Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 29, 2025 22:33



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Brak zgody na reklamowanie prezerwatyw. 
Autor Wiadomość
Post 
Mieszku, skad wiesz jaki chodze po rozkoszy cielesnej? To, ze Ty masz takie a nie inne doswiadczenia, nie znaczy, ze maja je wszyscy.


Co zas sie tyczy Twoich postow: poprzedniego naprawde zignorowalem, tak jak staram sie w miare mozliwosci ignorowac wszystkieTwoje posty. Na ten ostatni odpowiedzialem tylko po to, zeby powiedziec Ci, ze wlasnie po tym, jak kocham sie zkobieta czuje sie fantastycznie. I nie wiem, jak zle Ty masz w tej kwestii doswiadczenia, ale ja mam genialne. Na dodatek, to ze masz jakies zle, nie znaczy, ze wszyscy takie maja.

Moral:
daruj sobie odpisywanie.


Crosis


So sie 19, 2006 19:13
Post 
Chciałbym zwrócić uwagę osobom wierzącycm, że ślub cywilny osób niewierzących nabiera pewnego sensu dokładnie w tym momencie, w którym wydaje się tym osobom, że ma on jakieś znaczenie. Oczywiście jest jawną sprzecznością popierać wolne związki, seks przedślubny i uważać, że ślub cywilny gwarantuje bezpieczeństwo dziecku. Sprzeczność istnieje, gdyż owe wolne związki, czy seks przedślubny uzasadnia się snuciem opowieści o autonomicznym i odpowiedzialnym podmiocie, przy jednoczesnym sugerowaniu religiantom, że potrzebują oni presji ze strony struktur społecznych by żyć w zgodzie ze swymi zasadmi. Natomiast ów ślub cywilny to nic innego jak właśnie poddanie się innym strukturom społecznym oszukując się, że gwarantuje to bezpieczeństwo związku ze względu na dzieci. Tak więc do etapu ślubu cywilnego mamy opowieść, że jesteśmy odpowiedzialni i możemy sami o sobie stanowić, a od ślubu cywilnego jesteśmy odpowiedzialni i że chodzi o dzieci. Tyle, że to nie jest prawda. Państwo gwarantuje prawo do rozwodu, więc jeśli związek się posypie, rozpoczenie się snucie opowieści o odpowiedzialnym i autonomicznym podmiocie, który musi podjąć kolejną odpowiedzialną decyzję i przerwać coś co już dawno nie istnieje. Państwo nie bardzo utrudni gdy obie osoby są "odpowiedzialne" i chcą rozwiązać coś co nie istnieje, więc powoływanie się na ślub cywilny jako na gwarant czegokolwiek jest nonsensem. Może być natomiast wynikiem jakichś pragnień, które odczuwa człowiek, który porzucił swą tradycję religijną i który poszukuje jakichś jej namiastek. Może jednak się zdarzyć, że iluzja ślubu cywilnego będzie tak silna, że odniesie ona spodziewany skutek i związek rzeczywiście się umocni.


N sie 20, 2006 11:35
Post 
Generalnie PTRku, piszesz prawde. Niestety, prawde w ograniczonym zastosowaniu.

W gruncie rzeczy bowiem, biorac pod uwage fakt, ze malzenstwa religiantow (a wiec te zawarte rowniez w kosciele), tez sie rozpadaja (co prawda religianci jako rozwodnicy drugiego slubu koscielnego nie wezma, co jednak widac im nie przeszkadza), mozna cos podobnego powiedziec tez o slubach koscielnych. A wlasciwie nie, poniewaz teraz albo wezmie sie slub konkordatowy, albo oprocz koscielnego jeszcze cywilny.

Tymniemniej jednak, koszmarnie zgeneralizowales. Poddales grupe wlasnej analizie, do ktorej nie masz podstaw innych, niz wlasne przemyslenia. Dlaczego?

Kwestia nie jest tu wziecie slubu cywilnego lub nie. Kwestia jest podejscie do zycia.

Po pierwsze:
Cytuj:
Oczywiście jest jawną sprzecznością popierać wolne związki, seks przedślubny i uważać, że ślub cywilny gwarantuje bezpieczeństwo dziecku.


A kto cos takiego napisal? Gwarancja bezpieczenstwa dziecka nie jest zaden slub. Gwarancja bezpieczenstwa dziecka sa rodzice. Jesli sa nieodpowiedzialni, to ani slub konkordatowy, ani sam cywilny nic tutaj nie zmienia.

Zas popieranie wolnych zwiazkow i seksu przedmalzenskiego do tej odpowiedzialnosci nic nie ma.

Cytuj:
Tak więc do etapu ślubu cywilnego mamy opowieść, że jesteśmy odpowiedzialni i możemy sami o sobie stanowić, a od ślubu cywilnego jesteśmy odpowiedzialni i że chodzi o dzieci. Tyle, że to nie jest prawda.


Kolejna bzdura. Do etapu slubu cywilnego mamy opowiesc, ze jestesmy odpowiedzialni, ze chcemy byc razem i tak dalej. Po slubie cywilnym nic sie nie zmienia, jest on tylko i wylacznie zalegalizowaniem zwiazku w celu uzyskania konkretnych przywilejow.

Cytuj:
Państwo gwarantuje prawo do rozwodu, więc jeśli związek się posypie, rozpoczenie się snucie opowieści o odpowiedzialnym i autonomicznym podmiocie, który musi podjąć kolejną odpowiedzialną decyzję i przerwać coś co już dawno nie istnieje.


Jak mowilem - rozwodza sie tez ludzie, ktorzy wzieli slub koscielny. Ludzie popelniaja pomyli, i wiara czy brak wiary nie czyni tu wyjatkow.

Cytuj:
Państwo nie bardzo utrudni gdy obie osoby są "odpowiedzialne" i chcą rozwiązać coś co nie istnieje, więc powoływanie się na ślub cywilny jako na gwarant czegokolwiek jest nonsensem.


I Twoj kolejny wymysl PTRku, ze ktokolwiek powoluje sie na slub koscielny jako gwaranta czegokolwiek. Nie wiem, kto wcisnal Ci taka bzdure, ale dla mnie slub koscielny nie jest gwarantem. Gwarantami sa ludzie, ktorzy ten slub zawieraja. Sam slub nie jest tu istotny. Gwarancja istnieje caly czas, natomiast slub jest tylko i wylacznie prawnym zalegalizowaniem istniejacego ukladu.

Cytuj:
Może jednak się zdarzyć, że iluzja ślubu cywilnego będzie tak silna, że odniesie ona spodziewany skutek i związek rzeczywiście się umocni.


Dokladnie to samo mozna powiedziec o iluzji slubu koscielnego, jesli ludzie sie zle dobrali.


Crosis


N sie 20, 2006 12:57
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
W takim Izraelu np. nie ma ślubów cywilnych a małżeństwa wyznaniowe są dla państwa nieistotne prawnie... To jest dopiero ciekawe rozwiązanie...

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


N sie 20, 2006 13:06
Zobacz profil
Post 
Widzicie, wg mnie nie jest wazne jaki slub ludzie biora. Wazne jest to, zeby naprawde sie kochali i byli swiadomi tego, co robia. Zaden slub nie bedzie gwarantem ani tez ochrona czegokolwiek, jesli nie bedzie wsparty prawdziwym uczuciem i zdecydowaniem dwojga ludzi. Tak naprawde tylko to sie liczy.


Crosis


N sie 20, 2006 14:22
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 22, 2005 23:45
Posty: 3638
Post 
Crosis
Cytuj:
Gwarancja istnieje caly czas, natomiast slub jest tylko i wylacznie prawnym zalegalizowaniem istniejacego ukladu.


ślub nie tylko ma wymiar prawny ale także wymiar sięgający tradycji
dlatego gdybyś kiedys zawarł publicznie ślub nie będąc katolikiem a próbował się rozwieść to całkiem słusznie wyladował bys z mieczem między oczami w fosie przy swoim grodzie
a uczyniłby ci to twój teściu :)


ta nauka którą prezentujesz wyginająca wszystko w strone prawa jest dość nowa

zalecam przeczytac "Dzieje administracji w Polsce" Feliksa Konecznego
gdybys czytał takie książki to bys wiedział, iż:
"Państwo jest to zjednoczenie rządzących i rządzonych za pomoca organizacji czynnej stale.Organizacja mająca na celu jednoczenie rządzących i rządzonych , a działająca stale, zowie się administracją. Bez administracji nie ma państwa"

dlaczego taki tekst tutaj podrzucam?
a no mamy w Polsce do czynienia z rzadzącymi co się dorwali koryta i każdy na swój sposób wyzyskujac tzw pluralizm próbuje nam narzucić swoje "widzi mi się"

do jednych z tych "widzi mi się" można spokojnie zaliczyć twoje Crosis teksty :)
oczywiście i moje względem twoich również pokazuja inny punkt widzenia i także jak wyżej można je zaliczyć do tego "widzi mi sie"

podstawą jednak która istniała zanim była możliwa administracja i potrzebna były takie cuda jak związki małżeńskie [słyszałes o tym? 1+1?]
dopiero po czasie twoje prawne kruczki się pojawiły
po czasie kiedy już był starosta rodowy, kiedy były wioski bojące się o przyszłosć bo inna spowinowacona wioska która była mniej bogata urzadzała sobie wypady na kobiety, jedzenie, narzędzia itp itd
wtedy powstała taka organizacja...

