Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 18, 2019 14:43



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna strona
 Katolicki pogrzeb dla apostatów. 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Johnny99 napisał(a):
Mhm. Czyli inaczej mówiąc, społeczeństwo składa się z samych ateistów: bo każdy w coś tam nie wierzy. Ale jednocześnie składa się z samych wierzących: bo każdy w coś tam wierzy. Tak?


Każdy człowiek RODZI SIĘ stuprocentowym ateistą. Potem, zazwyczaj, przestaje nim być w stu procentach. Mam tu na myśli stan faktyczny, a nie definicje.

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


Pt mar 09, 2012 15:36
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16043
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Jajko napisał(a):
Każdy człowiek RODZI SIĘ stuprocentowym ateistą.


Bzdura. Nie można nie wierzyć w Boga, jeżeli się w ogóle jeszcze nawet o nim nie słyszało, nie rozumie się, co to znaczy "wierzyć", ani nawet nie wie się, że się istnieje. Ale nie odpowiedziałeś na pytanie. Czy wszyscy, jak dla ciebie, jesteśmy zarówno ateistami, jak i wierzącymi?

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pt mar 09, 2012 15:40
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Nie można też wierzyć! A jak ktoś nie wierzy to jest ateistą, czyż nie? CBDO.

Wszyscy na pewno są w jakimś stopniu ateistami, natomiast nie wszyscy są wierzący. Oczywiście jeśli chodzi o stan faktyczny, a nie definicje i uznania jakichś podejrzanych organizacji. Chodzi także o wiarę w istoty boskie (teizm), a nie wiarę w najróżniejsze rzeczy.
Ty jesteś w 99% ateistą, a ja w 100%. Ty jesteś też wierzący (w wybranego boga), a ja nie wierzę w żadnego.

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


Pt mar 09, 2012 15:48
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16043
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Jajko napisał(a):
Nie można też wierzyć! A jak ktoś nie wierzy to jest ateistą, czyż nie? CBDO


Nie można ani wierzyć, ani nie wierzyć - w ogóle się nie można do zagadnienia odnieść. W związku z tym dziecka zaraz po urodzeniu nie można nazwać ani wierzącym, ani ateistą.

Cytuj:
Wszyscy na pewno są w jakimś stopniu ateistami, natomiast nie wszyscy są wierzący.


Nie rozumiem. Jeżeli ktoś jest w jakimś stopniu ateistą, to, zgodnie z twoim rozumieniem, w pozostałym zakresie powinien być wierzący. Czyż nie?

Cytuj:
Ty jesteś w 99% ateistą, a ja w 100%.


A przed chwilą powiedziałeś, że nie ma stuprocentowych ateistów, ani zresztą stuprocentowych kogokolwiek :(

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pt mar 09, 2012 15:53
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Cytuj:
Nie można ani wierzyć, ani nie wierzyć - w ogóle się nie można do zagadnienia odnieść. W związku z tym dziecka zaraz po urodzeniu nie można nazwać ani wierzącym, ani ateistą.


Moim zdaniem można. Dziecko NIE WIERZY, jest więc niewierzące, a więc jest ateistą, bo ateista to osoba, która nie wierzy w bogów (jedna z definicji). Nie jest powiedziane, że ma świadomie odrzucać ideę istnienia bogów. No chyba, że na taką definicję się zgodzimy.

Cytuj:
Nie rozumiem. Jeżeli ktoś jest w jakimś stopniu ateistą, to, zgodnie z twoim rozumieniem, w pozostałym zakresie powinien być wierzący. Czyż nie?


Dokładnie tak.

Cytuj:
A przed chwilą powiedziałeś, że nie ma stuprocentowych ateistów, ani zresztą stuprocentowych kogokolwiek :(


Gdzie powiedziałem, że nie ma stuprocentowych ateistów??

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


Pt mar 09, 2012 16:01
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16043
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Jajko napisał(a):
Dziecko NIE WIERZY, jest więc niewierzące, a więc jest ateistą, bo ateista to osoba, która nie wierzy w bogów (jedna z definicji).


No to w takim razie kwiatek i drzewo też są ateistami, bo przecież nie wierzą w bogów, a nikt nie powiedział, że trzeba nie wierzyć świadomie żeby być ateistą :o

Cytuj:
Dokładnie tak.


No to w jaki sposób ktoś może nie być wierzącym? :o

Cytuj:
Gdzie powiedziałem, że nie ma stuprocentowych ateistów??


Oj Jajko.. Pt mar 09, 2012 10:49

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pt mar 09, 2012 16:06
Zobacz profil
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Johnny99 napisał(a):
Cytuj:
Choćby po prostu miłość i szacunek do tej bliskiej mi osoby.


Ależ proszę bardzo. W końcu nawet Elizabeth Bennett z "Dumy i uprzedzenia" można kochać (sam przez to przeszedłem :oops: ).

I Ty to porównujesz do wspomnianej przeze mnie miłości do realnego, bliskiego człowieka, członka rodziny? Musisz być strasznie płytki, czy emocjonalnie upośledzony. Albo nie wiem co jeszcze... :?


A do reszty odnosić się nie będę, bo to zupełnie bez sensu. Każda "dyskusja" z Tobą to tylko przepychanki słowne, które do niczego nie prowadzą. Masz totalnego hopsia na punkcie ateizmu i ateistów, i w żadnym innym kontekście nie potrafisz o niczym rozmawiać. W dodatku w kółko pleciesz to samo. Poza tym do tej pory chyba nawet nie zarejestrowałeś faktu, że ja ateistką nie jestem... :|

W każdym razie, mnie na coś takiego szkoda czasu i brak ochoty. Chętnie powrócę do dyskusji, jak tylko wróci ona na swoje tory - katolicki pogrzeb dla apostatów (bycie apostatą nie jest jednoznaczne z byciem ateistą – to tak dla Twojej wiedzy).


Pt mar 09, 2012 16:14
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 25, 2008 21:42
Posty: 16043
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Vi napisał(a):
I Ty to porównujesz do wspomnianej przeze mnie miłości do realnego, bliskiego człowieka, członka rodziny?


Ten człowiek w chwili śmierci wg ateistów przestaje być realny. Więc już nie jest realny. Nie istnieje. Nie ma go. Całkowicie go nie ma. Jest tak samo nierealny, jak Elizabeth Bennett albo Potwór Spaghetti. Ot i wszystko. Ja wiem, że to brzmi strasznie, dołująco itd. Cóż, zwróć się do jakiegoś ateisty, on ci wyjaśni, że nawet jeśli to brzmi okrutnie, to trudno, taka jest prawda i trzeba mężnie stawić jej czoła.

Cytuj:
Masz totalnego hopsia na punkcie ateizmu i ateistów, i w żadnym innym kontekście nie potrafisz o niczym rozmawiać.


Potrafię rozmawiać o wielu rzeczach bez kontekstu ateizmu, przejrzyj sobie forum. Owszem, najwięcej piszę o ateizmie i ateistach, a to z tego powodu, że jest to główny cel mojego pobytu na tym forum, czego nigdy nie ukrywałem. I tyle. Nie udzielam się np. na żadnym forum ateistycznym - a gdybym miał "totalnego hopsia" na punkcie ateizmu i ateistów, to pewnie bym się nie powstrzymał :-D

Cytuj:
W dodatku w kółko pleciesz to samo.


A co ja poradzę, że ciągle muszę coś powtarzać albo prostować :(

Cytuj:
Poza tym do tej pory chyba nawet nie zarejestrowałeś faktu, że ja ateistką nie jestem... :|


Oczywiście że zarejestrowałem. Z czego wnioskujesz, że nie zarejestrowałem? To prędzej ty nie zarejestrowałaś mojego pytania, które ci zadałem po twojej deklaracji w tej kwestii (Pt mar 09, 2012 13:24).

Cytuj:
bycie apostatą nie jest jednoznaczne z byciem ateistą – to tak dla Twojej wiedzy


No coś podobnego, w życiu bym nie przypuszczał.

_________________
I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: "Jestem młodzieńcem", gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. (Jr 1, 6-8)


Pt mar 09, 2012 16:22
Zobacz profil
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Podejrzewam ze jeśli chodzi o pogrzeb dla apostatów to Kościołowi chodzi o KASE. Dla KK nie jest ważne kto umiera,ważne aby rodzina opłaciła księdza. Takie są realia
Podam przykład:
Rok temu zmarła siostra mojej babci. O księżach miała jaknajgorsze zdanie, do kościoła chodziła jedynie od "wielkiego dzwonu", miała kontowersyje poglądy feministyczne.
Jednak na jej pogrzebie było aż dwóch księży. Jej rodzina po prostu odpowiednio zapłaciła aby pokazać się ludziom.


Pt mar 09, 2012 16:23
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lut 23, 2009 22:34
Posty: 10131
Lokalizacja: Pierdzisłąwice
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Johnny:

Rzeczywiście, powiedziałem, że stuprocentowych ateistów nie ma, i to był błąd, tym większy że sam się za takowego uważam. Nie wiem dlaczego tak napisałem.

Podtrzymuję zatem swe zdanie, że każdy jest w jakimś stopniu ateistą, ale nie każdy jest wierzącym (w bogów), bo stuprocentowy ateista wierzy w zero procent bogów.

Mykitos:

Trzeba tylko zauważyć, że to rodzina chciała się pokazać, a Kościół jej raczej do tego nie zmuszał. Kościół jedynie skorzystał na takiej a nie innej (małomiasteczkowej) mentalności (dulszczyźnie).

_________________
Z zarozumialcami i debilami nie rozmawiam...
no chyba że zrobię edukacyjny wyjątek


Pt mar 09, 2012 17:05
Zobacz profil
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Jajko napisał(a):
Mykitos:

Trzeba tylko zauważyć, że to rodzina chciała się pokazać, a Kościół jej raczej do tego nie zmuszał. Kościół jedynie skorzystał na takiej a nie innej (małomiasteczkowej) mentalności (dulszczyźnie).

Niekoniecznie. Sama ta siostra babci za życia mówiła (pamiętam to) że jak umrze to na swoim pogrzebie nie chce aby byli cwaniacy odziani w sukienki i firanki.
Ponadto nie była w małej miejscowości tylko w Poznaniu


Pt mar 09, 2012 17:23
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07
Posty: 8168
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
Jajko napisał(a):
Wszyscy na pewno są w jakimś stopniu ateistami
Wróć do mojego postu, który zalinkowałem wcześniej
i nie używaj tego tandetnego rozumowania,
że każdy jest ateistą, a tylko różni się ilośćią bogów, w których nie wierzy.
Ateista nie może wierzyć w jakiegokolwiek boga, bo inaczej nie jest ateistą.
Jeśli ktoś wierzy w jakiegoś Boga, to już jest wierzący,
a jeśli nie wierzy w innych bogów, to nie nazywa się go przez to niewierzącym.
Zrozum to, bo tworzą się przez to krocie stron o niczym.
No chyba że o tym, żeby wytłumaczyć ci, że się mylisz.
Jajko napisał(a):
Podtrzymuję zatem swe zdanie, że każdy jest w jakimś stopniu ateistą, ale nie każdy jest wierzącym (w bogów),
bo stuprocentowy ateista wierzy w zero procent bogów.
Jeśli ktoś nie prezentuje niewiary w stosunku do 100% bogów, to nie jest ateistą,
tak jak dziewczyna, która nie ma za sobą 0 stosunków, nie jest dziewicą.
Nie w połowie, nie w jednej trzeciej - wcale.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)

Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna.
(Weatherby Swann)

Ciemny lut to skupi.
(Bardzo Wielki Elektronik)


Pt mar 09, 2012 17:31
Zobacz profil

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 17:58
Posty: 226
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
@Elbrus
tak jak dziewczyna, która nie ma za sobą 0 stosunków, nie jest dziewicą.
Nie w połowie, nie w jednej trzeciej - wcale.


A po stosunku oralnym, jest dziwicą czy nie?

_________________
Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu - Ja, Pan.


Pt mar 09, 2012 17:39
Zobacz profil
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
mykitos napisał(a):
Podam przykład:
Rok temu zmarła siostra mojej babci. O księżach miała jaknajgorsze zdanie, do kościoła chodziła jedynie od "wielkiego dzwonu", miała kontowersyje poglądy feministyczne.
Jednak na jej pogrzebie było aż dwóch księży. Jej rodzina po prostu odpowiednio zapłaciła aby pokazać się ludziom.

mykitos napisał(a):
Jajko napisał(a):
Mykitos:

Trzeba tylko zauważyć, że to rodzina chciała się pokazać, a Kościół jej raczej do tego nie zmuszał. Kościół jedynie skorzystał na takiej a nie innej (małomiasteczkowej) mentalności (dulszczyźnie).

Niekoniecznie. Sama ta siostra babci za życia mówiła (pamiętam to) że jak umrze to na swoim pogrzebie nie chce aby byli cwaniacy odziani w sukienki i firanki.
Ponadto nie była w małej miejscowości tylko w Poznaniu

Mój Tata miał świecki pogrzeb, poprowadzony przez mistrza ceremonii pogrzebowej (na ile da się w ogóle w takich kategoriach oceniać pogrzeb bliskiej osoby, to była to najlepiej, najładniej i najbardziej profesjonalnie poprowadzona tego typu ceremonia, na jakiej byłam). Jego stanowisko i zdanie na temat księży i kościoła, też było znane w rodzinie od dawna. To, że absolutnie nie życzy sobie duchownego na pogrzebie, również. Ale gdyby to nie w moich rękach leżało zorganizowanie tego pogrzebu, i gdybym nie dopilnowała tego, by był on właśnie taki, jestem pewna, że byłoby tradycyjnie, z księdzem. Rodzice Taty zawsze byli wierzący (chociaż Babcia niezależnie od swojej wiary, jest też po części antyklerykałem. I ma ku temu dobre powody ;) ), w dodatku brat Dziadka był księdzem. Dla rodziny ze strony Dziadka pogrzeb niekatolicki był raczej trudny do przełknięcia. Do tego stopnia, że Dziadek nie pojawił się na tym pogrzebie. Nie pochował własnego syna :|
Czy to była kwestia mentalności małomiasteczkowej? Nie wiem. Faktem jest, że pochodził ze wsi i na pewno taka mentalnie była Jego rodzina. Ale sam od czasów studiów mieszkał już w dużym mieście i do tego był wykształconym człowiekiem. I – chociażby z racji wykonywanego zawodu – nie żaden "ciemnogród". Ale tu jednak... postąpił tak :|
Nie potrafię takich postaw zrozumieć. I przeraża, i smuci, mnie to, że dla niektórych takie względy są ważniejsze niż najbliżsi ludzie :-(


Pt mar 09, 2012 18:15

Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36
Posty: 2041
Post Re: Katolicki pogrzeb dla apostatów.
ja cię chciałam Jajko poinformować że koszt pogrzebu świeckiego i katolickiego jest prawie taki sam, bo tak naparwdę najdrozszy jest nagrobek (a nagrobki czy trumny tak samo mają apostaci, koszt kremacji też jest pewnie niemały). Róznicę stanowi wyłącznie ofiara dla księdza które jest drobiazgiem w stosunku do całościowego kosztu. W Polsce ZUS wypłaca tak zwany zasiłek pogrzebowy, wiec skromny pogrzeb rodzina może zorganizować spokojnie w tej kwocie nic nie dokładając, nie obejmie to jedynie kosztu nagrobka- tu juz ceny zaczynają się od kilku tysięcy złotych, i jest to normalna rynkowa wartość jak każdy inny zakup. Organizowałam ostatnio pogrzeb wprawdzie kilka lat temu, więc moze ceny się zmieniły, ale to co daliśmy księdzu to były grosze w stosunku to całości.

My z kolei mieliśmy odwrotny problem kiedyś organizujac pogrzeb człowieka o którym wiedziałam że wierzył w Boga i że chciałby pogrzebu katolickiego- ale z racji rozmaitych zawirowań życiowych różnie w jego życiu bywało, był okres że nie przyjmował kolędy, nie pokazywał się specjalnie w kościele. I ksiądz z jego parafii nie był chętny do pogrzebu katolickiego (uważam że niesłusznie, najbliższa rodzina zaświadczała że zmarły był wierzący)- za to bez problemu poprowadził pogrzeb ksiądz z innej parafii.

uważam że w kwestii pogrzebu nalezy szanować wolę zmarłego i jeśli był niewierzący pogrzeb powinien być świecki. Jeśli zmarły nie wyraził żadnej woli, rodzina powinna postąpić według swojej najlepszej wiedzy- przecież najbliżsi wiedzą czy ktoś był wierzący.

_________________
Ania


Pn mar 12, 2012 14:29
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL