Autor |
Wiadomość |
Anonim (konto usunięte)
|
A ja myslę, ze kościoł broni swietosci i nienaruszalności cylku płodności- człowiek nie moze w niego ingerowac...
A Viagra jest taka ingerencją...
A co z przypadkiem zony alkoholika- majacego duzy hmm..poped po alkoholu- dosypanie mu bromu byloby wyjsciem...Lepszym niz dopuszczone w tej sytuacji przez kosciół srodki antykoncepcji sztucznej...
|
Pt sty 26, 2007 12:24 |
|
|
|
 |
goostaf
Dołączył(a): Śr lut 01, 2006 8:49 Posty: 870
|
Może zamiast dosypywać bromu mężowi do kawusi wyślij go przekopać działkę.
Bez szkody dla zdrowia (wręcz przeciwnie), a i efekt cieszy oko...
Jak nie masz działki to wymyśl coś innego. Kobity mają niesamowitą inwencję.
A jak przyjdzie spracowany to może jednak się skusisz i wynagrodzisz męża że tak się dla ciebi trudził...
_________________ Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim Micheasz 6:8
|
Pt sty 26, 2007 12:25 |
|
 |
goostaf
Dołączył(a): Śr lut 01, 2006 8:49 Posty: 870
|
Viagra nie wpływa na płodność tylko na zdolność do odbycia aktu seksualnego (z tego co mi wiadomo).
_________________ Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim Micheasz 6:8
|
Pt sty 26, 2007 12:27 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Ja na szczęście nie mam męża...
I nie zamierzam
Mozna by sparafrazowac slowa piosenki: a na mej rece nie lśni srogo obrączka jaka noszą ptaki
Ale problem jest ciekawy...
To byloby jak nicorette dla palacza...oczywiscie tylko na jakis czas...mogloby to uratowac niejedno małżenstwo...
|
Pt sty 26, 2007 12:29 |
|
 |
goostaf
Dołączył(a): Śr lut 01, 2006 8:49 Posty: 870
|
Żona alkoholika to szczególny przypadek. Może i byłoby to lepsze wyjście. Ale może lepszym byłoby odejście.
A najlepszym rozwiązaniem byłoby oduczenie go picia, ale nie zawsze się da (prawie nigdy).
To sprawa indywidualna.
_________________ Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim Micheasz 6:8
|
Pt sty 26, 2007 12:31 |
|
|
|
 |
goostaf
Dołączył(a): Śr lut 01, 2006 8:49 Posty: 870
|
Gdyby brom miał działać jak nikoret to facet musiałby świadomie dążyć do opanowania swojego popędu, a o to chyba tu nie chodziło.
Celem ma tu być eliminacja ("amputacja") popędu, a nie kontrola nad nim.
_________________ Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim Micheasz 6:8
|
Pt sty 26, 2007 12:35 |
|
 |
rozalka
Moderator
Dołączył(a): Pt mar 19, 2004 19:24 Posty: 3644
|
Teresse, Ty chyba zbyt dosłownie bierzesz słowa Pisma "jeśli oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je" 
_________________ Co dalej za zakrętem jest? Kamieni mnóstwo Pod kamieniami leży szkło Szło by się długo Gdyby nie to szkło, to by się szło... ♪
|
Pt sty 26, 2007 12:38 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Czytalam kiedys objawienia jakiejs swietej na temat piekla- i powiedziala ona ze znaczna czesc trafiła tam za grzech nieczystosci...
Moze wiec najlepiej byloby wszystkich potraktowac bromem-a ludzie wspołżyliby wyłącznie w celu prokreacyjnym 
|
Pt sty 26, 2007 13:02 |
|
 |
Vroo
Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 1:37 Posty: 589
|
Teresse napisał(a): Czytalam kiedys objawienia jakiejs swietej na temat piekla- i powiedziala ona ze znaczna czesc trafiła tam za grzech nieczystosci... :?
Już trafiła? Tak bez sądu ostatecznego? Ciekawa ta święta. :)
|
Pt sty 26, 2007 13:07 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Albo ze mnie jest religijny noob  albo Sad Ostateczny odbywa się od razu po smierci...
Tej swietej chodzilo o tych, ktorzy juz umarli...
|
Pt sty 26, 2007 13:11 |
|
 |
SweetChild
Dołączył(a): Cz cze 09, 2005 16:37 Posty: 10694
|
Teresse napisał(a): Albo ze mnie jest religijny noob  albo Sad Ostateczny odbywa się od razu po smierci...
Ten od razu po śmierci to sąd szczegółowy. Polecam ten wątek
|
Pt sty 26, 2007 13:14 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
A mnie drażni ten ukryty manicheizm w sprawach seksu. Denerwuje mnie podejście do sfery seksualnej jako do czegoś podejrzanego, jako do czegoś praktycznie złego. Może w końcu trzeba by było przestać patrzeć na seks jak na boskie skaranie, a w końcu zacząć nań patrzeć jak na dar Boga. Bo później naprawdę nie dziwi mnie to, że katolicy są wyśmiewani za to, że mają takie podejście, jakie mają (podszyte manicheizmem). A to nie jest podejście zgodne z nauką Kościoła.
|
Pt sty 26, 2007 21:35 |
|
 |
Paschalis
Dołączył(a): Cz sty 05, 2006 12:24 Posty: 3666
|
Takie środki powinny być stosowane wtedy gdy ktoś cierpi na erotomanię i jest po prostu uzależniony, i pełnić taką rolę jak wspomniany Nicorette dla palaczy. Nie sądze by była to dobra metoda na unikanie zwyłego popędu seksualnego. To by rzeczywiście zbytnio pachniało manicheizmem.
_________________ www.onephoto.net
|
So sty 27, 2007 22:18 |
|
 |
Emil
Dołączył(a): Wt sty 17, 2006 14:41 Posty: 471
|
Paschalis napisał(a): Takie środki powinny być stosowane wtedy gdy ktoś cierpi na erotomanię i jest po prostu uzależniony
A kto to jest erotoman? I czym różni się od osoby o bardzo dużym, niezaspokojonym temperamencie?
|
Pn sty 29, 2007 9:52 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
Ehhh...podczas szukania odpowiedzi na to pytanie natknelam się na wypowiedź jednego z panów dotkniętych ta przypadlością... "Kobieta- uklad biologiczny podtrzymujący c..."
polecam wywiad z terapeutą uzaleznien od seksu
http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=czytelnia&op=opis&id=2336
kilka urywkow:
Cytuj: Jakie cechy pomagają ci odróżnić erotomanię od innych problemów?
Po pierwsze, utrata kontroli. Obietnice, postanowienia, silna wola, spowiadanie się, małżeństwa, rozwody, zmienianie jednych praktyk na inne – nic nie pomaga, z czasem erotomani wciąż wracają do zachowań, które chcieli porzucić. Powtarzalność nie oznacza, że musisz robić to codziennie, co tydzień czy co miesiąc. Są erotomani, który działają według wzorca „rozpusta – pokuta” albo „ciąg – przerwa”.
Inną cechą erotomanii jest jej narastająca destruktywność. Konsekwencje jej uprawiania tworzą długie pasmo: od duchowości i wstydu po fizyczne choroby.
Trzecią cechą jest rosnąca intensywność czy drastyczność zachowań, czyli zwiększanie „dawek”. Na przykład onanizujesz się najpierw co kilka miesięcy, potem co miesiąc, potem co tydzień, a potem niemal codziennie albo jeszcze częściej. Tak samo rośnie drastyczność fantazjowania. Postępujący charakter choroby niekoniecznie oznacza, że rozwijasz nowe wzorce, możesz trzymać się stale jednego typu zachowań, których częstotliwość narasta, na przykład kupujesz podobny typ pornografii, ale wydajesz na nią coraz więcej pieniędzy.
Wreszcie znaną cechą jest to, że erotoman próbuje za pomocą seksu czy zauroczenia leczyć przykre uczucia lub uciekać przed trudami życia. Badania dowodzą, że i aktywność seksualna, i zauroczenie, i fantazjowanie, i pornografia – każdy z tych wzorców w określony sposób zmienia chemię mózgu, produkując przyjemność, energię, „odlot” czy „haj”. Mogą to być bardzo piękne doznania, jeśli dzieją się między dwojgiem wiernych sobie i związanych na stałe ludzi, jednak erotomanom instynktownie chodzi o ciągłe zmienianie sobie chemii mózgu, a więc nastroju czy stanu świadomości. Używają erotyki jak narkotyków – głównym celem jest dla nich „haj”. W miarę jak rozwija się ich choroba, coraz mniej interesują się tym, kto jest ich partnerem, ważne staje się tylko, aby pomógł wyprodukować w mózgu następną dawkę narkotyku.
|
Pn sty 29, 2007 14:21 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|