prawo więc o którym piszesz i się chwalisz, iż pozwala na rozwody odpowiedzialne jest tak naprawdę nieodpowiedzialne wobec tradycji całych pokoleń i organizacji zycia naszych przodków
wręcz jest bandyckie kiedy pozwala na rozwody bo niszczy wewnętrznie całą tę organizacje u jej podstaw
podstaw na których powstało!

_________________
Niech żyje cywilizacja łacińska !!!

więc śpiewaj duszo ma... BÓG JEST MIŁOŚCIĄ...


N sie 20, 2006 15:32
Zobacz profil
Post 
Faktem jest Crosis, ze slub koscielny jako Sakrament jest pewnym gwarantem trwalosci zwiazku. Ty uwazasz, ze nie, niemniej jest to twoje subiektywne stanowisko. Ze slubem cywilnym jest tak, jak napisal PTR. Ludzie nie wierzacy, ktorzy go zawieraja, uznaja go jako przypieczetowanie zwiazku (mam nadzieje).


N sie 20, 2006 16:51
Post 
Ani ślub cywilny ani kościelny nie jest gwarantem trwałości związku. Jeśli małżonkowie swej relacji nie będę budować na Bogu to i po ślubie kościelnym sprawa runie... Sakrament, oczywiście, ale co z tego jeśli będzie to tylko jednorazowe wyznanie ludzi?


N sie 20, 2006 18:20
Post 
Chciałbym zwrócić Tobie uwagę Crosie, że jest dla mnie oczywiste, że sakrament małżeństwa sam w sobie nie gwarantuje trwałości związku. Ja nie dokonałem przedstawienia małżeństwa katolickiego jako czegoś trwalszego od małżeństw cywilnych; co jest suchym faktem, ale ja nie o tym mówiłem. Ja zwracam uwagę na wewnętrzny problem światopoglądu, który równocześnie krytykuje motywacje małżonków katolickich, które prowadzą do czystości przedślubnej a potem ślubu jako sakramentu, a które zostają zinterpretowane jako zbędne po odniesieniu się do instancji jaką jest odpowiedzialna, autonomiczna decyzja dwóch dorosłych osób i który to światopogląd zaraz potem poszukuje uzasadnienia dla celowości uzyskania akceptacji państwa. Ruchy wolnościowe powinny, konsekwentnie do swoich poglądów, dążyć do takiej organizacji państwa, aby partnerzy życiowi nie musieli informować organów państwa o swoim życiu prywatnym, w celu uzyskania przywilejów. Ponadto teza, że ślub cywilny jest jedynie uzyskaniem pewnych przywilejów jest zgoła fałszywa. Widać to gołym okiem widząc pary, które przybywają w jakichś wyszukanych strojach po świstek ślubu cywilnego. Ich zachowanie nie wskazuje na to, że jest to dla nich świstek wyłącznie. Ja, gdy maszerowałem czas temu jakiś po świstek jakim jest nowe prawo jazdy, nie stroiłem się, rodziny nie zapraszałem, a po kilku chwilach interesowałem się już tylko tym jakie i gdzie mam zrobić jeszcze zakupy. Tak nie postępują osoby świeckie idące po coś co podobno ma wyłącznie na celu uzyskanie pewnych udogodnień. Uważam, że twierdzenie, że ślub cywilny jest dla osób świeckich namiastką czegoś metafiznyczego, jest w mocy.
Osoby ślubujące przed IV RP, że będą sobie wierne jakoś muszą uzasadnić ten incydent. Mogą to być rzeczywiście kwestie czysto podatkowe. Zazwyczaj jednak takie osoby będą poszukiwały jakiejś wartości wyższej, np. dobra dziecka. Tak więc argument o stabilności związku w którym się pojawią dzieci często jest wysuwany.

Ponieważ wydawało Ci się, że ja porównuję ślub kościleny z cywilnym, to zrobię to na koniec. Otóż ślub kościelny wiąże się z uczestniczeniem w pewnej tradycji religijnej, w której będą wychowywani zarówno małżonkowie, jak i dzieci. Wiąże się też z przygotowaniem do ślubu. Jeśli są to osoby szczególnie religijne, można podejrzewać, że będą uczestniczyły w jakichś dodatkowych rekolekcjach dla rodzin. Cała ta rzeczywistość religijna powoduje, że ludzie Ci mają istotnie większe szanse na stworzenie stabilnej, pełnej miłości rodziny, niż ludzie pozbawieni tego typu formacji. Współczesna kultura nie wydaje mi się proponować dzieciom, czy nastolatkom zbyt rozsądnego świata wartości. Może jednak się mylę; może wcale nie jest tak, że kulturę zachodnią toczy plaga rozwodów, które były dokonywane przez rozsądnych i odpowiedzialnych ludzi w imię tych dwóch właśnie wartości. A dzieci ostatecznie muszą być dorosłe i zrozumieć. Wydaje mi się, że Twoje argumenty wysuwało mnóstwo ludzi, którzy po kilkunastu latach ochoczo brały rozwód. Sądzę, że Twoja argumentacja jest do znudzenia powtarzana od kilkudziesięciu lat i statystycznie bardzo często kończy się zawsze jakoś tak inaczej od zamierzeń. Odnoszę wrażenie, że Twoje poglądy są bardzo powszechne i zdeterminowane przez obecne przemiany społeczne.


N sie 20, 2006 19:59
Post 
Cytuj:
Ja zwracam uwagę na wewnętrzny problem światopoglądu, który równocześnie krytykuje motywacje małżonków katolickich, które prowadzą do czystości przedślubnej a potem ślubu jako sakramentu, a które zostają zinterpretowane jako zbędne po odniesieniu się do instancji jaką jest odpowiedzialna, autonomiczna decyzja dwóch dorosłych osób i który to światopogląd zaraz potem poszukuje uzasadnienia dla celowości uzyskania akceptacji państwa.


Po pierwsze: nie kerytukuje motywacji malzonkow katolickich ani tez czystosci przemalzenskiej. Ja dokonuje wyboru. Stwierdzam, ze mnie cos takiego nie interesuje, ale bynajmniej nie krytykuje ludzi, ktorzy cos takiego wybieraja. Innymi slowy: kazdy wybiera to, co wg niego jest dla niego najlepsze.

Cytuj:
Ruchy wolnościowe powinny, konsekwentnie do swoich poglądów, dążyć do takiej organizacji państwa, aby partnerzy życiowi nie musieli informować organów państwa o swoim życiu prywatnym, w celu uzyskania przywilejów.


I tu jestes w bledzie. Czy idac za tym rozumowaniem a poslugujac sie Twoim pozniejszym przykaldem, ruchy wolnosciowe powinny walczyc o zniesienie wymogu noszenia przy sobie prawa jazdy, jesli sie umie jezdzic?

Czy rochu wolnosciowe powinny w takim razie walczyc o zniesienie np rejestracji podmiotow? Zawierania umow cywilno prawnych?

Nie powinny. Podobnie jest ze slubem cywilnym.

Cytuj:
Ponadto teza, że ślub cywilny jest jedynie uzyskaniem pewnych przywilejów jest zgoła fałszywa. Widać to gołym okiem widząc pary, które przybywają w jakichś wyszukanych strojach po świstek ślubu cywilnego. Ich zachowanie nie wskazuje na to, że jest to dla nich świstek wyłącznie. Ja, gdy maszerowałem czas temu jakiś po świstek jakim jest nowe prawo jazdy, nie stroiłem się, rodziny nie zapraszałem, a po kilku chwilach interesowałem się już tylko tym jakie i gdzie mam zrobić jeszcze zakupy.


Po odbior swiadectwa maturalnego tez tak maszerowales? PTR, pomimo faktu, ze jest to tylko papier, to jest to jednak zawarcie umowy, potwierdzenie laczego ludzi uczucia w obecnsoci swiadkow, rodziny i uprawnionego urzednika panstwowego. Docen to.

Cytuj:
Uważam, że twierdzenie, że ślub cywilny jest dla osób świeckich namiastką czegoś metafiznyczego, jest w mocy.


Jesli uznasz milosc za metafizyczna, to faktycznie jest. Ale bynajmniej nie namiastka. I oczywiscie zalezy od ludzi, ktorzy do tego podchodza.

Cytuj:
Tak więc argument o stabilności związku w którym się pojawią dzieci często jest wysuwany.


Nie slyszalem takiego argumentu. Slyszalem za to argument nie o stabilnosci zwiazku, ale o zapewnieniu dziecku okreslonych praw.


Widze PTR, ze Twoje argumenty jasno pokazuja jedno: ze slbu cywilny jest dla Ciebie pozbawiony czegokolwiek. Ze wychodzisz z zalozenia, ze tylko slub koscielny i miosc podparta wiara ma jakikolwiek sens. Ze tylko taki zwiazek stanowi dla Ciebie podstawe dla zbudowania rodziny i wychowania dzieci.


Crosis


Pn sie 21, 2006 5:42
Post 
Crosis napisał(a):

Widze PTR, ze Twoje argumenty jasno pokazuja jedno: ze slbu cywilny jest dla Ciebie pozbawiony czegokolwiek. Ze wychodzisz z zalozenia, ze tylko slub koscielny i miosc podparta wiara ma jakikolwiek sens. Ze tylko taki zwiazek stanowi dla Ciebie podstawe dla zbudowania rodziny i wychowania dzieci.


Crosis


Co wiecej - dla mnie tez tak jest. Dla mnie jest to papier, po ktory na szczescie nie trzeba chodzic, bo slub jest konkordatowy i parafia zalatwi (ksieza zawsze na to narzekaja :-) ) . Jednak rozumiem, ze dla osoby niewierzacej, slub cywilny moze byc istotnym elementem zwiazku.


Pn sie 21, 2006 13:25
Post 
Monogamiczne malzenstwo oraz nierozerwalna milosc malzenska nie sa wymyslem czlowieka. To zamysl Stworcy, ktory swoim blogoslawienstwem dopomaga malzonkowm w realizacji tego zamyslu.
Ludzie niewierzacy maja utrudnione zadanie by uczyc sie milosci nierozerwalnej, wiernej i plodnej. Dlatego szukaja takich form wiezi miedzy kobieta a mezczyzna, ktore stawiaja mniejsze wymagania.


Crosis napisales ze "kazdy wybiera to, co wg niego jest dla niego najlepsze", powinno jednak byc tak, ze wybieramy to, co jest naprawde dla nas najlepsze, a nie zaslanianie sie iluzjami, ktore wczesniej czy pozniej opadna.

Czyli znow wychodzi nam kwestia umiejetnosci stania wprawdzie o sobie.


Pn sie 21, 2006 16:39
Post 
Lucyno wybacz, ale do czasu az potrafisz obiektywnie dowiesc, ze Bog istnieje, nie masz logicznych i obiektywnych dowodow takich argumentow. Bo jak narazie jedynym dowodem jest tutaj Twoja wiara, a wiec Twoje wlasne i subiektywne odczucie.

Ja natomiast, kierujac sie wlasnym i subiektywnym odczuciem uwazam, ze Bog nie istnieje. I slub cywilny dla ludzi, ktorzy sie kochaja w zupelnosci wystarczy.


Crosis


Pn sie 21, 2006 17:14
Post 
Crosis, a jakie masz dowody, ze Bog nie istnieje?


Polecam ksiazke "100 dowodow na istnienie Boga".


Pn sie 21, 2006 17:33

Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37
Posty: 10694
Post 
Crosis napisał(a):
Cytuj:
Tak więc argument o stabilności związku w którym się pojawią dzieci często jest wysuwany.


Nie slyszalem takiego argumentu. Slyszalem za to argument nie o stabilnosci zwiazku, ale o zapewnieniu dziecku okreslonych praw.


Dziecku, ale też i samym rodzicom. Określonych praw, istotnie ułatwiających funkcjonowanie w społeczeństwie. Dopiero gdyby zlikwidować rodzinę jako pojęcie prawne, można byłoby twierdzić, że ślub cywilny jest namiastką czegoś metafizycznego dla osób, które nadal by go zawierały.

Poza tym, ślub cywilny nie jest wprawdzie gwarancją, ale jest czynnikiem wspierającym trwałość związku chociażby poprzez trudności formalne konieczne dla uzyskania rozwodu. I chyba upraszcza problem alimentów.

Biorąc pod uwagę te czynniki, waga tego papierka wydaje się porównywalna z wagą świadectwa maturalnego (przynajmniej z czasów przedabolicyjnych).

Lucyna napisał(a):
Crosis, a jakie masz dowody, ze Bog nie istnieje?


Mam nadzieję, że to pytanie retoryczne i w tym wątku pozostanie bez odpowiedzi ;-)


Pn sie 21, 2006 18:31
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL