ludzie są przez kogoś kochani, czyli obdarzani dobrem wielkim. Katolicy przystępują do sakramentów, które są najwyższym dobrem (będąc też przejawami miłości).

Z tym dobrem i złem to nie jest chyba taka prosta sprawa. Ustąpiłeś miejsca w tramwaju, dochodzi do kolizji i osoba która zajęła Twoje miejsce zostaje kaleką. Osoba chora, zostaje uleczona i w drodze do pracy ginie na przejściu dla pieszych. Katolicy przystępują do sakramentów, bo tylko w ich mniemaniu są najwyższym dobrem.
Pozostałbym przy: „Każda relacja międzyludzka wywiera jakiś wpływ” lub filozofii.


Wt cze 15, 2021 9:32
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04
Posty: 6807
Post Re: życie pozagrobowe kilka pytań
andej napisał(a):
Nie filozofia, ale stwierdzenie stanu faktycznego.
Każda relacja międzyludzka wywiera jakiś wpływ. Pozytywny lub negatywny. Pozytywny przyczynia się do dobra, negatywny do zła. Każde dobre słowo, podanie ręki, ustąpienie miejsca, wyleczenie, udzielenie porady jest dobrem. Przyczynia się do dobra danej osoby. Niektórzy ludzie są przez kogoś kochani, czyli obdarzani dobrem wielkim. Katolicy przystępują do sakramentów, które są najwyższym dobrem (będąc też przejawami miłości).


Masz rację, zapłacę lekarzowi, wyleczy mnie, więc przyczyni sie do mojego dobra, więc im będe miał więcej pieniędzy, tym więcej tego dobra będzie.

_________________
Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało.


Wt cze 15, 2021 15:40
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL