Pytanie do katolickich kreacjonistów
Autor |
Wiadomość |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Danielu w tym momencie czynisz z nauki bezwartościowego gnoma, z którego nic dobrego nie może być. Nauka nie jest wiarą, choć w niejednym wypadku opiera się na zaufaniu jednego naukowca, do drugiego. Wyniki jednych badań można jednak weryfikować, lecz nie ma zwyczajnie czasu i środków aby każdy naukowiec sam dokładnie weryfikował całą swoją wiedzę. W niektórych przypadkach wyniki badan naukowych można zweryfikować w praktyce. Więc nie podważałbym tam mocno nauki i zdania naukowców. Sądzę że zwykły człowiek nieobeznany w danej dziedzinie, łatwo się w niej może pogubić gdy zobaczy iście uniwersytecką dyskusje. Lecz naukowiec jest na innej pozycji, rozumie skąd wynikają różnice w wynikach i je weryfikuje.
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
Cz wrz 17, 2009 19:46 |
|
|
|
 |
Daniel86
Dołączył(a): Cz wrz 17, 2009 10:45 Posty: 836
|
 nauka
WIST, ja nie neguję nauki, ale to nie zmienia faktu, że naukowcom musimy wierzyć na słowo. Przecież nie mamy możliwości osobistej weryfikacji ich odkryć i stwierdzeń. Naukowcom możemy tylko wierzyć, nawet jeśli/gdy mają racje, a i wtedy znajdą się ludzie, którzy im nie uwierzą.
|
Pt wrz 18, 2009 9:40 |
|
 |
micked
Dołączył(a): Pn lut 20, 2006 9:05 Posty: 818
|
 Re: Pytanie do katolickich kreacjonistów
Daniel86 napisał(a): micked napisał(a): Papież jest nieomylny jedynie w kwestiach wiary i moralności. A czy kreacjonizm i ewolucjonizm nie są kwestią wiary? Chodzi o wiarę katolicką, o nauczanie Kościoła pokazujące drogę do zbawienia. Z tego punktu widzenia fakt, czy Bóg stworzył świat jednym aktem, czy poprzez stopniową ewolucję bytów nie jest istotny. Nauka ze swojej natury nie może potwierdzić lub zaprzeczyć prawdom wiary, jest wobec niej neutralna.
|
Pt wrz 18, 2009 15:22 |
|
|
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Daniel86 napisał(a): WIST, ja nie neguję nauki, ale to nie zmienia faktu, że naukowcom musimy wierzyć na słowo. Przecież nie mamy możliwości osobistej weryfikacji ich odkryć i stwierdzeń. Naukowcom możemy tylko wierzyć, nawet jeśli/gdy mają racje, a i wtedy znajdą się ludzie, którzy im nie uwierzą.
W szkole nauczycielowi wierzysz na słowo, naukowcom podobnie, rodzicom itd. Więc oczywiście z tym się zgadzam. Nasze życie opiera się na wierze, tak poprostu. Ale nie zgadzam się że jesteśmy pozbawieni moźliwości weryfikacji. Czy na tym forum mało jerst studentów? Ja zajmuje się historią i mam pewien wgląd w tą dziedzinę, aby ostrożniej podchodzić do każdej rewelacji historycznej. Czy uważasz że ślepo karzą nam wierzyć w każde słowo? Nie, mamy weryfikować wszystko w miarę moźliwości. Tak samo inni biolodzy, matematycy, fizycy, językoznawcy itd. Wię ograniczone, nie dotyczące wszystkich nauk, ale moźliwości weryfikacji mamy. Mamy znajomych, można ich zapytać. W końcu umiemy czytać, możemy się sami w coś wgłębiać. To nie eliminuje wiary, ale ją wzbogaca. Natomiast wedle Twoich słów wyszło że naukowcy w niczym nie moga dojść do porozumienia, wskazując jedną tylko kwestię, bez uwzględnienie że nieraz interes karze mówić tak a nie inaczej. Masz prawo mieć więszke wątpliwości czytając wyniki badań na zlecenie firmy pordukującej telefony, niż ekspertów niezależnych i tym można się kierować. Nie że wszyscy się tylko spierają, nic pewnego nie oferują.
_________________ Pozdrawiam
WIST
Ostatnio edytowano So wrz 19, 2009 14:11 przez WIST, łącznie edytowano 1 raz
|
Pt wrz 18, 2009 20:29 |
|
 |
Daniel86
Dołączył(a): Cz wrz 17, 2009 10:45 Posty: 836
|
 nauka
WIST, mi nie chodzi o to, że nie wierzę naukowcom, ale o to, że mamy ograniczone możliwości weryfikacji. Może nawet tak być, że naukowcy nie mówią nam prawdy nieświadomie, bo sami się pomylili i jej nie znają. Już nie raz pewne doniesienia naukowe się zmienili, bo odkryto coś, co rzuciło nowe spojrzenie na daną sprawę. Ty twierdzisz, że masz możliwość weryfikacji, a czy byłeś kiedyś w kosmosie, by samemu na własne oczy zobaczyć, co głoszą naukowcy i czy jest to prawda?
micked napisał(a): Papież jest nieomylny jedynie w kwestiach wiary i moralności. W kwestiach nauk przyrodniczych nie związanych z wiarą i moralnością jego opinie nie są więc dla katolików wiążące.
OK. Rozumiem, co miałeś na myśli.
_________________ Pomóż klikając w serduszko! - Pajacyk, Okruszek, Polskie Serce i Pusta Miska
 Mi ne mortigas, mi ne ŝtelas, mi ne kredas...
|
So wrz 19, 2009 14:06 |
|
|
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
Daniel86 napisał(a): WIST, mi nie chodzi o to, że nie wierzę naukowcom, ale o to, że mamy ograniczone możliwości weryfikacji. Może nawet tak być, że naukowcy nie mówią nam prawdy nieświadomie, bo sami się pomylili i jej nie znają. Już nie raz pewne doniesienia naukowe się zmienili, bo odkryto coś, co rzuciło nowe spojrzenie na daną sprawę. Ty twierdzisz, że masz możliwość weryfikacji, a czy byłeś kiedyś w kosmosie, by samemu na własne oczy zobaczyć, co głoszą naukowcy i czy jest to prawda?
Ależ ja się z tym powyższym w pełni zgadzam. I nie napisałem że mamy moźliwość pełnej weryfikacji, ale że pewne rzeczy możemy zweryfikować (choć widać nie dośc precyzyjnie). Oto moje słowa: Ale nie zgadzam się że jesteśmy pozbawieni możliwości weryfikacji. Nie sugerowałem tu pełnej weryfikacji, tylko była to odpowiedz na Twoje stwierdzenie: Przecież nie mamy możliwości osobistej weryfikacji ich odkryć i stwierdzeń. A zatem, jak rozumiem, zgoda. Jest wiara, jest możność weryfikacji do pewnego stopnia. Poza tym naukowcy to nie jakaś tam oddzielna kasta, nauka dziś jest też dla zwykłych ludzi i tacy są wśród nas. Jeden ma mgra, inny dr, mamy tu biologów, historyków, teologów, nie jesteśmy poza tą grupa, bo jej przedstawiciele są również na tym forum, a niektórzy z nich naprawdę mają coś do powiedzenia.
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
So wrz 19, 2009 14:18 |
|
 |
Daniel86
Dołączył(a): Cz wrz 17, 2009 10:45 Posty: 836
|
 nauka
Chodzi mi po prostu o to, że nigdy nie poznamy całej prawdy. Nawet nigdy nie możemy do końca być pewni tego, co wiemy niemalże na pewno.
Już nie widzę sensu dalszej dyskusji, bo chyba doszliśmy w sumę do wspólnego wniosku. Pozdrawiam.
[Myślę że tak, dziękuję zatem - WIST]
_________________ Pomóż klikając w serduszko! - Pajacyk, Okruszek, Polskie Serce i Pusta Miska
 Mi ne mortigas, mi ne ŝtelas, mi ne kredas...
|
So wrz 19, 2009 18:58 |
|
 |
Sheeta
Dołączył(a): Cz wrz 03, 2009 18:35 Posty: 645
|
Ależ Danielu, stosunek do teorii ewolucji nie powinien być kwestią wiary. W ogóle w nauce takie pojecie nie istnieje. Powinieneś zapoznać się z dowodami na teorię ewolucji, wtedy nie będziesz potrzebował wiary, by uznać, że jest to prawdziwa teoria.
Uwaga ogólna: teoria ewolucji błędnie uważana jest za alternatywę kreacjonizmu, ze względu na niefortunne słowo "teoria". Powinno się jednak to rozumieć, tak jak teorię powszechnego ciążenia co do której nikt nie ma wątpliwości.
Oczywiście do naukowców nie należy mieć zaufania, niby czemu? To są tylko ludzie w końcu. Zdarzają się przeinaczenia, naciąganie faktów i zwyczajne kłamstwa. Jednak dowód naukowy ma to do siebie, że może być powtórzony, sprawdzony przez innych naukowców. W ważnych sprawach więc nie musimy mieć wątpliwości, tak jak w przypadku dowodów na teorię ewolucji. Ale już np w sprawie czy modyfikowana genetycznie kukurydza jest szkodliwa dla człowieka nie ufałabym do końca naukowcom opłacanym przez firmy biotechnologiczne.
Całą prawdę poznamy podobno po śmierci, jakby nie było to niedługo 
|
So wrz 19, 2009 20:28 |
|
 |
Kamyk
Dołączył(a): N lut 19, 2006 17:18 Posty: 7422
|
Cytuj: Już nie widzę sensu dalszej dyskusji, bo chyba doszliśmy w sumę do wspólnego wniosku. Pozdrawiam.
W takim razie temat zamykam  Jeśli jednak pojawiłyby się dalsze pytania lub wątpliwości, to piszcie, a temat zostanie odblokowany 
|
So wrz 19, 2009 21:00 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|