Ale bzdety...Rosja ma potencjał zakupowy mniejszy niż mała Holandia. Już nie wspomnę, że Rosja wcale nie jest naszym drugim partnerem eksportowym...nawet nie chce się dyskutować z takimi "argumentami".
Cytuj:
Pytanie, kiedy ostatnio nasz prezydent odwiedził któreś z ważnych dla Polski państw Francje, Niemcy, W. Brytanie – nie przy okazji natowskich czy unijnych spędów - ale normalnie? Zdaje się, że od czasu, kiedy jego brat nie jest już premierem ani razu.
A kiedy Tusk odwiedził? Co za pierdoły. ostatni raz gdy Tusk był we Francji, to czekał na korytarzu na Sarkozyego. To najgorszy rząd jaki mógł się Polakom przytrafić.
Politycy Platformy rozmawiali o interesach Ryszarda Sobiesiaka (stenogramy CBA)
Drzewiecki: Słuchaj, już będę dzwonił, zaraz się dowiem. Chlebowski: Melduje mi tu dyrektor na bieżąco
22 września 2008 r. - rozmowa Ryszarda Sobiesiaka z Mirosławem Drzewieckim
M.D.: Tak?
R.S.: Dzień dobry, dalej zajęci? Sobiesiak się kłania.
M.D.: Cześć Rysia.
R.S.: A cześć, panie ministrze. No to kurdemol ja już myślałem, że ty już kurna nie chcesz to nie chcesz mi tu pomóc nie zrobię tego wyciągu na zimę, no
M.D.: Proszę?
R.S.: No nie zrobię tego wyciągu na zimę jak k...!
M.D.: Słuchaj, już będę dzwonił, zaraz się dowiem, bo teraz przejeżdżam z jednego miejsca do drugiego.
R.S.: Bo ja chciałem tam już, wiesz
M.D.: Zaraz zadzwonię i oddzwonię do ciebie.
R.S.: Proszę cię bardzo, bo ja już tu chciałem panu Reinertowi dać, żeby dzwonił, żeby dzwonił do ciebie, bo ty ode mnie nie odbierasz. Nic nie potrzebujesz od pana Alojzego?
M.D.: Na razie nie, ale będę potrzebował okna jeszcze.
R.S.: Będziesz potrzebował jeszcze okna jeszcze
M.D.: Duże takie jedno przesuwane, pięć metrów ponad.
R.S.: Pięć metrów ponad będziesz potrzebował. Dobra, powiem mu. A powiedz mi, czy był z tobą jakiś gościu na olimpiadzie - pan Magiera?
M.D.: Był.
R.S.: Leśniczy taki, co z urz myśliwy, gdzieś tam razem polowali z panem
M.D.: Tak, tak.
R.S.: To dobra, to nie przeszkadzam, Mirek weź proszę cię dopilnuj to.
M.D.: Dobrze, dobrze.
R.S.: Faksem potrzebuję to chociaż, no.
M.D.: Dobra, dobra.
R.S.: Dziękuję ci serdecznie, no ciao.
17 listopada 2008 r. - rozmowa Ryszarda Sobiesiaka ze Zbigniewem Chlebowskim
R.S.: Powiedz mi tylko jeszcze jedno. Ty masz gdzieś tam w tych , w tych Lasy to nie są wasze rejony? Szefostwo lasów?
Z.Ch.: Bardzo dobrze znam te Generalne Lasy. Przecież to wtedy, co tam chciałeś Chłopaki ci obiecują, a ja później muszę szybko załatwiać
R.S..: Ha ha ha! [...] Rozumiem, że ty jak tu byś był i mógłbyś [niezrozumiale] pogadać dwa słowa z tym naszym we Wrocławiu, to nie byłoby problemu?
Z.Ch..: Nie, żadnego
24 listopada - rozmowa Ryszarda Sobiesiaka ze Zbigniewem Chlebowskim
Z.Ch.: Halo?
R.S.: Tak?
Z.Ch.: Cześć Rysiu, Zbyszek się kłania.
R.S.: Cześć Zbyszku.
Z.Ch.: No byłeś tam we Wrocławiu wiem, jutro masz być Macie spisać wszystko, czyli pod kontrolą wszystko?
R.S.: Tak, tak dziękuję, wszystko, no, byłem zaraz Wszystko jest OK.
Z.Ch.: Melduje mi tu dyrektor na bieżąco wiesz [ ]
R.S.: No tutaj musimy ponieść jakąś karę, ale wszystko jest OK, no
Z.Ch.: A ty, nie masz pojęcia, że gdyby nie ten, to w ogóle by nie chciał gadać z wami.
R.S.: No nie gadaj mi. Dziękuję ci serdecznie!
Z.Ch.: Pogadamy jak się spotkamy.
R.S.: Cześć, dziękuję, pozdrawiam. Ciao, pa!"