Wierzący ale nie praktykujący
Autor |
Wiadomość |
malakaj
Dołączył(a): N paź 30, 2011 21:48 Posty: 59
|
 Wierzący ale nie praktykujący
Moje pytanie czy jest coś takiego jak wierzący ale nie praktykujący??Przecież w głębi duszy człowiek może wiedzieć,że bóg istnieje i to wystarcza moim zdaniem.Inni zaś twierdzą że wiara bez praktyki niema sensu...Spytałem się księdza czy jest coś takiego to odpowiedział "To tak jakby być alkoholikiem i nie pić alkoholu bez sensu" Należy wytłumaczyć sobie pojęcie "wiara",żeby uświadomić sobie na czym ona polega.Wielu ludzi sądzi,że żeby być wierzącym trzeba chodzić do kościoła ale ja uważam że żeby być wierzącym trzeba wierzyć i to wystarcza.
_________________ If you do not understand science is a religion for you
|
N lip 15, 2012 13:58 |
|
|
|
 |
Andy72
Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17 Posty: 9025
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
A co gdy ktoś praktykujący a nie wierzący?
_________________ Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14
|
N lip 15, 2012 14:04 |
|
 |
Wilczyca85
Dołączył(a): Wt lis 01, 2011 19:19 Posty: 27 Lokalizacja: Piaseczno, Mazowieckie
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
To hipokryzja, moim zdaniem i nie chcę obrażać nikogo ale trochę to dla mnie bez sensu, branie ślubu w kościele do którego ktoś chodzi tylko z koszyczkiem. W drugą stronę - na początku tak o sobie mówiłam ale tratując sprawę nawet ambicjonalnie - powinnam. Teraz znajduję radość w praktykowaniu. Pamiętajcie, idziemy do Boga, bardziej niż do pomieszczenia z sąsiadami itp. 
|
N lip 15, 2012 14:14 |
|
|
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
Wilczyca85 napisał(a): Teraz znajduję radość w praktykowaniu. Pamiętajcie, idziemy do Boga, bardziej niż do pomieszczenia z sąsiadami itp.  a może idziemy do owieczek bożych w wilczym przebraniu wybacz, ale czasem nie mogę pojąc tego dlaczego ludzie dobierają sobie takie, a nie inne obrazki do profilu..ale spoko, twój mi nie przeszkadza, tak tylko zagaduje, bo mnie to ciekawi..
|
N lip 15, 2012 14:21 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
Andy72 napisał(a): A co gdy ktoś praktykujący a nie wierzący? Mam znajomego, który określa siebie tym terminem praktykujący, niewierzący. Co niedzielę na 7 rano do kościoła na mszę uczęszcza.
|
N lip 15, 2012 14:41 |
|
|
|
 |
Andy72
Dołączył(a): N sie 07, 2011 18:17 Posty: 9025
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
A po co ?
_________________ Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa.Gal 6:14
|
N lip 15, 2012 14:50 |
|
 |
Elbrus
Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07 Posty: 8229
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
viewtopic.php?f=27&t=20549 - Jestem wierzący a nie praktykujący viewtopic.php?f=4&t=27819 - Katechetka ma racje? Andy72 napisał(a): A co gdy ktoś praktykujący a nie wierzący? viewtopic.php?f=11&t=23150 - Ateista na mszy viewtopic.php?f=46&t=23316 - ateista w kościele - optymizm czy powód do zgorszenia?
_________________ The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him. (Proverbs 18:17)
Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna. (Weatherby Swann)
Ciemny lut to skupi. (Bardzo Wielki Elektronik)
|
N lip 15, 2012 14:52 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
Andy72 napisał(a): A po co ? Poprostu lubi. Przyzwyczaił sie i juz tak chodzi. Twierdzi, że niedziela bez wizyty w kościele nie jest niedzielą, to odróżnia jakoś ten dzień od pozostałych i wogóle lubi posłuchać kazań.
|
N lip 15, 2012 15:01 |
|
 |
Login2
Dołączył(a): N sty 23, 2011 11:09 Posty: 916
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
Cytuj: Wielu ludzi sądzi,że żeby być wierzącym trzeba chodzić do kościoła ale ja uważam że żeby być wierzącym trzeba wierzyć i to wystarcza. Powiem ci tak. Wiara wg Biblii to jest coś innego niż "uważam, że Bóg istnieje". Cały problem polega na tym, że u nas mamy jedno słowo "wiara" określające 2 stany ducha. Wierzę może oznaczać- "uważam, że coś ma miejsce" np. że Bóg istnieje. Wierzę może także oznaczać "wierzę komuś,w coś,w kimś pokładam nadzieję" np. że Bóg mówi prawdę. Nie wiem czy znasz angielski ale tam to ładnie widać bo obrazują to dwa różne słowa. 1) Believe 2) Faith U nas jedno i drugie tłumaczy się na wiara. Z tym, że kiedy w Biblii mowa o wierze zawsze jest to w kontekście słowa "FAITH". W byciu wierzącym nie chodzi o to, że uznaje się "Bóg istnieje", ale o to żeby podporządkować swoje życie tej prawdzie. Jeśli być wierzącym oznacza dla ciebie wiarę w to, że Bóg istnieje to twa wiara nie różni się od tej jaką reprezentuje Szatan i Demony. Nawet więcej bo one wierzą i drżą, a ty masz to gdzieś  Także są w swej wierze bardziej wiarygodne niż ty. Wiesz co? Chcesz sprawdzić czy jesteś wierzący? Obejrzyj ten filmik i sprawdź siebie w świetle tego co głosi ten człowiek. A najlepiej byłoby jakbyś sięgnął po Nowy Testament! http://www.youtube.com/watch?feature=iv ... LAefsOz0kA
|
N lip 15, 2012 15:10 |
|
 |
Wilczyca85
Dołączył(a): Wt lis 01, 2011 19:19 Posty: 27 Lokalizacja: Piaseczno, Mazowieckie
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
mkb napisał(a): Wilczyca85 napisał(a): Teraz znajduję radość w praktykowaniu. Pamiętajcie, idziemy do Boga, bardziej niż do pomieszczenia z sąsiadami itp.  a może idziemy do owieczek bożych w wilczym przebraniu wybacz, ale czasem nie mogę pojąc tego dlaczego ludzie dobierają sobie takie, a nie inne obrazki do profilu..ale spoko, twój mi nie przeszkadza, tak tylko zagaduje, bo mnie to ciekawi.. Nie szukaj dziury w całym zwłaszcza tam, gdzie jej nie ma  Św Franciszek i wilk z Gubbio. Św Franciszek włożył pracę w jego oswojenie i przełamał schemat. Mi się to podoba, wykonał pracę, jakiej nikt z Gubbio wcześniej się nie podjął. A, że jestem gdzieś na początku rozwoju w KK, genezę nicka uważam za jak najbardziej na miejscu, bo to taki wyczyn na początek. 
|
N lip 15, 2012 15:17 |
|
 |
Login2
Dołączył(a): N sty 23, 2011 11:09 Posty: 916
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
To ciekawe co myśli mkb o avatarze elbrusa.
|
N lip 15, 2012 15:33 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
Ciekawe, kto taką bzdurę wymyślał?! Każdy praktykuje to w co wierzy! Wiara, jest to przekonanie osoby, że przedmiot wiary istnieje, mimo niemożności sprawdzenia tego. Są różne wiary, ale najważniejsza wiara, to jest wiara religijna. Religia jest to światopogląd określający cel życia człowieka, oparty na wierze co jest przyczyną i źródłem zaistnienia świata materialnego, na wierze, gdyż poznanie tego jest niemożliwe. Bez założenia, jak powstał świat materialny, nie da się określić celu życia, bo inny będzie cel życia, gdy założymy, że świat stworzył Bóg, a inny, gdy złożymy że sam powstał z niczego. Każdy człowiek, który wyznaje jakąś religię, to ją praktykuje! Ta brednia, jak podejrzewam, wzięła się z tego, że religia chrześcijańska została sprowadzona do chodzenia do kościoła, a to może nawet Urban, albo Nergal, ale to w najmniejszym stopniu nie oznacza, że oni praktykują religię chrześcijańską. Praktykowanie chrześcijaństwa, to wola przestrzegania Przykazań Bożych i bycia miłosiernym. Chodzenie do kościoła jest tylko częściowym wypełnieniem Trzeciego Przykazania. Ludzie! Kiedy zaczniemy zastanawiać się, co znaczą poszczególne słowa i zaczniemy mówić "tak-tak, nie-nie"? To już nie jest mowa, tylko jakieś bredzenie!
|
N lip 15, 2012 15:44 |
|
 |
Elbrus
Dołączył(a): Pt lis 27, 2009 14:07 Posty: 8229
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
Login2 napisał(a): Nie wiem czy znasz angielski ale tam to ładnie widać bo obrazują to dwa różne słowa.
1) Believe 2) Faith
U nas jedno i drugie tłumaczy się na wiara. W 1) powinno być raczej 'Belief' (bo 'Belive' to czasownik).
_________________ The first to plead is adjudged to be upright, until the next comes and cross-examines him. (Proverbs 18:17)
Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna. (Weatherby Swann)
Ciemny lut to skupi. (Bardzo Wielki Elektronik)
|
N lip 15, 2012 15:53 |
|
 |
Anonim (konto usunięte)
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
List do Boga od wierzącego niepraktykującego. Boże wierzę że gdzieś tam sobie istniejesz i pewnie po śmierći Cię spotkam, ale weż mnie zostaw w spokoju, wolę się trzymać poki co zdaleka od Ciebie. Tylko w razie czego nie zapomnij że wierzyłem w to że gdzieś tam sobie istniałeś, może jeszcze kiedyś zapukam do Twych drzwi. W istocie ateizm to definitywne wyparcie się Boga, mówisz do Boga ,,nie'' i niczego też nie oczekujesz, natomiast wierzący niepraktykujący mówi Bogu to samo ,,nie'' co ateista tyle że próbuje zostawić sobie dziurę w płocie na wszelki wypadek gdyby trzeba było uciekać. Oczywiście ateista swojego ,,nie'', nie mówi z postawy odwagi, ale z jakiej postawy to samo ,,nie'' mówi wierzący nie praktykujący, coś tam próbujący dopisać małym druczkiem tak na wszelki wypadek. Taka róznica mi się nasuwa między ateistą a ,,wierzącym niepraktykującycm''. I ateista i ,,wierzący niepraktykujący'' są daleko od Boga, mówiąc Bogu to samo ,,nie'', jednak wydaje mi się że łatwiejszy powrót do Boga ma ten drugi, uciekający przez tą dziurę w płocie. Ateista jednak na drodze powrotnej musi przeskoczyć mór który sam wybudował. ,,Wierzący nie praktykujący'', można by zapytać w co wierzący, w Jezusa,jego miłość, ofiarę życia, zmartwychwstanie, jego słowa, nakazy, jego Kościół, sakramenty, itd itd. Czy też może wierzący w jakiś własny twór, gdzie wybiera się tylko to z nauk Jezusa, co odpowiada własnemu upodobaniu i własnej pysze. Wierzący niepraktykujący, to człowiek nie rozumiejący własnej wiary, jej prawdziwego sesnu i jej istoty, bo jak można inaczej powiedzeć kiedy taka osoba uważa się za wyznawcę Jezusa, a jednocześnie twierdzi że do Kościoła chodzić nie trzeba, bo pusta wiara mu wystarczy. Wierzący a jednak niewiedzący i nie rozumiejący czym jest Msza Św., że tam przelwa się Przenaświętsza Krew Jezusa, ta sama która została przelana na Golgocie, że na kązdej Mszy Św. odbywa się ofiara Jezusa za ludzi. Wierzący i odrzucający miłość Boga w sakramentach, nie rozumiejąc jak wielki to dar od Boga. No coż, mogę powiedzieć że każdy z nas musi w tej wierze, poznawaniu Boga, miłosci dla niego wzrastać i każdy jest na innym etapie rozwoju duchowego. Jednak ,,wierzący niepraktykujący'' to nie wiara, a jedynie jej zalążek, na prawdziwe poznanie jej istoty, sensu i przeżywania z miłością. Bóg na Ciebie czeka, przyjdz do niego przez otwarte dzrzwi, a tymi dzrzwiami na ziemi jest Kościół Jezusa i jego sakramenty. Bo jeżli ktoś Ci powie że do osiągnięcia pełnej wiary wystarczy sama modlitwa i Pismo Św., a Kościół, Mszy Św. i Święte Sakramenty są nie potrzebne, wiedz że to kłamstwo, bo bez tych rzeczy nasza wiara i rozwuj duchowy jest bardzo zubożony.
|
N lip 15, 2012 15:54 |
|
 |
WIST
Dołączył(a): Pt lis 17, 2006 18:47 Posty: 12979
|
 Re: Wierzący ale nie praktykujący
malakaj Jak dla mnie to gra słów. Zależy od perspektywy w krótej się to sformułowanie rozważa. Dla mnie zawsze znaczyło to postawę prezentowaną przez wielu ludzi identyfikujących się z katolicyzmem, mówiących o sobie wierzący, ale nie praktykujący tzn uczestnictwa i przeżywania Mszy św. itd. W praktyce była to odpowiedz i próba usprawiedliwienia się wobec paradoksu, gdzie człowiek nie przyznaje się do nie bycia katolikiem, ale zarazem nie robi wielu rzeczy, które wskazywały by na jego katolicką wiarę. Perspektywa jest zatem katolicka. Taki jest kontekst i w nim faktycznie nie ma sensu jeśli rozumiemy to sformułowanie dosłownie. Albo jestem katolikiem co automatycznie oznacza wiarę i praktykę, albo nie jestem. To co Ty uważasz, to już inny kontekst. Każdy może mieć swój, przez co powstają różne opinie. Nie ma wtedy podstawy do wzajemnego zrzumienia. Trzeba poprostu trzymać się sensu i kontekstu w jakim to sformułowanie funkcjonuje inaczej każdy może po swojemu rozumieć problem, ale do niczego to nie prowadzi, a jedynie fałszuje sens.
_________________ Pozdrawiam
WIST
|
N lip 15, 2012 22:13 |
|
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|