Quantcast
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 24, 2024 9:32



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Zrozumieć OJCZE NASZ ... 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Staram się zrozumieć tę modlitwę. Rozważam ... i błądzę ...
Ośmielę się napisać coś na temat poszczególnych fragmentów. Liczę na pomoc w zgłębieniu treści.

Ojcze nasz ...
Ojcze, Rodzicielu tj. Osobo, która dałaś początek istnieniu. Istnieniu świata. A mojemu? Wszak moje poczęcie nie było nadprzyrodzone. Ale podejrzewam, że Ojciec stworzył mnie w jakiejś formie na samym początku. Stwarzając Adama, stworzył mnie. Tj. moją duszę. Która, gdzieś, gdzie sobie nie wyobrażam, czekała na moment poczęcia. Na rozpoczęcie samodzielnego rozwoju. Wtedy rozpoczęła pojmowanie świata, a następnie udoskonalenie go. Wprawdzie we wstydliwie nikłym zakresie. Ale starania czyni.
Ojcze nasz ... - Ojcze, a zarazem i Matko, Rodzicu - Boże, który stworzyłaś życie. Życie ludzkie.
Dlatego zwę Cię Ojcem. Ojcem moim, Ojcem naszym. Także Ojcem tych, którzy zaprzeczają Twojemu ojcostwu. Jesteś od zawsze także Ojcem tych, którzy uważają się za mądrzejszych od Ciebie i za doskonalszych. Jesteś Początkiem, tak jak ojciec, który nasienie dał. I jesteś Końcem, który przyjmie mnie i nas z powrotem.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Śr wrz 09, 2015 14:12
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 06, 2015 10:22
Posty: 630
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Ładnie opisane, to jest początkowy fragment, chociaż można by mieć parę wątpliwości.
Zasadnicza kwestia jest taka, że Boga Ojca do końca nikt nie jest w stanie poznać, bo co to byłby za Bóg jakby dał siebie do końca poznać stworzeniu. To wynika z definicji, natomiast najważniejsze jest to, że Bóg jest Dobry i jest Miłością :) Kocha nas bezgranicznie mimo naszej grzeszności, ta wspaniała modlitwa ufności i zawierzenia podkreśla fakt tego, że troszczy się o nas bezgranicznie i jest też prośbą.

_________________
Warto zerknąć: Egzorcyzmy | Mamre | Różaniec | Modlitwy i życiorysy świętych | Życie wieczne


Śr wrz 09, 2015 14:55
Zobacz profil
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Idący napisał(a):
podejrzewam, że Ojciec stworzył mnie w jakiejś formie na samym początku. Stwarzając Adama, stworzył mnie. Tj. moją duszę. Która, gdzieś, gdzie sobie nie wyobrażam, czekała na moment poczęcia.
Nie wiem, jakiego jesteś wyznania, ale ostrzegam: idea preegzystencji dusz, istnienia duszy ludzkiej przed poczęciem, została potępiona jako heretycka już w starożytności (drugi sobór konstantynopolitański, 553).


Śr wrz 09, 2015 15:04
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sie 21, 2008 19:19
Posty: 12722
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Polecam http://liturgia.wiara.pl/doc/2576938.Do ... y-Panskiej

_________________
Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony


Pt wrz 11, 2015 10:05
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Ojcze nasz, któryś jest w niebie ...
Ojcze, który jesteś. Jesteś ... Właśnie. CO to znaczy w niebie? W jakimś miejscu? W jakieś rzeczywistości? Sądzę, że raczej to drugie. Nie wyobrażam sobie, aby Bóg mógłby być zamknięty w jakimkolwiek miejscu. Wydaje mi się, że dotyczy to jakiegoś stanu, który jest całkowicie poza naszymi możliwościami poznawczymi.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, czyli w Miłości. Ale jeśli Bóg jest wszędzie, to może jest tu i teraz, ale w rzeczywistości, której nie dostrzegam?
Niezależnie od tego traktuję to jako precyzyjniejsze określenie Tego, do Którego się zwracam z modlitwą. W odróżnieniu od ojca ziemskiego. Przestaję szukać miejsca, gdzie niebo jest. Ale staram się szukać Boga, bo tam niebo jest.
Czy niebo może być w nas? We mnie? A może po prostu jest, tylko trzeba je dostrzec, uwypuklać, podkreślać swoim postępowaniem i postawą?
Myślę też czasem, że oznacza to: Ojcze, który jesteś nieskończenie doskonały. Ojcze, który jesteś moim celem. Latarnią wyznaczająca kierunek zagubionemu.
Jeśli tak, jeśli jeden kierunek dla wszystkich, to czemu nie zawsze kieruję się ku Światłu? Ale jeden kierunek wyobrażam sobie jak latarnię świecącą wokół. Choć każdy dąży, to kazy idzie w inną stronę. Tak jak ludzie podążający za igłą kompasu, ale zbliżający się do bieguna z różnych stron świata. Mamy różne kierunki, ale są one zbieżne. Błądzimy. A czem blask Jedynego Światła odbija się od różnych przedmiotów i odblask ten błędnie przyjmujemy za Źródło. I błądzimy.
Modlę się, Ojcze, który jesteś w niebie prowadź nie, nadawaj kierunek. Spraw abym podążał ku niebu.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Pt wrz 11, 2015 21:01
Zobacz profil
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Idący napisał(a):
Ojcze nasz ... - Ojcze, a zarazem i Matko, Rodzicu - Boże, który stworzyłaś życie. Życie ludzkie.


Nazwanie w tej modlitwie Boga "naszym Ojcem, który jest w niebie" budzi u mnie świadomość bycia Jego dzieckiem i dzieckiem nieba, a także rozpoznanie w innych ludziach moich braci i sióstr, czyli bycia z nimi jednym, pochodzacym od "Ojca w niebie" rodzeństwem. Powoduje to we mnie uczucie pokory - w stosunku do Niego i Jego wielkiego dzieła, a jednocześnie poczucie własnej, "tajemniczej" wartości, a nawet częściowo odziedziczonej po nim wielkości ..


Pt wrz 11, 2015 21:42
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 06, 2015 10:22
Posty: 630
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
dróżka napisał(a):
Idący napisał(a):
Ojcze nasz ... - Ojcze, a zarazem i Matko, Rodzicu - Boże, który stworzyłaś życie. Życie ludzkie.


Nazwanie w tej modlitwie Boga "naszym Ojcem, który jest w niebie" budzi u mnie świadomość bycia Jego dzieckiem i dzieckiem nieba, a także rozpoznanie w innych ludziach moich braci i sióstr, czyli bycia z nimi jednym, pochodzacym od "Ojca w niebie" rodzeństwem. Powoduje to we mnie uczucie pokory - w stosunku do Niego i Jego wielkiego dzieła, a jednocześnie poczucie własnej, "tajemniczej" wartości, a nawet częściowo odziedziczonej po nim wielkości ..


Twoje rozumowanie idzie w dobrym kierunku, jesteśmy stworzeniu na podobieństwo Boga Najwyższego i mamy w sobie cząstkę z Jego boskości niejako - duszę nieśmiertelną, którą powinniśmy kochać Go :) Bóg jest naprawdę Dobry, owszem, szkoda że tak wiele osób Go rani swoim zachowaniem i nie współpracuje z łaską uświęcającą, żeby iść drogą świętości.

_________________
Warto zerknąć: Egzorcyzmy | Mamre | Różaniec | Modlitwy i życiorysy świętych | Życie wieczne


So wrz 12, 2015 9:31
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
... święć się IMIĘ TWOJE ...
Dwa aspekty: co to znaczy imię? i co to znaczy święć się?
Dla mnie oznacza to nakaz okazywania szacunku Bogu. Szacunku wszystkiemu co związane z Bogiem. Imię, dla ówczesnych Żydów, jednoznaczne było z samą osobą. Imię określało osobę. Jednak czuję, że nie chodzi to o samą formę. Nawet więcej, jestem przekonany, że chodzi o treść. Dlatego czczę wszelkie imiona Boga. Staram się zawsze zwracać do Niego z atencją. Jak do kochającej matki lub ojca.
Imię nie kreuje osoby. To osoba kreuje imię. Dlatego nie uważam, aby jedynie Jahwe, miało być czcią otoczone. Bóg jednako odbiera wezwania, gdy zwracam się Ojcze, Panie, Stworzycielu itd. Bo to zawsze jest On.
... święć się IMIĘ TWOJE ... kojarzy się z przykazaniem, zakazem wzywania Boga bez potrzeby. Zauważyłem, że osoby często wykrzykujące: Boże, Jezu, Matko Święta itp. są zwykle osobami niewierzącymi wyrosłymi w tradycji katolickiej. Co gorsza, wśród nich trafiam na księży.
... święć się IMIĘ TWOJE ... - to także "noszenie" tego w sobie. Zawsze. W każdej sytuacji. Bóg mój zawsze jest przy mnie. Staram się "święcić" imię Jego dyskretnie akcentując Jego rolę w życiu moim i całego świata. Także ateistów, niewierzących, agnostyków, komunistów, nazistów, satanistów i niestety wielu innych.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Śr wrz 16, 2015 11:23
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
... przyjdź królestwo TWOJE ...
Z tym mam problem. Z królestwem na ziemi. Chociaż można inaczej. To jest tylko (a zarazem AŻ) wezwanie, do jego budowy. Nakaz, abym każdym swoim słowem i czynem je budował. Ale jak, skoro jestem ułomnym człowiekiem? Moje słowa często są opacznie interpretowane. Moje intencje błędnie odczytywane. A skutki moich czynów nieraz są sprzeczne z zamierzeniami. Czy tam może wyglądać budowa? Nie wiem, czy bardziej buduję, czy burzę. Wiem, chcę, pragnę, staram się. I co z tego?

Czy można biernie pragnąć KRÓLESTWA BOŻEGO (tu, na ziemi)? Czy ma to jakąś wartość? I czy można pragnąć tego wbrew woli innych ludzi? Ludzi walczących z Bogiem, ludzi nienawidzących innych ludzi, wyznawców szatana? Jak wyobrazić sobie Królestwo Boże wspólnie z moimi bliźnimi z ISIS?

A może jest to żądania lub prośba o to, abym już się znalazła w tym królestwie. I to nie tu, ale tam? Tylko takie rozumowania na dwie strony. Jedna to chęć, aby to co tu, teraz trwa skończyło się jak najszybciej. Bo już chcę być tam. W wiecznym Królestwie Bożym? Czy może jest to tylko pokorna prośba o to, abym tam się znalazł, gdy czas mój się wypełni.

Właściwie to nie koniec. Mam więcej wątpliwości. A jak Ty myślisz?

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Pt wrz 18, 2015 9:09
Zobacz profil
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Ja myślę, że powinieneś pisać raczej tu:
http://spotkania.wiara.pl/Blogi


Pt wrz 18, 2015 23:56
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Cawilian napisał(a):
Ja myślę, że powinieneś pisać raczej tu:
http://spotkania.wiara.pl/Blogi


Być może. Jednak nie czuję się blogierem ani blagerem. Liczyłem na dyskusję. inne spojrzenia ...

Postaram się dokończyć, com zaczął. A potem ... Przyjrzę się temu, co sugerujesz.
W każdym razie, dzięki.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Pn wrz 21, 2015 13:28
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
... bądź Wola Twoja ...
(celowo tylko tyle, potem uzupełnię)
Czego dotyczy żądanie? Czy jest ono rezygnacją z własnej woli? Mam prawo tak uczynić.
Z pewnością jest to jakieś ograniczenie mojej woli. Chyba, że nie chodzi to o przyjęcie z góry BOZĘJ WOLI, tylko umiejętność jej odkrywania i zrozumienia. A dopiero następnie, przyjmowania jej, kierowania się nią. Ale takie postępowanie wymaga szeregu decyzji. Bóg nić nie zrobi za mnie. To ja muszę odnaleźć Jego wolę, usłyszeć Jego głos, zrozumieć i dopiero potem ZAAKCEPTOWAĆ. Następnie wykonać.
Nie wiem, czy nie będzie się powyższe kłócić z tym, co przyjdzie do głowy za niedługo.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Pn wrz 21, 2015 13:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 06, 2015 10:22
Posty: 630
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
Tak, rezygnacja z własnego "chce" na rzecz tego, co Bóg chce dla ciebie.

_________________
Warto zerknąć: Egzorcyzmy | Mamre | Różaniec | Modlitwy i życiorysy świętych | Życie wieczne


Śr wrz 23, 2015 11:15
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr wrz 09, 2015 13:51
Posty: 947
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
dominikbartlomiej napisał(a):
Tak, rezygnacja z własnego "chce" na rzecz tego, co Bóg chce dla ciebie.


Raczej nie. Dlaczego rezygnacja? A nie ubogacenie? Chodzi o to, aby chcieć. Chcieć dobra. Czy pragnienie dobra zubaża człowieka? Według mnie, nie.
Uważam, że nie należy ograniczać własnych pragnień, ale je właściwie kierunkować. Życie zgodne z wolą Bożą jest szczęściem. Prawda, czasem trudnym szczęściem. Np. Hiob. A jednak, mimo bólu, był szczęśliwy, bo miał swój skarb. Miał to, co najważniejsze. A na dodatek: finis coronat opus oraz finis et bonum idem est.

_________________
Wierzący chrześcijanin, w szczególności katolik to ktoś,
kto codziennie i permanentnie stara się być coraz lepszym.


Cz wrz 24, 2015 11:11
Zobacz profil

Dołączył(a): Cz maja 17, 2012 19:38
Posty: 43
Post Re: Zrozumieć OJCZE NASZ ...
http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIV-2.htm

Proponuję powyższą lekturę dla weryfikacji swoich poglądów lub ich ugruntowanie.


Cz wrz 24, 2015 12:22
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL