Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 25, 2021 9:46



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 O przelozonych Kosciola ... 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 22:01
Posty: 6
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
ALE JAJA PRZECIEŻ DLA TYCH ZŁODZIEI RAZ DO ROKU MOŻNA, Z BABĄ A ŻEBY NIE PRZEGAPIĆ TEGO DNIA ROBIĄ TO CODZIENNIE ZA NASZE PIENIĄDZE TEMU ROSNĄ OPŁATY ZA POGRZEBY ŚLUBY ITP DOKĄD BĘDZIE W POLSCE TEN CIEMNOGRÓD BOŻE POMÓŻ.


Pn wrz 27, 2010 21:57
Zobacz profil
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
greg(R) napisał(a):
Nie interesuje mnie jaki procent mężczyzna zdradza żony.
Jeśli twierdzisz że celibat jest winny temu że księża miewają "przygody" to powinno CIę interesować. Inaczej to nie dyskusja, a zwykłe szkalowanie.

Cytuj:
Decyzja celibacie jest powiedzmy, decyzją administracyjną Krk. Zostawmy na razie na boku dywagacje czy celibat jest „dobry” czy „zły”. Zastanówmy się nad samą sytuacją: mamy coś, co wg. badań ma nie podobać się ponad połowie księży. Jak to oceniasz?
Primo: nie bardzo iwerzę w te badania. Secundo: G... mnie to obchodzi, podobnie jak nie obchodziłoby mnie jaki procent żonatych mężczyzn chciałoby miec prawo do "legalnego" zdradzania żon.
Ani jednych ani drugich nikt nie przymuszał.

Co do linku do GW to sobie podaruj. Dobrze że piszą też o sporcie, gdyż inaczej słowa prawdy by w tej gadzinówce nie było.


Pn wrz 27, 2010 23:21
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 1:36
Posty: 845
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
@MarekMRB

Jeśli twierdzisz że celibat jest winny temu że księża miewają "przygody"

Nic takiego nie sugeruję. Skoro natomiast przepisy Krk stanowią, że ksiądz powinien dochować celibatu, to sprawy „przygód” nie powinny być „zamiatane pod dywan” a „przygody” powinny skutkować wydaleniem z kapłaństwa. Wydaje mi się, że tak byłoby po prostu uczciwiej.


Primo: nie bardzo iwerzę w te badania.

Zdążyłem zauważyć, że cokolwiek przeczy Twojemu światopoglądowi jest z definicji nieprawdziwe. :-) Tak na marginesie. Jest taka książka. Dość ciekawa, mam, czytałem. Wynika z niej niezbicie, że pomimo celibatu duchowieństwo umie doskonale zadbać o sprawy świata. To nic. To pewnie same kłamstwa. :-)

Ja z kolei jestem w stanie w te badania uwierzyć. Ksiądz to chłop. I jak każdy chłop w mniejszym lub większym stopniu ulega chłopskim chuciom. Ma taki sam testosteron.


Secundo: G... mnie to obchodzi, podobnie jak nie obchodziłoby mnie jaki procent żonatych mężczyzn chciałoby miec prawo do "legalnego" zdradzania żon.

Ok, przyjąłem do wiadomości, że nie interesuje Cie, że ponad połowa księży w Twoim kościele ma problem z zaakceptowaniem celibatu.


drugich nikt nie przymuszał.

A decyzja podjęta pod presją silnie religijnej rodziny aby ukochany syn/wnuk został księdzem jest decyzją dobrowolną czy niedobrowolną?

_________________
Radio Italia, solo musica italiana


Wt wrz 28, 2010 7:31
Zobacz profil
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
greg(R) napisał(a):
@MarekMRB

Jeśli twierdzisz że celibat jest winny temu że księża miewają "przygody"
Nic takiego nie sugeruję.
Przeciwnie. Jeśli mówisz o tych przygodach w kontekście rozmowy o celibacie, to właśnie to sugerujesz.
Cytuj:
Skoro natomiast przepisy Krk stanowią, że ksiądz powinien dochować celibatu, to sprawy „przygód” nie powinny być „zamiatane pod dywan”
Oczywiście że nie powinny - ale nie z powodu celibatu tylko dlatego że to niemoralne.
Cytuj:
a „przygody” powinny skutkować wydaleniem z kapłaństwa. Wydaje mi się, że tak byłoby po prostu uczciwiej.
Nikt na ziemi (z papieżem włącznie) nie ma mozliwości pozbawienia wyświeconego księdza jego święceń. Można księdza co najwyżej suspendować.

Natomiast - przy całej mojej niezgodzie na , jak to nazwałeś, "zamiatanie pod dywan" - zastanawia mnie pewna niekonsekwencja. Księdza byś za "przygodę" wyrzucał (i z pasją piszesz o tym na forum) natomiast nie napisałeś co byś robił wiarołomnym mężom (choć ten temat powinien Ci być bliższy).


Cytuj:
Primo: nie bardzo iwerzę w te badania.

Zdążyłem zauważyć, że cokolwiek przeczy Twojemu światopoglądowi jest z definicji nieprawdziwe. :-) Tak na marginesie. Jest taka książka. Dość ciekawa, mam, czytałem. Wynika z niej niezbicie, że pomimo celibatu duchowieństwo umie doskonale zadbać o sprawy świata. To nic. To pewnie same kłamstwa. :-)
Nie ufam książkom leżącym na ladzie z napisem "sensacja ! Szpiedzy papieża ! Bestseller !".
Weź się za poważniejsze lektury. Jak będziesz karmił swój mózg g...wnem, to będziesz miał je w mózgu.

Cytuj:
Ja z kolei jestem w stanie w te badania uwierzyć. Ksiądz to chłop. I jak każdy chłop w mniejszym lub większym stopniu ulega chłopskim chuciom. Ma taki sam testosteron.
Usprawiedliwiasz księży czy siebie ? Bo się pogubiłem...


Cytuj:
Secundo: G... mnie to obchodzi, podobnie jak nie obchodziłoby mnie jaki procent żonatych mężczyzn chciałoby miec prawo do "legalnego" zdradzania żon.

Ok, przyjąłem do wiadomości, że nie interesuje Cie, że ponad połowa księży w Twoim kościele ma problem z zaakceptowaniem celibatu.
Powiedzmy że "niektórzy twierdzą że ponad połowa księży..." itd.
Ale tak, nawet gdyby tak bylo to mam to gdzieś. Od strony księży - bo przysięgają jako dorośli faceci, od strony mojej - bo od tych spraw mają przełożonych, a nie mnie.

Cytuj:
drugich nikt nie przymuszał.
A decyzja podjęta pod presją silnie religijnej rodziny aby ukochany syn/wnuk został księdzem jest decyzją dobrowolną czy niedobrowolną?
Chyba nie wiesz gdzie żyjesz. Dziś taka decyzja przyjmowana jest przez rodzinę raczej ze smutkiem że synus nie zrobi kariery.
Zresztą : jestem liberalnym konserwatystą i uważam że ludzie odpowiadają za siebie i swoje przyrzeczenia.
Pacta conventa.


Wt wrz 28, 2010 8:03
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8192
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
Marek MRB napisał(a):
A co do "niedobrowolnej" współpracy - co przez to rozumiesz ?
Rozumiem to jako współpracę, która ma uchronić osoby trzecie przed jakimiś nieprzyjemnymi konsekwencjami
(przynosi więcej pożytku niż szkody).
Marek MRB napisał(a):
Chęć dostania paszportu by wyjechać na studia do Rzymu - to współpraca "dobrowolna" czy "niedobrowolna" ?
Współpraca dobrowolna.
Marek MRB napisał(a):
BTW: możność podjęcia zadań niebezpiecznych
(a więc i trudniejszy szantaż) to prawdopodobnie jeden z powodów zachowania celibatu.
Możność podjęcia niebezpiecznych zadań, to jeden z uzasadnionych powodów do faworyzowania kleryków, którzy są jedynakami (a najlepiej sierotami).
No bo jakby ktoś chciał szantażować rodzinę, to przecież równie dobrze może uderzyć w matkę lub rodzeństwo.
Marek MRB napisał(a):
Cytuj:
Ok, przyjąłem do wiadomości, że nie interesuje Cie, że ponad połowa księży w Twoim kościele ma problem z zaakceptowaniem celibatu.
Powiedzmy że "niektórzy twierdzą że ponad połowa księży..." itd.
Ale tak, nawet gdyby tak bylo to mam to gdzieś.
Od strony księży - bo przysięgają jako dorośli faceci, od strony mojej - bo od tych spraw mają przełożonych, a nie mnie.
Dlaczego więc interesują cię byli współpracownicy, którzy już dawno o tym zapomnieli
(zadośćuczynili za swoje grzechy, dostali rozgrzeszenie),
a nie interesują cię księża, którzy mogą myśleć o ślubie i dzieciach (więc może i nawet o zrzuceniu sutanny)?

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Wt wrz 28, 2010 8:17
Zobacz profil
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
Elbrus napisał(a):
Marek MRB napisał(a):
A co do "niedobrowolnej" współpracy - co przez to rozumiesz ?
Rozumiem to jako współpracę, która ma uchronić osoby trzecie przed jakimiś nieprzyjemnymi konsekwencjami
(przynosi więcej pożytku niż szkody).
Marek MRB napisał(a):
Chęć dostania paszportu by wyjechać na studia do Rzymu - to współpraca "dobrowolna" czy "niedobrowolna" ?
Współpraca dobrowolna
Trochę mi ulżyło...
Cytuj:
Marek MRB napisał(a):
BTW: możność podjęcia zadań niebezpiecznych (a więc i trudniejszy szantaż) to prawdopodobnie jeden z powodów zachowania celibatu.
Możność podjęcia niebezpiecznych zadań, to jeden z uzasadnionych powodów do faworyzowania kleryków, którzy są jedynakami (a najlepiej sierotami).
No bo jakby ktoś chciał szantażować rodzinę, to przecież równie dobrze może uderzyć w matkę lub rodzeństwo.
Nie mamy możliwości wpływania na sieroctwo (mamy mordować czy jak ?) a na rodzine bezpośrednią tak. Zwłaszcza że tu łatwiej o szantaż (praca, nauka dzieci etc)

Cytuj:
Marek MRB napisał(a):
Cytuj:
Ok, przyjąłem do wiadomości, że nie interesuje Cie, że ponad połowa księży w Twoim kościele ma problem z zaakceptowaniem celibatu.
Powiedzmy że "niektórzy twierdzą że ponad połowa księży..." itd.
Ale tak, nawet gdyby tak bylo to mam to gdzieś.
Od strony księży - bo przysięgają jako dorośli faceci, od strony mojej - bo od tych spraw mają przełożonych, a nie mnie.
Dlaczego więc interesują cię byli współpracownicy, którzy już dawno o tym zapomnieli (zadośćuczynili za swoje grzechy, dostali rozgrzeszenie),
a nie interesują cię księża, którzy mogą myśleć o ślubie i dzieciach (więc może i nawet o zrzuceniu sutanny)?
Własnie dlatego. Nie usprawiedliwiam ich z byle powodu (bo np. "chcieli sie uczyć"), tak jak nie usprawiedliwiam księży "bo im się zmieniło zdanie". Takie tłumaczenia w obu wypadkach mam gdzieś.


Wt wrz 28, 2010 8:26

Dołączył(a): N wrz 26, 2010 19:10
Posty: 1
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
ŻONA=KOŚCIÓŁ


Wt wrz 28, 2010 8:38
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8192
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
Marek MRB napisał(a):
Nie mamy możliwości wpływania na sieroctwo (mamy mordować czy jak ?) a na rodzine bezpośrednią tak.
Nie mordować, ale podczas weryfikacji kandydatów
można odsiewać tych z liczniejszą rodziną
(podobnie jak wyklucza się homoseksualistów - jak słyszałem).
Marek MRB napisał(a):
Własnie dlatego. Nie usprawiedliwiam ich z byle powodu (bo np. "chcieli sie uczyć"),
tak jak nie usprawiedliwiam księży "bo im się zmieniło zdanie".
Takie tłumaczenia w obu wypadkach mam gdzieś.
Ale chyba jednak jest tak, że żonaci mają utrudnioną drogą do kapłaństwa niż ci nieżonaci (najlepiej zaraz po liceum).
Chodzi mi o to, że moim zdaniem biskupi nie starają się rozeznać powołania "takiego jakie jest",
tylko narzucać kształt powołania "według "sprawdzonego" wzoru".

Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał.
Ja tak właśnie nauczam we wszystkich Kościołach.
Jeśli ktoś został powołany jako obrzezany, niech nie pozbywa się znaku obrzezania;
jeśli zaś ktoś został powołany jako nieobrzezany, niech się nie poddaje obrzezaniu.
Niczym jest zarówno obrzezanie, jak i nieobrzezanie, a ważne jest tylko zachowywanie przykazań Bożych.
Każdy przeto niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany.
Zostałeś powołany jako niewolnik? Nie martw się! Owszem,
nawet jeśli możesz stać się wolnym, raczej skorzystaj /z twego niewolnictwa/.
Albowiem ten, kto został powołany w Panu jako niewolnik, jest wyzwoleńcem Pana.
Podobnie i ten, kto został powołany jako wolny, staje się niewolnikiem Chrystusa.

(1 Kor 7:17-22, Biblia Tysiąclecia)

Marek MRB napisał(a):
Ani jednych ani drugich nikt nie przymuszał.

Dlatego bardziej jeszcze, bracia, starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór!
To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy.

(2 Piotr 1:10)

Czy twoim zdaniem kapłani niepewni swojego celibatu:
- nie dbali o umocnienie swojego wyboru (są słabi i ulegają popędom),
- nie byli na tyle dojrzali, żeby podjąć w pełni wolny wybór,
- zrozumieli, że podjęli wybór niezgodny ze swoim powołaniem
??

Czy dopuszczasz możliwość powołania przez Boga człowieka do rodzicielstwa i do kapłaństwa jednocześnie,
a jeśli tak to co poradziłbyś takiemu człowiekowi, który takie (oba) powołania u siebie odnalazł?

waznezebyisc napisał(a):
ŻONA=KOŚCIÓŁ
Żonaty katolik=poligamista

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Wt wrz 28, 2010 8:56
Zobacz profil
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
Elbrus napisał(a):
Czy dopuszczasz możliwość powołania przez Boga człowieka do rodzicielstwa i do kapłaństwa jednocześnie,a jeśli tak to co poradziłbyś takiemu człowiekowi, który takie (oba) powołania u siebie odnalazł?
Nie.
Bóg nie idzie w poprzek Kościoła.


Wt wrz 28, 2010 10:34
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 29, 2008 1:36
Posty: 845
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
@MarekMRB

Przeciwnie. Jeśli mówisz o tych przygodach w kontekście rozmowy o celibacie, to właśnie to sugerujesz.

Nic podobnego. To wynika z samego faktu bycia mężczyzną.


Nikt na ziemi (z papieżem włącznie) nie ma mozliwości pozbawienia wyświeconego księdza jego święceń. Można księdza co najwyżej suspendować.

Nie wiedziałem. Zakładam jednak, że są pewne czyny, za które można być pozbawionym stanu kapłańskiego?


Księdza byś za "przygodę" wyrzucał (i z pasją piszesz o tym na forum)

Z jaką pasją? :shock: Naprawdę nie pasjonują mnie ekscesy erotyczne księży. Jeśli cokolwiek mnie w chrześcijaństwie pasjonuje, to jego historia z naciskiem na same jego początki.

Co do wyrzucania. Jeśli na przykład policjant popełni przestępstwo, to są instrumenty prawne aby policjantem przestał być. Podobnie lekarza można pozbawić prawa wykonywania zawodu. Rozumuję zatem przez analogię.


natomiast nie napisałeś co byś robił wiarołomnym mężom (choć ten temat powinien Ci być bliższy).

A co byś proponował?


Nie ufam książkom leżącym na ladzie z napisem "sensacja ! Szpiedzy papieża ! Bestseller !".
Weź się za poważniejsze lektury. Jak będziesz karmił swój mózg g...wnem, to będziesz miał je w mózgu.


Czy dojrzałeś w opisie tej książki zwroty typu sensacja czy bestseller? Nie? Dlaczego dyskutujesz zatem ze swoimi imaginacjami na temat tej publikacji? Gdybym ja nie przeczytawszy NT nazwał go g....m, to nazwałbyś mnie poważnym dyskutantem?

Ciekawe zresztą co nie jest g....m? Niech zgadnę: Katechizm Kościoła Katolickiego? A czy książki na przykład Gezy Vermesa (1, 2, 3, 4), Hyama Maccobyego (1, 2) to też g...o?

(tak na marginesie: moim zdaniem Maccoby za bardzo Jezusa upolitycznia, tym niemniej jego książki i tak warto przeczytać choćby z tego względu, że warto poznać różne punkty widzenia by wyrobić sobie własny)


Usprawiedliwiasz księży czy siebie ? Bo się pogubiłem...

Nikogo nie usprawiedliwiam. Ani księży, ani wiarołomnych mężów. Szukam po prostu przyczyny zjawiska.


Chyba nie wiesz gdzie żyjesz. Dziś taka decyzja przyjmowana jest przez rodzinę raczej ze smutkiem że synus nie zrobi kariery.

Nie znam wszystkich możliwych środowisk. Ty też nie. Znam jednak osobiście przypadek chłopaka z mojej klasy ze szkoły średniej (trochę lat temu to było, fakt), który pod wpływem zdewociałej matki i babki „poszedł na księdza”. Co do jego dalszych losów, to nie wiem jak się potoczyły. Słyszałem plotki, że jednak po kilku latach zrezygnował. Ale to tylko plotki. Nie należy natomiast wykluczać, że takie rzeczy mają też miejsce obecnie.

_________________
Radio Italia, solo musica italiana


Wt wrz 28, 2010 12:04
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8192
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
greg(R) napisał(a):
Nikt na ziemi (z papieżem włącznie) nie ma mozliwości pozbawienia wyświeconego księdza jego święceń.
Można księdza co najwyżej suspendować.


Nie wiedziałem. Zakładam jednak, że są pewne czyny, za które można być pozbawionym stanu kapłańskiego?
Pewnie chodziło ci o odsunięcie od aktywnej posługi (czyli od pracy).
Sakrament kapłaństwa jest "dożywotni" (niezmywalny (jeśli był udzielony ważnie) - jak chrzest).

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Wt wrz 28, 2010 13:49
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt gru 17, 2010 16:45
Posty: 96
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
amadeus35 napisał(a):
Pierwszy List Apostola Pawla do Tymoteusza:
``Prawdziwa to mowa : kto o biskupstwo sie ubiega pieknej pracy pragnie``
Biskup zas ma byc nienaganny, maz jednej zony, trzezwy umiarkowany, przyzwoity , goscinny dobry nauczyciel.

Nie oddajacy sie pijanstwu, nie zadzierzysty , lecz lagodny , nie swarliwy , nie chciwy na grosz.
Ktory by wlasnym domem dobrze zarzadzal, dzieci trzymal w posluszenstwie i wszelkiej uczciwosci.

Bo jezeli ktos nie potrafi wlasnym domem zarzadzac , jakze bedzie mogl miec na pieczy Kosciol Bozy.

Nie moze to byc dopiero co nawrocony , gdyz moglby sie wzbic w pyche i popasc w potepienie diabelskie.`` koniec cytatu.

A jak to sie ma do naszej rzeczywistosci ??


NIJAK

_________________
Mistakes are as serious as the results they cause.


So gru 18, 2010 16:08
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8192
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
Odnośnie celibatu i jego potencjalnego zniesienia (odpowiedź na post Marka MRB):
viewtopic.php?f=2&t=24369&p=569755#p569755 (Celibat - rozwiązanie problemu).

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


N gru 19, 2010 21:30
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 03, 2010 15:13
Posty: 1226
Post Re: O przelozonych Kosciola ...
maly_kwiatek napisał(a):
Elbrus,
Myślę, że wyciąganie zbyt daleko idących wniosków z interpretacji Pisma Świętego jest nieuzasadnione. Nikt nie oczekuje chyba dziś od duchownych by poddawali się kastracji, nawet jeśliby Apostołowie to kiedyś uczynili. W co wątpię.

Jeśli oponenci co do tłumaczenia tekstu Pisma Świętego nie maja poważniejszych zarzutów - to zdecydowanie mogę spać spokojnie z tym tekstem Pisma pod głową i nadal ulegać jego natchnieniu :)

.............................................
Jezeli dopuscimy do takich wlasnie ``roznych`` i w zaleznosci od sytuacji formowania czy nowych interpretacji Pisma Swietego dojdzie do tego co doszlo w masowy sposob w Kosciele Katolickim mam na mysli wynaturzen na tle sexualnym Ksiezy ludzi ktorzy powinni i byli obdarowani szczegolnym zaufaniem.... dlatego mysle ze jednak nie nalezy spac spokojnie :)

_________________
Bog jest Miloscia :)


Pn gru 27, 2010 12:29
Zobacz profil
zbanowany na stałe

Dołączył(a): So gru 25, 2010 13:31
Posty: 157
Post prawdziwy przelozony KK
Prawdziwym przelozonym KK jest Jezus


Pn gru 27, 2010 14:35
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 92 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL