Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 30, 2021 12:18



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 167 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 bluźniercze Nativity Story 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
Ponawiam pytanie o twoją przynależność wyznaniową. Absurdy, który głosisz czynią koniecznym jasnemu postawieniu sprawy w tej kwestii. Chyba, że to jakaś wstydliwa denominacja.

_________________
www.onephoto.net


So gru 16, 2006 19:59
Zobacz profil
Post 
Dalszy fragment:

Cytuj:
złożyła Go na Golgocie Ojcu Przedwiecznemu, wraz z ofiarą praw i miłości matczynej, niby nowa Ewa, na całopalenie za wszystkie dzieci Adama zeszpecone niestety jego upadkiem"(51), - to wolno stąd wnosić, bez wątpienia, że jak Chrystus, ten nowy Adam, musi być zwan królem, nie tylko jako Syn Boży, ale i jako nasz zbawca, tak drogą pewnej analogii Najświętsza Panna jest Królową nie tylko jako Matka Boska, ale i przez to, że jakby nowa Ewa zespolona jest z nowym Adamem.

Teraz już zasługa Chrystusa jest żadna- pzrecież został po prostu złożony przez swoją Matką! Czemu mielibysmy mu dziękować? Pzreciez również baranki się skłądało, a nikt jakoś im nie dziękował.


So gru 16, 2006 20:00
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
Halo! Zadałem pytanie!

_________________
www.onephoto.net


So gru 16, 2006 20:01
Zobacz profil
Post 
a ja nie muszę Ci odpowiedać. To z resztą nie ma żadnego związku z dyskusją. gdzie dokładnie napisałam jakiś "absurd"?


So gru 16, 2006 20:02
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
Annariel napisał(a):
a ja nie muszę Ci odpowiedać. To z resztą nie ma żadnego związku z dyskusją. gdzie dokładnie napisałam jakiś "absurd"?


Tezy, które głosisz nakazują mi zadać to pytanie. Być może jak usłyszę odpowiedź będę rozumiał dlaczego głosisz takie rzeczy. Dyskusja przebiega pod dyktando twojej krytyki podejścia moje Kościoła do Maryi. Elementarna uczciwość z Twojej strony wymagałaby więc żebym mógł porównać ocenę twojego Kościoła w tej kwestii. Być może wtedy udałoby się również zachamować ten potok absurdów i niedorzeczności, które głosisz. Bo nie sądzę by był kościół chrześcijański, który by miał poglądy tożsame z twoimi. Czy naprawdę tak bardzo wstydzisz się przyznać? Jesteś Świadkiem Jehowym, czy osobą bezwyznaniową, że to taki wstyd?

_________________
www.onephoto.net


So gru 16, 2006 20:10
Zobacz profil
Post 
Utożsamaiasz kościół z wyznaniem. Mojego Kościoła nie musisz znać, bo pzrekonywanie mnie jego autorytetm byłoby ....hmmm niekonstruktywne. A moją wiarę znasz- pzredstawiłam ją tu. Mozesz dokładnie powiedziec, co Ci sie nie podoba w moim rozumowaniu? i czemu nagle teraz Ci sie zebrało?


So gru 16, 2006 20:12
Post 
A tym Świadkiem jehowy trochę mnie obrażasz. Staram się podchodzić do tego, co piszę krytycznie, ale nie wydaje mi się tak durnowacie napisane, żeby aż takie podejrzenia wysnuwać.


So gru 16, 2006 20:15
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24
Posty: 3666
Post 
Annariel napisał(a):
Utożsamaiasz kościół z wyznaniem. Mojego Kościoła nie musisz znać, bo pzrekonywanie mnie jego autorytetm byłoby ....hmmm niekonstruktywne. A moją wiarę znasz- pzredstawiłam ją tu. Mozesz dokładnie powiedziec, co Ci sie nie podoba w moim rozumowaniu? i czemu nagle teraz Ci sie zebrało?


Widzę więc, że to jednak wstyd nie do pokonania. Łatwo się krytykuje oświadczenia cudzego Kościoła, ale żeby tak się przyznać do własnego to broń Boże. Wielki wstyd. Nie do pokonania.

Otóż moje pytanie wynika stąd, że poglądy które głosisz wskazują na to, że nie przynależysz do żadnego wyznania chrześcijańskiego. A jeśli przynależysz to posiadasz poglądy niezgodne z jego wykładnią. To oczywiście żadna zbrodnia, ale przyzwoitość by nakazywała żeby z zewnątrz nie prowadzić wewnątrzchrześcijańskiej debaty, a już tym bardziej nie krytykować dogmatów cudzego Kościoła, podczas gdy samemu nie przynależy się do żadnego, lub poglądów żadnego się nie uznaje. Ale skoro jesteś aż taka wstydliwa to pozostaje mi wytknąć ci poglądy, które z wiarą chrześcijan nie mają wiele wspólnego, a które uparcie głosisz:

1. Żadne wyznanie chrześcijańskie nie podważa dogmatu Dziewictwa Maryi, co ty czynisz.

2. Żadne wyznanie nie podważa też faktu, że maryja była prawdziwą Matką Boga (Teotokos), a nie tylko człowieka Jezusa, co czynisz ty, nieustannie traktując macierzyństwo Maryi wyłącznie jako ludzki element zwyczajnych konotacji rodzinnych, które absolutnie żadnego teologicznego znaczenia, wg ciebie, nie mają. Kompletnie pomijając teologiczne znaczenie faktu bycia nie tylko matką człowieka Jezusa, ale samego Boga.

3. Twój pogląd, że nie trzeba analizować pod kątem teologicznym całej Biblii, ale jedynie wybrane jej fragmenty, jest sprzeczny z wszelkimi prawidłami teologii chrześcijańskiej. Pozostałych części odmówiłaś zanalizowania nazywając je "mało ważnymi", podczas gdy ze świecą można szukać teologa, który nie analizowałby teologicznie Pisma Świętego, a przynajmniej Ewangelii, w sposób kompleksowy.

4. Twoja teoria, uzależniająca ważność fragmetów biblijnych od ilości Ewangelii, w których występują, jest wręcz niesłychana w dziejach wszelkiej teologii chrześcijańskiej. Jej absurdalność pokazuje choćby podany przeze mnie przykłąd z Wniebowstąpieniem i rozmnożeniem ryb.

5. Podobnie jak pogląd, że teksty pojawiające się wyłacznie w Ewangelii Św. Jana są nieistotne z teologicznego punktu widzenia. Podczas gdy oczywistym dla wszystkich chrześcijan jest fakt, że Ew. Św. Jana jako Ewangelia niesynoptyczna, posiada inne źródło co pozostałe 3, co jest przyczyną tych różnic. W żaden sposób nie umniejsza to jednak jej wagi, więc odwrotnie ukazuje drugi aspekt spojrzenia na dzieło Chrystusa i jest w związku z tym przedmiotem nadzwyczaj wnikliwych badań, również ze strony teologów protestanckich.

6. Umniejszanie wagi współtowarzyszenia Jezusowi w Jego Męce co bezceremonialnie czynisz uznając za ważniejszy fakt wspólnych podróży i posiłków też ciężko umieścić w ramach poglądów chrześcijańskich. Teolodzy jednogłośnie w tej sprawie, wykazują wyjątkową wartość stojących pod krzyżem, przeciwstawiając ich heroiczną wierność, niewierności 10, która opuściła Jezusa, czy jednemu który wręcz zdradził. Teolodzy bardzo często postawę tą nazywają "nocą wiary", która mimo beznadziei wiernie trwa przy Panu.

Uznawanie towarzyszenia Jezusowi w nauczaniu, za ważniejsze od towarzyszenia mu w Jego Męce jest też kompletnie niechrześcijańskie z tej przyczyny, że zgodnie z wykładnią chrześcijańską zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem i jedyną przycznyną przyjścia na świat Chrystusa było Odkupienie świata na Krzyżu. A Pascha Chrystusa stanowi absolutne centrum chrześcijaństwa.

7. Kpienie i naśmiewanie się z wagi słów Jezusa wypowiedzianych pod Krzyżem można chyba uzasadnić niewiedzą autorki tych kpin, że wszystkie słowa, które tam wypowiada są przedmiotem niesłychanie wręcz wnikliwej analizy. Teolodzy chrześcijańscy dokonują wnikliwej analizy Starego Testamentu z perspektywy prawidłowego zrozumienia słow Chrystusa wypowiadanych na Krzyżu i szokująco dokładnie przepowiadanych przez proroków. Nierzadko lwia część zainteresowania teologów chrześcijańskich analizą starotestamentowych proroctw dotyczy właśnie chęci poznania sensu słów Jezusa na Krzyżu.

_________________
www.onephoto.net


So gru 16, 2006 21:36
Zobacz profil
Post 
Cytuj:
Widzę więc, że to jednak wstyd nie do pokonania. Łatwo się krytykuje oświadczenia cudzego Kościoła, ale żeby tak się przyznać do własnego to broń Boże. Wielki wstyd. Nie do pokonania.

Nie staraj się. Nie sprowokujesz mnie. A już na pewno nie tak prymitywnie.

Cytuj:
1. Żadne wyznanie chrześcijańskie nie podważa dogmatu Dziewictwa Maryi, co ty czynisz.

Nie podważam. To dla mnie do tego stopnia nie ma znaczenie, że nie potrafię nic na ten temat powiedzieć. Kiedy mówiłam, nie wierzę, chodziło mi raczej o to, że nie uważam tego za żadną prawdę wiary, na której można cokolwiek oprzeć.

Cytuj:
2. Żadne wyznanie nie podważa też faktu, że maryja była prawdziwą Matką Boga (Teotokos), a nie tylko człowieka Jezusa, co czynisz ty, nieustannie traktując macierzyństwo Maryi wyłącznie jako ludzki element zwyczajnych konotacji rodzinnych, które absolutnie żadnego teologicznego znaczenia, wg ciebie, nie mają. Kompletnie pomijając teologiczne znaczenie faktu bycia nie tylko matką człowieka Jezusa, ale samego Boga.

Nie masz racji, że żadne.

Theotokos przyjęto po to, żeby bronić się przed herezją próbującą "rozdzielić" osobę Jezusa na człowieka i Boga. Sam chyba jednak przyznasz, że termin jest niezbyt dobrze trafiony. Matka- Boga czyli również Boga Ojca i Ducha św. (pzrecież jest jeden Bóg). A więc Maryi mogła sie modlić słowami "Ojcze nasz"(co chyba mało prawdopodobne) do swojego...Syna?
Poza tym, co w ogóle znaczy bycie Matką? Czy chodzi tylko o urodzenie kogos, czy o coś więcej. Kiedy człowiek jest matką człowieka występuje to niezwykła zależność- "ciało z mego ciała, serce z mego serca". Czy to samo można powiedzieć, gdy ktoś jest matką Boga? czy jakaś czesć boskości Jezusa jest z Maryi? Jaka?

Cytuj:
3. Twój pogląd, że nie trzeba analizować pod kątem teologicznym całej Biblii, ale jedynie wybrane jej fragmenty, jest sprzeczny z wszelkimi prawidłami teologii chrześcijańskiej. Pozostałych części odmówiłaś zanalizowania nazywając je "mało ważnymi", podczas gdy ze świecą można szukać teologa, który nie analizowałby teologicznie Pisma Świętego, a przynajmniej Ewangelii, w sposób kompleksowy.

Teologicznie, a symbolicznie i alegorycznie to są dwie rózne rzeczy.

Cytuj:
4. Twoja teoria, uzależniająca ważność fragmetów biblijnych od ilości Ewangelii, w których występują, jest wręcz niesłychana w dziejach wszelkiej teologii chrześcijańskiej. Jej absurdalność pokazuje choćby podany przeze mnie przykłąd z Wniebowstąpieniem i rozmnożeniem ryb.

Przeczytałeś mojego poprzedniego posta? Nie? Może gdybyś spróbował nawiązać do pzrerwanej rozmowy, okazałoby się, że po rpostu nie wiesz co powiedzieć.

Cytuj:
5. Podobnie jak pogląd, że teksty pojawiające się wyłacznie w Ewangelii Św. Jana są nieistotne z teologicznego punktu widzenia. Podczas gdy oczywistym dla wszystkich chrześcijan jest fakt, że Ew. Św. Jana jako Ewangelia niesynoptyczna, posiada inne źródło co pozostałe 3, co jest przyczyną tych różnic. W żaden sposób nie umniejsza to jednak jej wagi, więc odwrotnie ukazuje drugi aspekt spojrzenia na dzieło Chrystusa i jest w związku z tym przedmiotem nadzwyczaj wnikliwych badań, również ze strony teologów protestanckich.

Co Ci dało powód do twierdzenia, że ignoruję tę Ewangelię?

Cytuj:
7. Kpienie i naśmiewanie się z wagi słów Jezusa wypowiedzianych pod Krzyżem można chyba uzasadnić niewiedzą autorki tych kpin, że wszystkie słowa, które tam wypowiada są przedmiotem niesłychanie wręcz wnikliwej analizy. Teolodzy chrześcijańscy dokonują wnikliwej analizy Starego Testamentu z perspektywy prawidłowego zrozumienia słow Chrystusa wypowiadanych na Krzyżu i szokująco dokładnie przepowiadanych przez proroków. Nierzadko lwia część zainteresowania teologów chrześcijańskich analizą starotestamentowych proroctw dotyczy właśnie chęci poznania sensu słów Jezusa na Krzyżu.

Biedny św. Augustyn. Taki heretyk! Bo on uważał, że słowa z krzyża to po prostu nauka, że należy opiekować się starymi ludźmi...

Rozumiem, że nie odniesiesz się do zerwanej dyskusji. W tym momencie ja chyba podziękuję za rozmowę z tobą, i uznam, że nie jesteś w stanie bronić swojej teorii. Wybacz, ale obrona przed personalnymi atakami mi się nie uśmiecha.


N gru 17, 2006 9:26
Post 
P.S. oczywiście wyjaśnienia co-redemptrix nie usłyszałam. Nie usłyszałam nawet przeprosiń za nazywanie mojego sposobu wyszukiwania informacji nierzetelnym. No cóż.


N gru 17, 2006 9:32
Post 
A oto fragment rozmowy na pewnym forum, na którym ktoś (w jak dla mnie swietny sposób ) pzredstawił problemy z Theotokos. Dodam jeszcze, że protestanci (prócz baptystów) go "uznają" ale nigdy nie używają.

Cytuj:
Theotokos w niczym nie ustępuje pod wzgledem logicznym tytułowi Christotokos, za który czcicile Marii po zbójecku potepili Nestoriusza na soborze w Efezie. Jednak jest ewidentnie pomyślany tak, by wzbudzać cześc dla Maryi w postpogańskich umysłach. Jest przy tym tytułem mylącymi dwuznacznym.

Wyobraź sobie taka sytuacje Wojtku:

Biała dziewczyna (powiedzmy, że ma na imię Gosia) wychodzi za Murzyna i rodzi im sie dziecko, o imieniu Grzesio - też Murzyn.

Czy można powiedzieć: Gosia jest matką Grzesia? Mozna!
A czy można powiedzieć: Gosia jest matką Murzyna? Mozna!
A czy można powiedzieć: Gosia jest murzyńską matką? Chyba już nie!

To ostatnie zdanie sugeruje bowiem, że Gosia też ma w sobie coś murzyńskiego, co jest nieprawdą. Grzesio całą swoją "murzyńskość" zawdzięcza wyłącznie swemu ojcu - matka sie do tego w żaden sposób nie przyczyniła.

Podobnie Theotokos nie ma żadnego wkładu w to, że Jezus jest Bogiem. Więcej nawet - nie ma żadnego wkładu w to, że Jezus jest Chrystusem.


N gru 17, 2006 9:43
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
Paschalis napisał(a):
...przyzwoitość by nakazywała żeby z zewnątrz nie prowadzić wewnątrzchrześcijańskiej debaty, a już tym bardziej nie krytykować dogmatów cudzego Kościoła, podczas gdy samemu nie przynależy się do żadnego
O przepraszam, a o Kościele Chrystusowym kolega zapomniał?

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


N gru 17, 2006 11:07
Zobacz profil

Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18
Posty: 7422
Post 
filippiarz napisał(a):
Paschalis napisał(a):
...przyzwoitość by nakazywała żeby z zewnątrz nie prowadzić wewnątrzchrześcijańskiej debaty, a już tym bardziej nie krytykować dogmatów cudzego Kościoła, podczas gdy samemu nie przynależy się do żadnego
O przepraszam, a o Kościele Chrystusowym kolega zapomniał?

Tylko że Kościół Chrystusowy to raczej nie nazwa konkretnego odłamu


N gru 17, 2006 11:35
Zobacz profil
Post 
Proszę jak szybko rozmywa się treść, kiedy zamiast odpowiadać na argumenty zaczyna się od ataków ad personam. Najdziwniejsze jest to,że Paschalis tak długo starał się odepzreć moje argumenty, aż nagle co? Jak sobie to mogę tłumaczyć, jeżeli nie tak, że brakło mu argumentów?


N gru 17, 2006 13:26
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 29, 2006 12:06
Posty: 4608
Post 
Kamyk napisał(a):
filippiarz napisał(a):
O przepraszam, a o Kościele Chrystusowym kolega zapomniał?
Tylko że Kościół Chrystusowy to raczej nie nazwa konkretnego odłamu
Ja też nie jestem członkiem żadnego odłamu. Po prostu wierzę w Jezusa Chrystusa, to chyba daje mi prawo do wypowiadania się w kwestiach związanych z naszą wspólną wiarą, prawda? :)
No nic, to tylko dygresja była...

_________________
"Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali"
Obrazek
"Inter faeces et urinam nascimur".


N gru 17, 2006 14:19
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 167 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL